Dodaj do ulubionych

mała poliglotka

22.11.16, 21:51
www.youtube.com/watch?v=-OKZddwMUf4
Super smile a ja mam takie trudności z nauką języków
Obserwuj wątek
    • milamala Re: mała poliglotka 22.11.16, 22:16
      Nie ma w tym nic dziwnego. Dziecko to pewnie jest utalentowane (jesli rzeczywiscie mowi tymi jezykami, choc to mowienie w tym wieku to raczej domniemane niz rzeczywiste) ale u takich maluszkow mowienie (rozumienie!) wielu jezykow to zadna rewelacja. Podobno do 4 jezykow przecietny dzieciak jest w stanie nauczyc sie bez problemow.
      • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 22.11.16, 22:24
        ale tez czyta w tych językach, jednak w wieku 4latach to naprawde talent
        • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 22.11.16, 22:27
          przecietne dziecko w tym wieku poznaje dopiero literki, a nie plynnie czyta i posluguje sie 7jezykami, jeszcze rozumiem mowic ale czytac plynnie to wielki dar,. napewno nie przecietne dziecko
          • milamala Re: mała poliglotka 22.11.16, 22:33
            Czy w tym fimiku udowodniono ,ze rzeczywiscie czyta w tych jezykach. Jak czyta to wiadomo, niezwykle uzdolniona, bo jak slysznie zauwazylas 4 latka to wiek w ktorym przecietne dziecko zaczyna zapoznawac sie z literkami. Ale mowienie i rozumienie to zadne szczegolne osiagniecie. Mala po prostu dostala mozliwosc wykorzystania tego co moze osiagnac kazde dziecko. Wiem mam corke dwujezyczna w tym wieku, ktora w szkole uczy sie jeszcze trzeciego. Nie ma zadnego talentu jezykowego, po prostu nie wie jeszcze, ze mozna inaczej (znac tylko jeden jezyk).
            • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 22.11.16, 22:36
              czytała po angielsku i francusku, w tych filmie miala rozne zadania, wiec nie kazdy z tlumaczy chcial zeby czytala, bezbłednie przeczytała więc tak niezwykle uzdolniona dziewczynka
              • milamala Re: mała poliglotka 22.11.16, 22:43
                lubieczeresnie napisał(a):

                > czytała po angielsku i francusku, w tych filmie miala rozne zadania, wiec nie
                > kazdy z tlumaczy chcial zeby czytala, bezbłednie przeczytała więc tak niezwykle
                > uzdolniona dziewczynka

                Oczywiscie, czytajaca 4 latka jest rzeczywiscie uzdolniona niezaleznie w ilu jezykach czyta, bo to raczej nie norma. Ale juz mowienie tylu jezykami nie jest zadnym szczegolnym osiagnieciem. Mozliwe dla przecietnego dziecka.
                • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 22.11.16, 22:52
                  Ja jestem całkiem przeciętna, skończyłam studia i od przedszkola(4lata)uczę się angielskiego od 5klasy francuskiego i nie potrafię się płynnie posługiwać żadnym. Nie wiem ale nie miałam problemów z przedmiotami technicznymi nigdy, natomiast z językami ogromne problemy, więc nie nie każde przecietne dziecko nauczy się 4języków. Przeciętne pod względem talentu do języków być może ale przeciętnie inteligentne ale nieuzdolnione językowo nie.
                  • milamala Re: mała poliglotka 22.11.16, 23:04
                    Angielskiego nauczylam sie jako dorosla osoba, sama, nie liczac zaczetych paru kursow i jeszcze szybciej przerywanych. Wiedza szeroko dostepna, plus kontakty, to bezcenne zrodlo nauki. Z racji mieszkania w Holandii mowie tez po holendersku. Nie majac kszty talentu jezykowego nauczylam sie juz jako dorosla (dzieckiem bylam w komunizmie i wtedy jezykow za wyjatkiem rosyjskiego nie uczono) dwoch jezykow. Oczywiscie mowie z bledami, mowie z mocnym polskim akcentem, ale mowie, a nie raz i mysle.
                    I wiem, ze dla mnie, bez talentu, bez systematycznosci jedynym rozwiazaniem jest bezposredni kontakt z jezykiem. Jednym latwiej jest sie nauczyc, innym trudniej (np. mnie i bardzo zazdroszcze tym, dla ktorych nauczenie sie kolejnego jezyka to bulka z maslem, kolejna i kolejna) ale kazdy przecietniak moze ... skoro ja moglam.
                    Dzieci to samo, jeden zdolniejszy jezykowo nauczy sie 8 jezykow, a drugi bidulek juz czwartemu bedzie musial odmowic, bo trzy to maks.
                    • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 22.11.16, 23:24
                      Ja miałam chłopaka z którym porozumiewałam się tylko po angielsku i tylko w prosty sposób potrafiłam porozmawiać, nic zbyt skoplikowanego, mam bliskiego kolegę z którym rozmawiam po angielsku i naprawdę stara się mnie podciągnąc, nie potrafię zatrzymałam się na pewnym podstawowym pozimie i koniec, jesli miesiac nie rozmawiamy ja juz zapominam połowę zwrotów i znowu cofam się do google translate, niestety zupełnie nie mam talentu językowego. Mimo, że zaczełam jako 4latka, miałam krłtką przerwę bo uczyłam się w przedszkolu czyli 4-6 a pozniej w wieku 9lat na nowo zaczełam i naprawdę w wieku 30lat ze znajomymi obcokrajowcami posługuję się jakbym uczyła się od niedawna języka. Zresztą z polskim tez miałam problemy od zawsze. Pamiętam w drugiej klasie moim największym zmartwieniem na matematyce nie były obliczenia, tabliczka mnożenia jak u innych dzieci tylko nie potrafiłam odpowiedzieć pisemnie na pytanie. No cóż zdolności są różne. No cóż myślę, że z native speakerem na codzien od przedszkola być może byłabym dwujęzyczna i na tym by się skończyło smile Naprawdę się staram nauczyć ale nie daje rady. Ja podziwiam takie 4latki które sobie swobodnie mówią w 7językach i czytają, fajna sprawa.
                      • milamala Re: mała poliglotka 22.11.16, 23:36
                        Jesli mialas problem z pisemnym rozwiazaniem zadania matematycznego to rzeczywiscie byl problem nie lada. Ale to raczej (chyba) nie jest problem dla przecietniaka. Jest sporo osob z problemami jezykowymi (rozne dys ...) ale jesli ktos nie ma z tym problemow to jakos tam lepiej lub gorzej radzi sobie z pisaniem. I to sie przeklada na lepiej lub gorzej ale zawsze jakos nauczy sie jezykow obcych, jak ma mozliwosci. Moze rzeczywiscie masz wieksze trudnosci jezykowe niz przecietny, no ale we wszsytkim nie mozna byc rownie dobrym. Rozne ludzie maja talenta i antytalenta. Zdarza sie, ze ktos nijak sie jezyka obcego nie nauczy, bo ledwie skuma swoj ojczysty, ale to wyjatki, jak te, ktore potrafia nauczyc sie po 10 i to w doroslosci. Tych 4 latkow , ktore mowia swobodnie w 7 jezykach nie jest az tak duzo. malo ktore dziecko ma mozliwosc rozwijania swoich zdolnosci na tym poziomie. Najczesciej jest naturalan mozliwosc nauczenia 2 gora 3. Bo rodzicow zazwyczaj ma sie dwoch (i dwa jezyki) plus np. miejsce zamieszkania (trzeci jezyk), moze dojsc do tego jeszcze jakis czwarty uczony w szkole, ale to pozniej niz w wieku 4 lat.
                        • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 22.11.16, 23:43
                          www.youtube.com/watch?v=_fYNBeM0FWg tutaj czyta w roznych językach. Tak, ja językowo niestety totalne antytalencie sad Dobrej nocy
                          • milamala Re: mała poliglotka 22.11.16, 23:45
                            Nie, no wierze. Wielkie talanty, tak jak wielkie antytalenty tez sie zdarzaja. I tym talentom tez bardzo zazdroszcze. Dobrej nocki.
            • 21mada Re: mała poliglotka 25.11.16, 21:18
              >4 latka to wiek w ktorym przecietne dziecko zaczyna zapoznawac sie z literkami
              4 latka? W Polsce nierzadko 7-latki dopiero zapoznaja sie z literkami. Malo to bylo watkow 'ola boga, w pierwszej klasie poznaja dwie literki na tydzien, dla mojego to za szybko!' Z czytaniem maja problemy nawet 8-latki. Wiec ta dziewczynka jest zdecydowanie ponad przecietna.
    • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 19:39
      Ciekawa jestem jak potoczą się jej dalsze losy smile
    • black-cat Re: mała poliglotka 25.11.16, 21:49
      Jak Ją obserwuję to zapala mi się czerwona lampka. Ot takie zboczenie zawodowe...
      • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:09
        a dlaczego czerwona lampka Ci się zapala? że z nią coś nie tak, z jej rodzicami czy o co chodzi ?
        • black-cat Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:55
          Nasuwa mi się podejrzenie zaburzeń rozwojowych (ZA). Zbyt dużo podobnych przypadków widziałam (nie znam dzieci czytających aż w tylu językach, ale należy pamiętać, że z tą dziewczynką ktoś dużo pracował). O ile dziecko mówiące w kilku językach mnie nie dziwi, to czytające już tak. Jeżeli dodamy do tego brak kontaktu z osobami zadającymi pytania (biorę pod uwagę, że hałas, publiczność i inne atrakcje nie sprzyjają zacieśnianiu kontaktów), współruchy (stymulacje? Sensoryzmy? Oczywiście całkiem możliwe, że to zwykła ekscytacja) to pewna nieufność co do geniuszu dziewczynki we mnie jest.
          • srubokretka Re: mała poliglotka 26.11.16, 02:03
            ZA i wielojezycznosc? Wiem, czytalam o ZA i dwujezycznosci, ale w realu znam kilka dzieci z ZA i wszystkie maja trudnosci w wieku 4 lat z mowa ,a co dopiero z wielojezycznoscia. Nie znam ani jedengo dziecka z ZA, ktore jest dwujezyczne i nie miesza jezykow.
            Moim zdaniem ej zachowanie to zwykla nuda 4latka, ktore to przedstawienie odgrywalo juz kilka razy. Widac tez , ze niektorych nauczycieli bardziej lubi i mniej ich olewa. To jest reakcja dziecka przestymulowanego i niemogacego sie doczekac prezentu (to tez jest slabe. Ciekawe co jej beda dawac za kilka lat w nagrode za zrobienie triku?)
            • black-cat Re: mała poliglotka 26.11.16, 13:54
              Dziecko z ZA języka ojczystego uczy się jak obcego. Dla niego wszystko jedno więc jakie to język. Znam kilkoro dwujęzycznych (z ZA), w tym dwoje w wieku 3 lat czytało płynnie w dwóch językach (ale nikt z nimi nie pracował). Miały genialną pamięć wzrokową. Można oczywiście dyskutować o jakości języka, ale mówią i czytają w obu. Ale nie wykluczam, że dziewczynka jest bardzo zdolna a rodzice pracują nad jej zdolnościami.
      • ichi51e Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:44
        Bylo o tym dziecku juz linkowalam. Matka jest anglistka dzieciak ma inna nianke na kazdy dzien tygodnia ktore go ucza. Raczej nic niezwyklego przy takim nakladzie pracy.
      • aaa-aaa-pl Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:48
        Też tak mam.
    • sayyida Re: mała poliglotka 25.11.16, 21:51
      Wielojezycznosc na świecie jest powszechniejsza niż monojezycznosc. W tym wieku dość łatwo ją wywolac: wyobraź sobie mamę z kraju A, tatę z kraju B, nianie z kraju C i wszyscy mieszkają w kraju D. Trudniej jest wielojezycznosc utrzymac później, zwłaszcza na etapie szkolnym, czasem to orka na ugorze... Jeśli się uda w przypadku tej dziewczynki, to wielki szacunek dla jej rodziców. ..
      • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:08
        ona już czyta w 6językach, z róznym alfabetem bo i chiński i rosyjski i angielski przeciez mają zupełnie różne litery
      • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:10
        www.youtube.com/watch?v=_fYNBeM0FWg dziecko 4letnie czytający w jednym języku już jest uzdolnione, a co dopiero w 6! plus jeszcze mówi po arabsku smile
        • srubokretka Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:35
          Przeciez wyraznie slychac, ze to jest recytacja. Ladnie, ale nie czyta. Cel osiagniety , szczeki poopadaly, dziecko dobrze sprzedane wink
          • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:52
            nie, ja tu widze normalne czytajace dziecko, ktore czasem sie myli, w wiadomościach i roznych artykułach zagranicznych o niej również pisali, więc nie sadze, ze to na sprzedaz, nie wierzysz w istnienie geniuszy w danej dziedzinie? tak ma dar, ma geny po rodzicach, ktorzy jezykami rowniez sie zajmują i tyle, napewno tez ogromna praca rodzicow ale 4letni "przeciętniak" nie potrafi czytać w ojczystym języku
            • srubokretka Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:04
              >nie, ja tu widze normalne czytajace dziecko

              Ja nie. Widze recytacje wspomagana patrzeniem na tekst. Masz inny link, gdzie widac jak ktos jej daje do przeczytania nieoznaczona, przypadkowa strone z nieczytanej wczesniej ksiazeczki? Lub jak mala sylabizuje lub literuje, bo widzi wyraz pierwszy raz?

              >nie wierzysz w istnienie geniuszy w danej dziedzinie?

              Nie jestem szybka w nazywaniu dziecka , zwlaszcza kilkuletniego , geniuszem. W tym przypadku bardziej podziwiam matke za samozaparcie, niz to dziecko.
              • ichi51e Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:28
                Uczyli ja czytac globalnie wiec w sumie trudno powiedziec na ile czyta
                • srubokretka Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:34
                  >Uczyli ja czytac globalnie

                  Czyli zapamietuje wyrazy i jezeli nie spotkala sie z nim wczesniej, to nie przeczyta. Nie umie wiec czytac.
                  Najwazniejsze, ze teraz milony ludzi to kupilo i mialo dobra rozrywke wink
        • fifiriffi Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:40
          aaaaj daj spokój... "normalna" 4 latka...
          wszak co druga ematka ma takie "normalne " dziecko suspicious

          wink
          • ichi51e Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:45
            No normalne zdrowe dziecko tylko ze takie w ktore wklada sie mase pracy.
            • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:49
              zeby czytac w 6jezykach w wieku 4lat, nie nie sadze, ze normalne dziecko w ktore wklada sie nawet mase pracy przeskoczy na taki poziom, mała uzdolniona językowo bardzo i napewno nieprzeciętnie inteligentna
              • ichi51e Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:56
                Coz nawet matka uwaza ze osiagnela to ciezka praca a nie talentem
                "Yulia Devyatkina, Bella's mother, said her daughter is not a child prodigy; they just invested a lot of time and effort in her development. "Not every child needs to speak six languages, but any kid can master two or three," the mother said.

                Bella's parents understand that their daughter will not be using all these languages in every day life.

                "When school starts we will focus on English, French and Chinese," the mother said. "We also don't worry that Bella will not be interested in her classes. She has the same knowledge that any four-year-old child should have, but she is able to discuss these topics in different languages.""

                rbth.com/science_and_tech/2016/10/28/4-year-old-russian-girl-speaks-7-languages-how-did-she-do-this_642979
                • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:01
                  no jasne, ze ciezką pracą ale przeciętne dziecko albo nawet inteligentne ale zupełnie niezdolne językowo nie osiągnełoby czegoś takiego nawet siedząc dzien i noc z native speakerem, czesto nawet nie nauczyłoby się czytać nawet z ogromną pracą jeśli jest uzdolniony matemartycznie, w kierunach bardziej ścisłych, a nie humanistycznych
                  Dziewczynka i cięzko pracowała ale też ma wielki dar i talent
                  • ichi51e Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:33
                    Nie ma czegos takiego jak dziecko niezdolne jezykowo na tym etapie chyba ze mowimy o dziecku zaburzonym. Dziecko chlonie mowe jak gabka - tak samo jak nauczylo sie chodzic
      • 21mada Re: mała poliglotka 26.11.16, 10:43
        >Wielojezycznosc na świecie jest powszechniejsza niż monojezycznosc. W tym wieku dość łatwo ją wywolac: wyobraź sobie mamę z kraju A, tatę z kraju B
        Polemizowalabym, czy tak latwo. Znam wiele dzieci ktore maja jednego rodzica albo nawet dwoje rodzicow z Polski, a po polsku nie mowia wcale.
        • ichi51e Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:08
          bo rodzicom sie nie chce - odkad dziewczynka z watku skonczyla 5 mcy rodzice uczyli ja czytac. od urodzenia matka na zmiane jednego dnia mowila po rosyjsku drugiego po angielsku. nie dawali jej mieszac jezykow. potem wprowadzili dni z francuskim... wiekszosci ludzi sie po prostu nie chce bo to wymaga pracy z ich strony. nie ze strony dziecka.
          • ichi51e Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:17
            a dzieci naturalnie wielojezyczne to glownie w Indiach - gdzie po prostu wiele jezykow jest obecne na codzien - podobnie duzo wielojezycznych osob bylo zreszta w Polsce rozbiorowej i porozbiorowej. A geniuszem jezykowym to byl np Emil Krebs
            "W wieku 7 lat znalazł starą gazetę w nieznanym mu języku[1]. Szkolny nauczyciel powiedział mu, że gazeta pochodzi z Francji. Dla żartu wręczył Krebsowi słownik francusko-niemiecki, który Krebs opanował w kilka miesięcy[1]. Chodził do szkoły w Świebodzicach (niem. Freiburg), a następnie do gimnazjum w Świdnicy, gdzie uczył się francuskiego, łaciny, greki i hebrajskiego[1]. Zdając maturę w 1887 roku, władał biegle 12 językami (m.in. greką, nowogreckim, tureckim, arabskim, polskim)[2][1]. Po jednym semestrze studiów teologicznych na Uniwersytecie Wrocławskim zaczął studiować prawo na Uniwersytecie Berlińskim[2]. W Lipsku znalazł ogłoszenie seminarium języków orientalnych w Berlinie[2]. Tam stwierdzono jego wybitne uzdolnienie językowe. Wtedy też poświęcił się językom azjatyckim. " Zmarl znajac biegle 68 jezykow ze 120 ktore studiowal. Ten to naprawde musial miec leb jak sklep
          • 21mada Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:28
            Niektorzy rodzice staja na glowie, a i tak niewiele z tego wychodzi. Dziecko tez musi wlozyc w to wysilek, to nie jest takie proste i oczywiste jak sie niektorym wydaje, ze mama mowi po polsku, a dziecko tak wchlania ten jezyk z powietrza.
            Juz nie mowiac o nauce czytania i pisania. Wiele dzieci mowi po polsku, ale juz nie pisze ani nie czyta, bo to jednak wymagaloby wysilku z ich strony.
            • ichi51e Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:34
              wiele tez zalezy od calego srodowiska z jakim dziecko sie spotyka. Typowa sytuacja to rodzic w obcym kraju i dziecko ktore samo nienrozumie czmu matka/ojciec mowi inaczej niz wszyscy oddstaje jest inna i jeszcze z nas chce zrobic dziwaka... sama znam sytuacje gdy matka twardo mowila po polsku (bo angielskiego na tyle nie znala) a dzieci mowily po angielsku (bo wykazywaly osli upor - ojciec tlumaczyl albo matka na tyle rozumiala. Z tym ze tu jest inna sytuacja - dziecko od poczatku jest kierunkowane na wielojezycznosc rodzice sami mowia ze to jest dla nich priorytet. Organizuja jej zajecia wielojezyczne grupy pokazuja plusy mowienia w obcym jezyku a nie tylko ucza. I to wlasnie procentuje.
              • 21mada Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:45
                Otoz to. Ja tylko polemizuje ze stwierdzeniem 'latwo ja wywolac', bo nie tak latwo.
                • srubokretka Re: mała poliglotka 26.11.16, 12:03
                  Nie jest latwo dla nas, gdzie wielojezycznosc nie wystepowala powszechnie w naszym dziecinstwie i nie mamy w tym temacie doswiadczenia.( Do nauki ros. bylismy zmuszani, wywolalo to niemalze uraz u wiekszosci moich kolegow. Jezyki obce byly uczone przez ludzi, ktorzy w trakcie uczyli sie jezyka.) Mieszkancy bylego bloku wschodniego maja juz to doswiadczenie i im to przychodzi naturalnie.
                  Mieszkam na osiedlu gdzie jest duzo takich rodzin. Jest sporo tzw. "ruskich przedszkoli" , gdzie nauka odbywa sie w minimum 2 jezykach. Polacy maja tylko przykoscielne sobotnie szkoly, gdzie nauka jezyka jest na b slabym poziomie. Dla mnie ten poziom jest wrecz tragiczny i nawet nie probowalam tam dzieci wozic.
                  • 21mada Re: mała poliglotka 26.11.16, 12:08
                    > Do nauki ros. bylismy zmuszani, wywolalo to niemalze uraz u wiekszosci moich kolegow
                    O matko, serio? Teraz uczniowie sa zmuszani do nauki angielskiego. Tez pewnie maja uraz.
                    Ja tam sie bardzo ciesze, ze uczylam sie rosyjskiego w szkole. Do dzisiaj troche pamietam.
                    • srubokretka Re: mała poliglotka 26.11.16, 12:20
                      >O matko, serio? Teraz uczniowie sa zmuszani do nauki angielskiego

                      Nie udawaj , ze nie wiesz o co mi chodzi. A moze jestes ode mnie 20-30 lat starsza? Wtedy zrozumiem, ze uczylas sie rozyjskiego z przejmujaca pasja i widzialas wyraznie cel uczenia sie rosyjskiego i na Zachod nawet nie przyszlo ci do glowy sie spojrzec.

                      >Ja tam sie bardzo ciesze, ze uczylam sie rosyjskiego w szkole. Do dzisiaj troche pamietam.

                      Tez to doceniam (teraz) do tego stopnia, ze moje dzieci sie go ucza. Oczywiscie nie tak intensywnie jak Bella. smile
                      • 21mada Re: mała poliglotka 26.11.16, 14:00
                        Nie wiem o co ci chodzi, kiedy piszesz ze cie zmuszano. Mnie do niczego nie zmuszano. Uczylam sie rosyjskiego na tej samej zasadzie, co dzisiejsze dzieci ucza sie angielskiego. Nigdy nie bylam zapatrzona na Zachod.
    • srubokretka Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:53
      Mam mieszane uczucia. Z jednej strony oglada sie to przyjemnie, mala rozkoszna. Taki show.
      Podziwiam matke, ze osiagnela zamierzony cel. Napewno nie jest latwe, mimo posiadania odpowiednich srodkow finansowych (oplacic min 5 nauczycieli) spotkalo ja wiele przeszkod. Napewno odbywalo sie to kosztem swobody, kontaktow z rowiesnikami, kazdy dzien (jeden jezyk dziennie) podporzadkowany nauce itd. Ciekawa jestem ile juz ich kosztowala ta wielojezycznosc. Ciekawe czy mala ma dni, nie godziny, wolne od nauki. Ciekawe jaki rodzice maja plan na przyszlosc. Nie wyobrazam sobie, zeby to dziecko poszlo do zwyklej szkoly, zeby mialo rodzenstwo. Lepiej nie analizowac, bo ten cyrk przestaje byc przyjemny, a to przeciez mial byc cel, czyz nie?
      • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 22:59
        a moze rzeczywiscie mała to kocha? tak po prostu, lubi sie uczyc jezyków, zresztą pokazują, że to wszystko w formie zabawy na innych filmach..
        ja w wieku 5lat błagałam rodziców o taniec, potem w wieku 8lat- nie bo za daleko, bo nie mamy środków, w wieku dorosłym zaczełam i mam talent- chcieli mnie przyjąć do zespołu tanecznego, w ktorym wystepuja dziewczyny po szkole baletowej smile i uwielbiam tanczyc, nie sadze, ze zaszkodziloby mi to gdybym zaczela w wieku 5lat
        Nie ma co przesadzac, sa rozne zdolności, zamiłowania i pasje. Rodzice małej zajmują się językami, więc może po nich odziedziczyła talent i pasję?
        • srubokretka Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:19
          >a moze rzeczywiscie mała to kocha?

          Kocha....hmmm ciekawe jakby jej dac wybor miedzy bawieniem sie z native speaker a z rowiesnikami nawet niemowiacymi wcale?

          >Nie ma co przesadzac, sa rozne zdolności, zamiłowania i pasje.

          Sa i znam ten stan z autopsji. Jest to najwspanialsza rzecz na swiecie. Tylko ja tu pasje matki widze.
          • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:22
            Jeśli pasja matki to rzeczywiście szkoda dziecka ale ciezko to ocenic, moze gdyby teraz zrezygnowali z tych lekcji mała byłaby zrozpaczona? nie wiemy do konca jak jest, mi wyglada na normalna 4latkę, zadowoloną i bawiącą się tymi językami
            • srubokretka Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:26
              Tak to masz widziec. To jest program rozrywkowy. Nie widac tam rzeczywistosci.

              >moze gdyby teraz zrezygnowali z tych lekcji mała byłaby zrozpaczona?

              Zdrowa psychicznie 4latka?? Zartujesz?
              • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:35
                ja byłam zrozpaczona, miałam niecałe 5lat jak chodziłam do obok bloku na taniec towarzyski i byłam zrozpaczona, że nie mogę chodzić dalej na taniec, szczególnie taki żeby potańczyć indywidualnie
                Być może presja i pasja matki wtedy szkoda dzieciaka, być może pomysł matki chciela zobaczyć czy ma talent okazało się, że ma i zarazila ją właśnie jakąś pasją i naprawdę dziecko to lubi, roznie bywa
                • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:38
                  i nadal to pamiętam, że prosiłam i błagałam! wypominałam mamie w dorosłości, że zrobiła mi coś takiego, na szczęscie okazało się, że nic nie straciłam bo mogę robić to co kocham
                  • srubokretka Re: mała poliglotka 26.11.16, 00:21
                    Jest bardzo duze prawdopodobienstwo, ze wlasnie dzieki nim nadal masz te pasje.

                    Moja corka chciala baletowac (w domu non stop). Kolezanka zapisala swoje baletnice i moja zalapala sie na 2-3 zajecia. Juz po pierwszych byla cudownie uzdrowiona. Minelo od tego spelnienia marzen ze 2 lata, ani razu nie zrobila szpagatu juz wiecej, mimo ze perfekcyjnie robila go w domu przez kilka lat niemalze codziennie. O mojej pasji rodzice przez lata nic nie wiedzieli. Dopiero z gazety dowiedzieli sie , jak bardzo jest zaawansowana. Wiem, ze gdyby moja mamuska wczesniej wiedziala to by kombinowala , jak na mnie zarobic i by mi wszystko obrzydzila.
                    • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 26.11.16, 00:33
                      z duzym prawdopodobienstwem tak mogloby byc, gdybym zalapala sie do szkoly baletowej i cisneliby mnie za bardzo po swojemu, mogliby obrzydzic taniec
                      • srubokretka Re: mała poliglotka 26.11.16, 00:46
                        Dokladnie. Moglabys tez miec kontuzje w wielu kilku lat i nici z tej pasji na cale zycie, a tak wciaz sie mozesz nia cieszyc. Pasje to nie taka prosta sprawa, jak sie czlowek w to zaglebi.
        • fifiriffi Re: mała poliglotka 26.11.16, 08:48
          niemożliwe,żeby kochała. Jak ematka mówi, że nie kocha to nie!
          i na pewno nie ma dzieciństwa, bo tylko nauka i nauka... big_grin

          no i to normalne, zwykłe dziecko. tyle że rodzice zmuszają je do nauki.
          big_grin
          • ichi51e Re: mała poliglotka 26.11.16, 09:28
            Jak zwykle dwa bieguny. No pewnie nie kocha bo dla niej to jest normalne i oczywiste.
      • araceli Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:25
        srubokretka napisał:
        > Ciekawe czy mala ma dni, nie godziny, wolne od nauki.

        I to jest typowe polskie podejście - język to NAUKA, przedmiot w szkole od którego trzeba mieć 'wolne' big_grin
        • srubokretka Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:41
          Bardziej tu mialam na mysli wolne podczas, ktorego mala moze naprawde robic , co sama wybierze i nie miec na sobie wzroku sterujacego nim doroslego.

          >I to jest typowe polskie podejście - język to NAUKA,

          Akurat w tym przypadku jest to NAUKA. Nauka przez zabawe z doroslym, ale nauka.
    • princesswhitewolf Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:16
      biedne dziecko tresowane jak piesek. Trudne ma dziecinstwo
      • lubieczeresnie Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:19
        a moze to lubi, po prostu? nie wyglada na zestresowaną, zachowuje się naturalnie, widać, że zadowolona i ja nie widzę żadnej presji
        • ichi51e Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:31
          Nie sadze zeby ja cisneli specjalnie - matka jest specjalistka od uczenia dzieci z rodziny lingwistow - uczyc pewno umie a 4latek jakby rodzice byli zadowoleni z tego zeby z dachu skoczyl to by skoczyl. Ponprostu sa konsekwentni i maja cel - czy go osiagna okaze sie jak dziecko bedzie miec 15+ lat. Ale stawiam ze uda sie bo zdeterminowani sa.
          • princesswhitewolf Re: mała poliglotka 25.11.16, 23:36
            moze
      • araceli Re: mała poliglotka 26.11.16, 11:15
        Standardowy tekst matek przeciętnych dzieci tongue_out
    • sayyida Re: mała poliglotka 26.11.16, 07:52
      To jest ciężka praca, ale rodziców. Czytający 4-latek to nic niezwykłego, im dalej na wschód od nas, tym mniej niezwykły. W Polsce znam sporo czytajacych przedszkolakow.
      Jak się zrozumie, na czym polega czytanie, to czyta się tak samo we wszystkich językach, które się zna, a różne alfabety ułatwiają, nie utrudniają sprawę, bo nie ma interferencji.
      Myśle, że poza wycwiczeniem do show nikt Belli nie katuje, ot, spędza czas z niankami. Ona sie nie uczy jezykow, tylko je przyswaja, tak jak polskie dziecko przyswaja polski. Z pewnością bawi się z rówieśnikami, bo znalezienie odpowiedniej językowo playgroup to żaden problem w dużym mieście, w Warszawie są na pewno angielskie, rosyjska i chińska.
      Kupa kasy, upór rodziców - ale krzywdy dla dziecka albo geniuszu tu nie ma.
    • fadilla Re: mała poliglotka 26.11.16, 12:11
      Mała dobra na szpiona ruskiego. Moze w przyszłości się nia zainteresują. Tatuś ma superancki sweterek big_grin - opaska na ręce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka