mami2
20.09.04, 10:56
Juz jestem. Było naprawdę super, odetchnęłam za wszystkie czasy. Dziękuje za
wszystkie miłe słowa w wątku czas pozegnania (czy jakos tak:-)Tęskniłam
przeogromnie. To taki zal jakis nie do opisania, kiedy nie ma cie przy
dzieciach, jakos tak smutno na duszu, smutek wręcz fizyczny. Czy wy tez tak
macie?
Za to teraz nie mogę sie nadziwic ile dało Mateuszowi 7 dni spędzonych u
mojej mamy. Jak go zapytasz: Jak masz na imię? Odpowiada: Makik (Matik, tak
do niego mówimy). Nauczył się tez wierszyka "Aja As poki w jas". Takie mi
mądre dziecko rośnie:)