Gość: kasienkkaa
IP: *.*
29.11.02, 21:45
Jestem smutna i jest mi zle.........wrocilam niedawno ze szpitala, gdzie spedzilam kilka dni. po ostatnich perypetiach z moimi dziecmi w domu, ktore byly chore caly miesiac, a zaczelo sie u nich od zapalenia oskrzeli, pozniej byla niby angina, ktora okazala sie szkarlatyna (!!!!) , a na koncu zapalenie ucha. a na samym koncu wyladowalam ja w szpitalu. dostalam goraczki, biegunki, wymiotow, bylam slaba, no i w efekcie szpital. nie chcieli mnie z tamtad juz wypuscic, bo okazalo sie ze mam jakies ogolne zapalenie w organizmie. mialam tez robione rozszerzone USG i okazalo sie, ze moje maluszki nie do konca sa takie zdrowe. pierwszy ma cos z nerka, drugi z nozka i serduszkiem.....jestem wiec zalamana. ledwo prosperuje i nie wiem , jak dalej zyc. wiem, ze takie wady sa do leczenia jeszcze w lonie , albo i po urodzeniu, ale to mnie nie pociesza......... mam jeszcze powtorzyc to badanie usg, termin mam 11 grudnia, wiec jeszcze mam nadzieje, ze bedzie dobrze.......ale jest mi naprawde zle........moze ktoras z was miala podobne przezycia ? Kasienka