Gość: ochman
IP: 81.5.147.*
02.06.03, 17:50
Po wydarzeniach dnia dzisiejszego jakos trudno mi uwierzyc, ze rzadowi zalezy
na wysokiej frekwencji w referendum. Probowalem sie mianowicie od rana
dodzwonic do ambasady w L i zarejestrowac do glosowania. Nikt nie odbieral.
Udalo mi sie to dopiero po kilku godzinach dzwonienia non-stop. Co maja
zrobic ludzie, ktorzy nie pracuja w biurze i nie maja calodziennego dostepu
do telefonu?