camina
30.07.06, 21:28
W nawiązaniu do postu o pozytywach posiadania bliźniat postanowiłam zalożyc
wątek o komentarzach na ulicy, jakie słyszymy na widok naszych pociech. Ja
zacznę o tych mniej fajnych:
- współczuję pani...
- chłopcy? szkoda że nie parka...
- chłopcy? parka byłaby fajna ale dwóch chłopaków...
- nie zazdroszczę pani..
- popatzreć to jest fajnie ale ile to pracy...
-ale się pani trafiło...
i te najfajniejsze:
- chłopcy? niech pani odciąga napletek to chłopcy bęą mieli potem łatwiej...
-jak to się robi zeby za jednym razem dwójka?
-ale zdolny tatuś...
- ale mamie dają popalić, taka szczupła... (ważę 49 kg, tyle co pzred ciążą)
I takie słyszę nieraz kilka razy dziennie. Czasami mam ochotę walnąć w łeb
albo coś odpalić z grubej rury.