Dodaj do ulubionych

stało się..

31.03.04, 15:30
Niestety. Jestem w ciąży bliźniaczej. Jestem jak na razie ciężko przerażona
(bo mamy już 2,5 letnią córeczkę i jak ona to przeżyje, bo mamy zaledwie 2
pokojowe mieszkanie i jak my sobie organizacyjnie poradzimy itd, itp).
Na tekst ginekologa, że to ciąza podwójna zareagowałam typowo: niech pan
sobie nie robi jaj. No, ale widać czarno na białym........A mój mąż się
cieszy- bo on chciał trójkę dzieci.
No, tak, ale ja chciałam dwójkę...
A wózek?
A łóżeczka?
A, nie daj Boże, coś będzie nie tak?
A taki był ładny plan.....
Obserwuj wątek
    • majm74 Re: stało się.. 31.03.04, 17:46
      Witaj!!
      Pisze zeby choc troche dodac ci otuchy w tym (ciezkim?) okresie.Ja również
      jestem w ciąży bliżniaczej(11 tydzień) i dla mnie informacja o tym że będziemy
      podwójnymi rodzicami w pierwszej chwili wydała się absurdem.Jak to?! Dlaczego?!!
      Przecież w naszych rodzinach nie było do tej pory bliżniaków a tu nagle u nas
      będą!!!To niemożliwe!! i tak dalej....Ale teraz jak już minęło trochę czasu to
      zaczynam myśleć co raz pozytywniej.Napewno nie omijają mnie złe myśli typu:czy
      wszystko będzie dobrze, czy dam radę karmić piersią, czy urodzą się zdrowe.
      I tak jak ty mam już dziecko. Michaś ma 9 lat- w maju ma Komunię Świętą.
      Dopiero parę dni temu dowiedział się że będzie miał rodzeństwo i to w dodatku
      podwójne.Wynik był taki że z radości nie mógł zasnąć. Zadawał masę pytań i
      pewnie jeszcze wiele ich zada(jest strasznym gadułą!!!).Wiem że nasz chłopak
      jest dużo starszy od twojej córeczki i wiele rzeczy lepiej rozumie ale nie
      powinnaś się tym tak martwić. Czas przyniesie najlepsze rozwiązania. Powinnaś
      natomiast tłumaczyć swojej córci to co dzieje się w tobie, oczywiście wszystko
      na miarę jej rozumku. Może pomoże ci w tym psycholog dziecięcy jeżeli obawiasz
      się że nie będziesz w stanie wytłumaczyć tego sama dziecku. A to co będzie jak
      sie już urodzą to sprawa drugoplanowa i tłumaczenie tego tak małemu w końcu
      dziecku wydaje mi się na razie bez większego sensu. Co do kłopotów z
      mieszkaniem to u nas jest jeszcze ciekawiej bo mieszkamy z moimi rodzicami w
      prawdzie w trzypokojowym mieszkaniu ale pokoje są tak małe że w tej chwili jest
      nas dość ciasno. Rodzice wpadli na pomysł że się wyprowadzą więc jest szansa że
      jakoś się pomieścimy. A może wasi rodzice będą mogli wam pomóc np. sfinansują
      zamianę mieszkania na większe? Nie wiem czy w jakikolwiek sposób moje pisanie
      ci pomoże ale nie daj się złym myślom. Nie jesteś sama!! Jak chcesz to możesz
      pisać do mnie na GG 2351296.Nie wiem czy będziemy miały możliwość bliższego
      kontaktu bo ja mieszkam na terenie woj.Lubelskiego.
      Pozdarwiam. Trzymajcie się cieplutko.
      Monika
    • majm74 Re: stało się.. 31.03.04, 18:02
      To jeszcze raz ja.
      Odwiedź stron:
      www.bizniaki.net
      www.babyboom.pl
      Może tam znajdziesz odpowiedzi na nurtujące cię pytania.
      Pozdrawiam.
      Monika
    • kredka-szpila Re: stało się.. 01.04.04, 07:54
      Witamsmile))
      Naprawde Cię rozumiem, sama dowiedzialam się o ciąży mnogiej w 8 tyg ciąży, był
      to dla mnie szok , dla mojego męza tym bardziej.
      Długo nie mogliśmy sie zdecydowac na drugie dziecko, mamy juz synka 11
      letniego,a jak rozważyliśmy za i przeciw to okazało się że będą 2 maluchy.
      Też byłam załamana, pełana obaw, ale to forum naprawdę mi pomogło.W tej chwili
      jestem już w 30 tc, ciązą rozwija się prawidłowo, mam juz ubranka i wiekszośc
      wyprawki.Bardzo pomogła mi rodzina.Wszyscy się wokół cieszą.
      Więc nie martw się na zapas, wózek kupisz w cenie wózka pojedyńczego, widziałam
      takiego bliźniaka, nasza polska firma, z gondolką i kosztuje tylko 515zł.
      Łóżeczek nie musisz kupić drogich, mozna znaleść bardzo ładne różne kolory w
      cenie juz 130 zł.Najważniejsze aby maluchy były zdrowie i donoszone, Ty nie
      martw się bo to im zaszkodzi.A reszta sama się jakoś ułoży.
      A Toja córeczka zrozumie że będzie miała podwójne rodzeństwo, masz jeszcze dużo
      czasu aby ją na to pzrygotować.Trzymam kciuki, pozdrawiam wiosennie.
      To mój numer GG 5559449.Jezeli masz ochote chętnie pogadam.PAsmile))
    • tr_ns Re: stało się.. 01.04.04, 09:06
      No co ty ja płakałam z przerażenia przez tydzień...., a teraz miomo, że
      jesteśmy padnięci, spłukani.... Jest super. Ja jadę na starych ciuszkach,
      zabawkach, łóżeczkach. Część pożyczałam, a część dostałam. Niewiele rzeczy
      kupiłam...

      Będzie OK., tylko żeby były zdrowe i nie urodziły się za wcześniej.....

      Ania mama Kuby i Matiego
      • asia.t Re: stało się.. 02.04.04, 15:32
        dziewczyny, ja na reakcje o podwojnej ciazy powiedzialam, ze jedno oddam, potem
        pisaly o tym gazety wink)) Bedzie dobrze. jak macie ochote pogadac, zapraszam na
        gg 301763
    • barba_mama Re: stało się.. 04.04.04, 23:49
      Droga Grzalko,

      jakbym widziala siebie rok temu. Info o blizniakach spadlo na mnie jak
      przyslowiowy grom. W dodatku moja gin na pierwszym USG podejrzewala trojaczki,
      ale najprawdopodobniej trzecia dzidzia sama zrezygnowala w bardzo wczesnej
      ciazy. Razem z mezem bylismy w szoku, zero blizniakow w rodzinie, zadnej
      terapii hormonalnej i tu nagle taka historia. Pierwsze reakcje byly podobne,
      jak te opisywane przez Asie.T np. oddac jedno dziecko do adopcji i inne tego
      typu glupoty. To byl najciezszy moment, potem bylo juz tylko lepiej. Roznica
      wieku miedzy blizniakami, a moja starsza corka wynosi 3 lata i 1 msc, podobnie
      jak bedzie u Ciebie. Kwestie ponadnormatywnego rodzenstawa sprzedalismy jej,
      jako mozliwosc zarzadzania, a raczej rzadzenia maluchami, bo jest najstarsza i
      najmadrzejsza ...i to kupila.
      Ciaze przeszlam bardzo dobrze, przytylam tylko 15 kg, aktywnie pracowalam do 36
      tygodnia, latalam samolotami, a mojej gin wychodzily wlosy z glowy, bo juz w 26
      tyg chciala mnie uziemic zwolnieniem lekarskim, bo tak zazwyczaj sie robi.
      Szczesliwie dotrwalam do 39 tygodnia i 23.10.2003 w niecala godzine po
      przyjezdzie do szpitala mialam przy sobie Alicje i Andrzeja (porod naturalny).
      Maluchy sa cudowne, rok temu bylam zalamana tak jak Ty, a teraz nie moge sobie
      wyobrazic zycia bez calej mojej trojki. Wspaniale jest obserwowac ich rozwoj,
      miedzy blizniakami jest niesmowita empatia.
      A oto kilka praktycznych rad:
      - sporo fajnych letnich obszerniejszych ciuszkow mozna dostac w sklepach z
      odzieza indyjska
      - polecam tani i dobry polski wozek Mikado, nowy kosztuje 890 zl
      - nie potrzebuje dwoch kompletow ubran, poniewaz synek jest o rozmiar wiekszy
      od coreczki i w momencie, kiedy on wyrasta, jego siostra przejmuje ciuszki.
      Oczywiscie mam sporo ciuszkow po starszej corce, jedynie co kupuje to jakies
      meskie akcenty, aby moj maly facet nie musial ciagle chodzic w rozowych
      majtkach po starszej siostrze.
      - aby dzieci nawzajem nie budzily sie w nocy, jedno spi ze mna, a drugie z
      mezem w drugim pokoju
      - karmienie blizniakow piersia jest rzeczywiscie czasochlonne, wobec czego
      karmie tylko jednego malucha Alicje, bo wazyla prawie kg mniej od brata, a
      chlopczyk jest na butli (odciagam mu troche mleka i miksuje z Nutramigenem).
      Dzieki temu moge normalnie spac i wyjsc z domu.
      - przy trojce maluchow przydaje sie ktos do pomocy, w dzien pomaga mi
      opiekunka, a wieczorami i w nocy maz.

      Jedyny minus - tydzien temu dostalam informacje, ze mojej stanowisko pracy
      zostalo zredukowane i nie mam do czego wracac po urlopie macierzynskim sad(( ale
      to moze przydarzyc sie takze pojedynczej mamie.

      Pozdrawiam

      barba_mama

      --

      "Co dwie glowy to nie jedna" /mama blizniakow/
    • lili111 Re: stało się.. 05.04.04, 08:57
      grzalka napisała:

      > Niestety. Jestem w ciąży bliźniaczej. Jestem jak na razie ciężko przerażona
      > (bo mamy już 2,5 letnią córeczkę i jak ona to przeżyje, bo mamy zaledwie 2
      > pokojowe mieszkanie i jak my sobie organizacyjnie poradzimy itd, itp).
      > Na tekst ginekologa, że to ciąza podwójna zareagowałam typowo: niech pan
      > sobie nie robi jaj. No, ale widać czarno na białym........A mój mąż się
      > cieszy- bo on chciał trójkę dzieci.
      > No, tak, ale ja chciałam dwójkę...
      > A wózek?
      > A łóżeczka?
      > A, nie daj Boże, coś będzie nie tak?
      > A taki był ładny plan.....

      Nie martw się. Dasz rade i zobaczysz córeczka będzie się bardzo cieszyła z
      rodzeństwa. Ja nie wiem co to przerażenie na wiadomość o ciąży bliźniaczej, bo
      kiedy dowiedziałam się o niej popłakałam się ze szczęścia. Jednak jak widzisz
      większość dziewczyn była przerażona, ale dała sobie z tym rade. Tak, że nie
      martw się bądz dobrej myśli.
    • bbas Re: stało się.. 08.04.04, 12:29
      Eeeee, no co Ty, nie przesaaadzaj! Ty masz tylko jedną córeczkę i na dodatek ma
      2,5 roku. A pomyśl sobie jaki ja musiałam przeżyć szok na wieść o ciąży w
      ogóle, a potem, że to będą bliźniaki?? Moja strasza córka miała wtedy prawie
      5,5 roku, a młodsza 15 miesięcy!! Mieszkanie mamy również dwupokojowe, z tym,
      że w tym niejszym pokoju mieszczą się dwie szafki i łózko piętrowe dla
      starszych, więc małe śpią z nami w pokoju. Tak więc zero życia wieczornego, jak
      ktoś do nas przychodzi to po 20 i siedzimy w kuchni.
      Ciuszki mam po starszych dziewczynach, łóżeczko jedno pożyczyłam a co do wózka
      podwójnego to sprzedałam spacerówkę po starszych (odzysk kasy) i zakupiłam dwie
      spacerówki i łączniki do nich.
    • iwamm Re: stało się.. 17.04.04, 13:48
      Myślę,że najważniejsze jest to że masz faceta na którym możesz polegać i który
      cię kocha.Ja sama wychowuję bliźniaki i byłam przerażona tym czy dam sobie
      radę.Teraz chłopcy mają 5 miesięcy i bardzo cieszę się ze są.Kocham ich
      najbardziej na świecie.Wiesz mi , nie ma tego "złego" wink co by na dobre nie
      wyszło.Gratuluję i pozdrawiam serdecznie
      • zaneta21 Re: stało się.. 14.06.04, 14:32
        Kochana grzałko
        Rozumie Cie doskonale sama mam bliznieta w tej chwili maja 7mc. Kiedy mój
        ginekolog powiedział mi o ciązy blizniaczej , ryczałam ja bóbr, mysląc ze to
        koniec świata , naturalnie mój mąz był szczesliwy, dumny ja niestety nie
        potrafiłam sie cieszyc............i tak do porodu. Po porodzie nie było lepiej
        mnóstwo "życzliwych" ludzi zaczeło sie przewijac przez nasz dom. Kiedy mówili
        ze z dwójka to prawie tak jak z jednym i ze przesadzam - doprowadzali mnie do
        szwedzkiej pasji. Z mojej strony nie wyglądało to tak rózowo dzieci ulewały,
        jak miały 6tyg musiały dostawac antybiotyki czułam sie obolała ,słaba bez
        radna...osaczona.....to była depresja poporodowa.Całe szczescie zorietowałam
        sie w odpowiednim momęcie ze mam ze sobą problemy zaczełam sie leczyc.Teraz
        czuje sie lepiej jestem szczesliwa mamą radze zsobie z dziecmi oczywiscie nie
        jestem doskonała ,wróciłam do pracy.....jest ok
        Moja rada dla Ciebie grzałko nie słuchaj innych nie martw sie na zapas nie
        ukrywam ze bedzie ciezko ale to minie..i bedzie dobrze musicie to sobie
        wszystko poukładać...(a tak na marginesie tez mam y dwa małe pokoiki )
        Pozdrawiam gorąco mama Ali i Wiki
        • grzalka Re: stało się.. 14.06.04, 18:03
          Dzieki za dobre slowo- no, wlasnie, najbardziej mnie irytuje to ciagle gadanie
          krewnych i znajomych o tym, jak to bedzie ciezko (a nikt z nich nie ma
          blizniakow). Przeciez ja wiem, ze to nie bedzie piknik, nie trzeba mi tego
          ciagle uswiadamiac.
          Ale juz jest znacznie lepiej.
    • zaneta21 Re: stało się.. 15.06.04, 14:24
      Witaj grzałko .Jak nastrój.....mam nadzieje ze lepszy. Jesli chciałabys sobie
      pogadac na ten temat o to mój nr gg 9089049 moze rozmowa pomoże......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka