Dodaj do ulubionych

Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych sług ...

15.12.06, 11:06
Jeleniewskiego do samolotu i wypuścic go na spadochronie nad Koreą Północną w krainie jego marzeń. Bo w naszym mieście nigdy go nie zapomnimy.
Obserwuj wątek
    • 7becia Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych sług .. 15.12.06, 14:37
      Przeraża mnie to, że ludzie tacy jak Pan Jeleniewski wykładają na Uniwersytecie
      i są radnymi. To świadczy także o nas, że takich ludzi wybieramy.
      Mój tata był w PRLu wyrzucony z pracy za działalnośćw Solidarności. Wiele razy
      był uczestnikiem Mszy za Ojczyznę. Pan Jeleniewski też często bywał w tym samym
      kościele. Niestety w zupełnie innym charakterze. A teraz ja mijam się z Panem
      Jeleniewskim na uniwersyteckich korytarzach, widzę, jakim samochodem podjeżdża
      na uczelnie i zastanawiam się, czy jest jakakolwiek sprawiedliwość.

      • gliceryna Re: Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych słu 15.12.06, 16:06
        Dzielny ksiądz zapomniał w swoim kościelnym wystąpieniu przypomnieć kapusiów -
        swych kolegów po komży. To dopiero obrzydliwe: donosiciele, którzy pzryjmują
        spowiedź i udzielają komunii. Zaś pan Jeleniewski - cóż, jak słyszałam, wybrany
        został radnym nie kryjąc swej pracy w SB. Nota bene - jakoś dziwnie nikt na
        żadną funkcję nie wybrał pana Rulewskiego, choć jego "bożo-honorowo-
        ojczyźniana" przeszłość znana była dostatecznej liczbie starszych wyborców -
        czyż nie?
      • fikimikimol Re: Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych słu 15.12.06, 23:04
        > A teraz ja mijam się z Panem
        > Jeleniewskim na uniwersyteckich korytarzach, widzę, jakim samochodem podjeżdża
        > na uczelnie i zastanawiam się, czy jest jakakolwiek sprawiedliwość.


        Jasne ze jest. Zobacz czym jezdzi Rydzyk ;)
    • xbiegacz Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych sług .. 15.12.06, 15:57
      Są osoby które mają inne poglądy niż hordy skrajnych prawicowców domagających się powszechnej "sprawiedliwości". Ci ludzie wybrali pana Jeleniewskiego na radnego..na tym, panie Pastuszewski polega demokracja, dlatego nie widzę żadnego powodu żeby odbierać komukjolwiek mandatu radnego.
      Natomiast, proponowana przez tak prostych ludzi jak Rulewski czy Pastuszewski, rzekoma sprawiedliwość to nic innego jak czysta zemsta, zastąpienie jednej "dykatury" inną, śmiem twierdzić bardziej prymitywną!
      • apologetaj Demokracja panie Jeleniewski 15.12.06, 19:18
        to nie jest "demokracja ludowa" o którą pan tak zawzięcie walczył wypisując
        swoje paszkwile spod filaru u Jezuitów. Tak, zagłosowali na pana ludzie
        częsciowo panu podobni a czesciowo ogłupieni pana historycznymi bajdurzeniami w
        tv bydgoszcz. I trochę studentów wychowanych w domach tych, którym "było dobrze
        za PRL-u". Ale to wszystko nie znaczy, że ma pan moralny mandat wypowiadać sie
        w imieniu bydgoszczan. Ten mandat stracił pan na zawsze choc prawdopodobnie
        nigdy pan tego nie zrozumie w swoim SB-ckim zakłamaniu.
        • xiondz1 Re: Demokracja panie Jeleniewski 15.12.06, 20:35
          Czy to ty leciałeś z misją na Księżyc?
          • sekwencja Re: Demokracja panie Jeleniewski 15.12.06, 23:55
            A wy co?Wczesniej wybraliście Jeneralskiego, podpórki WSI i mundurek w stanie
            wojennym Dombrowicza też wam nie przeszkadzał, a biednego szeregowego sbeka się
            czepiacie? To się zdecydujcie!!!!!!!!
            • apologetaj Re: Demokracja; do sekwencji 16.12.06, 18:17
              do kogo ta mowa? kto niby głosował na Jeneralskiego i komu się podobał
              Donbrowicz w mundurze?
          • apologetaj Re: Demokracja. Do "xiondza" 16.12.06, 18:14
            Do xiondza1: coś usiłujesz dowcipkować ale ci nie idzie. Broń dalej uboli. To
            teraz taka moda. No i nic nie kosztuje. Nie stać cie było na odwagę w stanie
            wojennym jak porządni ludzie byli pałowani i wsadzani do więzień to teraz
            usiłujesz podskakiwać - jak nic ci nie grozi. Ty i paru innych. Żałosne. Może
            też masz esbecką emeryturkę?
            A mówiąc nawiasem to ten nick świetnie pasuje do szpicla księzy jeziutów,
            Jeleniewskiego...
            • xiondz1 Re: Demokracja. Do "xiondza" 17.12.06, 11:59
              Dobre:)
              A poza tym? Wszyscy zdrowi?
              • apologetaj Re: Demokracja. Do "xiondza" 17.12.06, 17:00
                Trafiony zatopiony, co?
                Ale masz głupią minę
                • fikimikimol Re: Demokracja. Do "xiondza" 17.12.06, 17:30
                  apologetaj napisała:

                  > Trafiony zatopiony, co?
                  > Ale masz głupią minę

                  Tak tak. Na pewno Jeleniewski ze swojego komputerka pisze wiadomosci na forum i
                  z szyderczym usmieszkiem czyta Wasze wypowiedzi. Bankowo. Ludzie zejdzcie na ziemie.
                  • apologetaj Do Fikimiki... 27.12.06, 11:12
                    Czyta, duszko! Czyta na pewno... Bo gdzież indziej przeczyta o sobie tyle
                    autentycznych opinii?
    • kakuba Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych sług .. 15.12.06, 20:33
      a gdzie dokładnie będzie ta wystawa? w siedzibie IPN?
    • sa.rco Re: Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych słu 16.12.06, 18:55
      Może to i wszystko prawda. Ale mnie interesuje dzień dzisiejszy i koszty
      funkcjonowania jednej z bydgoskich spółek.

      Obecny Przewodniczący Zarządu Spółki Wodnej Kapuściska Jan Raczycki, tak dobrze
      się rozporządza mieniem spółki w imieniu miasta, że firma prawa wodnego musi
      pożyczać pieniądze i brać kredyty, aby nie upaść. To za jego kadencji
      zarządzania tą spółką, Mostostal Export wygrał proces wartości ok. 40 milonów
      złotych, no a kto za to zapłacił ? a no my mieszkańcy Bydgoszczy. Poza tym
      prokuratura w Bydgoszczy z tego co się mówi w kuluarach prowadzi śledztwo w
      sprawie złego rozporządzania mieniem spółki.
      Tak więc proszę wszystkich, aby jednak nie mieli wybórczej pamięci i
      rozpatrywali z nutą refleksji przeszłość, ale także by objeli swoje działania w
      sposób reallistyczny, aby nie krzywdzić tym samym finansowo, moralnie
      mieszkańców Bydgoszczy dziś.
      Poza tym, wszystkim nam i sobie życzę więcej pokory.
      • apologetaj Re: Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych słu 17.12.06, 17:05
        do sar.co: a co ma piernik do wiatraka? rozmywasz temat. Nieudaczników i
        złodziei zawsze było dosyć i co z tego? My tu sobie gaworzymy o jednym SB-ku
        który Ciebie i mnie (tfu!) teraz reprezentuje w Radzie miejskiej. Nic go nie
        rusza, bardzo jest sobą zachwycony. Jak chcesz pogadać o spółkach - fakt,
        bardzo cieakwe - to załóż nowy wątek.
        • fikimikimol Re: Radny Jeleniewski w gronie "nieosądzonych słu 17.12.06, 17:33
          apologetaj napisała:

          > do sar.co: a co ma piernik do wiatraka? rozmywasz temat. Nieudaczników i
          > złodziei zawsze było dosyć i co z tego? My tu sobie gaworzymy o jednym SB-ku
          > który Ciebie i mnie (tfu!) teraz reprezentuje w Radzie miejskiej. Nic go nie
          > rusza, bardzo jest sobą zachwycony. Jak chcesz pogadać o spółkach - fakt,
          > bardzo cieakwe - to załóż nowy wątek.


          No wlasnie. I przez to ze reprezentuje Ciebie, mnie i prawie 400 tys. miasto
          mysle, ze czas zamknac juz watek, bo to wlasnie ludzie z miasta go wybrali.
          Gdyby byl samozwancem to rozumiem, ale przeciez ktos na niego glosowal!

          Swoja droga - ciekawe czy Polska jest jedynym krajem, w ktorym patrzy sie tylko
          w przeszlosc, nie w przyszlosc. Ludzie, skad w Was tyle nienawisci? Tacy z Was
          zagorzali katolicy to wybaczac, Bog tak przeciez kazal. Coz to za zachowanie, w
          kosciolach najchetniej lezeliby krzyzem, ale milosc, szacunek do blizniego,
          wybaczanie to chyba jakies obce pojecia.
          • rokoman Sprawiedliwość ! 18.12.06, 08:59
            Sprawiedliwość mylona z nienawiścią ,to już trochę za wiele. System
            totalitarny, służący obcemu mocarstwu. Rządy sowietofilów, skrytobójcze mordy,
            upadek polskiej gospodarki produkującej dla czarnej dziury ze Wschodu. To była
            nasza wieloletnia przeszłość po II wojnie światowej. System utrzymywał się
            dzięki armii dobrze opłacanych UB i SB-ków. Prześladowania, szantaże, więzienia
            podsłuchiwanie, zatrzymywanie, bicie i torturowanie skryto i po kapturowych
            sądach mordy, to była polska codzienność. 21 grudnia , w czwartek w siedzibie
            bydgoskiego IPN o godz. 12.oo zostanie otwarta wystawa fotogramów i życiorysów
            sługusów tamtego systemu. Warto przypomnieć sobie znajome wizerunki. Spotykamy
            ich przecież na ulicach i w życiu społecznym !!!
            • rokoman Re: Sprawiedliwość ! 19.12.06, 07:00
              ( ????? )
              • xiondz1 Re: Sprawiedliwość ! 19.12.06, 07:58
                Jak sam widzisz - wielkie jest poparcie dla twojego poglądu.
                • rokoman Re: Sprawiedliwość ! 19.12.06, 08:27
                  O poparcie nie zabiegam. Sens jest w powyższych wypowiedziach.
          • apologetaj Obrzydzenie, a nie nienawiść 19.12.06, 21:27
            Fikimikimolku, dziecinko, nie nienawiści a obrzydzenia!!! Poczytaj sobie trochę
            o historii Polski po 1945 roku, ściślej o historii PRL-u. Wiem z Twoich
            wcześniejszych wypowiedzi że jesteś osobą młodą, więc nie przeżyłaś PRL-u na
            własnej skórze. Twoi bliscy - jak rozumiem - nie należeli do dysydentów i jakoś
            się Wam pewnie żyło, na tyle znośnie,że nie rozumiesz, czemu kilka starych
            mamutów wciąż spogląda wstecz.
            Otóż po pierwsze: mylisz się myśląc, że te mamuty nie robią nic dla
            przyszłości. Robimy! A po drugie: wypowiadając się na temat czegokolwiek -
            dowiedz się najpierw, o czym mówisz! PRL to nie był normalny kraj, w którym
            policjanci gonią przestępców; to był kraj, w którym milicjanci (zomo, a nawet
            wojsko) stawali sie przestępcami, gdy padał rozkaz. To był kraj, w którym żyć
            na lepszym poziomie mogli albo członkowie aparatu władzy (i ucisku zarazem)
            albo zakłamani "partyjni", którzy zapisywali się do "wiodącej siły narodu" żeby
            dostać talon na samochód, awans itp. Nie robiło się w tym kraju kariery np.
            naukowej bo ktoś był utalentowany, zdolny - tylko gdy ktoś był służalczy wobec
            władzy, (z natury, lub go złamano szantażem czy obietnicą ważnej dla niego
            nagrody). To był chory kraj i chory system deprawujący ludzi. Udało się
            zdeprawować nawet część księży.
            Nawet w prowadzonych na tym forum dyskusjach pojawiają się echa sbeckich metod
            i sposobu myślenia. Ktoś tam pisał z ironią o "donosicielach w komeżkach", niby
            na dowód że po naszej stronie sporu też były świnie. Ale to właśnie oni,
            eSBecja szmacili ludzi podczas przesłuchań i produkowali owych "donosicieli w
            komeżkach". To tak jakby przetrącić człowiekowi kręgosłup i naigrawać się z
            niego mówiąc: no i zobacz jaki jesteś słaby!
            Historia wyciąga łapę po każde pokolenie. Każde ma kiedyś swoją rewolucję i
            okazję, by zdać egzamin z godności, uczciwości, prawdy. W minionym wieku były
            to dwie wojny światowe i 45 lat komuny: władztwa sąsiedniego mocarstwa, które
            mówiło nam jak mamy myśleć i jak gospodarować aż do kartek na rajstopy, cukier
            i mydło... I było bardzo wiele okazji by zachować się uczciwie lub po
            tchórzowsku, stracić dobra materialne zachowując szacunek do siebie - albo
            zyskać coś, ale nie mieć już czego szukać pomiędzy uczciwymi.
            I właśnie w tym kontekście parę osób na tym forum wyraża swój sprzeciw dla
            faktu, że były SB-ek mieniący się historykiem pracuje jako nauczyciel
            akademicki. I w tym kontekśćie oburzamy się jego obecnością w radzie miejskiej.
            Ja zaś osobiście zdumiewam się nieustannie że Jeleniewski tak dalece nie ma
            wstydu, krzty samokrytycyzmu a do tego elementarnego instynktu HISTORYKA, że
            zamiast siedzieć w kątku lub wyjechać z Bydgoszczy której ludność tak opluł w
            swoich paszkwilach i (pożal sie Boże!) pracy magisterskiej - jeszcze się pcha
            nauczać i radzić w tejże ludności imieniu.
            Jeśli się, Fikimiki, nie dowiesz prawdy o PRL-u, to nie zrozumiesz niczego. Ale
            prawdy nie szukaj u Jeleniewskiego...
            • xiondz1 Re: Obrzydzenie, a nie nienawiść 19.12.06, 23:41
              Zrobiło się poważnie, a nawet wzniośle. No bo:
              Biedne dzieci - nie wiedzą, jak okrutnie komunści zszargali ikony polskości.
              Otumanione, chcą iść naprzód, miast lać łzy przy rozdrapywaniu ran przeszłości.
              Tymczasem opowiedziałeś jedynie SWOJĄ prawdę. Która nie jest nic bardziej
              warta, niż prawda innych: Kowalskiego, członka PZPR czy księdza, a z innej
              strony - prawda mieszkańców pogranicza polsko-ukraińskiego, osadników ziem
              odzyskanych czy "repatriantów" warszawskich. Masz prawo przekonywac do niej
              kogo chcesz, ale nie żądaj bezwarunkowej akceptacji. Życie jest bogatsze niż
              zestaw paru frazesów, składa się z ustawicznych wyborów i kompromisów. Dziś
              zgadzasz się na kiepskie warunki pracy, niesatysfakcjonujące wynagrodzenie,
              płacisz abonament, choć telewizja ci się nie podoba, coś tam pewnie jeszcze. Te
              kompromisy są śmieszne w porównaniu z np. kompromisami czasu decydowania się w
              Polsce kwestii ustrojowych. Tam w grę wchodziło już życie albo śmierć, wolność
              albo kazamaty.
              Naiwnością jest sądzić, że spór o powojenny ustrój Polski toczył się pomiędzy
              Polakami a funkcjonariuszami Rosji radzieckiej. Czyż istnieją jakieś
              przwciwwskazania, by dopuścić myśl, że Polacy byli i są RÓŻNI? Tacy i tacy? I
              każdy z nich jest w PRAWIE do prób wpływania na kierunek, w którym podąża
              Polska?
              Ciekawe, w czym Gomułka, jako więzień polityczny II Rzeczpospolitej, był gorszy
              od Macierewicza - więźnia Polski Ludowej. A w czym Piłsudski - rozpędzając w
              1935 roku Sejm i pakując posłów do obozu koncentracyjnego - lepszy od
              Jaruzelskiego, internującego opozycjonistów w stanie wojennym. Bądź co bądź -
              każdy z nich swoje działania podejmował w oparciu o krytyczną ocenę sytuacji
              wewnętrznej kraju. Czym rozpacz matki górnika zabitego w "Wujku" różni się od
              rozpaczy matki milicjanta, na którym wyrok śmierci wykonał oddział WiN-u?
              Historię w ujęciu takim, jak opowiedziana tu przez ciebie, to historia z
              wierszy i patriotycznych pieśni. Czarno-biała i wybiórcza. Inną, podobnie
              wybiórczą, opowiadają różni ludzie, mile wspominając czasy "za komuny". A to
              wszystko jest kwestia perspektywy: dla wielu zmiana ustrojowa w Polsce stała
              się szansą na potężny awans społeczny, zawodowy, kulturalny, dla innych
              oznaczała zaprzepaszczenie wszystkiego.
              Jest różnica między czasem wojny i czasem pokoju. Czy można nie dostrzec, jak
              bardzo ludzie w tych dwu różnych czasach stają się INNI? Pod kątem wrażliwości,
              przyjmowanych systemów wartości, poglądów na różne kwestie, stosunku do
              drugiego człowieka. Wojna okalecza ludzi również psychicznie, czyni ich
              okrutnymi i niewrażliwymi. I w trakich warunkach, przy takiej konfrontacyjnej
              postawie kształtowały się zręby powojennej polskiej rzeczywistości, której
              emanacje bezlitośnie oddziaływały na życie i działania Polaków w kolejnych
              pokoleniach, choć już z coraz to mniejszą intensywnością.
              O którym PRL-u więc piszesz? O tym z przełomu lat 40-tych i 50-tych czy o tym
              gierkowskim? Bo to dwa różne światy. Ten pierwszy - choć formalnie już z czasów
              pokoju, to jednak nacechowany postawami konfrontacji, bezpardonowości, surowej
              kary prawa wojennego, ten drugi zaś - salonowy, cywilizowany, respektujący
              międzynarodowe uwarunkowania polskiego życia politycznego i społecznego, o
              którym ówczesny opozycjonista Andrzej Celiński mówił w wywiadzie dla GW: "My
              udawaliśmy, że im uciekamy, a oni udawali, że nas ścigają" (czy coś w tym
              rodzaju).
              W każdych warunkach są osoby "za" i są "przeciw". Gdy udawano, że wszyscy
              są "za" - byłeś zapewne oburzony. A bycie "za" albo "przeciw" może przyjmować
              różne formy. Nie sądzę, żeby pisanie prac magisterskich, bez względu na temat,
              należało do najdrastyczniejszych. Nie sądzę również, by w obliczu ówczesnego
              prawa było przestępstwem. Skoro więc nie było, a Polacy się różnią (i to
              bardzo), nie staraj się narzucać tym odmiennie od ciebie myślącym, radnych z
              twojego własnego wyboru.
              Howk!
              • apologetaj Re: Obrzydzenie, a nie nienawiść 26.12.06, 01:50
                O tym, że porównanie Piłsudskiego do Jaruzelskiego razi mnie i mierzi - nie
                wspomnę. O tym że PRL za Gierka był cywilizowany - dyskutować nie chcę: dla
                niepokornych był zgrzebny i głodny, dobrze to pamiętam.
                Tak, tak... Znam ja te opowieści, że wszystko jest względne, że każdy ma swój
                punkt widzenia itd. Wszystko można elegancko zamącić, zamięszać i wyjdzie na to
                że ofiara sama siebie kopnęła w plecy.
                I w czasie wojny i w czasie pokoju każdy może stanąć do egzaminu: zaprę się
                zasad i coś uzyskam, albo zadziałam zgodnie z wyznawanymi normami - nawet jeśli
                stracę. Pomijam tu osoby chore umysłowo, otumanione, oczadziałe i z daleko
                posunietą demencją. Przeważnie wszyscy wiemy, że należy stanąć w obronie
                bitego, słabszego, dziecka - a nie opowiedzieć się po stronie agresora.
                Przeważnie jakoś wiemy, kiedy działanie jest słuszne i przyzwoite, a kiedy nie.
                Kaliber jest inny, to prawda, czasem trzeba położyć głowę, a czasem tylko
                pogrozić palcem. Przeważnie wiemy, co oznacza słowo wolność i co to jest
                niepodległość państwa. Więc nie kręćmy, nię mąćmy i nie porównujmy kota do
                słupa. Każda przedwczesna śmierć jest tragiczna, i każda rozpacz jest
                prawdziwa, tyle tylko, że śmierć nie będąca wynikiem wypadku drogowego ani
                wojennego losu, ale CYNICZNEJ DECYZJI władzy zwalczającej obywateli inaczej
                myślących niż ona (czasem również przypadkowych przechodniów) ma już dalece
                inną wymowę.
                Pozwalam sobie na garść uwag o charakterze bardzo ogólnym ponieważ właśnie nie
                mam już (dawno!) pietnastu lat, znam bardzo wiele opowieści ludzi z różnych
                regionów Polski, również nieżyjących już, z pokolenia moich dziadków, a więc
                urodzonych jeszcze w końcu XIX wieku. Same (znane mi z ust świadków)losy
                rodziny zahaczyły o Rosję (jeszcze carską) a potem porewolucyjną, Jugosławię
                lat II wojny, Powstanie Warszawskie, powojenny dramat "żelaznej kurtyny" i
                wiele innych. Więc się wybrałeś jak z procą na wojnę, xiondz1.
                A radnych nikomu narzucać nie mogę... Ja się tylko nieustannie zadziwiam
                postawą pana Jeleniewskiego.
                Bo albo wierzył w "ludową demokrację" PRL-u tak głęboko, że do dziś nie zmienił
                zdania (na co wskazuje fakt, że nikogo za nic nie przeprosił a o przeszłości
                nie mówi zasłaniając się tajemnicą służby)- to w takim razie, czemu tak go
                cieszy obecna demokracja i czemu bierze udział w jej owocach, jakimi są wolne
                wybory?
                Albo nie wierzył, działał z chęci zysku, a teraz się odnalazł w innej Polsce -
                to w takim razie czemu uczciwie nie opowiedział o swojej przeszłości, nie
                podszedł nigdy z wyciągniętą ręką i słowem "żałuję" do tych bydgoszczan których
                wówczas prześladował?
                I nie dziw się, że w Bydgoszczy to właśnie Jeleniewski stał się "ikoną SB".
                Tych jego szefów widzieli tylko niektórzy. A Jeleniewskiego przy SB-ckiej
                robocie - tłumy. Co to za argument, że on "krótko", że "epizod" - latami był
                widziany jak węszył wokół zgromadzeń solidarnościowych. Może więc panowie ex-SB
                uzgodnią między sobą, który był bardziej a który mniej "zasłużony" od
                Jeleniewskiego i zechcą to podać do publicznej wiadomości?

                • rokoman Re: Obrzydzenie, a nie nienawiść 26.12.06, 09:19
                  Apologetaj - podpisuję się obiema rękoma pod Twoimi opiniami. Barwne opisy
                  ludzi typu xiondz to żywcem wzięte z życia wywody aparatczyków głoszących
                  utopijną ideologię komunistyczną. W Bydgoszczy był taki jeden partyjny "
                  teolog " nazywał się Kapłan.Jeżdził w latach 60 - 80 po zakładach pracy i
                  opowiadał swoje " naukowo potwierdzone '/?/ wywody na temat "zbrodni
                  hiltlerowców w Katyniu ". Po przyznaniu się Rosji do popełnionych zbrodni nie
                  uderzył się w pierś, ale tłumaczył poczuciem wiary w głoszone przez Aparat NKWD
                  kłamstw! Takie " poczucie wiary " widzę u xiendza. Pozdrawiam Serdecznie !
                  • xiondz1 Re: Obrzydzenie, a nie nienawiść 26.12.06, 11:01
                    Tak sądziłem, że nic wam już nie pomoże.
                    • rokoman Re: Obrzydzenie, a nie nienawiść 26.12.06, 12:29
                      Zgadza się, bo żadnej pomocy nie potrzebujemy. Świat postępuje naprzód. Upadają
                      utopijne, nieraz oparte na barbarzyństwie systemy. Ale ci, którym uczyniono
                      wodę z mózgu są już nie do uratowania. Jesteś tego dobitnym przykladem Amen!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka