Gość: akacja IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 07:04 Myślę że jest to ogólno ludzki bunt przeciwko przemocy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: [B]B Re: PACYFIŚCI SERCA W DŁOŃ IP: *.polkomtel.com.pl 21.03.03, 10:40 Gość portalu: akacja napisał(a): > Myślę że jest to ogólno ludzki bunt przeciwko przemocy Ciekawe co by kazda pacyfka i pacyfek powiedzieli, gdyby Saddam uzyl swojej broni chemicznej lub biologicznej? BzT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gut Re: PACYFIŚCI SERCA W DŁOŃ IP: *.SBI.COM 21.03.03, 14:10 Gość portalu: [B]B napisał(a): > Gość portalu: akacja napisał(a): > > > Myślę że jest to ogólno ludzki bunt przeciwko przemocy > > Ciekawe co by kazda pacyfka i pacyfek powiedzieli, gdyby Saddam uzyl swojej > broni chemicznej lub biologicznej? > BzT powiedziliby ze to robota cia ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: PACYFIŚCI SERCA W DŁOŃ IP: 81.5.147.* 21.03.03, 14:13 A moze zapytaliby dlaczego Amerykanie wyszkolili i wyniesli Saddama do wladzy, wyposazyli w bron (w tym bron masowego razenia), a potem nie potrafili utrzymac go na smyczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: 198.138.227.* 21.03.03, 15:32 jako pacyfista rozumiem ze beirzesz na siebie to: www1.gazeta.pl/swiat/1,42325,1372860.html?as=1&ias=3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: 81.5.147.* 21.03.03, 15:51 pare pytan: - kto wyposazyl Saddama w bron uzyta w opisywanych wydarzeniach? - co powiesz na to "Kurdyjska Partia Demokratyczna (KDP) pod wodzą Mustafy Barzaniego ze wsparciem Iranu i CIA wywołała wówczas powstanie przeciw Bagdadowi. Jednak w 1975 r. sojusznicy zdradzili Kurdów - pod naciskiem Waszyngtonu Teheran i Bagdad zawarły porozumienie, a bojownicy KDP musieli uciekać do Iranu."? - albo na to "Ofiar zapewne byłoby mniej, gdyby nie reakcja USA. W sierpniu 1988 r. senatorowie Claiborne Pell, Al Gore i Jesse Helms zaproponowali nałożenie na Bagdad surowych sankcji ekonomicznych za użycie broni chemicznej. Senat zatwierdził tzw. ustawę o zapobieganiu ludobójstwu już następnego dnia. Jednak administracja prezydenta Reagana uznawała Irak za strategicznego partnera w regionie oraz obiecujący rynek dla amerykańskich produktów i inwestycji. Waszyngton co roku zasilał Bagdad gwarancjami kredytowymi o wartości 700 mln dolarów. Białemu Domowi udało się doprowadzić do rozwodnienia, a w końcu odrzucenia ustawy. Kurdowie pamiętają, że lobbował za tym nie kto inny jak ówczesny prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, a obecny sekretarz stanu Colin Powell oraz prominentny republikański kongresman Dick Cheney, dziś wiceprezydent." - co sie stanie z Kurdami w czasie wojny? Turcja (ktora nb. wielokrotnie lamala prawa czlowieka: zabijajac i torturujac Kurdow) juz od jakiegos czasu zapowiada wkroczenie do polnocnego Iraku. Czy naprawde popierasz polityke USA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: 198.138.227.* 21.03.03, 16:24 wlasnie z powodu dokladnie tych powodow zjechalem z 90% do 60% :( wniosk nikt nie jest taki dobry i szlachetny jak sie wydaje (w globalnej polityce), a ci co sa zli okazuja sie jeszcze gorsi(patrz Sadam), wniosek dla mnie zajmij sie robota a w wolnym czasie high-edem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: *.polkomtel.com.pl 24.03.03, 12:42 Gość portalu: ochman napisał(a): > pare pytan: > - kto wyposazyl Saddama w bron uzyta w opisywanych wydarzeniach? > - co powiesz na to "Kurdyjska Partia Demokratyczna (KDP) pod wodzą Mustafy > Barzaniego ze wsparciem Iranu i CIA wywołała wówczas powstanie przeciw > Bagdadowi. Jednak w 1975 r. sojusznicy zdradzili Kurdów - pod naciskiem > Waszyngtonu Teheran i Bagdad zawarły porozumienie, a bojownicy KDP musieli > uciekać do Iranu."? > - albo na to "Ofiar zapewne byłoby mniej, gdyby nie reakcja USA. W sierpniu > 1988 r. senatorowie Claiborne Pell, Al Gore i Jesse Helms zaproponowali > nałożenie na Bagdad surowych sankcji ekonomicznych za użycie broni chemicznej. > Senat zatwierdził tzw. ustawę o zapobieganiu ludobójstwu już następnego dnia. > Jednak administracja prezydenta Reagana uznawała Irak za strategicznego > partnera w regionie oraz obiecujący rynek dla amerykańskich produktów i > inwestycji. Waszyngton co roku zasilał Bagdad gwarancjami kredytowymi o > wartości 700 mln dolarów. Białemu Domowi udało się doprowadzić do rozwodnienia, > > a w końcu odrzucenia ustawy. Kurdowie pamiętają, że lobbował za tym nie kto > inny jak ówczesny prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, a obecny > sekretarz stanu Colin Powell oraz prominentny republikański kongresman Dick > Cheney, dziś wiceprezydent." > - co sie stanie z Kurdami w czasie wojny? Turcja (ktora nb. wielokrotnie lamala > > prawa czlowieka: zabijajac i torturujac Kurdow) juz od jakiegos czasu zapowiada > > wkroczenie do polnocnego Iraku. > > Czy naprawde popierasz polityke USA? KAZDA WOJNA JEST NAJWIEKSZA PORAZKA CZLOWIEKA. Ale mimo wszystko jestem za zniszczeniem Saddama.Jest zlem, ktore moze miec nieobliczalne nastepstwa. Mam nadzieje, ze szybko dostanie kulke w leb. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: Si vis pacem, para bellum. 24.03.03, 15:38 Nic nie jest proste, a czas ucieka. Dlatego trzeba myśleć o własnym interesie, o swojej racji stanu. Odruchy serca są potrzebne, gdy żebrakowi wrzucasz pięć złotych do kapelusza, a nie w polityce. Gdyby dyplomacja Fryderyka kierowała się nie pruską racją stanu tylko odruchami serca, pobłażliwością i współczuciem, to dzisiaj nie było by Prus, Niemiec, a Polska (być może) nadal istniałaby w granicach od morza do morza. Nie litujemy się nad irackim chłopem czy żołnierzem, bo każdy z nich jest narzędziem w rękach Saddama, tylko pytamy się: czy polska racja stanu wymaga, byśmy byli w Iraku i tam walczyli, a jeżeli tak, to dlaczego. A są to te same powody, o których mówi Blair. Tony Blair broni wojny przeciw Irakowi: pst 18-03-2003, Dlaczego decyzja, którą podejmujemy, ma aż tak wielkie znaczenie? Dlatego, że przesądzi o czymś więcej niż los irackiego reżimu oraz o czymś więcej niż przyszłość narodu irackiego, przez tyle lat gnębionego przez Saddama. Decyzja ta przesądzi o tym, w jaki sposób Wielka Brytania i świat stawią czoło głównemu zagrożeniu XXI stulecia, co będzie dalej z Narodami Zjednoczonymi, jakie ułożą się stosunki między Europą a USA i w Unii Europejskiej oraz w jakim stopniu Stany Zjednoczone będą się angażować w sprawy reszty świata. Decyzja ta określi zasady polityki międzynarodowej na całe następne pokolenie. Nasi oponenci w Radzie Bezpieczeństwa ONZ powiadają, że chcą, by Saddam się rozbroił, ale nie poprą żadnej nowej rezolucji dającej prawo do użycia siły, jeśli Saddam się nie zastosuje. A zatem: "nie" dla jakiegokolwiek utlimatum, "nie" dla rezolucji, która by stanowiła, że złamanie jej prowadzi do działań zbrojnych. Mamy żądać od Saddama rozbrojenia się, ale zarazem odrzucić jakąkolwiek groźbę w razie, gdy tego nie uczyni. Od grudnia 1998 r. do grudnia 2002 r. żadnemu inspektorowi ONZ nie zezwolono na żadną kontrolę w Iraku. Przez cztery lata! Co sprawiło, że Saddam zmienił zdanie? Groźba użycia siły. Od grudnia do stycznia, potem od stycznia do lutego były ustępstwa. Co sprawiło, że zmienił zdanie? Groźba użycia siły. A co każe mu słać zaproszenia do inspektorów, odkrywać dokumenty, o których wcześniej mówił, że nigdy ich nie było, przedstawiać dowody na istnienie broni, do której istnienia wcześniej się nie przyznawał, niszczyć rakiety, które wcześniej zapowiadał, że zachowa? Groźba użycia siły. Jedyna perswazja, na jaką Saddam reaguje, to 250 tysięcy alianckich żołnierzy u jego granic. Świat musi dzisiaj powtórzyć tę lekcję i wreszcie się jej nauczyć: że słabość w obliczu zagrożenia ze strony tyrana jest najpewniejszą drogą do wojny, a nie do pokoju. Przez ostatnie 12 lata byliśmy ofiarami naszego własnego pragnienia, by jakoś załagodzić coś, czego załagodzić się nie da, pragnienia, by posługiwać się rozsądną perswazją w stosunku do czegoś zupełnie nieracjonalnego, nadziei na odkrycie jakiegoś autentycznego odruchu czynienia dobra przez reżim, który jest z natury złem. Co sobie pomyśli jakikolwiek inny despota dysponujący broniami masowego rażenia, obserwując dyplomatyczny taniec świata wobec Saddama? Że naszej zdolności do uchwalania twardych rezolucji dorównuje tylko nasza chwiejność we wprowadzaniu ich w czyn. Ta słabość musi się skończyć. Jest ona bowiem niebezpieczna. Jest bowiem groźne, gdy takie reżimy nie dają nam wiary. Gdy sądzą, że mogą wykorzystać przeciwko nam naszą słabość, wahanie, naturalne dla naszej demokracji pragnienie pokoju. Jest to groźne, gdyż pewnego dnia wezmą naszą wrodzoną niechęć do wojny za trwałą niezdolność do niej; podczas gdy my - przyparci do muru - podejmiemy akcję. Wtedy jednak, po latach udawania, działanie to będzie musiało być ostrzejsze, na większą skalę, wręcz totalne w swoich skutkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Si vis pacem, para bellum. IP: 194.203.162.* 24.03.03, 15:43 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=4967557&a=5021551 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: Si vis pacem, para bellum. IP: 198.138.227.* 24.03.03, 17:56 lokator napisał: > Świat musi dzisiaj powtórzyć tę lekcję i wreszcie się jej nauczyć: że słabość w > > obliczu zagrożenia ze strony tyrana jest najpewniejszą drogą do wojny, a nie do > > pokoju. bardzo dobty post Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Homan Re: Si vis pacem, para bellum. IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 24.03.03, 19:33 Szeroko i celnie ująłeś zagadnienie. W pełni zgadzam się z treścią Twego postu. Dziękuję. Pozdrawiam Krzysztof Homan Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? 24.03.03, 15:53 Ochman, Saddam morduje swój naród na własne konto. I mówimy o dwóch niezależnych od siebie problemach. Jeden to błędy dyplomacji amerykańskiej i jej wyjątkowa łatwość do likwidowania jednego zła i tworzenia nowego, a drugi problem to zło, które istnieje i stanowi zagrożenie. Argument, że Ameryka dostarczała broń do Iraku i wogóle wykreowała Saddama jest właściwy, ale w dyskusji o błędach dyplomacji amerykańskiej. Natomiast nie może być użyty w dyskusji przeciw interwencji w Iraku. Z prostej przyczyny: jest nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: 194.203.162.* 24.03.03, 16:33 Ale czy nie zauwazyles, ze moje posty sa skierowane przeciwko dzialaniom administracji amerykanskiej a nie przeciwko odsunieciu Saddama od wladzy? Bledem byla sprzedaz Irakowi broni i tak samo uwazam ze bledem bylo zaatakowanie Iraku bez wsparcia ONZ. Nadal twierdze ze USA robi to w imie swoich wlasnych interesow a nie naszego dobra, jak to nam probuja wmowic. I dlatego wszystkie argumenty ukazujace to jak dziala polityka zagraniczna USA sa jak najbardziej na temat. Poza tym, tak jak juz w innym poscie pisalem, dyskusja na temat samej interwencji jest juz zamknieta. Nalezy teraz tylko miec nadzieje, ze wojna potrwa krocej niz sie na to zapowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: 194.203.162.* 24.03.03, 17:18 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5052516&a=5052661 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: *.polkomtel.com.pl 24.03.03, 18:03 Lokator to tak wylozyl, ze boje sie zabrac w glos w dyskusji. Calkowicie z nim zgadzam. Tolerancja zla rodzi wieksze zlo i niestety czasami w imie bardziej perspektywicznego i przyszlosciowego spostrzegania problemow na swiecie potrzebna jest dorazna zbrojna ingerencja. Zastanawia mnie tylko wewnetrzna polityka Polski, ktora skierowala swoje sympatie geopolityczne bardziej za ocean, zaniedbujac lokalne europejskie sojusze. Mam nadzieje, ze takie stanowisko wladz jest zgodne z polska racja stanu a nie wypadek przy pracy. Zaden normalny czlowiek nie moze cieszyc sie z wojny. Ale aby uniknac tragedii wiekszej, nalezy czasami siegnac po argument sily. Tak jest wlasnie w tym przypadku. BzW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Homan Sojusze IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 24.03.03, 19:22 Gość portalu: [B]B napisał(a): > Calkowicie z nim zgadzam. Tolerancja zla rodzi wieksze zlo i niestety czasami w > > imie bardziej perspektywicznego i przyszlosciowego spostrzegania problemow na > swiecie potrzebna jest dorazna zbrojna ingerencja. > > Zastanawia mnie tylko wewnetrzna polityka Polski, ktora skierowala swoje > sympatie geopolityczne bardziej za ocean, zaniedbujac lokalne europejskie > sojusze. Mam nadzieje, ze takie stanowisko wladz jest zgodne z polska racja > stanu a nie wypadek przy pracy. > Zaden normalny czlowiek nie moze cieszyc sie z wojny. Ale aby uniknac tragedii > wiekszej, nalezy czasami siegnac po argument sily. Tak jest wlasnie w tym > przypadku. Na swoje wątpliwości odpowiadasz w pierwszym zdaniu swego postu. Nie zaniedbujemy lokalnych europejskich sojuszy. Dbamy o własne bezpieczeństwo. Sojusznik (wiodąca siła) w tym zakresie jest za oceanem. Pozdrawiam Krzysztof Homan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Homan Interes USA i Polski IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 24.03.03, 19:29 Gość portalu: ochman napisał(a): Nadal twierdze ze > USA robi to w imie swoich wlasnych interesow a nie > naszego dobra, jak to nam probuja wmowic. Zadaniem prezydenta USA i jego administracji jest dbałość o interesy USA. Chyba Amerykanie nie ukrywają tych pobudek? W przypadku Iraku interesy Polski i USA są zbieżne. Pozdrawiam Krzysztof Homan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Interes USA i Polski IP: 81.5.147.* 24.03.03, 19:59 Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a): > Zadaniem prezydenta USA i jego administracji jest dbałość o interesy USA. > Chyba Amerykanie nie ukrywają tych pobudek? Chodzilo mi o to (i moze nie napisalem tego wystarczajaco dosadnie) ze prezydent USA i jego administracja dba o swoje interesy, tzn. prezydenta USA (i jego klanu), jego administracji (czyli wspolpracownikow ktorych sobie dobral, z ktorych czesc zwiazana jest scisle z przemyslem naftowym) oraz grup nacisku za nimi wszystkimi stojacymi. Interesy kraju/narodu nie maja z tym nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Homan Re: Interes USA i Polski IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 24.03.03, 20:18 Gość portalu: ochman napisał(a): > Chodzilo mi o to (i moze nie napisalem tego wystarczajaco dosadnie) ze > prezydent USA i jego administracja dba o swoje interesy, tzn. prezydenta USA (i > > jego klanu), jego administracji (czyli wspolpracownikow ktorych sobie dobral, z > > ktorych czesc zwiazana jest scisle z przemyslem naftowym) oraz grup nacisku za > nimi wszystkimi stojacymi. Interesy kraju/narodu nie maja z tym nic wspolnego. Być może są też takie naftowe interesy i naciski. Można nawet w takiej sytuacji zaryzykować twierdzenie, że rozwój "naftowy" USA leży w interesie USA. Pomijając zagadnienie ropy istnieją inne przyczyny działań administracji Busha - bezpieczeństwo obywateli amerykańskich, tak w USA, jak i na świecie. Pozdrawiam Krzysztof Homan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Interes USA i Polski IP: 81.5.147.* 25.03.03, 01:23 Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a): > Być może są też takie naftowe interesy i naciski. Można nawet w takiej > sytuacji zaryzykować twierdzenie, że rozwój "naftowy" USA leży w interesie > USA. Bardzo naiwne rozumowanie. Mozna zaryzykowac tez twierdzenie ze Holocaust lezal w interesie aryjskich Niemiec czy Wielki Terror lezal w interesie stalinowskiego ZSRR > Pomijając zagadnienie ropy istnieją inne przyczyny działań administracji > Busha - bezpieczeństwo obywateli amerykańskich, tak w USA, jak i na świecie. A to ciekawe. Chodzi Ci o bezpieczenstwo ekonomiczne? Bo jesli nie to rozwin prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: Interes USA i Polski 25.03.03, 08:29 Gość portalu: ochman napisał(a): > Bardzo naiwne rozumowanie. Mozna zaryzykowac tez twierdzenie ze Holocaust > lezal > w interesie aryjskich Niemiec czy Wielki Terror lezal w interesie > stalinowskiego ZSRR Za dużo zaryzykowałeś. Wiesz, że nie ma tu porównania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: Interes USA i Polski IP: *.polkomtel.com.pl 25.03.03, 08:45 lokator napisał: > Gość portalu: ochman napisał(a): > > > Bardzo naiwne rozumowanie. Mozna zaryzykowac tez twierdzenie ze Holocaust > > lezal > > w interesie aryjskich Niemiec czy Wielki Terror lezal w interesie > > stalinowskiego ZSRR > > Za dużo zaryzykowałeś. Wiesz, że nie ma tu porównania Mysle, ze cos jest na rzeczy.Sadze, glownym celem NIE jest interes naftowy USA. Wydaje sie, ze obawa przed nieobliczalnoscia rozwoju sytuacji w Iraku w przyszlosci pchnela Amerykanow do likwidacji zagrozenia w zalazku. Jednakze, dlaczego nie upiec dwoch pieczeni przy jednym ogniu? Zaangazowano potezne srodki w operacje wojskowa i ktos musi za to zaplacic. W przyszlosci teren ten pozostanie pod kontrola USA (zarowno polityczna i gospodarcza) tak dlugo jak bedzie to w interesie USA.Przez ten czas nastapi likwidacja zagrozen ze strony Saddama i wyciagniecie maksymalnych korzysci ekonomicznych. Takie stanowisko z punktu widzenia polityczego i gospodarczego wydaje mi sie logicznye. BzW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Interes USA i Polski IP: 81.5.147.* 25.03.03, 15:04 Gość portalu: [B]B napisał(a): > Takie stanowisko z punktu widzenia polityczego i gospodarczego wydaje mi sie > logicznye. Kto bedzie placil za kolejne bledy polityki zagranicznej USA? Czy 9/11 byl logiczny? Nie? A moze powinien! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: Interes USA i Polski IP: *.polkomtel.com.pl 25.03.03, 17:46 Gość portalu: ochman napisał(a): > Gość portalu: [B]B napisał(a): > > > Takie stanowisko z punktu widzenia polityczego i gospodarczego wydaje mi s > ie > > logicznye. > > > Kto bedzie placil za kolejne bledy polityki zagranicznej USA? Czy 9/11 byl > logiczny? Nie? A moze powinien! To co sie stalo 11 wrzesnia nie da sie wytlumaczyc w zaden logiczny sposob. To bankructwo naszych wartosci i postrzegania swiata w naszym rozumieniu. Nie wiem o jakich bledach myslisz: zdecydowanemu NIE dla terrorystow, walke z ekstremizmem, przeciwstawianie sie wariatom pokroju Saddama??? Bo wlasnie za takia polityke USA zostaly dotkliwie doswiadczone! Czy takie dzialania mozna uznac za bledy? Gdyby nie USA i jej polityka zapobiegania terrozyzmowi zamachow tego rodzaju jak na WTC byloby o wiele wiecej, a przynajmniej terrorysci w swoich planach byliby juz o wiele dalej. I byc moze nie walneli by w WTC samolotem tylko jakas babka nadziana paleczkami jakiegos syfu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: Interes USA i Polski IP: *.polkomtel.com.pl 25.03.03, 18:08 Do konca nie rozumie Twoich intencji. Atakujesz stale to co robi USA, jej polityke, ekonomie, stanowiska itp. Jakie wiec proponujesz inne rozwiazanie, majac na uwadze ze Saddam robi co chce i bynajmniej nie jest Janosikiem, biorac pod uwage niemoc ONZ w wyegzekwowaniu czegokolwiek od kogokolwiek, majac na uwadze doswiadczenie USA z 11 wrzesnia. ??? Pozostalbys bierny wobec tego wszystkiego i czekal cierpliwie, az ktos walnie w Twoj wlasny kraj nie wiadomo jaka bronia? Czy raczej wyprzedzil wroga o krok i zadal mu cios??? ??? Dzisiaj wrogiem jest USA, gdyz jest supermocarstwem. Ale co by bylo, gdyby jakis islamski kraj urosl w taka potege? Co by pozostalo z kultury Zachodu? Nie bylo by miejsca na pomoc humanitarna, na liczenie sie z czlowiekiem i zyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Interes USA i Polski IP: 81.5.147.* 25.03.03, 19:04 Gość portalu: [B]B napisał(a): > Nie wiem o jakich bledach myslisz: zdecydowanemu NIE dla terrorystow, walke z > ekstremizmem, przeciwstawianie sie wariatom pokroju Saddama??? Bo wlasnie za > takia polityke USA zostaly dotkliwie doswiadczone! Zdecydowane "nie" USA powiedzialy terroryzmowi po 11/9, wczesniej niejednokrosnie sami wspierali, szkolili lub finansowali grupy terrorystyczne. Skad wzieli sie Saddam czy Osama bin Laden? Z powietrza? Oboje byli wytrenowani/uzbrojeni przez USA. I nie tylko oni. Slyszales o zbrodniach Pinocheta? O nikaraguanskich contras? A Irak? W roku 53 Amerykanie doprowadzili do przewrotu w Iranie i u wladzy postawili szacha, podobno glownie po to zeby zminimalizowac wplywy radzieckie w regionie. Dziwnym trafem firmy amerykanskie i brytyjskie zdobyly duze kontrakty na wydobycie ropy. W 1979 w Iranie doszlo do przewrotu i Amerykanie traca wplywy w regionie. Lata 80-te to zbrojenie Iraku w celu przeciwstawienia sie Iranowi (w tym samym czasie sprzedajac bron do Iranu - w koncu pieniadz to pieniadz). W latach 85-89 USA wyposaza Irak w caly arsenal broni chemicznej i biologicznej. Uczestniczyli w tym wysoko postawieni przedstawiciele obecnej administracji Georga W. Interesy w regionie szly na tyle dobrze, ze USA nie reagowali na pogromy ludnosci przeprowadzane od czasu do czasu przez swojego sojusznika Saddama (wykorzystujace zreszta bron wczesniej przez USA sprzedana). Dopiero najazd Iraku na Kuwejt (ktory zdaje sie produkowal wiecej ropy niz Saddamowi sie podobalo - ale do konca nie jestem pewien) zmusil Amerykanow do dzialania. Posuneli sie jedynie do wyparcia sil Irackich z Kuwejtu, nakladajac jednoczesnie na Irak sankcje, w ktorych jednak zostawiono furtke na eksport ropy do USA, w koncu Irak byl i jest 2gim co do wielkosci jej dostawca do USA. No i mamy XXI w. W regionie narastaja nastroje antyamerykanskie, wydarza sie 11/9, rezim wspierany przez Amerykanow w Arabii Saudyjskiej (niewiele lepszy jezeli chodzi prawa czlowieka od tego w Bagdadzie) zaczyna sie chwiac. Amerykanie postanawiaja wkroczyc do regionu w celu zabezpieczenia swoich interesow energetycznych. Robia to pod roznymi pozorami - wytlumaczenia zmieniaja sie jak w kalejdoskopie: terroryzm, bron masowego razenia, pokoj na swiecie i osie zla, rozbrojenie Saddama, uwolnienie narodu irackiego, itp. itd. W kazdym jest troche prawdy, zadne nie jest do konca przekonujace, zwlaszcza w swietle odmowy wspolpracy z ONZ (przypominam, ze GWB od poczatku grozil, ze wejdzie do Iraku niezaleznie od ONZ). Tak to sie przedstawia. Kto sieje wiatr zbiera burze. 11/9 mogl byc poczatkiem zmiany polityki amerykanskiej. Swiat zjednoczyl sie, mozna bylo pomyslec o budowie mostow pomiedzy zachodem a trzecim swiatem. Administracja GW zdecydowala sie jednak na zrobienie czegos dokladnie odwrotnego. Zdecydowali sie kontynuowac to co robia od dziesiecioleci. I nie wrozy to dobrze ani mi, ani Tobie, ani pokojowi na swiecie o ktorym Gooffy tak lubi mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: Interes USA i Polski IP: *.polkomtel.com.pl 25.03.03, 19:52 Gość portalu: ochman napisał(a): > Gość portalu: [B]B napisał(a): > > > Nie wiem o jakich bledach myslisz: zdecydowanemu NIE dla terrorystow, walk > e z > > ekstremizmem, przeciwstawianie sie wariatom pokroju Saddama??? Bo wlasnie > za > > takia polityke USA zostaly dotkliwie doswiadczone! > > Zdecydowane "nie" USA powiedzialy terroryzmowi po 11/9, wczesniej > niejednokrosnie sami wspierali, szkolili lub finansowali grupy terrorystyczne. > Skad wzieli sie Saddam czy Osama bin Laden? Z powietrza? Oboje byli > wytrenowani/uzbrojeni przez USA. I nie tylko oni. Slyszales o zbrodniach > Pinocheta? O nikaraguanskich contras? Na tym polega m.in polityka, szukania partnerow i znalezienia sie w calym ukladzie geopolitycznym w zaleznosci od stanu chwili. Jezeli obrano cel: niedopuscic, aby kraje trzecie wzmocnily sie militarnie i zagrozily swoim fundamentalizmem calemu swiatu to cel uswieca srodki. Jezeli one wymagaja roznych konfiguracji polityczno - militarnych to to widocznie tak musi byc. Po drugie: po co samemu walczyc, jak mozna to robic rekoma innych. Dorazne uklady i bratanie sie z Irakiem mialo na celu powalenie Iranu rosnacego jak sie wowczas sadzilo, na najgrozniejszy kraj islamski i to mocno powiazany z sowietami. USA finansowaly i finansuja wiele spraw.Miedzy innymi robili to dla Solidarnosci, ruchow wyzwolenczych w Srodkowej Europie. Czy ta polityka tez byla zla??? Nie i nie obrocila sie przeciwko USA. Tylko o ile w naszym regionie mozna bylo walczyc z sowietami w taki sposob o tyle na BW nie.I to jest zasadnicza roznica. Konia z rzedem temu kto wprowadzi demokracje na BW. I dlatego polityka USA w stosunku do tego rejonu rozni sie od tej dyplomacji, ktora znamy z Europy.Wlasnie tam trzeba widocznie raz byc z Talibami a raz dac im w dupe, aby poznali swoje miejsce w szeregu. Inna taktyka polityczna stosowana jest wobec Europy, krajow Bliskiego Wschodu i dalekiej Azji i ma na to wplyw wiele roznych czynnikow. > > A Irak? W roku 53 Amerykanie doprowadzili do przewrotu w Iranie i u wladzy > postawili szacha, podobno glownie po to zeby zminimalizowac wplywy radzieckie w > > regionie. Dziwnym trafem firmy amerykanskie i brytyjskie zdobyly duze kontrakty > > na wydobycie ropy. W 1979 w Iranie doszlo do przewrotu i Amerykanie traca > wplywy w regionie. Lata 80-te to zbrojenie Iraku w celu przeciwstawienia sie > Iranowi (w tym samym czasie sprzedajac bron do Iranu - w koncu pieniadz to > pieniadz). W latach 85-89 USA wyposaza Irak w caly arsenal broni chemicznej i > biologicznej. Uczestniczyli w tym wysoko postawieni przedstawiciele obecnej > administracji Georga W. > > Interesy w regionie szly na tyle dobrze, ze USA nie reagowali na pogromy > ludnosci przeprowadzane od czasu do czasu przez swojego sojusznika Saddama > (wykorzystujace zreszta bron wczesniej przez USA sprzedana). Dopiero najazd > Iraku na Kuwejt (ktory zdaje sie produkowal wiecej ropy niz Saddamowi sie > podobalo - ale do konca nie jestem pewien) zmusil Amerykanow do dzialania. > Posuneli sie jedynie do wyparcia sil Irackich z Kuwejtu, nakladajac > jednoczesnie na Irak sankcje, w ktorych jednak zostawiono furtke na eksport > ropy do USA, w koncu Irak byl i jest 2gim co do wielkosci jej dostawca do USA. > > No i mamy XXI w. W regionie narastaja nastroje antyamerykanskie, wydarza sie > 11/9, rezim wspierany przez Amerykanow w Arabii Saudyjskiej (niewiele lepszy > jezeli chodzi prawa czlowieka od tego w Bagdadzie) zaczyna sie chwiac. > Amerykanie postanawiaja wkroczyc do regionu w celu zabezpieczenia swoich > interesow energetycznych. Robia to pod roznymi pozorami - wytlumaczenia > zmieniaja sie jak w kalejdoskopie: terroryzm, bron masowego razenia, pokoj na > swiecie i osie zla, rozbrojenie Saddama, uwolnienie narodu irackiego, itp. itd. No wlasnie. Dbaja o interes narodowy, aby zabezpieczyc sie przed tym czy tamtym. Czy to jest zle??? Bedac ojcem nie bedziesz zabezpieczal swojej rodziny, gdyz zauwazysz zagrozenie rodzinnych interesow z jakiejs strony??? > > W kazdym jest troche prawdy, zadne nie jest do konca przekonujace, zwlaszcza w > swietle odmowy wspolpracy z ONZ (przypominam, ze GWB od poczatku grozil, ze > wejdzie do Iraku niezaleznie od ONZ). > > Tak to sie przedstawia. Kto sieje wiatr zbiera burze. 11/9 mogl byc poczatkiem > zmiany polityki amerykanskiej. Swiat zjednoczyl sie, mozna bylo pomyslec o > budowie mostow pomiedzy zachodem a trzecim swiatem. Jak wyobrazasz to sobie!!!Wala sie WTC, ginie iles tam tysiecy ludzi a prezydent USA mowi: Koniec naszej polityki wobec krajow BW. Kajamy sie i zmieniamy swoje stanowisko, zaczynamy budowac mosty porozumienia i kompromisu. To co sie stalo jest bledem naszej polityki wobec krakow trzecich Smiechu warte. Budowanie mostow po 9/11 stalo sie niemozliwe! Administracja GW > zdecydowala sie jednak na zrobienie czegos dokladnie odwrotnego. Zdecydowali > sie kontynuowac to co robia od dziesiecioleci. I nie wrozy to dobrze ani mi, > ani Tobie, ani pokojowi na swiecie o ktorym Gooffy tak lubi mowic. Mam nadzieje, ze ta wojna skonczy sie szybko.Zaden normalny czlowiek sie teraz nie cieszy. A my mozemy sobie pogadac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Interes USA i Polski IP: 81.5.147.* 25.03.03, 23:44 Musialem pare razy przeczytac Twoj post bo nie wierzylem wlasnym oczom... Twoj punkt widzenia niewiele rozni sie od punktu widzenia ludzi, ktorzy skierowali samoloty na WTC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: Interes USA i Polski IP: *.polkomtel.com.pl 26.03.03, 07:38 Wniosek: nie umiesz czytac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Interes USA i Polski IP: 81.5.147.* 26.03.03, 10:50 Czyz nie napisales: cel uswieca srodki? Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: Interes USA i Polski 26.03.03, 09:34 Gość portalu: [B]B napisał(a): > Na tym polega m.in polityka, szukania partnerow i znalezienia sie w calym > ukladzie geopolitycznym w zaleznosci od stanu chwili. Jezeli obrano cel: > niedopuscic, aby kraje trzecie wzmocnily sie militarnie i zagrozily swoim > fundamentalizmem calemu swiatu to cel uswieca srodki. Jezeli one wymagaja > roznych konfiguracji polityczno - militarnych to to widocznie tak musi byc. > Po drugie: po co samemu walczyc, jak mozna to robic rekoma innych. Dorazne > uklady i bratanie sie z Irakiem mialo na celu powalenie Iranu rosnacego jak > sie wowczas sadzilo, na najgrozniejszy kraj islamski i to mocno powiazany z > sowietami. Zasada "cel uświęca środki" to podstawa działania bolszewików. Pozwala im ona np. fizycznie likwidować przeciwników POLITYCZNYCH dla utrzymania władzy. A w USA przez długi czas istniał prawny zakaz dokonywania zamachów na głowy innych państw. Upraszczając nieco możemy stwierdzić, że USA tej zasady nie stosują, chociaż podejmują wiele działań moralnie wątpliwych i o tę zasadę zahaczających. > USA finansowaly i finansuja wiele spraw.Miedzy innymi robili to dla > Solidarnosci, ruchow wyzwolenczych w Srodkowej Europie. Czy ta polityka tez > byla zla??? Nie i nie obrocila sie przeciwko USA. > Tylko o ile w naszym regionie mozna bylo walczyc z sowietami w taki sposob o > tyle na BW nie.I to jest zasadnicza roznica. OK. > Konia z rzedem temu kto wprowadzi demokracje na BW. I dlatego polityka USA w > stosunku do tego rejonu rozni sie od tej dyplomacji, ktora znamy z > Europy.Wlasnie tam trzeba widocznie raz byc z Talibami a raz dac im w dupe, > aby poznali swoje miejsce w szeregu. Leszek Miller też chce, żebyś znał swoje miejsce w szeregu. > Inna taktyka polityczna stosowana jest wobec Europy, krajow Bliskiego Wschodu > i dalekiej Azji i ma na to wplyw wiele roznych czynnikow. Tak jest, chociaż nie wiadomo, czy to jest dobre. Te czynniki to m.in. siła gospodarcza danego regionu oraz mentalność jego mieszkańców i rządów. > No wlasnie. Dbaja o interes narodowy, aby zabezpieczyc sie przed tym czy > tamtym. Czy to jest zle??? > Bedac ojcem nie bedziesz zabezpieczal swojej rodziny, gdyz zauwazysz > zagrozenie rodzinnych interesow z jakiejs strony??? Dbanie o swój interes jest w większości przypadków zdrowe, no chyba, że narusza to prawa innych. > Jak wyobrazasz to sobie!!!Wala sie WTC, ginie iles tam tysiecy ludzi a > prezydent USA mowi: Koniec naszej polityki wobec krajow BW. Kajamy sie i > zmieniamy swoje stanowisko, zaczynamy budowac mosty porozumienia i kompromisu. > To co sie stalo jest bledem naszej polityki wobec krakow trzecich > Smiechu warte. Budowanie mostow po 9/11 stalo sie niemozliwe! Poza tym ataku dokonało nie jakieś państwo, w odwecie za "brzydkie" traktowanie przez USA, tylko grupa terrorystyczna. A terroryzm jest zawsze irracjonalny. ------------------------------------------------------------------------------ Do Ochmana: Gdybyś dał kilkuletniemu dziecku granat, to Ty, jako dorosły, ponosiłbyś całkowitą odpowiedzialność za to, że dziecko po paru minutach zabawy nauczyłoby się wyciągać zawleczkę. Saddam Husajn nie jest dzieckiem. Nikt mu nie kazał być ZŁYM CZŁOWIEKIEM. Absolutnie wszystkie Twoje argumenty przyjmę i uznam za słuszne gdy udowodnisz, że CIA nadal steruje Saddamem. Będzie to oznaczało, że ta "zadyma" to wewnętrzna sprawa służb specjalnych USA i nic nam do tego. I że poszkodowanym jest tylko i wyłącznie naród iracki, a USA to wcielenie szatana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: Interes USA i Polski IP: *.polkomtel.com.pl 26.03.03, 11:44 lokator napisał: > Gość portalu: [B]B napisał(a): > > > Na tym polega m.in polityka, szukania partnerow i znalezienia sie w calym > > ukladzie geopolitycznym w zaleznosci od stanu chwili. Jezeli obrano cel: > > niedopuscic, aby kraje trzecie wzmocnily sie militarnie i zagrozily swoim > > fundamentalizmem calemu swiatu to cel uswieca srodki. Jezeli one wymagaja > > roznych konfiguracji polityczno - militarnych to to widocznie tak musi byc > . > > Po drugie: po co samemu walczyc, jak mozna to robic rekoma innych. Dorazne > > > uklady i bratanie sie z Irakiem mialo na celu powalenie Iranu rosnacego ja > k > > sie wowczas sadzilo, na najgrozniejszy kraj islamski i to mocno powiazany > z > > sowietami. > > Zasada "cel uświęca środki" to podstawa działania bolszewików. Pozwala im ona > np. fizycznie likwidować przeciwników POLITYCZNYCH dla utrzymania władzy. A w > USA przez długi czas istniał prawny zakaz dokonywania zamachów na głowy innych > państw. Upraszczając nieco możemy stwierdzić, że USA tej zasady nie stosują, > chociaż podejmują wiele działań moralnie wątpliwych i o tę zasadę zahaczających > . "...aby kraje trzecie wzmocnily sie militarnie i zagrozily swoim fundamentalizmem calemu swiatu to cel uswieca srodki" Napisalem to dokladnie w powiazaniu z poprzedzajacymi wyrazami, nie majac nic wiecej na mysli. Nadal tak uwazam, iz zagrozenie ze strony fundamentalnych grup islamskich jest istotnym zagrozeniem i nalezy to likwidowac w zalazku. Odnosnie tego co napisalem, prawie identyczny paglad zawarty jest w artykulach najnowszego newsweek.Polecam lekture, ktora potwierdzi moje slowa. > > > > USA finansowaly i finansuja wiele spraw.Miedzy innymi robili to dla > > Solidarnosci, ruchow wyzwolenczych w Srodkowej Europie. Czy ta polityka te > z > > byla zla??? Nie i nie obrocila sie przeciwko USA. > > Tylko o ile w naszym regionie mozna bylo walczyc z sowietami w taki sposob > o > > tyle na BW nie.I to jest zasadnicza roznica. > > OK. > > > > Konia z rzedem temu kto wprowadzi demokracje na BW. I dlatego polityka USA > w > > stosunku do tego rejonu rozni sie od tej dyplomacji, ktora znamy z > > Europy.Wlasnie tam trzeba widocznie raz byc z Talibami a raz dac im w dupe > , > > aby poznali swoje miejsce w szeregu. > > Leszek Miller też chce, żebyś znał swoje miejsce w szeregu. Odnosnie polskiej polityki rowniez z przyjemnoscia porozmawiam, ale w innym watku. > > > > Inna taktyka polityczna stosowana jest wobec Europy, krajow Bliskiego Wsch > odu > > i dalekiej Azji i ma na to wplyw wiele roznych czynnikow. > > Tak jest, chociaż nie wiadomo, czy to jest dobre. Te czynniki to m.in. siła > gospodarcza danego regionu oraz mentalność jego mieszkańców i rządów. > > > > No wlasnie. Dbaja o interes narodowy, aby zabezpieczyc sie przed tym czy > > tamtym. Czy to jest zle??? > > Bedac ojcem nie bedziesz zabezpieczal swojej rodziny, gdyz zauwazysz > > zagrozenie rodzinnych interesow z jakiejs strony??? > > Dbanie o swój interes jest w większości przypadków zdrowe, no chyba, że narusza > > to prawa innych. Oczywiscie, ze tak. Zawsze sa jakies ofiary.Nie ma idealnych panstw i idealnych politykow. Pozostaje wybor pomiedzy zlem i zlem mniejszym a wybor ten jest postrzegany przez rozne panstwa, w zaleznosci od wlasnych interesow. Nie sadze, aby Francja tak bardzo milowala pokoj i sprzeciala sie atakowi na Irak. Ma w tym swoj cel, ktorego jednak nie jest w stanie forsowac tak jak USA. > > > > Jak wyobrazasz to sobie!!!Wala sie WTC, ginie iles tam tysiecy ludzi a > > prezydent USA mowi: Koniec naszej polityki wobec krajow BW. Kajamy sie i > > zmieniamy swoje stanowisko, zaczynamy budowac mosty porozumienia i komprom > isu. > > To co sie stalo jest bledem naszej polityki wobec krakow trzecich > > Smiechu warte. Budowanie mostow po 9/11 stalo sie niemozliwe! > > Poza tym ataku dokonało nie jakieś państwo, w odwecie za "brzydkie" traktowanie > > przez USA, tylko grupa terrorystyczna. A terroryzm jest zawsze irracjonalny. > > > ------------------------------------------------------------------------------ > Do Ochmana: > > Gdybyś dał kilkuletniemu dziecku granat, to Ty, jako dorosły, ponosiłbyś > całkowitą odpowiedzialność za to, że dziecko po paru minutach zabawy nauczyłoby > > się wyciągać zawleczkę. Saddam Husajn nie jest dzieckiem. Nikt mu nie kazał być > > ZŁYM CZŁOWIEKIEM. Absolutnie wszystkie Twoje argumenty przyjmę i uznam za > słuszne gdy udowodnisz, że CIA nadal steruje Saddamem. Będzie to oznaczało, że > ta "zadyma" to wewnętrzna sprawa służb specjalnych USA i nic nam do tego. I że > poszkodowanym jest tylko i wyłącznie naród iracki, a USA to wcielenie szatana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Homan Re: Interes USA i Polski IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 25.03.03, 11:24 Gość portalu: ochman napisał(a): > A to ciekawe. Chodzi Ci o bezpieczenstwo ekonomiczne? Bo jesli nie to rozwin > prosze. Ekonomia jest ważna, ale co by ją realizować trzeba żyć. Rozwinięcie: Stany Zjednoczone są supermocarstwem, nie tylko militarnym. Prowadzą globalną politykę. Amerykanie są wszędzie. W wielu miejscach ich życie jest zagrożone. Być może niektóre z tych zagrożeń są wynikiem ich własnych działań. Są też z pewnością zagrożenia z powodu bez powodu - są "niewierni", są bogaci - a dzieci w Afryce wciąż głodują. Jak by nie było, mają prawo do obrony. 11.09.2001 oraz inne wcześniejsze i późniejsze wydarzenia pokazały, że obrona życia własnych obywateli nie może już ograniczać się jedynie do zabezpieczenia granic państwa. W każdej chwili można być zaatakowanym z dowolnego punktu ziemi, dowolnej "jakości" bronią. Prezydent Bush i jego administracja wypełniają podstawowy swój obowiązek. W trosce o życie swoich obywateli likwidują nieobliczalne zagrożenia. Ponieważ te zagrożenia nie są wyłącznie antyamerykańskie, zawiązała się koalicja państw do realizacji tego zadania. Cieszę się, że jest tam Polska. Ze swej strony życzyłbym sobie większego naszego udziału, ale i obecny jest znaczący, zarówno moralny jak i wojskowy. Względami wyłącznie ekonomicznymi kierują się, po mojemu, inne tzw. mocarstwa, czyli Francja, Rosja, Chiny. Tzw. bo ich siła tkwi wyłącznie w masie ludzkiej i ilości posiadanych głowic, no i oczywiście w pięknych słowach o miłości bliźniego i szkodach jakie z sobą niesie wojna. Zauważ, że już ustawiają się w kolejce do "zagospodarowania" Iraku, jak tylko Amerykanie usuną obecny reżim. Pozdrawiam Krzysztof Homan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: Interes USA i Polski IP: 81.5.147.* 25.03.03, 15:00 Wybacz, ale nie do konca nadazam, Twoje argumenty sa nieco chaotyczne: 1. "niewiernosc" - Irak jest panstwem swieckim 2. 9/11 - pomimo usilnych staran, zwiazek Sadama z tragedia WTC nie zostal udowodniony 3. bron - skoro, cytuje: "W każdej chwili można być zaatakowanym z dowolnego punktu ziemi, dowolnej 'jakości' bronią", to czy powinnismy zrezygnowac z komunikacji lotniczej? 4. od siebie - jezeli chodzi o bron masowego razenia, to nie udowodniono ponad wszelka watpliwosc, ze Irak ja ciagle posiada. A jezeli ja posiada i stanowi takie zagrozenie dla swiata, to dlaczego jej jeszcze nie uzyl do obrony swoich granic? > Zauważ, że już ustawiają się w kolejce do "zagospodarowania" Iraku, jak tylko > Amerykanie usuną obecny reżim. Amerykanie nie chca placic za zniszczenia wojenne i maja nadzieje ze odbudowa Iraku zostanie sfinansowana przez spolecznosc miedzynarodowa. Dlaczego wiec mialyby na tym skorzystac wylacznie firmy amerykanskie? To teoria. W praktyce Irak beda odbudowywac firmy amerykanskie (przy jakims tam udziale firm z krajow alianckich). pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? 25.03.03, 08:39 Gość portalu: ochman napisał(a): > Ale czy nie zauwazyles, ze moje posty sa skierowane > przeciwko dzialaniom administracji amerykanskiej a nie > przeciwko odsunieciu Saddama od wladzy? Bledem byla > sprzedaz Irakowi broni i tak samo uwazam ze bledem bylo > zaatakowanie Iraku bez wsparcia ONZ. Nadal twierdze ze > USA robi to w imie swoich wlasnych interesow a nie > naszego dobra, jak to nam probuja wmowic. I dlatego > wszystkie argumenty ukazujace to jak dziala polityka > zagraniczna USA sa jak najbardziej na temat. 1. My też sprzedawaliśmy broń do Iraku. 2. Nasza Policja jest bezpośrednim spadkobiercą Milicji Obywatelskiej. Czy fakt, że MO było używane do walki z opozycją (m.in. opłacano kryminalistów, żeby działali przeciw "politycznym") oznacza, że teraz nie ma moralnego prawa do walki z przestępczością, do walki ze złem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: 81.5.147.* 25.03.03, 15:11 Musze powiedziec ze jestem rozczarowany. Mialem nadzieje, ze docenisz moje porownanie do Stalina czy Hitlera. Z tego co pamietam sam lubowales sie w podobnych rzeczach ;-))) > 1. My też sprzedawaliśmy broń do Iraku. Bron masowego razenia?!? :-O > 2. Nasza Policja jest bezpośrednim spadkobiercą Milicji Obywatelskiej. Czy > fakt, że MO było używane do walki z opozycją (m.in. opłacano kryminalistów, > żeby działali przeciw "politycznym") oznacza, że teraz nie ma moralnego prawa > do walki z przestępczością, do walki ze złem? Jezeli ci sami ludzie kierowaliby policja i w dalszym ciagu uzywali kryminalistow do swoich niecnych celow, to owszem - policja nie mialaby moralnego prawa do walki ze "zlem" Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? 26.03.03, 10:06 Gość portalu: ochman napisał(a): > Musze powiedziec ze jestem rozczarowany. Mialem nadzieje, ze docenisz moje > porownanie do Stalina czy Hitlera. Z tego co pamietam sam lubowales sie w > podobnych rzeczach ;-))) Jestem w tym względzie bardzo konserwatywny. Do Hitlera przyrównuję tylko Saddama Husajna, a nie Busha. > > > 1. My też sprzedawaliśmy broń do Iraku. > > Bron masowego razenia?!? :-O Poraziło Cię? :( Rozumiem, że na potrzeby swojego toku rozumowania i sposobu dowodzenia swoich tez przyjąłes, że sprzedawanie IRAKOWI czołgów jest dobre, a wszelkiej innej broni złe? (Podaj dowody, że Stany Zjednoczone sprzedawały Irakowi gazy bojowe i napisz jaka jest różnica między ostrzelaniem Kurdów z czołgowych armat, a zagazowaniem ich). > > 2. Nasza Policja jest bezpośrednim spadkobiercą Milicji Obywatelskiej. Czy > > fakt, że MO było używane do walki z opozycją (m.in. opłacano kryminalistów, > > żeby działali przeciw "politycznym") oznacza, że teraz nie ma moralnego > > prawa do walki z przestępczością, do walki ze złem? > > Jezeli ci sami ludzie kierowaliby policja i w dalszym ciagu uzywali > kryminalistow do swoich niecnych celow, to owszem - policja nie mialaby > moralnego prawa do walki ze "zlem" Ciekawy wybieg. Podałeś przykład, który zawężając zastosowaną przeze mnie analogię stracił odniesienie do rzeczywistości, zaprzeczyłeś temu i uzyskałeś efekt udowodnienia swoich racji. Gratuluję zdolności manipulacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? IP: 81.5.147.* 26.03.03, 10:48 lokator napisał: > Jestem w tym względzie bardzo konserwatywny. Do Hitlera przyrównuję tylko > Saddama Husajna, a nie Busha. Wiem! A ja wlasnie Busha :-))) > Rozumiem, że na potrzeby swojego toku rozumowania i sposobu dowodzenia swoich > tez przyjąłes, że sprzedawanie IRAKOWI czołgów jest dobre, a wszelkiej innej > broni złe? (Podaj dowody, że Stany Zjednoczone sprzedawały Irakowi gazy > bojowe i napisz jaka jest różnica między ostrzelaniem Kurdów z czołgowych > armat, a zagazowaniem ich). Sorry, bedzie po angielsku: www.iranian.com/Opinion/2002/September/Farhang/ "During the 1980s, US companies sold Iraq more than 1 billion dollars worth of the components needed to build nuclear weapons and diverse types of missiles, including the infamous Scud. According to a 1994 Senate report, private American suppliers licensed by the US Department of Commerce, exported a variety of biological and chemical materials to Iraq from 1985 through 1989. As the Senate report states, "these biological materials were not attenuated or weakened and were capable of reproduction. It was later learned that these microorganisms exported by the United States, were identical to those the United Nations inspectors found and removed from the Iraqi biological warfare program." The exports continued to at least November 28, 1989, despite evidence that Iraq had used chemical and biological weapons as early as 1984. In short, Saddam Hussein interpreted the attitude of the Reagan and Bush administrations toward him as a green light to pursue his own expansionist agenda." www.bowlingforcolumbine.com/library/wonderful/iraq.php "According to a 1994 Senate report, private American suppliers, licensed by the U.S. Department of Commerce, exported a witch's brew of biological and chemical materials to Iraq from 1985 through 1989. Among the biological materials, which often produce slow, agonizing death, were: • Bacillus Anthracis, cause of anthrax. • Clostridium Botulinum, a source of botulinum toxin. • Histoplasma Capsulatam, cause of a disease attacking lungs, brain, spinal cord, and heart. • Brucella Melitensis, a bacteria that can damage major organs. • Clostridium Perfringens, a highly toxic bacteria causing systemic illness. • Clostridium tetani, a highly toxigenic substance. Also on the list: Escherichia coli (E. coli), genetic materials, human and bacterial DNA, and dozens of other pathogenic biological agents. "These biological materials were not attenuated or weakened and were capable of reproduction," the Senate report stated. "It was later learned that these microorganisms exported by the United States were identical to those the United Nations inspectors found and removed from the Iraqi biological warfare program." The report noted further that U.S. exports to Iraq included the precursors to chemical-warfare agents, plans for chemical and biological warfare production facilities, and chemical-warhead filling equipment. The exports continued to at least November 28, 1989, despite evidence that Iraq was engaging in chemical and biological warfare against Iranians and Kurds since as early as 1984." www.texasobserver.org/showArticle.asp?ArticleID=243 "Hey, Hitler! Hey, Stalin! How do you like them apples?" ;-))) I tak dalej... > Ciekawy wybieg. Podałeś przykład, który zawężając zastosowaną przeze mnie > analogię stracił odniesienie do rzeczywistości, zaprzeczyłeś temu i uzyskałeś > efekt udowodnienia swoich racji. Gratuluję zdolności manipulacyjnych. Twoja analogia byla bardzo naciagana, wiec oparcie w rzeczywistosci miala marne. Nie obrazaj sie, w koncu oboje uzywamy zdolnosci manipulacyjnych dla swoich potrzeb :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? 26.03.03, 12:10 Sorry, nie mogę uznać tego jako argumentu, bo nie jestem anglojęzyczny. Ale mam do Ciebie zaufanie i pozwolę Tobie przetłumaczyć, albo chociaż streścić. Pozdrawiam szanownego adwersarza. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: rozumiem ze popierasz polityke Sadama ? 26.03.03, 12:16 w koncu oboje uzywamy zdolnosci manipulacyjnych Zawsze myślałem, że jesteś facetem!? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: rozumiemochman ze popierasz polityke Sadama ? IP: 81.5.147.* 26.03.03, 12:44 lokator napisał: > Zawsze myślałem, że jesteś facetem!? > ;-) To sie dopiero nazywa chwyt ponizej pasa :-))) Znalazlem polski artykul na ten temat (czego nie robi sie dla dobra dyskusji:) www.dyplomacja.pl/news/2003/marzec/004_zasponsorowac_sobie_wroga.html > Pozdrawiam szanownego adwersarza i nawzajem Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: do Ochmana 04.04.03, 16:17 Gość portalu: ochman napisał(a): www.dyplomacja.pl/news/2003/marzec/004_zasponsorowac_sobie_wroga.html Dopiero dzisiaj znalazłem ten wątek. Doczytałem do połowy i znalazłem to: "amerykańskie firmy sprzedały Irakowi podzespoły do budowy broni nuklearnej warte ponad 1 miliard dolarów, a także wiele typów rakiet, w tym niesławne typu Scud". Ktoś kto pisze poważny artykuł powinien wiedzieć, że SCUD to amerykański kryptonim radzieckiej rakiety SS-ileś tam. Dalsze czytanie uznałem za bezsensowne, ale dzięki za wysiłek. Do momentu trafienia na ewidentną nieprawdę artykuł ten robił na mnie wrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: do Ochmana IP: 81.5.147.* 04.04.03, 20:00 Ciesze sie ze Ci sie podobal. Artykul ten jest tlumaczeniem jednego z linkow i jest zlepkiem z wielu innych artykulow i cytatow (m.in. raportow Senatu US). Jezeli jeden z nich jest niescisly/nieprawdziwy nie znaczy to ze taka jest jego reszta. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: do Ochmana 05.04.03, 02:49 Gość portalu: ochman napisał(a): > Ciesze sie ze Ci sie podobal. Artykul ten jest tlumaczeniem jednego z linkow > i > jest zlepkiem z wielu innych artykulow i cytatow (m.in. raportow Senatu US). > Jezeli jeden z nich jest niescisly/nieprawdziwy nie znaczy to ze taka jest > jego reszta. Ale wpadka jest straszna.... ----------------------------------------- Coś mi się obiło o uszy, że Amerykanie znaleźli jakieś fiolki. Może to jodyna, a może nie... Ja mówię, że warto było przespacerować się pod Bagdad, żeby znaleźć fiolki. ;-) Pozdrawiaaaaaaaaaaaaaam, idę spać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: do Ochmana IP: 81.5.147.* 05.04.03, 09:56 lokator napisał: > Coś mi się obiło o uszy, że Amerykanie znaleźli jakieś fiolki. Amerykanie ciagle cos znajduja. A to fiolki, a to fabryke... Donosza o tym calemu swiatu zajarani co niemiara, a potem musza odwolywac, bo to jodyna, albo okazuje sie ze fabryka byla niedawno przeszukana przez ludzi ONZ. Ba! Amerykanie maja nawet zespol, ktorego jedynym zadaniem jest udowodnienie ze Saddam ma bron chemiczna lub biologiczna - w koncu chcieliby na gwalt znalezc dobry powod dla wojny. > Ja mówię, że warto było przespacerować się pod Bagdad, żeby znaleźć fiolki. Ale jakim kosztem to sie odbywa? Przyszli by do mnie - dalbym im fiolki za polowe ceny ;-))) > Pozdrawiaaaaaaaaaaaaaam, idę spać... Ja rowniez, z tym ze je wstaje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Nim weźmiesz serce w dłoń zastanów się .... IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 06.04.03, 00:06 Wyjąwszy wojnę z natury rzeczy sprawiedliwą – wojnę obronną lub wojnę dla odzyskania suwerenności, to wszystkie pozostałe są „barbarzyńskim rzemiosłem” (jak mawiał Napoleon). Mają cele mniej lub bardziej podłe i wymagają więc tuszujących łgarstw. Przez ostatnie sto lat wymordowaliśmy setki milionów ludzi i dalej mordujemy. „Ludzka bestia” wciąż nie może żyć bez zapachu krwi bliźniego i chyba długo nie będzie mogła. Pacyfizm - to jedna z największych aberracji praktykowanych w XX wieku przez tzw. dobrych ludzi i skrócił morderczo niewiele mniej ludzkich istnień niż wojowniczy instynkt gatunku. Kłamstwo wojny polega na wmawianiu społeczeństwom, że wojna może rozwiązać trudne problemy, polepszyć byt, powiększyć ojczyznę lub inaczej uszczęśliwić. Kłamstwo pacyfizmu i pacyfizmu jako ruchu polityczno-społecznego polega zaś na obiecywaniu ludom, iż silny ruch propokojowy wstrzyma wybuch wojny, bądź przerwie wojnę już się toczącą. Tymczasem skutki pacyfizmu są zazwyczaj odwrotne. W pierwszej połowie minionego stulecia pacyfistyczne ustępstwa Brytyjczyków i Francuzów ośmieliły Niemców i Włochów do wzniecenia europejskiej (a w konsekwencji – światowej) pożogi. Ludzkość zafundowała sobie pacyfizmem gigantyczną rzeź. Pacyfistyczny ruch sięgnął apogeum w drugiej połowie wieku XX, dzięki wszędobylskim mackom komunistycznym. Najpierw (lata 50- e) stalinizm otumanił mózgi zachodnich autorytetów (intelektualistów, twórców, etc.), a pośrednictwo tych „baronów” dawało tumanić zachodnią opinię publiczną. W efekcie każda militarna riposta Zachodu przeciwko brutalnym komunistycznym agresjom na niepodległe państwa (agresjom „nie zauważanym”, więc i nie piętnowanym przez pacyfistów) spotykała się z masowym protestem światowej opinii publicznej, uświetnianym protestami lewackich gwiazd kultury, nauki, sztuki etc. Symbolem może tu być wielki malarz Pablo Picasso (członek kompartii), który „Masakrą w Korei” napiętnował „amerykańskich zbrodniarzy” rozstrzeliwujących grupę ciężarnych kobiet i maluchów, gdy prawda była odwrotna, bo wojska Zachodu (ONZ) broniły wówczas koreańską ludność przed bolszewickim zezwierzęceniem. Później czerwona agresja na Wietnam i jego obrona wywołały to samo – rzesze zachodniej inteligencji i studentów demonstrowały swe poparcie dla czerwonych bandytów. Kosztem ofiar agresji triumfował lewacki pacyfizm, będący wodą dla młynów Kremla. Amerykanie nie przegrali wietnamskiej wojny na azjatyckim polu walki, tylko na własnym domowym podwórku, gdyż ciśnienie pacyfistów było zbyt silne. Kiedy więc w 1973r komuniści zgodzili się na traktat pokojowy – nękany domowymi i światowymi protestami rząd amerykański zgodził się również, robiąc ogromny błąd (prowadzący wojnę komuniści wyciągają gołąbka pokoju jedynie wówczas, gdy dziurawi im ślepia widmo całkowitej klęski – i tak było wtedy, nie wytrzymaliby dalszych bombardowań). Jak tylko Ameryka wycofała się z Wietnamu Południowego – czerwoni złamali traktat i napadli ten kraj, zajmując go bez kłopotów. Przy bierności świata prawie cała Azja południowo- wschodnia dostała się w komunistyczne pazury. Zawdzięczała brak swobód, głód i terror amerykańskim i europejskim pacyfistom – ich marszom, ich petycjom, ich faryzeuszowskiej propagandzie. A oto charakterystyka pacyfistycznej jaźni: „Pacyfiści zawsze byli bandą matołów zmatolonych przez prymitywną lewicową propagandę. Nie rozumieją, że słaby nigdy nie obroni się przed silnym, że tylko muskuły chronią kulturę przed barbarzyńcą. Nie można im wpoić najprostszej z prawd, że pacyfizm jest zwykłym podżeganiem do wojny lub do uznania niewoli. Czasami winno się demonstrować, choćby na rzecz przywrócenia dobrych manier, bo one są wartością kulturową, która wszędzie jest w zaniku. Ale nie dla rozbrojenia, gdy światu wciąż grożą Husajny i podobne rzezimieszki. Pacyfista, widząc, że takich jak on wielbicieli jednostronnego rozbrojenia jest dużo, zostaje raz na zawsze upewniony, że się nie pomylił. Odtąd jest zdolny do każdego gwałtu na swoim rozumie i do zaparcia się zdrowego rozsądku w jego najmniejszych rozmiarach.” Masowe zapieranie się zdrowego rozsądku przez inspirowanych sowiecką agenturą pacyfistów – wyprodukowało jedną z najniebezpieczniejszych (a najszczytniej brzmiących) chorób ostatniego stulecia. Ułatwiła to liberalna naiwność demokracji, która nie jest bezbłędnym systemem. Być może zrzędzę. Mam świadomość, że przeciętny młody człowiek nie rozumie tej sytuacji, na lekcjach historii i wos - u są to tematy tabu (jak i cała reszta ważnych tematów). Warto przyjrzeć się programom tych przedmiotów a wszystko stanie się jasne. Z jakich źródeł mogą czerpać wiedzę młode pokolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: Nim weźmiesz serce w dłoń zastanów się .... 07.04.03, 16:31 Gość portalu: Maria napisał(a): > „Pacyfiści zawsze byli bandą matołów zmatolonych przez > prymitywną lewicową propagandę. Nie rozumieją, że słaby nigdy nie obroni się > przed silnym, że tylko muskuły chronią kulturę przed barbarzyńcą. Nie można > im > wpoić najprostszej z prawd, że pacyfizm jest zwykłym podżeganiem do wojny lub > do uznania niewoli. Czasami winno się demonstrować, choćby na rzecz > przywrócenia dobrych manier, bo one są wartością kulturową, która wszędzie > jest > w zaniku. Ale nie dla rozbrojenia, gdy światu wciąż grożą Husajny i podobne > rzezimieszki. Pacyfista, widząc, że takich jak on wielbicieli jednostronnego > rozbrojenia jest dużo, zostaje raz na zawsze upewniony, że się nie pomylił. > Odtąd jest zdolny do każdego gwałtu na swoim rozumie i do zaparcia się > zdrowego > rozsądku w jego najmniejszych rozmiarach.” Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ted® Re: Nim weźmiesz serce w dłoń zastanów się .... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 16:59 "Pacyfiści zawsze byli bandą matołów zmatolonych przez prymitywną lewicową propagandę" to tylko cytat ;) Mario, pozwolilem sobie skopiowac caly watek (co z prawami autorskimi?) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś