Zabawy bliźniaków

IP: *.* 08.10.02, 11:10
Muszę się Wam pochwalić, jakie mam cudowne i mądre dzieci. :love: Zauważyłam, że od kilku dni Jędruś oddaje Kamilkowi zabawki! Gdy Kamilek płacze albo marudzi, Jędrek daje mu to, czym sie aktualnie bawi. Wołają się do zabawy, autentycznie widać komunikację między tymi dwoma stworkami. :-) Wczoraj Jędruś wzial do zabawy blokadę drzwi (takie do podkladania, lezalo oczywiscie obok,a nie pod drzwiami), Kamis byl ze mna w kuchni, na podlodze. Jedrek podpelzał do progu kuchni i mrugnal do Kamila i normalnie go zawolal jakos. Kamil popedzil w jego strone,a Jedrek DAL mu te blokade do zabawy. Juz kilka razy sie zdarzylo, ze Jedrus sam z wlasnej woli dal cos Kamisiowi do zabawy. A jak się domagają o swoje!!! Wczoraj wzielam Kamila na barana, Jedrek sie przygladal, jak brat fika nad moja glowa i tez chcial. Wiec mu powiedzialam:zaraz i ciebie wezme, syneczku. odlozylam Kamisia, myslalam, ze Jedrek zapomnial. a ten podniosl wrzask, MAMA DA DA DA! hihi. no i musialam jego tez wziac... i teraz nie moge sie ruszyc... :-( coś sobie chyba naciągnęłam... ale spać nadal nie chcą... buuuA jak to jest u Was z zabawami bliźniaków?pozdrawiam wszystkich asiaT
    • Gość edziecko: mimika Re: Zabawy bliźniaków IP: *.* 08.10.02, 11:51
      Witaj, mam w domu dwóch chłopców, ale nie bliźniaków, u mnie różnca wieku między synkami jest spora bo 4 lata, i nie o zabawach chciałam napisać.Oglądnęłam wszystkie zdjęcia Twoich chłopców i jestem zachwycona - masz prześliczne dzieciaczki(choć oczywiście moje też są urocze) Mogłabym tak patrzeć godzinami. Myślę że nie gniewasz się że nie na temat , ale musiałam to napisać. Pozdrawiam Monika. Acha moi chłopcy to MIchaś - 7 lat i Kamilek 3- latka.
      • Gość edziecko: Anika Re: Zabawy bliźniaków IP: *.* 31.10.02, 16:44
        Rzeczywiście Asiu, chłopcy są prześliczni.Ania
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Zabawy bliźniaków IP: *.* 09.10.02, 14:05
      Moi bardzo lubią bawić się razem. Papugują po sobie różne fajne ich zdaniem zachowania. Oczywiście bywa i tak, że się biją, gryzą, kopią etc, bo obaj chcą tą samą zabawkę.Na szczęście w ogóle zabawki nie specjalnie ich pociągają, najfajniejsze ich zdaniem są zabawy improwizowane np.: zjeżdżanie pupą po schodach, albo bieg z przeszkodami po kanapie, albo pruszenie bułki, paluszków i innych pruszących się rzeczy po całym mieszkaniu.A ja mam wtedy święty spokój czasami nawet przez godzinę. Niestety potem trzeba wszystko posprzątać.PozdrawiamMadzia
      • Gość edziecko: Magda_D Re: Zabawy bliźniaków IP: *.* 10.10.02, 12:53
        U mnie też samodzielne zabawy kończą się wielkim sprzątaniem, najczęściej wszędzie leżą podarte gazety, lub niestety pomazane książki - nie wiem dlaczego mazanie po czystych kartkach nie jest tak pasjonujące?Problemem jest u nas różnica osobowości: Ewelinka najchętniej wszystkie zabawki zabrałaby Zosi, a Zosia zazwyczaj chętnie je oddaje :-( . Jeśli tylko uda mi się na czas zareagować, tłumaczę Ewelinie że nie wolno zabierać, ze są wkoło inne zabawki, itp. Oj, ciężko to idzie. Odpowiedzią jest wielki płacz (ryk)Dziewczynki chętnie się naśladują - najlepiej to wygląda w tańcu, kiedy obie wykonują kółka obok siebie ręce do tyłu jak samoloty, prawie jak pływanie synchroniczne.Magda
    • Gość edziecko: Agnieszka_J. Re: Zabawy bliźniaków IP: *.* 11.10.02, 22:26
      U nas wspólne działania(zabawy?) bliźniaczek są bardzo śmieszne. Potrafią się już dzielić ze sobą zabawkami ( mają 13 m-cy), choć są rzeczy niepodzielne, których siostra nie ma prawa tknąć - np. termometr elektroniczny, który nosić może tylko i wyłącznie Julka czy opakowanie po pudrze w płynie (na ospę), które jest własnością Werusi.A co do zabaw - ponieważ Weronika jest bardzo pracowitą osóbką, wozi często siostrę w wózku na klocki czy jeździdełku. Poci się przy tym biedaczka, bo Julka, typ leniwca i wykorzystywacza, swoje waży. Julka z triumfujcą minką jeździ w wózku - mogą tak godzinami.Podobnie z huśtawką - Weronice nie nudzi się ciągłe huśtanie Julki, wręcz przeciwnie, obie są zachwycone. I czekają na brawa pozostałej części rodziny.Dzisiaj dostały lalki dzidziusie - z pozytywką. Noszą je, przytulają, czasami się wymieniają, każą sobie włączać pozytywkę i kimają się w rytm jej fałszywego zawodzenia.A jak usłyszą muzykę - to mają układ choreograficzny - wyuczony przez starszą siostrę: stają na przeciw siebie, podają sobie rączki, cmokają się i w kółeczko. Potem się puszczają, wypinają pupy i kiwają się w rytm muzyki. Tak jest za każdym włączeniem magnetofonu, ta prawidłowość jest bardzo śmieszna.A ww ogóle w szoku jestem, że takie malizny rozumieją wszyściuteńko. Teraz mają ospę, buuuuPozdrawiam, Agnieszka J (mama Julki i Weroniki)
    • Gość edziecko: zadowolona Re: Zabawy bliźniaków IP: *.* 16.10.02, 08:58
      Witaj Asiu,]Z twojego postu wynika, ze Twoje chlopaczki to jeszcze oseski. Moi chlopcy - Bartek i Michal za tydzien koncza trzy lata - to juz weterani. I powiem Ci, ze to dopiero rozkosz- od jakiegos pol roku, oni autentycznie, pieknie sie bawia - razem buduja, skacza , rozwalaja samochody - i to (sic!) w kulturalny, pokojowy sposob, skonczylo sie bicie, gryzienie i walka. Sa cudni. Oczywiscie, sporadycznie zdarz sie walka o dokladnie, wlasnie ten jeden klocek, ale ogolnie sa bardzo za soba, kochaja sie i to widac. A co do spania, no coz mysle, ze gdybysmy ich tego nie nauczyli nadal bysmy wstawali co 40 minut jak to bylo przez poltora roku. Polecam ksiazeczke "Zasnij wreszcie", nie pamietam autora, ale ksiazka ma pomaranczowa okladke z misiem. Napisana przez psychologa zajmujacego sie zaburzeniami snu u dzieci. Jest przesmieszna, czyta sie ja dwie godziny, nie mozna sie od niej oderwac. I co najwazniejsze dziala!!!!!!!!!!! Niestety metoda jest nieco drastyczna (dla mam). Na pewno nie uwierzysz, ale u nas zadzialalo po dwoch nocach. Od poltora roku nie wiem coto nocne wstawanie. Polecam, gdyby nie udalo Ci sie dostac tej pozycji, napisz prosze, postaram sie opisac o co tam chodzi, chociaz na pewno nie w tak smieszny i przystepny sposob. Aha, kluczem do powodzenia jest, aby wsyscy tzn, Ty, Twoj maz/partner, babcia i wszystkie osoby, ktore przebywaja w nocy z dziecmi przeczytaly te broszurke ibyly konsekwentne, tzn nie wtracaly sie i postepoewaly zgodnie z planem. Pozdrawiam i zycze powodzenia Ania
      • Gość edziecko: Agnieszka_J. Re: Zabawy bliźniaków- zaśnij wreszcie IP: *.* 16.10.02, 22:34
        Aniu, gdzue można kupić tą pozycję? Bo ja się piszę. Uczyłam moje zasypiać razem i spać razem - to rzeczy niemożliwe. Śpią w oddzielnych pokojach, zasypianie - lepiej nie gadać, w nocy - kilkakrotne wstawanie. A mają prwie 14 m-cy. Oddam wszystko za złoty środek na sen.AgnieszkaJ.
        • Gość edziecko: zadowolona Re: Zabawy bliźniaków- zaśnij wreszcie IP: *.* 17.10.02, 09:25
          czesc Agnieszko,Tak naprawde, to ja kupilam te ksiazke ponad 1,5 roku temu, ale wiem, ze byla wznawiana. Ja jestem z W-wy i kupilam ja w takim sklepie z prasa i ksiazkami w CH Reduta, zaraz jak sie wejdzie kolo schodow ruchomych, nie pamietam jak sie nazywa ten sklep, cos na I-Interio czy jakos tak. Rzecz jest warta zachodu, a ja niestety nie mam tej broszurki juz, pozyczylam na wieczne nieoddanie. Zycze powodzenia, gdyby nie udalo Ci sie kupic, to daj znac postaram w miare najdokladniej strescic, o co w tym wszystkim chodzi. A chodzi o to, ze dzieci nie maja wyrobionego nawyku zasypiania - Z NASZEJ WINY. Jestesmy tak zdesperowane, ze chwytamy sie wszystkiego - usypiamy ich na rekach (to ja, a mysle ze i Ty inne mamusie tez), w wozku (patrz poprzedni nawias), zasypiamy z nimi (jak poprzednio), raz razem raz osobno itd itp. Kluczem do sukcesu jest (niestety ) konsekwencja i "prztrzymanie" maluchow, o czym wie ale do czego nie mamy serca, nieprawda?. Pozdrawiam Ania
          • Gość edziecko: Sebastian_T Re: Zabawy bliźniaków- zaśnij wreszcie IP: *.* 17.10.02, 09:36
            kupilismy wczoraj w Empiku (w Wawie), ale mysle, ze mozna tez zamowic przez internet (www.empik.com lub www.merlin.com.pl).ksiazka ma tytul "Usnij wreszcie", wydawnictwo MUZA SA, autorzy: dr Eduard Estivill, Sylvia de Bejar.swoja droga, w empiku megastore w katalogu ksiazka byla zarejestrowana w dziale "psychologia", ale po dlugich poszukiwaniach okazalo sie, ze lezala na polce w dziale "medycyna niekonwencjonalna" ;-)
      • Gość edziecko: Iwona_P Re: Zabawy bliźniaków- do zadowolonej Ani- trochę nie na temat :) IP: *.* 18.10.02, 07:45
        Hej AniaBardzo ucieszył mnie fakt, że na forum są bliźniaki, które noszą te same imiona co moi chłopcy- Bartek i Michał (9/6/2000- więc młodsi)Serdecznie pozdrawiamy :)Iwona z Bartkiem i Michałem
        • Gość edziecko: zadowolona Re: Zabawy bliźniaków- do zadowolonej Ani- trochę nie na temat :) IP: *.* 18.10.02, 08:56
          I ja się cieszę, szczególnie, że uważam, że to sa dwa najpiękniejsze imiona na świecie. Zawsze wiedziałam, że mój syn będzie Bartkiem (Bartoszem), gdy się dowiedziałam, że będziemy mieć dwóch Bartków, jego sąsiad miał być Hanią, okazał się Michałkiem, którego nie zamieniłabym na żadną Hanię. Pozdrawiam Cię Iwonko Anka
    • Gość edziecko: Monika25 Re: Zabawy bliźniaków IP: *.* 16.10.02, 19:55
      Krzyś i Kubuś od kilku tygodni poczuli straszliwy pęd do wiedzy. Zapałali ogromną miłością do książeczek między innymi z wierszami Brzechwy i Tuwima. Domagają się czytania ich po kilkanaście razy na dobę. Książki nie są wybierane przypadkowo, muszą mieć na obrazkach kotki,pieski,ptaszki, samochody,lub gadające warzywa. Jeden gramoli się na jedno kolano drugi na drugie i niezmordowanie słuchają opowieści o Panu Hilarym, Rzepce, Spóźnionym Słowiku czy Na straganie. Musiałam wzmocnić kartki taśmą klejącą, bo chcieli "czytać" między stronami.Ochrypnięta od czytania Monika
Pełna wersja