czy slyszalyscie o tym problemie? czy spotkalyscie sie z tym blizniakowe mamy?
bo podobno u blizniakow to czestszy przypadek, niz przy pojedynczej ciazy...
nasza Martusia ma wlasnie poszerzone, zbiera sie tam plyn, ktory normalnie
powinien byc odprowadzany specjalnymi kanalikami, ktore w takim przypadku zle
funkcjonuja! w najlepszym przypadku ilosc plynu nie powinna sie zwiekszac, w
najgorszym, jak bedzie sie zwiekszac, lekarz zadecyduje o szybszym porodzie,
aby sciagnac plyn juz poza brzuchem, aby nie zaczal uciskac na mozg lub uklad
nerwowy, zeby sie nic nie uszkodzilo...
nasz lekarz, ktorego bardzo szanuje, mowi, ze raczej bedzie wszystko oki, ze z
doswiadczenia (jest patologiem) widzi, ze to raczej "lightowy" przypadek

sam tak to okreslil! nie kazal sie martwic, bo raczej bedzie dobrze, ale
oczywiscie my i tak sie martwimy! wyczytalam duzo w necie, nawet juz o
wodoglowiu, bo to tak jakby wstep do tej choroby, ze nawet wtedy wstawia sie
specjalna zastawke, ktora plyn odciaga i nie ma zadnych problemow...
ale wiadomo...
spotkala sie ktoras z Was z tym?