Dodaj do ulubionych

Problem z dzieckiem

14.05.15, 11:21
Nie wiem czy piszę w odpowiednim dziale, ale... Koleżanka ma dwójkę dzieci - jedno 6, drugie 3 lata (rówieśnica mojego syna). Spotykamy się prawie codziennie, nasze dzieci się lubią, ale jest parę ale.
Jakkolwiek moje problemy mogą wydawać się wzięte z kosmosu, to proszę o jakieś świeże spojrzenie na sprawę, pomysły itp.

Trzylatka jest uważana za trudne, konfliktowe dziecko.
Przykłady?
6-latka odrabia lekcje, a 3-latka wpada i rwie zeszyty. Dostaje potem w tyłek.
6-latka śpi, a 3-latka podchodzi do niej i kopie ją w twarz/wyrywa pukiel włosów/oblewa wodą.
Urządza wielogodzinne histerie, łącznie z waleniem głową w grzejnik. Czasami widzę, że matka ma pogryzioną twarz, ręce,szyję.
Ja wychowuję mojego syna tak, że gdy jest u kogoś w domu, to musi spytać czy może pobawić się daną zabawką, nie pozwalam zabierać u kogoś zabawek itp. Gdy on jest gospodarzem - dzieli się tym, czym chce, a gdy czymś nie chce - to nie reaguję (jego wola). Gdy spotyka się na neutralnym gruncie (np. plac zabaw) to niech sam toczy bój o huśtawkę itp. Wczoraj była u nas 3-latka z siostrą i mała specjalnie wyrywała mojemu synowi zabawki, prawie rozszarpała na strzępy jego grę (w ataku złości), tak przestraszyła mojego syna, że ten wtulił się we mnie i najzwyczajniej w świecie się rozpłakał (i potem miał koszmarną noc). Matka nie zrobiła NIC poza mówieniem po cichu - może to oddasz, może to oddasz?
Nie wiem czy powinnam chronić syna w takiej sytuacji (ale właściwie co zrobić? Wyprosić dziecko i koleżankę? Szarpać się z 3-latką o zabawkę?) czy umożliwić poznawanie synowi twardego życia? wink
Sytuacja jest absurdalna. Szkoda mi tej mojej koleżanki, ale wczoraj uświadomiłam sobie, że cała jej rodzina staje na baczność przed trzylatką, żeby tylko mieć trochę spokoju od jej wielogodzinnego płaczu. Gdy zwróciłam uwagę, ze powinna bronić starszej córki, że ona powinna mieć swój azyl w tym domu, że dziecko ma prawo do odrabiania lekcji w spokoju i na delikatną sugestię, że może by w tym czasie zamykała starszą w jej pokoju (aby mała nie miała dostępu, a starsza miała ciszę i upragnioną intymność) koleżanka odrzekła, że...młodsza wybiłaby szybę.
Koleżanka regularnie prosi mnie o rady, o pomoc. Jestem jedyną osobą, która trzylatkę bierze na spacery (wychodzimy wtedy we trójkę). Ani dziadkowie, ani rodzeństwo koleżanki czy jej męża - nie chce brać jej samej. Nikt nie chce uczestniczyć w tych histeriach.
Co ta dziewczyna może zrobić?
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:28
      > Co ta dziewczyna może zrobić?

      Zacząć wychowywać swoje dziecko. Bo z tego co piszesz, tego nie robi. Dziecko potrzebuje granic, konsekwencji, umiejętnego odwracania uwagi. W tej chwili robią krzywdę obu córkom.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:34
        To prawda. Dziecko nie ma żadnych granic, a przez to zapewne zaburzone poczucie bezpieczeństwa. Poza tym było najzwyczajniej w świecie klapsowane, ale póki co (mam nadzieję!), wybiłam to dziewczynie z głowy.

        Krzywdzi starszą córkę - wszystko jest podporządkowane młodszej, nawet fakt, że starsza będzie odroczona...też jest "winą" młodszej.

        Dziewczyna idzie z trzylatką na konsultację psychiatryczną za tydzień. Wg mnie nie tędy droga, ale co ja mogę?
        • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:11
          A moim zdaniem psychiatra dziecięcy jak najbardziej (trudno niestety o dobrego). Koleżanka wychowała starszą córk i rozumiem że to normalne dziecko z którym da się rozmawiać, bawić, które odrabia zadania. Nie wiem jaka była w wieku 3 lat ale mało 3-latkó (nawet rozpuszczonych strasznie) zachowuje się jak opisane tu dziecko. Niestety może dużo krzywdy zrobić. Na razie głównie sobie. Z czasem również innym. Koleżanka dobrze robi pytając psychiatrę o radę, niestety zaburzenia psychizne i choroby psychiczne zdarzają się również dzieciom sad Może lepiej od razu z górnego c niż potem żałować straconego dla terpii czasu
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:04
            Dzięki. Przekażę to wszystko koleżance.
        • komorka25 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 20:19
          thank_you napisała:

          > Dziecko nie ma żadnych granic, a przez to zapewne zaburzone poczucie
          > bezpieczeństwa. Poza tym było najzwyczajniej w świecie klapsowane, ale póki co
          > (mam nadzieję!), wybiłam to dziewczynie z głowy. ...

          Nie rozumiem modnego na forum "klapsowania". Ten potworek językowy strasznie mnie drażni. A co do problemu (również w związku z tym, co napisałaś niżej) - to dziecko ewidentnie ma problem kwalifikujący się do leczenia psychiatrycznego, i to szybko. NORMALNE dziecko się tak nie zachowuje.
        • pani.mysz Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 00:58
          Dziecko nie było "klapsowane" tylko bite.
          A psychiatra jest dokładnie tym, co trzeba zrobić.
          Ewentualnie psycholog kliniczny dziecka.
          • ruda_owca Re: Problem z dzieckiem 18.05.15, 16:19
            > Dziecko nie było "klapsowane" tylko bite.
            > A psychiatra jest dokładnie tym, co trzeba zrobić.
            > Ewentualnie psycholog kliniczny dziecka.

            No i jeszcze prokurator dla matki za bicie.
    • jagienka75 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:35
      > Co ta dziewczyna może zrobić?


      iść z dzieckiem do PPP.
      podczas ostatniego zebrania rodziców w klasie mojego dziecka, wychowawczyni klasy zaprosiła panią psycholog z PPP. ona właśnie mówiła, że kiedyś problem z agresją miała młodzież a dziś coraz młodsze dzieci.
      jeśli rodzice nie dają sobie rady z dzieckiem, wtedy powinni się udać najlepiej do poradni.
      gdybym miała takie problemy ze swoimi dziećmi, na pewno bym to zrobiła.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:41
        Mała nie potrafi się złościć, jest agresywna i autoagresywna. Potrafi podrapać i siebie i najbliższych do krwi. Jak już pisałam - uderza głową nawet w grzejnik. Byle iskra doprowadzą ją do szału, w trakcie którego robi siku a następnie tapla się w moczu. Nie reaguje na ŻADNE polecenia typu: chodźmy tędy, musimy wrócić, pada grad - wracamy do domu. Gdy jej matka bierze ją na siłę, to lecą na nią takie ciosy, że gdybym tego nie widziała na własne oczy - to bym nie uwierzyła.
        Przy czym dziewczynka jest dobrze rozwinięta intelektualnie, ma świetną motorykę małą i dużą, jest bystra i energiczna. Lubię ją i tym bardziej mi jej szkoda.
        • jagienka75 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:51
          super, że dziecko inteligentne/mądre, ale z tą agresją koniecznie rodzice muszą coś zrobić.
          piszesz tu tylko o matce a co na to ojciec?
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:59
            Piszę o koleżance, bo to ona w głównej mierze wychowuje dzieci, mąż pracuje.
            Mąż ma pretensje do niej, że ona jej pobłaża, że nosi ją na rękach (np. pół nocy, bo młoda histeryzuje). Po pracy zajmuje się dziewczynkami.
            Ale w ich małżeństwie źle się dzieje, bo często są skonfliktowani przez małą.
        • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:12
          Koniecznie dobry lekarz. I pewnie badania.
        • komorka25 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 20:20
          hank_you napisała:

          > Mała ... uderza głową nawet w grzejnik. ... robi siku a następnie tapla się w moczu.
          > Nie reaguje na ŻADNE polecenia typu: chodźmy tędy, musimy wró
          > cić, pada grad - wracamy do domu. ...
          > Przy czym dziewczynka jest dobrze rozwinięta intelektualnie, ...

          No, te zachowania nie świadczą o dobrym rozwoju intelektualnym, zresztą o emocjonalnym też nie.
    • kota_marcowa Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:41
      Problem ma nie to dziecko, tylko koleżanka, bo jest niekonsekwentna i dzieciak robi co chce terroryzując przy tym wszystkich.
      W sytuacji, która się wydarzyła u ciebie w domu, znając siebie straciłabym cierpliwość i wygarnęła koleżance i postawiła ultimatum, że jeżeli chce się spotykać i kontynuować znajomość, to ok, ale bez obecności jej córki. W nosie bym miała czy się obrazi, czy nie.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:52
        Nie wygarniam przy dzieciach. wink Ale drugi raz na taką sytuację nie pozwolę i zamierzam poinformować o tym koleżankę w trakcie dzisiejszego spotkania.
      • kk345 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:54
        kota_marcowa napisała:

        > Problem ma nie to dziecko, tylko koleżanka, bo jest niekonsekwentna i dzieciak
        > robi co chce terroryzując przy tym wszystkich.
        Żadna niekonsekwencja rodziców nie powinna skutkować okaleczaniem się dziecka- tu problemem nie jest tylko wychowanie, coś jest głębiej. Pomysł z wizytą u psychiatry dziecięcego bardzo dobry, rodzina ewidentnie potrzebuje pomocy
      • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:13
        To nie problem wychowawczy. Starsza córka się tak nie zachowuje, a nawet rozwydrzone nad miarę trzylatki nie mają tak autoagresywnych zachowań bez głębokich medycznych czy psychologicznych powodów. Do dobrego lekarza biegiem
      • koza_w_rajtuzach Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 17:01
        > Problem ma nie to dziecko, tylko koleżanka, bo jest niekonsekwentna i dzieciak
        > robi co chce terroryzując przy tym wszystkich.

        A moim zdaniem dziecko jest zaburzone. To nie jest normalne zachowanie wynikające z niewychowywania i braku konsekwencji.
        Nie wszystko jest czarne albo białe. Nie wiem jakie błędy trzeba byłoby popełniać, żeby mieć takie dziecko.
    • lauren6 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:43
      Jeśli dziecko samo sobie sprawia ból (walenie głową w grzejnik, wybijanie szyby itd.) to sprawa jest bardzo poważna i wymaga wizyty u psychologa dziecięcego. Lepszej rady nie uzyskasz na forum, bo po prostu to dziecko powinno jak najszybciej znaleźć się pod fachową opieką.
      • stara-a-naiwna Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:50
        uważam podobnie
        brak konsekwencji i pobłażanie - w konsekwencji nie wychowanie dziecka to jedno
        ale auto agresja to drugie

        poszukała bym diagnozy - czy to tylko zaburzenie zachowania na które jest przyzwolenie rodziców (wymuszanie i histeria się sprawdza więc tak się zachowuje) czy coś poważniejszego (neurologicznego np.)
        • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:56
          stara-a-naiwna napisała:

          > poszukała bym diagnozy - czy to tylko zaburzenie zachowania na które jest przyz
          > wolenie rodziców (wymuszanie i histeria się sprawdza więc tak się zachowuje) cz
          > y coś poważniejszego (neurologicznego np.)

          I zdecydowanie BRONIŁA swego dziecka przed agresją dziewczynki.
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:03
            No właśnie pluję sobie w brodę, że dopuściłam do takiej rozpaczy u mojego dziecka, ale co miałam zrobić? Szarpać się z trzylatką czy wyrazić oburzenie przy dzieciach?
            • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:06
              thank_you napisała:

              > No właśnie pluję sobie w brodę, że dopuściłam do takiej rozpaczy u mojego dziec
              > ka, ale co miałam zrobić? Szarpać się z trzylatką czy wyrazić oburzenie przy dz
              > ieciach?

              Tak, stanowczo stanąć po stronie Twojego dziecka. Przy wszystkich. Oświadczyć, że w Waszym domu nie ma miejsca na takie zachowanie. I jeśli trzylatka nie przestanie natychmiast to będzie musiała wyjść.

              >
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:07
                Masz rację.

                Nie mogłam dzisiaj spać pół nocy, tak mi żal tej dziewczynki.
                • kota_marcowa Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:23
                  Mi by bardziej było żal własnego dziecka, które oberwało.
                  • kota_marcowa Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:24
                    I tak, interweniowałabym, gdyby nie ukróciła zachowania swojego dziecka, to bym je obie wyprosiła.
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 14:24
                    Nie oberwało. Ale mojego dziecka też było mi żal i po prostu do drugiej takiej sytuacji nie dopuszczę.
              • mama.gucia Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 00:17
                Tez jestem tego zdania. Powsciagliwosc w tej kwestii byla niewskazana. Dzieciom trzeba ustalac zasady.. Nie znam dziecka trzyletniego, ktore przejawialoby takie zachowania. Dobrze, ze kolezanka idzie do specjalisty. Zachowanie tej dziewczynki jest mocno niepokojace
    • ichi51e Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 11:58
      Skontaktowac sie z egzorcysta?
      Fajnie ze tak dobrze wychowalas jedynaka. Gratulacje!
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:00
        Daruj sobie, matko jedynaka.
    • run_away83 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:03
      Twoja koleżanką jest całkowicie niewydolna wychowawczo. Skala agresji tego dziecka, którą tutaj opisujesz, świadczy o tym, że sprawa jest poważna i totalnie przerasta rodziców. Przydałaby się pomoc psychologa, bo takie zachowanie dziecka może mieć bardzo różne przyczyny, a żeby cokolwiek zdziałćać to trzeba najpierw zidentyfikować i usunąć przyczynę histerii i agresji.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:09
        W jaki sposób psycholog pracuje z takimi dziećmi?

        Też uważam, że psycholog, a nie psychiatra. Dostałam tutaj radę zwrócenia się do PPP, przekażę koleżance.
        • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:15
          thank_you napisała:

          > W jaki sposób psycholog pracuje z takimi dziećmi?

          Opisuje mu się sytuacje konfliktowe, a on wyjaśnia rodzicom dlaczego dziecko reaguje tak jak reaguje, wyjaśnia czym jest to spowodowane i co przez takie zachowanie osiągnęło i powinien podpowiedzieć rodzicom jak oni powinni postąpić w tym konkretnym przypadku wobec dziecka i po co to mają robić. Tłumaczy rodzicom jak mają współpracować ze sobą, jak się do siebie odnosić i jak postępować z dzieckiem, aby eliminować zachowania niepożądane. Unikać ich, a jeśli do nich dochodzi nie eskalować i nie patrzeć biernie pozwalając dziecku na wszystko, tylko nauczyć się je wyciszać.
          Wskazuje też dodatkowe terapie.
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:20
            Dzięki za wyjaśnienie. smile

            Ja już doradzałam tej dziewczynie obserwowanie córki pod kątem tego:
            - w jakich sytuacjach wpada w histerię
            - w jakich sytuacjach jest agresywna i autoagresywna

            Ale ona naprawdę potrafi obudzić się w świetnym humorze, iść do śpiącej siostry i wyrwać jej pukiel włosów śmiejąc się przy tym do rozpuku. Tak po prostu.
            • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:37
              thank_you napisała:

              > Ale ona naprawdę potrafi obudzić się w świetnym humorze, iść do śpiącej siostry
              > i wyrwać jej pukiel włosów śmiejąc się przy tym do rozpuku. Tak po prostu.

              W takiej sytuacji matka nie może jej spuszczać z oka. Ani pozwalać jej do siostry wchodzić. agresywne małe dziecko łapie się za bijącą rękę, lub kopiącą nogę przytrzymuje się się ją mocno przez chwilę i mówi stanowczo - nie wolno. Po czym wyprowadza i odwraca uwagę.Tej dziewczynce chyba nikt nie potrafił nigdy postawić żadnych granic.
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:43
                Tak mówię. Nie dopuszczać do przemocy względem innych, łapać za ręce - ona wtedy się wyrywa i matka jest albo pogryziona albo pobita. Gdy rozmawia z córką, to doradzam, aby kucała i miała swoje oczy na wysokości oczu córki.

                Koleżanka jednak twierdzi, że nie zawsze może ustrzec starszą córkę przed młodszą (w mojej opinii nie ma innego wyjścia, bo może któregoś dnia młoda weźmie śrubokręt lub nożyczki?).
                • kota_marcowa Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:26
                  Czyli wracamy do punktu wyjścia.

                  Matka jest niewydolna wychowawczo.
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:28
                    No jest. Ale czy ja mam to walnąć jej między oczy?
                    • kota_marcowa Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:33
                      A to już twój wybór.

                      Ja bym zrezygnowała z tej znajomości, ewentualnie zgodziła się spotykać bez tamtego dziecka. Jak widzisz, twoje rady guzik dają, bo matka i tak robi swoje. Wtf nie może spacyfikować trzylatki, bo ta ją pobije, bo wybije szybę? Mówimy o trzylatce, którą można wziąć pod pachę, a nie o zbuntowanej nastolatce.
                      Ja cenię sobie swój komfort i przejawy patologii z otoczenia usuwam.
                      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 14:23
                        Tak wyglądają próby pacyfikowania młodej - nie daje rady jej utrzymać, więc jak małej wyrwie się ręka, to drapie, bije. Masakra. Faktycznie gorzej to wygląda niż myślałam.
                        • madzioreck Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 14:52
                          >Tak wyglądają próby pacyfikowania młodej - nie daje rady jej utrzymać,

                          Błagam, to 3-latka, a nie młody silny byczek... Nie nie daje rady, tylko tak samo "trzyma", jak "wychowuje": a może oddaj, a może zostaw...
                          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:12
                            Widziałam na własne oczy, więc to ja "błagam". Chyba tylko rzut o glebę i wykręcenie rąk do tyłu mogłyby przynieść jakiś efekt. Jak matka mająca dwie ręce może utrzymać ręce i nogi 3 latki będącej w takim szale, że jak złapie za włosy, to może cię oskalpować?

                            To nie opowieści z krypty.
                            • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:31
                              thank_you napisała:

                              > Jak matka mająca dwie ręce moż
                              > e utrzymać ręce i nogi 3 latki będącej w takim szale, że jak złapie za włosy, t
                              > o może cię oskalpować?

                              Dziecko w takim szale zostawia się aby się wyzłościło. A odsuwa i separuje od niego innych ludzi.

                              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:47
                                W teorii - tak. W praktyce wygląda to tak, że ona rzuca się na siostrę, matka próbuje odciągnąć młodszą od starszej, a młodsza wpada w taki szał, w którym robi krzywdę albo sobie albo matce.

                                W momencie, gdy matka widzi, że młodsza chce zaatakować starszą i próbuje udaremnić atak na siostrę - młodsza dostaje jakby nadludzkiej siły, całe ciało wygina się w łuk, kopie, bije, gryzie w szale bez opamiętania. Gdy zostawić ją samą sobie - zaczyna drapać się do krwi lub uderzać głową.

                                Ja nie piszę o zwykłym fochu mojego syna, gdy mówię - to teraz synku się wyzłość, a gdy będziesz miał chęć przytulić się, to czekam tutaj - tylko o regularnym, destrukcyjnym akcie.

                                Widziałam to dwa razy i wygląda to absolutnie koszmarnie.
                                • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:53
                                  thank_you napisała:

                                  W praktyce wygląda to tak, że ona rzuca się na siostrę, matka p
                                  > róbuje odciągnąć młodszą od starszej, a młodsza wpada w taki szał, w którym rob
                                  > i krzywdę albo sobie albo matce.
                                  > W momencie, gdy matka widzi, że młodsza chce zaatakować starszą i próbuje udare
                                  > mnić atak na siostrę - młodsza dostaje jakby nadludzkiej siły, całe ciało wygin
                                  > a się w łuk, kopie, bije, gryzie w szale bez opamiętania. Gdy zostawić ją samą
                                  > sobie - zaczyna drapać się do krwi lub uderzać głową.

                                  Psycholog i neurolog. Mówię poważnie.

                                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:58
                                    Tak, wiem. Dzisiaj wieczorem idziemy pobiegać, to pogadam z nią.
                                    I jakkolwiek żal mi małej, to chyba nie chcę narażać mojego syna nawet na ewentualny atak w jego obecności i będę wspierała koleżankę - o ile zdecyduje się zawalczyć i o siebie i o swoją rodzinę.

                                    I będę zabierała starszą od czasu do czasu z nami.
                                • pani.mysz Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 01:06
                                  Psychiatra dziecięcy. Koniecznie.
                            • gazeta_mi_placi Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:46
                              Niech matka też chwyci za łeb i zobaczymy kto kogo "oskalpuje".
                              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:48
                                Problem w tym, że matka chwytała "za łeb" i za pas i nie tylko...
                                • gazeta_mi_placi Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:50
                                  Ta matka jest wzrostu naszej Edelstein i dodatkowo jest anorektyczką, że nie jest w stanie fizycznie ogarnąć małego dziecka?
                                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:55
                                    Nie trzeba być anorektyczną, żeby nie potrafić uniemożliwić dziecku dokonywania aktów przemocy. Serio. Może też bym nie uwierzyła, gdybym nie widziała na własne oczy.
                                • kota_marcowa Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:56
                                  I naprawdę chcesz żeby twoje dziecko miało kontakt z agresywną wariatką?

                                  W nosie bym miała czy dziecko jest psychiczne, czy rozpuszczone, to co piszesz jest przerażające i to by zapewne było nasze ostatnie spotkanie.
                          • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:21
                            A wiesz jak trudno strząsnąc z siebie 3-kilowego wkurzonego domowego kota? Mniejszego i słabszego od 3-latki.
                    • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:34
                      thank_you napisała:

                      > No jest. Ale czy ja mam to walnąć jej między oczy?

                      Nie, możesz ograniczyć kontakty z jej młodszą córką do momentu kiedy ta nie zacznie być agresywna. I wtedy bezwzględnie wypraszać ją z domu (zostawiając starszą jeśli chcesz), albo mówić do widzenia i zabierać swoje dziecko, aby je chronić.

                      • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:51
                        Można też zakończyć znajomość, która najwyraźniej generuje więcej kłopotów niż pożytku.
                  • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:20
                    niekoniecznie. naprawdę są dzieci wymagające ostrego leczenia psychiatrycznego. rzadko ale są
                • minor.revisions Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 22:17
                  No to w wychowanie musi włączyć się tatulo, z tej prostej przyczyny, że jest silniejszy i łatwiej mu będzie okiełznać małą. Do terapeuty cała rodzina, nie tylko mała.
              • gazeta_mi_placi Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:45
                Zaraz, zaraz...
                Jakie "przytrzymuje mocno"? Przecież na tym forum nie wolno używać przemocy fizycznej wobec dziecka tylko tłumaczyć.
                • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:02
                  Weź nie prowokuj, bo już kiepsko ci to wychodzi.
        • lauren6 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:22
          Psycholog to pierwsza osoba, do której matka dziecka powinna się zgłosić. Dalej ją pokieruje czy powinna z nim iść do neurologa lub psychiatry dziecięcego.
        • marychna31 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 20:48
          zdecydowanie najpierw lekarz (psychiatra plus ewentualnie neurolog) a potem dopiero terapeuta (psycholog/pedagog).
      • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:09
        Jeśli między rodzicami też się źle dzieje z powodu zachowania dziecka to powinni udać się niezwłocznie na terapię rodzinną, bo nieporozumienia i brak konsekwencji obarczanie się nawzajem winą oraz niezrozumienie sedna problemów nie pomogą w utemperowaniu agresji i nie pomogą nikomu.
        • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:14
          Ja mogę jedynie coś zasugerować, ale wątpię, aby temat terapii rodzinnej został przez nich podjęty.
          • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:16
            thank_you napisała:

            > Ja mogę jedynie coś zasugerować, ale wątpię, aby temat terapii rodzinnej został
            > przez nich podjęty.

            Tłumacz, że OBOJE muszą nauczyć się jak z dzieckiem postępować aby był jakiś efekt. Nawet jeśli jedno wdroży zalecenia, ale drugie będzie torpedowało jego wysiłki to psu na buty taka terapia.
            • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:23
              Tłumaczę, że rodzice powinni postępować tak samo, że dziecko nie rozumie, gdy jedno mówi A a drugie B, że zaburzają w ten sposób poczucie bezpieczeństwa. Tłumaczę, że kary cielesne to najgorsza metoda, że wyznaczenie granic i konsekwentne trzymanie się ich pomaga dziecku.
              Ech.
              • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:39
                thank_you napisała:

                > Tłumaczę, że rodzice powinni postępować tak samo, że dziecko nie rozumie, gdy j
                > edno mówi A a drugie B, że zaburzają w ten sposób poczucie bezpieczeństwa. Tłum
                > aczę, że kary cielesne to najgorsza metoda, że wyznaczenie granic i konsekwentn
                > e trzymanie się ich pomaga dziecku.
                > Ech.

                Nie wychowasz cudzego dziecka ZA rodziców i nie pomożesz komuś kto sensowną pomoc z jakiegoś powodu odrzuca.
                Możesz tylko bronić własnego dziecka przed agresją.
                • run_away83 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:46
                  Podpisuje się pod przedmówczynią. Jeśli koleżanka i jej mąż sami nie zechcą podjąć jakichkolwiek działań, to ich nie zmusisz ani nie zastąpisz. W takim wypadku pozostaje chyba tylko zrezygnować ze spotkań z nimi w trosce o swoje dziecko.
                • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:50
                  Mój syn dzięki kontaktom z małą nauczył się walczyć o swoje (na placu zabaw). W mojej opinii radził sobie jak na trzylatka dobrze - najpierw prosił aby coś oddała, potem wyrywał swoją zabawkę, a młoda była w totalnym szoku, że ktoś jej się postawił. Kilka razy doszło między nimi do delikatnej szarpaniny. Ale sytuacja z domu go przerosła. I chyba mnie też. ;-/
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:53
                    Żeby nie było - Młody nie był do tej pory świadkiem tak okrutnej przemocy w wykonaniu dziewczynki, a gdy wychodzimy we trójkę to zgodnie się bawią - ucząc się niektórych dobrych zachowań od siebie Wczorajsza sytuacja była pierwszą taką, ale na kolejną podobną nie mam ochoty.
          • minor.revisions Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 22:27
            > Ja mogę jedynie coś zasugerować, ale wątpię, aby temat terapii rodzinnej został przez nich podjęty.

            Pani musi iść do terapeuty i jakoś tak pokierować sprawą, żeby mąż też był zmuszony do pójścia do terapueuty pod pretekstem rozmowy o dziecku i o tym, jak z nią postępować. Niekoniecznie od pierwszego razu, coś na zasadzie "rozmawialam z terapeutą i on uważa, że niezbędne jest, żeby z tobą też omówić przyjętą strategię, żeby dziecku nei meiszać w głowie".
      • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:18
        Sorry, ale jak 6-latka jest przeciętnie zachowującym się dzieckiem to nie koleżanka jest nwydolna. Są dzieci z którymi trudno sobie poradzić bez bardzo fachowej opieki. Raczej psychiatra lub neurolog dziecięcy, psycholog to za mało (chyba że dziecięcy klinicysta z długim doświadczeniem). Dzieci bywają chore czy zaburzone. Najmłodsi zabójcy mają po 5-6 lat. Ja BROŃ BOŻE nie mówię że to ta skala, ale okaleczający innych i siebie dzieciak to nie źle wychowane dziecko!
    • mynia_pynia Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:25
      A to drugie zrobili sobie za kare?
      Czyli jak było jedno to życie było piękne jak jest dwoje to do dupy.
      Ufff dobrze że mam 1 3 latka na stanie wink
      Moi znajomi dzielili dzieci między siebie bo przez pierwsze 4 lata jak chłopaki razem spędzali wolny czas to nie dało się wytrzymać, rodzina też przyjmowała pojedynczo wink
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:32
        No, dobrze.
        • wioskowy_glupek Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:54
          Po pierwsze nie wolno ci ulegać i pozwalać na takie traktowanie syna. Jeżeli tak się zachowuje, zabierasz zabawkę, łapiesz małą za fraki i informujesz, że u was się tak nie robi i ma zostawić zabawki syna w spokoju. Jak zaczyna się histeria poinformować koleżankę, że ma własne dziecko ogarnąć i tyle. Ja się tutaj nie lituję nad rozupszczoną bezstresowo wychowaną 3 latką z problemami tylko nad tą terroryzowaną 6 latką. Straszne życie to dziecko będzie miało.
    • aagnes Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:49
      Najbardziej zal mi tej starszej dziewczynki, nawet nie wiem co napisac. nie znosze rozwydrzonych bachorów i ich idiotów rodzicow, ktorzy uwazaja, ze ich obowiazkiem jest sie rozmnażać bezmyslnie.
      • wioskowy_glupek Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 12:55
        właśnie to samo wyżej napisałam, będzie miała ciężkie życie ta 6 latka uncertain
        • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:15
          Już ma. Młody jeździ na rowerze, a ja wynoszę jeszcze hulajnogę, żeby któraś z dziewczyn pojeździła. Starsza rusza w kierunku hulajnogi, a gdy widzi, że młodsza też biegnie, to bez walki i słowa odpuszcza sobie. Matka tylko ciągle ją strofuje - ustąp jej, ustąp, więc Starsza ustępuje.

          Potem koleżanka mi mówi, że Starsza taka grzeczna i ugodowa, a ja twierdzę, że wytresowana i poszkodowana, z piętnem poddawania się na całe życie.
          • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:21
            thank_you napisała:

            > Już ma. Młody jeździ na rowerze, a ja wynoszę jeszcze hulajnogę, żeby któraś z
            > dziewczyn pojeździła. Starsza rusza w kierunku hulajnogi, a gdy widzi, że młods
            > za też biegnie, to bez walki i słowa odpuszcza sobie. Matka tylko ciągle ją str
            > ofuje - ustąp jej, ustąp, więc Starsza ustępuje.

            A ja bym na Twoim miejscu powiedziała - NIE teraz jeździ starsza, a potem ty. A jak młodsza wpadnie w histerie to bezwzględnie kazała matce ją wziąć do domu, a sama została synem i starszą.
            • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:27
              Ależ tak mówię. Po czym Starsza jeździ a za minutę podbiega Młodsza a Starsza (jakby w strachu) zeskakuje z hulajnogi i w biegu oddaje Młodszej. I czy ja mam wchodzić w tym momencie w kompetencje matki czy też rozporządzać moją własnością tak jak chcę?
              Mój syn dzielił się wtedy rowerem ze Starszą...

              Młodsza zabierała ciągle rower mojemu synowi - mój syn jej nie dawał. Więc dostała rower od wujka i cioci. Czy jeździ na nim? Może 10 metrów - na miesiąc. Czy próbuje zabierać mojemu synowi? Oczywiście.
              • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:36
                thank_you napisała:

                > Ależ tak mówię. Po czym Starsza jeździ a za minutę podbiega Młodsza a Starsza (
                > jakby w strachu) zeskakuje z hulajnogi i w biegu oddaje Młodszej. I czy ja mam
                > wchodzić w tym momencie w kompetencje matki czy też rozporządzać moją własności
                > ą tak jak chcę?

                Rozporządzasz swoją własnością jak chcesz. Możesz ustalić - 10 minut jeździ jedna 10, minut druga.

                >Czy jeździ na nim? Może 10 metrów - na miesiąc. Czy
                > próbuje zabierać mojemu synowi? Oczywiście.

                Czy uniemożliwiasz jej to?
                >
                • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 14:04
                  Nie muszę uniemożliwiać, gdyż na Młodego nie działają jej histerie. Nie pozwala jej nawet dotknąć roweru, objeżdża ją i tyle. Ja się w jego podwórkowe problemy nie wtrącam, bo widzę, że sam potrafi je rozwiązywać.

                  Wczoraj u nas w domu była pierwsza taka sytuacja, że nie poradził sobie z koleżanką.
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 14:07
                    Źle napisałam wyżej - próbowała zabrać, a nie zabierała.
      • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:27
        Drugie dziecko ma sporo ludzi, to nie rozmnażanie bez sensu. Dzieci chore i zaburzone, również skrajnie agresywne się zdarzają, niestety. Z takim dzieckiem bez fachowej lekarskiej opieki mało kto sobie poradzi (jeśli w ogóle). Pomysł z psychiatrą dziecięcym doskonały i brawa dla tej mamy. Nie najeżdżajcie na matkę którą przerosła sytuacja, taka sytuacja bywa przerasta ludzi. I nic w tym dziwnego.
        6-latki też mi najbardziej żal, ale wszyscy w tej rodzinie są biedni sad
      • minor.revisions Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 22:29
        > nie znosze rozwydrzonych bachorów i ich idiotów rodzicow, ktorzy uwazaja, ze ich obowiazkiem jest sie rozmnażać bezmyslnie.

        ale skąd pomysł, że oni się rozmnażali bezmyślnie?
    • lelija05 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:06
      Ciekawa jestem, czy rodzice tego dziecka zdają sobie sprawę, co może z niej wyrosnąć, jeśli nie ogarną tego zachowania.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:12
        Wczoraj był taki dialog:
        - Musisz umożliwić starszej córce swobodny dostęp do nauki. Skoro młoda przeszkadza w odrabianiu lekcji, niszczy materiały szkolne/zeszyty szkolne starszej córki, to zamknij starszą w jej pokoju a w tym czasie zajmij się młodszą.
        - Ale ona wybije wtedy szybę.
        - Więc boisz się, że trzylatka wybije Ci szybę? Co zrobi wychowana w taki sposób piętnastolatka?
        - ...

        I tyle.
        • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:19
          thank_you napisała:

          > Wczoraj był taki dialog:
          > - Musisz umożliwić starszej córce swobodny dostęp do nauki. Skoro młoda przeszk
          > adza w odrabianiu lekcji, niszczy materiały szkolne/zeszyty szkolne starszej có
          > rki, to zamknij starszą w jej pokoju a w tym czasie zajmij się młodszą.
          > - Ale ona wybije wtedy szybę.

          Wstawisz dyktę oraz zamek w drzwi i skończy się wybijanie szyb i wchodzenie do siostry aby niszczyć i bić....
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:31
            A najgorsze jest to, że ta dziewczyna zewsząd dostaje rady - zbij ją na kwaśne jabłko, to się nauczy.
            • aqua48 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:38
              thank_you napisała:

              > A najgorsze jest to, że ta dziewczyna zewsząd dostaje rady - zbij ją na kwaśne
              > jabłko, to się nauczy.
              >
              Na to nie masz wpływu, prawda? Możesz tylko tłumaczyć że agresja rodzi większą agresję, a dziecko musi czegoś nie robić lub robić bo TAKIE SĄ ZASADY a nie dlatego, że czeka ją lanie lub zabawka.
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 14:06
                No pewnie, tylko całe jej otoczenie utwierdzą ją w przekonaniu, że bicie to jedyne rozwiązanie (póki co - nieefektywne), a ja jako jedyna odwodzę ją od tych metod.

                Ale to chyba faktycznie nie ma sensu, choć tak bardzo, bardzo żal mi tych dzieciaków.
            • komorka25 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 20:28
              thank_you napisała:

              > A najgorsze jest to, że ta dziewczyna zewsząd dostaje rady - zbij ją na kwaśne
              > jabłko, to się nauczy.

              Ha, ha! Doczytałam aż do tego miejsca i zaczynam podejrzewać, że to mógłby byś skuteczny sposób. Opisujesz rozwydrzonego, manipulującego otoczeniem agresywnego potwora. Potwór w konfrontacji z silniejszym osobnikiem zdecydowanie by się uspokoił.
              • marychna31 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 20:51
                no przecież ją biją.
                • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 21:51
                  Biła, już nie bije.
              • kannama Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 13:15
                Zauważ, że dziecko robi samo sobie krzywdę i sprawia ból...Uważasz, że bicie go jest dobrym rozwiązaniem?
        • lelija05 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:31
          No właśnie, skro trzylatka już teraz nie ma oporów by bić i demolować, to aż strach pomyśleć, co będzie później.
    • black_halo Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:18
      To jest trzyletnie dziecko. Jesli wydziera zeszyt siostrze to siostra powinna jej zabrac z powrotem i nikt nie powinien zwracac uwagi na darcie mordy godzinami. Jesli zas ma tendencje do samookalczania sie to chyba od tego jest rodzic, ze moze taka trzylatke przytrzymac w napadzie histerii. Na milosc boska, to trzylatka a nie wyrosnieta trzydziestolatka. Mlodsze dzieci powinny znac swoje miejsce a starsze miec prawo fuknac.
    • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 13:40
      Olać koleżankę.
      Nie zapraszać.
      Nie chodzić do niej.
      Chłopcu bardziej przyda się towarzystwo innych chłopców niż najwyraźniej zaburzonej trzylatki. Na razie krzywdzisz syna.
      To naprawdę nie jest Twoja sprawa i problem, co palnięty dzieciak wyprawia.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 14:05
        Serio uważasz, że krzywdzę mojego syna? Serio serio? Na podstawie JEDNEJ sytuacji wyciągnęłaś taki wniosek?
        • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:47
          Słucha, to nie mój cyrk i nie moje małpy.
          Moje dziecko nie miało takich zwichrowanych koleżanek, kłótnie o zabawki były w normie rozwojowej i tyle.
          Dziecko z autoagresją plus atakujące innych bez powodu z zamiarem bezinteresownego zrobienia krzywdy eliminowałabym z otoczenia własnego dziecka, bo taka znajomość to żadna atrakcja. Sama piszesz o gwałtownej reakcji stresowej własnego dziecka na takie zachowania.
          W moim odczuciu człowiek nie jest przyspawany na stałe do uciążliwych znajomych, nawet do uciążliwego męża nie wink.
          Niemniej to tylko mój punkt widzenia, którego się trzymam po iluś bolesnych doświadczeniach i robieniu za aniołka, no i teraz rzadko mam problemy z problemowymi ludźmi. Ty nie musisz wink.
          • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:49
            I zdumiewa mnie fakt, że z całej mojej wypowiedzi wyciągnęłaś tylko to jedno zdanie, a nie całokształt wniosków - że Twojemu synowi ścisły kontakt z dzieckiem najwyraźniej zaburzonym w kierunku agresji naprawdę nie przyniesie pożytku.
            Ale skoro chcesz odgrywać rolę dobrej gołębicy i zajmować się domorosłą terapią idiotycznych relacji rodzinnych koleżanki, życzę powodzenia big_grin big_grin big_grin.
          • gazeta_mi_placi Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:59
            Dokładnie. Ciekawe czy ona sama chętnie uczestniczyłaby w spotkaniach towarzyskich na których jest osoba, która ze względu na swoje zaburzenie ciągle ją krytykuje i wyzywa. Załóżmy że byłby to kumpel męża i mąż w imię wspólnych kolacji i wyjść zmuszał by ją do tego uciążliwego towarzystwa. Ja uciążliwych znajomych dawno pognałam. Jedni siedzą na wygwizdowie i narzekają "bo nikt nie chce ich odwiedzać".
            • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 17:03
              No właśnie, czasem warto zastanowić się, jak my, dorośli, czulibyśmy się w sytuacji powodującej duży dyskomfort (analogicznej do tej dziecięcej) i czy chcielibyśmy, żeby ktoś nas na siłę przymuszał do tkwienia w tej sytuacji. Czasem można zrobić bezcenne odkrycia.
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 18:52
            Sytuacja z wczoraj była jedyną stresową sytuacją dla mojego syna związaną z tą dziewczynką. W innych sytuacjach Młody radzi sobie totalnym zlewem jej roszczeń - podobnie jak w przypadku dzieci, za którymi nie przepada. Krótko mówiąc - dzieli się z kim chce. Rozumiem, że Ty nie dopuszczasz do stresowych sytuacji u dziecka i gdy pokłóci się z koleżanką - eliminujesz koleżankę? A gdy nie będzie lubiła nauczyciela? Wyeliminujesz nauczyciela, całą radę pedagogiczną czy szkołę?

            Zrozum, ja piszę o problemie, który dzieje się w 99% u nich w domu.

            No i fajnie, Ty masz ileś tam bolesnych doświadczeń, a ja mimo moich doświadczeń - nie zostawię tej dziewczyny samej sobie, bo mi szkoda i jej i jej córek.
            • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:04
              Sytuacje stresowe są integralną częścią życia.
              Obcowanie z psychicznie zaburzonymi - nie musi nią być wink.
              Na szczęście to nie moje decyzje, nie moje dziecko...
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:12
                Ojej, to cudownie. Zapiszę mojego syna na terapię.
                • mrs.petronela Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 21:42
                  Fajna z Ciebie babka thank.you. Serio mówię, twoja znajoma powinna być wdzięczna losowi, że ma obok chociaz jedną rozsądną i troskliwą osobę.
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 21:53
                    Dzięki, choć to trudne. sad
            • pani.mysz Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 01:25
              Bardziej zastanawiające jest dlaczego ta trzylatka nie rzuca się na Twojego syna na co dzień a na siostrę i matkę tak.
              Skąd wie, że na Twoje dziecko nie można?
              To by jednak bardziej sugerowało problem w domu niż problemy psychiatryczne, bo dziecko chore tak samo traktowałoby Twojego syna jak swoją siostrę.
    • tully.makker Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 15:45
      Współczuję wszystkim zaangażowanym w te sprawę. Starszej dziewczynce – z oczywistych przyczyn. Samej dziewczynce – bo raczej nie sprawia wrazenia dziecka szczęśliwego czy zadowolonego z zycia. Rodzicom dziewczynki, – bo wiem, co to znaczy wychowywać dziecko, które ma zaburzenia zachowania, których nikt nie umie zdiagnozować. I ciągle słyszeć od kolejnych psychologów, psychiatrów, neurologów – tak, widzę, ze cos jest nie tak, ale to nie (asperger, ADHD, ZZW – wstawić właściwe). I nie wiem, co to jest, mogę przepisać hydroxyzine. Oczywiście niewydolność wychowawcza rodziców powiększa problem, tu się zgadzam, ale na dzieci takie jak moje zasady działają – czasami – dopóki nie ma ataku szalu, a wtedy nie pomaga ani świadomość nieuchronnych konsekwencji, ani time out, ani leki. My mamy to szczęście, ze z wiekiem ataki u Średniego są mniej częste – kiedyś zdarzały się codziennie, teraz – raz, dwa razy w tygodniu.

      Co możesz doradzić koleżance – jest mnóstwo porad do pracy z dzieckiem z różnych względów sprawiających trudności wychowawcze – np. tu: poradnia.gliwice.pl/Artykuly/Download/wskazowki.pdf albo tu: www.przedszkola.edu.pl/praca-z-dzieckiem-nadpobudliwym-psychoruchowo-w-przedszkolu.html Warsztaty dla rodziców mogą pomoc. Ale niestety trzeba się liczyć z tym, ze takie działania, wdrażane konsekwentnie mogą dać jakieś rezultaty po miesiącach, jeśli nie po latach.
      • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 16:33
        Niestety. Rady o niewydolności wychowawczej dotyczą normalnych, normalnie rozwijających się dzieci. Bywają wyjątki. Bywają dzieci bardzo zaburzone i bardzo agresywne (i wcale nie muszą być nieinteligentne czy jakoś upośledzone). I z takiem dzieckiem bez psychiatry ni rusz, a z psychiatrą ciężko sad
        • yadrall Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 17:21
          Przede wszystkim skoro starsza siostra jest ok to nie jest to wina tylko rodzicow.
          Po drugie-wspomnialas,ze dziecko ma problemy ze zrozumieniem co sie do niego mowi? Czy ona wykonuje jakiekolwiek polecenia? Mowi? Bawi sie tak jak wiekszosc dzieci w jej wieku? Umie skupic uwage na np. ogladaniu ksiazek?

          Rady?
          PSYCHIATRA DZIECIECY i to juz!
          Zabezpieczenie bezpieczenstwa-bramki (jak trzeba to wysokie), przmymocowanie mebli do scian, zabezpieczenie przynajmniej jednego pomieszczenia tak by bylo bezpieczne dla tej dziewczynki-nawet jezeli mialoby to byc kojec wylozony gabka, obcinanie paznokci do skory itp. Zabezpieczenie starszej dziewczynki-bramka do jej pokoju (tak by dziecko nie bylo odizolowane od rodzicow,ale mala miala ograniczony dostep), pelna kontrola-lacznie z np. szelkami dla malej, kask ochronny,zeby nie rozwalila sobie glowy w ataku szalu.

          To nie blad wychowawczy,a znacznie glebszy problem medyczny.
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 18:59
            Ona po prostu jest taką Zosią-Samosią, nad wyraz dobrze rozwiniętą, np. mając 1,5 roku sama wspinała się na huśtawkę i potrafiła rozbujać, hulajnogę mojego syna potrafiła wtargać po schodach mając 20 m-cy (!!!). Nie reaguje na polecenia wróć, przyjdź, bo po prostu ma to w nosie - znudziła jej się dana zabawa, więc chce iść na inny plac zabaw.
            W mojej ocenie jest inteligentną dziewczynką. Mówi pełnymi zdaniami, ładnie tańczy, robi babki w piaskownicy. Potrzebuje dużo czułości, matka karmiła ją przez 2 lata piersią. Przy tym wszystkim jest śliczna.
            Też uważam, że na te ataki szału przydałby się im bezpieczny pokój, ale cóż...
        • tully.makker Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 13:06
          Bywają dzieci bardzo zaburzone i bardzo ag
          > resywne (i wcale nie muszą być nieinteligentne czy jakoś upośledzone). I z taki
          > em dzieckiem bez psychiatry ni rusz, a z psychiatrą ciężko sad

          No niestety, wiem cos o tym. Serce sie kraje, kiedy dziecko mowi - mamo, ja nie chce sie tak zachowywac, ale nie umiem sie opanowac sad.

          Ale - mimo wszystko uwazam, ze wprowadzenie jasnych zasad, a takze dostosowanie sposobu komunikacji z dzieckiem do jego mozliwosci jest naprawde wazne. Wazne zwlaszcza dla dzieci z zaburzeniami. Z moim najstaszym synem moglam wlasciwie robic co chcialam, a on i tak byl - w miare oczywiscie grzeczny i ulozony. Ze srednim wladamy tytaniczny wysilek, a resultaty sa, delikantnie mowiac, powolne sad
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 14:27
            Współczuję.
      • black_halo Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 00:16
        odzicom dziewczynki, – bo
        > wiem, co to znaczy wychowywać dziecko, które ma zaburzenia zachowania, których
        > nikt nie umie zdiagnozować

        Jesli ilus specjalistow nie jest w stanie zdiagnozowac zaburzen to znaczy, ze tych zaburzen nie ma. Jest zwyczajny brak wychowania ale wtedy to u rodzicow najpierw trzeba zdiagnozowac selektywna gluchote. Bo jak czytam nieraz glupoty w rodzaju "bylam u pieciu psychologow, kazdy wykluczyl to to i tamto" to odnosze wrazenie, ze ten rodzic po prostu zapomnial dodac, ze specjalisci doradzili po prostu wychowanie a nie szukanie zaburzen jako wytlumaczenia.
        • tully.makker Nie umiesz czytac 15.05.15, 13:15
          I ciągle słyszeć od kolejnych psychologów, psychiatrów, neurologów – tak, widzę, ze cos jest nie tak, ale to nie (asperger, ADHD, ZZW – wstawić właściwe). I nie wiem, co to jest, mogę przepisać hydroxyzine.

          A ja chce pomoc mojemu dziekcu, a nie faszerowac go lekami uspokajajacymi ( ktore nawiasem mowiac, daja odwrotny efent, taka reakcja paradoksalna jest czesta np przy ADHD).
    • nestea1 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 18:45
      Hej, w sytuacji, gdy dzieją się takie rzeczy - agresja jest nie tylko po stronie dziecka, ale też po stronie rodziców bijących pasem 3 latkę - zawiadomiłabym odpowiednie służby, dla dobra ich wszystkich i żeby przerwać tę falę przemocy.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 18:52
        Problem bicia został wyeliminowany.
        • verdana Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:23
          Przede wszystkim zapewnij koleżankę, ze widzisz problem - bo nawet z powyższych wypowiedzi widać, dlaczego ta nieszczęsna dziewczyna nie szuka pomocy. Bo wiele osób uznaje matkę za jedyną winną tego, ze dziecko zachowuje sie źle. Trzylatka może byc tylko źle wychowana, gdyby rodzice chcieli, to by problem rozwiązali. Więc to ich wina. Zaburzenia dziecka? Śmieszne. dziecko nie jest zaburzone, tylko niewychowane. W takiej sytuacji rodzice czują sie winni, boją sie iść do psychologa, aby nie usłyszeć dokładnie tego samego , sami siebie uznają powoli za niewydolnych wychowawczo.
          Dziecko bez wątpienia potrzebuje przebadania - psychologa, neurologa, najprawdopodobniej psychiatry, byc może także innych specjalistów. Ataki agresji mogą byc skutkiem choćby nieleczonej alergii, celiaklii, wielu róznych chorób, z guzem mózgu włącznie. Ja bym to właśnie powiedziała koleżance - ze dziecko wymaga natychmiastowej pomocy, bo jego zachowanie jest byc może skutkiem choroby.
          Co do syna, to trzeba pilnować kontaktów z dziewczynką, nie zostawiać ich samych. Ale odseparowanie sie od koleżanki, bo ma problem z dzieckiem jest paskudne.
          • gazeta_mi_placi Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:29
            To niech się dalej przyjaźni z koleżanką, ale swoich dzieci w to nie miesza. Ona ma wybór - może umawiać się z koleżanką i jej agresywną córką, może się nie umawiać, jej dziecko jak zaprasza swoją koleżankę z małą agresorką wyboru nie ma.
            • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:38
              Weź idź gazeta do wątku o emigrantach. wink
            • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 20:47
              Gazet, 69/96 big_grin
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 21:50
                To PTSD?
                • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 21:53
                  O, widzę, że nadal szkolisz się na domorosłą terapeutkę big_grin big_grin big_grin.
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 22:13
                    Nie podejmuję rękawicy, gdyż nigdy bym Ciebie nie doścignęła. wink
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:38
            Nikt nie zauważył, że kilka razy pisałam, iż syn radzi sobie w kontaktach z tą dziewczynką. On ją nawet lubi i gdyby nie moja wiedza o "domowych" zachowaniach tej dziewczynki - to być może na jej wczorajszy wybryk w naszym domu przymknęłabym oko. Syn nauczył się przy niej "walczenia" o swoje, a ona uczy się przy nim, że nie wszystko można zabierać tak, jak się chce. Młody jest bardzo kulturalny - zawsze mówi proszę, dziękuję, przepraszam i...ona też zaczęła tak mówić. Gdy zabierałam tylko ją i mojego syna na jakiś skate park, to właściwie mogłabym się rozłożyć na ławce, bo tak zgodnie się bawią. Ale ktoś to w ogóle doczytał? Czy tylko przeprojektował zachowania tej dziewczynki względem matki/siostry na mojego syna?
            • pani.mysz Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 01:31
              Więc skoro ona uczy się tego z Twoim synem to dlaczego nie uczy się tego w domu?
              Tu jest coś nie tak w całym systemie domowym.
              fakt, że sześciolatka jest spokojna wcale nie znaczy, że rodzice nie mają udziału w tym co robi trzylatka i jak ją wychowali (a raczej nie wychowali).
              Czytam od góry i byłam za opcją zaburzeń psychiatrycznych nawet dopóki nie doszłam do wpisów, że Twojego syna ona traktuje normalnie, poza tym jednym incydentem.
              Bo nie ma tak, że choroba objawia się w kontaktach z siostrą a z innymi dziećmi nie.
              To jednak system rodzinny tu szwankuje.

              Natychmiast po pomoc powinni iść, i psychiatra dziecięcy, i psycholog kliniczny dziecka pokieruje ich dalej, gdyby zaczęli nie tam, gdzie trzeba.
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 09:03
                Mnie też to zastanawia i mam dwa typy:

                - Ona bardzo dobrze czuje się w moim towarzystwie, mnie nie denerwują jej fochy i histerie, nie reaguję na nią alergią tak jak wszyscy, którzy ją znają, więc wychodzi z nami w takie miejsca, do których nigdy nie poszłaby z matką (bo ta się boi fochów i histerii, bo u matki chce być na rękach, a jej wysiada kręgosłup) i naprawdę zachowuje się w porządku. Zresztą mi łatwiej iść z dwójką czy trójką dzieciaków, bo zawsze to jacyś kompani do zabawy.

                - Jeśli nasze kontakty będą częstsze - ona zacznie to robić przy nas i być może próbować zdominować mojego syna.

                W stosunku do innych dzieci na placu zabaw jest dominująca, czasami agresywna, ale w mojej opinii nie odbiega tymi zachowaniami od takich bojowych dzieciaków, które "rządzą piaskownicą". Ale ma też ataki płaczu, które potem w domu zamieniają się w histerię.
                • pani.mysz Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 15:34
                  Ale zdajesz sobie sprawę, że im więcej "zasługi" przypisujesz sobie w tym, że dziecko przy Tobie jest ok tym więcej winy przypisujesz matce, że przy niej nie jest?
                  Bo jak przyjmiemy taką przyczynę zachowań jak opisujesz to wtedy problem jest czysto wychowawczy, nie emocjonalny, nie psychologiczny, psychiatryczny tylko leży w rodzicach i ich zachowaniu wobec dzieci.
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 16:22
                    Ja po prostu obiektywnie opisuję problem i jeśli miałabym wybór - to tak, wolałabym aby to był łatwy do wyeliminowania problem wychowawczy niż ciężkie zaburzenie czy choroba psychiczna.
                  • tully.makker Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 17:00
                    Ale zdajesz sobie sprawę, że im więcej "zasługi" przypisujesz sobie w tym, że d
                    > ziecko przy Tobie jest ok tym więcej winy przypisujesz matce, że przy niej nie
                    > jest?

                    Niekoniecznie. Wszyscy psycholodzy zajmujacy sie moim dzieckiem na przestrzeni ostatnich 5 lat odnotowali, ze zachowuje sie perfekcyjnie przy obcych osobach i ze jego zachowanie zmienia sie drastycznie w miare osmielania sie (familiarity breeds contempt).
                    • pani.mysz Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 18:35
                      Ale tutaj nie ma mowy o obcej osobie.
                      Jest mama i znana dziecku przyjaciółka matki.
                      To nie to samo co obcy, przy obcych masz rację, wiele dzieci zachowuje się inaczej niż przy "swoich".
                      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 10:52
                        Chyba jednak coś jest na rzeczy. ;-/
            • pade Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 11:23
              Dla mnie sprawa wygląda tak: trzylatka, kiedy ma wyznaczone granice (przez Twojego syna) zachowuje się zgodnie z normą. Lubi rządzić, szybko się nudzi, jest bystra i energiczna.
              Ataki autoagresji mogą się brać z powodu nierozwiniętego jeszcze układu nerwowego. Pobudzenie działa ponad normę, hamowanie prawie wcale.
              Cała rodzina, włącznie z ojcem, MUSI trafić do psychologa, który ustali krok po kroku postępowanie z młodszą i starszą. Młodszej trzeba postawić wyraźne granice, starszej wynagrodzić doznawane przez siostrę cierpienia i nie pozwalać na przekraczanie jej granic przez młodszą (żadnego ustępowania!), ojciec MUSI zacząć uczestniczyć w życiu rodzinnym, a matka powinna trochę odpocząć.
              Bardzo tej matce i starszej dziewczynce współczuję. Moja córa miała podobne zapędy będąc maleństwem. Tak samo lubiła stawiać na swoim, bić czym popadnie, szybko się nudziła, nad wiek bystra i sprawna. Ale ja od początku, twardo nie pozwalałam na jej ekspansję w domu. Chodziłam za nią krok w krok i pilnowałam. To nie jest łatwe. Takie dziecko nie uznaje słowa nie, walczy do upadłego, a jak się nie uda wpada w histerię.
              tu o małych cholerykach:
              www.golzmalcer.net/?p=344
              Oprócz tego co wyżej napisałam, trzeba poszukać przyczyny nadmiernej agresji (coś w układzie domowym, zachowaniach rodziców, może brak taty?) i znaleźć sposoby na wyciszanie.
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:42
            Szuka - po moich sugestiach o poszukaniu pomocy u jakiegoś lekarza zamówiła konsultację psychiatryczną. Niestety ona jest w takim stanie psychicznym, że czasami mi mówi, że przeczytam o nich w gazetach... Jest wykończona fizycznie, wykańczają ją też wyrzuty sumienia względem starszej córki, generalnie ma sytuację nie do pozazdroszczenia.
    • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 19:23
      Podsumowując - dziękuję Wam wszystkim za dobre rady, przekażę je mojej koleżance. Póki co nie będę zapraszała trójki do naszego domu, ale nie będę też uciekała przed nimi na placu zabaw (na którym to bawi się mnóstwo dzieciaków). Jeśli dziewczyna uda się do odpowiednich specjalistów i podejmie walkę o spokój swojej rodziny, to otrzyma moje wsparcie.
      I Starszą wezmę na spacer czy lody od czasu do czasu.
      Chyba tylko tyle i aż tyle mogę w tej sytuacji zrobić.
      • eraz-lilipop Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 21:21
        Pisałaś ze wychodzisz z dziewczynką na spacery . Jak ona zachowuje się kiedy mamy nie ma w pobliżu ?
        • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 21:49
          Normalnie. Ale ja wprowadzam dzieciakom fajne aktywności i zabawy przez cały pobyt ze mną. Krótko mówiąc - nie ma ani nudy ani obijania się.
          • eraz-lilipop Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 22:14
            I tu masz odpowiedz. Może dziewczynka tylko takim zachowaniem daje rade zaskarbic sobie uwagę mamy ?
            • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 22:29
              To niestety nie jest odpowiedź. W podobny sposób zachowuje się przy dziadkach czy rodzeństwie rodziców, dlatego nikt nie chce jej brać.
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 22:38
                Jakkolwiek nieskromnie to brzmi - wszystkie dzieci do mnie lgną, nawet na placu zabaw nie mogę opędzić się od nich i czasami czuję się jak mocno wielodzietna matka. wink Wiem też, że ta trzylatka dobrze się przy mnie czuje.
                Wiem, że lepiej aby na świecie był pokój, a ludzie piękni, zdrowi i bogaci, ale niestety to utopia i nie wykluczam ze środowiska syna jednego chłopca z ZD i drugiego z autyzmem, nieśmiałej i skromnej dziewczynki wyglądającej jak Calineczka i tej "nieszczęsnej" trzylatki. Czasami mam wrażenie, że tylko ja widzę, iż jej zachowanie nie jest jej winą i właściwie tylko ja jej bronię. ;-/
                • kannama Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 13:28
                  Ja kiedyś znałam taką pielęgniarkę- nie wiem co miała w sobie, ale nie było dziecka, które nie uspokoiłoby się na jej rękach. Naprawdę są ludzie, którzy mają "to coś".
                  • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 14:10
                    Też znam takich ludzi. Mój ojciec taki jest - gdy byłam mała, to dzieci przychodziły do niego, a nie do mnie. big_grinDD Biedny, nie mógł wypocząć po pracy. smile

                    Przeszło to na mnie. wink Poza tym ja w nawet największym łobuzie staram się zobaczyć ludzki pierwiastek. I najzwyczajniej w świecie lubię spędzać czas z dzieciakami, nie nużą mnie zadawane po raz setny pytania, a fascynuje mnie ich chłonny jak gąbka umysł, to jak fantastycznie dają się lepić, inspirować i jak genialne rzeczy można z nimi tworzyć. smile))
    • kashmir.valley Re: Problem z dzieckiem 14.05.15, 22:40
      Nie jestem psychologiem ani psychiatrą, więc moje komentarze należy traktować jako prywatne wynurzenia, ale wydaje mi się, że klucz do rozwiązania sytuacji może tkwić przede wszystkim w rodzinie.

      Z tego co piszesz wnioskuję, że dziewczynka poza domem funkcjonuje (w miarę) dobrze, zwłaszcza wobec obcych. Ten jednorazowy wybryk wobec twojego syna mógł być (powtarzam, mógł) testem z jej strony, na który pozwoliła sobie, bo przestajecie już być "obcy" w jej oczach.
      To mnie nie dziwi, bo sama piszesz, że jest to niezwykle inteligentne i sprawne dziecko. Co też jest prawdopodobnie problemem, bo być może jest za mądra (czy tam, cwana) na swój wiek. Emocje zaś, jak to często bywa, pozostały w tyle.

      Na dodatek ta rodzina wydaje mi się całkowicie niewydolna. Nie ukrywam, że dziewczyka wydaje się mocno atypowa, ale z pewnością pobłażliwość jej rodziców i strach przed nią (bo inaczej tego nazwać nie można) nie pozwala temu dziecku czuć się bezpiecznie. Nawet starsza siostra się jej boi! Przecież tu nie trzeba być specjalistą by widzieć, że coś jest mocno nie tak.
      Oczywiście przemoc fizyczna sytuację tylko pogorszyła.

      Nie piszesz, co prawda nic o tym, jak zachowywała się ta dziewczynka w młodszym wieku, może coś na ten temat dodasz?

      I czy mogłabyś wyjaśnić, czy - twoim zdaniem - jej agresja wobec innych wygląda na celową, czy też jest raczej pochodną jej ataków szału, kiedy po prostu przestaje się kontrolować?

      Oczywiście temu dziecku potrzebna jest fachowa pomoc i to jak najszybciej.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 12:57
        Nie wiem jak zachowywała się dziewczynka w młodszym wieku, pytałam o to jej matkę, ale ona jest totalnie nieobiektywna i nie rozumie, że pewne zachowania mogła sprowokować sama.

        Skąd ja mogę wiedzieć, czy to nie było tak, że dziecko miało rok, było nad wyraz rozwinięte i np. dokuczyło matce a ta - nie wiedząc, że to taki etap rozwojowy - dała w dupę córce i konflikt zaczął się eskalować? Matka nie do końca to rozumie - musiałam jej wyłożyć jak chłop krowie na rowie, że przemoc rodzi przemoc, że bijąc córkę dawała upust swojej frustracji a skutki tego były opłakane. Tygodnie zajęło, aby to zrozumiała. Ja przynajmniej mam czyste sumienie, że dziecko nie jest już "klapsowane", bo w innej sytuacji zgłosiłabym jej sprawę do jakiejś instytucji.

        Co do Twojego drugiego pytania - agresja względem matki to wynik histerii w jaką wpada, podobnie jest z autoagresją. Kiedy wpada w szał (to jest naprawdę taki niewyobrażalny krzyk, po którym nie może mówić, bo ma "zdarte" gardło) rzuca się na oślep. Agresja względem siostry jest z pełną premedytacją, wymierzona tak, aby jak najbardziej bolało. Atakuje siostrę po kryjomu, znienacka, z pełnym okrucieństwem.
        Ale ta Starsza, kiedy zwracam uwagę Młodszej, obstaje za nią. Ostatnio, gdy mój syn kłócił się z Młodszą (ja kontrolowałam sytuację) - Starsza chciała wkroczyć do akcji i "obronić" Młodszą. Gdy jej nie pozwoliłam mówiąc, że oni dojdą do porozumienia - rozpłakała się.

        Rety, niech ta dziewczyna trafi jak najszybciej do jakiegoś specjalisty.
        • kashmir.valley Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 13:14
          Miejmy nadzieję, że trafi jak najszybciej.

          I jej siostra również, bo jej zachowanie jest chyba jeszcze bardziej niepokojące. Jest ofiarą, która nie tylko sama się nie broni, ale jeszcze staje po stronie "oprawcy". To wzbudza wielką niechęć ze strony agresora, wręcz nienawiść. A jeśli agresor ma raptem trzy lata i zupełnie nie może poradzić sobie z emocjami, to robi się z tego zamknięte koło.

          Przyznam, że ja wciąż nie pojmuję tego postępowania rodziców wobec starszej córki. Potrafię zrozumieć u rodziców chęć zapewnienia małej jak największego spokoju, byle tylko nie wpadła w szał (choć to oczywiście rozwiązanie nie najlepsze, jak widzimy) - w końcu są tylko ludźmi i takie ataki muszą być niezwykle dla nich wyczerpujące. Ale na Boga, jak można w ogóle nie brać pod uwagę uczuć (i bezpieczeństwa!) starszej? To jest moim zdaniem ich najgorszy błąd, który napędza cały mechanizm zniszczenia: (auto)agresja młodszej i całkowity brak poczucia bezpieczeństwa u starszej.

          Na koniec: nie mieszkam już w Polsce i nie mam pojęcia, jakie są przepisy w takich sytuacjach, ale tu gdzie mieszkam każdy ma prawo (a nawet moralny obowiązek) poinformować odpowiednie służby o przypadkach podejrzenia wystąpienia krzywdy wobec dzieci. To nie muszą być wcale sprawy ciężkiego kalibru jak przemoc seksualna, fizyczna czy jawne zaniedbanie. I przyznam, że gdybym miała wgląd w taką sytuację w swoim kręgu, poważnie bym rozważała zgłoszenie całej sprawy. Tutaj cierpi wyraźnie dwoje dzieci, a rodzice nie są w stanie temu podołać.
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 14:20
            Spokojnie, oni za kilka dni mają wizytę u specjalisty, a zachowania matki względem Starszej koryguję póki co ja, a niedługo już specjaliści. Mam tylko nadzieję, że matka zrozumie w czym rzecz.
    • haneke_29 Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 13:20
      To dziecko ma jakieś niemałe zaburzenia psychiczne, wizyta u psychiatry dziecięcego jest jak najbardziej wskazana. Zarzuty wobec matki, że jest niewydolna wychowawczo są co najmniej śmieszne.
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 14:14
        Pomijając to, czy dziewczynka ma/nie ma/jakie ma zaburzenia - czy uważasz, że matka powinna pozwalać na wyrywanie włosów 6-latce, na rwanie zeszytów 6-latce, na bicie/kopanie/szczypanie 6-latki? Tłumacząc to - "no przecież nie mogę mieć oczu dookoła głowy"? Że odracza zupełnie normalnie rozwijającą się dziewczynkę tylko dlatego, bo ma problemy z młodszym dzieckiem? Zaburza poczucie własnej wartości u 6-latki, bo cała jej zerówkowa grupa idzie do szkoły - a ona nie. Czemu? Bo jest gorsza? To jest wydolność wychowawcza? Wydolnością wychowawczą jest ciągłe strofowanie - ustąp jej, oddaj jej do tego stopnia, że gdy Starsza widzi zbliżającą się Młodszą to odskakuje jak oparzona, żeby tylko nie było "dymu"?
        • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 14:17
          I naprawdę rozumiem jej zmęczenie, rezygnację - ta Mała potrafi drzeć się pół nocy, przez kilka godzin nie schodzić jej z rąk. Ona marzy o...godzinnej kąpieli.

          Dlatego wspieram ją, aby mogła jak najszybciej pomóc swojej rodzinie i stanąć na nogi.
          • maadzik3 Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 14:33
            tym bardziej w takiej sytuacji i gdyby starsza chciała iść do szkoły (a rozumiem że chce) posłałabym ją!
            • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 16:24
              Chciała, ale już nie chce, bo zostało jej włożone do głowy, że szkoła to ogromna harówa, a mama daje jej rok zabawy w prezencie. ;-/
          • minor.revisions Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 23:05
            > Dlatego wspieram ją, aby mogła jak najszybciej pomóc swojej rodzinie i stanąć na nogi.

            A mąż ją wspiera?
            Niechże kurde tatulo weźmie młode na jakiś spacer, żeby matka mogla odetchnąć.
            • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 10:43
              Bierze, codziennie.
    • log.ann36 Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 15:46
      Mam nadzieję, że pod płaszczykiem "dziecko koleżanki" piszesz o swoim problemie!
      Bo jeśli nie, to niezła z ciebie koleżanka! Pieęknie obsmarowałaś matkę dziecka, a siebie nieskromnie w każdym poście coraz bardziej wychwalasz pod niebiosa! ŻENADA!
      Rozumiem, że ona wie, iż jej problemy opisujesz w internecie na otwartym forum?
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 16:20
        OJP.
      • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 16:37
        No, w miarę rozwoju dyskusji wydźwięk tego wszystkiego staje się nieco dziwny i ciut zanadto autopromocyjny wink.
        Mnie cała ta sytuacja przypomina o teorii skryptów życiowych i nieświadomego obsadzania ról w problemowych sytuascjach, wśród najbliższych, ale też i znajomych. Tu role zdecydowanie są rozdane, a karty znaczone wink.
        • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 16:47
          Skieruj swój przenikliwy wzrok w swoją stronę. Ja moje dziecko uczę współżycia z różnymi ludźmi - Ty usuwasz swoje z placówek. Każdy ma swoje racje, c'nie? Więc daruj sobie dalsze psychoanalizy. smile
          • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 17:06
            Ile złośliwości i niechęci trzeba mieć w sobie, aby chcieć dostrzec u kogoś, kto wyciąga rękę do obcej osoby, chęć...no właśnie czego? Wypromowania się na forum? Błagam, ja to nie ty, więc nie mierz wszystkich swoją miarką. Ja mam w d... co pomyślisz sobie o mnie ty czy ktoś inny, mnie interesuje jaki efekt przyniesie wiedza, jaką przekazałam dzięki forum tej dziewczynie.
            Zrozumiałaś?
            • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 19:32
              Widzę, że twoja wrażliwość, subtelność, super hiper empatia i chęć niesienia pomocy nie przeszkadzają ci jednak w dzielnym i dziarskim odbijaniu komentarzy i potyczkach z ludźmi o każde słowo w tak niewinnej rozrywce, jaką jest tutejsza produkcja wypocin, pardon, wpisów big_grin big_grin big_grin.
              • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 19:40
                I kto tu uprawia potyczki? Ja? Rly? smile))
                • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 19:42
                  P.S Zacznij od siebie, Kali. smile Ilością "big_grin" nie nadrobisz swoich sucharów. wink
                  • przystanek_tramwajowy Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 19:53
                    Zgadzam się z Lily - jesteś chamska, napastliwa i wręcz niewiarygodnie zadufana w sobie. Ogólnie - wyjątkowo niesympatyczna.

                    ---
                    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                    • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:14
                      Gdybym nie znała twoich wypowiedzi na forum, to bym ci uwierzyła. smile))
                  • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:01
                    Cóż, I'm no angel i wcale się z tym nie kryję big_grin big_grin big_grin
                    • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:15
                      Twoje prawo, więc korzystaj z niego. smile
      • princesswhitewolf Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:29
        Pieęknie obsmarowałaś matkę dziecka, a siebie nieskromnie w każdym poście coraz bardziej wychwalasz pod niebiosa! ŻENADA!

        no troche tez to przykulo moj wzrok. To porownywanie z wlasnym dzieckiem jest troche takie nietaktowne i zionie przedszkolem duchowym gdzie sie dowartosciowuja ludzie cudzym kosztem.

        Kazde dziecko jest inne i dojrzewa w inny sposob. Einstein do 4 tego roku ponoc nie mowil ani slowa, zas wiele innych slaw wylali ze szkoly za zachowanie. Lepiej nie dowartosciowywac sie cudzym kosztem w kwestii dzieci bo nigdy nie wiadomo na kogo wyrosna. Zycie prawi niezle zarty z matek jakich ego ponosi...
        • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:35
          Ale Ty serio? Że ja obsmarowałam koleżankę lub jej dziecko? Niby czym? Opisem stanu faktycznego? Albo że dowartościowuję siebie kosztem koleżanki? Na forum?

          Myśl ludzka nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, naprawdę. Czegokolwiek teraz nie napiszę - będzie atakiem na koleżankę i dowartościowywaniem się na forum? Serio myślisz, że ktoś musi chwalić się na forum swoim dzieckiem? Normalnie ręce mi opadają.
    • 18lipcowa3 Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 18:47
      MASAKRA
      Mam dzieci w podobnym wieku prawie, bo 5,5 i 2,5
      Owszem 2,5 ma swoje cyrki ale taka sytuacja jest u mnie nie do pomyślenia.
      Kolezanka dała dziecko do przedszkola od wrzesnia ? To niech sie przygotuje na skargi.
      • 18lipcowa3 Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 20:02
        moze jakis asperger?
      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 10:44
        Nie zapisała. smile
    • buuenos Re: Problem z dzieckiem 15.05.15, 23:20
      Niech idzie na szybki kurs samoobronysmile
    • 18lipcowa3 Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 16:29
      moze egzorcysta?
      • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 16:38
        Opis wyjściowy skojarzył mi się z Rosemary's baby wink.
        • verdana Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 17:21
          Miałam wrażenie, ze coś jest nie tak z dzieckiem, a matka jest pechową ofiarą tego,z ę urodziło jej sie dziecko "trudne do kochania". Ale kiedy przeczytałam, zę odroczyła 6-latkę, która jest w normie i chciała iść do szkoły , odroczyła tylko dla własnej wygody, zaczynam podejrzewać,z ę coś jest nie w porządku z rodzicami, a zachowanie dziecka jest tylko tego skutkiem.
          Starsza córka jest ewidentnie krzywdzona.
          • lily-evans01 Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 19:26
            Dlatego też piszę wyżej, że cała ta sytuacja to układ rozdanych ról, odtwarzanie jakiegoś chorego skryptu, w którym rolę mają też co bliżsi znajomi.
            Co do odraczania - trochę ludzi robi to "dla wygody", bo np. uważają, że lepiej będzie dziecku spędzić dzień w przedszkolnej, znanej grupie, niż np. hajda na 3 lekcje, a reszta w świetlicy, w nie wiadomo jakich warunkach. No i część ludzi demonizuje wciąż tę I klasę 6-latków, prawdopodobnie pamiętając wymagania szkolne wobec swoich starszych dzieci albo wobec siebie. A tymczasem I klasa w tym roku przypomina zerówkę, powiem więcej, u mojego dziecka nawiedzona pani miała większe wymagania nawet właśnie w zerówce wink.
            A może być też tak, że matka ewidentnie tyranizowana przez młodsze dziecko, po prostu nie czuje się na siłach sprostać rozpoczęciu szkoły przez starsze i poświęcić uwagę pierwszoklasistce. I wtedy to już naprawdę źle się dzieje.
      • princesswhitewolf Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:25
        smile))


        moze ofiary do Shivy?
    • princesswhitewolf Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:24
      i jeszcze jedno:

      mam nadzieje ze jestes delikatna w rozmowie z kolezanka i nieustannie nie podkreslasz wyzszosci zachowania twojego syna nad kolezanki. Tylko taka uwaga jaka moze absolutnie Ciebie nie dotyczyc, bo zauwazylam ze czesto mamusie zakochane w swoich dzieciach sa dosc bezwzglednie krytyczne wobec innych dzieci raniac tym samym uczucia innych mam. Bo wszak lepiej wiedza jak wychowywac dzieci bo dzieci to plastelina kazdy taka sama i kazde dziecko da sie wychowac identycznie jak klona itd.itp brednie.



      • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:27
        No co Ty. smile To raczej ona ciągle podkreśla, że mój taki grzeczny, a jej córka to szatan. Owszem, mój syn jest grzeczny, ale jej córka - pomijając te ataki - to naprawdę fajna dziewczyna - sprawnością przegania 4-latki, jest dobrze rozwinięta manualnie, inteligenta, można z nią fajnie porozmawiać. smile Wręcz ciągle pokazuję jej, że jej dziecko ma mnóstwo dobrych cech i może to je powinna dostrzegać, a nie tylko te złe?
        • thank_you Re: Problem z dzieckiem 16.05.15, 20:30
          I zupełnie szczerze ją lubię i chcę, aby ta cała sytuacja miała jak najłagodniejsze i najlepsze rozwiązanie. Gdyby tak nie było, to co by mnie obchodziła jej sytuacja? smile A gdybym była "zakochaną w swoim synku mamusią z krytycznym stosunkiem do innych dzieci" to raczej cieszyłabym się, że mój "synuś cacy" a "córeczka koleżanki be". Prawda?
          • grzalka Re: Problem z dzieckiem 18.05.15, 17:16
            Młodsza do przedszkola, starsza do szkoły, matka do pracy, a cała rodzina na terapię behawioralną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka