Gość edziecko: asia_t
IP: *.*
28.06.02, 15:46
Wczoraj Kamilek lezal na kanapie kolo mnie, a ja pochylalam nad nim Andrzejka. Mielismy kupe smiechu. Kamil wkladal Andrzejowi palce do buzi i obaj sie zasmiewali jak szaleni!

A teraz leza w lozeczku na brzuszkach, naprzeciwko siebie i sie do siebie smieja! I wyciagaja do siebie raczki, zeby sie poglaskac po buziach. PIEKNE!!!! Ha, ci "pojedynczy" nigdy tego nie przezyja!!!!pozdrawiam radosnie, po przespanej (no, prawie) nocy! asiaT