Dodaj do ulubionych

Tramwaj do Fordonu - bez sensu

08.11.06, 12:53
Wszyscy kandydaci na prezydenta prześcigają się w deklaracjach o budowie
tramwaju do Fordonu. Jeden kiedyś to wymyślił i teraz nikt nie chce być
gorszy. Powtarzają jak papugi tę mantrę.
Tymczasem to inwestycja bez sensu i marnowanie pieniędzy.
Powód jest prosty. Pewnie większość ludzi o tym nie wie, ale tramwaje w
Bydgoszczy jeżdżą po wąskich, bardzo wąskich torach (dla szowinistów
informacja w Toruniu też). Z tego względu nigdy nie będą mogły jeździć szybko
i nigdy nie będzie to tzw. szybki tramwaj jak na przykład w Poznaniu.
Tymczasem własnie odwoływanie się do Poznania to ulubiony slogan. Na wąskich
torach tramwaje zawsze się będą kolebać na boki a tory szybko zużywać i
przekrzywiać co zresztą i teraz łatwo jest zaobserwować. Przecież tory na
Fordońskiej wymieniano parę lat temu i teraz robi się to znowu.
Należy jeszcze wziąć pod uwagę, że w mieście o takim układzie urbanistycznym
jaki ma Bydgoszcz rozwijanie komunikacji tramwajowej jest nieracjonalne z tego
względu, że torowiska zabierają bardzo dużo powierzchni, której brakuje na
poszerzanie czy budowę ulic. Po prostu tramwaj przejejeżdża od czasu do czasu
a przez pozostały czas ta powierzchnia jest niewykorzystana.
Co wię powinno się zrobić? Odpowiedź jest zaskakująca. Wybudować nową trasę
przelotową do Fordonu z conajmniej 3 pasmami ruchu i jeden z nich wydzielić
dla... trolejbusów. Nie będzie drożej. Nie będzie korków na Fordońskiej.
Będzie podwójna korzyść i dobra komunikacja do Fordonu. Trolejbusy ma Gdynia i
Bardzo sobie to chwali.
Obserwuj wątek
    • a_creep Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 08.11.06, 12:57
      > Z tego względu nigdy nie będą mogły jeździć szybko i nigdy nie będzie
      > to tzw. szybki tramwaj jak na przykład w Poznaniu.

      Totalna bzdura.

      > Na wąskich torach tramwaje zawsze się będą kolebać na boki
      > a tory szybko zużywać i przekrzywiać co zresztą i teraz łatwo jest
      > zaobserwować.

      Totalna bzdura.



      • bolekxlolek Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 08.11.06, 13:00
        Tu tak sam z siebie czy może masz jakieś argumenty?

        Totalna bzdura... tak bo jesteś wyznawcą "mechaniki alternatywnej"
        • ka_zet Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 08.11.06, 13:01
          bolekxlolek napisał:

          > Tu tak sam z siebie czy może masz jakieś argumenty?

          Ty nie masz.
    • ka_zet Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 08.11.06, 13:01
      bolekxlolek napisał:

      > Tymczasem to inwestycja bez sensu i marnowanie pieniędzy.
      > Powód jest prosty. Pewnie większość ludzi o tym nie wie, ale tramwaje w
      > Bydgoszczy jeżdżą po wąskich, bardzo wąskich torach (dla szowinistów
      > informacja w Toruniu też). Z tego względu nigdy nie będą mogły jeździć szybko
      > i nigdy nie będzie to tzw. szybki tramwaj jak na przykład w Poznaniu.

      Nie zapomnij poinformować o tym Niemców, Szwajcarów, Greków i Japończyków.


      > Przecież tory na
      > Fordońskiej wymieniano parę lat temu i teraz robi się to znowu.

      Brednia.

      > Należy jeszcze wziąć pod uwagę, że w mieście o takim układzie urbanistycznym
      > jaki ma Bydgoszcz rozwijanie komunikacji tramwajowej jest nieracjonalne z tego
      > względu, że torowiska zabierają bardzo dużo powierzchni, której brakuje na
      > poszerzanie czy budowę ulic.

      Brednia.

      > Po prostu tramwaj przejejeżdża od czasu do czasu
      > a przez pozostały czas ta powierzchnia jest niewykorzystana.

      Jesteś może z UPR?
      • tlss Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 08.11.06, 13:02
        Jesteś może z UPR?

        Nie z torunia a to mój nowy nick o którym przedtem nikt nie słyszał.
        • ka_zet Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 08.11.06, 13:03
          tlss napisała:

          > Jesteś może z UPR?
          >
          > Nie z torunia

          Nie ten styl, za mało błędów.
    • donia40 Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 08.11.06, 13:57
      bolex ma rację ,tylko takie rozwiązanie wchodzi w grę
      • ka_zet eksperci od wszystkiego 08.11.06, 14:06
        Zamówcie sobie studium wykonalności i przestańcie zawracać głowę.
        Trolejbus ma zdolności przewozowe na poziomie autobusu, natomiast potrzebuje
        jeszcze dodatkowej infrastruktury. Proponujecie wydać paręset milionów na to
        żeby zamiast zawalonych po dach autobusów 69 co pięć minut w szczycie kusowały
        zawalone po dach trolejbusy 69 co pięć minut w szczycie, na którą to "poprawę
        jakości" miasto wyda paręset milionów na dzień dobry i zwiększone koszty
        eksploatacji kolejnego rodzaju trakcji później.
        • bolekxlolek Re: eksperci od wszystkiego 08.11.06, 14:29
          Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem, że rozwiazaniem jest wydanie pieniędzy na
          budowę nowej trasę przelotowej i puszczenie po niej trolejbusów, a nie na budowę
          torowiska po którym od czasu do czasu bedzie jeździł tramwaj. Tramwaj ma taka
          sama pojemność jak autobus więc nie rozumiem Twojej argumentacji. Koszt pewnie
          jest podobny a całkowita przepustowość to zupełnie inny rzad wielkości.
          Tego, że tramwaj po wąskich torach nigdy nie będzie mół jeździć szybko
          najwyraźniej nie rozumiesz i nie wiesz że w Szwajcarii Niemczech i Grecji a
          także Warszawie, Poznaniu czy Szczecinie tory tramwajowe są znacznie szersze.
          • ka_zet Re: eksperci od wszystkiego 08.11.06, 14:45
            bolekxlolek napisał:

            > Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem, że rozwiazaniem jest wydanie pieniędzy na
            > budowę nowej trasę przelotowej i puszczenie po niej trolejbusów, a nie na budow
            > ę
            > torowiska po którym od czasu do czasu bedzie jeździł tramwaj.

            Zapytam jeszcze raz: jesteś z UPR?

            > Tramwaj ma taka
            > sama pojemność jak autobus więc nie rozumiem Twojej argumentacji.

            MAN NG 313 - 175 pas.
            Solaris Urbino 18 - 175 pas.
            Drezdeński NGT8DD - 256 pas.

            O takim drobiazgu jak możliwość ukratniania wagonów nie wspomnę.

            > Koszt pewnie
            > jest podobny

            Oczywiście że nie. Koszt eksploatacji trolejbusu jest niższy niż tramwaju a
            wyższy niż autobusu.

            > a całkowita przepustowość to zupełnie inny rzad wielkości.

            Tak, przepustowość linii tramwajowej jest nieporównywalna z trolejbusową.

            > Tego, że tramwaj po wąskich torach nigdy nie będzie mół jeździć szybko
            > najwyraźniej nie rozumiesz

            Nie jestem w tym osamotniony. Niemcy, Szwajcarzy, Japończycy itp.

            > i nie wiesz że w Szwajcarii Niemczech i Grecji a
            > także Warszawie, Poznaniu czy Szczecinie tory tramwajowe są znacznie szersze.

            Nie znacznie, tylko o 435 mm. I proponowałbym przestać się kompromitować a
            zacząć zapoznawać z szerokościami torów w części miast niemieckich, we
            wszystkich miastach szwajcarskich, na kolei retyckiej, kolejach japońskich czy
            greckich.
          • elfalcone Re: eksperci od wszystkiego 08.11.06, 14:47
            > Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem, że rozwiazaniem jest wydanie pieniędzy na
            > budowę nowej trasę przelotowej i puszczenie po niej trolejbusów, a nie na budow
            > ę
            > torowiska po którym od czasu do czasu bedzie jeździł tramwaj.

            Nowa trasa przelotowa, która i tak się zapcha. Oddzielny pas dla auto i
            trolejbusów, też się zakorkuje prędzej czy później, znając "piękno" jazdy
            naszych kierowców.

            > torowiska po którym od czasu do czasu bedzie jeździł tramwaj. Tramwaj ma taka
            > sama pojemność jak autobus więc nie rozumiem Twojej argumentacji.

            Od czasu do czasu? A wspomniane przez Ciebie trolejbusy jeździłyby jeden za
            drugim? :D

            A co do pojemności? Bzdura! Z badań wynika, że biorąc pod uwagę zajmowaną
            powierzchnię na ulicy, tramwaj wygrywa, jeśli chodzi o stosunek 'ilość
            przewożonych pasażerów'/'powierzchnia zajmowana na drodze'. Autobusy są gorsze,
            nie wspominam o samochodach.

            > Koszt pewnie
            > jest podobny a całkowita przepustowość to zupełnie inny rzad wielkości.

            Przepustowość czego? Nowej drogi? Dziś jest pusta, jutro stoisz w korku i
            widzisz przejeżdżający obok tramwaj... Jest nawet uznany naukowo paradoks
            "kogośtam", że otwierając nową drogę, szybko się ona zakorkuje, gdyż każdy
            kierowca myśli, że tam będzie więcej wolnego miejsca. Nic bardziej zgubnego.
            Trzeba patrzeć perspektywistycznie.

            > jest podobny a całkowita przepustowość to zupełnie inny rzad wielkości.
            > Tego, że tramwaj po wąskich torach nigdy nie będzie mół jeździć szybko
            > najwyraźniej nie rozumiesz i nie wiesz że w Szwajcarii Niemczech i Grecji a
            > także Warszawie, Poznaniu czy Szczecinie tory tramwajowe są znacznie szersze.

            A co ma piernik do wiatraka? Kiedyś miał - teraz już nie ma, technologia poszła
            do przodu.
    • donpedro243 Tramwaj do Fordonu - to ma sens 08.11.06, 14:48
      Tramwaj, tramwaj i jeszcze raz tramwaj. Nie tylko do Fordonu, ale również na
      Osową Górę, Błonie, Dworzec PKP. Szkoda, że również przy okazji przebudowy
      układu komunikacyjnego przy Focu Park nie buduje się linii w osi ul.Sułkowskiego
      na Os. Leśne (ewentualnie można by taką linię połączyć z linią do Myślęcinka).
      Zaleta jest taka, że powstałaby dodatkowa trasa na wypadek wprowadzenia objazdów.
      Co do wąskich torów - owszem lepsze są szersze, ale myślę, że nowa technologia
      pozwala aby prędkość na wąskim torowisku była godziwa.
      P.S. Można również rozważyć budowę szerokich torów na nowym odcinku do Fordonu a
      potem sukcesywną migrację całego torowiska do szerokiego rozstawu - ale w tym
      temacie niech wypowiedzą się fachowcy.
      • ka_zet Re: Tramwaj do Fordonu - to ma sens 08.11.06, 14:56
        donpedro243 napisał:

        > Tramwaj, tramwaj i jeszcze raz tramwaj. Nie tylko do Fordonu, ale również na
        > Osową Górę, Błonie, Dworzec PKP. Szkoda, że również przy okazji przebudowy
        > układu komunikacyjnego przy Focu Park nie buduje się linii w osi ul.Sułkowskieg
        > o
        > na Os. Leśne

        Zostaje rezerwa terenu (jak zwykle)

        >(ewentualnie można by taką linię połączyć z linią do Myślęcinka).

        W 2030, tak.


        > Co do wąskich torów - owszem lepsze są szersze, ale myślę, że nowa technologia
        > pozwala aby prędkość na wąskim torowisku była godziwa.

        Mamy 21 wiek, nie ma już większej różnicy. Zwłaszcza w arunkach miejskich, czyli
        prędkości do, optymistycznie, 80 km/h.

        > P.S. Można również rozważyć budowę szerokich torów na nowym odcinku do Fordonu
        > a
        > potem sukcesywną migrację całego torowiska do szerokiego rozstawu - ale w tym
        > temacie niech wypowiedzą się fachowcy.

        Już raz ktoś wpadł na taki inteligentny pomysł i dlatego nie mamy tramwaju na
        Błonie, mimo że tory już leżały. Jest to pozbawione absolutnie jakiegokolwiek
        ekonomicznego sensu.
        • donpedro243 Re: Tramwaj do Fordonu - to ma sens 08.11.06, 23:03
          Nie sądzę by budowa tramwaju do Os.Leśnego i połączenie tej linii z linią do
          Myślęcinka była na tyle kosztowna i trudna, żeby ją realizować w 2030.
          Wykonanie tego przedsięwzięcia nie wymaga wykupu gruntów, budowy wiaduktów i
          jest pod wieloma względami znacznie prostsze niż linia do Fordonu. Poprostu
          brakuje takiej woli u naszych samorządowców (zwłaszcza u KoDo, który jeżdzi
          samochodem).

          A jeżeli chodzi o brak tramwaju na Błonie, to słyszałem, że przede wszystkim
          zawdzięczamy to ówczesnemu wojewodzie, który zaciekle tępił wszystkie szynowe
          rozwiązania komunikacyjne (jakiś fanatyk samochodów i autobusów - taki
          pierwowzór naszego KoDo).

          Ekonomiczny sens szerszych torów, to większe prędkości i nieco rzadziej
          wykonywane remonty torowisk.
          • elfalcone Re: Tramwaj do Fordonu - to ma sens 08.11.06, 23:13
            donpedro243 napisał:

            > Nie sądzę by budowa tramwaju do Os.Leśnego i połączenie tej linii z linią do
            > Myślęcinka była na tyle kosztowna i trudna, żeby ją realizować w 2030.

            Chyba bardziej tu chodzi ka_zet'owi o to, że są ważniejsze potrzeby niż linia do
            Leśnego. Na dzień dzisiejszy są ważniejsze potrzeby niż tramwaj na Leśne.

            > A jeżeli chodzi o brak tramwaju na Błonie, to słyszałem, że przede wszystkim
            > zawdzięczamy to ówczesnemu wojewodzie, który zaciekle tępił wszystkie szynowe
            > rozwiązania komunikacyjne (jakiś fanatyk samochodów i autobusów - taki
            > pierwowzór naszego KoDo).

            Szczerze? Nie słyszałem o tej wersji. Słyszałem, że podkłady na Błoniu były
            betonowe i jednocześnie nie były uniwersalnymi (są takie, co pasują na rozstaw
            1000 i 1435; 1435 i 1667 etc.) i po ich ułożeniu, rezygnacji z przejścia na
            rozstaw 1435 tory po prostu zwinięto. Podobnie tory od Magnuszewskiej do dawnej
            pętli Karpacka (obecnie Rondo Kujawskie) były również pierwotnie kładzone w
            rozstawie 1435mm, jednak były na podkładach drewnianych, więc nie było problemu
            z ich przekuciem na 1000 mm. Efekt możesz zobaczyć dziś - szyny są rozstawione
            niesymetrycznie w stosunku do podkładu.
          • ka_zet Re: Tramwaj do Fordonu - to ma sens 09.11.06, 10:29
            donpedro243 napisał:

            > Nie sądzę by budowa tramwaju do Os.Leśnego i połączenie tej linii z linią do
            > Myślęcinka była na tyle kosztowna i trudna, żeby ją realizować w 2030.

            Ale jest mało potrzebna. A do Myślęcinka to już praktycznie w ogóle.
            Więc na liście priorytetów są za Fordonem, PKP, Błoniem, drugą linią przez
            Fordon, drugą linią przez Bartodzieje i linią na Miedzyń.
            Ja lubię tramwaje ale nie na wszystkich trasach są uzasadnione ekonomicznie.
      • elfalcone Re: Tramwaj do Fordonu - to ma sens 08.11.06, 14:56
        > donpedro243 napisał:
        > P.S. Można również rozważyć budowę szerokich torów na nowym odcinku do Fordonu
        > a
        > potem sukcesywną migrację całego torowiska do szerokiego rozstawu - ale w tym
        > temacie niech wypowiedzą się fachowcy.

        Nie, nie. Taki pomysł nie jest dobry. Już Bydgoszcz go raz przerabiała w latach
        80. (tory wzdłuż ul. Szubińskiej) i nic dobrego z tego nie wyszło. A drugiego
        Liberca czy Zwickau nam nie potrzeba. Na naszej "tysiączce" też się szybki
        tramwaj uda :)
    • rypcumpypcum Bładzisz 08.11.06, 15:41
      Powiem tak: bolekxlolek błądzisz.
      Wystarczającą ilość argumentów podał już sam ka_zet, więc nie będę powtarzał.
      Od dawna wiadomo, że najlepszym, najbardziej efektywnym sposobem komunikacji
      miejskiej jest tramwaj, zaraz po metrze.
      A co do prędkości, to już w ogóle nie rozumiem. Czy to ma być TGV, co jeździ 200
      km/h? Nie. Wystarczy chyba prędkość z jaką poruszają się nasze tramwaje dzisiaj.
      • ka_zet Re: Bładzisz 08.11.06, 15:57
        rypcumpypcum napisał:

        > A co do prędkości, to już w ogóle nie rozumiem. Czy to ma być TGV, co jeździ 20
        > 0
        > km/h? Nie. Wystarczy chyba prędkość z jaką poruszają się nasze tramwaje dzisiaj
        > .

        Raczej "do jakiej są zdolne", bo dzisiaj przy rozkładach układanych przez ZDMiKP
        wleką się niemiłosiernie momentami.

        Natomiast ogólnie to te 60-70 km/h spokojnie wystarczy. 100-120, jeżeli
        chcielibyśmy tramwaj regionalny Bydgoszcz-Toruń.
        • gruss.aus.thorn Re: Bładzisz 08.11.06, 17:08
          W Bydgoszczy , Toruniu , Grudziądzu , Łodzi i Elblągu tramwaje jeżdżą po torach
          o szerokości 1000 mm . Podobną szerokość mają tory tramwajowe w Zurychu ,
          Genewie , Bratysławie , Lwowie , Kaliningradzie ( Królewcu ), Belgradzie i w
          wielu innych , dużych miastach. Szerokość toru nie przeszkadza tramwajom
          rozwinąć większą szybkość, większy problem jest ze stanem torów , które w Łodzi
          czy Katowicach są katastrofalne.
          • kaza12 Re: Totalna bzdeta i bzdura!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.11.06, 07:25
            To co napisał -bolekxlolek –to nic innego jak brak jakiegokolwiek rozeznania w
            temacie i wkładanie kija w mrowisko.Wszyscy i wszędzie tam gdzie decydenci
            mają trochę oleju w głowie inwestuje się w trakcje tramwajową bo to jest jedyne
            sensowne rozwiązanie ,przemieszczania się w zatłoczonych aglomeracjach
            miejskich i tego trendu nikt i nic nie zmieni ,tym bardziej opinia --
            bolekxlolek –Za rozwojem tego transportu opowiedziała się jednoznacznie UE w
            swoich wytycznych.Co do szybkości tramwajów ,na tym torowisku ,to wszystko
            zależy od podłoża ,jak solidnie jest wykonane bo jeśli torowisko będzie równe i
            bez tendencji do zapadania się to tramwaje mogą poruszać się ze sporą
            prędkością bez bujania a robiona fucha szybko się mści tak jak wszędzie.


    • akrytas bolekxlolek, gadasz bez sensu. 09.11.06, 07:45
      Jak można pisać takie głupoty? Szybki tramwaj to jedyne rozwiązanie które może
      sprawić, że osiedla fordońskie staną się naprawdę częścią Bydgoszczy.

      Kwestią dyskusyjną jest tylko przebieg trasy.
      Tramwaj na trasie do fordonu powinien biec przez trzy punkty (cmentarz przy
      Wiślanej, szpital onkologiczny oraz obiekty ATR). Nie tak łatwo odpowiednio
      poprowadzić linię by spełniała ten warunek oraz była możliwa od strony
      technicznej.
      • ka_zet Re: bolekxlolek, gadasz bez sensu. 09.11.06, 10:18
        akrytas napisał:

        > Kwestią dyskusyjną jest tylko przebieg trasy.

        Nie jest. Trzeba zbudować jak najszybciej, więc trzeba go poprawić tam gdzie
        wszystko jest już pod inwestycję przygotowane, czyli tak jak Lewińskiego i dalej
        Akademicką i Andersa.

        > Tramwaj na trasie do fordonu powinien biec przez trzy punkty (cmentarz przy
        > Wiślanej, szpital onkologiczny oraz obiekty ATR).

        Koło szpitala onkologicznego przejdzie, do reszty dowiezie się autobusami
        poprzecznymi a na później można się zastanowić na drugą linią.
        Natomiast grzebanie teraz przy przebiegu oznacza minimum dziesięć lat opóźnienia
        (mierzenie, grunty, wnioski). Jesteś pewien że tego chcesz?
        • akrytas Re: bolekxlolek, gadasz bez sensu. 09.11.06, 11:56
          ka_zet napisał:

          > Trzeba zbudować jak najszybciej, więc trzeba go poprawić tam gdzie
          > wszystko jest już pod inwestycję przygotowane, czyli tak jak Lewińskiego
          > i dalej Akademicką i Andersa.

          Zgadzam się, że trzeba budować jak najszybciej. Pytanie tylko, który z
          kandydatów na prezydenta rzeczywiście by to przeprowadził.
          Dombrowicz oczywiście nie, nie sobił przez ostatnie lata nic w tym kierunku, za
          to pieprzył głupoty o jakimś SKM.
          Jasiakiewicz? Obiecywał to w kampanii 1998 a potem nic nie robił. Jego pomysł,
          kupienia od jakiejs amerykańskiej firmy niesprawdzonego projektu na linię
          jednotorową był gorzej niż głupi. Dobrze, że Rada Miejska to zablokowała. Może
          by tym razem chciał projekt tramwaju do fordonu realizować, ale pewien nie
          jestem.
          Piotrowska, pewnie tak, chociaż to kobieta to nieudany model, za co się
          zabierze to spieprzy. To dzięki jej zachowaniu jako wojewody bydgoskiego
          Chojnice zdecydowały, że chcą do województwa Pomorskiego. Poza tym ja nie widzę
          do tej pory żadnych sukcesów tej kobiety.

          > Koło szpitala onkologicznego przejdzie, do reszty dowiezie się autobusami
          > poprzecznymi

          No nie żartuj. Używasz tekiego samego śmiesznego argumentu jak ci, co nie chcą
          budować tramwaju tylko komunikację oprzeć na istniejącej linii kolejowej. Oni
          też mówią, że "dowiezie się autobusami". To bzdety. Prawie nikt nie zdecyduje
          się na dojazd z przesiadkami, to ogromna strata czasu. To się nie sprawdzi.

          Takze uwazam, że trzeba szybko realizować trasę przy Lewińskiego. Ale
          zachwycony jej przebiegiem nie jestem.

          Główną wadą jest nie taka znów mała (jakieś 500 m, czyli 7 minut piechotą)
          odległość przystanku od budnków ATR. Wydaje się, że to niedużo, ale jak się
          projektuje coś nowego, to można było zaprojektować porządnie.

          Uczelnie muszą być dobrze skomunikowane z centrum miasta. Jeśli tak nie jest,
          to studenci wieczorami siedzą w akademikach, bo nie chce im się jechać (z
          przesiadkami) do miasta. No i te 5 tys studentów (tyle gdzies ma codziennie
          zajecia w budynkach ATR w fordnie) trzeba jednak przetransportowac, z miasta do
          fordonu i spowrotem.
          • ka_zet Re: bolekxlolek, gadasz bez sensu. 09.11.06, 12:44
            akrytas napisał:

            > Zgadzam się, że trzeba budować jak najszybciej. Pytanie tylko, który z
            > kandydatów na prezydenta rzeczywiście by to przeprowadził.
            > > Koło szpitala onkologicznego przejdzie, do reszty dowiezie się autobusami
            > > poprzecznymi
            >
            > No nie żartuj. Używasz tekiego samego śmiesznego argumentu jak ci, co nie chcą
            > budować tramwaju tylko komunikację oprzeć na istniejącej linii kolejowej. Oni
            > też mówią, że "dowiezie się autobusami".

            Różnica polega na jakości otrzymywanej usługi. Niestety zachodzi ewidentna
            sprzeczność pomiędzy brakiem przesiadek a wydajnym układem komunikacyjnym
            i trzeba iść na kompromis.

            Koncepcja wykorzystania linii kolejowej nie dlatego jest chybiona że wymaga
            przesiadek tylko dlatego że w jej obecnym stanie ona się najzwyczajniej w
            świecie nie nadaje do zapewnienia sprawnej komunikacji miejskiej, a żeby się
            zaczęła nadawać trzeba w nią wpompować ilość pieniędzy podobną do tej która jest
            potrzebna na linię tramwajową która da wydajniejszy system komunikacyjny.

            Oczywiście potrzebna jest reforma taryfy i praktycznie całego układu
            komunikacyjnego. W tej chwili w Bydgoszczy praktycznie nie ma integracji,
            tramwaje sobie a autobusy sobie, nierzadko bezsensownie się dublując.

            > To bzdety. Prawie nikt nie zdecyduje
            > się na dojazd z przesiadkami, to ogromna strata czasu. To się nie sprawdzi.

            PST w Poznaniu, SKM w Trójmieście, metro w Warszawie, dziesiątki miast w Europie
            Zachodniej. Jakoś się sprawdza.

            Wystarczy mieć często kursujący tramwaj jako podstawę na długi dystans i często
            kursujące (bo krótkie i tanie w utrzymaniu) linie autobusowe dowożące ludzi do
            niego z obszarów które nie są w strefie dojścia. I zauważ że tramwaj w
            odróżnieniu od pociągu wjeżdża bezpośrednio w centrum.

            > Takze uwazam, że trzeba szybko realizować trasę przy Lewińskiego. Ale
            > zachwycony jej przebiegiem nie jestem.

            Ja też bym teraz wytyczył inaczej, ale trochę się realia pozmieniały a rezerwy
            terenu nie weźmiesz pod pachę i nie przeniesiesz.

            > Główną wadą jest nie taka znów mała (jakieś 500 m, czyli 7 minut piechotą)
            > odległość przystanku od budnków ATR. Wydaje się, że to niedużo, ale jak się
            > projektuje coś nowego, to można było zaprojektować porządnie.

            Ciężko jest ją tam nagiąć. Trzeba było myśleć budując ATR :->
          • elfalcone Re: bolekxlolek, gadasz bez sensu. 09.11.06, 17:35
            akrytas napisał:


            > Jasiakiewicz? Obiecywał to w kampanii 1998 a potem nic nie robił.

            Niewiele, ale coś zrobił. Za jego czasów przesunięto Fordońską trochę na północ
            i poprowadzono ją we wkopie tak, by wiadukt dla tramwajów nie musiał być kosztowny.

            > No nie żartuj. Używasz tekiego samego śmiesznego argumentu jak ci, co nie chcą
            > budować tramwaju tylko komunikację oprzeć na istniejącej linii kolejowej. Oni
            > też mówią, że "dowiezie się autobusami". To bzdety. Prawie nikt nie zdecyduje
            > się na dojazd z przesiadkami, to ogromna strata czasu. To się nie sprawdzi.

            Cała Zachodnia Europa tak jeździ. Sposób prosty - bilety czasowe, sensowne
            punkty przesiadkowe i brak biletu jednorazowego (albo jego kompletna
            nieopłacalność) - ludzie będą się wahać, ale się przekonają (vide Poznań chociażby).

            >
            > Główną wadą jest nie taka znów mała (jakieś 500 m, czyli 7 minut piechotą)
            > odległość przystanku od budnków ATR. Wydaje się, że to niedużo, ale jak się
            > projektuje coś nowego, to można było zaprojektować porządnie.
            >
            > Uczelnie muszą być dobrze skomunikowane z centrum miasta. Jeśli tak nie jest,
            > to studenci wieczorami siedzą w akademikach, bo nie chce im się jechać (z
            > przesiadkami) do miasta. No i te 5 tys studentów (tyle gdzies ma codziennie
            > zajecia w budynkach ATR w fordnie) trzeba jednak przetransportowac, z miasta do
            >
            > fordonu i spowrotem.

            I znów przykład z Poznania. Były podobne głosy, jak oddawano do użytku PST, że
            niepotrzebnie likwidują linie autobusowe, że nikt nie będzie z tego korzystać,
            poza mieszkańcami, którzy mają blisko. Na dzień dzisiejszy okazuje się, że
            ludzie mający inną pętlę pod nosem, z której tramwaj do Centrumjedzie 15 minut,
            wolą przejść się i dojechać do Centrum w minut pięć. Takie są fakty, a wątpię,
            by inni ludzie żyli w Poznaniu i w Bydgoszczy.
    • bolekxlolek Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 09.11.06, 13:27
      Widzę, że tu dyskutują głównie i najwyraźniej ludzie, którzy za to, aby zbudować
      tramwaj do Fordonu, w tej czy innej formie biorą pieniądze (Pesa?, urzednicy z
      ratusza?). Nie chcą, nie potrafią dopuścić do siebie myśli o alternatywnym
      rozwiazaniu a wszelkie słabości swojego kwitują słowem bzdura.

      To ja się uprzejmie zapytam:

      1. Dlaczego skoro 0.5 metrowa różnica w szerokości torów nie stanowi problemu
      dla nowej linii i na takich torach tramwaje nie bedą się kolebać, a tory szybko
      wypaczać na linii do Fordonu, to dlaczego dzieje się tak na wszystkich innych
      liniach w Bydgoszczy? Dlaczego nowe stosunkowo tory na Gdańskiej są tak
      rozjeżdżone że praktycznie do wymiany. Jakim to cudem będzie to "szybki tramwaj"
      taki jak "Pestka" w Poznaniu. Dla mnie ta różnica to nie tylko jakieś 435 mm
      tylko aż blisko 0.5m. Tylko bez idealizmu proszę. Life is brutal i bedzie jak
      będzie i jak jest teraz.

      2. Jakim to cudem rozwiązane zostaną korki w centrum gdy przestaną jeździć 94,
      69, 65 a na skrzyżowaniach i rondach pojawią się na ich miejsce tramwaje z
      pierszeństwem przejazdu?. Rozumiem, że będzie ich na tyle dużo, aby przwieść te
      dziesiątki tysięcy ludzi, którzy teraz jeźdźą autobusami.

      3. Co będzie się działo w centrum, gdy na Gdańskiej, Focha, Chodkiewicza pojawią
      się te wszystkie tramwaje, najlepiej jeszcze w wersji "ukartowanej".

      4. O ile dB głośniejszy jest tramwaj, szczególnie w skręcie na wąskich torach,
      od elektrycznego trolejbusu na gumowych kołach? Tylko proszę mi nie pisać o
      "kosmicznych" tramwajach w Japonii na magnetycznych poduszkach, bo takich migdy
      mieć nie będziemy. Będziemy mieć niewiele się różniące od tych, które jeżdżą
      dzisiaj. Life is brutal.

      5. A może te tramwaje do centrum nie wjadą? Będą sobie startowały gdzieś z
      boczku i trzeba będzie do nich sobie dojechać? Tylko co będzie skłaniać ludzi,
      do takiej przesiadkowej komunikacji, w sytacji gdy, teraz nie chcą się
      przesiadać na Wyścigowej, bo to kłopotliwe i długotrwałe?

      5. Jak bardzo będą szczęśliwi ludzie, gdy będą się jeszcze raz musieli przesiąć
      w Fordonie i "poprzecznymi" autobusami dojechać do domu?
      Zwracam uwagę, że trolejbusy niewielkim kosztem instalacji trakcji napowietrznej
      można rozpuścić po Fordonie, po osiedlach i ulicach, na których ruch jest na
      tyle niewielki, że trolejbus nie stanowi problemu. W ten sposób mielibyśmy kilka
      linii jeżdźących w różne miejsca. Podobnie trolejbusy można rozpuścić po centrum
      i ulicach po których teraz tramwaje nie jeżdżą.

      6. O ile więcej będzie miasto i nas kosztowało osobne budowanie torowisk,
      wiaduktów i osobne budowanie nowej trasy przelotowej do Fordonu lub poważne
      modernizowanie istniejących, a że to trzeba zrobić to gołym okiem widać?

      7. Co będzie motywowało niejakiego ka_zet do udzielenia odpowiedzi na te pytania
      prostym słowem "bzdura"?
      • ka_zet Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 09.11.06, 13:58
        bolekxlolek napisał:

        > Widzę, że tu dyskutują głównie i najwyraźniej ludzie, którzy za to, aby zbudować
        > tramwaj do Fordonu, w tej czy innej formie biorą pieniądze (Pesa?, urzednicy z
        > ratusza?).

        Taa, na pewno. Szary układ.

        > Nie chcą, nie potrafią dopuścić do siebie myśli o alternatywnym
        > rozwiazaniu a wszelkie słabości swojego kwitują słowem bzdura.

        Powiedzmy sobie delikatnie że nie zaprezentowałeś rozwiązania w najlepszy
        sposób, zaczynając od opowiadania (delikatnie rzecz biorąc) głupot o szerokości
        toru.

        > To ja się uprzejmie zapytam:
        >
        > 1. Dlaczego skoro 0.5 metrowa różnica w szerokości torów nie stanowi problemu
        > dla nowej linii i na takich torach tramwaje nie bedą się kolebać, a tory szybko
        > wypaczać na linii do Fordonu, to dlaczego dzieje się tak na wszystkich innych
        > liniach w Bydgoszczy?

        Nie dzieje się. Dzieje się to tam gdzie torowisko jest schrzanione. I działoby
        się to w takim samym stopniu gdyby schrzanione torowisko miało szerokość 1435,
        1525 czy 1800mm. Polecam rzut okiem na kraje byłego ZSRR a bliżej na GOP czy
        Szczecin.

        > Dlaczego nowe stosunkowo tory na Gdańskiej są tak
        > rozjeżdżone że praktycznie do wymiany.

        Czy "stosunkowo nowe" tory na Gdańskiej które masz na myśli to odcinki w jezdni
        pochodzące wraz z podbudową toru z lat 80. i położone praktycznie na gołym
        piasku tak jak wymieniane "kilka lat temu" a remontowane obecnie torowisko na
        Fordońskiej?

        > Jakim to cudem będzie to "szybki tramwaj
        > "
        > taki jak "Pestka" w Poznaniu.

        Szybkość PST (i innych tego typu rozwiązań) nie polega na osiąganiu przez nie
        wyższych prędkości maksymalnych, tylko handlowych. A to osiąga się przez
        wydzielone torowisko, bezkolizyjne skrzyżowania i priorytety w sygnalizacji.

        > 2. Jakim to cudem rozwiązane zostaną korki w centrum gdy przestaną jeździć 94,
        > 69, 65 a na skrzyżowaniach i rondach pojawią się na ich miejsce tramwaje z
        > pierszeństwem przejazdu?. Rozumiem, że będzie ich na tyle dużo, aby przwieść te
        > dziesiątki tysięcy ludzi, którzy teraz jeźdźą autobusami.

        Oczywiście. Do przewiezienia tej samej ilości ludzi jest potrzebne

        > 3. Co będzie się działo w centrum, gdy na Gdańskiej, Focha, Chodkiewicza pojawi
        > ą
        > się te wszystkie tramwaje, najlepiej jeszcze w wersji "ukartowanej".

        Ukrotnionej. A co ma się dziać?

        > 4. O ile dB głośniejszy jest tramwaj, szczególnie w skręcie na wąskich torach,
        > od elektrycznego trolejbusu na gumowych kołach?

        Niewiele. Technologia budowy wózków tramwajowych od lat 30. poszła nieco do
        przodu, zwłaszcza nie u nas (polecam obserwację przejazdu dobrze utrzymanego
        poniemieckiego wagonu z lat 60. np. w Krakowie).

        > 5. A może te tramwaje do centrum nie wjadą? Będą sobie startowały gdzieś z
        > boczku i trzeba będzie do nich sobie dojechać?

        Nieno, oczywiście że wjadą do centrum. A gdzie mają niby dojeżdżać te trolejbusy?

        > Tylko co będzie skłaniać ludzi,
        > do takiej przesiadkowej komunikacji, w sytacji gdy, teraz nie chcą się
        > przesiadać na Wyścigowej, bo to kłopotliwe i długotrwałe?

        Normalnie zorganizowana komunikacja. Ja się absolutnie nie dziwię, że się nie
        chcą przesiadać na Wyścigowej, ZDMiKP rozchrzanił ten węzęł tak dokumentnie że
        po prostu nie da się tam sprawnie przesiąść.

        > 5. Jak bardzo będą szczęśliwi ludzie, gdy będą się jeszcze raz musieli przesiąć
        > w Fordonie i "poprzecznymi" autobusami dojechać do domu?

        Biorąc pod uwagę planowany przebieg, spora część nie będzie musiała. Reszta
        powinna być

        > Zwracam uwagę, że trolejbusy niewielkim kosztem instalacji trakcji napowietrzne
        > j
        > można rozpuścić po Fordonie, po osiedlach i ulicach, na których ruch jest na
        > tyle niewielki, że trolejbus nie stanowi problemu. W ten sposób mielibyśmy kilk
        > a
        > linii jeżdźących w różne miejsca. Podobnie trolejbusy można rozpuścić po centru
        > m
        > i ulicach po których teraz tramwaje nie jeżdżą.

        Niewielkim, hehe, kosztem, hahaha. Dobre, dobre. A podstacje to za darmo są.
        Nie mówiąc już o koszcie eksploatacji linii jeżdżących zewsząd-dowsząd i
        możliwościach zapewnienia im optymalnego napełnienia.

        > 6. O ile więcej będzie miasto i nas kosztowało osobne budowanie torowisk,
        > wiaduktów i osobne budowanie nowej trasy przelotowej do Fordonu lub poważne
        > modernizowanie istniejących, a że to trzeba zrobić to gołym okiem widać?

        Niewiele, a w ciągu góra 10 lat większe koszty eksploatacji tych trolejbusów
        pokryłyby różnicę z nawiązką.

        Ale ja tradycyjnie zapraszam do opracowania studium wykonalności i
        udostępnienia, czemu nie.

        > 7. Co będzie motywowało niejakiego ka_zet do udzielenia odpowiedzi na te pytani
        > a
        > prostym słowem "bzdura"?

        Guess again. :->
      • elfalcone Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 09.11.06, 17:49
        bolekxlolek napisał:

        > Widzę, że tu dyskutują głównie i najwyraźniej ludzie, którzy za to, aby zbudowa
        > ć
        > tramwaj do Fordonu, w tej czy innej formie biorą pieniądze (Pesa?, urzednicy z
        > ratusza?). Nie chcą, nie potrafią dopuścić do siebie myśli o alternatywnym
        > rozwiazaniu a wszelkie słabości swojego kwitują słowem bzdura.

        Hehe...rozbawiłeś mnie tym ;)

        >
        > To ja się uprzejmie zapytam:
        >
        > 1. Dlaczego skoro 0.5 metrowa różnica w szerokości torów nie stanowi problemu
        > dla nowej linii i na takich torach tramwaje nie bedą się kolebać, a tory szybko
        > wypaczać na linii do Fordonu, to dlaczego dzieje się tak na wszystkich innych
        > liniach w Bydgoszczy? Dlaczego nowe stosunkowo tory na Gdańskiej są tak
        > rozjeżdżone że praktycznie do wymiany. Jakim to cudem będzie to "szybki tramwaj
        > "
        > taki jak "Pestka" w Poznaniu. Dla mnie ta różnica to nie tylko jakieś 435 mm
        > tylko aż blisko 0.5m. Tylko bez idealizmu proszę. Life is brutal i bedzie jak
        > będzie i jak jest teraz.

        Zależy to od podbudowy, która zarówno dla dróg asfaltowych jak i żelaznych jest
        podstawą ich przyszłego wyglądu. Jeśli dobrze się ją zrobi, torowisko może
        służyć nawet przez 20 lat. A że wcześniej nasze tory zostały źle zrobione, teraz
        pokutuje to ich stanem. Zresztą Pestka w Poznaniu jest co tydzień w noc z
        poniedziałku na wtorek zamykana dla celów konserwacji technologicznej.

        > 2. Jakim to cudem rozwiązane zostaną korki w centrum gdy przestaną jeździć 94,
        > 69, 65 a na skrzyżowaniach i rondach pojawią się na ich miejsce tramwaje z
        > pierszeństwem przejazdu?. Rozumiem, że będzie ich na tyle dużo, aby przwieść te
        > dziesiątki tysięcy ludzi, którzy teraz jeźdźą autobusami.

        Wszystko wsiądzie w tramwaj, w który mieści się więcej osób niż w autobus.

        >
        > 3. Co będzie się działo w centrum, gdy na Gdańskiej, Focha, Chodkiewicza pojawi
        > ą
        > się te wszystkie tramwaje, najlepiej jeszcze w wersji "ukartowanej".

        Nic. A co miałoby się stać? Może trójskłady, po raz pierwszy na ulicach
        Bydgoszczy się pojawią.

        >
        > 4. O ile dB głośniejszy jest tramwaj, szczególnie w skręcie na wąskich torach,
        > od elektrycznego trolejbusu na gumowych kołach? Tylko proszę mi nie pisać o
        > "kosmicznych" tramwajach w Japonii na magnetycznych poduszkach, bo takich migdy
        > mieć nie będziemy. Będziemy mieć niewiele się różniące od tych, które jeżdżą
        > dzisiaj. Life is brutal.

        Patrzysz na tabor tramwajowy z perspektywy jedynego modelu tramwaju jaki jest w
        Bydgoszczy - 805Na. Technologicznie jest to rupieć z lat 30.

        >
        > 5. A może te tramwaje do centrum nie wjadą? Będą sobie startowały gdzieś z
        > boczku i trzeba będzie do nich sobie dojechać? Tylko co będzie skłaniać ludzi,
        > do takiej przesiadkowej komunikacji, w sytacji gdy, teraz nie chcą się
        > przesiadać na Wyścigowej, bo to kłopotliwe i długotrwałe?

        Wjadą, wjadą. Po to są tory w Centrum, po to się wyrzuca linie autobusowe ze
        ścisłego centrum, po to wreszcie wywala się samochody z ulic, by tylko tramwaj
        tam dojeżdzał. Tak jest w Poznaniu, Pradze, Dreźnie.

        >
        > 5. Jak bardzo będą szczęśliwi ludzie, gdy będą się jeszcze raz musieli przesiąć
        > w Fordonie i "poprzecznymi" autobusami dojechać do domu?

        Będą robić tak, jak inne miasta. Po prostu przyzwyczają się do dłuższych
        spacerów, by później szybciej dojechać. Jak będą mieć daleko to podjadą, w końcu
        będzie bilet czasowy. Zresztą nie będzie alternatywy - tylko tramwaj.

        > Zwracam uwagę, że trolejbusy niewielkim kosztem instalacji trakcji napowietrzne
        > j
        > można rozpuścić po Fordonie, po osiedlach i ulicach, na których ruch jest na
        > tyle niewielki, że trolejbus nie stanowi problemu. W ten sposób mielibyśmy kilk
        > a
        > linii jeżdźących w różne miejsca. Podobnie trolejbusy można rozpuścić po centru
        > m
        > i ulicach po których teraz tramwaje nie jeżdżą.

        I będą stać w tych samych korkach - bez sensu.

        Pozdrawiam,
        Paweł Falkowski
    • patriota_lokalny Jaki trolejbus? 09.11.06, 19:57
      Trolejbusy w Polsce jeżdżą tylko w Lublinie i w Gdyni. Do tego drugiego miasta
      trafiły na dodatek z Bydgoszczy. Kilkanaście lattemu były jeszcze w Warszawie,
      ale zrezygnowano z nich. Dlaczego? Sam pomysł uważam za absurdalny, bo całą
      infrastrukturę trzebaby budować od początku. Gdzie będzie zajezdnia? Co zrobimy,
      gdy trakcja tramwaju i trolejbusa będzize się krzyżować? Zbudujemy wiadukty?
      Poza tym tramwaj może rozładować korki, ale pod dwoma warunkami. Musi poruszać
      się po torowisku położonym poza jezdnią oraz musi być szybszy niż tramwaj. A z
      tym w Bydgoszczy jest różnie. Sygnalizacje świetlne na rondach (Fordońskim,
      Toruńskim i Grunwaldzkim) oraz na Fordońskiej przy Kazimierza Wielkiego są tak
      ustawione, że podczas jednej fazy zmieści się zaledwie jeden skład, a pozostałe
      czzekają na kolejną zmianę świateł. Dopóki tramwaj nie będzie szybszy od
      samochodu, to nikt nie zrezygnuje z prywatnego auta. A nawet jeśli tramawaj nie
      stojąc w korkach i mając "zieloną falę" po drodzze będzie szybszy, to i tak, aby
      zachęcić zmotoryzowanych do przesiadki składy muszą jeździć często i nie być
      zatłoczone.
      Co do składów trzywagonowych, to kiedyś takie u nas jeździły na tramwajach 3 i 5
      (ale to było w latach 80 - tych i były to starsze modele), ale obecnie jest to
      nierealne, gdyż wszystkie zwrotnice są automatyczne i przystosowane są do
      składów maksymalnie dwuwagonowych, a przy trzech wagonach trzeba by wrócić do
      ręcznego przestawiania kierunku jazdy (dla niewtajemniczonych- zobaczcie, jak
      tramwaje zwalniają i jak daleko zatrzymuje się drugi skład na przystanku przed
      rozjazdami na rondzie Jagiellonów, Fordońskim i Toruńskim oraz na Gdańskiej przy
      Chodkiewicza).
      Zaś co do tramwaju na Fordon, to po co o tym dyskutujemy w ogóle. Po wyborach
      temat umrze śmiercią naturalną, bo zwycięzca (ktokolwiek nim będzie) przyzna
      ostatecznie, że inwestycja jest zbyt kosztowna, a miasta na nią nie stać. Lepiej
      znów wziąć kredyt na kolejne 100 drogich i wadliwych autobusów Volvo. O czym my
      mówimy skoro miasta nie stać na 900 metrów z rond Kujawskiego na Bernardyńskie?
      • ka_zet Re: Jaki trolejbus? 09.11.06, 20:11
        patriota_lokalny napisał:

        > Trolejbusy w Polsce jeżdżą tylko w Lublinie i w Gdyni.

        W Tychach jeszcze.
        • patriota_lokalny Re: Jaki trolejbus? 09.11.06, 20:32
          OK. Ale z całym szacunkiem dla tych miast. Są mniejsze od Bydgoszczy i mniej
          zakorkowane.
        • tortor5 Prawie jak do Fordonu 09.11.06, 22:02
          www.bagatela.krakow.pl/spektakle/tramwaj/index.shtml
    • facet.36 Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 09.11.06, 23:12
      bolekxlolek napisał:
      Przecież tory na
      > Fordońskiej wymieniano parę lat temu i teraz robi się to znowu
      nie wiem czy jesteś z Bydzi ale dla twojej informacji tory na Fordońskiej
      wymieniane sa na przestrzeni ostatnich 6- 7 lat nak olejnych odcinkach.
      Odcinek przed pętlą przy Kablu mial połozone tory podk oniec lat 70 - tych czy
      li około 30 lat temu! Przy intensywnej eksploatacji miały się one prawo zuzyc
      prawda? Myslisz czy drogi asfaltowe pod 30l etnim okresie eksploatacji
      wyglądałby lepiej?
    • nadrat1 Re: Tramwaj do Fordonu -popieram 10.11.06, 08:37
      Zgadzam sie -Fordoniak
      • ka_zet Re: Tramwaj do Fordonu -popieram 10.11.06, 10:34
        nadrat1 napisał:

        > Zgadzam sie

        Ale z czym? :->
    • foczafoka Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 10.11.06, 21:40
      Tramwaj- bardziej ekologiczny i ekonomiczny od autobusu czy trolejbusu. Szybciej
      sie nim podrużuje, sa stare tramwaje wiec czego ty sie spodziewasz?? Ze to
      poleci jak sprawny niskopodlogowiec?? Czemu Bydgoszcz ostatnio tylko zakupowala
      autobusy? Niby dostali viagre- prototyp niskopodlogowy ktory ciagle sie psuje i
      stoi!
      Ja nigdy nie lubiłam korzystac z autobusow, na korki nie mam czasu, wole juz
      rower niz autobus. Tramwaj ma duzo wiecej lat uzytkowalnosci niz autobus ktory
      ma okolo 6lat, tramwaje w Bydzi,,,gdybys wiedzial jakie sa one stare .... to bys
      sie nie dziwil ze tak jezdza wolno, co do torow to bez roznicy czy wasko czy
      szerokie bo tramwaje moga zmieniac ulozenie kol w zaleznosci od rodzaju torow.
      Tramwaj nie przejezdza od czasu do czasu, tak samo czesto jak autobus tyle ze
      one stoja w korkach i przez to jest ich wiecej....
      Co do nowej trasy to taniej jednak wychodzi tramwaj
      • foczafoka Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 10.11.06, 21:51
        Co do tego ze tramwaj niby taki wolny ....
        Hm ile ty byś chciał azeby on osiągał?

        Z tego co wiem to jada i 70-8-km/h jak jest dłuższa trasa i dobre tory.

        A przepraszam- ile autobus może jechać???
        Najwyzej 50 wg przepisów

        tramwaj ma oddzielny tor i nie tyczą się jego przepisy co do predkosci w miescie
        jaka obowiazuje,
        • lumpbizkit Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 15.11.06, 23:10
          przepisy jedno, a realia drugie ;) zdarza mi się jechać 70km/h na lini 71 :)
      • mc_pele Re: Tramwaj do Fordonu - bez sensu 11.11.06, 12:30
        foczafoka napisała:

        tramwaje w Bydzi,,,gdybys wiedzial jakie sa one stare .... to by
        > s
        > sie nie dziwil ze tak jezdza wolno,

        A Ty mogłabyś się zdziwić,jak szybko mogłyby jechać nasze tramwaje,pomimo tego
        że mają tyle lat ile mają ;) Nasze tramwaje są w stosunkowo dobrym stanie
        technicznym,polecam przejażdżkę tyrystorkiem późnym wieczorem,gdy zdarza się,
        że motorowi wyjeżdżają z pętli kilka minut później,a potem na trasie
        popuszczają wodze ułańskiej fantazji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka