mama.mimki
24.07.06, 20:47
nie wiem czy to odpowiednie miejsce na takie zwierzenia,ale nie pozostaje mi
nic innego.Po krótce:uznałam,że nie kocham mojego męża,mamy niespełna 2 letnie
dziecko,ja nie pracuję,mamy mieszkanie i trochę wspólnego zadłużenia.Wszystko
praktycznie jest na niego wzięte...ale ja nie o tym.Chciałabym się
rozwieść,ale nie wiem jak sobie poradzę.Nie moge zamieszkać u rodziców mają za
małe mieszkanie(pewnie by nie chcieli bo mnie odwodza od pomysłu).Mój mąż jest
dobrym mężem i ojcem,ale nic do niego nie czuję,nie mogę z nim żyć.Nienawidzę
jego rodziny,szczególnie matki, która nigdy nie była zadowolona z jego
wybranki(często to okazywała).Nie jestem szczęsliwa w tym związku i nie
wyobrażam sobie życia dalej.Wyszam za mąż za poradą rodziny,bo on taki dobry i
td itp,żeałuje,że nie posłuchałam podszeptów wątpliwości.poradźcie...Depresja