Tak sie zastanawiam dlaczego tego nie robicie? Mojego starszaka meczyłąm wszystkim 3lata w tym sterydy,antybiotyki itp zanim nie dowiedziałąm sie o biorezonansie! Bo potem to juz wszystko odczulaliśmy biorezonansem i na dzien dzisiejszy pozostało nam do odczulenia glutaminian sodu i zółty barwnik oraz ewentualnie nowe alergie ktore moga w kazdej chwili sie pojawic (młody ma juz 10lat).I teraz moje 3cie dziecko jest rowniez alergiczne z tym ze na 90produktow alergizuje 18sztuk a u starszka było na 90 aż 89! to sobie wyobrazcie

) i malutka odczulam widze natychmiastowa wrecz poprawe bo juz po kilku godzinach! Wiec pytam-dlaczego??? wolicie konwencjonalna metoda? ej wuala- u nas i taka i taka ale konwencjonalna to tylko leki,testy skorne i spirometria! alergolodzy w szoku ze alergie nam znikaja bo wciaz nie chca wierzyc ze biorezonans pomaga! ehh...a pomaga bo starszak żył tylko na piersi sinlacu i ziemniakach a po odczulaniu po ok 3 tyg pił mleko krowie i jadł chleb ! owszem przezył wstrzas dwa razy! raz po szczepieniu ,drugi raz po porzeczkach i truskawkach-odczulony wcinał je miesiac pozniej! no wiec dlaczego nie odczulacie? bo ja juz wszystko przerobiłam na temat azs,ann,alergi pokarmowej,wziewnej i kontaktowej a takze astmy.