asia_k2
27.02.07, 22:12
Leczę u mego synka włosogłówkę i owsiki. Wszystko dlatego, że stwierdzono u
niego alergię i dlatego że trafiłam na to forum. Od dawna miał on na buźce
uporczywą swędzącą plamkę - oczywiście stwierdzono, że to alergia pokarmowa.
Niestety nie byłam w stanie ustalić co go uczula.
Zrobiłam jedną kąpiel w ziołach żeby pozbyć się włosogłówki i po niej zniknęła
owa plamka na buźce. Wtedy nie połączyłam tych faktów, plamka po jakimś czasie
wróciła. Po ok. miesiącu zrobiłam kolejną kąpiel, przy której znowu dużo
włosogłówek opusciło ciałko mego dziecka i od tego czasu plamki nie ma. Dodam,
że dziecko je te same produkty, które jadło wcześniej.
Powiedzcie mi, dlaczego tak się dzieje, że pasożyty dają takie same objawy jak
alergia? Wiem, że chodzi o układ immunologiczny, ale powiedzcie mi dokładnie
jak to działa?
Czy po pozbyciu się włosogłówki minie memu dziecku również alergia na
roztocza- to trudniej sprawdzić.
Asia