lolyta 28.05.03, 18:10 Byla/jest ktoras z Was w takiej sytuacji? Macie jakies doswiadczenia, zwlaszcza z porodu? Mnie to czeka w USA i kompletnie nie wiem czego sie spodziewac... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga988 Re: ciaza za granica 30.05.03, 15:28 witam,ja mieszkam w usa ,ale porod dopiero we wrzesniu.jestem nastawiona pozytywnie,tym bardziej ze wiele slyszalam od kolezanek raczej dobrego na temat tutejszej opieki,oczywiscie moga byc wyjatki,tak zreszta jak i w Polsce ,jedni chwala inni nie ,ale ogolnie na pewno jest duzo,duzo lepiej.Wiec nie masz sie czym przejmowac,na pewno obecnosc bliskich osob nikogo tutaj nie dziwi przy porodzie,co w Polsce roznie jest z tym a nawet slyszalam ze za to trzeba placic...Na pewno zalezy tez gdzie masz zamiar rodzic,w jakim szpitalu i jakie masz ubezpieczenie.. Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 30.05.03, 15:52 A ja dopiero w pazdzierniku, to i tak bedziesz pierwsza... A gdzie jestescie? Wschod? Zachod? Odpowiedz Link
cleo14 Re: ciaza za granica 31.05.03, 04:27 hej dziweuchy!!! ja prawie cala ciaze spedzilam w USA w zeszlym roku i musze powiedziec ze sie bardzo z tego ciesze (szkoda tylko, ze mojem mamy nie bylo ze mna :( ). szpital w ktorym rodzilam mial piekny oddzial polozniczy- bylam sama w pokoju, moj maz mogl byc ze mna przez caly czas, przed, w trakcie i po porodzie (wyrzucili go z pokoju tylko raz, przy zakladaniu znieczulenia, takie przepisy). nawet posilki przynosili podwojne- dla mnie i dla mojego Miska. naprawde mile wspominam caly pobyt i personel. zycze wam powodzenia. Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 01.06.03, 00:48 A wlasnie, jak wyglada sprawa znieczulenia? To jest takie jak w Polsce, zastrzyk w kregoslup (ktory wspominam nieprzyjemnie, zwlaszcza koniecznosc zgiecia sie w palak... brrrr) czy sa jakies inne metody? Slyszalam ze w Anglii sa jakies metody na gaz rozsmieszjacy czy jakos tak, nie wiem jak w USA... wiecie cos o tym? Buziaki dla Was i dzieciaczkow (lacznie z tymi co w brzuchach) Odpowiedz Link
cleo14 Re: ciaza za granica 02.06.03, 04:59 znieczulenie zewnatrzoponowe (epidural) polega niestety na zalozeniu wenflonu w okolicy rdzenia kregowego. w moim wypadku nie bylo to bolesne.oczywiscie musialam przez pare minut siedziec zgieta w palak, pielegniarka trzymala mnie za rece i dzielnie dopingowala, podczas gdy anastezjolog zakladala znieczulenie. nie bolalo, tylko po prostu czuje sie ze cos tam robia w okoliocy kregoslupa, ale to nie byl bol. moze poprzednio anastezjolog sie za bardzo nie staral w twoim wypadku? a co do gazu rozsmieszajacego to nie sadze ze ktorykowlwiek lekarz przy zdrowych zmyslach pozwoli na cos takiego. epidural ma minimalny wplyw na malenstwo dlatego jest stosunkowo bezpieczny. mozesz o tym poczytac na tym forum. jedna z dziewczyn podala adres strony na ktorej mozna znalezc informacje na temat wszelkich znieczulen. pozdrawiam. Aga Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 02.06.03, 05:57 dzieki bardzo, sprawdze sobie. A co do tego wenflonu - niby nie bolalo, ale ja okropnie nie lubie wszelkiej masci igiel, po prostu dzskomfort wznikajacy z tego wenflonu byl gorszy niz bole (w moim przypadku ustala na chwile akcja porodowa i zaczela sie na nowo dopiero jak srodek przestal dzialac, wiec w sumie i tak rodzilam "na zywca" - ale faktem jest, ze podczas tej chwili sobie znakomicie odpoczelam po paru godzinach skurczow i podeszlam do porodu z nowym zapasem sil) Odpowiedz Link
cytrynka3 Re: ciaza za granica 30.06.03, 20:06 Hej Ja miałam zastrzyk w kręgosłup, co było o tyle nieprzyjemne, że robili go, kiedy skurcz osiągnął apogeum (i to po oksytocynie). Z tego wszystkiego prawie wylądowałam nosem w biuście (obfitym) pani, która trzymała mnie, abym się nie poruszyła (i tak się poruszyłam ciut, na szczęście nic się nie stało). I od tego momentu rozumiem, co mężczyźni widzą takiego w kobiecych piersiach. Pamiętam, że byłam tak obolała, że miałam ochotę przytulić się do bujnego bujnego biustu tej pani i poczuć się bezpiecznie jak u mamy).:-)))) Pozdrówka Cytrynka Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 25.07.03, 17:45 Hehe... u mnie przy pierwszym porodzie bylo tak: "No, zegnij sie teraz, kotku" ja: "Nie moge bardziej!" (naprawde tak czulam) polozna do drugiej poloznej: "Zawolaj Lusie, ona tak swietnie pacjentki zgina" ja: "Yyyyy?????" no i przyszla lusia i mnie zgiela... :-///// Odpowiedz Link
aga988 Re: ciaza za granica 02.06.03, 18:15 witam po przerwie,ja mieszkam w NY,ciekawa jestem gdzie Ty i jak dlugo juz tutaj jestes...jak wspominala juz poprzedniczka na pewno warunki sa duzo lepsze niz w Polsce a znieczuleniem sie nie przejmuj,bo tez slyszalam ze nie powinno bolec,ja niestety nie mam w tym doswiadczen,tym bardziej ze jest to moja pierwsza ciaza.Ciekawa jestem czy znasz juz plec dziecka,moja mala "zaraza" skrzyzowala nozki i nie chciala nam pokazac co tam ma a wiec tyle sie dowiedzialam ...pozdrawiam mame i dzidzie Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 04.06.03, 00:20 no pozdrawiam rowniez, moja "zaraza" to bedzie chlopczyk (juz drugi) a wszyscy liczyli na dziewczynke tym razem... Ja mieszkam jakby przy tej samej ulicy (I-95) tylko 24 godziny jazdy na poludnie... czyli na Florydzie. I sie zastanawiam jak ja z brzuchem zniose upaly ktore sa tu okrutne w lecie podobno... no, ale Nowy Jork tez jest z tego slawny. Jestem tu od pazdziernika, w sumie na ciaze i male dzieci tu sa super warunki - czyste powietrze, duzo zieleni, spokoj, woda itp - ale NY tez bardzo lubie. Odpowiedz Link
aga988 Re: ciaza za granica 04.06.03, 03:15 bylismy raz z mezem na Florydzie na wakacjach,bardzo nam sie podobalo,niewiem jak jest tam latem ale w listopadzie klimat i temperatury super,poza tym jak piszesz zielono i spokojnie.Co do NY to mi sie nie podoba,bo brudno ,malo zieleni ,za duzy ruch,ale juz sie jakos przyzwyczailam,no i duzo Polakow,a co za tym idzie sklepy itp,sama wiesz,kiedys mieszkalam w Kansas to bardzo mi tego brakowalo.Ja tez sie boje lata ,bo najgorsza jest tutaj ta wilgotnosc,nie ma czym oddychac,no ale jakos przetrzymamy,czrgo i tobie zycze... Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 04.06.03, 16:53 To jest fakt, ze NY jest jakby zrobiony dla ludzi ktorzy nie maja zobowiazan typu dzieci za to maja czas i pieniadze... sama sie przez chwile zastanawialam nad przeprowadzka tam, ale jak sobie uswiadomilam te ulice bez laweczek i drzew, ten brak toalet publicznych itp. i dzieci w tym wszystkim to mi sie odwidzialo. No ale zawsze jest oszalamiajacy Central Park, no i sam Nowy Jork - stan, nie miasto - jest bardzo ladny. A polskich sklepow zazdroszcze szczerze - ja mam ostatnio straaaszne smaki na pasztet i skad go wziac??!! Odpowiedz Link
aga988 Re: ciaza za granica 05.06.03, 19:38 no wlasnie albo jedno albo drugie,nigdy nie ma sie wszystkiego,ale do wszystkiego jak powiadaja mozna sie przyzwyczaic.ja z mezem jestem juz tutaj 6 lat i narazie nie myslimy o powrocie do kraju ale nie wykluczam takiej mozliwosci w przyszlosci,czas pokaze.... Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 12.06.03, 02:08 No a jak Polska wejdzie do Unii to bedzie dla Was argument za powrotem czy nie ma to wplywu? W ogole jesli zostaniecie, to czy planujecie uczyc dzieci polskiego (w mowie i w pismie)? Nastawicie sie na polska czy amerykanska edukacje? Ja jednak wolalabym chyba polska szkole... chociaz cholera wie co rozmaite reformy edukacji w ojczyznie zrobia ze szkol... Odpowiedz Link
cleo14 Re: ciaza za granica 12.06.03, 20:49 ja chyba zostane w USA. to znaczy najpierw chcemy z mezem i synkiem pojechac na rok do Polski (szkola, wesele itp). a potem to prawdopodobnie przeniose sie do tutejszej szkoly, znajde prace (w to nie watpie). oczywiscie ze chcialabym aby maly Eryk mowil po polsku. mam nadzieje ze uda mi sie go nauczyc. slyszalam ze tu w okolicach maja polska szkole, moze tam go zapisze jak przyjdzie czas. cala moja przyszlosc to, pomimo tych moich palnow jeden wielki znak zapytania. bede tesknic za moja rodzina w Polsce, ale mam nadzieje ze mamie uda sie dostac wize turystyczna zeby mogla przyjezdzac, no i my oczywiscie tez bedziemy ja odwiedzac. Odpowiedz Link
famousamous Re: ciaza za granica 13.06.03, 15:51 Czesc dziewczyny, wreszcie jakas oaza na pustyni zwanej www.edziecko.pl. Juz cztery miesiace kraze po forum, ale jeszcze nie znalazlam postu o ciezarnych w USA (no cos tam bylo na "Swiat"). Obecnie jestem w 34 tyg. ciazy, termin mam na 25 lipca. Prawdopodobnie urodze chlopca Maksymiliana. Mieszkam razem z mezem w Bostonie (tak u nas tez dramatycznie duszno). Rafal jest tu juz dwa lata, ja przylecialm we wrzesniu, ale juz w grudniu planujemy wrocic do Polski (USA to tylko epizod w naszym zyciu). Co do opieki lekarskiej to jestem srednio zadowolona, moja ciaza jest idealna, ale boje sie pomyslec co by bylo gdybym miala komplikacje (nie wiem moze tak trafilam, ale mam wrazenie ze oni to sie tutaj niczm nie przejmuja). Mam dobre ubezpieczenie a mimo to mialam tylko dwa USG, wizyty kontrolne trwaja gora 5 minut, w ogole jakos tak na opak. Juz nawet nie czytam niektorych postow zeby sie nie denerwowac czego mi nie zrobili. Jesli chodzi o sam porod to nie masz sie o co martwic. Porod tutaj w stosunku do porodu w Polsce nie ma sobie rownych. Warunki i opieka sa znakomite, maz mile widziany, wszelkie prosby spelniane. Mam kilka kolezanek polek, ktore rodzily tutaj i sa bardzo zadowolone. Ja zamierzam wziac Epidural, nawet sie nie bede zastanawiac, po co sie meczyc (na wszelki wypadek knsultowalam to z moim gino w Polsce). W ostatnia sobote wyslalam mojego slubnego do szkoly rodzenia dla ojcow. Kurs nazywa sie "Boot Camp for new Dad's", organizowany jest przy szpitalu i prowadzony przez ojcow-weteranow. Wrocil zachwycony, duzo sie dowiedzial i nawet przewijal i nosil zywe noworodki. Nie wiem czy wasi mezczyzni potrzebuja w ogole takiej edukacji, moj nie chcial nic czytac na temat ciazy i dzieci a teraz moze nawet bedzie ze mna przy porodzie (jeszcze nie podjal decyzji a ja nie chce go zmuszac). W kazdym razie polecam. Strasznie sie ciesze ze Was znalazlam. Mam nadzieje ze utrzymamy kontakt. Pozdrawiam Aneta P.S. Czy juz kompletujecie wyprawke? mozemy sie podzielic informacjami o roznych produktach. Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 13.06.03, 19:37 No heja, fajnie masz ze wracacie sobie niedlugo do Polski - te pierogi i w ogole... zazdroszcze. My tu chyba jeszcze troche posiedzimy. Moj malzonek przechodzil "Boot Camp" przy pierwszym dziecku, ale moze go wysle na takie cos jesli tu maja - a nuz sie jeszcze czegos ciekawego dowie. Ja tez mam wrazenie ze tutaj ciaza jest przez lekarzy traktowana jakos po macoszemu - znaczy lez nie bede wylewac nad tym ze krew pobieraja co dwa miesiace a nie co miesiac bo tego akurat nienawidze, ale tez nie bardzo wiem jak by bylo gdyby pojawily sie jakies problemy. Co do produktow dzieciecych - ja wyprawki jeszcze nie kompletuje, ale moge Ci na pewno polecic dwie rzeczy ktore przydadza sie ciut pozniej, w Polsce, jak maly bedzie miec kilka miesiecy: kubeczek do picia z dziobkiem - u nas niby takie sa, ale te tutejsze maja taki jakby gumowy wentylek w dziobku, tak, ze sie nic nie wylewa a pic sie da. Moze juz w Polsce takie sa, za "moich" czasow nie widzialam. drugi gadzet to - nie wiem jak to dobrze nazwac - cos w rodzaju smyczy na dziecko, ale zakladane na przegub raczki albo np. zapinane do tylu spodni - ogrodniczek. Znacznie wygodniejsze i dla mamy i dla dziecka i bezpieczniejsze - nie ma ryzyka ze spocona raczka sie wysliznie z dloni mamy, idealne zwlaszcza na wyjazdy typu woda, grill, ognisko, czyli tam, gdzie dzieciak leci i moze sobie zrobic krzywde, latwiej go "okielznac". Mnie te dwie rzeczy bardzo ulatwiaja zycie z moim pierwszym dzieciaczkiem. Buziaczki dla calej paczki Odpowiedz Link
cytrynka3 Re: ciaza za granica 30.06.03, 20:18 Odnośnie zachowania amerykańskich lekarzy, to działalnośc mojego ograniczała się głównie do "How are you?", no i jeszcze zjawił się pod koniec porodu, żeby wyjąć Julcię. Ale za to położna była the best. Mimo, że chodziłam do niego cały 3 trymestr, ani razu nie zrobił mi usg, a ubezpieczenie a jakże posiadam (niestety obejmuje 1 usg, ale lekarz odmówił mi wykonania go, bo....nie potrzeba). Cytrynka Odpowiedz Link
cytrynka3 Re: ciaza za granica Do Anety 30.06.03, 20:14 Hej Pisałyśmy do siebie maile przez jakiś czas. Długo się nie odzywałam, ale wkrótce coś naskrobię. Pozdrawiam Cytrynka z Julcią Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 13.06.03, 19:09 No wlasnie nie wiem jak to w praktyce z nauka jezyka jest - corka znajomego byla przez cale dziecinstweo posylana do polskiej szkoly, ale weekendowej, i nie mogla sie z tym pogodzic ze ona w ogole nie ma wolnego jak inne dzieci (bo w ciagu tygodnia chodzila do normalnej szkoly), w koncu sie zbuntowala i to olala. Ale moze w miejscach typu NYC sa jakies normalne, tygodniowe polskie szkoly. Z drugiej strony slyszalam - i brzmi to prawdopodobnie - ze jak dziecko nie pojdzie do szkoly, to w domu sie mowic nauczy, czemu nie, ale juz pisac nie bedzie umialo. A szkoda marnowac szanse na dwujezycznosc. Zwlaszcza z polskimi dziecmi w Ameryce nauka polskiego moze byc ciut trudniejsza, bo - obserwuje to na moim prawie-dwulatku - angielski jest znacznie latwiejszy: nie ma zbitek spolglosek, wiekszosc wyrazow jedno - dwu - sylabowa. No i jak on bez problemu lapie np. "toe" to jak ja mu mam wcisnac znacznie trudniejsza opcje "palec u nogi"? A ja tez chce mojim rodzicom zaproszenie wyslac zeby nas mogli odwiedzac, ale ostatnio dociera do mnie wiele glosow ze Amerykanie znow na potege odmawiaja wiz, jak 15 lat temu. No nic, miejmy nadzieje ze ruch miedzy Polska i Stanami w koncu bedzie sie odbywal na ludzkich zasadach. Acha, a co do lotu do Polski z maluchem - dzieci do 2 lat leca za jakies 10 czy 15% ceny, ale nie maja swojego siedzenia. Nam biuro podrozy zarezerwowalo fotele "a" i "c" - tym sposobem "b", ktorego nikt nie kupil, i tak bylo nasze :) Odpowiedz Link
ja275 Re: ciaza za granica 30.07.03, 17:00 ale tutaj nie za bardzo jest do czego wracac - bieda !!! Odpowiedz Link
cytrynka3 Re: ciaza za granica 30.06.03, 20:11 W Hallandale jest polski sklep, a drugi o ile się nie mylę w Pompano Beach. Może mają pasztecik, bo Żywca, baleron, masło extra i wiele innych tak. Cytrynka Odpowiedz Link
cytrynka3 Re: ciaza za granica 30.06.03, 20:09 Mieszkasz na Florydzie??? A w jakim mieście???? Bo ja w Hallandale, jakąs milę od I-95:-))) Cytrynka Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 25.07.03, 17:42 Aaaa to tutaj sie schowalas! A ja zobaczylam ze jestes z Florydy i probowalam Cie dolapac na e-dziecku na forum Swiat, nieskutecznie zreszta. Ja tez mam rzut beretem od I-95, ale, hehe, moj wujek tez, a mieszka 24 godziny drogi ode mnie, w NYC :) no ja jestem w jakiejs zapadlej dziurze co sie nazywa Port St Lucie, to jest mniej wiecej miedzy Orlando a Palm Beach, zaraz sobie poszukam gdzie Ty jestes. Mam nadzieje ze sie nie obrazisz, jak wysle do Ciebie maila? Odpowiedz Link
aga988 Re: ciaza za granica 15.06.03, 01:39 witajcie,czy wrocimy do Polski to czas pokaze i nie mysle narazie czy bedzie mialo na to wplyw wejscie do uni,nie zarzekam sie ,bo moze przyjdzie taki czas ,ze czlowiek sobie powie"juz dosc tego,wracamy",jakby nie bylo caly czas troche tam nas ciagnie,moze dlatego ,ze tam mamy cala rodzine a moze ,ze tam wogole jakos tak swojsko...Ale tymczasem jeszcze pare latek tutaj i oczywiscie nie wyobrazam sobie zeby moje dziecko nie znalo jezyka polskiego,chos jak widze w praktyce roznie to wyglada,maluch i tak latwiej lapie angielski,chocby z podworka,bajek ,rowiesnikow,no ale zobaczymy...Co do wyprawki to juz zadbala o to moja mama,a my musielismy tylko dokupic takie grubsze rzeczy jak lozeczko,posciel ,materacyk,wozek dostalismy od znajomych,od drugich mamy dostac fotelik do samochodu,a wiec zostaly mi jeszcze kosmetyki,pampersy i takie tam drobiazgi,ale to juz pozniej.Tak sie sklada ,ze akurat cala moja rodzina ma wizy,mama dostala w zeszly piatek za pierwszym razem wiec nie moge narzekac,bo co roku ktos do nas przyjezdza,a na brak pierogow i tego typu smakolykoe nie narzekam rowniez ,bo tytaj wszystko to dostaniesz w sklepach... Odpowiedz Link
lolyta Re: ciaza za granica 17.06.03, 18:25 Achhh to masz fajnie z tymi pierogami i wizytami rodzinki... Co do bajek po angielsku i po polsku to ja jeszcze przed wyjazdem zakupilam CD z wierszykami Brzechwy i Tuwima, niech sie dzieci ucza czegos poza "Ulica Sezamkowa" - a szczerze zaluje ze w Polsce chyba nie ma czegos takiego jak tu - ze do platkow sniadaniowych dokladaja DVD z bajkami (okrojona wersja bo to reklamowka, czyli bajka ma sciezke dzwiekowa i wyswietlane obrazki a nie animacje, oprocz tego jest interaktywna gierka) i co jest fajne, te bajki sa w kilku jezykach, oczywiscie nie po polsku :( wiec maluszkom mozna puszczac a to po hiszpansku a to po francusku, tym sposobem moze jeszcze ciut innego jezyka intuicyjnie zalapia Odpowiedz Link
vase Re: ciaza za granica 25.06.03, 10:24 Ja co prawda nie z United States, ale z Kingdom (tez United :-)) Pozwolcie, ze wtrace slowko. O mojej ciazy pisalam juz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=5385258&a=5386495 i tu; forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=5385258&a=5388052 Co do znieczulenia, to lolyta miala na mysli tzw. gas&air. Jest to nie tyle gaz rozweselajacy co "glupi jas" :-) (Mieszanina gazow z przewaga tlenu) Jest stosowany na szeroka skale we wszystkich Maternity Units w kraju. Jest rutyna i wszystkie pokoje sa wyposazone w butle z owym gazem. Sama stosowalam to w czasie mojego porodu. Zero skutkow ubocznych dla dzidziusia, a dla ciebie? Na poczatku czujesz sie troszke light-headed :-) Odpowiedz Link
cytrynka3 Re: ciaza za granica 30.06.03, 20:01 Hej, ja urodziłam w tym roku córcię w USA, ale pierwsze miesiące ciąży spędziłam w Nikaragui, nastepne półtora w Polsce, a trzeci trymestr na Florydzie. Jestem bardzo zadowolona. Co do porodu, nie mam powodu do narzekań. Mąż był przy mnie cały czas i nie pozwoliłam anestezjologowi go wyrzucić na czas zrobienia znieczulenia (mimo, że kobieta próbowała). Nie ma się czego bać, wszystko będzie super. Pozdrawiamy Cytrynka z Julcią (22.04.2003) Odpowiedz Link
famousamous URODZILAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.07.03, 22:48 Czesc dziewczyny, 26 czerwca, w ostatnim dniu 35 tyg.ciazy urodzilam synka. Wody odeszly mi o godz. 15, Maks przyszedl na swiat o 22.20, wazyl 2950 i mierzyl 51 cm. Zakwaliikowano go jako wczesniaka, dostal 9 punktow w skali Apgar. Jest slicznym zdrowym dzieckiem, chociaz troche podzylismy ze strachu (mial bardzo niski cukier, problemy z bilirubina i waga dlatego ku mojej rozpaczy dokarmiano go sztucznie). Juz wrocilismy do domu, wszystko wrocilo do normy, jestesmy bardzo szczesliwi. Bede obecna, w miare mozliwosci, na forum. Zycze Wam tak wspanialego i porodu jak moj, slicznych rozowych bobaskow i sil na pozniej. Pozdrawiam Was wszystkie, Aneta CYTRYNKO, dzeki ze sie odezwalas, napisze na priva jak ochlone. Jak sie miewa Julcia i jak sobie radzisz? Aneta Odpowiedz Link
cytrynka3 Re: URODZILAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! GRATULUJĘ!! 08.07.03, 21:11 GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!! Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze poszło. Ściskam Was serdecznie. Jak uda mi się przekonać Julcię (skończyła już 11 tygodni), że mama powinna mieć trochę czasu dla siebie, nastukam maila (teraz nogą bujam wózek, a i tak Julcia ma ochotę się rozpłakać). Cytrynka Odpowiedz Link
lolyta Re: URODZILAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.07.03, 17:50 Gratuluje rowniez, pewnie juz doszlas do siebie, troche zazdroszcze... u mnie bania coraz wieksza, w zadne prawie ciuchy sie nie mieszcze. A Ty juz pewnie z powrotem zgrabna i powabna... Odpowiedz Link
lolyta vocabulary... 30.07.03, 16:43 no wlasnie, tak sie zastanawiam, czy przy porodzie w obcym kraju moge sie spotkac z niezrozumialym dla mnie slownictwem? Niby malzonek bedzie ze mna, ale wolalabym sama miec kontrole nad tym, co sie dzieje. Wiadomo, te zwroty ktore moga mi sie wydac oczywiste moge sobie opanowac wczesniej, ale co, jesli cos pojdzie ciut inaczej niz mysle, ekipa bedzie mi cos mowic a ja ich nie pojme? Zdarzylo sie tak ktorejs z Was czy takie obawy sa niepotrzebne? Odpowiedz Link
idalia21 Re: vocabulary... 01.08.03, 05:06 Ja rodzilam w USA i teraz drugi raz.Jesli masz jakies pytaniao cos lub slownictwo to pisz na mojego maila chetnie pomoge. Gratuluje i pozdrawiam Odpowiedz Link
ja275 Re: ciaza za granica 30.07.03, 16:59 fajnie macie ja mialam rodzic w USA ale tak sie zlozylo ze do dnia dzisiejszego nie polecialam do Stanow i napewno przed porodem nie polece tak wiec moje pierwsze dzieciatko urodze w Polsce no coz moze nastepnym razem :) pozdrawiam Odpowiedz Link
famousamous Re: ciaza za granica 30.07.03, 20:45 Na poczatku dziekuje za gratulacje. W ciazy przytylam 24 kg i wciaz zostalo mi 10 do zrzucenia. Wiekszosc swojej "glizdowatej" garderoby z przed ciazy wyslalam do Polski bo i tak jej nie zaloze w tym sezonie a w grudniu zjezdzamy do domu. Mysle ze na moja wage pracowalo to amerykanskie modyfikowane genetycznie zarcie, w Polsce na pewno tyle bym nie przytyla. Co do slownictwa to tez obawialam sie ze czegos nie zrozumiem, ale wszystko przyszlo tak naturalnie, male problemy mialam tylko po porodzie bo jest mnostwo papierow do wypelniania. Cale szczescie zajal sie tym moj maz. Moje malenstwo skonczylo miesiaC, jest cudowny i juz taki kontaktowy. Zycze wszystkim szczesliwego rozwiazania Pozdrawiam Aneta i Maks Odpowiedz Link
lolyta porod? 20.08.03, 21:26 No wlasnie, niedlugo sie zbliza... 2 pytanka do dziewczyn ktorym sie zdarzylo rodzic w USA: po pierwsze, czy tu robia lewatywe przed porodem? Po drugie, co tutaj nalezy wziac ze soba do szpitala? Odpowiedz Link
cleo14 Re: porod? 21.08.03, 05:55 lewatywy mi nie robili, dzieki bogu :))) ewentualne wyproznienia to norma, ale mi sie nie zdarzyly dzieki bogu :))) a co wziasc do szpitala? pizame, moze jkis dresik, kosmetyki, ubranka dla malego (pampersy i mieszanke zapewniona nam w szpitalu, poidobnie kafatniki), moze jakies mafgazyna, ale ja osobiscie nie moglam sie skoncentrowac na czytaniu w szpitalu. Odpowiedz Link