Fuszerka w amfiteatrze

06.01.09, 01:04
Czytam ten artykuł i rączki mi opadły. Pani redaktor podsumowała
cały problem: "Najważniejsze, że grudziądzka firma wszystkie
poprawki przeprowadzi na swój koszt..." No, moim zdaniem nie to jest
akurat najważniejsze, bo sądze ze to wynika z właściwie podpisanej
umowy pomiędzy wykonawca a władzami Bydgoszczy. Najważniejsze dla
mnie jest jest jednak fakt absolutnego braku nadzoru ze strony
miasta nad zlecanymi robotami. Przeciez to nie jest tak, ze położona
bejca spłynęła po jakimś czasie. Ona spływała juz w trakcie
malowania. Wykonawca zwyczajnie "olał" problem, a miejscy urzędnicy
dokonali odbioru roboty "zza biurka". Naprawde wstyd. Fajny pomysł
na siedziska , a ktoś to tak fatalnie skopał. Duzy minus dla Ratusza.
Pełna wersja