Dodaj do ulubionych

Boję się...

28.04.11, 09:56

Skończyłam 36 tydz., więc poród coraz bliżej. Za to coraz więcej obaw i niewiadomych.
Napiszcie proszę jak ułożone były wasze dzieciaczki i jak rodziłyście sn czy cc.
Moje są I główkowo II miednicowo, więc teoretycznie nie mam wskazań do cc. Ale boję się , wolałabym miec cc i nie martwić się o zdrowie dzieci podczas porodu .
Czy poród pośladkowy jest bezpieczny?

https://www.suwaczki.com/tickers/wwgz3e3kjqtdj34i.png
Obserwuj wątek
    • ciazniczka Re: Boję się... 28.04.11, 10:43
      a to Twoj pierwszy porod?
      ja jestem o 10 tygodniu mniej zaawansowana od Ciebie wink ale tez mi kwestia rozwiazania porodu spedza sen z powiek, tylko ze ja poltora roku temu rodzilam przez cc i choc moj lekarz odrobine "straszy" mnie naturalnym, to ja wiem,ze nie bede pacjentka wspolpracujaco i sie bede upierac przy cc.
      mysle,ze gros porodow ciazy blizniuaczych powinnoi byc bez dwoch zdan przez cc rozwiazywanych. ot, tak, dla swietego spokoju, czego i Tobie ostatczenie zycze.
      • pitpitu Re: Boję się... 28.04.11, 11:23
        kosmo - to już 36 tygodni? Ale zleciało. A jak się czujesz? Ja też się już boję zwłaszcza że od kilku dni zrobiło się małe rozwarcie i kazali więcej leżeć. Poza tym dzieciaki ułożyły się głowami przy pęcherzu i przechodzę katusze. to bardzo bolesnesad((
        a co do porodu pośladkowego to nie sądzę by był bezpieczny. Lekarz mi mówił że jeśli "dolne dziecko" jest dobrze ulozone to najwazniejsze. Drugie się powinno odwrócić po narodzinach pierwszego...taka mądrala jestem a sama mam już pełne portki. Trzymam za ciebie kciuki z całych sił!!!!
        • bluemka78 Re: Boję się... 28.04.11, 11:34
          Najlepiej idz sobie na jedna wizyte do lekarza, ktory pracuje w tym szpitalu gdzie zamierzasz rodzic, nie ukrywam ze najlepiej jak to bedzie ordynator tego oddzialu. Wtedy dowiesz sie jakie zasady panuja w danym szpitalu. Ja rodzilam w wojewodzkim i tam blizniacze ciazy byly rozwiazywane tylko przez cc, chyba ze rodzaca sie upierala przy sn (ale takich nei bylo smile) i spelnione byly wszystkie kryteria bezpieczenstwa tzn. wczesniej nie bylo cc, dzieci ulozone glowkowo i wieksze dziecko jako pierwsze, poza tym standardowe zasady jak przy ciazach pojedynczych czyli nie jest to porod przedwczesny, nie ma innych przeciwwskazan do sn. Inaczej mowy o sn nie bylo, zreszta tutaj duzo tez pojedynczych ciaz bylo rozwiazywanych przez cc.
    • azkk Re: Boję się... 28.04.11, 14:22
      Witam, urodziłam w 39 tyg ciąży, dziewczynki ułożone główką na dół, więc nie było mowy o cc ;/ Byłam przerażona, bo bałam się o zdrowie dziewczynek, ale lekarz mówił "musi sie Pani troche pomęczyć i urodzić naturalnie"...Rodziłam 3 godz bez większych postępów, obie dziewczynki miały problemy z zanikającym tętnem (jedna była owinięta pepowiną). Dzięki natychmiastowej decyzji o cc (w narkozie ogólnej) dziewczynki urodziły się zdrowe, aczkolwiek z infekcją wrodzoną wiec przeleżałam 2 tyg w szpitalu. Jedna miała też hiperkaliemie. Wszystko skończyło się dobrze, dziś mają 3 latka smile Nie rozumiem lekarzy którzy "zmuszają " do rodzenia naturalnego...w moim przypadku mogło się różnie skończyć...
      • mim100 Re: Boję się... 28.04.11, 23:24
        u mnie przy takim ułożeniu nie brano pod uwagę s.n wogóle tylko zadecydowano że bedzie c.c już na wczesnym etapie ciąży.
    • mama.franka.h Re: Boję się... 28.04.11, 23:36
      kosmo, niemartw się, mysle ze lekarze wiedza co robic, a bynajmniej znaja sie na tym wszystkim lepiej. ale dziewzyny nie wiem jak wy ale ja moje pierwsze dziecko rodzilam naturalnie. bez zadnych problemow w 40 minut ostrego parcia maly byl juz na swiecie. i pewnie dlatego pozniej powtarzalam wszytskim ze wole rodzic niz odwiedzac dentyste smile)
      a moje blizniaki tez urodzilam naturalnie. lekarz powiedzial ze jak pierwsze jest glowa w dol to gdrugie wyjdzie bez problemu. bo lepiej urodzivc dwa maluszki niz jednego olbrzyma. i tak bylo u mnie. chociaz niepowiem, poniewaz porod byl wywolywany wiec bylam swiadoma kazdej minuty i ostatnie skurcze daly popalic ale jak juz zaczelam przec to wiedzialam jak i co i szybckiutko poszlo z pierwszym. maluszke mial 2600 a druga dziewczynka pojawila sie juz po 5 minutach bez zadnego bolu prawie moge napisac ze sama wyleciala, odwrocila sie tez sama w brzuszku glowa do dolu, miala 2200. waga pewnie tez ma tu wiele do znaczenia, ale ta z usg nigdy nie jest wierzytelna..... a ja moge poraz kolejny powiedziec ze porod naturaalny jest swietny, a do dentysty tez juz sie nieboje chodzic smile))
      pozdraiwam was/
      pitpitu swietnie ze wrocilas juz do domku!!!
      czekajcie dziewczyny na wasze robaczki bo jak sa juz na swiecie to daja niezle popalic!!!!
      • tansavea Re: Boję się... 29.04.11, 08:30
        Hej, ja bym sie zastanowila czy isc do ardynatora, nie kazdy jest nastawiony na cc, np w moim szpitalu jest ordynator ktory namawia na sn nawet przy blizniakach a i niektorzy ginekolodzy z tego szpitala tez (moja kol urosdzila tam blizniaczki w 34 tyg sn - bo nie bylo przeciwwskazan do cc). Ja chodzilam prywatnie do lekarza byc moze dlatego mialm cc. Kiedy zapytalam go czy jesli go akurat na dyzurze nie bedzie to co mam rodzic sn a on zebym KATEGORYCZNIE sie nie zgadzala, podobno jest takie prawo przy blizniaczych ciazach bo chodzi o ryzyko drugiego blizniaka podczas sn. jak mnie przyjmowali do szpitala dali skierowanie na badania jak do cc dopiero pozniej bylo usg ale to pewnie na wszelki wypadek. usg o godz 12 pokazalo polozenie glowkowe a 12 godz pozniej odeszly mi wody i na usg bylo polozenie drugiego blizniaka poprzeczne ale podejrzewamm ze to bardziej na przykrywke zeby w papierach bylo
    • naise Re: Boję się... 29.04.11, 08:55
      I główkowo, II poprzecznie. Miałam CC.
    • mama.franka.h Re: Boję się... 29.04.11, 09:33
      to ja moze ejszcze dodam ze mieszkam w holandii a tu kazda cesarka to koszty tak jak i porod w szpitalu. dlatego popularne sa porody w domach, na ktory i tak bym sie nigdy niezdecydowala, i porody silami natury, ale oczywiscie rowniez wtedy kiedy niema przeciwskazan. i ja sie ciesze ze u mnie nic sie zlego niedzialo i urodzilam naturalnie, po cesarce pewnie bym sie gorzej czula, ale to juz nalezy samemu zadecydowac, w polsce latweij bo jak sie chce cc to zawsze mozna ladnie poprosic ginekologa placac mu extra... tu niestety tak sie nie da....
      pozdrawiam
    • mommy_of_twins Re: Boję się... 29.04.11, 19:45
      Ja byłam spokojna bo miałam wskazania do cc (I bliźniak pośladkowo) Jednak gdybym kiedykolwiek miała rodzić ponownie to tylko z opłaconym lekarzem, sprawdzonym i pewnym. Mimo wskazań do CC czekałam 5 godzin od odejścia wód. Przez to jedno dziecko miało poważne komplikacje, lekarz dyżurujący odmówił mi podania antybiotyki i nie zrobił cięcia bo mu się nie chciało- czekałam na nową poranną zmianę. Wszystkim moim znajomym doradzam- jeśli chcesz rodzić naturalnie- wynajmij położną, jeśli chcesz/powinnaś mieć cc- załatw lekarza który Ci to zrobi i się Tobą zaopiekuje. MOJA RADA- zapłać za CC i załatw sobie pewność że wybrany lekarz będzie Cię operował. Ja nie zdecydowałabym się na poród naturalny ze względu na bezpieczeństwo dzieci (zwłaszcza drugiego, który będzie musiał dłużej czekać na rozwiązanie)
      Jestem na tym punkcie przewrażliwiona i już nie mam zaufanie do "przypadkowych" lekarzy dyżurujących.

      • golden_e_ye Re: Boję się... 29.04.11, 21:48
        kochana, ja rodziłam w pierwszym dniu 38tc, przez cc. Niestety tak się ułożyło, że ostatnie 2 miesiące ciąży spędziłam w szpitalu. Cały okres ciąży bardzo chciałam rodzić naturalnie. I mimo tego, że konieczne było cc, to dalej obstaję przy swoim. Po porodzie miałam depresję 3 doby, a kiedy przywieźli mi dzieci to instynktu we mnie było tyle co nic. Mleko lalo się strumieniami, ale ani nie mogłam się podnieść, ani uśmiechnąć. Dopiero dzisiaj, z perspektywy czasu wiem, że było to związane ze sposobem porodu. Bardzo brakowało mi tego całego procesu wydostawania się dzieci na świat. Niestety w moim przypadku, gdy przywieziono mi dzieciaki po 4h (bo spały, całe i zdrowe) miałam wrażenie, że to są "jakieś" dzieci,a nie moje. Wiem, że powodem takich uczuć było to moje silne, wewnętrzne pragnienie rodzenia naturalnie. i naprawdę żałuję, że się nie udało.
        Uważam, że podczas porodu bliźniaczego jest tak dużo specjalistów asystujących w trakcie,że małe są szanse na popełnienie błędu, czy niedopatrzenie. Oczywiście mówię tu o ciążach i porodach przebiegających prawidłowo. Możliwość dokonania cc jest praktycznie zawsze, więc gdy zajdzie taka potrzeba to to zrobią. Dla dziecka ułożonego prawidłowo i rodzonego w terminie najlepszą drogą wyjścia na świat jest ta,którą przewidziała natura. Nie mówiąc już o możliwości zobaczenia dzieci, przytulenia i zapamiętania tego procesu.
        To tylko moje przemyślenia, ale uwierz, że 2 lata życia dziewczynek dojrzewałam do tego, żeby przyznać się do uczucia 'ograbienia'.

        I żeby nie było depresja minęła, piersią też karmiłam, byłam i jestem szczęśliwą matką.Czego oczywiście i Wam przyszło rodzącym życzęsmile
    • zdunia1979 Re: Boję się... 29.04.11, 22:16
      W moim mieście nie zależnie od ułożenia wszystkie ciąże mnogie kończy się cc.Lekarze twierdzą,że tak jest najbezpieczniej dla dzieci. Nie narażają zdrowia maluchów. Zresztą sopro porodów konczy się i tak cesarką więc cierpienie jest podwójne. ALE OCZYWIŚCIE sA I PORODY SN I KOŃCZA SIĘ SUKCESEM. Moi chłopcy leżeli pośladkowo i poprzecznie. Buziaki
      • olma_o Re: Boję się... 29.04.11, 23:30
        Mi na szczescie lekarz prowadzacy powiedzil, ze bede miec cc, chyba, ze sie bardzo bede upierac przy naturalnym porodziesmile taka odwazna to ja nie jestem. Nie wyobrazam sobie naturalnego porodu.
        • multimama.pl Re: Boję się... 30.04.11, 07:45
          dzieci ułożyły się: pierwsze główkowo, drugie miednicowo, nóżkami. Chcieli bym rodziła naturlanie, gdyż był to mój kolejny poród. Poród nie postępował ( na całe szczęście) a na dodatek kategorycznie odmówiłam zgody na obracanie drugiego dziecko wewnątrz brzucha i tak poszła decyzja o cc. Rodziłam w 38tc po wywoływaniu. Wizja porodu naturalnego przy drugim dziecku ułożonym miednicowo była dla mnie przerażajaca .
    • mamaigiiemilki Re: Boję się... 30.04.11, 22:30
      32+6, główkowo, sn; ważne, żebyś miała zufane do swojego lekarza i żeby on był dobrym ginekologiem; ja miałam to szczęście i dlatego nie bałam się sn; a dziewczynki tylko na tym skorzystały;
      • pamplemousse1 Re: Boję się... 30.04.11, 23:02
        obydwaj główkowo, ale I bliźniak dużo mniejszy, mimo to poród SN bez komplikacji i od razu miałam power do zajmowania się dziećmi, moje koleżanki po CC niekoniecznie.
        Dziewczyny, nie upierajcie się na cc kiedy nie trzeba, po co?! Lekarze wiedzą co robią i w razie komplikacji na pewno zrobią cc, zawsze wszystko jest przygotowane. Drugi bliźniak rodzi się szybko - ma przetarte szlakismile
        udanych porodów!
    • witk-a77 a ja urodziłam sn:) 04.05.11, 16:10
      ja rodzilam w 39 tygodniu, dziewczynki obie były ułożone główkami w dół, pierwsza była większa i obie były w osobnych "workach". Wg mojego lekarza muszą być spełnione wszystkie te 3 warunki, żeby w ogóle myśleć o porodzie sn. Inaczej wskazanie do cc. Tak mnie ten mój lekarz namawiał, że się zgodziłam. A że pierwszą córkę rodziłam naturalnie, ciąża i poród były książkowe to drugi poród powinien być ok. I był!
      Plusem był bardzo dobry lekarz (doświdczony, starej daty), tak samo położna. Poza tym przy porodzie było chyba z 7 osób więc nie było szans, żeby coś poszło nie tak. Minusem było to, że podczas porodu cały czas leżałam na łóżku przypięta do ktg, a przy pojedynczej ciąży to można pochodzić, poskakać na piłce itp i to pomaga i przyspiesza poród. Całość trwała 4 godziny, więc chyba nie najgorzejsmile
      A drugi minus to ryzyko - po urodzeniu pierwszej córeczki umarły mi skurcze, a drugiej córeczce zaczęło spadać tętno. Gdyby nie szybka decyzja o "podkręceniu" kroplówki z oksytocyną to drugą córę urodziłabym przez cc - i wtedy byłabym pocięta i tu i tu.
      Ale największym plusem porodu sn było dla mnie to, że po nocce odpoczynku mogłam od razu zajmować się dzieciaczkami, normalnie chodziłam, siedziałam itd, bez problemu też od razu karmiłam piersią. Przy dwójce jest masa roboty na początku, chyba ze 4 razy więcej niż przy jednym dlatego szybka regeneracja po porodzie jest szalenie ważna.
      Jeżeli masz możliwość i twój lekarz ci zaleca to nie bój się, dasz radę!
      • dorrit Re: a ja urodziłam sn:) 11.05.11, 12:26
        W 40 tygodniu, I główkowo, II poprzecznie, cc chociaż wcześniej była mowa o sn, ale ciśnienie wzrosło mi ogromnie (wskazanie do szybkiego cc) a akcji porodowej ani śladu.
        Bardzo źle się czułam po cc, zwł. w drugim dniu. Nie chcę o tym pamiętać, ale pamiętam. Grunt, że potem było coraz lepiej. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka