Piękne chwile!

IP: *.* 28.06.02, 15:46
Wczoraj Kamilek lezal na kanapie kolo mnie, a ja pochylalam nad nim Andrzejka. Mielismy kupe smiechu. Kamil wkladal Andrzejowi palce do buzi i obaj sie zasmiewali jak szaleni! :-))) A teraz leza w lozeczku na brzuszkach, naprzeciwko siebie i sie do siebie smieja! I wyciagaja do siebie raczki, zeby sie poglaskac po buziach. PIEKNE!!!! Ha, ci "pojedynczy" nigdy tego nie przezyja!!!!pozdrawiam radosnie, po przespanej (no, prawie) nocy! asiaT
    • Gość edziecko: AgnieszkaJ. Re: Piękne chwile! IP: *.* 02.07.02, 09:32
      Moje piękne chwile:Julka i Weronika gonią w zawrotnym tempie po domku żeby złapać oczywiście mamusię (na raczkach), która ucieka im, próbując coś zrobić, dopadają stertę ubrań do prasowania - Julka bierze bluzeczkę, Weronika bierze drugą, zasłaniają sobie oczka, potem odsłaniają i w śmiech. Powtarzają to kilka razy, zanosząc się ze śmiechu.Coś jak zabawa w "a kuku" Może już niedługo mama nie będzie taka niezbędna przy zabawach?Julka dopada Weronikę, która chwilowo służy jej jako podnóżek do stawania, wyciąga smoczuś ze swojej buźki i wpycha na siłę Wroniczce, która nie cierpi smoczka. Weronika patrzy z największym na świecie zdziwieniem na siostrę, która się zachodzi od śmiechu.Masz rację, pojedynczy nie przeżyją takich chwil z bobasami.Pozdrawiam, AgnieszkaJ.
      • Gość edziecko: Ania_G Re: Piękne chwile! IP: *.* 25.07.02, 13:52
        Piękne chwile z uśmiechami!!!!!! Tak się ślicznie śmiej ą aż cały świat się śmieje!!! Są takie cudne!!!!!Ania i mnóstwo wykrzykników, coś chyba za dużo. :-)
    • Gość edziecko: Agnieszka_J. Re: Piękne chwile! IP: *.* 01.08.02, 21:39
      Jeszcze raz nasze piękne chwile:Julka dorwała grzebień, a potem siostrę i zaczęła "czesać" Weroniczkę, która najpierw zrobiła olbrzymie oczy ze zdziwienia a potem zaczęła się śmiać w głos. Julka jak to usłyszała, też zaczęła się zachodzić ze śmiechu.Takie "czesanie" w wydaniu 11-mies. bliźniaków jest naprawdę urocze.Albo:Jechaliśmy samochodem, dziewczynki w fotelikach, płakały jak zwykle, nie cierpią samochodu. Po 10 minutach płaczu cisza... A potem głośne wybuchy śmiechu, raz jednej, raz drugiej. Bawiły się w "a kuku" - chowal się w nosidełku i wychylały ia tak na zmianę. A nam serca z dumy rosły, że nasze maleństwa w końcu nawiązują kontakt i że są takie fajne...Masz rację Ewa, BLIŹNIAKI TO CUD!!!!AgnieszkaJ.
      • Gość edziecko: 010471 Re: Piękne chwile! IP: *.* 02.08.02, 08:25
        NO właśnie,szkoda, że na samym początku człowiek jest tak zmęczony i zagoniony, że tego nie zauważa :)To i ja cos co nas doprowadza do śmiechu. Uczylismy zawsze synów, że jak co nie jest nasze a my to chcemy to trzeba się spytać i one to teraz robią własnie w taki sposób:np. Filip chce wejść do łózeczka Błażeja (analogicznie w innych sytuacjach)F: Pyt, pyt moge wejsc?B: Tak, mogeAlbo Filip, który uwielbia spiewać i jest rewelacyjny w przechodzeniu od piosenki do piosenki: np. Filip spiewa to w nastepujący sposób piosenkę o krasnoludkach:Gdy ktos spiący to uspimy stary niedźwiedź mocno śpi my sie bo goimy jak sie zbudzi to nas zje jemy mrówki żabie udka hop sa-sa Itd.A w ogóle to mnóstwo spiewaja razem - co szczególnie w podrózy jest rewelacyjne!!!:hello:Ewa
    • Gość edziecko: asia_t Re: Piękne chwile!- raz jeszcze! IP: *.* 16.11.02, 22:53
      Po prostu muszę się z Wami tym podzielić. Moje bąbelki siedziały sobie dzisiaj naprzeciwko siebie i tuliły się,przytulały, śmiejąc się serdecznie. Potem Kamilek leżał, a Jędruś pochylał się nad nim i tulił buzię do jego buzi. Co chwila na mnie zerkał i się śmiał. A potem dali sobie mokrego buziaka!!!! To coś niesłychanego, jeszcze nigdy się nie całowali. My siedzieliśmy obok i uśmiechaliśmy się dumni, jakie mamy cudne dzieci.:-))))Czy takie chwile nie uświadamiają Wam, że bliźnięta to CUD>??? :-) AsiaT
      • Gość edziecko: madziara Re: Piękne chwile! IP: *.* 16.11.02, 23:27
        Ja już prawie od roku móeie że bliźniaki to cud najpierw uśmiechy, teraz my też jesteśmy na etapie całowania. Zabawy dziewczynek:Jedna ucieka a druga goni i śmiech niesamowity, a jak się zgubią a potem znów na siebie wpadną to coś piękneg.Pisałam że dziewczynki same zasypiają, któregoś dnai łóżeczka były rtoszkę odsunięte od siebie więc wsuneły nogi między szczebelki i się kopały a przy tym hahahaha.Jedna siedzi w chuśtawce a druga ją buja.Jest tego bez liku. Śmiech dziecka to coś wspaniałego można słuchać bez końca i nigdy się nie znudzi. To najwspanialsze nagranie na świecie numer pierwszy na listach.POzdrawiam Magda Natulka i Zuzelek
    • Gość edziecko: Agnieszka_J Re: Piękne chwile! IP: *.* 19.11.02, 10:50
      Julia i Weronika mają teraz 15 miesięcy. I nadal uważam, że nie ma to jak piękne chwile z bliźniakami, z pojedynczym dzieckiem to nie to samo. Nie tylko ja tak uważam, postronni obserwatorzy zachowania moich bliźniaczek także. Np:Julia i Weroniczka są w kościele. Trochę przerażone tłumem, stoją spokojniutko. Ksiądz zaczyna śpiewać, na dźwięk muzyki moje dziewczynki reagują w jeden sposób(rodzaj muzyki nie gra roli, może być dźwięk z komórki) - biegną do siebie, buziaczek, chwytają się za rączki i kimają na boki jak małe misie. I oczekują zachwytów, no może nie w kościele. Julia zabrała Weroniczce jej ulubione pianinko. Weronika nie zastanawiając się, wyrwała Julii smoczek i wrzuciła do akwarium. Podeszły obie do akwarium i stały przez 10 minut, pokazując palcami smoka i krzycząc ooooo!W odwiedziny do Julki i Weronisi przyszli ich dwumies. kuzyni bliźniacy - Maksio i Miłoszek. Maksio, Miłosz, Julka mieli smoki w buzi. Weronisia, którą najwyraźniej denerwowało to, że ona nie lubi smoka i że ona go nie ma, robiła wszystko, żeby dostać się do dzidziów, wyjąć im smoka z buzi, wrzucić do buta ew. do kosza (bo teraz tam wszystko chowa). Widząc, że kończy się to niepowodzeniem i smoki i tak lądują w buziach właścicieli, poszła ze spuszczoną główką i zasmuconą minką do zabawek i tam znalazła mały plasitowy smoczek lalki, wsadziła do buzi i z triumfem na twarzy wróciła do smoczkowej trójki.Jak zapytam ich:"Gdzie jest Julka - zwracają się do siebie i wskazują paluszkami na siebie wzajemnie krzyczą:TUUUU! Jak zapytam się, która to jest Weronisia - znowy zwracają się do siebie, wskazują łapkami jedna na drugą - tuuuuu!Chyba mają problem z identyfikacją.Pozdrawiam wszystkich, AgnieszkaJ (z Julką i Weronisią)
      • Gość edziecko: madziara Re: Piękne chwile! IP: *.* 19.11.02, 23:13
        Moja Zuza chciała dziś iść sama na spacer założyła na głowe kombinezon odwróciła sie do mnie i powiedziała papa poczym poszła w strone drzwi.Natalka jak widzi że robie jej zdjęcie to fantastycznie szczerzy swoje cztery zęby.A jak zasypiaja to blisko siebie każda leży przy szczebelkach aby w każdej chwili móc pokazać siostrze gdzie ma oko.Jak poszłam na spacer a przed wyjściem nie mogłam znaleźć smoczków w tym samym kolorze więc jedna miała żółty a druga niebieski to cały spacer była awantura, ten siostry smoczek jest lepszy.Jak tylko Natalka płacze to Zuza zaraz jej wtyka swojego smoczka albo robi cacy cacy, tylko że Natalka płacze wtedy jeszcze głośniej.Ten wątek jest bez końca.Magda
Pełna wersja