Dodaj do ulubionych

Jak wygląda u Was jazda samochodem?

05.07.08, 20:04
Chodzi mi dokładnie o foteliki samochodowe.Z tego co się orientuję,
to trzeba je mocować tyłem do kierunku jazdy, najczęściej na tylnym
siedzeniu.I to trochę dziwne. Bo jak tu jechać przez dłuższy czas z
niemowlakami, którym matka /siedząca na tylnym siedzeniu, bo między
dwoma fotelikami z tyłu nijak się nie zmieści/ nawet nie widzi
buzi...Macie na to jakieś sposoby? Jak jeździ się z bliźniakami
samochodem??
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 05.07.08, 20:20
      Ja sie mieszcze, a mam peg perego z bazami..zalezy od auta.
      Ale nie jezdze z tylu, bo nie lubie. od czasu do czasu jestem zmuszona jakos je
      zabawiac i sie przesiadam.
      A buzi nie potrzebuje widziec, zazwyczaj spia albo cos tam sobie gadaja.
      • gosiareczka Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 05.07.08, 20:55
        ja jakos nie miałam problemu jak moje były małe by siedziec pomiędzy
        nimi... ale przeciez tak nie musi być, możesz dwa foteliki umiescic
        obok siebie i wtedy siedzisz z jednej ze stron fotelików...

        zresztą zazwyczaj u nas dzieci siedziały z tyły, tyłem do kierunku
        jazdy a ja prowadziłam auto... żadnych wiecej pasażerów i spoko,
        jakos nie miałam z tym problemu. (jak były całkiem małe to
        wystarczył smoczek, potem coś do picia, a potem flipsy czy jakaś
        zabawka - luzik)
        • grzalka Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 05.07.08, 21:11
          ja też się mieściłam między dwoma fotelikami bez większych problemów
    • 2ter Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 05.07.08, 22:05
      Między fotelikami się mieszczę i na krótkich trasach nie ma
      problemu. Niestety zaczyna się gdy jedziemy do rodziców 400km, bo
      wtedy już całej trasy z tyłu nie dam rady - niewygodnie. Zaczynam
      wtedy z tyłu a jak tylko zasną to przechodzę środkiem do przodu, co
      jakiś czas się odpinam, całkiem odwracam i zaglądam na buźki. Czyli
      trochę z przodu jak śpią i trochę z tyłu jak marudzą i chcę mnie
      widzieć. jechaliśmy tak już dwa razy w dwie strony i było ok a jak
      bedzie dalej to nie wiadomo.
      • lilka.k 2ter 06.07.08, 05:59
        Dlatego od jakiegos czasu do tesciow (320 km) jezdzimy na noc..kąpiemy, karmimy
        i do foteli..spia cala droge, czasem nawet nogi im nie drgną wink.
        POtem my troche niewyspani, ale juz wole to, niz te ryki, bo tyle czasu moje
        wiercipiety nie sa w stanie wysiedziec w fotelikach.
        • cytrusowa Re: 2ter 06.07.08, 12:44
          jak dziewczynki byly malutkie i jezdzily w pierwszych fotelikach, to
          nie bylo zbytnio problemu, bo najczesciej spaly w aucie albo bawily
          sie wiszacymi na palaku zabawkami.

          unikalam i unikam raczej siedzenia z nimi, zeby sie nie
          przyzwyczaily. zreszta maja siebie i na dorge to im w zupelnosci
          wystarca.
          i najwazniejsze: foteliki nastepne uniemozliwiaja siedzenie pomiedzy
          • lilka.k nei zgdzam sie 06.07.08, 13:22
            nie zgadzam sie,ze nastepne foteliki uniemozliwiaja siedzenie pomiedzy. akurat
            ja jeszcze mam 0-13, ale nie raz widzalam znajomych, ktorzy tak jezdza...
            Jak juz mowilam: wzystko zalezy od samochodu, bo sa auta, ze nie maja z tlu
            kanapy, tylko 3 fotele.
    • mamaigiiemilki Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 05.07.08, 22:07
      ja tez sie miescilam, ale raczej one siedzialy same z tyłusmile
    • ciri_77 Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 05.07.08, 23:54
      najczęściej z dzieci jeżdziłam sama - jako kierowca. i da sie, bez większych
      problemów smile, z resztą nawet gdy jeździliśmy razem to my z przodu, dzieci z tyłu
      - najczęsciej spały. a problem "nie widzenia buzi" rozwiązują specjalne
      dodatkowe lusterka
      PS a po kiego lich chcesz im wiecznie te buzinki oglądać? jak nie śpią to je
      słychać, a jak śpią, to śpia smile)
      • gosiapal Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 06.07.08, 16:48
        ja tez zazwyczaj sama jezdzilam z dziemi.
        kupiłam takie lusterka, ktore mocowalo sie do tylnych zagłowkow i
        patrzac we wsteczne widzialo sie dzieckosmile
        dla mnie to bylo super rozwiazanie, ale ja bardzo czesto jezdzilam z
        nimi sama.(min trzy-cztery razy w tygodniu)
        • agiq Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 06.07.08, 20:57
          jak były foteliki 0-13 to się miescilam z tyłu na krótkie trasy a na
          długie na ogół spały a jak nie to od razu się darły więc i tak
          trzeba było stawać wink
          teraz 9-18 kg nie mieszczę się juz z tylu, czasem w czasie drogi
          musze się odpiąć po coś sięgnąć co wyrzucą a koniecznie muszą mieć
          natychmiast itp.
          Ale tak poza tym to foteliki kołyski przecież można też przypinać
          jedno z tylu +mama i drugie z przodu + zerkający czasem tata
          kierowca - o ile koniecznie pragnie się nie spuszczać dzieci z
          oczu...
    • akdowejow Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 07.07.08, 01:01
      U nas było ciężko i dlatego nie często jeździliśmy-tylko na konieczne wizyty u lekarza, stomatologa. Pamiętam raz, nie mogłam podać żadnego leku na chorobą lokomocyjną, bo były za małe, a już dopadała ich choroba lokomocyjna, Ja z tyłu, między dwoma fotelikami łapiąca niemalże w garści to, co wydobywało się im z ust (stereo). Dojechaliśmy do domu, wyjęliśmy z fotelików i prosto w ubraniach do wanny, aby z grubsza spłukać wszystko z ciuszków, bo nie chcieliśmy wszystkiego przenieść na głowę, we włosy.
      Dzisiaj mają prawie 3 lata, też rzadko jeździmy autem. Ostatnio pojechaliśmy do zoo z naszą trójcą, w sumie jakieś 50 min jazdy. Całą drogę kłócili się, był jeden wielki płacz i okładanie się nawzajem(starszy Michał ma 7 lat). To nie na moje nerwy.
    • mk271 Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 07.07.08, 10:13
      w fotelika do 13 kg jezdzilismy tak że jeden maluch lokowany był z tyłu i ja
      siedziałam z tyłu, a drugi z przodu ( pod warunkiem wylaczenia poduszek
      powietrznych). w ten sposób miała duzo miejsca i widziałam obu. teraz mamy już
      foteliki do 25 kg i obaj jezdza z tyłu ale jakbym chciała to bym sie z nimi
      zmieściła
    • molnarka Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 07.07.08, 13:53
      Czy naprawdę non-stop patrzysz na buzie swoich dzieci ???

      Zadziwiające ... ;-/

      Ja jeździłam z dziećmi baaardzo dużo - one zawsze same z tyłu.
      I albo je słyszałam albo spały.
      Koniec tematu.

      A takie bycie na oku dzieci non stop może doprowadzić do sytuacji,
      ze nie będziesz mogła siku iść zrobić bez dzieci.
      One przecież musza wiedzieć, ze mam czasami znika z pola widzenia i
      naprawdę tragedia się wtedy nie dzieje. I im szybciej się tego
      naucza tym łatwiej to zaakceptują.

      Pozdrawiam
      MOLNARka
      • ciri_77 OT, Molnarka :)) 07.07.08, 14:02
        Dawno Ci to miałam napisać - jesteś moja idolką smile
        • molnarka Re: OT, Molnarka :)) 07.07.08, 15:08
          Brzmi to jak komplement ... ale na tym formu to mało populerne
          stwierdzenie jest więc się dopatruje drugiego dna wink

          Pozdrawiam
          MOLNARka
          • ciri_77 a tam zaraz, drugie dno :)) 07.07.08, 15:23
            strasznie mi się podoba Twoje podejscie do bliźniąt - tak po prostu i
            zwyczajnie, jak do innych dzieci smile)
            • molnarka Re: a tam zaraz, drugie dno :)) 07.07.08, 15:53
              No bo to przecież zwyczajne dzieci są ... tylko dwoje na raz wink

              Dziękuje - miło przeczytać, ze jednak jest tu ktoś kto widzi we
              mnie normalną osobę wink

              Pozdrawiam
              MOLNARka
    • anna_sla Re: Jak wygląda u Was jazda samochodem? 07.07.08, 16:44
      długo jeździłam z tyłu, ale nie tylko ze względu na to, że długo moje dzieci po
      prostu nudziły się z tyłu, potrzebowały częstego picia, podawania zabawek itd.,
      ale również dlatego, że nie mieliśmy własnego auta, a ja mam jeszcze 2 lata
      starszą od nich córeczkę i po prostu nikt w rodzinie nie miał tak szerokiego
      auta aby zmieściły się z tyłu 3 foteliki. Dlatego córka jeździła na przednim
      siedzeniu.. Jestem wielką mamusią wink i po prostu wciskałam tam swoje boczki
      między foteliki i już. Nie było mi wygodnie, zwłaszcza jak już zaczęli jeździć
      przodem do kierunku jazdy, ale wyjścia nie było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka