anna_sla
05.08.07, 23:01
Tak mnie zaczęło zastanawiać natchniona wątkiem czym nas fascynują bliźniaki,
z czym te nasze pociechy mają gorzej? W jakich sprawach, kwestiach? Widzę, że
asia.t ma jakieś pojęcie o tym, może rozwiniesz swoją myśl? Ja do tej pory
uważam, że najtrudniej mieli na początku kiedy trudno było zaspokajać ich
potrzeby 'natychmiast', łagodzić podwójny płacz, to był okres kiedy jako
maleńkie niemowlaki nie rozumieją pojęcia "poczekaj na swoją kolej". Druga
sprawa, że dzielą się swoimi urodzinami (w jednym dniu) aczkolwiek w rzadkim
przypadku mogą się też pojedyncze dzieci pokryć datami. Są mniej rozpieszczani
niż dzieci pojedyncze, prezenty często wspólne.. resztę widzę jako takie same
perypetie dziecka dorastającego w gronie starszego rodzeństwa a nie z powodu
swojego bliźniactwa.. Czy ktoś widzi jeszcze jakieś schody przed naszymi dziećmi??