30.05.05, 14:18
Moje dziecię jest najprawdopodobniej uczulone na pyłki topoli. Po wizycie u
babci wraca do domu cały czerwony i odrapany (koło teściów jest topolowy
park).

Kiedy te okropne topole przestają kwitnąć?

Czy można dziecku jakos pomóc? Jakieś maści, leki itp. Wiem, że najłatwiej
jest odizolować od tych topól, ale moje dziecko bywa u teściów 3 razy w
tygodniu i przynajmniej raz dziennie wychodzą na dwór (z psem + tylko z
małym). Z tego drugiegi spaceru można zrezygnować, spacer z psem skrócić do
minimum, ale i tak będzie wśród tych przekletych drzew.

Mąż każe iść do lekarza, ale czy to ma sens? Czy lekarz może coś mu przepisać
co pomoże?
Obserwuj wątek
    • victta Re: Topola 30.05.05, 20:21
      Tu jest link,który dementuje uczulające właściwości topoli.Rozdział pt.ALERGENY
      www.borgis.pl/czytelnia/nm_rynoalerg/13.phpPozdrawiam
      Victta
      • ladiwa Re: Topola 30.05.05, 22:31
        Teraz też zaczynają ostro kwitnąć trawy. Może i to weź pod uwagę - mój synek
        jest na nie uczulony sad No ale piszesz, że najgorzej jest po popwrocie od
        dziadków - może kontakt z pieskiem?
        • izabela1976 Re: Topola 31.05.05, 11:06
          Pies to nie. U teściów jest systematycznie od 3 miesięcy, poza tym w domu też
          mamy psa. A pogorszenie jest po pobycie u dziadków od około 1,5 tygodnia.
          Wcześniej nic nie było. Tylko jeśli to nie topola to ja już nie wiem co. A już
          miałam nadzieję, że do czegoś doszłam. Trawy też chyba nie. Mały zeszłą środę
          spędził u teściów, rano odstawiliśmy go w jako takim stanie, a odbieraliśmy
          calego czerwonego i podrapanego. Tego samego dnia pojechałam z nim do moich
          dziadków na wieś. Drzew i traw dokoła multum, ale nie było w pobliżu topoli. I
          momentalnie zaczęło mu schodzić. Więc ja już nie wiem co. Dziś znów mały jest u
          teściów i zobaczę czy moja teoria się potwierdzi, że uczula go coś co jest u
          dziadków i coś co pojawiło się w ostatnich dniach.

          Ja oszaleję z tą alergią. A całą zimę był spokój. Mały w prawie idealnym stanie.
          • kruffa Re: Topola 31.05.05, 11:21
            A może to nie topole, ale jakiś odświeżacz powietrza, roślina w domu lub coś w
            tym rodzaju.

            Kruffa
            • izabela1976 Re: Topola 31.05.05, 11:56
              Roślinki są te same, nic nowego się nie pojawiło. Ale zabawię się w detektywa.
              Jeśli dziś nastapi u niego pogorszenie to na 100% coś co jest u teściów.

              A najlepiej synek wyglądał jak był u moich dziadków. Po powrocie do domu
              delikatnie zaczerwieniły mu się policzki (tj. wróciły do "normy").
              • idylla4 Re: Topola 31.05.05, 14:06
                a może dziadkowie podkarmili czymś Twojego malca?

                pozdr.
                • izabela1976 Re: Topola 01.06.05, 12:56
                  O to raczej ich nie podejrzewam. Dają małemu tylko to co im zawiązę dla niegeo.
                  O to już prędziej podejrzewałabym męża.
      • victta Re: Topola 31.05.05, 10:55
        www.borgis.pl/czytelnia/nm_rynoalerg/13.php
    • izabela1976 Re: Topola 01.06.05, 12:54
      I wyszło na moje. Małego uczula coś co jest u teściów. Mały cały w czerwonych
      plackach i non stop się drapiący. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wczoraj
      prosiłam teściową by spacer skróciła do minimum (wychodzą z psem). Spacer trwał
      prawie dwie godziny... Szkoda słów. Jutro idę z małym do alergologa, może coś
      pomoże
      • skarolina Re: Topola 01.06.05, 15:53
        A dywanów wełnianych nie mają??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka