semeon
21.11.08, 17:36
Pamiętacie jak toruńskie harcowniki podnosiły do góry przez kilka
miesięcy wątek o jednym naukowcu, jeszcze z AB ,który okazał się być
donosicielem. A teraz, gdy na UMK przybywa
takich "współpracowników" odpowiednich służb, jak grzybów po
deszczu, to absolutana cisza. Taka podwójna moralność /przedtem się
oburzali, krytykowali, deprecjonowali, a teraz bronią/ jest
charakterystyczna dla mieszkańców "stolicy naukowej i kulturalnej
regionu".