pasmo30
30.01.06, 01:03
Właśnie stoczyłam kilkugodzinną walkę ze świądem próbując uśpić dziecko
(AZS). Mała tak się męczyła, że kiedy zostawiałam ją samo w łóżeczku to
drapało się okropnie, a jak już nie dawała rady to waliła głową w szczebelki.
Podczas noszenia nie było nic lepiej. Drapała się i wściekała. Chodzi głównie
o rączki. Dostała fenistil na noc. Smarowałam ją kilka razy maścią
cholesterolową (z lodówki), wcześniej alantanem, na koniec dostała maść
robioną z mecortolonem i cynkiem. I chyba nic nie pomogło. W końcu padła,
upłakana i usmarkana. Ale ja już cała drżę przed nocką i kolejnym usypianiem.
Może znacie jakieś lepsze sposoby na zminimalizowanie świądu?