Dziś moja najstarsza córka zrobiła nam wielką niespodziankę. Zostaliśmy zaproszeni do nich na noworoczne popołudnie, na 15.
Córka czekała na nas przy drodze, wsiadła do samochodu i poprosiła, aby pojechać do nich do domu inaczej niż zwykle. I co się okazało? Wynajęli nowe mieszkanie. Piękne! W nowym budynku, mieszkanie ma dwie sypialnie, salon połączony z kuchnią, jest miejsce na pralnię. Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem! Czynsz niewiele większy od tego, co płacili za stare, a duuużo mniejsze.
Są szczęśliwi, bardzo szczęśliwi! A ja bardzo jestem szczęśliwa, że moja córka i zięciunio są szczęśliwi

To było naprawdę bardzo, ale to bardzo udane noworoczne popołudnie

Jest jeszcze kilka dobrych nowin z życia mojej najstarszej córki, ale pominę je milczeniem, bo są zbyt osobiste i trolle będą je wykorzystywać do ujadania i kąsania mnie. Acha! Zapomnijcie - babcią nie jeszcze nie będę

Moje dziecko ma wpojone priorytety - najpierw studia, potem praca, potem ślub i dopiero wtedy ewentualnie dziecko