Dodaj do ulubionych

Pzrerażona

15.11.06, 21:54
Jestem mamą 15miesięcznych bliźniąt.Moi chłopcy bawią się razem i bardzo
często moja osoba jest im zbędna,szybko sie uczą-wystarczy jednemu coś pokazać
a drugi juz to potrafi.Uważam nawet,że opieka nad bliźniętami jest łatwiejsza
niż nad jednym dzieckiem,ponieważ nie jest aż tak absorbująca.
Czytałam o braku autorytetu rodzica przy takich dzieciach,a po obejrzeniu
kilku odcinków programu Niania,poświęconymi podwójnym mamą stwierdzam,że
wychowanie bliźniaków jest trudne.Powiem szczerze ,że jestem wręcz tym przerażona!
Proszę powiedzcie, na co zwrócić uwagę,co robić a czego unikać przy
wychowywaniu bliźniąt,trojaków...?Może są jakieś książki na ten temat.
Pytałam w forum'wychowanie bez porażek' ale pani psycholog nie potrafiła na to
pytanie odpowiedzieć!
Obserwuj wątek
    • piegoosek Re: Pzrerażona 15.11.06, 22:36
      przede wszystkim nie ogladac Niani wink ja po jednym odcinku tak sie
      zestresowalam, ze wiecej nie mam zamiaru tego ogladac uncertain
      wychowanie dzieci w ogole jest trudne...
      • teletombola1 Re: Pzrerażona 16.11.06, 01:20
        Czym tu się przejmować? Że dzieci doskonale się razem bawią? Ja jestem z tego
        powodu bardzo zadowolona. Moje dzieciaki mają 3.5 roku, doskonale sie ze sobą
        dogadują, fajnie sie bawią. Niekiedy potrafią sobie sami zorganizować cały
        dzień. Czasem siądę z nimi przy stoliku i coś razem robimy (ale rzadko). Jednak
        bez mamy ani rusz, a szczególnie przy spaniu. Wtedy jest czytanie bajek, wygłupy
        na łóżku z mamą, no i oczywiście przytulanie się i całowanie bez końca. Zanim
        pojawili sie na świecie mój starszy syn przez 5 lat był jedynakiem. Po postu
        tragedia! Na krok odemnie nie odchodził. "Mamo, chodź się bawić", "mamo, co mam
        robić?", "mamo, nudzi mi się!", "mamo, a Dawid to ma siostrę, a Małgosia brata,
        a ja ciągle sam jestem!". W kółko to słyszałam. Po prostu nie ma to jak
        bliźniaki! Cały czas to powtarzam, że dzieci powinny się zawsze przynajmniej we
        dwójkę rodzić.
        • grzalka Re: Pzrerażona 16.11.06, 21:57
          a co w tej superniani było, możesz napisać?
          • olki21 Re: Pzrerażona 17.11.06, 13:41
            Widziałam 2 odcinki Niani z bliźniakami.Te dzieci to wyjęte z najgorszych
            koszmarów sennych łobuzy.Zero autorytetu rodzica którego z resztą biły.Dziwne
            napady dzikiej furii. Grzalko nawet nie potrafie tego opisać.Jestem po prostu
            zdruzgotana i boję się ,że ja popełnie jakiś błąd wychowawczy i z moich (do tej
            pory nie sprawiających problemów) dzieci wyrosną takie łobuzy.
            W ta niedziele będzie w telewizji program poświęcony wesołej trójeczce-oglądaj.
            Pozdrawiam
            Ola kacper i Filip
    • ja1974 Re: Pzrerażona 17.11.06, 14:40
      Niech sobie inni mówią inni, co chcą, ale ja naprawdę uważam, że bliźnięta to
      naprawdę najlepsze rozwiązanie. I ich wychowanie wcale nie jest trudne, czy
      trudniejsze od wychowania jednego dziecka. Przecież dla niektórych wychowanie
      dziecka (jednego) jest tak skomplikowane i popełniają tyle błędów, że czasem
      brak słów... Do wychowania dzieci trzeba ogromnej miłości, odpowiedniego
      nastawienia, elementarnej wiedzy i zrozumienia pewnych mechanizmów. I wtedy nie
      jest ważne, czy wychowuje się jedno dziecko, czy dwójkę, czy trójkę... Dla mnie
      jest jednak ważne, że dzięki dwójce dzieci na raz, odpadł problem braku czasu
      dla starszego, gdy pojawia się młodsze, niesprawiedliwego traktowania i wielu
      wielu innych. Często "problematyczne" dzieci po prostu próbują zwrócić na
      siebie uwagę, ich zachowanie jest wołaniem o uwagę, czas i zainteresowanie...

      Moje dzieci, dzięki temu, że prawie zawsze są razem, mają ze sobą świetny
      kontakt, dbają o siebie, pilnują (choć nieco inaczej - Mała dba tak kobieco o
      brata, Mały raczej jej nagada, gdy musi coś zrobić, ale wiem, że to zrobi),
      choć nie znaczy to wcale, że nie wymierzają sobie sprawiedliwości. Łącząca ich
      więź jest dla mnie cudowna... Ja nie mam takiego kontaktu z moim rodzeństwem
      (m.in. przez błędy popełnione przez moich rodziców).

      Od rodziców zależy, jakie jest dziecko.
      • mrockata Re: Przerażona 17.11.06, 17:23
        Nie daj sie zwariowac.
        Kazdy jesli chce moze sobie zycie utrudnic, a inny ulatwic.
        Mnie sie tez wydaje, ze wychowanie blizniakow jest latwiejsze niz jednego. Mam
        kolezanki mamy pojedynczych dzieci, ktore "nie daja rady",strasznie im ciezko
        wychowywac dziecko mimo pomocy.

        Jw tylko od rodzicow zalezy jakie bedzie dziecko. Dziecko uczy sie tego czego
        ma przyklad.
    • mathiola Re: Pzrerażona 17.11.06, 18:30
      Wiesz, w super niani występują rodzice, którzy sobie generalnie nie radza z
      własnymi dziećmi. Bliźniaków były tylko 2 pary, pojedynczych znacznie więcej i
      z nimi rodzice tez mieli kłopoty smile Dlatego nie stresuj się i bądź po prostu
      dobrą, sprawiedliwą mamą z autorytetem. I będzie dobrze smile
    • trojakowamama Re: Pzrerażona 19.11.06, 20:47
      Wczoraj w księgarni widziałam ksiażkę napisaną przez D. Zawadzką - Supernianię -
      pt. "I Ty możesz mieć Superdziecko"!smile
    • karolcia65 Re: Pzrerażona 19.11.06, 22:12
      Witaj,

      W takich Nianiach pokazuja zawsze ekstremalna przypadki, wiec jak o mnie
      chodzi, to sie nie przejmuj. A tak przy okazji to Ty przeciez mama jestes, a
      nie niania, wiec juz w ogole nie ma powodow do zmartwien. Wylacz, po prostu
      wylacz to pudlo i juz smile

      Ja tam kocham swoje dzieci na maxa i ucze je tego, czego i mnie nauczyli
      rodzice ... i zycie. Jak na razie skutki sa zgodne z oczekiwaniami.

      Z ksiazek mam serie:
      W oczekiwaniu na dziecko
      Pierwszy rok zycia dziecka
      Drugi i trzeci rok zycia dziecka.
      Jestem zadowolona. Do tego jakas gazeta od czasu do czasu i zdrowy rozsadek,
      choc czasem trudno mu zwyciezyc matczyne uczucia.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Zosia, Krysia i Natalka
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
    • aglask Re: Pzrerażona 20.11.06, 15:20
      Naprawdę żadna z Was nie ma problemów wychowawczych ze swoimi dziećmi? Wszystkie
      dzieci są idealne?
      Ja mam ponad 3 letnie bliźnięta i wychowanie ich jest dla mnie dość trudne.
      Wymaga ode mnie sporego wysiłku. Moje dzieciaki są silnymi osobowościami,
      strasznie ciężko jest je sobie podporządkować. Do tego są bardzo uparte,
      niecierpliwe i ruchliwe. W postępowaniu z nimi muszę być bardzo konsekwentna,
      szczera i cierpliwa. W domu ustaliliśmy pewne zasady, których musimy się
      trzymać, nigdy nie możemy sobie czegoś odpuścić. Np. każde z dzieci ma swoje
      ubranka (nigdy nie zamieniamy, żeby uniknąć kłótni), swoje zabawki, oczywiście
      bawią się razem, ale w razie kłótni pierwszeństwo ma właściciel itd.
      Przerobiliśmy już ataki histerii (u synka), najskuteczniejsze okazało się
      przeczekanie, ale nie mogę powiedzieć, że mamy już je za sobą. Córeczka, gdy
      widzi, że nie ustąpimy szybciej się podporządkuje, synek natomiast w takiej
      sytuacji wpada w histerię.
      Uważam, że rodzice mają duży wpływ na to jak ich dzieci się zachowują, ale
      przecież każde dziecko w momencie narodzin ma już jakiś swój charakterek i na to
      już rodzice nie mają bezpośredniego wpływu.
      • aglask Re: Pzrerażona 20.11.06, 15:25
        I jeszcze uważam, że wychowanie bliźniąt jest znacznie trudniejsze niż
        pojedynczego dziecka. A że się razem bawią, to nie znaczy, że się wzajemnie
        wychowują.
      • mathiola Re: Pzrerażona 20.11.06, 19:45
        ale dajesz sobie radę prawda? Wiesz że trzeba być konsekwentym i to jest ok.
        Więc w czym problem? Wychowanie dziecka to spore wyzwanie, wychowanie bliźniąt
        i więcej to mega wyzwanie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy rodzice są
        niewydolni wychowawczo.
        Mi też jest czasem trudno, ale dzięki konsekwencji i mądrości jako takiej,
        wspartej doświadczeniem autorytetów jakoś daję radę smile
        • aglask Re: Pzrerażona 20.11.06, 21:24
          Swoim postem chciałam zwrócić uwagę na to, że bywają różne dzieci, różne
          sytuacje i nie oceniałabym tak łatwo rodziców występujących w Super Niani.
          Nie wierzę, że Wy też nie popełniacie błędów.

          Mathiola, a ile lat mają Twoje dzieci?
    • asia.t Re: Pzrerażona 20.11.06, 16:58
      na naszym bliźniakowym forum poruszamy wiele tematów związanych z wychowywaniem
      bliźniaczków, wiele problemów, na co zwracać uwage i jak się zachowywac wink na
      pewno mamy inne problemy niż mamy dzieci pojedynczych, ale nie zakładałbym od
      razu kataklizmu i wychowania łobuzów wink moje chłopaki mają swoje charakterki,
      mam z nimi czasami problemy, ale generalnie sa dobrymi i dobrze wychowanymi
      dziecmi wink
      • trojakowamama Re: Pzrerażona 20.11.06, 19:30
        Ja też nie uważam, że wychowywanie bliźniąt, trojaków i więcej jest łatwiejsze
        niż wychowywanie jednego dziecka...chociażby ze względu, że bierze się
        odpowiedzialność (za rozwój, za zdrowie, za poczucie własnej wartości itp,
        itd) nie za jedno, ale za dwoje, za troje dzieci...a to nie jest wcale
        łatwiejsze, przynajmniej dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka