Dodaj do ulubionych

Wyrzuć kota z domu

    • babka71 Pierdo... o Chopinie, Szopenie!!!! n/t 10.07.07, 22:18
      ......................n/t, kto nie ma kota , a ma chore dziecko????:
      na płuca , zapalenie płuc, alergie na jajka, na selera, na pietruszkę, na wodę
      z kranu, na psa , na sierć z koca, na wełnę, na teściową, na farbę olejną, na
      kwiatki paprotki, na tapicerkę skórzaną, na schab, na wołowinę,koninę, psinę
      kocinę , królika i strusia, na truskawki, na pączki z lukrem, na puchowe
      poduszki, na koc z wełny owczej, na arbuza, na pomidory, na buraki, na muchy i
      na komary, na ptaki za oknem..itp..itd..
      LUDZIE !!
      Czy wy naprawdę wierzycie we wszystko co wam te konowały (lekarze) mówią ??
      przecież każda wasza wizyta to jest kasa i recepta na min. 80 zł
      pozdrawiam i polecam
      WIĘCEJ ROZSĄDKU
      MNIEJ KASY
    • blueluna Re: Wyrzuć kota z domu 10.07.07, 22:23
      > Co wy na to? jeżeli to prawda, to czy zdecydowałybyście się wyrzucić kota w
      > imie zdrowia?

      Ciekawe ze jest od stuleci udowodnione tysiacem badan ze palenie papierosow
      ogromnie zwieksza ryzyko raka pluc, krtani, zoladka, trzustki, ze jest glownym
      czynnikiem wystapienia OPCP, ze znacznie zwieksza ryzyko wystapienia astmy,
      chorob krazenia itp. - a prawie kazdy ma to gdzies.
      Jesli sam nie pali to ma kontakt z palaczami, przebywa w dymie (w pracy, w
      knajpie, na spotkaniach) i nie histeryzuje z tego powodu.
      Tyle sie gada o szkodliwym wplywie chemii i zanieczyszczenia powietrza.
      I co z tego?
      Ktos sie tak naprawde tym przejmuje? na tyle zeby z tym cos na serio zrobic?
      Ktos moze. Sporadycznie.
      A wystarczy ze gazeta zamiesci jakis kretynski artykul - i prosze - juz w calej
      sieci huczy.

      Co to znaczy - w imie zdrowia?
      Tak profilaktycznie?
      Czy jak bede pluca wypluwac z niewiadomego powodu?

      Mam obecnie dziewiec kotow.
      Moj maz chorujacy wczesniej na bardzo powazna chorobe pluc - w ciagu naszego
      zwiazku cudownie ozdrowial.
      Oboje plucami nie plujemy - mimo obecnosci naszego stada i kontaktu z ogromna
      iloscia kotow obcych, naszych klientow.
      Nasz synek urodzil sie bardzo chory.
      Lekarze kompletnie sie wylozyli i dali plame.
      Przemek sam wyzdrowial.
      Pluc nie wypluwa.

      Zapraszam na nasza stronke:
      kocia_stronka.republika.pl/dziecko_z_kotem.html
      • czajkax2 Re: Wyrzuć kota z domu 10.07.07, 23:24
        Widze ze watek cieszy sie popularnością. Chyba jako jedyny mojego autorstwatongue_out.
        Czyli co? Grunt to zapodac temat o kotach i frekfencja murowana?big_grinD

        ja przyznaje nie miałabym dylematu pozbyc sie kota czy nie. Gdyby sie okazalo
        ze szkodzi mojemu dziecku to kot (czy tez inne zwierze) zniknęłoby z naszego
        domu. Nie oznacza to że nie miałabym wyrzutów sumienia czy nie odczuwałabym
        żalu. Po prostu zdrowie dziecka stawiam dużo wyżej niż miłóśc do jakiegokolwiek
        zwierzęcia.

        Nigdy nie porównywałam miłości i przywiazania do zwierzaka do miłości
        odczuwanej w stosunku do dziecka. Nie ma tu wg mnie, znaku równości.
        • blueluna Re: Wyrzuć kota z domu 10.07.07, 23:35

          > Czyli co? Grunt to zapodac temat o kotach i frekfencja murowana?big_grinD

          Bardziej - dac temat ktory interesuje sporo osob.


          > ja przyznaje nie miałabym dylematu pozbyc sie kota czy nie.

          To po co w takim razie brac zwierze?
          Jako zabawke, rozrywke?
          Dobra poki nie sprawia klopotu zadnego, jak sie klopot pojawia - to sie jej
          pozbywa?

          > Gdyby sie okazalo
          > ze szkodzi mojemu dziecku to kot (czy tez inne zwierze) zniknęłoby z naszego
          > domu.

          A co to znaczy - szkodzi?
          Gdzie bylaby dla Ciebie ta granica szkodliwosci?
          Tak z ciekawosci pytam.

          > Po prostu zdrowie dziecka stawiam dużo wyżej niż miłóśc do jakiegokolwiek
          > zwierzęcia.

          To tak szczytnie brzmi...
          Nadal z ciekawosci spytam - czy probowalabys cos zrobic zeby zwierze jednak u
          Was zostalo?
          Czy dziecko dostaloby np, wysypki, pierwszy lekarz by powiedzial ze to alergia
          na kota pewnie, a Ty bys kota oddala?
          Czy moze jednak bys powalczyla o niego?

          > Nigdy nie porównywałam miłości i przywiazania do zwierzaka do miłości
          > odczuwanej w stosunku do dziecka. Nie ma tu wg mnie, znaku równości.

          Pewnie ze nie ma znaku rownosci.
          Ale to wcale nie oznacza - o czym zapomina sporo osbob - ze mozna z pewnymi
          rzeczami walczyc.
          Mozna kota oddac z miejsca i uwazac sie za takiego wspanialego rodzica ktory
          kocha dziecko i dla niego wszystko zrobi - a mozna tez walczyc, nie poddawac
          sie slepo, szukac rozwiazan.
          • echtom Re: Wyrzuć kota z domu 11.07.07, 08:34
            No właśnie, lepiej nie działać pochopnie. Znam przypadek ludzi, którzy dostali
            wysypki i pierwsze, co przyszło im do głowy, to uśpić psa, który mieszkał z
            nimi od 10 lat. Pies miał szczęście i w poczekalni u weterynarza znalazł nową
            właścicielkę.
          • czajkax2 Blueluna 11.07.07, 10:02
            > A co to znaczy - szkodzi?
            > Gdzie bylaby dla Ciebie ta granica szkodliwosci?

            Granica szkodliwości dla mnie jest fakt kiedy dziecko nie może normalnie
            funkcjonowac. Ma ataki astmy, dusi sie itp rzeczy. Nie mówie tylko o wysypyce.

            To po co w takim razie brac zwierze?
            > Jako zabawke, rozrywke?
            > Dobra poki nie sprawia klopotu zadnego, jak sie klopot pojawia - to sie jej
            > pozbywa?


            Czy jezeli nie mam dylematu ze dziecko jest dla mnie wazniejsze nik kto to wg
            ciebie od razu nie powinnam mieć zwierzecia? Dlaczego? Zwierze moze byc
            kochane, rozpieszczane, jest czlonloem rodziny, ale........ dziecko jest
            ważniejsze. I nie mowa tu o kłoptach ze zwierzeciem, tylko o fakcie ze zwierze
            powaznie zagraza zdrowiu/zyciu dziecka. Rozgranicz te pojęcia,to mój przekaz
            stanie sie dla ciebie bardziej zrozumialy.

            > Nadal z ciekawosci spytam - czy probowalabys cos zrobic zeby zwierze jednak
            u > Was zostalo?


            Zrozum ze ja nie mówię o sytuacji ze oddaje zwierzaka w tej samej sekundzie
            kiedy jakis lekarz swtierdzil ze dzieko ma uczulenie. Zreszta sytuacja z
            naszego zycia: Mialam psa(nie zyje od roku) kilka lat, urodzilo mi sie pierwsze
            dziecko. Po jakims czasie lekarz stwierdza uczulenie i mówi ze dobrze by bylo
            psa sie pozbyc. Bilam sie z myslami, ale psa nie oddalam. Stwierdzilam ze
            poczkema jak to sie bezie rozwijalo. Odpukac mała przyzywczaila sie do psa i
            alergia jej minęła. Ale gdyby jej stan znacząco sie pogarszal,to niestety pies
            by musial odejsc. Co tu do rozumienia? Zwierze to zwierze,nie wazne jak
            ukochane, a dzieko to jednak dziecko.
            \
        • zona_mi Nie, Czajka, nie tylko ten 11.07.07, 18:17
          czajkax2 napisała:

          > Widze ze watek cieszy sie popularnością. Chyba jako jedyny mojego
          autorstwatongue_out.

          Ten też był popularny:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=28680745&a=28680745
          wink
          • czajkax2 Re: Nie, Czajka, nie tylko ten 11.07.07, 19:59
            hehehe, zapomiałam ze cos takiego byłosmile Ty to masz pamięc. Myslisz ze jak będe
            taka stara jak ty to też będe wszytsko pamiętac? tongue_outPP

            Jaki to był piękny, niewinny wateczek. I michiko!!! Szok.
            • zona_mi Re: Nie, Czajka, nie tylko ten 11.07.07, 21:04
              W pamięci to ja mam ważniejsze rzeczy - ten wątek mam po prostu w ulubionych.
              Ale znów się uśmiałam smile
              A michiko to pewnie znów w zamknięciu...
    • siasiunia1 Re: Wyrzuć kota z domu 10.07.07, 23:11
      eee ja mam astmę i jak 5 lat temu zamieszkał u nas kot jakoś nie zauwazylam
      zaostrzenia objawów. Ba! powiem nawet ze mam mniejsze (raczej nie jest to wplyw
      kota ale fajnie jest podciągnąc teorie smile))) )
      kot czysciutki, schludny, nie lni się jakoś tragicznie (chyba ze ktos go na
      rece wezmie) i straaaasznie kochany!!
      a poza tym nic tak nie uspaja nerwów jak przytulenie grubego kota big_grin
      pozdrawiam
    • mamakrzysia4 Re: Wyrzuć kota z domu 10.07.07, 23:26
      kocham i uwielbiam moje 3 koty i mojego psa-to przyjaciele, członkowie rodziny.
      Dziecko też mam wyrzucić bo nie daje spać i cyca domaga się choć ma 16 miechów?
      bez przesady!
      • czajkax2 Re: Wyrzuć kota z domu 10.07.07, 23:31
        mamakrzysia4 napisała:

        > kocham i uwielbiam moje 3 koty i mojego psa-to przyjaciele, członkowie
        rodziny.
        >
        > Dziecko też mam wyrzucić bo nie daje spać i cyca domaga się choć ma 16
        miechów?
        > bez przesady!


        Ja jednka nie rozumiem znaku równosci między dzieckiem a zwierzęciem.

        Tu nie chodzi ze masz wyrzucic kota bo ci spac nie daje w nocy,tylko np bo
        zagraza zdrowiu/zyciu dziecka.

        Skoro dla ciebie dziecko i zwierz to to samo, to czy wyrzucialabys dziecko
        gdyby sie okazalao ze np kot ma na nie uczulenie?
        • blueluna Re: Wyrzuć kota z domu 10.07.07, 23:38
          > Skoro dla ciebie dziecko i zwierz to to samo, to czy wyrzucialabys dziecko
          > gdyby sie okazalao ze np kot ma na nie uczulenie?

          Swego czasu, gdy moj syn byl baaaardzo chory - dzialo sie cos dziwnego.
          Dziecie moje, cale w zmianach skornych - reagowalo ich silnym zaostrzeniem na
          moj pot.
          Nie bylo mnie wiele godzin w domu - stan skory sie poprawial, tylko weszlam i
          dotknelam syna - od razu dostawla pokrzywki, czesto w ksztalcie np, mojej dloni
          ktora mu polozylam na plecach czy brzuchu.
          Ewidentnie na mnie.

          Dobrze ze moj maz mi nowego domu nie znalazl...
          • bj32 Re: Wyrzuć kota z domu 11.07.07, 14:39
            Bo pewnie znaczysz dla niego wiecej niż kotwink
        • mamakrzysia4 Re: Wyrzuć kota z domu 11.07.07, 00:02
          nie to samo tylko więż silna, taka kumpelska właśnie
          a gdyby Krzyś miał uczulenie-coż miałabym problem-ale ufam że nie będę przed
          takim problemem stała. Bo dziś naprawde b,trudno byłoby mi podjąć decyzje-koty
          mam od 7 lat a psa od 5
    • burzochron Re: Wyrzuć kota z domu 11.07.07, 08:23
      to jakaś bzdura, czy jeśli przeczytasz, że kot może podrapać, to tez go
      wywalisz??
    • jusytka oczywiście 11.07.07, 08:38
      Mój synek astmatyk jest mocno uczulony na sierść kota i reaguje nie tylko na
      kontakt ze zwierzęciem, ale nawet wtedy kiedy kot był w pomieszczeniu i wyszedł.
      • agnieszkas72 Re: oczywiście 11.07.07, 08:51
        Nie zrobiłabym niczego po przeczytaniu artykuliku zaczynającego się od
        "najnowszych badań".Gdyby któres z dzieci reagowało alergicznie na kota,nasza
        kotka pozostałaby w stanie półdzikim ze schronieniem i dokarmianiem w piwnicy bo
        własnie z takiego stadka pochodzi.Na szczęscie dzieci nie są alergiczne,a kotka
        w domu jest nieoceniona.Jesienia myszy pchały się do nas bez zahamowań-nie
        usmiechało mi się samodzielne ich wyłapywanie.
        • asinek68 Re: wyrzuć kota z domu 11.07.07, 09:48
          dobrze, że u nas nie ma tego problemu co w Chinach. Chociaż zapewne wiele osób
          znalazło by rozwiązanie na niechcianego kota sad((

          PAP, PU /10.07.2007 13:14
          Obrońcy kotów blokują dostawy do restauracji Chińscy miłośnicy kotów
          zmobilizowali swoje siły przez internet, by uratować transport tych zwierząt do
          restauracji - poinformował dziennik "China Daily".
          Działaczka ratująca koty Duo Zirong rozpoczęła akcję w piątek, prosząc policję
          o zatrzymanie ciężarówki, w której znajdowało się około 600 żywych kotów. Stała
          ona na parkingu na południowych przedmieściach Szanghaju.
          Policja przez kilka godzin uniemożliwiała ciężarówce odjechanie, a w tym czasie
          miłośnicy kotów rozpowszechnili w Internecie wiadomość o incydencie. Zebrano w
          ten sposób 10 000 juanów (1 320 dol.) na wykupienie całego transportu zwierząt.
          Organizatorzy akcji umieścili w Internecie zdjęcia uratowanych kotów i mają
          nadzieję, że wszystkie znajdą nowego właściciela.

          - Są takie przerażone - powiedział jeden z uczestników akcji Hua Puyang. -
          Niektóre próbowały pogryźć ludzi, którzy wypuszczali je z klatek. Część wciąż
          się chowa po kątach i nie chce wyjść na karmienie.

          Mięso kocie jest uważane za przysmak w południowych Chinach. Na targach
          sprzedaje się żywe koty, które są zabijane w obecności nabywcy.
          • echtom Re: wyrzuć kota z domu 11.07.07, 10:00
            No niestety, kwestia kulturowa. U nas z sentymentu dla koni nie jada się koniny
            (co nie przeszkadza wysyłaniu ich za granicę). Moja córa miała kiedyś fazę na
            świnkę wietnamską - żeby być konsekwentna, postanowiła nie jeść wieprzowiny. Ja
            sama czuję się dość podle, bo deklaruję miłość do zwierząt, a nie jestem
            wegetarianką i faszeruję rodzinę pieczonymi kurczakami. Sama jem mało mięsa,
            ale nie ze względów ideologicznych.
            • bj32 Re: wyrzuć kota z domu 11.07.07, 14:45
              No i właśnie. Ja mogę lubić zwierzęta z końmi włącznie. Ale jestem zdecydowanie
              mięsożerna. W naszym klimacie zazwyczaj cieżko funkcjonować na samych
              roślinkach i mleku. Indie czy co tam, gdzie od pokoleń jest inna dieta to
              całkiem inna sprawa. Kota też bym nie zjadła. Ani psa, ani szczura. Koniny
              jakiś czas nie jadłam, ale to jedno z najczystszych mięs. No i w Polsce zawsze
              się jadło mieso, a rsołek naj;lepszy był na przeziębienie. Kochanie zwierząt
              nie wyklucza spożywania.
    • adsa_21 Re: Wyrzuć kota z domu 11.07.07, 12:13
      mozliwe
      na szczescie nie mam kota i miec nie bede bo nie cierpie tych zwierzatsmile
      wole pieski
      • siasiunia1 Re: Wyrzuć kota z domu 11.07.07, 20:52
        a gdyby taki sam był o psach? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka