Wczoraj poznałam niespełan dwuletnie trojaczki - dwóch chłopców i dziewczynka. Maluchy są super, bardzo podobne w zachowaniach do moich chłopców - też gadają ze sobą wspólnym tylko dla nich językiem, bawią się sami ze sobą, są zazdrośni o mamę etc. Czyli tak jakby do moich chłopców dodać jeszcze dziewczynkę plus bardzo bardzo dużo zmęczenia (opowiadaliśmy sobie z ich rodzicami o naszych przeżyciach).Najfajniejsze było jednak to, że trojaczki i moi bliźniacy dogadywali się w tym swoim wspólnym języku To było super.

Pozdrawiam wszystkie wieloraczki i ich rodziców.Madzia