Dodaj do ulubionych

braciszek bije siostrzyczkę

01.03.12, 20:03
Witam, jestem mamą Basi (9,5 kg) i Wojtusia (11 kg). Dzieciątka mają 17 miesięcy i od mniej więcej listopada Wojtek zaczął bić Basię po głowie - coś a la Benny Hill - kilka klapnięć. Nie są to uderzenia lekkie - Basia zawsze płacze. Próbujemy z tym walczyć - ale nie zawsze zdążamy. Początkowo były reprymendy po fakcie, potem delikatny klaps. Obecnie wróciliśmy do ganienia. Co ciekawe, przy Niani Wojtek tego nie robi - tylko przy nas. Dziś, jak został odciągnięty doszedł do wniosku, że spróbuje ją kopnąć. Miał ktoś tak? jak sobie radzić? strasznie się boję, że te urazy mogą mieć wpływ na Basiny mózg...
Obserwuj wątek
    • zandaria03 Re: braciszek bije siostrzyczkę 01.03.12, 20:43
      Hej.Nie denerwuj się-mózg dziecka jest dobrze chroniony i Basi nic się nie stanie.Musiałoby dojść do o wiele cieższego urazu (patrz sprawa Madzi).Na takie zachowania ja nic innego od ciągłego tłumaczenia nie wymyśliłam.Tłumaczyć,tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć,mówić synkowi,że Basię to boli i jest jej przykro,że Tobie jest przykro.Moje na szczęście zapałały do siebie wielką miłością ostatnio i wciąż się całują i przytulają.Niedawno Adaś przytrzasnął Hani palce szufladą i krzyknęłam na niego(tak,wiem,mam do tej pory wyrzuty sumienia) "popatrz co zrobiłeś,Hania ma bubę i boli ją raczka"-Adaś się rozpłakał,podszedł do Hani,pocałował ją ,przytulił,przyniósł picie i nie opuszczał jej na krok...Od tamtej pory jest spokój.Nie twierdzę,że macie przytrzasnąć Basi rękę,myślę po prostu,że Adaś przestraszył się mojej reakcji-nigdy wcześniej nie podniosłam na niego głosu.
      Może synek usiłuje zwrócić Waszą uwagę na siebie,może jest zazdrosny o siostrę?
      Ja mam lekką obsesję na punkcie traktowania bliźniąt "po równo"-jeśli "miziam się" na podłodze z Adasiem,to potem obowiązkowo Hanka jest odrywana od zabawy i też "miziamy się" tyle samo czasu(biedna Hanka-czy tego chce,czy nie chcewink)-może to głupie,ale panicznie boję się zarzutów o faworyzowanie któregoś z nich.
    • basiadamski Re: braciszek bije siostrzyczkę 11.03.12, 13:48
      Hej u mnie podobnie, tylko ja mam dwóch chłopców. Jasiek rzuca sie na Miśka i wyrywa mu kępy włosów a w najlepszym przypadku robi "benyhila". Mam wrażenie,że robia to tylko przy mnie bo przy niani albo mężu jest cisza. Na początku krzyczałam, łapalam za rączki potem nawet biłam go po rączkach ale stwierdzilam,że to może jeszcze wzmagać u niego agresję i zaczęłam konsekwentnie za każdym razem wkładać go na 15 min do kojca. Mówię mu,że to kara bo ciagnął Misia za włosy. Najgorsze,że nie wiem czy on cokolwiek kuma bo oni maja dopiero prawie rok. Też nie chce z Miska zrobić maminsynka bo widzę,że on to z kolei wykorzystuje i już jak tylko Jaś się do niego zbliża to wyje i leci mi na kolana. Stosuje to karę z kojcem drugi dzień dopiero ale już widzę albo chce widzieć poprawę. Zobaczymy co będzie dalej, niestety nie mam innego pomysłu - oni są zbyt mali...
      • aga_b3 Re: braciszek bije siostrzyczkę 11.03.12, 18:20
        Prawie rok to juz czas, kiedy dziecko dobrze rozumie podstawowy komunikat "nie wolno". Kara z wkladaniem do kojca (=przerwaniem zabawy) to dobry pomysl, wydaje mi sie jednak, ze 15min to zbyt dlugi czas. Dziecko nie powinno byc w tym czasie zupelnie samo - dorosly powinien z nim siedziec i tlumaczyc, powtarzajac wielokrotnie, czego nie wolno robic i ze to jest kara. 5min to dla takiego malucha juz szmat czasu, a i rodzicowi jezyk nie zdretwieje od gadania (nie mowiac o koniecznosci pilnowania drugiego dziecka).

        O tej metodzie czytalam bodajze w "Jezyku niemowlat" czy innej madrej ksiazce (Doroty Zawadzkiej - Superniani? Nie pamietam....) i z powodzeniem stosowalam ja u starszej corki, obecnie prawie 4 lata. Kluczem do sukcesu jest konsekwencja i powtarzanie mantry, co dziecko zrobilo zle, czemu nie wolno tak robic i ze za to jestnkara, ktora trwa x minut. Wiem, ze niektorzy ustawiaja np. minutnik i tak tlumacza, kiedy kara sie skonczy.
        • basiadamski Re: braciszek bije siostrzyczkę 11.03.12, 21:26
          Dzięki aga za tą odpowiedź, no właśnie nie wiedziałam czy w dobrym kierunku idę i czy to ma sens a nikt ze znajomych nie jest w stanie mi doradzić. Ja oczywiście nie zostawiam Jasia w tym kojcu samego, on siedzi tam 15 min ale kojec jest w pokoju, w którym znajduje się cała reszta domowników. Też na początku zastanawiałam się czy to nie zbyt długo ale on w ogóle nie płacze a wręcz świetnie się bawi jakby chciał mi pokazać,że to żadna kara dla niego. Jestem mocno zdziwiona jak tak malutkie dziecko potrafi być złośliwe w stosunku do nas i działać z premedytacją. Strasznie mi go szkoda jak siedzi w tym kojcu ale widzę,że on ma tak silny charakter, że jak teraz go nie spacyfikuję to potem wejdzie nam wszystkim na głowę. Jutro lecę po jakiś sensowny poradnik... bo mama kazała mi iść do psychologa ale to chyba, na tym etapie, przesadawink bo poza tym Jaś jest przesłodkismile
          • aga_b3 Re: braciszek bije siostrzyczkę 11.03.12, 22:52
            Hmm, tez na podstawie owej madrej ksiazki i wlasnego doswiadczenia powiem jeszcze, ze jesli dziecko ma odczuc, ze jest to kara, to nie moze byc w pokoju z innymi domownikami - wtedy znajduje sie w centrum uwagi, nic mie traci z zabawy bo wszystko widzi i faktycznie moze tam siedziec i 15min.

            Gdy Karolinka chodzila do zlobka, w najstarszej grupie 3-latkow funkcjonowala juz instytucja "smutnego krzeselka", czyli miejsca odbywania kary. Poki stalo ono na srodku sali obrocone przodem do dzieci, to delikwent nic sobie z kary nie robil - zdarzalo sie wrecz, zd gdy dziecku nie chcialo sie czegos robic, walnal kolege zeby trafic na krzeselko i mial obowiazki z glowy. Gdy krzeselko przeniesiono do rogu sali i odwrocono przodem do sciany tego typu praktyki nie mialy juz miejsca i faktycznie byla to kara. Teraz w przedszkolu tez jest "karne krzeselko" i tez jest ustawione w najmniej atrakcyjnym punkcie. Pamietam z ktoregos odcinka "Superniani", jak mowila ze kat do kary musi byc miejscem, w ktorym "wieje nuda", zadnych atrakcji, zabawek i - co najwazniejsze - uwagi innych osob. Brak widowni to najwieksza kara dla naszych gwiazd wink
            • basiadamski Re: braciszek bije siostrzyczkę 12.03.12, 13:33
              No tak ale wcześniej pisałaś, żeby nie zostawiać go samego i co chwilę do niego przemawiać za co siedzi i że ma żałować. Na razie, powyciągałam mu wszystkie zabawki z kojca bo faktycznie zajmował sie zabawą w kojcu i generalnie miał gdzieś, że to kara. Teraz widzę,że już mu nie w smak, bo nie ma się czym bawić i tylko wygląda z tego więzienia. Widzę już po dwóch dniach, że zrozumiał za co siedzi i nawet parę razy cofnął rękę znad głowy Misia kiedy go upomniałam. Oczywiście jeszcze mu się zdarza jak się zapomni ale naprawdę jest lepiejsmile
              • aga_b3 Re: braciszek bije siostrzyczkę 12.03.12, 17:29
                No tak, siedziec z nim - u nas bylo wynoszenie do lozeczka do innego pokoju (tez wyjmowalam zabawki) i tam z nia siedzialam, gadajac za co. A zycie w salonie toczylo sie dalej chwilowo bez niej wink Z tym ze moje doswiadczenia dotycza jednego dziecka, nie wiem, jak bedzie, gdy bede miala jeszcze dwojke i to w pietrowym domu. Pewnie bede szukac mega nudnego miejsca na dole big_grin Trzymam kciuki za wytrwalosc, u nas ta metoda przyniosla bardzo dobre efekty - aczkolwiek prob przechytrzenia rodzicow i zerkania przez ramie, czy nie patrzymy bylo bez liku. Oj, teraz beda probowac swoich sil na kazdym kroku smile
          • wuika Re: braciszek bije siostrzyczkę 12.03.12, 18:01
            Roczne dziecko jest złośliwe, bo się bawi, zamiast pełen smutku odbębniać karę? Rzeczywiście, charakter do złamania uncertain
            • basiadamski Re: braciszek bije siostrzyczkę 12.03.12, 21:30
              Nie, nie uważam, że jest złośliwe bo się dobrze bawi tylko twierdzę,że próbuje mi pokazać, że moje tłumaczenie nie robi na nim wrażenia i ma gdzieś, że brat zaraz stanie się łysy bo mu wyrwał wszystkie włosy. Normalnie, wkładanie go do kojca kiedy wychodzę np do łazienki kończy się wrzaskiem! Poza tym, nie pozwolę żeby roczne dziecko biło wszystkich po twarzy, drapało, gryzło i wyrywało włosy i to z taką zawziętością dlatego owszem, uważam, że to już czas żeby złamać mu charakter. Dzieci swoje kocham ponad wszystko ale nienawidzę pajdokracji i bezstresowego wychowania - szczególnie w przypadku bliźniaków jeżeli w ogóle wiesz o czym mówię...
              • wuika Re: braciszek bije siostrzyczkę 13.03.12, 14:22
                basiadamski napisała:

                > Nie, nie uważam, że jest złośliwe bo się dobrze bawi tylko twierdzę,że próbuje
                > mi pokazać, że moje tłumaczenie nie robi na nim wrażenia i ma gdzieś, że brat z
                > araz stanie się łysy bo mu wyrwał wszystkie włosy.

                Mówisz o niespełna rocznym dziecku, a nie zbuntowanym nastolatku uncertain
              • wuika Re: braciszek bije siostrzyczkę 13.03.12, 14:23
                A, i nie chodzi mi o to, że dziecku wolno wszystko, bo nie wolno np. krzywdzić innych. Ale podchodzić do tego jako do próby łamaniu charakteru, trochę mi ręce opadają. Tu się wychowanie kłania, a nie terror i łamanie małego złośliwca.
                • basiadamski Re: braciszek bije siostrzyczkę 13.03.12, 21:35
                  Jak zwał tak zwał, chcę zaznaczyć, że to ty użyłaś sformułowania "złamanie charakteru" -ja to tylko po tobie powtórzyłam, napisałam,że chcę go spacyfikować. Zresztą w ogóle nie jest to dla mnie istotne bo to troche zabawa w łapanie za słówka. Jeśli uważasz, że wkładanie dziecka do kojca za karę jest terrorem to mamy kompletnie inne podejście do wychowania i ta dyskusja nie ma sensu. Jestem zdania,że dziecko musi mieć wpajane pewne zasady od początku, niezależnie czy ma rok czy 2 czy 5 lat! Czy jemu w tym kojcu dzieje sie jakaś krzywda, czy nie daje mu jeść za karę, biję go? NIE... po prostu daję mu sygnał,że takie zachowanie nie jest tolerowane. Dziś Jaś ani razu nie rzucił się na Misia, więc jeśli uważasz,że to przez terror to tak sterroryzowałam moje biedne roczne dziecko ale mam satysfakcję bo udało sie nad nim zapanować bez krzyku i agresji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka