ziutekmundek
31.10.06, 14:12
Do założenia tego wątku skłoniło mnie to co ostatnio widzę na naszym rynku
mediów w Chojnicach i w terenie. Dzienikarze wykruszają się, odchodzą lub są
wyrzucani i zastępują ich jacyś niedouczeni w rzemiośle wyrobnicy, którzy nie
potrafia nawet poprawnie sklecić zdania. Co się dzieje? Czyżby koncerny
medialne, w tym do niedawna potęga Dziennik Bałtycki, zapomniała, że gazeta to
wszędobylscy i sprawni, podkreślam SPRAWNI reporterzy oraz ludzie, którzy
czytają i nie dają sobie wciskać kitu? chyuba jednak zapomnieli. Gazeta
Pomorska i Czas jakoś dają radę, są wszędzie, na czas, piszą sprawnie z
polotem. No może czasem dają jakiegoś ciała, ale ogólnie poziom tekstow ciągle
stoi na w miarę przyzwoitym poziomie. Tymczasem w oststnim czasie Dziennika
Bałtycki przeszedl metamorfozę, a szczególnie wydanie weekendowe. Czegoż to my
tam nie mamy. Kilka gazetek w jednej. I moherowe berety znajdą tam coś dla
siebie i ryzykanci, którzy chcą zjesć potrawę, ktorej na oczy nie widzieli
oraz ludzie, ktorzy raczej wielkiej uwagi do tego co tam jest nie przykladają,
bo gazeta służy im raczej jako podpalka do grilla, zarzewie ognia pod kuchnią,
szczególnie na wsi, lub jako zwyczajna srajtaśma, po uprzednim zmiękczeniu w
dłoniach. Słowo na niedzielę? A od czego jest tygodnik powszechny? Kideyś
Sztaudynger napisał, że Polska już mu zbrzydla, bo za dużo w niej święconej
wody, a za mało mydła..., nie przeszkadza to jednak, maluczkim dziennikarzynom
z tak wielkiej gazety stawiać wlaśnie na wodę śwęconą? Kogo ona jednak
obchodzi? Stare babcie leżące krzyżem w kościele? Ile ich jest? jeśl są to
czytają wlaśnie tygodnik powszechny lub słuchają tatula Rydzyka, który upasł
swoj brzuch na ich rencinach. DB poległ z kretesm. Pojawiły się w nim osoby,
ktore nie porafią pisać, redagować, a co najważniejsze zajmować się sprawami
rzeczywiście ważnymi dla miasta i powiatu i co najważniejsze ludźmi. Teraz
tego nie ma. Nie ma nic, a wlaściwie kupa g... jakieś dwie nowe panie, które
nie wiadomo skąd się wzięly i piszą sprzyjając wladzy. do tego jedna z nich
upchnęla w gazcie swojego brata, może męża, ktory radzi co zjesć... Dajcie
spokój. A gdzie się podziala dwojka dziennikarzy: Osinski, Sowisło i Wirkus?
Zrezygnowano z nich na rzecz tego czegoś, co pisać nie umie, a wlaściwie uyczy
się chyba dopiero? Ale skoro uczy się, to powinno czerpać z doświadczenia
kogoś, kto już umie to robić. Taka nakazuje logika. Niestety DB pozbyło się
logiki już dawno. Zresztą już od dawna mowi się, że DB w Chojnicach poukladał
się z wladzą, a szczególnie niektórzy "dziennikarze", którzy nawet potrafią
wyjechać na wycieczkę za granicę za samorządowe pieniądze.. To korupcja i to w
najgorszym wydaniu, bo dotycząca osób, ktore powinny być niezależne i trzeźwo
oceniające wszystko, bo przecież informują spoleczeństwo. Mam propozycję.
jeśli chodzi o kasę, to może niech pojdą zarabiać bezpośrednio do urzędu albo
nie. Lepiej dać dupy, bo skoro już daje się w gazecie to co za rożnica pojsć
pod latarnię? Na pewno podoba się to co robią sprawującym wladzę. Zresztą
niejednokrotnie widywano tych pożal się boże "dziennikarzy"w towarzystwie
niejakiego Finia... W knajpce i to wcale nie podczas spotkania wyborczego...
Ale cóż. Gdy kota nie ma myszy harcują. Żal przebija przez moje pisanie. Żal
bo stracone zostało to co było dobre. Sila gazety tkwila w ludziach, którzy
mieli trzeźwe spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Teraz ich nie ma.
Oceniam to tak, bo z gazetą miałem do czynienia od wielu wielu lat. I teraz
przeżywam szok. Codziennie, co tydzień... Kupuję tę gazetę już chyba tylko z
przyzwyczajenia i dlatego że w piątek jest program telewizyjny. Niedługo
jednak i przestanę dla tego programu ją kupować. Jest wiele innych gazet, nie
korumpujących się. Ciekawy jestem co sądzą o tym inni mieszkancy naszego
miasta, bo przecież tyle lat byli związani z tą gazetą. Ech szkoda slow,
szczególnie jak coś umiera. Niedługo umrze DB