Dodaj do ulubionych

Nosidełka

20.05.06, 09:07
Mam pytanie dotyczące nosidełek, chust, czy innego wynalazku umożliwiającego
nieco łatwiejsze i bezpieczniejsze noszenie dzieci.
Moje szkraby mają po 6 miesięcy. Do tej pory idąc na spacer czy do lekarza
sama spuszczałam najpierw wózek, a potem znosiłam ich oboje w gondolkach, u
lekarza nosiłam ich hurtem w gondolach, sama (uff..), z mężem (jeśli akurat
mógł być) lub przy pomocy kogoś życzliwego i uczynnego. Teraz jednak chcemy
zrezygnować z gondolek (nawet musimy - dzieciaki próbują w nich siadać) a ja
chciałabym mieć sposób na przeniesienie ich "hurtem" z miejsca na miejsce w
razie braku męża czy innych życzliwych.
Noszenia ich obojga na raz bez wspomagania raczej sobie nie wyobrażam.
Poradźcie coś proszę, jak Wy drogie podwójne mamy sobie radzicie???
Obserwuj wątek
    • justinka2 Re: Nosidełka 20.05.06, 12:03
      wiesz, co? ja najpierw znosiłam wózek, a potem jedno dziecko, nastepnie drugie.
      jak jechałam do lekarza, to brałam je w foteliki samochodwoe i dźwigałam - o
      mało mi kręgosłup nie pękł.
      nosidełka się nie sprawdziły - bo nie założysz dwóch na raz, niestety....

      do tej pory wynoszę je pojedynczo (same nie zejdą jeszcze z 2go piętra), ale
      mam nadzieje, że już niedługo.
      przed tobą, niestety, troszke dłuższa droga.........
    • malzona1 Re: Nosidełka 20.05.06, 12:36
      Pomysł z fotelikami też przyszedł mi do głowy, a nawet stosujemy go w warunkach
      domowych, kiedy bliźniaki nie śpią zdarza nam się razem gotowaćwink Niestety jeśli
      chodzi o lekarza jest nieco gorzej, mąż dojeżdża do pracy, więc jeśli jestem
      sama, to nie ma też samochodu, a przetransportowanie dzieci wózkiem i fotelików,
      np. do przychodni niestety odpada,nasze foteliki nie pasują do stelażu wózka.

      Mimo wszystko dzięki za podpowiedź, a męża mogę od czasu do czasu wysłać do
      pracy autobusem wink

      Pozdrowienia, Asia i bliźniaki
      • justinka2 mąż do autobusu!..... 20.05.06, 13:41
        korona mu z głowy nie spadnie wink, a tobie będzie łatwiej. chociaż 2 dzieci + 2
        foteliki są ciężkie jak diabli.

        ja w domu maiłam takie leżaczki-bujaczki chicco i w nich "pacyfikowałam" moje
        córeczki jak musiałam coś zrobić i jednocześnie mieć je na oku. świetnie
        sprawdzały sie też przy pierwszych karmieniach łyżeczką!
    • mama2gnomic nosidełko + chusta 22.05.06, 09:22
      tylko , że nie wyobrażam sibie tego na dłuższą mete-na szczęście wszelkie
      sprawy przychodniane załatwiam z mężem-i on dźwiga oba foteliki (twierdzi, że
      tak łatwiej bo mu się dobrze ciężar rozkłada-chacha); ja na bliższe dystanse
      używam właśnie nosidełka i chusty-lekko nie jest, a teraz-dwa rowwerki smile
      • malzona1 Re: nosidełko + chusta 22.05.06, 11:15
        A jakiego nosidełka używasz?
        I jeszcze jedno, jak to montujesz na sobie?? Nosidełko z tyłu, czy jakoś obok
        siebie?

        Pozdrowienia, Asia i bliźniaki
        • mama2gnomic Re: nosidełko + chusta 23.05.06, 09:11
          Mam pozyczone-takie jakieś badziewne materiałowe-noszę je na brzuchu, a chuste
          z boku-na biodrze-i jakos leziemy smileA może dwie chusty bylyby lepsze....
    • anna_sla Re: Nosidełka 22.05.06, 15:12
      Tak czytam co piszecie i może mi się coś przyda.. wprawdzie maluszków jeszcze
      nie ma, ale już wkrótce i też mnie czekają wyprawy do przychodni i pewnie też
      czasami bez męża.. ale do tego wszystkiego mam jeszcze dwuletnią córeczkę.. ot
      będzie jazda bez trzymanki ;P ... Mój pomysł jest taki (mieszkam na 3 piętrze),
      do 3-ch m-cy niestety nosidełka wózkowe, po jednym w rękę i swoim ciałem albo
      tymi nosidełkami będę asekurować dwulatkę ;P (już od kilku miesięcy intensywnie
      uczę ją samodzielnego schodzenia, ale z dziećmi to nigdy nic nie wiadomo).. a
      potem w dwóch nosidełkach, jedno na plecy, drugie z przodu i wolne ręce łapiące
      dwulatkę ;P .. albo jedno nosidełko na brzuch i jedno wózkowe.. na szczęście są
      zapinane na zamek i nie ma mowy o siadaniu dziecka... Taki mam plan, ale pewnie
      życie go zweryfikuje, bo zdecydowanie bałabym się znosić dzieci po kolei, bo
      raz, że za dużo schodów do pokonania, a dwa: zostawić zazdrosną dwulatkę z
      małym braciszkiem.. oj to może się źle skończyć, nie jednego się
      nasłuchałam.. smile)) dziewczyny powodzenia, trzymajmy się jakoś, potem dzieci
      będą nas nosić, hehe..

      P.S. My auta w ogóle nie mamy, co najwyżej rowery ;P ale mam zamiar kupić
      przyczepkę rowerową, włożę do niej całą trójkę i wiooo.. big_grin
      • aglask Re: Nosidełka 22.05.06, 15:24
        Ja wynosiłam najpierw wózek, potem wracałam po dzieci. Jasia wkładałam w
        nosidło zapinane na moich plecach (synek siedział na moim brzuchu). Na plecy
        zakładałam plecak z "niezbędnymi akcesoriami spacerowymi", wkładałam klucz w
        drzwi i dopiero brałam prawą ręką Anię, bo lewą musiałam przytrzymywać Jasia,
        żeby nie wypadł mi z nosidła. Potem zamykałam drzwi i zjeżdżaliśmy windą na
        parter, gdzie jeszcze był problem z rozpakowaniem maluchów. Mimo, że
        mieszkaliśmy na 2 piętrze, jakoś bałam się zostwić jedno nawet na chwilę w
        wózku, żeby przynieść drugie.
        Powodzenia
        Agnieszka
        Siostrzyczka i Braciszek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20991265&a=37464909Pozdrawiam
        Agnieszka
    • karolcia65 Re: Nosidełka 22.05.06, 21:35
      Witaj,

      Ja w razie koniecznosci uzywalam nosidelek bocznych, zakladanych po przekatnej
      siebie, na zasadzie torby listonosza. Jedno zakladalam na prawe ramie, dziecko
      mialam wtedy na lewym boku, drugie odwrotnie. System dzialal wspaniale, pod
      warunkiem, ze trzecia corcia sie nie darla, bo z trzecim na plecach nie dalabym
      rady.
      Problem skonczyl sie, gdy sie przeprowadzilam i nie musialam dylac z i na
      trzecie pietro. W dodatku lekarz przychodzi do nas, wiec nie ma klopotu, gdy
      maz jest poza domem.
      Nosidla nie sa nam juz potrzebne, wiec jesli chcesz, chetnie je sprzedam. Daj
      znac, przesle Ci zdjecia na priva.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Zosia, Krysia i Natalka
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
      • anula9910 Re: Nosidełka 23.05.06, 22:54
        Karolcia65 ile razy czytam Twoje posty to po prostu nie mogę wyjśc z podziwu. Ty
        kobieto chyba z kosmosu jesteś, nie zrozum mnie źle. Chodzi mi o to ze jestęś
        niesamowita, przewielka, przecudowna, po prostu nieziemska i nie wiem jak Ty to
        robisz ze dajesz radę z trojaczkami sama, bo wiem ze nie masz nikogo do pomocy.
        Cały czas "tryskasz" optymizmem i radością, dobrą radą itp. Ja niekiedy nie
        wyrabiam emocjonalnie i fizycznie z moimi chłopakami, a to tylko bliźnięta.
        PODZIWIAM Mamy Trojaczków Jesteście WIELKIE!!!!
        • anna_sla Re: Nosidełka 24.05.06, 08:48
          Ja się dołączam do tego postu..
          • nina02 Re: Nosidełka 24.05.06, 10:28
            Ja też dołączam do chóru pochwalnego dla Karolci. Karolciu jesteś wielka! Nie
            mogę wyjść z podziwu i czasem mam lekkie kompleksy.
            • ja1974 Re: Nosidełka 24.05.06, 10:40
              I ja się dołączam smile
              Wiele "pojedynczych" mam mnie pytało, jak sobie daję radę, wtedy zawsze
              odpowiadałam, że normalnie... Pewnie gdybym ja Tobie zadała to pytanie,
              usłyszałabym podobną odpowiedź smile Naprawdę jesteś dzielna...
              A Maleńkie są cudne!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka