Dodaj do ulubionych

Szkodnictwo na forum

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 18:03
Nie wytrzymalam...
Panowie Tyciarek, Lokator, Wiech, Genuine i Ted to prawdziwa zmora tego
forum, tym razem przebrali miarke swymi napasciami i chamstwem. Dlaczego
redakcja nie reaguje w ogole na to, nie odsyla na osla lawke i nie kasuje
obrazliwych postow, gdzie az roi sie od wulgaryzmow? Te wszystkie k..., p...
(takze obcesowe zwracanie sie do kobiet) sa po prostu nie do zniesienia!!!
Kiedys to bylo dosyc ambitne forum (buzi dla Pontusa, Batona i Ispana:), a
teraz wstyd czytac po prostu.
Tyciarek- zmienia nicki jak rekawiczki a i tak wszyscy wiedza ze to atomski,
bo ciagle ta sama sloma z butow mu wychodzi. Choruje chyba na cyklofrenie i
co kilka tygodni musi komus dolozyc (szczerze wspolczuje w tych dniach
malzonce). Nic mu sie nie podoba: wiara, swieto gdanskiej,logo luczniczki i
architektura, bo taki z niego geniusz. Ted- opowiadacz plaskich dowcipow i
hurtowy zakladacz pustych watkow. Niby mily dziadzio, ale lubi kopnac
lezacego. Genuine- odwrotnie, atak z reguly zaczyna. Pozuje na arystokrate,
lecz zachowuje sie jak fornal (moim zdaniem sfrustrowany byly SBek). Lokator
nudzi sie w czasie pracy (co na to pracodawca?) i wykonuje brudna robote do
spolki z tyciarkiem. Wiech- udaje intelektualiste, choc jest przecietnym
zerem, co nie ma wlasciwie nic do powiedzenia. Ciagle wszystkich wyzywa od
kiboli zuzlowych, ze az z ciekawosci zajrzalam na forum zuzlowe. I wiecie co?
Tam kibice z Torunia i Bydgoszczy rozmawiaja kulturalniej miedzy soba niz tu.
Ucz sie, Wiechu! A wywazone opinie sdb, fina, PITa i monka (nie tylko na
tematy zuzlowe) az przyjemnie czytac. Chyba sie skusze i wybiore kiedys na
ten zuzel!
Cala piatka uporczywie wysyla wszystkich do psychiatry (mieli jakies szersze
kontakty i zalecono im terapie na forum?) i atakuje ludzi o wiekszej wiedzy i
kulturze osobistej (czyli praktycznie wszystkich). Ci odchodza i forum osiaga
kolejne dno.
Kto jest za tym zeby chociaz jednego z tych szkodnikow zabanowac, niech sie
tu wpisze. Tylko nick i enter. No i ignor, gdy znowu beda chcieli wszczynac
burdy. Jak redakcja bezczynnie patrzy, to chociaz my sie zorganizujmy. Moze
otrzezwieja. Wakacje na forum z tyciarkiem? Nie, dziekuje!
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 18.07.03, 18:28

      no, no, no
      ile emocji...

      nie wiedzialem, że mam ukryty fanklub i do tego tak zaangażowany - za słowa
      uznania dziękuję!


      pozdrawiam
      Wiech

      ps. Ted wichrzycielem...
      :))))))
    • genuine44 Re: Szkodnictwo na forum 18.07.03, 18:35

      > Panowie Tyciarek, Lokator, Wiech, Genuine i Ted

      Doprawdy czuje sie wreszcie doceniony. Jedno co maci moje
      samopoczucie to niepewnosc czy wszyscy wymienieni
      chcieliby mnie w "gronie".

      Serdecznie pozdrawiam studentke i zycze podwyzszenia
      wynikow w nauce.
      • genuine44 Re: Szkodnictwo na forum 18.07.03, 18:37
        A poza tym ja nie arystokrata. Ja drobna zasciankowa
        szlachta.
    • Gość: Ted® Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 18:35
      popieram
    • Gość: Ted® Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 18:50
      Gość portalu: studentka napisał(a):

      > Ted- opowiadacz plaskich dowcipow

      respekt, wynika z tego, ze przynajmniej polowe zrozumiales
      to wiecej niz ja
    • Gość: cygne Wyrazy głębokiego współczucia składam... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 19:16


      hahahaha

      Dawno sie tak nie usmiałam !! Nareszcie ktoś się na Was poznał.
      Ton całej wypowiedzi jakby był mi skąś znany, ale będę cicho, bo na pewno
      jestem następna w kolejce..
      Nie załamujcie się. Jak złożycie samokrytykę i obiecacie poprawę, to Was nie
      wyrzucimy.

      • genuine44 Re: Wyrazy głębokiego współczucia składam... 18.07.03, 19:18

        > Ton całej wypowiedzi jakby był mi skąś znany,

        Nie tylko Tobie, Cygne. Nie tylko Tobie.
        • Gość: Wiech Re: Wyrazy głębokiego współczucia składam... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 18.07.03, 19:23
          genuine44 napisał:

          >
          > > Ton całej wypowiedzi jakby był mi skąś znany,
          >
          > Nie tylko Tobie, Cygne. Nie tylko Tobie.

          kurka (uppss! znowu mi sie na k... wyrwalo! przepraszam!) - mnie jakos też,
          no...
      • Gość: Wiech Re: Wyrazy głębokiego współczucia składam... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 18.07.03, 19:20
        Gość portalu: cygne napisał(a):

        > Nie załamujcie się. Jak złożycie samokrytykę i obiecacie poprawę, to Was nie
        > wyrzucimy.
        >

        ja tam karku nie zegnę!
        już napisalem do admina o zalozenie specjalnego podforum dla nierokujących...
        co do nazwy nie mam jeszcze pomyslu, ale musi się źle kojarzyć, żeby porządni
        tam nie zaglądali...
        • Gość: #kasia Pani owis uderzyl do glowy.. IP: 62.244.137.* 18.07.03, 19:39
          a studentce /pseudo/ chyba nauka..
          • Gość: cygne Re: Pani owis uderzyl do glowy.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 19:46
            Gość portalu: #kasia napisał(a):

            > a studentce /pseudo/ chyba nauka..

            jeśli studentce nauka, panią na razie byłam w tym wątku jedyną, to niby
            ten owies to o mnie?

            Gratuluje zatem poczucia humoru.

            Studentko - masz następną kandytdatkę na szkodniczkę tego forum.
            Możemy po drobnych konsultacjach dokonać ew.wymiany ..))
            • Gość: #kasia Re: Pani owis uderzyl do glowy.. IP: 62.244.137.* 18.07.03, 19:54
              jezu cygne!!
              czys Ty zwariowala?? /sorki/
              nawet mi do glowy nie przyszlo pisac do ciebie, o tobie, laczyc ja z toba
              chyba wszscy wiedza kto sie kryje pod nickiem studentak..

              a moze mam powiedziec glosno i przerwac te szmery po kontach??

              a owies, to slowa jednego z poslow do pani beger, o niej tez mam nie za dobre
              zdanie..

              nie przeprosze bo uwazam, ze nie mam za co..

              jednak pozdrawiam serdecznie

              • Gość: Ted® Re: Pani owies uderzyl do glowy.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 19:56
                mhm, mhm, widzialem tam ;) miedzy wierszamy chiba
              • Gość: cygne Re: Pani owis uderzyl do glowy.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 19:59
                Gość portalu: #kasia napisał(a):

                > jezu cygne!!
                > czys Ty zwariowala?? /sorki/
                > nawet mi do glowy nie przyszlo pisac do ciebie, o tobie, laczyc ja z toba
                > chyba wszscy wiedza kto sie kryje pod nickiem studentak..
                >
                > a moze mam powiedziec glosno i przerwac te szmery po kontach??
                >
                > a owies, to slowa jednego z poslow do pani beger, o niej tez mam nie za dobre
                > zdanie..
                >
                > nie przeprosze bo uwazam, ze nie mam za co..
                >
                > jednak pozdrawiam serdecznie
                >

                dobra, w porzadku, ale z treści tak wynikało, niestety :)
                o owsie dziś w radio słyszałam, wiec tym bardziej bylo to obraźliwe.
                pozdr. również

                • Gość: #kasia Re: Pani owis uderzyl do glowy.. IP: 62.244.137.* 18.07.03, 20:05
                  bez zlosliwosci, serio mnie rozwalilas...


                  buzi

                  nie moge sie klocic bo sie usmiecham po za tym ide sie pakowac i jade na
                  zagłówki :)

                  pozdrawiam milego urlopu zycze
            • Gość: #kasia Re: Pani owis uderzyl do glowy.. IP: 62.244.137.* 18.07.03, 20:01
              Gość portalu: cygne napisał(a):

              > Gość portalu: #kasia napisał(a):
              >
              > > a studentce /pseudo/ chyba nauka..
              >
              > jeśli studentce nauka, panią na razie byłam w tym wątku jedyną, to niby
              > ten owies to o mnie?


              a studentka to nie Pani??

              >
              > Gratuluje zatem poczucia humoru.

              tez sobie gratuluje, nie wiem dlaczego niektorzy twierdza, ze to zlosliwosc
              >
              > Studentko - masz następną kandytdatkę na szkodniczkę tego forum.
              > Możemy po drobnych konsultacjach dokonać ew.wymiany ..))


              mozemy?? rozumiem, ze ta klasyfikacja zostala dokonana pod czujnym oczkiem
              cygne??



              usmiecham sie
              na prawde

              buzi

              hi hi


              takie nieporozumienie jak zaglowki.. =żaglówki czy zagłówki??
      • Gość: Ted® samokrytyka IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 19:49
        prawda
        polowa dowcipow jest tak plaska, ze aby zatrzec niemile wrazenie zakladam
        masowo puste watki w nadzei, ze ten z dennym dowcipem spadnie nizej

        nieprawda
        polowa dowcipow jest swietna, jest tak dobra, ze musialem zalozyc chlapacze na
        klawiature
        student ich nie zrozumial, to jedyne wytlumaczenie
        a jak twierdzi pewien filozof brak poczucia humoru jest wybaczalny tylko u
        idioty i geniusza
        student musi z tych drugich, stad moje wyrazy uznania
        • Gość: cygne Re: samokrytyka nie moja bynajmniej IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 20:45
          Gość portalu: Ted® napisał(a):

          > prawda
          > polowa dowcipow jest tak plaska, ze aby zatrzec niemile wrazenie zakladam
          > masowo puste watki w nadzei, ze ten z dennym dowcipem spadnie nizej
          >
          > nieprawda
          > polowa dowcipow jest swietna, jest tak dobra, ze musialem zalozyc chlapacze
          na
          > klawiature
          > student ich nie zrozumial, to jedyne wytlumaczenie
          > a jak twierdzi pewien filozof brak poczucia humoru jest wybaczalny tylko u
          > idioty i geniusza
          > student musi z tych drugich, stad moje wyrazy uznania
          --------------------------------------------------------------------------------

          Ted, jeśli tak wyraźnie adresujesz to czy to znaczy, że Ty wiesz kto to napisał
          i czy to równiez znaczy , że ONE myślą, że ja mam cos z tym wspolnego?

          W takim razie, ponieważ ja na pewno nie zwariowałam, musi z Wami być coś
          niedobrze.
          Lisiczko niedawno femmy coś napisała, jeśli nie wiesz kto to jest femmy to ja
          już nic za to nie mogę. Obraziłaś mnie i do mnie miałaś cały czas pretensje za
          te uwagi do mnie, a nie do niej. Czy Wy macie jakąs obsesje?
          Przez chwile pomyślałam kto to może byc, ale oczywiście nie powiem, bo ja nie
          pomiawiam nikogo dopóki nie mam pewności. Pomyślałam o kims, ale nie z Torunia.
          Więc słuchajcie Panie i Panowie.
          Nie mam nic z tym wspólnego.
          Z "wymianą" zartowałam. Widocznie to byl też płaski dowcip.
          Nie wiem Kasiu kogo określiłaś mianem 'pajaka" pająka?
          Nie znam nikogo kto na takie miano by zasługiwał.
          Teraz możecie sobie myślec co chcecie. Mam to w nosie.
          .
          Nie pomyśleliście, ze macie wrogów dużo wiecej niż Wam sie zdaje i że ja - do
          dzis przynajmniej - do nich nie należałam?

          Bawcie się dobrze. No i oczywiście pozdrawiam studentke kimkolwiek jestes osobo
          o tym nicku

          Mówi Wam coś np Boruch , byl taki, ale oczywiście najprościej pomyślec , ze to
          cygne.
          JESTEŚCIE ZALOŚNI
          Pozostaje mi satysfakcja, że zawsze miałam odwagę mówić to co myślałam.
          Posądzać mnie o napisanie czegoś co sto razy wczesniej mówiłam otwarcie,
          przynajmniej o niektórych, świadczy o Waszej tępocie, a zwłaszcza lisiczko
          Twojej.

          • Gość: Ted® Re: samokrytyka nie moja bynajmniej IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 20:49
            o yezu,
            NIKT nie pomyslal, ze masz cos z tym wspolnego

            pajak to np. krzyzak
            • Gość: cygne Re: samokrytyka nie moja bynajmniej IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 20:51
              Gość portalu: Ted® napisał(a):

              > o yezu,
              > NIKT nie pomyslal, ze masz cos z tym wspolnego
              >
              > pajak to np. krzyzak

              powiedz to lisiczce
              Zegnam
              • Gość: Ted® Re: samokrytyka nie moja bynajmniej IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 20:55
                Gość portalu: cygne napisał(a):

                > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                >
                > > o yezu,
                > > NIKT nie pomyslal, ze masz cos z tym wspolnego
                > >
                > > pajak to np. krzyzak
                >
                > powiedz to lisiczce
                > Zegnam

                czy ty masz jakas obsesje? ja nie jestem lisiczka
                kasia tez nie jestem
                a juz na pewno nie jestem cygne bo o to tez mnie podejrzewasz, co?
                • Gość: cygne do teda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 21:40
                  Gość portalu: Ted® napisał(a):

                  >
                  >
                  > czy ty masz jakas obsesje? ja nie jestem lisiczka
                  > kasia tez nie jestem
                  > a juz na pewno nie jestem cygne bo o to tez mnie podejrzewasz, co?

                  wiesz na czym polega Twoje szkodnictwo na tym forum?
                  To, że po Tobie wszystko spływa. Obrażasz swoim głupim zartem.
                  Lokator robi to dosadnie, ale rzeczowo, nawet kłótnia, spór jest zakończony
                  jakim wynikiem. Ty natomiast tak na boku sobie kiepkujesz i na cało zawsze z
                  opresji wyjdziesz. Nigdy żadnej winy, nigdy nie przyznasz się do błędu. No i
                  skoro już tak niepoprawnie sie dziś wyrażam, to powiem Ci Tedzie, że po prostu
                  PALISZ GŁUPA i to w bardzo kiepskim stylu.

                  pa
                  • Gość: Ted® Re: do teda IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 10:15
                    znow masz jakies urojenia, lisiczka sobie cos ubzdurala a ty wszystkich do
                    jednego wora z nia, i panuj troche nad jezykiem
                    czego sie kotus spodziewalas po tym jak chyba po raz trzeci wyzywasz mnie od
                    załosnych
                    rozumiesz znaczenie tego slowa bo dla mnie to duzego kalibru obelga
                    pierwszy raz odpuscilem za plec, drugi bo cie lubie ale trzeci? policzki juz mi
                    sie skonczyly
                    jak ci emocje opadna to prosze ladnie przewiazac wstazeczke i na dywanik
                    • Gość: cygne Re: do teda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 22:27
                      Gość portalu: Ted® napisał(a):

                      > znow masz jakies urojenia, lisiczka sobie cos ubzdurala a ty wszystkich do
                      > jednego wora z nia, i panuj troche nad jezykiem
                      > czego sie kotus spodziewalas po tym jak chyba po raz trzeci wyzywasz mnie od
                      > załosnych
                      > rozumiesz znaczenie tego slowa bo dla mnie to duzego kalibru obelga
                      > pierwszy raz odpuscilem za plec, drugi bo cie lubie ale trzeci? policzki juz
                      mi
                      >
                      > sie skonczyly
                      > jak ci emocje opadna to prosze ladnie przewiazac wstazeczke i na dywanik

                      Cieszę się ,że mnie lubisz, może przyjdzie czas kiedy będe mogła Ci się
                      zrewanżować podobnym stwierdzeniem.
                      Alez kotus ja nie Ciebie wyzywałam od żałosnych, to że kiedys tam odpuściłeś to
                      prawdę mówiąc nie miałes wyjścia i nie nazywaj to policzkiem, jakoś nie
                      przychodzi Ci do głowy, że nie miałeś racji? Jeśli zaś chodzi o kaliber
                      przeróżnych obelg to ja ich musiałam tu więcej znieść z powodu win też
                      przeróżnych(osób). No więć nie licytujmy się, nie zawsze winien jest ten kto
                      głosniej mówi.
                      Wstążeczki nie będzie. Dywanika też. Suszy się. Cokolwiek to znaczy.

                      pozdrawiam prawie niedzielnie

                      p.s. Co do urojeń to przyznaję Ci rację, ale tylko w l.poj.

                      • Gość: Ted® Re: do teda IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 08:58
                        Gość portalu: cygne napisał(a):

                        przeparszam za zwloke, musialem podleczyc rany sercowe
                        >
                        > Cieszę się ,że mnie lubisz, może przyjdzie czas kiedy będe mogła Ci się
                        > zrewanżować podobnym stwierdzeniem.

                        tu jest ta rana, prosto w serce, cygne mnie nie lubi, o yezu
                        ten nie przyjdzie, w czwartek wyjezdzam na dlugo, na tyle dlugo, ze zdazysz
                        zapomniec i o mnie, i o plaskich dowcipach, i o paleniu glupa
                        jak zatesknisz za w.w. to pisz na chce@paliglupa.be a otrzymasz mailem
                        cotygodniowa dawke relaksu dla spracowanych szarych komorek

                        > Alez kotus ja nie Ciebie wyzywałam od żałosnych, to że kiedys tam odpuściłeś
                        to
                        >
                        > prawdę mówiąc nie miałes wyjścia i nie nazywaj to policzkiem, jakoś nie
                        > przychodzi Ci do głowy, że nie miałeś racji?

                        alez skarbie, liczba mnoga ma to do ciebie, ze jest malo selektywna
                        a zalosni jestesmy wszyscy wedlug ciebie
                        nie przychodzi mi do glowy, ze nie mialem racji bo mialem racje

                        > Wstążeczki nie będzie. Dywanika też. Suszy się. Cokolwiek to znaczy.
                        >
                        to takie skojarzenie z obrazem filmowym, marylin monroe przewiazana wstazeczka
                        i podana jako prezent kennedy'emu (to byla brzytwa ratunkowa, wolalas jej uzyc
                        w innym celu)
                        plaski dowcip, bez watpienia, i juz nieaktualny

                        > pozdrawiam prawie niedzielnie
                        >

                        pozdrawiam nie prawie, tylko autentycznie swiatecznie

                        > p.s. Co do urojeń to przyznaję Ci rację, ale tylko w l.poj.
                        >

                        wiem, wiem
                        nie przesadzaj z tym przyglupem, najczesciej rozumiem po pierwszym razie
                        • Gość: cygne Re: do teda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 13:15
                          Gość portalu: Ted® napisał(a):
                          >
                          > tu jest ta rana, prosto w serce, cygne mnie nie lubi, o yezu
                          > ten nie przyjdzie, w czwartek wyjezdzam na dlugo, na tyle dlugo, ze zdazysz
                          > zapomniec i o mnie, i o plaskich dowcipach, i o paleniu glupa
                          > jak zatesknisz za w.w. to pisz na chce@paliglupa.be a otrzymasz mailem
                          > cotygodniowa dawke relaksu dla spracowanych szarych komorek

                          Oj Ted, taki niby jesteś inteligentny, a nie rozumiesz takiej prostaczki jak
                          ja. Zniż się proszę choć na chwile,.. moment:) do poziomu słuchacza i czytaj
                          tak jak jest napisane. Przecież nie napisałam, że Ciebie nie lubię, tylko, że
                          może kiedyś Ci to powiem. Ciebie wszyscy lubią, to jak ja mogłabym sie tak
                          wyłamać?
                          Tęsknic ma się rozumieć będę, już tęsknię mimo, że jeszcze nie wyjechałeś.
                          Nie zaszkodziłoby, żebyś napisal na ile wyjeżdżasz, wówczas miałabym odniesienie
                          jakie kryteria zastosowałeś.


                          > alez skarbie, liczba mnoga ma to do ciebie, ze jest malo selektywna
                          > a zalosni jestesmy wszyscy wedlug ciebie
                          > nie przychodzi mi do glowy, ze nie mialem racji bo mialem racje

                          Na szczęście mam własną głowę i mogę miec własne racje

                          > plaski dowcip, bez watpienia, i juz nieaktualny

                          W wypadku wstążeczki starczyłby może dwukropek?


                          > pozdrawiam nie prawie, tylko autentycznie swiatecznie

                          Tak sie zastanawiam własnie, czy rozpoczynać swietowanie, warto to na te pare
                          dni, skoro zejście i tak nieuchronne?
                          Do wieczora mam czas na zastanowienie.


                          > > p.s. Co do urojeń to przyznaję Ci rację, ale tylko w l.poj.

                          > wiem, wiem
                          nie wiesz, nie wiesz, ale mniejsza z tym.
                          Urojenia są różne, różniste.

                          p.s.
                          a co z psem?
                          • tyciarek ku pamięci 21.07.03, 13:32
                            Gość portalu: cygne napisał(a):

                            > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                            > >
                            > > tu jest ta rana, prosto w serce, cygne mnie nie lubi, o yezu
                            > > ten nie przyjdzie, w czwartek wyjezdzam na dlugo, na tyle dlugo, ze zdazys
                            > z
                            > > zapomniec i o mnie, i o plaskich dowcipach, i o paleniu glupa
                            > > jak zatesknisz za w.w. to pisz na chce@paliglupa.be a otrzymasz mailem
                            > > cotygodniowa dawke relaksu dla spracowanych szarych komorek
                            >
                            > Oj Ted, taki niby jesteś inteligentny, a nie rozumiesz takiej prostaczki jak
                            > ja. Zniż się proszę choć na chwile,.. moment:) do poziomu słuchacza i czytaj
                            > tak jak jest napisane. Przecież nie napisałam, że Ciebie nie lubię, tylko, że
                            > może kiedyś Ci to powiem. Ciebie wszyscy lubią, to jak ja mogłabym sie tak
                            > wyłamać?
                            > Tęsknic ma się rozumieć będę, już tęsknię mimo, że jeszcze nie wyjechałeś.
                            > Nie zaszkodziłoby, żebyś napisal na ile wyjeżdżasz, wówczas miałabym
                            odniesieni
                            > e
                            > jakie kryteria zastosowałeś.
                            >
                            >
                            > > alez skarbie, liczba mnoga ma to do ciebie, ze jest malo selektywna
                            > > a zalosni jestesmy wszyscy wedlug ciebie
                            > > nie przychodzi mi do glowy, ze nie mialem racji bo mialem racje
                            >
                            > Na szczęście mam własną głowę i mogę miec własne racje
                            >
                            > > plaski dowcip, bez watpienia, i juz nieaktualny
                            >
                            > W wypadku wstążeczki starczyłby może dwukropek?
                            >
                            >
                            > > pozdrawiam nie prawie, tylko autentycznie swiatecznie
                            >
                            > Tak sie zastanawiam własnie, czy rozpoczynać swietowanie, warto to na te pare
                            > dni, skoro zejście i tak nieuchronne?
                            > Do wieczora mam czas na zastanowienie.
                            >
                            >
                            > > > p.s. Co do urojeń to przyznaję Ci rację, ale tylko w l.poj.
                            >
                            > > wiem, wiem
                            > nie wiesz, nie wiesz, ale mniejsza z tym.
                            > Urojenia są różne, różniste.
                            >
                            > p.s.
                            > a co z psem?
                            • Gość: Ted® Re: ku pamięci IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 13:37
                              pozdrawiam @ll oraz tycirodzinke i tycimame
                              oraz psa, ciekawe ile wytrzyma w schronisku, moze jak lessie pobiegnie przez
                              lasy i pola za panem
                              • tyciarek Re: ku pamięci 21.07.03, 14:06
                                Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                > pozdrawiam @ll oraz tycirodzinke i tycimame
                                > oraz psa, ciekawe ile wytrzyma w schronisku, moze jak lessie pobiegnie przez
                                > lasy i pola za panem


                                tyciarek nie ma psa. niedawno miał królika, ale ten się skończył

                                pozdrawiam @ll
                                .......................................................


                                .......................................................
                                • Gość: #kasia Re: ku pamięci IP: 217.96.75.* 21.07.03, 14:18
                                  czyli krolik jest skonczony??

                                  ja mam papuge i ona si enie konczy, mimo ze codziennie kilka razy dziennie
                                  skacze na glowke :(

                                  ale raz mi sie chomik skonczyl /x4 bo 4 rozne byly/, raz zolw, drugi raz
                                  zolw /ale inny/, raz krolik, raz kotek, swinka morska tez mi sie raz skonczyla,
                                  raz lokatorowi skonczyly sie rybki, i to chyba wszystko..






                                  a ja nie rozumiem o jakiego psa chodzi, skladam wniosek o wyjasnienie
                                • Gość: Ted® Re: ku pamięci IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 15:18
                                  to byly pozdrowienia dla mojego psa
              • Gość: LJane Oświadczenie lisiczki ;) IP: 213.25.95.* 18.07.03, 21:54
                Ja WIEM, cygne, że studentka to nie TY.

                Koniec tematu.

                Pozdrawiam @ll
                -------------------------------
                INFO dla niektórych:
                lisiczkaa=lisiczka Jane=LJane
          • Gość: LJane Re: samokrytyka nie moja bynajmniej IP: 213.25.95.* 18.07.03, 21:04
            A kto powiedział, że studentka to Ty?!
            MY, Oni?! Obsesja?!
            Femme mówiła, kimkolwiek jest - że chyba masz problem z interpretacją tekstu.
            No niestety coraz bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że miała rację.
            Choć czasem naprawde mówiłaś do rzeczy i może tym udało Ci się nadrobić
            pewne "niedoskonałości".

            Teraz możecie sobie myśleć co chcecie. Mam to w nosie" (cygne)
            Kto miał pomyśleć - już dawno pomyślał. Ponoć nawet były na to dowody. Nie
            dotyczyło mnie to bezpośrednio dlatego nie wnikam, ale wierze TAMTYM Osobom.
            Przywilej "tempych ludzi"? ;P

            "Z "wymianą" zartowałam. Widocznie to był też płaski dowcip" (cygne)
            Z tymże Teda dowcip, Koleżanko, raczej nie jest "płaski".
            Nad Twoim natomiast proponowałabym popracować. Ale biorac pod uwagę, że "masz
            w nosie" to, co ktoś mysli i mówi (a już na pewno ja) więc niepotrzebnie
            strzępię sobie język (pazurki? - mogą się przydać, choć generalnie rzadko ich
            używam)

            "Nie pomyśleliście, ze macie wrogów dużo wiecej niż Wam sie zdaje i że ja - do
            dzis przynajmniej - do nich nie należałam?" (znowu cygne)
            To jest internet, cygne. Zachowaj dystans (dla Twojego dobra), a nie tu z tak
            cieżką terminologią "wróg" etc. Mało trafione.

            "JESTEŚCIE ZALOŚNI
            Pozostaje mi satysfakcja, że zawsze miałam odwagę mówić to co myślałam.
            Posądzać mnie o napisanie czegoś co sto razy wczesniej mówiłam otwarcie,
            przynajmniej o niektórych, świadczy o Waszej tępocie, a zwłaszcza lisiczko
            Twojej" (cygne po raz kolejny)

            Dziękuję uprzejmie za szczerość.
            Ale proszę Cię i dobrze radzę - uważniej dobieraj słownictwo, bo TO, co tak
            swego czasu zwalczałaś u innych - sama praktykujesz.

            Pozdrawiam wszystkich tak cudownie "żałosnych i tempych". Zwłaszcza lisiczke ;)

            • Gość: LJane Re: samokrytyka nie moja bynajmniej IP: 213.25.95.* 18.07.03, 21:15
              Gość portalu: LJane napisał(a):

              > Pozdrawiam wszystkich tak cudownie "żałosnych i tempych". Zwłaszcza
              lisiczke ;)

              tĘpych ofc.
              Sorry, cygne. Wiem, jak TO Cie razi. Mam nadzieję, że zdążyłam ;)
    • basia Re: Szkodnictwo na forum 18.07.03, 20:07
      Wpiszę się na tym wątku,bo towarzystwo mi odpowiada.Prawie...całe:)
      • Gość: cygne Re: Szkodnictwo na forum - do Kasi IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 20:16


        No, niestety nasza babską "fantazją" tak zamotałyśmy, że ktos kto zacznie
        czytac pomysli, że to jest główną sprawą, a przecież to jakis palec pogroził
        niektórym aż ze stolicy i wcale nie wyglada to dobrze. :))

        Pozdrawiam wszystkich, cieszę się, że na razie mnie nie wymieniono,
        nie wiem kto to jest student(ka) a przyznam ciekawi mnie to bardzo.
        W pierwszej chwili cos pomyślałam, ale chyba nie w ta stronę.

        Sie nie utop.

        • Gość: #kasia Re: Szkodnictwo na forum - do Kasi IP: 62.244.137.* 18.07.03, 20:22
          jak przeczytalam wypowiedz studentki to ja tam pomyslalam o takim obrzydliwym
          pajaku, niestety, z twojego rodzinnego miasta cygne, ktory glosno i wyraznie
          opowiadal o cudach w wawie, mial je mozliwosc poznac bo sie tam wyprowadzil..

          postaram siem nie utpic..
      • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 18.07.03, 20:18
        Gość portalu: cygne napisał(a):

        > Studentko - masz następną kandytdatkę na szkodniczkę tego forum.
        > Możemy po drobnych konsultacjach dokonać ew.wymiany ..))

        Powiedz mi, cygne, skąd ten Twój spokoj o swoje nicki (bo przecież NIE nick,
        prawda?)
        Nie daje mi to spokoju od chwili, gdy przeczytałam o tej "wymianie".

        Z góry dziekuję za szczerą odpowiedz.

        Myślałam o idei lokalnego patriotyżmu ze studentką, ale ta opcja odpada ze
        względu na Wiecha. Hmmm

    • milo-minderbinder Re: Szkodnictwo na forum 18.07.03, 20:53
      Droga Studentko Z Warszawy!

      Mała podpowiedź, bo widzę, że jesteś z tych raczej
      nierozgarnietych:

      1. Załóż sobie konto na gazeta.pl (lub skorzystaj z
      któregoś już posiadanych).
      2. Zaloguj się.
      3. Kliknij na link "Moje forum" i wpisz sobie swoich
      nieprzyjaciół.
      4. Zaznacz "[x] Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół"
      5. Już jesteś w domu.

      Jeśli sobie nieporadzisz, to dopytaj - z chęcią pomogę.
      Najlepiej otwórz sobie tą instrukcję w jednym oknie, a w
      drugim wykonuj ww. czynności, a napewno dasz sobię radę i
      wszyscy będziemy strasznie dumni.
    • Gość: LJane Do cygne na dobranoc - taka ostateczna "refleksa" IP: 213.25.95.* 18.07.03, 21:45
      "Jak złożycie samokrytykę i obiecacie poprawę, to Was nie wyrzucimy" (cygne)

      I Ty sobie zrób rachunek sumienia, cygne. Tak uczciwie.

      The End

      Pozdrawiam @ll


      • basia Re: Do cygne na dobranoc - taka ostateczna 'refle 18.07.03, 22:21
        Ale dudni.Bijecie się w piersi?

        Ps.na grochu w ramach pokuty poklęczcie
        • Gość: Wiech Ej, Babki!.... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 01:32

          kurna, to wątek o nas - wrednych samcach, nie pamietacie?!

          wyrywanie nam palmy wrednieństwa, zwlaszcza w tym miejscu damie nie przystoi...

          Wy, 'kruche, delikatne, bezkrwawe istoty', przestańcie się proszę targać
          za 'pióra', bo ofiar w ludziach starczy.... Ja tam przynajmniej dalszych nie
          chcę...

          Pax miedzy Baby!!!


          dobrej nocy Amazonkom życzę!
          Wiech



    • lokator Re: Szkodnictwo na forum 19.07.03, 01:50
      Gość portalu: studentka napisał(a):

      > Panowie Tyciarek, Lokator, Wiech, Genuine i Ted

      Pochlebia mi umieszczenie mojej skromnej osoby w tym towarzystwie, mimo
      drobnych czasami różnic w pogladach z szanownymi kolegami.

      > Choruje chyba na cyklofrenie

      Tak jak by ktoś mnie cytował... hm.... z któregoś wątku.

      > Lokator nudzi sie w czasie pracy (co na to pracodawca?)

      Pracodawca daje mi wolną rękę. Jeżeli charakter mojej pracy Tobie nie
      odpowiada - zawsze możesz naskarżyć ;-)




      Fajny wątek....
      ;-)
      • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 02:13

        jako napisalem w pierwszym swoim poście - dziękuje za uznanie, mi też to
        schlebia i to bardzo... :)

        pozdr.
        W.

        ps. a dla Bab też trzeba zalożyć 'złe' podforum...
        jak se czytam, to nawet myśle, że źlejsze od naszego...
        ;-P
        • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: *.visp.energis.pl 19.07.03, 02:32
          Tylko NIE baby, dobrze?
          No.

          Reszta jutro bo już nie myślę o tej porze.
          Nie szkoda było by popełnić "gupie błędy" w tak "fajnym wątku" ;P
          Dobranoc @ll

          • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 02:42
            Gość portalu: LJane napisał(a):

            > Tylko NIE baby, dobrze?
            > No.
            >


            a kto mówi o babach?!!

            miałem na myśli Baby przecież!...
            z szacunkiem.
            no.
            • elodia Re: Szkodnictwo na forum 19.07.03, 04:06
              Dziwne te spory... ostra studentka... Racja , mogę wpisać do nieprzyjaciół i
              nieczytać alee... przecież sama dojrzewam do tego by opuścić to forum i zrobić
              Tyciarkowi więcej miejsca...hmmmmmmmmm...
              Lacrimosa
              MASKA - 1. CZĘŚĆ

              Nie patrzcie na mnie!
              Nie jestem zwierzęciem!
              Tylko ludzkim dzieckiem - dla was obcą istotą - może
              Z oczami i uszami
              sercem i uczuciami
              i wciąż jeszcze czystym i wolnym umysłem.
              Może jestem tylko cieniem,
              który chce zaciemnić wasz plan?
              Może jestem burzą,
              której deszcz gasi pragnienie wzrostu niejednego nasienia

              ujednolićcie - ludzi - maszyny - i patrzcie
              jak równo kroczą - całkiem bez rozwagi
              i wierzą, że są - razem - różni - i że są
              osobni, wolni, samo określeni.

              Nie patrzcie na mnie
              zwróćcie swój wzrok głęboko w siebie
              bo nie inni są sprawcami i zatruwają ten świat
              nie! Każdy bije się, walczy i kształtuje życie
              a kiedy mówicie,
              czyj duch jest zawarty w waszych wielu słowach?
              Byliście kiedyś nad przepaścią między sercem a rozumem?
              możecie powiedzieć - "uczę się siebie?"
              wasza straszna jednostronność -
              wiara w to, co się wam opowiada:
              "naturalność i samookreślenie -
              ale, proszę, tylko w ramach systemu tego społeczeństwa"
              ujednolićcie - ludzi - maszyny - i patrzcie
              jak równo kroczą - całkiem bez rozwagi
              i wierzą, że są - razem - różni - i że są
              osobni, wolni, samo określeni.
              po co ta maska (te pozory)

              czy na świecie nie ma dość egoizmu?
              czy nie ma dość samolubstwa, które maskuje nienawiść do siebie samego?
              Czy nie wystarczy, że każdy jest najbliższy sobie samemu i nie rozumie,
              że mury bycia samym są murami egoizmu?
              Nie patrzcie na mnie!
              Nie jestem zwierzęciem!
              Tylko ludzkim dzieckiem - dla was obca istotą - może
              Z oczami i uszami
              sercem i uczuciami
              i wciąż jeszcze czystym i wolnym umysłem?
              • Gość: cygne Re: Szkodnictwo na forum IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 12:47


                Wiechu po raz kolejny powtórzę - jaka szkoda, że na forum bydgoskim nie ma
                takiego "gospodarza" jakim Ty byłes za dobrych czasów na toruńskim.
                Wówczas nie miałoby miejsca to nędzne przedstawienie z lisiczka w roli głownej,
                która po raz kolejny sobie cos "ubzdurała" jak to ktoś powyżej określił.
                Ty umiałbyś w odpowiednim czasie się odezwać, niezależnie od tego, czy jest to
                Twoja kumpelka od piffka czy nie.
                Być może robię Ci niedźwiedzią przysługę, ale muszę to powiedzieć - Twoja
                obecnośc i odpowiednia reakcja na różne zdarzenia pozwala mi nie stracić wiary,
                że są tu jeszcze ludzie logicznie myślący.

                Lokatorze - przeczytałam tak pobieżnie Wasze nocne rozmowy , jestem podbudowana
                mądrością Ivicy. Jest kolejną (obok mnie) osobą, którą Ty bardzo rozczarowałeś.
                Gdzieś napisałeś, że trudno być wyrocznią, gdzie indziej, że może powinienes
                byc z czegoś tam dumny.
                Tak, myśle, że powinienes być dumny z tego, że inni postrzegali Cię jako osobę
                mądrą, choć często kontrowersyjną, a Twoje dowcipne pisanie było czasami
                naprawdę pierwsza klasa.
                To już niestety historia. Od pewnego czasu, odkąd prowadzisz niezrozumiałą,
                pewnie nie tylko dla mnie, wymianę myśli z lisiczka, nie napisałeś nic ani
                mądrego, ani dowcipnego.
                Oczywiście nie musisz. Jesteś Panem siebie, ale JAKA TO SZKODA dla społecności
                forumowej :)))
                My nie mamy się od kogo uczyc, kogo czasami nawet podziwiać, (czego żałujemy
                bardzo), a Ty nie masz być z czego dumny, czego najwyrażniej nie żałujesz.


                Lisiczko - Jane schowaj sobie swoje refleksje w kieszeń. To Ty jesteś od
                pewnego czasu największą szkodniczką na tym forum. Gadasz dużo i byle co.
                Być może Cię krzywdzę, ale jak sama powiedziałaś to jest internet, nie znam
                Ciebie , pewnych niedociagnięć nie moge zrekompensować wrażeniami z tzw realu.
                Proszę, nic do mnie juz nie pisz, potraktuj to jako odpowiedź na wczorajszą
                Twóją "refleksję".
                Nie mam tyle czasu co Ty, bo mam rodzinę, a na pomoc domową mnie nie stać, więc
                poprzestanę na tym.
                Bywaj zdrowa.

                pozdrawiam wszystkich,
                a szczególnie femmy - fatale, uważam, że powiedziałam zbyt dużo niepotrzebnych
                słów, przepraszam. Był to tylko "kij" na Twoje stwierdzenie, że obraża Cie
                fakt porównania przez lisiczkę do mnie. Być może tak jest, bo Ty jesteś osobą
                wyjatkową, a ja przecież bardzo zwyczajną. Póki co jednak, oprócz tego, że
                kiedyś spadł Ci pomidor na jasne spodnie i że w Toruniu zabłądziłaś - więcęj
                informacji o Twoich ponad przeciętnych przymiotach tu na forum nie było.
                Dlatego poczułam się głęboko dotknieta.

                miłego popołudnia i niedzieli życzę
                • Gość: Elodia Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 13:29
                  Odpalantuj się od Lisiczki , żebyś miała tyle rozumu w głowie co Ona w małym
                  palcu u nogi to by Mensa na kolanach przed tobą chodziła !!!
                  • Gość: go Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 13:34
                    Gość portalu: Elodia napisał(a):

                    > Odpalantuj się od Lisiczki , żebyś miała tyle rozumu w głowie co Ona w małym
                    > palcu u nogi to by Mensa na kolanach przed tobą chodziła !!!
                  • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 13:34

                    Elodio, zaloguj się proszę i powiedz to jeszcze raz, bo jakoś nie mogę
                    uwierzyć, że to Twoje słowa...
                    • elodia Re: Szkodnictwo na forum 19.07.03, 13:46
                      Wiechu kochany rób ze mną co chcesz ale... uduszę gołymi łapami każdego kto się
                      będzie czepiał mojej siorki :( (taka już ze mnie łagodna chrześcijanka:((( )
                      a co do Cygne to
                      1)Biada temu, kto zadowolony jest z siebie: taki człowiek nigdy nie
                      nabędzie rozumu.

                      Mikołaj Gogol
                      2)Człowiek może żyć bez powietrza parę minut, bez wody około dwóch
                      tygodni, bez jedzenia dwa miesiące, a bez myślenia wiele lat.
                      3)Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.

                      Stanisław Jerzy Lec
                  • Gość: go Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 13:38
                    Gość portalu: Elodia napisał(a):

                    > Odpalantuj się od Lisiczki , żebyś miała tyle rozumu w głowie co Ona w małym
                    > palcu u nogi to by Mensa na kolanach przed tobą chodziła !!!



                    Elodia zawsze sie loguje, a tak dla twojej wiadomości to nie jest ładnie podszywać sie pod kogoś. I nie przeceniaj tak Twojej Ulubienicy. Bez przesady.
                • Gość: Wiech Femino-szkodnictwo na forum ;)) IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 14:04

                  Na bydziowym forum 'gospodarz' by sie nie sprawdzil - zbyt wiele tu
                  indywidualności, które łażą wlasnymi ścieżkami...
                  Ma to swój urok, ale ma i wady. Zwlaszcza jak ktos uparcie podąża wlasną
                  ścieżką, tyle że wojenną...
                  ;))

                  rozumiem w pewnym stopniu (choć nie popieram) emocjonalne podejscie panow do
                  innych panow na tym forum.
                  za cholerę nie mogę natomiast objąć, czemu niektore niewiasty aż tak się nie
                  znoszą... widać jakaś mroczna sfera Waszej natury wyłazi...
                  :)

                  no bo w rozmowach 'zwyczajnych', ze statystycznym rozmowca zachowujecie sie
                  kulturalnie, stac Was na dowcip i wysublimowany intelekt, natomiast w relacjach
                  z wybranymi osobami jeżycie się strasznie i zachowujecie sie - mowiac
                  najoględniej - niegrzecznie.
                  Z milych istot (jak to niewiasty, no przynajmniej jak to niewiasty być
                  powinny :)) przeistaczacie sie w żądne krwi harpie...
                  W pierwszysm momencie to nawet dla postronnego obserwatora może być troche
                  zabawne, ale w drugim to juz niekoniecznie...

                  Cygne, patrzac z pewnego dystansu, musze stwierdzic, że wczoraj przegielaś.
                  Fakt, że sprowokowanie, ale reakcja byla no... histeryczna lekko i oberwalo sie
                  Bogu ducha winnym, albo niepotrzebnie przywoływanym osobom. Niepotrzebnie też
                  poczulaś jakies osaczenie i niepotrzebnie unioslas sie niekontrolowanym gniewem.
                  Lisiczko-Jane - tak jak na codzień jesteś pogodną i pozytywną osoba, tak
                  czasami też kawał cholery z Ciebie wylazi, że aż normalnie to nie pasuje... ;))
                  Nie Jane, a G.I.Jane raczej sie wtedy kojarzy (byl taki film o kobiecie-
                  żołnierzu)... ;-P
                  Może po prostu nauczcie się omijać (bo że sie pokochacie, to nie wierze... ;)) -
                  jest to zdecydowanie lepsza metoda, niż wczepianie się w ondulację rozmówczyni!

                  Dla równowagi dodam, że inne panie też się nie popisaly... Jedne rzucaly nożami
                  wprost, inne stosowały finezyjną akupunkturę, ale siekały równo... ;)

                  Dobra starczy tego wiechowego wymądrzania się... :)
                  Mam propozycję, aby na tym zaprzestać wymianę zdań w tej materii. Każdy kolejny
                  komentarz raczej niewiele dobrego wniesie, a da co najwyżej podsyci
                  niepotrzebne animozje.
                  No bo, że weźmiecie się znowu za kłaki, jest niestety mocno prawdopodobne...
                  ;))

                  Pozdrawiam wszytkie zainteresowane Panie
                  W.

                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                  >
                  >
                  > Wiechu po raz kolejny powtórzę - jaka szkoda, że na forum bydgoskim nie ma
                  > takiego "gospodarza" jakim Ty byłes za dobrych czasów na toruńskim.
                  > Wówczas nie miałoby miejsca to nędzne przedstawienie z lisiczka w roli
                  głownej,
                  >
                  > która po raz kolejny sobie cos "ubzdurała" jak to ktoś powyżej określił.
                  > Ty umiałbyś w odpowiednim czasie się odezwać, niezależnie od tego, czy jest
                  to
                  > Twoja kumpelka od piffka czy nie.
                  > Być może robię Ci niedźwiedzią przysługę, ale muszę to powiedzieć - Twoja
                  > obecnośc i odpowiednia reakcja na różne zdarzenia pozwala mi nie stracić
                  wiary,
                  >
                  > że są tu jeszcze ludzie logicznie myślący.
                  >
                  > Lokatorze - przeczytałam tak pobieżnie Wasze nocne rozmowy , jestem
                  podbudowana
                  >
                  > mądrością Ivicy. Jest kolejną (obok mnie) osobą, którą Ty bardzo
                  rozczarowałeś.
                  > Gdzieś napisałeś, że trudno być wyrocznią, gdzie indziej, że może powinienes
                  > byc z czegoś tam dumny.
                  > Tak, myśle, że powinienes być dumny z tego, że inni postrzegali Cię jako
                  osobę
                  > mądrą, choć często kontrowersyjną, a Twoje dowcipne pisanie było czasami
                  > naprawdę pierwsza klasa.
                  > To już niestety historia. Od pewnego czasu, odkąd prowadzisz niezrozumiałą,
                  > pewnie nie tylko dla mnie, wymianę myśli z lisiczka, nie napisałeś nic ani
                  > mądrego, ani dowcipnego.
                  > Oczywiście nie musisz. Jesteś Panem siebie, ale JAKA TO SZKODA dla społecności
                  > forumowej :)))
                  > My nie mamy się od kogo uczyc, kogo czasami nawet podziwiać, (czego żałujemy
                  > bardzo), a Ty nie masz być z czego dumny, czego najwyrażniej nie żałujesz.
                  >
                  >
                  > Lisiczko - Jane schowaj sobie swoje refleksje w kieszeń. To Ty jesteś od
                  > pewnego czasu największą szkodniczką na tym forum. Gadasz dużo i byle co.
                  > Być może Cię krzywdzę, ale jak sama powiedziałaś to jest internet, nie znam
                  > Ciebie , pewnych niedociagnięć nie moge zrekompensować wrażeniami z tzw realu.
                  > Proszę, nic do mnie juz nie pisz, potraktuj to jako odpowiedź na wczorajszą
                  > Twóją "refleksję".
                  > Nie mam tyle czasu co Ty, bo mam rodzinę, a na pomoc domową mnie nie stać,
                  więc
                  >
                  > poprzestanę na tym.
                  > Bywaj zdrowa.
                  >
                  > pozdrawiam wszystkich,
                  > a szczególnie femmy - fatale, uważam, że powiedziałam zbyt dużo
                  niepotrzebnych
                  > słów, przepraszam. Był to tylko "kij" na Twoje stwierdzenie, że obraża Cie
                  > fakt porównania przez lisiczkę do mnie. Być może tak jest, bo Ty jesteś
                  osobą
                  > wyjatkową, a ja przecież bardzo zwyczajną. Póki co jednak, oprócz tego, że
                  > kiedyś spadł Ci pomidor na jasne spodnie i że w Toruniu zabłądziłaś - więcęj
                  > informacji o Twoich ponad przeciętnych przymiotach tu na forum nie było.
                  > Dlatego poczułam się głęboko dotknieta.
                  >
                  > miłego popołudnia i niedzieli życzę
                  • Gość: Wiech Re: Femino-szkodnictwo na forum ;)) ps. IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 14:12

                    ps. post Cygne podpiąlem zupelnym przypadkiem - moja gadanina nie jest
                    komentarzem do niego, a tyczy raczej w szerszegom kontektu ...

                    ;))
                    • Gość: Wiech Re: Femino-szkodnictwo na forum ;)) ps. IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 14:18
                      szerszego kontekstu tyczy
                      no.

                      ale bełkoczę!, idę na spacer, może mi sie poprawi... :)
                • femme_fatale Re: Szkodnictwo na forum 22.07.03, 09:36
                  "pozdrawiam wszystkich,
                  a szczególnie femmy - fatale, uważam, że powiedziałam zbyt dużo niepotrzebnych
                  słów, przepraszam. Był to tylko "kij" na Twoje stwierdzenie, że obraża Cie
                  fakt porównania przez lisiczkę do mnie. Być może tak jest, bo Ty jesteś osobą
                  wyjatkową, a ja przecież bardzo zwyczajną. Póki co jednak, oprócz tego, że
                  kiedyś spadł Ci pomidor na jasne spodnie i że w Toruniu zabłądziłaś - więcęj
                  informacji o Twoich ponad przeciętnych przymiotach tu na forum nie było.
                  Dlatego poczułam się głęboko dotknieta."

                  Ależ nie o to mi cygne chodziło, ale to moja wino, mało precyzyjnie się
                  wyraziłam. Nie chodziło mi o porównanie do Ciebie, tylko o sam fakt porównania,
                  uważam, że każdy człowiek jest wyjątkowy i porównania do kogokolwiek są nie na
                  miejscu, po za tym jestem kobietą i chcę być jedyną w swoim rodzaju a nie
                  podobną do kogoś.

                  Pozdrawiam
    • zoe_bydg Re: Szkodnictwo na forum 19.07.03, 13:43
      Czytam sobie te wsystkie wypowiedzi i nasuwa się nastepujący wniosek:
      NAJWIĘKSZĄ WADĄ LUDZKĄ JEST BRAK POCZUCIA HUMORU !Niektórzy tak już mają.:-(
      Nie zaperzajcie sie tak bardzo.
      Słonce świeci i jest pięknie:-)
      Pozdrawiam wszystkich ,zoe
      • elodia Re: Szkodnictwo na forum 19.07.03, 13:51
        Jak można powiedzieć , że Lisiczka jest największą szkodniczką na forum ?!?!
        Zresztą moim zdaniem , wszyscy są tu potrzebni nawet Tyciarek , który mnie
        dokucza :(
        • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 14:13


          no już - ciiiiiiiii...
          ;)))
          • Gość: Elodia Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 14:35
            Wiechu tak mi było przed chwilą smutno :(
            Ale po tym Twoim cii... Uśmiech wrócił na swoje miejsce:) Dziękuję za promyk :))
            Widzisz jak ktoś mnie dokuczy to jakoś wytrzymam ale jak ktoś dokuczy osobie
            bliskiej sercu mojemu to... rosną mi zęby i pazury... "...niewinny
            fiołek ,słodki aniołek , taka już ze mnie... paskuda aha..." :))))))))))
            • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 19.07.03, 15:01
              cygne po raz kolejny pokazałaś swoją wątpliwą "klasę", ale wiesz co? - nie
              odpowiem Ci, bo nie warto.
              Szkoda nerwów.
              Trochę samokrtycyzmu by Ci się przydało.
              Kilka epitetów przychodzi mi na myśl, ale odpuszczę.
              Nie odpowiada mi poziom ten rozmowy.

              Odpuść sobie i nie lecz na innych swoich kompleksów i frustracji.
              Ja rozumeim ,ze życie Cię może nie rozpieszcza, ale ja nie jestem temu winna.
              Moge tylko wspólczuć.
              Kontroluj bardziej swoje emocje, bo prędzej, czy później obróci się to przeciw
              Tobie. A po co Ci to?

              Żegnam ;)

              Wiech, Ty doskonale wiesz, jak jest. Komentarz jest zbędny.
              Ani to miejsce, ani czas.
              Elo, dziekuję, ale wiesz co? - zachowaj dystans. Tak będzie lepiej dla Ciebie.

              Pozdrawiam @ll

              • tyciarek Re: Szkodnictwo na forum 19.07.03, 15:28
                Fajnie tu sobie rozmawiacie :-)
                Tyciarek Wam zupełnie niepotrzebny :-)
                Potraficie się zająć sobą nawet jak Lokatora czy Tyciarka brakuje :-)



                aha...
                no i chciałem pozdrowić Tyciarka i jego rodzinę
                -------------------------------------------------------
              • Gość: Elodia Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 15:29
                Ja Tobie również dziękuję... za dobrą radę ale... co będzie lepiej dla mnie to
                ja sama wiem najlepiej , jakby nie patrzeć mam już 41 lat. Jesli zaś chodzi o C.
                to nie obchodzą mnie wasze utarczki , jeżeli nawet C. Ciebie za coś nie znosi
                to jeszcze nie powód by nazywała Ciebie - największą szkodniczką na forum - bo
                niby co ma piernik do wiatraka ????
                Poza tym nie wtrącać to ja się mogę (jeśli sobie tego nie życzysz) jak się
                pokłócicie czy nawet pobijecie na prywatnym spotkaniu - ale nie wiem czy
                zauważyłaś - to jest forum PUBLICZNE ! Temat również. Mam pełne prawo ocenić
                czy ktoś tu szkodzi na forum czy nie bo też w nim biorę udział !

                "...nie dokazuj miła nie dokazuj , nie jest przecież znowu z ciebie taki cud ,
                nie od razu miła , nie od razu , nie od razu stopisz serca mego lód ..." :)))
                • tyciarek Re: Szkodnictwo na forum 19.07.03, 15:37
                  Gość portalu: Elodia napisał(a):

                  > Ja Tobie również dziękuję... za dobrą radę ale... co będzie lepiej dla mnie
                  to
                  > ja sama wiem najlepiej , jakby nie patrzeć mam już 41 lat. Jesli zaś chodzi o
                  C
                  > .
                  > to nie obchodzą mnie wasze utarczki , jeżeli nawet C. Ciebie za coś nie znosi
                  > to jeszcze nie powód by nazywała Ciebie - największą szkodniczką na forum -
                  bo
                  > niby co ma piernik do wiatraka ????
                  > Poza tym nie wtrącać to ja się mogę (jeśli sobie tego nie życzysz) jak się
                  > pokłócicie czy nawet pobijecie na prywatnym spotkaniu - ale nie wiem czy
                  > zauważyłaś - to jest forum PUBLICZNE ! Temat również. Mam pełne prawo ocenić
                  > czy ktoś tu szkodzi na forum czy nie bo też w nim biorę udział !
                  >
                  > "...nie dokazuj miła nie dokazuj , nie jest przecież znowu z ciebie taki
                  cud ,
                  > nie od razu miła , nie od razu , nie od razu stopisz serca mego lód ..." :)))


                  -mniam mniam. Lubię kobiety z jajami :-)
                  niby o motylkach i chmurkach, ale jak przyjdzie ...

                  sza :-)


                  Tobra, więcej nie zabieram tu głosu, bo jeszcze się skupicie na mnie, a po co
                  mi to ?


                  No i chciałem pozdrowić Tyciarka i jego rodzinę.
                  -------------------------------------------------------
                  • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 19.07.03, 15:44
                    Spadaj, atom ;P

                    Zajmij się swoją działką, bo leży odłogiem ;)

                    Pozdrawiam ;)

                    PS: Swoja drogą - to Twoja szkoła ;P
                • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 19.07.03, 15:39
                  Elo, Skarbie, wierz mi, że chodzi mi tylko o Twoje dobro.
                  Jeszcze na Ciebie "wsiądzie" i po co Ci to?
                  Niech sobie gada, co chce. Każdy ma swój sposób na odreagowanie stresów
                  codzienności. Jeżli ma to Jej pomóc - niech nadal "rzuca piachem".
                  Mam tylko nadzieję, ze nie kopie pod soba dołka.

                  Dziękuję i doceniam, naprawdę. Pozdrów Rodzinkę!
    • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 19.07.03, 15:22
      "Twoja obecnośc i odpowiednia reakcja na różne zdarzenia pozwala mi nie
      stracić wiary, że są tu jeszcze ludzie logicznie myślący" (cygne)

      I niedługo potem komentarz Wiecha:

      "Cygne, patrzac z pewnego dystansu, musze stwierdzic, że wczoraj przegielaś.
      Fakt, że sprowokowanie, ale reakcja byla no... histeryczna lekko i oberwalo
      sie Bogu ducha winnym, albo niepotrzebnie przywoływanym osobom. Niepotrzebnie
      też poczulaś jakies osaczenie i niepotrzebnie unioslas sie niekontrolowanym
      gniewem"

      Może teraz zrozumiesz.

      PS: Co do rodziny. Wyobraź sobie, że tez jestem Żoną i Matką dwuletniego
      Brzdąca. I na pomoc domową również mnie nie stać (wreszcie coś nas łączy)
      Może to wszystko to po prostu kwestia organizacji pracy?
      Wszystko mozna pogodzić, jeśli tylko się chce (i się potrafi)
      • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 16:46
        Gość portalu: LJane napisał(a):

        > "Twoja obecnośc i odpowiednia reakcja na różne zdarzenia pozwala mi nie
        > stracić wiary, że są tu jeszcze ludzie logicznie myślący" (cygne)
        >
        > I niedługo potem komentarz Wiecha:
        >
        > "Cygne, patrzac z pewnego dystansu, musze stwierdzic, że wczoraj przegielaś.
        > Fakt, że sprowokowanie, ale reakcja byla no... histeryczna lekko i oberwalo
        > sie Bogu ducha winnym, albo niepotrzebnie przywoływanym osobom. Niepotrzebnie
        > też poczulaś jakies osaczenie i niepotrzebnie unioslas sie niekontrolowanym
        > gniewem"
        >


        i niedlugo potem komentarz Wiecha:

        Lisiczko-Jane - tak jak na codzień jesteś pogodną i pozytywną osoba, tak
        czasami też kawał cholery z Ciebie wylazi, że aż normalnie to nie pasuje... ;))
        Nie Jane, a G.I.Jane raczej sie wtedy kojarzy (byl taki film o kobiecie-
        żołnierzu)... ;-P



        i niedlugo potem komentarz Wiecha:

        Może po prostu nauczcie się omijać (bo że sie pokochacie, to nie wierze... ;)) -
        jest to zdecydowanie lepsza metoda, niż wczepianie się w ondulację rozmówczyni!

        MOże od zaraz?...



        ciiiii powiedziałem!....
        :)))
        • Gość: cygne No to słowo na niedziele... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 22:07

          Lisiczko Droga niepotrzebnie ostrzegasz elodie przed ew. napascią z mojej
          strony.
          Pozwole sobie tylko na jedno zdanie komwntarza:
          Zauważ proszę uprzejmie, że to wszystko co ja napisałam i w tym wątku i w tamtym
          było konsekwencją TWOJEJ NAPAŚCI NA MNIE, jeśli było inaczej ukaż mi proszę w
          którym momencie, kiedy ja bezpardonowo zaatakowałam Ciebie - zrobiłam to teraz
          owszem, ale to była OBRONA, domeną kobiet jest jak ktoś madry powiedział, że
          bronią sie atakując, a atakują przez nagłe poddanie się, zauważ również proszę,
          że nigdy nie okazywałam Tobie antypatii, bo rzeczywiście uważałam Cię za osobe
          sympatyczną, nie wiem co sie z Toba ostatnio porobiło, że jestes taka aktywna
          nie zawsze w sensie pozytywnym, przyjmij więc moje wyjaśnienie i podaj
          elegancko ręke do zgody przed ta Świętą Niedzielą.

          pozdr
          • Gość: LJane Re: No to słowo na niedziele... IP: 62.244.143.* 19.07.03, 22:47
            Gość portalu: cygne napisał(a):

            Cygne Droga (skoro życzysz sobie tym razem w TYM tonie)
            Faktem jest, że to zawsze Ty zaczynałaś nową "werbalną bitwę". Wiele razy
            komentowałaś moje posty niekoniecznie obiektywnie (mając do tego oczywiście
            prawo), ale podchodziłaś do nich tendencyjnie ponieważ właśnie to ja je
            napisałam. Tak to odbieram i wierz mi, daleko mi do jakieś manii
            prześladowczej. To był fakt. Mam na to kilka linków (póki co w pamięci) i
            proponuję, by na razie tam zostały.
            Zrewiduj swoje postępowanie względem mnie, proszę. Antypatia nie jest niczym
            nadzwyczajnym i nie ubolewam, że się "nie kochamy", wierz mi. Uważam, że
            zdecydowanie większym powodem do "ubolewania" jest obojętność.
            Czepiałaś się mnie, więc ja nie pozostawałam dłużna. Wcześniej Kogoś innego w
            ten sposób do siebie zraziłaś (w tym miejscu pozdrawiam, sojuszniczko ;P)
            Możesz mi wierzyć, albo nie - ale nie przepadam za tego typu obroną. Nie lubię
            kłótni, a już na pewno nie takich, które do niczego konstruktywnego nie
            prowadzą. A nasze takie właśnie są. I jeżeli na tym etapie nie zaczniemy
            obydwie się kontrolować - takimi pozostaną i nic się nie zmieni. Nie
            chciałabyśmy chyba, żeby nasz babski konflikt przerodził się w COŚ na kształt
            sporu atomskiego z Radcą, prawda? Myślę, ze stać nas na coś więcej, niż wojna
            pozycyjna. Kobiety mają to do siebie, że walczą "z głową". Nooo czasami dają
            się zbytnio ponieść emocjom to fakt (taka nasza natura), ale generalnie
            uważam, że na tym etapie mogłybyśmy zakończyć tą wojnę.
            Jeśli nie będziesz mnie prowokować (a jak słusznie zauważyłaś - kobiety bronią
            się atakując) skończymy na odwzajemnionej antypatii. A może z czasem nasze
            potargane "kudły i ondulacje" trochę okrzepną? Nigdy nic niewiadomo.
            Jeszcze tylko coś wyjaśnię - dlaczego "jestem taka aktywna" ostatnio -
            pożegnałam się z modemem i mam stałe ;) Banalnie proste.

            "Przyjmij więc moje wyjaśnienie i podaj elegancko ręke do zgody przed ta
            Świętą Niedzielą"

            W tym kontekście powiem Ci jeszcze, droga cygne - że nie jestem przekonana do
            biblijnej zasady "nadstaw drugi policzek". Ale Tobie widzę też nie przychodzi
            to łatwo. Druga cecha wspólna. Jeśli jeszcze trochę poszukamy - może znajdzie
            się tego trochę więcej. Optymistyczna wersja, ale taka właśnie jestem hołdując
            zasadzie: "Bądz przygotowana na najgorsze, ale oczekuj najlepszego"
            No więc - "podaję elegancko rękę do zgody" - mam nadzieję, że nie pożałuję.

            <graba> ;) (emoikonka z gg)

            > pozdr
            Pozdrawiam @ll

            PS: Pojechałam z Rodzinką na Stary Rynek fundnąć gołąbkom "kolację" i
            wyobraźcie sobie, że nie było ani jednego!
            Na szczęscie W Parku przy Placu Wolności jeszcze nie spały ;)

            • Gość: cygne Jeszcze jedno zdanie W niedziele... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 10:43
              Gość portalu: LJane napisał(a):
              >
              > No więc - "podaję elegancko rękę do zgody" - mam nadzieję, że nie pożałuję.
              >
              > <graba> ;) (emoikonka z gg)

              Lisiczko nigdy nie czułam do Ciebie antypatii, jeśli mogłam cos napisac, to w
              odniesieniu do treści postu o tych nieszczęsnych murzynkach , ale to przeciez
              nie był atak na Ciebie.
              To nie jest deklaracja, to wyjaśnienie sytuacji jaka miała miejsce.
              Ty na tomiast w wątku " Strajk komórek'' zaatakowałas mnie zupełnie
              niesłusznie , nie majac żadnych podstaw, tylko swoje "ubzdurania" a na
              podstawie takowych nie powinnaś kogos oskarżać. To było głownie powodem, że
              przewrażliwiona , z przyznaję nadinterpretacją pewnych faktów, przyjęłam za
              bardzo do siebie Twoją, też niestety tendencyjną wypowiedż z tego wątku i przy
              okazji oberwało się innym.
              Jeśli inni ;) poczuli sie obrażeni to przepraszam.

              No i ostatnia sprawa.
              Ponieważ lokator zaślepiony chyba zbyt wysokim o sobie mniemaniem niczego nie
              zrozumiał , albo stosując swoją (już nie) niezawodną taktykę odwracania kota
              ogonem muszę wyjaśnić coś Tobie.

              Nie interesowało, nie obchodziło mnie, że w ogóle i jakie rozmowy prowadzisz z
              lokatorem, wyraziłam tylko swój pogląd.
              Pisząc "niezrozumiała wymiana myśli" przyznam, ze złosliwie, ale chciałam przez
              to określić nietakt jaki popełniacie wobec innych czytających. Nie z tego
              powodu żebym była ciekawa jaki jest między Wami rodzaj znajomości.
              Przeciez jest GG i poczta przecież.
              Nawiązując do rozczarowania Ivicy (on mial na mysli chyba udział lok. w spr. z
              radcą) chciałam dać do zrozumienia lokatorowi nie pierwszy raz zresztą, że z
              madrych merytorycznie wypowiedzi zszedł na głupawe rozmówki jak baba w maglu.
              I nic więcej!!

              A lokator jak się okazuje -zarozumiały bufon- pomyślał, że cygne jest zazdrosna
              i dlatego on pierwszy krytyke femmy od razu przypisał mnie.
              Nawet nie przyszło mu do głowy, że innym jego "wystąpienia" mogą się nie
              podobać.
              Śmiechu warte.
              :)))


              • Gość: cygne errata. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 10:51
                Gość portalu: cygne napisał(a):

                "Ponieważ lokator zaślepiony chyba zbyt wysokim o sobie mniemaniem niczego nie
                zrozumiał , albo stosując swoją (już nie) niezawodną taktykę odwracania kota
                ogonem muszę wyjaśnić coś Tobie."

                Przepraszam, śpiesze się i napisałam zdanie bez sensu

                ...albo zastosował swoją niezawodną taktykę...
              • lokator Re: Jeszcze jedno zdanie W niedziele... 20.07.03, 11:29
                Gość portalu: cygne napisał(a):

                > Pisząc "niezrozumiała wymiana myśli" przyznam, ze złosliwie, ale chciałam
                > przez
                > to określić nietakt jaki popełniacie wobec innych czytających.

                Masz odpowiedź w innym miejscu. Pospieszyłaś się po prostu z tym zwracaniem
                uwagi na nietakt.

                > Nawiązując do rozczarowania Ivicy (on mial na mysli chyba udział lok. w spr.
                > z
                > radcą) chciałam dać do zrozumienia lokatorowi nie pierwszy raz zresztą, że z
                > madrych merytorycznie wypowiedzi zszedł na głupawe rozmówki jak baba w maglu.

                A może to jest przesłanie, którego nie rozumiesz? A może mam taki kaprys? A
                może mam takie, a nie inne poczucie humoru? Czy ja jestem małpą, żebym dla
                Twojej uciechy pisał same mądre teksty? Stoję przed lustrem i widzę, że nie.
                (Ted zaraz pewnie tu napisze, że i owszem... ;-) Mam ochotę na relaks, to się
                relaksuję.

                > A lokator jak się okazuje -zarozumiały bufon- pomyślał, że cygne jest
                > zazdrosna
                > i dlatego on pierwszy krytyke femmy od razu przypisał mnie.
                > Nawet nie przyszło mu do głowy, że innym jego "wystąpienia" mogą się nie
                > podobać.
                > Śmiechu warte.
                > :)))

                1. Lokator widział, że cygne jest zazdrosna. Ta zawiść wyzierała z każdego
                wyrazu.
                2. Zdanie (nie pamiętam dokładnie): 'A może zaczyna się [nick] na literkę "c"'?
                jest pytaniem, a nie stwierdzeniem faktu. Gdy jestem o czymś przekonany, to
                piszę wyraźnie. Gdybym miał pewność, albo byłbym jej blisko napisałbym np.
                tak: "oj, cygne, ja już nie nadążam za tymi Twoimi nickami..." Oczywiście
                dobrze odgadłaś, że miałem na myśli Ciebie, ale od inteligentnej osoby
                spodziewałem się albo odpowiedzi "to nie ja", albo milczenia w drugim
                przypadku. Tymczasem inteligencja spała i odpowiedziała zamiast niej
                przewrażliwiona, na punkcie ataków na siebie, kobieta. (A masz! Łup!)
                3. Cały czas przychodzi mi do głowy, że innym moje wystąpienia mogą się nie
                podobać, ba, i widzę, że się nie podobają. Ale gdyby to było podstawowym
                kryterium, którym bym się kierował w swoim postępowaniu, to bym tu nie pisał.
                Nie jest to oczywiste dla Ciebie? Czy może uważasz, że należy pisać tylko to,
                co innym się podoba?
                4. Oj, cygne, śmiechu to warte! :-)))))))))))

                ------------------------------------------------------------------------

                "pomyślał, że cygne jest zazdrosna i dlatego on pierwszy krytyke femmy (...)
                przypisał mnie"

                ==> cośtam, cośtam I DLATEGO cośtam, cośtam

                Ptaki fruwają i dlatego obiad jest niesmaczny.

                =========================================================================

                ZAWIODŁEM SIĘ NA TOBIE!!!!!!! CYGNE!!!!!!!!

                Kiedyś pisałaś mądre, wyważone opinie, a teraz nic tylko bełkot!
                No i na dodatek TA wstydliwa sprawa....
                Chłopa Ci trza, ot, co....

                Hu! Hu! Hu!

















                PS. Nie wkładaj palca między drzwi. Nie jest tak, że Cię nie lubię, możesz mi
                wierzyć i dlatego posłuchaj rady.
              • Gość: LJane Dwa słowa wyjaśnienia IP: 213.25.95.* 20.07.03, 13:33
                Cygne, podstawy "w komórkach" miałam, choć przyznam, że może trochę się
                pospieszyłam z moją opinią. A przynajmniej z jej wygłoszeniem na foroom.
                Proponuję zacząć od początku. Z może mało hlubnym bagażeń e-doświadczeń, ale
                spróbować warto. M. Umer śpiewała kiedyś "Nikt nie powie Ci na pewno, że
                próbować warto. Gra się toczy zawsze w ciemno, katry 3masz sam".
                Co z tego będzie - czas pokaże.
                I jeszcze jedno - nie zabiegam o to, żeby pisać tak, by wszystkim się
                podobało. To a'propos wątku o murzynkach. Wątek nie był zły i gdybyś chciała
                zrozumieć moje intencje - zrozumiałabyś. Mi również kilka Twoich "wystąpień"
                nie przypadło do gustu (np. ten z toruńskiego o miłości internetowej), ale
                zanim nie rozpętała się ta bezsensowna wojna - po prostu nie mówiłam tego
                głośno, gdyż uważałam (i nadal uważam), że foroom to - jak widać (nie tylko z
                założenia) - społeczność indywidualności. A nasza, jakby na to nie patrzeć -
                jest tego najlepszym przykładem.
                To tyle.

                Pozdrawiam Cię serdecznie
                I skończmy to raz na zawsze. Przynajmniej spróbujmy.

                Pozdrawiam @ll
          • lokator Re: No to słowo na niedziele... 19.07.03, 23:03
            Gość portalu: cygne napisał(a):

            > Ted, jeśli tak wyraźnie adresujesz to czy to znaczy, że Ty wiesz kto to
            > napisał
            > i czy to równiez znaczy , że ONE myślą, że ja mam cos z tym wspolnego?

            Insynuacja. Mania prześladowcza.

            > W takim razie, ponieważ ja na pewno nie zwariowałam, musi z Wami być coś
            > niedobrze.
            > Lisiczko niedawno femmy coś napisała, jeśli nie wiesz kto to jest femmy to ja
            > już nic za to nie mogę. Obraziłaś mnie i do mnie miałaś cały czas pretensje
            > za te uwagi do mnie, a nie do niej. Czy Wy macie jakąs obsesje?

            Wniosek na podstawie fałszywej przesłanki. Mania prześladowcza.

            > Przez chwile pomyślałam kto to może byc, ale oczywiście nie powiem, bo ja nie
            > pomiawiam nikogo dopóki nie mam pewności. Pomyślałam o kims, ale nie z
            > Torunia.
            > Więc słuchajcie Panie i Panowie.
            > Nie mam nic z tym wspólnego.
            > Z "wymianą" zartowałam. Widocznie to byl też płaski dowcip.
            > Nie wiem Kasiu kogo określiłaś mianem 'pajaka" pająka?
            > Nie znam nikogo kto na takie miano by zasługiwał.
            > Teraz możecie sobie myślec co chcecie. Mam to w nosie.
            > Nie pomyśleliście, ze macie wrogów dużo wiecej niż Wam sie zdaje i że ja - do
            > dzis przynajmniej - do nich nie należałam?

            Urażona ambicja. Zemsta. Mania prześladowcza.

            > Bawcie się dobrze. No i oczywiście pozdrawiam studentke kimkolwiek jestes
            > osobo o tym nicku
            >
            > Mówi Wam coś np Boruch , byl taki, ale oczywiście najprościej pomyślec , ze
            > to cygne.

            Mania prześladowcza.

            > JESTEŚCIE ZALOŚNI
            > Pozostaje mi satysfakcja, że zawsze miałam odwagę mówić to co myślałam.
            > Posądzać mnie o napisanie czegoś co sto razy wczesniej mówiłam otwarcie,
            > przynajmniej o niektórych, świadczy o Waszej tępocie, a zwłaszcza lisiczko
            > Twojej.

            Testament. Trzaśnięcie drzwiami. Mania prześladowcza.


            ==========================================================================
            Droga cygne.
            Przeczytałem kilkukrotnie wszystkie posty poprzedzające Twój. Z żadnego nie
            wynikało, ani bezpośrednio, ani pośrednio, że ktoś miał na myśli Ciebie jako
            autora tego wątku. Co ciekawe jako atak na siebie potraktowałaś post Kasi,
            który ewidentnie nawiązywał do nicka autora (autorki?) wątku i w żaden sposób
            nie odnosił się do ciebie. Jak można być tak zaślepionym? We wszystkim
            doszukujesz się ataku na siebie i zawczasu podejmujesz obronę, zupełnie
            nieuzasadnioną, bo w tym wątku nikt Ciebie nie atakował!
            Przeczytaj to sobie dziesięć razy....
            • lokator Re: No to słowo na niedziele... 19.07.03, 23:23
              Gość portalu: cygne napisał(a):

              > Lokatorze - przeczytałam tak pobieżnie Wasze nocne rozmowy , jestem
              > podbudowana
              > mądrością Ivicy. Jest kolejną (obok mnie) osobą, którą Ty bardzo
              > rozczarowałeś.
              > Gdzieś napisałeś, że trudno być wyrocznią, gdzie indziej, że może powinienes
              > byc z czegoś tam dumny.
              > Tak, myśle, że powinienes być dumny z tego, że inni postrzegali Cię jako
              > osobę
              > mądrą, choć często kontrowersyjną, a Twoje dowcipne pisanie było czasami
              > naprawdę pierwsza klasa.
              > To już niestety historia. Od pewnego czasu, odkąd prowadzisz niezrozumiałą,
              > pewnie nie tylko dla mnie, wymianę myśli z lisiczka, nie napisałeś nic ani
              > mądrego, ani dowcipnego.

              I tu Cię boli. Gdybym prowadził niezrozumiałą dla innych rozmowę z cygne, to
              napewno pisałbym nadal mądrze. Ale powiedz mi jaki wpływ na Twoje życie ma
              informacja, że, jak się okazało, znam męża lisiczki i to od wielu już lat?
              Netykieta mówi, że jeżeli rozmowa przeradza się w prywatną to właściwiej jest
              przestawić się na wymianę maili. Czy potrzebujesz wydruków z konta lisiczki i
              mojego dla potwierdzenia? Czy potrzebujesz bilingów mojej komórki na dowód, że
              skontaktowałem się z lisiczką poza forum? A uważasz pewnie, że włamanie się do
              cudzej skrzynki to niewinny żart tylko, a niezrozumiała dla Ciebie wymiana
              myśli wymaga oczywiście napiętnowania? A duma Cię rozpierała gdy odgadłaś
              hasło, co? I niczego nie żałujesz, no bo jak żałować niewinnego żartu....
              Ja swoje miejsce w pierwszej lidze intelektualnej ;-) zawdzięczam temu, że nie
              wygłaszam tez, których bym nie obronił, albo, co najmniej, nie miał dobrze
              umotywowanego przekonania, że jestem w stanie to zrobić. To jest ta mądrość,
              której wielu osobom brakuje. Niby nic wielkiego, ale w praktyce dosyć trudne,
              przekonałaś się chyba, co?


              > Oczywiście nie musisz. Jesteś Panem siebie, ale JAKA TO SZKODA dla społecności
              > forumowej :)))
              > My nie mamy się od kogo uczyc, kogo czasami nawet podziwiać, (czego żałujemy
              > bardzo), a Ty nie masz być z czego dumny, czego najwyrażniej nie żałujesz.
              • Gość: LJane Re: No to słowo na niedziele... IP: 213.25.95.* 19.07.03, 23:30
                "Czy potrzebujesz wydruków z konta lisiczki i mojego dla potwierdzenia? Czy
                potrzebujesz bilingów mojej komórki na dowód, że skontaktowałem się z lisiczką
                poza forum?" (Lokator)

                Nie będzie żadnych sprawozdań ;)
                I tak nie wyjaśniłyby co poniektórym niczego poza tym, co jest podane do
                publicznej wiadomości tu, na foroom.
                Póki co zajrzyj na gazetę, Lokator.

                Pozdrawiam @ll
                • tyciarek Re: No to słowo na niedziele... 19.07.03, 23:51

                  Ja bardzo proszę o nie wklejanie w środku swoich wypowiedzi,bo wtedy nie wiem
                  gdzie umieszczać swoje pozdrowienia.
                  Mam wtedy taki mętlik w głowie. normalnie siedzę i wiem co chcę napisać, a nie
                  wiem gdzie ?



                  pozdrawiam tyciarka.

                  I pozdrawiam Cygnę, bo się utarło,ze stajemy w obronie skrzywdzonego.
                  Cygne głowa do góry !
                  Pozdrawiam !

                  no i jeszcze tyciarka, bo bym zapomniał.
                  .......................................................


                  .......................................................
                  • Gość: cygne Re: No to słowo W niedziele... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 10:07
                    tyciarek napisała:


                    >
                    > I pozdrawiam Cygnę, bo się utarło,ze stajemy w obronie skrzywdzonego.
                    > Cygne głowa do góry !
                    > Pozdrawiam !

                    Dziękuje Ci za pozdrowienia, słowa otuchy, oraz donoszę uprzejmie, że chwilowo
                    jestem wolna i niecierpliwie czekam na to obiecane molestowanie o porwaniu nie
                    wspomnę ( przy okazji poznam mojego ulubieńca).

                    Prosze Cię równiez jako fachowca w tej materii, abys używając odpowiedniej,
                    medycznej terminologii spróbował zdiagnozowac moją chorobę psychiczną, na którą
                    wg co niektórych cierpię. Ja tez wiem co nieco :) na temat onych chorób, ale
                    niezależna opinia będzie bardziej wiarygodna.

                    pozdrawiam Cię również

                    • tyciarek Re: No to słowo W niedziele... 20.07.03, 11:10
                      Gość portalu: cygne napisał(a):


                      > Dziękuje Ci za pozdrowienia, słowa otuchy, oraz donoszę uprzejmie, że
                      chwilowo jestem wolna i niecierpliwie czekam na to obiecane molestowanie o
                      porwaniu nie wspomnę ( przy okazji poznam mojego ulubieńca).

                      - Co znaczy chwilowo ?
                      Masz wolniejszy tydzień, czy wręcz jesteś po rozwodzie ?
                      :-)

                      Czy lubimy teatry uliczne w Toruniu ?
                      Czy spodziewamy się w nastepny weekend jakichś ?
                      ( troszkę ostatnio mnie przywaliło i nawet teraz siedzę i zasuwam, nie bardzo
                      wiedząc co się na świecie dzieje - ale nastęny weekend to już zupełnie inna
                      historia).
                      Mam nadzieję ,ze rozszerzenie towarzystwa wchodzi w rachubę ?
                      Przyjemność chyba bedzie większa ?

                      > Prosze Cię równiez jako fachowca w tej materii, abys używając odpowiedniej,
                      > medycznej terminologii spróbował zdiagnozowac moją chorobę psychiczną, na
                      którą wg co niektórych cierpię.

                      - Ależ ja wielokrotnie pisałem, że w tej akurat materii jestem amatorszczykiem.
                      To raz. Dwa :głupio mi się wypowiadać i pokazywac palcem kto zawinił, bo ja
                      jestem ten zły tutaj.Jakby wyglądało, żebym kogoś zaczął chwalić, a Lokatora
                      nie mam zamiaru obsmarowywać :-) Jeszcze mi życie nie zbrzydło :-)
                      Zresztą jak napiszę : zawiniła Cygne- Cygne napisze: co ty możesz wiedzieć,
                      całe życie atakujesz i gonisz króliczki :-).
                      Napiszę : zawiniła lisiczka- Lokator.... :-)

                      Cała ta przyjemna konwersacja natomiast sprawiła sporą radość autorowi ( nie
                      wierzę w autorkę) tego wątku.
                      Cała ta przyjemna konwersacja ,to też ciąg nawarstwiajacych się nieporozumień.
                      Ot, chociażby pajak- pająk- krzyżak czyli Krzyżak. Żadna Cygne.





                      .......................................................
              • Gość: cygne Re: No to słowo W niedziele... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 09:56
                lokator napisał:

                >
                > I tu Cię boli. Gdybym prowadził niezrozumiałą dla innych rozmowę z cygne, to
                > napewno pisałbym nadal mądrze. Ale powiedz mi jaki wpływ na Twoje życie ma
                > informacja, że, jak się okazało, znam męża lisiczki i to od wielu już lat?
                > Netykieta mówi, że jeżeli rozmowa przeradza się w prywatną to właściwiej jest
                > przestawić się na wymianę maili. Czy potrzebujesz wydruków z konta lisiczki i
                > mojego dla potwierdzenia? Czy potrzebujesz bilingów mojej komórki na dowód,
                że
                > skontaktowałem się z lisiczką poza forum? A uważasz pewnie, że włamanie się
                do
                > cudzej skrzynki to niewinny żart tylko, a niezrozumiała dla Ciebie wymiana
                > myśli wymaga oczywiście napiętnowania? A duma Cię rozpierała gdy odgadłaś
                > hasło, co? I niczego nie żałujesz, no bo jak żałować niewinnego żartu....
                > Ja swoje miejsce w pierwszej lidze intelektualnej ;-) zawdzięczam temu, że
                nie
                > wygłaszam tez, których bym nie obronił, albo, co najmniej, nie miał dobrze
                > umotywowanego przekonania, że jestem w stanie to zrobić. To jest ta mądrość,
                > której wielu osobom brakuje. Niby nic wielkiego, ale w praktyce dosyć trudne,
                > przekonałaś się chyba, co?
                >
                >
                >
                Lokatorze , czy to naprawdę Ty napisałeś?
                Poniżyłeś sie do wyciągania takich spraw?
                Tak Cię zabolała krytyka?

                Nie mam więcej pytań.
                • lokator Re: No to słowo W niedziele... 20.07.03, 11:35
                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                  > Lokatorze , czy to naprawdę Ty napisałeś?
                  > Poniżyłeś sie do wyciągania takich spraw?
                  > Tak Cię zabolała krytyka?

                  Nie poniżyłem się, tylko dałem Ci po łapach. Chciałać mądrego tekstu, to masz.
                  Pokazałem Ci na przykładzie, co to jest relatywizm moralny. Prawdziwa cnota
                  krytyk się nie boi, jakby co.


                  > Nie mam więcej pytań.

                  To błąd, duży błąd. Gdy czegoś nie rozumiesz - pytaj - zawsze chętnie udzielę
                  Tobie odpowiedzi. Dużo lepsze to, niż pisanie głupot w związku z błędnym
                  odczytaniem tekstu osoby, z którą dyskutujesz. Nieporozumienia wynikające z
                  Twojego przewrażliwienia zredukujesz do niezbędnego ;-) minimum.

                  Pozdrawiam.
    • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 62.244.143.* 20.07.03, 00:08
      Atomski pozdrowił wreszcie kogoś oprócz siebie ;)
      Cygne, doceń to na miłość Boską przy tym (już) niedzielnym święcie ;)

      Toć to święto wszystkich świąt ;P

      • lokator Re: Szkodnictwo na forum 20.07.03, 00:26
        Gość portalu: LJane napisał(a):

        > Atomski pozdrowił wreszcie kogoś oprócz siebie ;)
        > Cygne, doceń to na miłość Boską przy tym (już) niedzielnym święcie ;)
        >
        > Toć to święto wszystkich świąt ;P
        >

        Atom już dawno się odgrażał, że zarwie Cygne, bo ona mu imponuje i te sprawy...
        No, no. Bierze się chłop ostro do roboty. Nic, tylko czekać, niezrozumiałych
        dla innych, wymiany myśli. Bedzie srogi rewanż. Mam cykora, nie ma co...

        ;-)


        Pozdrawiam Tyciarka, jego kolegę Lokatora oraz kolegę Lokatora czyli Tyciarka.
        Acha. Jeszcze kolegów i ich kolegów, Tyciarka i Lokatora.
        • Gość: [B]B Re: Szkodnictwo na forum IP: *.dial.plusgsm.pl 20.07.03, 00:53
          Szanowny Panie,

          Rownasz Pan w dol.

          BzT
          • lokator Re: Szkodnictwo na forum 20.07.03, 10:58
            Gość portalu: [B]B napisał(a):

            > Szanowny Panie,
            >
            > Rownasz Pan w dol.
            >
            > BzT

            Ta prawidłowość dotyczy całego świata. Oczywiście, jeżeli miałbyś rację, to nie
            było by to dla mnie usprawiedliwieniem.

            Pozdrawiam
            • Gość: cygne Re: Szkodnictwo na forum IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 11:12

              Przypominam niesmiało o temacie wątku
              więc może czas zacząc dyskusje w/s, a nie próbować dociakać....
              KTO o KOGO jest na forum bydgoskim zazdrozny lub kto o czyje względy zabiega.

              Do rzeczy Panowie wymienieni...
              :))

              • tyciarek Re: Szkodnictwo na forum 20.07.03, 11:27
                To ja w sprawie Teda
                Jeśli można ?

                Bo on tak pisze wielowarstwowo, wielopłaszczyznowo i jeszcze to zamyka w trzech
                słowach,a trzy słowa zamykają zdanie.
                No.
                Chciałem się właśnie tak poskarżyć. No.
                .......................................................


                .......................................................
          • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 20.07.03, 11:34
            Gość portalu: [B]B napisał(a):

            > Szanowny Panie,
            >
            > Rownasz Pan w dol.
            >
            > BzT

            otóż to.
            a szkoda

            pozdr.
            W.
            • lokator Re: Szkodnictwo na forum 20.07.03, 12:11
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > Gość portalu: [B]B napisał(a):
              >
              > > Szanowny Panie,
              > >
              > > Rownasz Pan w dol.
              > >
              > > BzT
              >
              > otóż to.
              > a szkoda


              Sorry Winnetou ;-)

              (to o tym poniżej, nie powyżej)

              --------------------------------------------------------------------------

              Hipotetyczna sytuacja.
              Założenia: nikt nigdy nie "atakował" Radcy za to co pisze.


              Kierowca karetki (tej, która się ponoć tak ślimaczyła, że aż ranna kobieta
              umarła) wraca do domu po pracy. na schodach spotyka sąsiada z naprzeciwka.
              Kierowca:
              - Cześć Heniek, Ty dzisiaj wcześniej z pracy?
              - Nie jestem dla pana żaden Heniek!
              Kierowca wybałusza oczy, szczęka mu opada z wrażenia, przecież wczoraj razem
              oglądali mecz.
              - Heniu, co Ty? Co się dzieje?
              - Już panu mówiłem, nie jestem dla pana żaden Heniek!
              - Jezu! Co sie dzieje! Nie rozumiem - co się stało?
              - Co się stało? To się stało! Ja nie jestem głupi. Mój syn mi wszystko pokazał.
              - Ale co pokazał?
              - To pokazał. W internecie było. Wszystko było napisane. Wszystko od a do zet,
              to coście zrobili tym ludziom!
              - Boże ja nic nie wiem, ja nic nie zrobiłem. Człowieku, powiedz mi o co chodzi?
              - Nie jestem dla Ciebie, żadnym człowiekiem Ty morderco!!!
              - No to już przesada! Ja nikogo nie zabiłem!!
              - Już ja wiem wszystko, syn mi pokazał! Gdybyście się nie łajdaczyli po drodze,
              to by wielu ludzi żyło! Pan Andrzej Kaniecki, porządny człowiek, napisał. On
              wie wzystko o pogotowiu, bo sam przeszedł drogę przez mękę, syn sprawdził.
              Wszystko napisał ten pan. Jak pijecie, jak oszukujecie, jak kradniecie. I ja z
              takim łajdakiem mecz wczoraj oglądałem! Przecież mógł mnie zabić morderca
              jeden !!!
              - No nie, co za brednie! Dwdzieścia lat jeżdżę na karetce i pierwszy raz w
              życiu mnie ktoś tak sponiewierał. I to najbliższy sąsiad!
              - Nie jestem Twoim sąsiadem bydlaku! Won mi z oczu faszysto!!!!!! Jeszcze
              zobaczysz jak to jest Ty...... - syczy sąsiad przez zęby.

              Kierowca roztrzęsiony wchodzi do domu. W kuchni siedzi zapłakana żona i tuli do
              piersi zarwawionego synka.
              - Heńkowe go tak zbili.... - płacze żona.
              Kierowca schodzi do piwnicy i wiesza się.

              ============================================================================

              Historia nieprawdziwa i przesadzona. Mam nadzieję, że nigdy nie będzie miała
              miejsca.
              -------

              Forum to nie tylko te kilkanaście - kilkadziesiąt osób pisujących bardziej lub
              mniej regularnie pod stałymi lub nie nickami. To także dziesiątki, setki, a
              może tysiące osób, które zachodzą tutaj bez wpisywania swoich opinii. Albo
              interesuje ich tylko np. wątek "Szkolne wspomnienia", ale przeczytają przy
              okazji coś więcej. Znajdźcie sobie, wszyscy Ci, których zawiodłem, ten wątek, w
              którym o małżenstwie z wiadomego wypadku, opinię wyrażają ich przyjaciele. To
              tak na potwierdzenie tego co piszę.
              Jest tu parę osób, które na szalę rzuciły swoją reputację, w trosce o prawdę.
              Wiechu, nie o przekonywanie Ciebie chodzi. Ty na szczęście jesteś odporny na
              indoktrynację (i jednej i drugiej strony ;-). To tylko chodzi o to, żeby tych
              małych kamyczków nikt nie nosił z równiny na stok.

              Pozdrawiam wszystkich.
            • Gość: cygne lokatorku miej litość. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 12:21

              1. Lokator widział, że cygne jest zazdrosna. Ta zawiść wyzierała z każdego
              wyrazu.
              ZAWIODŁEM SIĘ NA TOBIE!!!!!!! CYGNE!!!!!!!!

              Kiedyś pisałaś mądre, wyważone opinie, a teraz nic tylko bełkot!
              No i na dodatek TA wstydliwa sprawa....
              Chłopa Ci trza, ot, co....
              ------------------------------------------------------------
              Nie ugotuję przez Ciebie obiadu i:

              --"będę wręcz po rozwodzie" --odp tyciarkowi
              --na i skąd od razu tak sobie wytrzasnę drugiego (takiego!)chłopa?

              Więc lokarorku bardzo, bardzo Ci dziekuję. Pokazałeś mi w jak wielkiej mogłam
              żyć nieświadomości.
              Przykro mi, że się na mnie zawiodłes. Ten bełkot to sprawka niespełnionego
              uczucia ... Przyznaje TOBIE rację.
              Pociechą jednak jest to, że kiedys umiałam coś pisać. Widzisz do czego jest
              zdolna zazdrosna baba?
              Dziś to może już nie , ale jak kiedyś byś miał trochę czasu to wyszukaj te
              wyrazy, co to zawiść z nich wyziera.
              Może podaj mi swój rysopis i gabaryty żebym wiedziała co było tym obiektem
              snów....

              A teraz poważnie, wysilam swoją kiepska inteligencję. Ponieważ ja tez Cię lubię
              napiszę Ci coś, nie dowiem się czy zrozumiałeś zgodnie z moją intencją,bo mam
              nadzieję nie będziesz tego komentował, ale spróbuję:

              Biorac pod uwagę to co napisałeś moge z pełnym przekonaniem powiedzieć, że
              jednak coś mamy ze sobą wspólnego. Ty miałeś pewne przekonanie i ja, jednak
              biegły innymi torami i stacje były inne.
              pa

              • lokator lokatorku miej litość. - no, dobrze, już dobrze... 20.07.03, 14:22
                Gość portalu: cygne napisał(a):

                > Biorac pod uwagę to co napisałeś moge z pełnym przekonaniem powiedzieć, że
                > jednak coś mamy ze sobą wspólnego. Ty miałeś pewne przekonanie i ja, jednak
                > biegły innymi torami i stacje były inne.
                > pa


                To, co? Na dzisiaj zgoda?

                Pozdrawiam i pędzę na obiad...

                ;-)
                • Gość: cygne Do lokatora IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 18:41
                  lokator napisał:

                  >To, co? Na dzisiaj zgoda?

                  Oczywiscie nie będę z Toba toczyła żadnych wojen, jeśli zdarzy mi sie (a pewnie
                  tak) coś tu jeszcze napisac będę Cie traktować jak powietrze.
                  Dlaczego?
                  Napisałeś, że "swoje miejsce w I intelektualnej lidze" zawdzięczasz czemus tam.
                  Na pewno masz duża wiedzę historyczną, radca własnie w innym wątku cytuje Twoje
                  posty "polityczne". Lubiłam Cie czytać, bo ciekawie pisałeś.
                  Niejednokrotnie poniżałeś swich rozmówców. Jednak dopóki nie doświadczy się
                  czegoś na własnej skórze dobrze się tego nie rozumie.
                  W kilku postach w tym watku dowiedłeś, że potrafisz się zachowac bardzo
                  niegodnie, niehonorowo, jak damski bokser stosując chwyty poniżej pasa.

                  Nie napisze, ze jestes chamem ze względu na to, że kiedys miałes u mnie uznanie,
                  ale prawda jest taka, że niewątpliwie zachowałes się jak cham.
                  Na potwierdzenie polecam Ci lekture Twoich wypowiedzi.
                  Czy były adekwatne do tego co ja napisałam do Ciebie wczoraj i do znaczenia
                  całego, w końcu błahego sporu mojego z lisiczka?
                  Ocenisz sam.






                  • lokator Re: 21.07.03, 15:50
                    Gość portalu: cygne napisał(a):

                    > lokator napisał:
                    >
                    > >To, co? Na dzisiaj zgoda?
                    >
                    > Oczywiscie nie będę z Toba toczyła żadnych wojen, jeśli zdarzy mi sie (a
                    pewnie
                    >
                    > tak) coś tu jeszcze napisac będę Cie traktować jak powietrze.
                    > Dlaczego?
                    > Napisałeś, że "swoje miejsce w I intelektualnej lidze" zawdzięczasz czemus
                    tam.
                    > Na pewno masz duża wiedzę historyczną, radca własnie w innym wątku cytuje
                    Twoje
                    >
                    > posty "polityczne". Lubiłam Cie czytać, bo ciekawie pisałeś.
                    > Niejednokrotnie poniżałeś swich rozmówców. Jednak dopóki nie doświadczy się
                    > czegoś na własnej skórze dobrze się tego nie rozumie.
                    > W kilku postach w tym watku dowiedłeś, że potrafisz się zachowac bardzo
                    > niegodnie, niehonorowo, jak damski bokser stosując chwyty poniżej pasa.
                    >
                    > Nie napisze, ze jestes chamem ze względu na to, że kiedys miałes u mnie
                    uznanie
                    > ,
                    > ale prawda jest taka, że niewątpliwie zachowałes się jak cham.
                    > Na potwierdzenie polecam Ci lekture Twoich wypowiedzi.
                    > Czy były adekwatne do tego co ja napisałam do Ciebie wczoraj i do znaczenia
                    > całego, w końcu błahego sporu mojego z lisiczka?
                    > Ocenisz sam.

                    Jest dużo zabaw na świecie nie przeznaczonych dla grzecznych chłopców, a już
                    wogóle dla grzecznych dziewczynek. Jeżeli lubisz takie żarty jak włamywanie się
                    do cudzych skrzynek to nie powinno Ci sprawiać problemu polubienie czegoś tak
                    błahego jak Twój spór ze mną. Damskim bokserem byłbym w realu gdybym
                    rzeczywiście Cię uderzył i gdyby bez cienia wątpliwości było wiadomo, że jesteś
                    kobietą. Tutaj mniej obowiązują prawa fizyki, a bardziej prawa logiki.
                    Nagadanie głupot, a potem zasłanianie się swoją kobiecością nie przynosi, jak
                    widać, rezultatu. Będziesz poruszać się w obszarze obowiązywania praw logiki to
                    żadna krzywda się Tobie nie stanie. Jeżeli daję komuś fory, to dlatego, że tak
                    chcę, a nie dlatego, że ktoś to na mnie wymusza. Pisząc tutaj, zachowując się
                    tak jak zachowujesz, ponosisz ryzyko. To jest forum dyskusyjne. Można tu
                    rozmawiać o kwiatkach, można o innych sprawach. Może też być tak, że dochodzi
                    do starcia dwóch (albo i więcej) silnych osobowości. I nie zawsze Twoje musi
                    być górą. To jest to ryzyko. Wyzywanie mnie od chamów nic Ci tu nie pomoże.
                    Liczą się argumenty. A tych masz przeraźliwie mało, jak na skalę tezy, którą
                    chcesz udowodnić.
                    • Gość: cygne Re: IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 16:50

                      (..)

                      Jak można udowodnić osobie, która bez honoru przyjęła obelgę w postaci
                      wyrazu "skurwysyn" , że zachowuje się jak cham?


                      Rzeczywiście - syzyfowa praca
                      • Gość: cygne Re: IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 17:13
                        Gość portalu: cygne napisał(a):

                        >
                        > (..)
                        >
                        > Jak można udowodnić osobie, która bez honoru przyjęła obelgę w postaci
                        > wyrazu "skurwysyn" , że zachowuje się jak cham?
                        >
                        >
                        > Rzeczywiście - syzyfowa praca

                        Dodam jeszcze, ze zgodnie z tym co I liga intelektualna tu gdzies napisała to
                        forum czytaja setki, a może tysiące osób - to po pierwsze.
                        Podparłam się argumentem - epitetem nie przeze mnie użytym acz widać, że chyba
                        uzasadnionym, jeśli będzie taka potrzeba ukazywać niepochlebnych opinii mozna
                        dużo, dużo więcej, więc nie podpieraj sie intelektualisto od siedmiu boleści
                        bez przerwy argumentem ze skrzynką pocztowa, bo jesteś śmieszny.
                        To jest sprawa (NA SZCZĘŚCIE!!) dotycząca innych osób, które pretensji nie
                        wnoszą.
                        Zejdź więc sam do dołów, zeby bez przerwy ktoś nie musiał Ci o tym przypominać,
                        gdzie Twoja LIGA ma siedzibę.
                        • lokator Re: 21.07.03, 22:49
                          Gość portalu: cygne napisał(a):


                          > nie podpieraj sie intelektualisto od siedmiu boleści
                          > bez przerwy argumentem ze skrzynką pocztowa, bo jesteś śmieszny.
                          > To jest sprawa (NA SZCZĘŚCIE!!) dotycząca innych osób, które pretensji nie
                          > wnoszą.

                          W kwestii formalnej. Fakt nie wnoszenia pretensji jest całkowicie rozłączny z
                          nagannością takiego postępku. To, że "ktoś" nie wnosi pretensji świadczy tylko
                          o jego dobrej woli i o dystansie, który potrafi zachować wobec świata, a nie o
                          tym, że czynu nie było lub, że należy to włamanie traktować jako działanie
                          pozytywne. Jeżeli chcesz mieć jakieś szanse w dyskusji ze mną, to się sama nie
                          podkładaj - to dobra rada, ze względu na stare sentymenty Tobie ją daję.
                      • lokator bicie piany 21.07.03, 22:42
                        Gość portalu: cygne napisał(a):

                        >
                        > (..)
                        >
                        > Jak można udowodnić osobie, która bez honoru przyjęła obelgę w postaci
                        > wyrazu "skurwysyn" , że zachowuje się jak cham?
                        >
                        >
                        > Rzeczywiście - syzyfowa praca

                        Ale Ty jesteś zabawna. Nie sprowokujesz mnie do niczego więcej niż tylko do
                        olania Ciebie. Prześledź sobie kotku historię naszej tutaj znajomości. I znajdź
                        ten moment, w którym postanowiłaś ostro zaprotestować przeciwko mojemu
                        zachowaniu. Ze zdumieniem zauważysz, że znowu wyrwałaś się przed orkiestrę.
                        Radca potrzebował paru mocnych słów, a ja mu je dałem. Dzisiaj pokazujemy sobie
                        z Radcą otwarte dłonie, na znak, że nie ma w nich noża, a Ty dalej toczysz
                        pianę i to coraz bardziej zajadle. Ciekawe czy będzie tego jakiś kres. Radca
                        deklaruje, że nie ma do mnie urazy, rozumiem, że przyjął do wiadomości moje
                        zapewnienie, że nie kieruje mną zła wola. Ja absolutnie nie mam urazy do Radcy,
                        bo i o co?. A Ty się po prostu pospieszyłaś i teraz rozpaczliwie szukasz
                        argumentów na swoje usprawiedliwienie (post poniżej). A ja mam taką zasadę:
                        jeżeli mi ktoś przeszkadza w czymś bardzo ważnym, to walę po łapach i nie pytam
                        o pozwolenie i o to czy się to podoba czy nie.

                        Pozdrawiam Śpiącą Królewnę.
                        (buzi da Ci atomski)
                        • Gość: cygne Re: ospa wietrzna? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 00:08


                          >lokator napisał:

                          >
                          > Ale Ty jesteś zabawna. Nie sprowokujesz mnie do niczego więcej niż tylko do
                          > olania Ciebie. Prześledź sobie kotku historię naszej tutaj znajomości. I
                          znajdź
                          >
                          > ten moment, w którym postanowiłaś ostro zaprotestować przeciwko mojemu
                          > zachowaniu. Ze zdumieniem zauważysz, że znowu wyrwałaś się przed orkiestrę.
                          > Radca potrzebował paru mocnych słów, a ja mu je dałem. Dzisiaj pokazujemy
                          sobie z Radcą otwarte dłonie, na znak, że nie ma w nich noża, a Ty dalej
                          toczysz
                          > pianę i to coraz bardziej zajadle. Ciekawe czy będzie tego jakiś kres. Radca
                          > deklaruje, że nie ma do mnie urazy, rozumiem, że przyjął do wiadomości moje
                          > zapewnienie, że nie kieruje mną zła wola. Ja absolutnie nie mam urazy do
                          Radcy, bo i o co?. A Ty się po prostu pospieszyłaś i teraz rozpaczliwie szukasz
                          > argumentów na swoje usprawiedliwienie (post poniżej). A ja mam taką zasadę:
                          > jeżeli mi ktoś przeszkadza w czymś bardzo ważnym, to walę po łapach i nie
                          pytam o pozwolenie i o to czy się to podoba czy nie.
                          >
                          > Pozdrawiam Śpiącą Królewnę.
                          > (buzi da Ci atomski)

                          "W kwestii formalnej. Fakt nie wnoszenia pretensji jest całkowicie rozłączny z
                          nagannością takiego postępku. To, że "ktoś" nie wnosi pretensji świadczy tylko
                          o jego dobrej woli i o dystansie, który potrafi zachować wobec świata, a nie o
                          tym, że czynu nie było lub, " (wykład z poprzedniego postu)

                          Zachowałeś się tak, że wg kogoś zasłużyłeś na miano "skurwysyna". Musiało być
                          bardzo naganne, bo rzadko używa sie tak mocnych słow, a jeszcze rzadziej
                          spokojnie się je znosi, lub udaje nawet "zadowolonego"z powodu braku
                          perspektywy na zadośćuczynienie.
                          Czy tego słowa aby na pewno użył radca?
                          A reakcja była przekomiczna " z Twoich ust takie słowo jest dla mnie itd..."
                          Bardzo honorowe wyjście. Nie ma co.
                          Ale mnie to nic, a nic nie obchodzi. Ani Ty, ani Twoja Matka.
                          Przytoczyłam to na dowód jak można nisko upaść żeby brak swoich argumentów
                          zastępowac wpychaniem nosa w nie swoje sprawy.
                          Jestes taki twórczy w fantazjowaniu, to ja Ci podam malutki przykładzik.
                          Załóżmy ktoś kogoś pobije. Winowajca i pokrzywdzony dawno sprawę wyjaśniwszy o
                          wszytkim zapomną, ba nawet ranga problemu nabędzie innej wartości, a ktoś
                          trzeci z uporem maniaka, będzie czynił z tego zarzut. Pobity będzie Ci mówił,
                          sprawa wyjaśniona itd, zejdż (tu z winowajcy), a Ty swoje i swoje wkoło Macieju.
                          Nie widzisz jaki jesteś śmieszny? To Ty rozpaczliwie szukałes argumentów.
                          Przeciwko czemu, w czym ważnym ja Ci przeszkodziłam?


                          Gwoli ścisłości:
                          1. Olania spodziewałam się znacznie wczesniej. Jestem zawiedziona.
                          2.Niczego rozpaczliwie nie szukam, nie toczę piany, nawet nie rozpoczęłam
                          rozgrzewki.
                          3.Kotkiem jestem dla wybranych osób (przez siebie)
                          4.Buzi daję/dostaje patrz p.3






                          • lokator [...] 22.07.03, 12:28
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • lokator .... 22.07.03, 13:18
                              To chociaż byście napisali, że nie było tam nic obraźliwego, a wulgaryzm był
                              użyty w zaprzeczeniu.
                              • Gość: #kasia Re: .... IP: 217.96.75.* 22.07.03, 13:20
                                pewnie takiego szablonu nie maja..
                                • lokator Re: .... 22.07.03, 13:24
                                  Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                  > pewnie takiego szablonu nie maja..

                                  Nie mam kopii, a uważam, że większa się strata stała, że tego postu nie ma, niż
                                  gdyby był. Nie wiem, czy będę chciał pisać jeszcze raz trzydzieści linijek po
                                  to, żeby wykropkować dwa słowa.
                                  • Gość: #kasia Re: .... IP: 217.96.75.* 22.07.03, 13:28
                                    ja mam ale nie dam!!

                                    dlaczego nie dam?? bo tak!! o.


                                    moge przeslac poczta ewentualnie tylko jednej zainteresowanej :) za zgoda
                                    lokatora


                                    :)

                                    bam bam pif paf
                                    • lokator Re: .... 22.07.03, 13:36
                                      Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                      > ja mam ale nie dam!!
                                      >
                                      > dlaczego nie dam?? bo tak!! o.
                                      >
                                      >
                                      > moge przeslac poczta ewentualnie tylko jednej zainteresowanej :) za zgoda
                                      > lokatora
                                      >

                                      Sprawdziłem pocztę - nie odesłali. Masz moją zgodę.
                                      • Gość: Ted® Re: .... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 13:43
                                        a ewentualna odpowiedz cygne gdzie pojdzie? :)
                                        a taki byl ciekawy watek,
                                        oj admin, admin
                                      • Gość: #kasia Re: .... IP: 217.96.75.* 22.07.03, 13:46
                                        ten tego skasowalo mi sie...
                                        :)
                                        napisz raz jeszcze.. z kropkami..
                                        • lokator Re: .... 22.07.03, 13:52
                                          Gość portalu: #kasia napisał(a):

                                          > ten tego skasowalo mi sie...
                                          > :)
                                          > napisz raz jeszcze.. z kropkami..

                                          Niezawodna, kobieca przewrotność...
                                          ;-)
                                  • Gość: Ted® Re: .... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 13:29
                                    niech ci bandyci mailem odesla, a tego c.j. moga sobie zostawic;)
                                    coz za wrazliwosc, chyba jaki poeta dzis za sterem
                              • redakcja.bydgoszcz Re: .... 22.07.03, 13:23
                                lokator napisał:

                                > To chociaż byście napisali, że nie było tam nic obraźliwego, a wulgaryzm był
                                > użyty w zaprzeczeniu.

                                Nie było. Był użyty.
                                • lokator Re: .... 22.07.03, 13:25
                                  redakcja.bydgoszcz napisał:

                                  > lokator napisał:
                                  >
                                  > > To chociaż byście napisali, że nie było tam nic obraźliwego, a wulgaryzm
                                  >
                                  > > był użyty w zaprzeczeniu.
                                  >
                                  > Nie było. Był użyty.

                                  Rozumiem, oczywiście. Sam jestem sobie winien.
                                • tyciarek uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi 22.07.03, 14:43
                                  redakcja.bydgoszcz napisał:


                                  > Nie było. Był użyty.


                                  - Lokator przy tym ponizej, to przedszkolak wymachujący klejącym się lizakiem
                                  wśód sukienek cioć:

                                  www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=71&w=6443939
                                  I jest to też ( to wyżej teraz) taki pstryczek elektryczek, z przymrózeniem
                                  oka, do zdania jakie padło w tym wątku:

                                  "forumowa Bydzia w umiłowaniu bliźniego wręcz celuje latoś...."





                                  Jejku jaki jestem złośliwy. chyba juz dawno genialny w swej złośliwości?
                                  :-)

                                  pozdrawiam tyciarka złosliwego. jak ja go uwielbiam.tak uwielbiać nie umie nikt.


                                  .......................................................


                                  .......................................................
                                  • tyciarek Re: uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi 22.07.03, 14:48
                                    tylko dlaczego ja to piszę przez "ó" ?
                                    moze ktos ma -w nagrodę- jakieś złośliwe wyjasnienie ?

                                    .......................................................
                                    • lokator Re: uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi 22.07.03, 15:10
                                      tyciarek napisała:

                                      > tylko dlaczego ja to piszę przez "ó" ?
                                      > moze ktos ma -w nagrodę- jakieś złośliwe wyjasnienie ?
                                      >
                                      > .......................................................

                                      Ja tam widzę tylko "mróz". Czysta logika, zero złośliwości.
                                  • Gość: Wiech Re: uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 22.07.03, 20:04
                                    Dzięki, Łoj-malućki!
                                    ;)

                                    co ja sie śmietnika nawciskalem ('usuncie ten wątek'), a Matka Redakcja nic,
                                    dopiero Ty ruszyłeś ich sumienia... ;)
                                    poza tym, to jest to zły przyklad dobrego przykladu na pstryczka - wątek
                                    dla 'śmietanki', nie dla zwyczajnych zjadaczy chleba. 'Kiedyś normą był
                                    ogół...', rozumisz.


                                    tyciarek napisała:

                                    > - Lokator przy tym ponizej, to przedszkolak wymachujący klejącym się lizakiem
                                    > wśód sukienek cioć:
                                    >
                                    > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=71&w=6443939
                                    > I jest to też ( to wyżej teraz) taki pstryczek elektryczek, z przymrózeniem
                                    > oka, do zdania jakie padło w tym wątku:
                                    >
                                    > "forumowa Bydzia w umiłowaniu bliźniego wręcz celuje latoś...."
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Jejku jaki jestem złośliwy. chyba juz dawno genialny w swej złośliwości?
                                    > :-)
                                    >
                                    > pozdrawiam tyciarka złosliwego. jak ja go uwielbiam.tak uwielbiać nie umie
                                    nikt
                                    > .
                                    >
                                    >

                                    NO!, żeby Ci woreczek żółciowy nie poszedł! myślisz, że można go tak rozpychać
                                    w nieskończoność?...

                                    a z genialnością to chyba jakaś zaraza, kurka - trzeba Was będzie z samolotu
                                    spryskać (nie daj Boh z bliska, żeby sie nie zarazić wstrętnym choróbskiem!)...
                                    ;-P
                                    • lokator Re: uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi 22.07.03, 21:53
                                      Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                      > a z genialnością to chyba jakaś zaraza, kurka - trzeba Was będzie z samolotu
                                      > spryskać (nie daj Boh z bliska, żeby sie nie zarazić wstrętnym
                                      > choróbskiem!)...
                                      > ;-P

                                      Jeśli chodzi po mnie to ja od tyciarka przez pocieranie.....
                                      Jak bedziesz pryskał, to bardzo proszę, nie rób krzywdy mojemu dziecku. Zuzia
                                      nie jest jeszcze genialna. Dopiero w zeszłym tygodniu nauczyłem ją lutować.
                                      Lutownicą, nie bejsbolem, jakby się nasuwało na myśl ;-)
                                      • lokator Re: uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi 22.07.03, 21:58
                                        ERRATA

                                        > Jeśli chodzi o mnie to ja od tyciarka przez pocieranie.....
                                      • Gość: Wiech Re: uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 22.07.03, 22:10

                                        antybiotykiem jakim, nie napalmem, bez obaw..
                                        ja wędzone miesa nie lubie.
                                      • tyciarek Re: uwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagauwagi 22.07.03, 23:42
                                        lokator napisał:

                                        > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                                        >
                                        > > a z genialnością to chyba jakaś zaraza, kurka - trzeba Was będzie z samolo
                                        > tu
                                        > > spryskać (nie daj Boh z bliska, żeby sie nie zarazić wstrętnym
                                        > > choróbskiem!)...
                                        > > ;-P
                                        >
                                        > Jeśli chodzi po mnie to ja od tyciarka przez pocieranie.....
                                        > Jak bedziesz pryskał, to bardzo proszę, nie rób krzywdy mojemu dziecku. Zuzia
                                        > nie jest jeszcze genialna. Dopiero w zeszłym tygodniu nauczyłem ją lutować.
                                        > Lutownicą, nie bejsbolem, jakby się nasuwało na myśl ;-)
                          • lokator Re: ? 22.07.03, 19:00
                            Dziękuję Redakcji za okazane zaufanie i postaram się nie przekraczać Waszych,
                            arbitralnie przez Was ustanowionych, granic.

                            ==============================================================================

                            Gość portalu: cygne napisał(a):

                            > Zachowałeś się tak, że wg kogoś zasłużyłeś na miano "skurwysyna". Musiało być
                            > bardzo naganne, bo rzadko używa sie tak mocnych słow, a jeszcze rzadziej
                            > spokojnie się je znosi, lub udaje nawet "zadowolonego"z powodu braku
                            > perspektywy na zadośćuczynienie.
                            > Czy tego słowa aby na pewno użył radca?
                            > A reakcja była przekomiczna " z Twoich ust takie słowo jest dla mnie itd..."
                            > Bardzo honorowe wyjście. Nie ma co.
                            > Ale mnie to nic, a nic nie obchodzi. Ani Ty, ani Twoja Matka.
                            > Przytoczyłam to na dowód jak można nisko upaść żeby brak swoich argumentów
                            > zastępowac wpychaniem nosa w nie swoje sprawy.
                            > Jestes taki twórczy w fantazjowaniu, to ja Ci podam malutki przykładzik.
                            > Załóżmy ktoś kogoś pobije. Winowajca i pokrzywdzony dawno sprawę wyjaśniwszy
                            > o wszytkim zapomną, ba nawet ranga problemu nabędzie innej wartości, a ktoś
                            > trzeci z uporem maniaka, będzie czynił z tego zarzut. Pobity będzie Ci mówił,
                            > sprawa wyjaśniona itd, zejdż (tu z winowajcy), a Ty swoje i swoje wkoło
                            > Macieju.
                            > Nie widzisz jaki jesteś śmieszny? To Ty rozpaczliwie szukałes argumentów.
                            > Przeciwko czemu, w czym ważnym ja Ci przeszkodziłam?


                            Droga Cygne!
                            (droga, bo tanio skóry nie sprzedajesz ;-)

                            1. Jeżeli unsatisfied, w swej zapalczywości, nazwał mnie skurwysynem, to nie
                            jest to absolutnie powód, żebym odpowiadał mu tym samym nazywając go np.
                            [..... Ustawa o Kontroli Publikacji i Widowisk], bo nawet tak o nim nie myślę.
                            Skąd taka niekonsekwencja, żeby raz negatywnie oceniać wdawanie się w obraźliwe
                            pyskówki, a drugim razem czynić komuś zarzut z tego, że on tego nie robi?
                            2. Nie mówiliśmy tutaj o pobiciu się kogokolwiek, tylko o Twoim włamywaniu się
                            do cudzej skrzynki pocztowej. To, że załatwiłaś z poszkodowanym polubownie tę
                            sprawę oznacza tylko tyle, że nie wnosi się przeciwko Tobie oskarżeń o
                            charakterze prawnym. Nie oznacza to jednak, że czyn przestał być nieetyczny.
                            Nie zmienia to też oceny Twojej postawy. Zamiast z otwartą przyłbicą okazać
                            skruchę twierdziłaś, że ten ktoś sam Cię do tego nieetycznego czynu nakłonił.
                            Nie będę tego więcej komentował, nawet jeśli ta dyskusja się teraz - tutaj nie
                            skończy.
                            3. W czym mi przeszkadzałaś? Nie Ty jedna. Przeszkadzałaś mi w dialogu ;-)
                            z Radcą. Wiele męskich słów zostało powiedzianych i nastąpiło
                            przesilenie, co było moim celem od samego początku. Nie każda operacja może być
                            przeprowadzona pod narkozą, tym bardziej, że sama narkoza może czasami
                            zaszkodzić. Ja wiem na ile sobie mogę pozwolić i, na dzisiaj, nie mam żadnych
                            informacji, że nastąpiło zmęczenie materiału, wręcz przeciwnie. Uważam, że moje
                            działania odniosły zakładany skutek. Fakt, zszargałem sobie moje "dobre imię" i
                            wiele osób "zawiodłem". Ale nie świadczy to źle o mnie (właściwie nie świadczy
                            to źle o nikim), tylko świadczy o braku zaufania do mnie, bądź o
                            przewrażliwieniu.

                            Pozdrawiam
    • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 20.07.03, 12:45
      "no już - ciiiiiiiii...
      ;)))" (Wiech)

      Pozdrawiam @ll

      • Gość: cygne Biedny Krzyżak...... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 13:03


        Oj niełatwe miał tu życie, niełatwe..



        Wyczerpałam swój limit chyba na cały tydzień
        ten lokator to jednak ma coś w sobie, tak mnie sprowokować!

        :))
        pozdr
        • tyciarek Re: Biedny Krzyżak...... 20.07.03, 13:07
          oj niełatwe.
          i jeszcze redakcja mu dokuczała.
          nawet na trzy miesiące postawiła mu szlaban na strony gazety :-)


          to jak ?
          przyszły tydzień ?
          Wiech ?


          i chciałem pozdrowić tyciarka.


          .......................................................


          .......................................................
          • tyciarek ku końcowi 20.07.03, 13:13
            i oprócz tego, że chciałem pozdrowić @ll tyciarków na świecie i w galaktyce, to
            jeszcze tylko powiem, ze w sprawie Radcy, dokładnie takie pobudki sprowokowały
            mnie do reakcji -jakie wyżej opisał Lokator.

            On to umie pięknie ująć. (wiecie teraz jak trzyma moja stronę, uważam ,że jest
            najmądrzejszy na świecie :-)


            kogo to miałem pozdrowić ?




            .......................................................
            • Gość: Wiech to jak... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 20.07.03, 13:19

              to - myśle - tak:
              jakos w przyszla sobote zdaje sie jest kolejny teatr uliczny (jeszcze sprawdze
              i potwierdze).
              ja zajmuje sie merytoryczna organizacja przedsiewziecia oraz programem
              atrystycznym, siostra pieczeniem plackow, a goscie przyjazdem...
              jestesmy umowieni.

              powiedzialem
              howgh!
              ;))
              • tyciarek Re: to jak... 20.07.03, 20:07

                topsze, choc widzę, że zawiodłem cygne :-)
                troga Cygne, czyżbyś chciała złapać misia na sztuczny miód ?
                i teraz się boczysz ?


                pozdrawiam tyciarka, bo dzisiaj jeszcze nie pozdrowiłem
                .......................................................


                .......................................................
                • Gość: cygne Re: to jak... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 20:47
                  tyciarek napisała:

                  >
                  > topsze, choc widzę, że zawiodłem cygne :-)
                  > troga Cygne, czyżbyś chciała złapać misia na sztuczny miód ?
                  > i teraz się boczysz ?
                  >
                  Dlaczego miałbys mnie zawieść i po czym to widać?
                  Chciałam kogos łapać?
                  Jak mi odpowiesz to będe wiedziała czy się boczyc czy nie.
                  Jeśli masz na mysli to co napisałam przed południem, to przeiez był żart w
                  odpowiedzi na lokatora:

                  "Atom już dawno się odgrażał, że zarwie Cygne, bo ona mu imponuje i te sprawy...
                  No, no. Bierze się chłop ostro do roboty. Nic, tylko czekać, niezrozumiałych
                  dla innych, wymiany myśli. Bedzie srogi rewanż. Mam cykora, nie ma co..."

                  pozdrawiam Cię ciepło,
                  przyjemnej pracy :))







                  > pozdrawiam tyciarka, bo dzisiaj jeszcze nie pozdrowiłem
                  > .......................................................
                  >
                  >
                  > .......................................................
    • Gość: LJane Echo z pola walki (do cygne) IP: *.visp.energis.pl 20.07.03, 23:00
      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=7035845&a=7052768
      Na wszelki wypadek ;)

      Pozdrawiam @ll

      I jeszcze tak a'propos przyszłej soboty w T-niu, gości, ciast etc.
      Niech tym razem na słowach i deklaracjach mniej, lub bardziej wiążących się
      nie skończy, bardzo proszę!

      Pozdrawiam @ll
    • oti Re: Szkodnictwo na forum 21.07.03, 17:44
      • Gość: Ted® Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 20:41
        bez przesady oti, samokrytyka za daleko posunieta
        uwazam, ze jestes bardzo waznym elementem tego forum, nie podoba mi sie co
        prawda metoda zasypywania interlokutora cytatami z internetu ale nawet jesli
        tylko cytujesz to jest to jakis ekwiwalent twoich pogladow
        pogladow niejednokrotnie niszowych a powiedzmy sobie szczerze, ze bez tego
        zanudzilibysmy sie
        i prosze potraktuj to jako komplement, zauwaz ze niektore cechy pominalem ;)
        • elodia Re: Szkodnictwo na forum 22.07.03, 00:35
          Wiecie co ? Przeczytałam jeszcze raz to wszystko i... pękam ze śmiechu - z...
          was wszystkich , z siebie też... Same "szkodnikus forumus" tu się wpisały...
          wyjątkowo szkodliwy wątek :)))))))))))))))))
          • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 22.07.03, 00:40


            ...a tak sie sympatycznie na początku zapowiadal!....
            :))

            szkoda. mogł być naprawde fajny.
            • elodia Re: Szkodnictwo na forum 22.07.03, 01:14
              Tyż prowda :) A wyobraż sobie , że ktoś pierwszy raz wchodzi na forum bydgoskie
              i trafia na ten wątek :))))
              • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: 217.97.134.* 22.07.03, 08:36
                elodia napisała:

                > Tyż prowda :) A wyobraż sobie , że ktoś pierwszy raz wchodzi na forum
                bydgoskie
                >
                > i trafia na ten wątek :))))

                nooo, zachęcające... :))
                albo na kilka innych 'przyjacielskich' - forumowa Bydzia w umiłowaniu bliźniego
                wręcz celuje latoś....
                ;))
            • Gość: Ted® Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 10:27
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              >
              >
              > ...a tak sie sympatycznie na początku zapowiadal!....
              > :))
              >
              > szkoda. mogł być naprawde fajny.

              alez to bardzo fajny watek
              ilez tu celnych charakterystyk, ile ironii, humoru
              ciosow wymierzonych w sam splot sloneczny i tych golotowatych
              interesujace
              • Gość: Wiech Re: Szkodnictwo na forum IP: 217.97.134.* 22.07.03, 10:34

                ja wole jednak jakoś na eurosporcie na snookera popatrzec, niż na rozkwaszane
                pyski, obgryzane uszy i sponiewierane krocza... też pewnie mają w sobie jakąś
                poezję, ale ja prosty chopok, na wysublimowanej poezji sie wyznaje...
                ;)


                pozdr.
                W.


                wracaj szybko
                • sdb Re: Szkodnictwo na forum 22.07.03, 11:58
                  Wstep: ciesze sie ze ktos w gruncie rzeczy uwaza ze jestem fajny :D
                  rozwiniecie: zapraszam Studentke na zuzel ;P
                  zakonczenie: juz wiem czemu tak mnie malo na forum bydgoskim- za duzo
                  stukilkunastopostowych watkow, ktorych czytanie stalo sie dla mnie niebywale
                  meczace. ;P dojechalem do "Ku pamieci" i dalem za wygrana- uffff sorki chcialem
                  dobrze ale mnie to przerasta. dalej nie wiem o co wam w ogole chodzi :P nawet
                  nie wiem o czym pisze Wiechu w poscie przede mna. pozdrawiam cala ferajne
                  (dwunastoosobowa paczke ;P) :D
                  • Gość: Ted® Re: Szkodnictwo na forum IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 13:12
                    w skrocie to bylo tak:
                    atom zalozyl sie z lokatorem, ze poderwie cygne
                    ale jak to zrobic kiedy sympatie cygne rozkladaly sie akurat odwrotnie?
                    namowil lisiczke aby podczas delegacji do warszawy zalozyla ten watek
                    lisiczka probowala przypisac autorstwo cygne aby atom mogl stanac w jej obronie
                    i dalej juz poszlo
                    • lokator Re: Szkodnictwo na forum 22.07.03, 13:51
                      Gość portalu: Ted® napisał(a):

                      > w skrocie to bylo tak:
                      > atom zalozyl sie z lokatorem, ze poderwie cygne
                      > ale jak to zrobic kiedy sympatie cygne rozkladaly sie akurat odwrotnie?
                      > namowil lisiczke aby podczas delegacji do warszawy zalozyla ten watek
                      > lisiczka probowala przypisac autorstwo cygne aby atom mogl stanac w jej
                      > obronie

                      lokator, który nie mógł się zdecydować czy wybrać lisiczkę, czy cygne,
                      powiedział niewłaściwy dowcip, w niewłaściwym miejscu i czasie, czym
                      przypieczętował zwycięstwo atoma

                      > i dalej juz poszlo
                      • tyciarek Re: Szkodnictwo na forum 22.07.03, 14:07

                        fotoferty można kierować na wyżej podany mój adres.
                        .......................................................
                      • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 22.07.03, 15:41
                        "Jak dzieci" (Redakcja) ;)


                        Pozdrawiam @ll
                      • Gość: LJane Re: Szkodnictwo na forum IP: 213.25.95.* 22.07.03, 15:51
                        A czy atomowi się udało NAPRAWDĘ - okaże się za kilka dni ;)




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka