Dodaj do ulubionych

Wróciłam

20.09.04, 10:56
Juz jestem. Było naprawdę super, odetchnęłam za wszystkie czasy. Dziękuje za
wszystkie miłe słowa w wątku czas pozegnania (czy jakos tak:-)Tęskniłam
przeogromnie. To taki zal jakis nie do opisania, kiedy nie ma cie przy
dzieciach, jakos tak smutno na duszu, smutek wręcz fizyczny. Czy wy tez tak
macie?
Za to teraz nie mogę sie nadziwic ile dało Mateuszowi 7 dni spędzonych u
mojej mamy. Jak go zapytasz: Jak masz na imię? Odpowiada: Makik (Matik, tak
do niego mówimy). Nauczył się tez wierszyka "Aja As poki w jas". Takie mi
mądre dziecko rośnie:)
Obserwuj wątek
    • iza_luiza Re: Wróciłam 20.09.04, 11:11
      Mami, jak miło cię znowu widzieć wirtualnie :-))))
      Widzisz, nic strasznego się nie stało. Ale wiem, bo ja też tak mam...
      W zeszłym roku wyjechaliśmy z mężem do Australii na 2 tygodnie, Luiza została w
      domu z dziadkami, Maciek był jeszcze w brzuszku. Ja nie mogłam o niczym innym
      myśleć tylko o tym, że dziecko zostawiłam matka wyrodna. Kartę do telefonu
      natychmiast zakupiłam i dawaj dzwonić o 8-ej rano czasu warszawskiego. A
      dziecko nawet nie chciało ze mną rozmawiać bo zajęte było :-)))
      I tak codziennie, ledwo powiedziała że w porządku i ona musi lecieć bo zabawki
      czekają. A matka łzy połykała ze wzruszenia że z córką rozmawia :-)))
      No, te matki tak mają...
    • fajka7 Re: Wróciłam 20.09.04, 18:01
      mami nareszcie :)) super ze fajnie bylo! ja mysle ze taki stres zwiazany z
      tesknota to calkiem konstruktywne uczucie mimo wszystko; ja wyjechalam tylko
      raz, na tydzien i to dopiero w tym roku, ale za to daleko, czulam sie podle,
      ale nie zalowalam, uwazam ze wszystkim dobrze to zrobilo;
      dlatego za 2 tyg ja sie bede z wami zegnac na chwile - polubilam ten stres :))
      a jade w tak niesamowite miejsce, ze nie ma mowy zeby mnie cos zatrzymalo tak
      fizjologicznego jak tesknota ;)
    • jagnisia5 Re: Wróciłam 22.09.04, 12:43
      Witamy i ściskamy -
      Agnieszka z Piotrusiem
    • ali_bey Re: Wróciłam 22.09.04, 22:26
      Witaj cieplutko.Mam nadzieję,że wróciłaś z akumulatorem załadowanym "na maxa".
      Ja wróciłam w piatek, ale nie pisałam, bo nie mam dobrych wieści.Właściwie to
      sama nie wiem jakie one są i co mam o tym wszystkim myśleć.Ehhhhhhh...nie będę
      się rozpisywała.Cieszę się,że wrócilaś.I jak tam Twoja propozycja spotkania?
      Podtrzymujesz ją?
      • mami2 Re: Wróciłam 23.09.04, 11:22
        Oczywiscie, że podtrzymuję. Tylko ze jest mały problem. Za tydzień wyjeżdzam
        znowu. Tym razem do Brukseli służbowo. Ale w połowie października myslę, że juz
        pełną para mogę podjąć się organizacji spotkania. Nie wiem tylko gdzie byłoby
        najwygodniej. Jakie miasto wybrać. Ja ze zrozumiałych względów optuję za
        Rybnikiem;)Ale mozemy w Zorach, Jastrzębiu. Gabi (załozycielka forum) pisała ze
        jest ze Sląska, ale nie pamiętam niestety z jakiego miasta.
        Ala, czytałam na "Chore dziecko", że nie jest za dobrze u Was po badaniach.
        Przytulam Was mocno i cieplutko przesyłając dobre fluidy.
        • mami2 Re: Wróciłam 23.09.04, 11:25
          Zapomniałam jak zwykle;)Fajka, coż to za niesamowite miejsce, tajemcza kobieto?
          Ciekawość zżera mnie od środka. Moze uchylisz rąbka tajemnicy?
          • fajka7 :)) 23.09.04, 13:10
            ty mnie zawsze podpuszczasz i wszystko musze wyspiewac ! :))
            do Norwegii jade, fiordy obwąchac :))
            przy okazji pozdrawiam mame z gdanska, ktora wiem ze mnie podczytuje a sie
            odezwac nie chce :))
            • magda_poland Re: :)) 23.09.04, 22:13
              Mami do Brukseli, Fajka do Norwegii... Ech, niektórym to dobrze ! No i dobrze !
              Mami, mimo że służbowo, coś tam oblukasz a i do duty free pewnie zajrzysz.
              Fajka, Norwegia to moje marzenie... Napisz, jak było. Udanej podróży ! Do
              usłyszenia ! Ps. A ja jutro w koncu wyściubię nosa poza moje osiedle, bo idę do
              fryzjera, balejaż zrobić.
              • fajka7 Re: :)) 23.09.04, 22:28
                no to mnie blizej do norwegii niz do fryzjera, mam ogromne klopoty za kazdym
                razem zeby do niego dotrzec na czas :))
                niestety mam marne doniesienia pogodowe z norwegii (ponoc do miesiaca
                nieustannie leje tam gdzie jade), ale dzis mnie kolezanka super pocieszyla,
                mowi tak:
                co ty, nie ma zlej pogody, sa tylko zle ubrani ludzie!

                swietnie to ujela, musze zapamietac i tez uzywac :)) (i futra nie zapomniec!)
              • iza_luiza Re: :)) 23.09.04, 22:28
                Ja też marzę o Norwegii...:-)))
                Fajka, ależ ci zazdroszczę !
                • mami2 Re: :)) 24.09.04, 14:33
                  Iza, nie zazdrość, ty juz i tak poprzeczkę za wysoko podniosłas tą Australią:-)
                  Ja jestem z tych ciepłolubnych raczej. Fajce zazdroszczę tego, ze mieszka w
                  Gdańsku. Uwielbiam morze. Powietrze inne. Brudu nie ma. Sciany czyste. A tu na
                  Sląsku? Ech, szkoda gadac. Własnie sezon grzewczy się rozpoczyna....A Norwegia?
                  Pólnoc Europy jeszcze jest dla mnie zupełnie białą kartą. Ale jak znam siebie
                  to wybore się po raz czwarty do Hipanii raczej, niz na pólnoc...
                  • fajka7 Re: :)) 24.09.04, 18:53
                    no wiec chcialam powiedziec,ze norwegia jest najpiekniejszym krajem europy
                    bezdyskusyjnie i strasznie sie ciesze z tego wyjazdu;
                    niestety bedzie zimno (poczatek pazdziernika) ale jesli nie bedzie padalo to
                    zrobie takie zdjecia, ze padniecie trupem :)) no ja jestem po prostu zakochana
                    w tym kraju
                    bylam w maju w chorwacji, bo wszyscy zachwalali i sie totalnie rozczarowalam
                    pod katem krajobrazu (a znajomym sie podobalo wiec nic nie mowilam zeby nie
                    wkurzac towarzystwa) czego nie mogl zrozumiec moj maz - jemu tez sie podobalo;
                    dopiero jak pojechal do tej norwegii, zadzwonil do mnie pierwszego dnia i
                    prawie plakal przez telefon jak tam pieknie;
                    przysiegam, mial tak zlamany glos, ze nawet milosci mi takim nie wyznawal i
                    dopiero skumal czemu narzekalam w domu na te chorwacje!
                    to tyle reklamy, bo jeszcze mnie tam nie ma, wiec nie bede sie niezdrowo
                    podniecac :))
                  • mami2 Re: :)) 25.09.04, 11:12
                    Wierzę na słowo z tą Norwegią:)W Chorwacji nie byłam, ale chyba się raczej nie
                    wybiorę, bo myśląc o południu Europy, mam na mysli wszystko to co się zaczyna
                    na południe od... Madrytu:)Ja po prostu jestem zakochana w Hiszpanii
                    (południowej oczywiście) i myślę ze jest to taka namiastka Meksyku (moze będzie
                    mi dane go kiedyś zobaczyć). Ja osobiście bardziej skupiam się na ludziach,
                    emocjach, klimacie miejsc, które mnie tak fascynują na poludniu niż na
                    widoczkach. A Fajko, Tobie życze jednak cieplejszego urlopu niż podają
                    prognozy:)Do Brukseli tez zamierzam wziąć ciepły płaszcz:(
                    • fajka7 Re: :)) 25.09.04, 11:28
                      jesli w hiszpanii jest choc troche tak jak w meksyku to koniecznie musze sie
                      tam wybrac w takim razie; nie zebym byla w meksyku kiedykolwiek, ale jakos
                      fascynuje mnie ten kraj, a zwlaszcza kuchnia - o ile mozna zaufac temu co u nas
                      serwuja pod meksykanska flaga;
                      bylam swego czasu na majorce, ale domyslam sie ze niewiele ma to z hiszpania
                      wlasciwą wspolnego..
                      ja lubie widoki, szczegolnie gorskie, a moje marzenie do Wielki Kanion; gdy
                      bylam mloda, no - mlodsza :)) zapierniczalam po naszych krajowych gorach dosc
                      intensywnie i uwielbialam to, bardzo odprezajaca rozrywka dla mnie, tak stanac
                      na szczycie zmachana i sie rozejrzec, super sprawa.
                      norwegia jest jeszcze "superowsza" tylko ta pogoda mnie wkurza, nie cierpie
                      zacinajacego deszczu i zimnego wiatru, futro obowiazkowe po prostu (i gogle!);
                      ale rysuje sie szansa na wypad jachtem motorowym na ryby na srodek fiordu;
                      nigdy nie bylam na rybach, ale jak zobaczylam zdjecia meza z takiego wypadu i
                      te ryby wielkosci malego fiata to wymieklam :))
                      no i ten jacht, kurcze, na jachtach tez sie nie znam, ale na oko widac ze to
                      mercedes :))
                      tylko ponoc pali 100 litrow benzyny na godzine, wiec nie wiadomo czy wlasciciel
                      bedzie sklonny zaprezentowac jego mozliwosci, a niestety wlascicielem nie jest
                      moj maz :((( tylko jego tamtejszy szef
                      no nic, jeszcze tydzien i sie dowiem :)
                      • iza_luiza Re: :)) 25.09.04, 13:45
                        Eh, ja słyszałam jak pięknie w tej Norwegii, bardzo bym chciała kiedyś
                        pojechać, niech no tylko jakiś konkurs będzie to stanę na głowie :-)))
                        Ale lubię też ciepełko, ja sobie upodobałam Grecję. Dawno nie byłam ale w
                        przyszłe lato bym się wybrała, może się uda ? Mój mąż jest szalenie ciepłolubny
                        i w takim klimacie gdzie ja się ledwo snuję w cieniu byle dotrzeć do basenu i
                        zniknąć pod wodą, on leży i się smaży na leżaczku całymi dniami. A karnację ma
                        jasną i piegowatą :-)))
                        Hiszpania też piękna, szczególnie Barcelona, nie polecam Costa Almeria bo
                        strasznie dużo much z powodu upraw jakie tam wokół mają na maksa. Majorka mnie
                        zupełnie rozczarowała, niemiecka kolonia.
                        Mi się jeszcze marzą Włochy: Sycylia i Toskania, oraz jakieś miejsce zupełnie
                        egzotyczne do wybyczenia się, typu Malediwy czy Karaiby...
                        I Egipt.
                        Jeszcze parę pewnie by się znalazło :-)))
    • fajka7 Re: Wróciłam 12.10.04, 14:40
      wrociłam i ja; boze jak tam jest pieknie! niby odpoczelam chociaz zwiedzanie
      tez jest meczace tylko inaczej, za to teraz nie wiem w co wsadzic rece bo mam
      tylko 2 a potrzebuje jeszcze ze 4!
      rycerz tak jak myslalam- mial tu raj, zabawa od rana do wieczora i wcale sie
      nie przejal, ale nowe buty, polarne kozaczki z futrem prawie do kolan
      docenil :))) wreszcie nie beda mu marznac bułki zwisajace smetnie z wozka w
      czasie zimowych spacerow...
      dobra, a teraz do roboty!
      • aleksandraantek Re: Wróciłam 12.10.04, 15:26
        Witam!!!

        Cieszę się że wróciłaś bo się za Tobą i Rycerzem stęskniłam :)

        Pozdrawiam ola i Antek
    • gabi11 Re: Wróciłam 12.10.04, 15:34
      Podróżniczy wątek nam się trafił :) Wspaniale.
      Nie mogę się już doczekać kiedy i ja gdzieś wybędę. Na razie niestety ugrzęzłam
      w Katowicach. Za to pogodę mamy piękną- strasznie lubię jesień. Nawet te
      pochmurne i zimne dni. Szczególnie gdy mogę sobie posiedzieć w cieplutkim
      mieszkaniu :)

      A co do podróży; zachwyciła mnie Grecja. Wrażenia z Meteorów i "wyroczni
      delfickiej" nie do opisania. Błękit nieba, morza a w tle góry. Przepięknie.

      Kusi mnie żeby wybrać się tam kolejny raz. Z drugiej strony tyle jest pięknych
      miejsc do których warto by pojechać :)

      Fajko a może by jakieś fotki z Norwegii?

      Asia
      • fajka7 zdjecia 12.10.04, 19:25
        mam mase zdjec i chetnie bym Wam pokazala choc kilka bo sa po prostu
        niesamowite- i nie dlatego ze taki ze mnie artysta fotograf, bo w tych sprawach
        jestem betonem, ale tam sie nie da spiep...ć zdjec bo tak jest cudnie; nawet
        jak jest brzydka pogoda to sa piekne bo ten krajobraz jest taki dziki i
        tajemniczy;
        nie wiem jak mam pokazac Wam te zdjecia bo jak je zaczne wysylac na skrzynki
        gazetowe to na bank je pozapycham, czy nie?
        • aleksandraantek Re: zdjecia 12.10.04, 20:39
          To ja poproszę takie cudne zdjęcia na pocztę gazetową! Jak się zapcha to
          trudno :))) za bardzo chcę je zobaczyć!
          Pozdrawiam ola
          • magda_poland Re: zdjecia 12.10.04, 22:12
            Ja też poproszę o kawałek Norwegii widzianej z "lufy" Twojego aparatu :-)).
        • iza_luiza Re: zdjecia 12.10.04, 22:19
          Witaj z powrotem fajka ! Fajnie, że już jesteś :-)))
          Też bym zobaczyła zdjęcia :-)
          • fajka7 Re: zdjecia 12.10.04, 22:50
            wyslalam Wam na probe czy przejda, jak przejda to sie dopiero rozbujam :)))
            • gabi11 Re: zdjecia 13.10.04, 14:08
              a ja nic nie dostałam :(
              • fajka7 Re: zdjecia 13.10.04, 19:53
                juz wyslalam tez, 4 wstepne sztuki; rzecz w tym ze jak wysylam pakowne pliki to
                mi sie outlook zawiesza jesli wiadomosc zbyt dlugo wychodzi; dlatego musze
                dawkowac te poczte;
                dzis zrobilam tez odbitki z normalnej kliszy i musze powiedziec, ze jestem cala
                pod wrazeniem ze mi takie fotosy wyszly :)))))))))))
            • aleksandraantek Re: zdjecia 13.10.04, 14:47
              Jeśli o mnie chodzi to możesz się bardzo mocno rozbujać :)))))

              Ja chcę tam zamieszkać!!!!!!!!!!!!!!
              ola
              • fajka7 Re: zdjecia 13.10.04, 19:53
                mowisz i masz :)))))))))))))))))))))
                • iza_luiza Re: zdjecia 13.10.04, 21:00
                  Mi się troszku skrzynka przypchała i bałam się, że mój rzęchu siądzie :-)))
                  Ale zdążyłam dwa zobaczyć, jestem pod wrażeniem...
                  Już teraz wiem czemu mnie tam tak ciągnie !
                  Muszę pojechać. Dziewczyny, a może jakaś wycieczka wspólna pod hasłem "mamy
                  rehabilitujące pociechy na krótkim urlopie" ? :-)))))))))))))))))))))))))
                  • aleksandraantek Re: zdjecia 13.10.04, 21:05
                    HAHAHA
                    Ja się piszę na wycieczkę mam rehabilitujących! :)
                    Zdjęcia cudne! Naprawdę :)
                    • fajka7 wycieczka reh-mam 14.10.04, 00:28
                      ja sie oczywiscie dopisuje, bo chetnie bym bujneła sie jeszcze raz w te
                      rejony :)))
                      ale poki co przewodnik wirtualny, choc wlasnie gazeta wypiela sie na porcje
                      kolejnych fotek do was chociaz gosiamol pozmniejszala mi pieknie rozdzielczosc;
                      chyba bede wysylac codziennie po 1 :))))
                      tymczasem dla oderwania od codziennej szarowki i harowki, proponuje podtrzymac
                      watek podrozniczy - cos nam sie w koncu od zycia nalezy - i dopisywac tu rozne
                      fajne rzeczy, niezwiazane moze tematycznie z forum bezposrednio, ale jednak
                      niezbedne do prawidlowej rehabilitacji naszych dzieci, bo prawidlowo
                      rehabilitujaca mama musi byc energiczna, wypoczeta i z jajami;
                      hmm, niezbyt precyzyjnie to ujelam, ale licze na wasza wyrozumialosc :)
                      • mami2 Re: wycieczka reh-mam 14.10.04, 11:13
                        No wiec. Ja też juz wróciłam. Byłam w Brukseli i Dusseldorfie tym razem (ale
                        juz cos chyba pisałam na ten temat). W Dusseldorfie nie omieszkałam zajrzeć do
                        tamtejszej kafejki internetowej co by looknąc co się dzieje na naszym forum;)
                        NIc nie napisałam bo te przeklęte klawiatury mają tam inne ustawienie i same
                        krzaczki smieszne wychodziły. Jak na razie z wyjazdami daję sobie spokój bo się
                        to chyba jednak na dzieciach odbija. Mateusz im starszy, tym więcej z nim
                        kłopotów. Co prawda pani logopeda do której chodzimy mówi ze robi postępy, ale
                        ja widze ze jego kłopoty emocjonalne się po prostu nasilają. Ostatnio staramy
                        się przetrwać jego akcje sprinterskie które trwają cos ok. 10 sek. a wyglądają
                        mniej więcej tak, ze w tym czasie wspina się na krzesło pózniej stół kuchenny a
                        w końcu na nim staje i rozkłada ręce przygotowując się do lotu....ze stołu
                        oczywiscie. Po prostu ręce opadają....
                        Mami
                        • mami2 Re: wycieczka reh-mam 14.10.04, 12:19
                          Oczywiscie poprosze o fotki z Norwegii:) i jednak obiema rękami podpisuję się
                          pod projektem wspólnego wyjazdu:-) kiedys...
                          • magda_poland Re: wycieczka reh-mam 14.10.04, 16:56
                            Ja też chcę jechać ! Tylko jeden problem- muszę znaleźć sponsora :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka