Dodaj do ulubionych

bylismy u znachora i...

13.05.05, 19:38
jestem w szoku. czlowiek patrzy na "pacjenta" i mowi co jest nie tak. i
trafia w 10! nie bede Was zanudzac tym, co powiedzial o Jeremim i moim mezu,
ale jesli po stosowaniu sie do jego zalecen (ostrzegam, ze czesciowo
magicznych wink) nastapi poprawa, to temu, kto bedzie chcial wysle jego namiary
na priva. no w szoku jestem... :0
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: napisałam na priv i wp (n/t) 13.05.05, 20:51
    • kerstink Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 20:55
      Patysko, a napiszesz co i jak ? Bo ciekawa jestem. Tylko nie wiem, czy piszac na
      forum to cie nie spotkaja nieprzyjemnosci, to moze na priv. ?
      Kerstin
    • ndowson Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 21:12
      Patyska dawaj mi tu tego znachorasmile
      • ladiwa Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 21:41
        Ja też poproszę, jak można, na adres gazetowy smile
    • jamila Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 21:45
      I ja bede bardzo wdzieczna za namiary i relacjesmile)) na jamila@gazeta.pl
    • gutekjr Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 21:54
      Jeśli można, to też jestem ciekawa - na gazetowy albo gutekjr@poczta.onet.pl
    • aagas78 Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 22:55
      Tez jestem bardzo ciekawa jego zalecen.Czy ten czlowiek to jest moze
      irydologiem.Moj adres aagas78@yahoo.com

      powodzenia i pozdrowienia
      Agnieszka
    • dominikams Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 22:58
      Nie chrzań, tylko bierz się za sprawozdanie ;D
    • beaw27 Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 23:20
      Jeśli masz jeszcze cierpliwość to i ja poproszę o więcej szczegółów na priv
      gazetowy.
      • sigvaris Re: bylismy u znachora i... 13.05.05, 23:44
        Jeśli Cię jeszcze nie powaliło od kopiowania tego maila z bliższymi
        szczegółami, też poproszę.
        Na gazetowego. Pozdrawiam. Sigvaris
    • a_melia Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 00:41
      Nie zapomnij o mnie, baaardzo proszę, jeśli choć ciutkę cierpliwości jeszcze
      masz....
      a_melia
      adres gazetowy
    • elizas2 Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 09:49
      I jeszcze ja bym prosiłasmile) Moge?
      Ela
      (adres gazetowy)
      • ekwitek Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 10:13
        I ja poprosze o namiary i cos o nim. Pozdrawiam. Ewa. Na e-mail -
        ebkwitkowscy@wp.pl
        • beba2 Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 10:22
          To ja tez się przyłączam smile A co? Jak wszyscy to wszyscy smile Na gazetowego
          poproszę.
          • rybcia001 Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 10:23
            i ja tez poprosze.
            Wielkie dzieki !!!
            • yvona79 Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 10:27
              i ja również, jeśli nie byłby to problem
              Dzięki!
    • kruffa Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 10:47
      Patrycja, nie wygłupiaj się, bo od tego wysyłania maili dostaniesz poplątania z
      pomieszaniem smile)
      Dawaj tutaj relację co i jak. smile) I dziewczyny - nie jontrzymy !!! smile) Dobra? smile)
      Sama mam znajomego, który ma jakieś zdoloności bioenergoterapeutyczne i przy nim
      wszytskie środki przeciwbólowe, a często i na przeziębienie mogą się schować !!!
      Tak więc rózne cuda się zdarzają. Dawaj tutaj realcję - ale już !!!! smile)

      I dziewczyny, błagam - tym razem bez awantur smile)

      Kruffa
      • sta.ania Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 11:23
        Tak, powiedz natychmiast co i jak!!!!
        A jeśli nie...to poproszę również na priv
        ania
      • izado Re: bylismy u znachora i... 15.05.05, 20:50
        kruffa napisała:

        > I dziewczyny, błagam - tym razem bez awantur smile)

        Bez obaw. Tym razem te co je wszczynają sa "po drugiej stronie barykady", z
        Tobą na czele. Ale to ładnie z Twojej strony, że samą siebie przywołujesz do
        porządku i to publicznie.

        Iza

        >
        > Kruffa
        • kruffa Re: bylismy u znachora i... 17.05.05, 10:08
          Iza prosze przestań. Już daj spokój.
          A już ciągłe przelogowywanie się żeby napisać coś jako Monaluiza - to jakaś
          schiza.
          Masz jakiś kompleks na punkcie mojej osoby? Dokładnie pamiętasz co i kiedy
          napisałam i w którym watku. To jest po prostu żałosne.
          Z alergią dziecka zdaje się poradziłas sobie, wiec chyba teraz pora odwiedzić
          innych lekarzy. I pisze to z dobrego serca, bo ci współczuję.

          Kruffa

          PS: własnie zaraz skorzystam z propozycji technicznej zaproponowanej przez
          Bziuk (dzięki - zapomniałam, że istnieje taka opcja) na Izado/Monaluiza - wiec
          już raczej nie przeczytam co napisałaś. Mam dośc - wysiadam z tego pociągu :-
          ))) Miłego dnia.
    • dominikams Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 12:36
      Jeśli chodzi o namiary - spoko możesz tutaj. Chińczyk był tutaj, więc dlaczego
      nie znachor. Mnie jednak bardziej interesują szczegóły nt wizyty, zaleceń i
      efektów.
      • sigvaris Re: Patyska!!!!!!!!!!!!!! 14.05.05, 12:49
        Mistrzu w rozgrywaniu chwil grozy i niepewności!
        Zawiesiłaś się na: " (..) i ....." i zniknęłaś!?
        Hallloooo... Słyszy nas tam ktoś..???? Patyskoooo..!
    • patyska Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 13:18
      po pierwsze przepraszam za znikniecie, ale troche chora jestem, wiec napislam
      posta i poszlam spac wink po drugie namiarow na razie nie dam, z roznych powodow,
      w tym z takiego, z musze zapytac, czy w ogole moge wink relacja: regularne czary,
      pan czyta z czlowieka, niesamowite! wedlug niego przyczyna Jeremiowych
      problemow jest zatrucie juz w ciazy, najprawdopodobniej plesniami z orzechow. i
      to, gdzie teraz mieszkamy, bo w domu tez sa plesnie. powiedzial, ze on czuje,
      ze azs Jermiego nie jest genetyczny, ze wyrosnie, ze ulzy mu juz jak sie
      pozbedziemy plesni, pszenicy (!) i wspomozemy brzuszek. powiedzial, ze dziecko
      czasem pewnie chodzi lekko przekrzywione, na przyklad dla zabawy. bo to objaw
      tego, ze jest nienajlepiej z jelitem, ktore zle pracuje i stad problemy. a
      Jeremi wlasnie tak robi!!! kiedys bardzo czesto, teraz sporadycznie!!! dal
      liste rzeczy, ktorych Jeremiemu naprawde nie wolno jesc a najgorsze jest to, ze
      wedlug tego pana moj syn caly czas dostaje pszenice, ktorej mu nie wolno i mamy
      poszukac, czy gdzies sie jednak nie ukrywa w tym co je, choc jej nie je wink bo
      ona jest i mu szkodzi. no i nie wolno dawac tluszczow rozrzanych do ponad 100
      stopni, a zatem zegnajcie smazence i pieczence. oprocz tego "czary oswojone"
      czyli spimy akurat w najgorszym miejscu, lampki solne. jesli chodzi o leczenie
      to ziolami, najzwyklejszym piolunem i rumiankiem, ale - uwaga - kropla naparu
      dziennie! co by tu jeszcze napisac - aha: pan czuje ludzkie mysli, wiec jak
      bedziecie u niego, to uwazajcie wink
      • sigvaris Re: bylismy u znachora i... 14.05.05, 20:41
        wow! wow! wow!
        Tylko o tych regularnych czary, mary niewiele napisałaś.... A to niezwykle
        interesujące.
        A u męża jeśli to nie tajemnica, też coś "strzelił" w dziesiątkę???

        Jak się dowiesz co i jak (z namiarami, rzecz jasna), daj znać.
        • nikka11 czy to ten sam człowiek? 14.05.05, 23:00
          w styczniu też byliśmy u takiego jednego w Warszawie. Nie jest Polakiem, cały
          obwieszony złotem w ogóle dziwny facet. Powiedział patrząc na mojego syna. że
          jest uczulony na kurz, kukurydzę, królika, indyka, cukier. Po odstawieniu w.w
          produktów (oprócz kurzu oczywiście, chociaż latałam codziennie z mokrą ścierą i
          wycierałam co się dało) nic się nie zmieniło skóra bez zmian (czyli fatalna).
          Poza tym kazał stosować metodę BSM. Jestem ciekawa, czy to ten sam człowiek.
          Pewnie takich ludzi jest wielu, u nas ten Pan się nie sprawdził. Poproszę ifo
          na piva z danymi, może to ktoś inny, ktoś potrafi naprawdę pomóc.
      • monaluiza Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 23:16
        patyska napisała:

        > relacja : regularne czary,

        Coś Ty... moze to jakiś znachor ? wink)

        > pan czyta z czlowieka, niesamowite!

        Niesamowite !

        > wedlug niego przyczyna Jeremiowych
        > problemow jest zatrucie juz w ciazy, najprawdopodobniej plesniami z orzechow.

        a nie powiedział jakich orzechów.

        > on czuje, ze azs Jermiego nie jest genetyczny,

        ON CZUJE.... wink))))))))))))))))))))))))))))))))))) nooo... rzuciłaś mną ze
        śmiechu na podłogę !!!
        GRATULACJE!! A ja czuję, że ktoś tu kogoś robi w trąbę !! smile)))))))) a czym on
        to czuje? kieszenią?

        > ze wyrosnie, ze ulzy mu juz jak sie
        > pozbedziemy plesni, pszenicy (!) i wspomozemy brzuszek.

        A czym ? może ofiarą z kóry zabitej o północy przy pełni księzyca ??


        > a najgorsze jest to, ze wedlug tego pana moj syn caly czas dostaje pszenice,
        > ktorej mu nie wolno i mamy poszukac, czy gdzies sie jednak nie ukrywa w
        > tym co je, choc jej nie je wink bo ona jest i mu szkodzi.

        Widzisz... nie wiesz nawet co sama dziecku dajesz, a on.. wie , bo on CUJE !!!
        taki mo cuj !!
        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        z niecierpliwością czekam na dalsze relacje z egzorcyzmów smile)

        Mona
        • patyska Re: bylismy u znachora i... 17.05.05, 09:15
          biedna, zalosna kobieto... przeciez Ty nawet nie rozumiesz tego, co czytasz. co
          Ci sie stalo, kto Cie tak skrzywdzil, ze tryskasz jadem na wszystkie strony?
          zrozum wreszcie, ze ja nie bede dla Ciebie dobrym przeciwnikiem, bo jedyne
          uczucie jakie we mnie wzbudzasz to glebokie, szczere wspolczucie.
          • monaluiza Re: bylismy u znachora i... 17.05.05, 10:27
            patyska napisała:

            > biedna, zalosna kobieto...

            Biedna na szczęście nie jestem.. smile A

            > Ci sie stalo, kto Cie tak skrzywdzil,

            Głupota ludzka mnie krzywdzi...

            > ze tryskasz jadem na wszystkie strony?

            Jadem? Piszę o hipokryzji, o braku konstruktywnej dyskusji...

            > zrozum wreszcie, ze ja nie bede dla Ciebie dobrym przeciwnikiem,

            Pytaj jeśi czegośnie rozumiesz, rozmawiaj... a nie szukaj przeciwnika, bo ja
            tego z pewnościa nie szukam.

            > bo jedyne
            > uczucie jakie we mnie wzbudzasz to glebokie, szczere wspolczucie.

            Twoje uczucia w stosunku do mnie mnie za bardzo nie interesuja wink

            Mona
    • patyska znachor-podsumowanie ;) 16.05.05, 09:20
      a zatem:
      1. jeszcze raz sorry, ze nie daje namiarow, ale najpierw musze go zapytac, czy
      moge
      2. pan bada przesuwajac dlonia wzdluz ciala, uzywa tez wahadelka
      3. nie nosi zlota, nie jest z wawy i tu nie przyjmuje, podobno (ja z nimi tam
      nie bylam) wyglada jak bosman wink bierze grosze, bo "traci moc" jak zaczyna byc
      chciwy (!) wink))
      4. nie jest irydiologiem, ma po prostu tzw. "dar"
      5. jego spojrzenie jest bardzo holistyczne, ze sie tak wyraze, mowi nie tylko
      co dolega fizycznie, ale tez emocjomalnie
      6. na razie z jego zalecen przestawilismy lozko - Jeremi spi o wiele gorzej, my
      bysmy spali lepiej, gdyby nie to, ze Jeremi gorzej wink tylko sie zastanawiam,
      czy to blad znachora, czy dzieciak sie do nowego miejsca nie moze przyzwyczaic
      oraz zakupilsmy lampe solna
      7. chcemy go do siebie zaprosic, niech obejrzy dom i przy okazji opowie cos o
      dzialce, na ktorej my sie bedziemy najprawdopodobniej budowac - ja wiem, mowimy
      niemal o magii, ale trudno tej magii nie wierzyc, po tym co nam powiedzial
      8. dziewczyny, spokojnie. dajcie nam troche czasu - jesli bedzie ok, znachor
      pozwoli (a pozwoli na pewno wink) to bede wysylac namiary - najlepiej meldujcie
      sie u mnie na privie, wtedy nikogo nie przeocze jesli watek zniknie
      9. i nie dajcie sie zwariowac! wink))
    • kerstink Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 09:27
      Patysko, w watku o chelbie ryzowym piszesz, ze wasz znachor zalecil nie dawac
      dzieciom tego. A czy mial jeszcze inne ogolne zalecenia, czy to jakos uzasadnil ?
      K.
      • patyska Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 09:37
        niestety ten pan nie jest uczony wink mowi co czuje. tak, zalecenia mamy takie:
        najlepiej zadnego mleka, nawet hydrolizatu (pewnie nie bardzo wiedzial co to
        jest), liste zabronionych rzeczy na 100% (w tym straczkowe, kakao, lisc
        laurowy, pare rzeczy ktore podejrzewalam intuicyjnie juz wczesniej, jak
        kukurydza czy jeczmien, kury, miodu, selera, jaj, cukru, pieprzu, dalej nie
        pamietam. wyczul tez niedobory nieduze zelaza, cynku, fosforu i witamin a i b.
        po przebudzeniu trzeba w dzieciaka wlac ultraslaby wywar z rumianku i bawic sie
        w rolowanie i przekrety przed wstaniem z lozka wink a w czsie dnia na jezyk
        krople wywaru z piolunu. powiedzial, ze nie zdajemy sobie sprawy, ze dzieci
        uwielbiaja jego gorzki smak, i to my je dopiero uczymy, ze slodkie jest dobre.
        co jeszcze... ze trzeba organizm odtruc i wyregulowac prace bebeszkow, co w
        polaczeniu z pozbyciem sie 'czegos zlego" z domu ma bardzo pomoc dziecku i mu
        ulzyc dopoki sam nie wyrosnie. "to zle" z tego co mowila ciotka, od ktorej mamy
        jego namiary to "odczynia sie" wink jakimis plaskimi dziwnymi kamieniami. on o
        chlebku nie mowil dlaczego. powiedzial tylko ze cos mu sie nie zgadza, bo
        zarazem czuje, ze ryz Jeremi moze i nie moze i strasznie sie biedak zafrasowal,
        az doszli, ze o ten chlebek moze chodzic, a Jeremiemu mozna tylko bialy ryz,
        brazowego i takich chelbkow mowil zeby nie jesc.
        • dorismam Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 09:55
          Jeżeli bedzieśz miała zgodę to proszę o namiary, a gdzie on przyjmuje (żeby to
          nie był drugi koniec polski)- bo nastawię się, a tu jakiś np Cieszyn
          wyskoczy.Mam nadzieję, ze może okolice W-wy.
          Dzięki
          • jaworka Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 10:00
            Witam!
            Też bym prosiła o namiary. W sumie to obojetne gdzie pojade, bo zdajsie to nie
            w Warszawie?smile
    • gagia Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 14:27
      A propos odczyniania - chodzi od radiestezyjne odpromienienie mieszkania, jesli
      dobrze rozumiem (cieki wodne)?
      Czy zalecil do tego lampki solne czy cos wiecej?

      U nas byla kiedys niesamowita radiestetka, obejrzala mieszkanie i zrobila mape
      napromieniowania. Generalnie w najgorszych miejscach staly lozka domownikowsad
      No i oczywiscie wszyscy czulismy sie fatalnie. Naprawde pomogl nam po latach
      specjalny odpromiennik, ktory dziala na ok. 100 m2.

      Bardzo ciekawy ten pan znachor, z tego co piszesz. Napisz - wszystkie prosimysmile
      w jakim rejonie Polski - tak z 'grubsza' - przyjmuje???
      Pozdrowieniasmile

      gagia
      • patyska Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 15:06
        w sokolowie podlaskim wink
        • gagia Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 15:21
          a odpromienniki - czy o to chodzi? Polecila Wam lampki solne czy co innego?
          pozdrsmile
          • patyska Re: bylismy u znachora i... 16.05.05, 15:23
            na razie mowil tylko o lampach solnych, nic o odpromiennikach, ale z tego co
            wiem, to kaze klasc jakies kamienie. chcemy zeby przyjechal do nas i na miejscu
            dokladnie popatrzyl co i jak wink
    • patyska Re: bylismy u znachora i... 18.05.05, 18:47
      byl u nas, badal mnie i... no coz, nie powiedzial nic nieprawdziwego, ale nie
      powiedzial tez wszystkiego wink bardzo fajny pan, nie ma w sobie nic z
      nawiedzonych, tylko jego definicja alergii i innych przypadlosci jest jak dla
      mnie z innej bajki wink ale kto wie... smile))
      zaraz Wam powysylam namiary wink
      • jusiaz Patyska proszę o namiary 18.05.05, 21:41
        Ja też Bardzo poproszę o namiary na tego Pana. Justyna
      • a_melia Re: bylismy u znachora i... 19.05.05, 22:40
        To jeszcze raz ja, bardzo proszę o namiary

        Amelia,
        adres gazetowy
    • kasia9641 Re: bylismy u znachora i... 20.05.05, 13:56
      Ja też poproszę namiar. Pozdrawiam!
      • malagonia6 Re: bylismy u znachora i... 20.05.05, 21:57
        Ja też poproszę, na gazetowy. Dzięki i pozdrawiam smile)
    • a.g.a4 Re: bylismy u znachora i... 30.05.05, 22:07
      BARDZO PROSZĘ O NAMIARY TEGO PANA.
      Poproszę na adres: a.bankiel@tecza-bankiel.com.pl
      Z góry dziękuję i pozdrawiam
      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka