Dodaj do ulubionych

jesteście na diecie?

19.04.05, 09:34
Już przez pół roku karmię Alę piersią - ale ma AZS i muszę uważać na to co
jem. Dlatego pediatra zaleciłą dietę. Kazała jeść dżem jabłkowy i mięso
gotowane - posłuchałam i tylko to przez te 6 m-cy jadłam. No i zaczyna mnie
coS niepokoić. W nocy, gdy wstaje do małej robi mi sie słabo, nie mam sił,
jest mi zimno a za chwilę gorąco. Dzisiejszej nocy myslałam że zemdleję, nie
miałam siły wziąść Ali z łóżeczka, nawet chleba nie miałam siły przełknąć.
Nie wiem co się dzieje.
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: jesteście na diecie? 19.04.05, 09:40
      Dietę to ja rozumie, ale tego lekarza to podałabym do sądu. Pół roku na
      jabłkach i mięsie????!!!! Nic dziwnego że się tak czujesz. Zapisała ci chociaż
      witamyny, wapno??? Mówiła o testach prowokacyjnych???

      Kruffa
      • beciaw2 Re: jesteście na diecie? 19.04.05, 10:02
        Co za idiota. Moim zdaniem dieta eliminacyjna nie może być skromniejsz niż ta
        podana kiedyś przez Chalsię. Jeśli nie przynosi efektu zastanawiałabym się nad
        przejściem na preparat mlekozastępczy lub ewentualnym wyrzuceniem jakiś
        składników na krótki okres czasu 2-3 tygodnie.
        Dla przypomnienia dieta(mam nadzieję, że dobrze ją pamiętam):
        Pieczywo: ryżowe lub kukurydziane
        smarowidło:Benecol (ja stosowałam smalec)
        mięso: indyk, królik, kaczka, gęś (wędliny tylko własnej produkcji)
        owoce: jabłka (ja dodałam też gruszki)
        warzywa: ziemniaki, brokuły buraki, marchewka
        kasze: ryż, kukurydziana, jaglana (ja dodałam też gryczną)
        sól, cukier, oliwa
        stoswowałam 3 tygodnie i od razu widać było że działa. Gdyby nie działała
        wykuczyłabym marchewkę i jabłka. Statystycznie patrząc uczulają dość często.

        Jak teraz myślę, to niemożliwe by lekarz zalecił tylko jabłka i mięso.
        Wspomniałaś coś o chlebie. Może nie zrozumiałaś zalceń?
        Zdecydowanie musisz przemyśleć swoją dietę i zrób sobie badania (przynajmniej
        morfologię i gęstość kości)
        • madzia13102 Re: jesteście na diecie? 19.04.05, 11:18
          ani witamin, ani wapna mi nie przepisała. Wapno sama sobie kupiłam bananowe dla
          dzieci, bo i z zębami mam problemy.
          • kruffa Re: jesteście na diecie? 19.04.05, 11:48
            Tego wapna akurat ci nie wolno. Kup sobie w tabletkach (nie musujące) i bierz
            1000-1200 mg dziennie. Do tego witaminy dla kobiet karmiących. Rozszerz trochę
            ta dietę - nawet nie trochę, ale tak jak pisała Beciaw.
            I koniecznie idź do lekarza, ale ty nie dziecko - zrób koniecznie badania.
            Noż w kieszeni się otwiera jak coś takiego się czyta.

            Kruffa
            • eg0s Re: jesteście na diecie? 04.05.05, 22:46
              Dlaczego nie można wapna musującego?
              pozdr.
              Ewa
              • beciaw2 Re: jesteście na diecie? 05.05.05, 09:14
                Bardzo często ma dużo dodatków a ponadto przy malutkich dzieciach nic
                gazowanego dla mamy karmiącej nie jest wskazane.
    • beciaw2 Re: jesteście na diecie? 19.04.05, 14:26
      A tak ponadto chciałam wyrazić podziw, ja bym tak długo nie wytrzymała.
      Chociaż ochrzan to też Ci się należy, za brak jakichkolwiek oznak zdrowego
      rozsądku. Lekarz też człowiek, może się mylić. A może przysnął na zajęciach z
      alergologii.
      W Polsce w ogóle obserwuję jakieś bałwochwalcze uwielbienie dla lekarzy. Co
      powiedzą to święte.
    • sigvaris Re: Rany !!! Rany julek! 04.05.05, 23:39
      Madziu ratuj się jakimś INNYM lekarzem, co Cię postawi na nogi. I dziecko też,
      bo ono też na tych jabłkach i mięsie gotowanym od jakiegoś czasu! I pisz co Ci
      zapodał, tak na wszelki wypadek, NOWY LEKARZ (wiemy po sobie, że oszołomy
      czasami lubią parami chodzić), to Ci tu dziewczyny, bardziej w dietach
      doświadczone na forum, będą czuwać amatorsko, ale za to zdroworozsądkowo nad
      nową dietą...

      Lekarz też człowiek, pomylić się może. A że to kosztuje ( no, takiego lekarza
      NIC nie kosztuje)... to lepiej sobie te nasze koszty jakoś "niwelować". Może
      popytaj tu, o jakiegoś lekarza blisko Ciebie? Może dziewczyny mają jakieś dobre
      namiary?
      Oj.
      Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka