Dodaj do ulubionych

Alergik , astmatyk w przedszkolu

12.08.09, 09:28
Do mam już starszych mega alergików .
Córa ma 4 latka i zeszły rok jeżdziłam z nią na zajęcia dla maluchów dwa razy
w tygodniu na 3 godzinki na zajęcia coś w rodzaju przedszkola .
Od listopada do marca była raz .
Ma silną alergię pokarmową i wziewną ( dochodzi u niej do duszności ).
Zastanawiam się nad przedszkolem , i tu pytanie do mam starszych dzieci z
takim schorzeniem .
Czy posyłałyście maluchy do przedszkola .
Moja po reakcji na kurz i roztocza zaczyna się dusić ( oprócz tych są
oczywiście inne alergeny ).
Syn też alergik chodził ( a raczej wizytował ) przez 4 lata i była to
męczarnia jego i nasza .
Obserwuj wątek
    • oliwinka Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 12.08.09, 14:06
      Witam moja córka też miała zdiagnozowaną astmę wczesnodziecięcą ale
      wygrałyśmy.......stosowałam oprócz tego ogromu lekarstw jeszcze wszelkie możliwe
      metody niekonwencjonalne,jesli chcesz mogę Ci podpowiedzieć kilka rad
      • monlem Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 12.08.09, 15:10
        Oczywiście , napisz na gazetowego .
        Syn po 4 latach leczenia w poradni pulmonologicznej zaczyna wykazywać efekty .
        Ten rok zimowy był już dużo lepszy - syn ma 8 lat .
        Natomiast córa ma 4 i leczona jest od 3 lat .
        Porównując jej objawy do syna ma dużo bardziej nasiloną alergię i silniejsze
        objawy astmatyczne .
        Tez stosujemy leki ( nebulizacja nas ratuje przed silnymi dusznościami )
        rozszerzające oskrzela .
        Problemem jest jak córka znajdzie się w miejscu gdzie jest np.dużo kurzu -
        zaczyna się dusić .
        Jestem w sytuacji , gdzie musze iść do pracy , a na opiekunkę mnie nie stać -
        mam dużego zgryza .
        • aga_sama Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 12.08.09, 15:32
          W Warszawie i Krakowie sa specjalne przedszkola dla alergików.
          • monlem Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 12.08.09, 15:40
            A wiesz gdzie w Krakowie ?
            • maly_atopik Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 12.08.09, 16:55
              Szukamy osób, które chcą wziąć udział w tworzeniu nowych produktów dla
              dzieciaków z atopowym zapaleniem skóry. Możliwość udziału w projekcie jest
              bezpłatna!!! Chętnych proszę o kontakt.
            • aga_sama Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 12.08.09, 22:12
              Nie wiem, zapytam, jest jedno, dam znać, jak się dowiem
        • oliwinka Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 13.08.09, 14:02
          Witam ja dla odmiany proponuję walkę z alergią metodami naturalnymi,możemy pomóc
          dziecku i to nawet bardzo -----po pierwsze zioła,poniżej podaję skład ziół wg
          tradycyjnej metody ojców Bonifratrów:zmieszaj w równej ilości po 20g:ziele
          pięciornika gęsiego,korzeń mydlinicy,korzeń prawoślazu,ziele tymianku,owoc
          anyżku,porost islandzki-łyżeczkę ziół zalać szklanką ciepłej wody,na godzinę do
          napęcznienia,potem ogrzewać ale nie doprowadzić do wrzenia,podawać małymi łykami
          dziecku 3-4 razy dziennie po kilka łyczków-----------podawaj dziecku miód
          naturalny,wspaniałym miodem podnoszącym odporność dziecka jest łyżeczka miodu
          wymieszana z odrobiną sproszkowanej pokrzywy(takiej z
          torebki)------------dziecko z astmą ma kategoryczny zakaz spożywania
          cukru,słodyczy,zamiast tego podawaj orzechy,suszone owoce--------------na ile to
          możliwe ogranicz słodzenie napojów,do herbatki dodawaj miód,ewentualnie glukozę
          taką z marketu,wprowadż kompoty,soki prosto z
          sokowirówki:owocowe,warzywne,mieszane,to skarbnica witamin-----------często
          dzieci z astmą mają pasożyty,konieczne są badania w tym kierunku---------dzieci
          cierpiące na alergię często mają także nieszczelność jelit,podawaj dziecku
          dobroczynne bakterie,np.lacidofill taki jak przy antybiotyku,podsuwaj często
          jogurty--------------------warto także zapytać w aptece o lekarstwa
          homeopatyczne,napewno coś doradzą-----------ogranicz do mnimum spożywanie przez
          dziecko mięsa,parówek,napompowanych wędlin,pełno w tym świństwa,podawaj mnóstwo
          ryb,ale uwaga tylko morskich
          np:łosoś,szprot,sardynki,makrela,śledź,tuńczyk,warto sobie o rybkach
          poczytać------------wyeliminuj chemię w pożywieniu,kupuj tylko świeże
          nieprzetworzone produkty-------------cuda może też zdziałać zwykły syrop z
          cebuli z miodem,podawany kilka razy dziennie po łyżeczce-----------ruch,ruch i
          świeże powietrze!!!!----------------ze specyfików które polecam bo sama
          przetestowałam to transfer factor,może i nie jest tani ale wart tych
          pieniędzy,moje dziecko brało go przez 6 ms i do dziś nie powtórzył się atak
          astmy,minęło 1,5 roku i odstawiliśmy wszystkie lekarstwa,skończyły się
          szpitale,kliniki i przychodnie a moje dziecko ma się świetnie,ale co to była za
          walka!!!!
          • monlem Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.08.09, 01:32
            Pasożyty , lamblie -robione kilka razu - ujemne .
            Po miodzie wysypka i ból brzucha .
            • oliwinka Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.08.09, 08:39
              Wiem że moje rady wydały ci się banalne,ale innej drogi w leczeniu astmy nie ma ,leczenie farmakologiczne musi być połączone z dietą,uchronieniem organizmu przed nadmiarem szkodliwych czynników i wspomaganie go,podnoszenie odporności...a tu kłania się natura,nie jesteśmy na przegranej pozycji....to miodzie wysypka,mogę się zgodzić ale ból brzucha?przecież to cukry wchłaniane prosto do krwi,a po słodyczach nie????poczytaj sobie jeszcze o transfer factor to specyfik na bazie siary bydlęcej krów,mojemu dziecku właśnie on pomógł w połączeniu z dietą ,ziołami itp,jest ogromna szansa że jeśli teraz się nie poddacie córka może wyjść z astmy wczesnodziecięcej ale słysze że jakoś nie powiewa u Ciebie optymizmem....głowa do góry
    • alabama8 Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.08.09, 09:35
      Masz już doświadczenie, wiesz jak będzie. To będzie powtórka z
      rozrywki, wieczne choroby, wizytowanie przedszkola. Mój
      alergik "chodził" do przedszkola przez rok. Wiecznie chory, do tego
      musiałam mu sama gotować posiłki i zanosić na miejsce (męka
      gotowania obiadu o 5 rano przed wyjściem do pracy). Do tego bylejaka
      opieka - wiem - przedszkolanki mają zbyt dużo podopiecznych, ale
      prosiłam, że gdy mały ma rany na dłoniach żeby go nie puszczały do
      piachu. Nic z tego, wracał z ranami nadkażonymi i pełnymi ropy.
      Dla alergika i astmatyka najgorsze są infekcje, zwłaszcza zimą,
      anginy, grypy, przeziębienia. Przedszkole dla takiego dziecka to
      będzie porażka, niestety, i albo będziech chodzić na zwolnienia albo
      w końcu i tak weźmiesz opiekunkę.
      I nie narzekaj - stać cię na opiekunkę, trzeba tylko poszukać w
      najbliższej okolicy emerytki lub rencistki która chce dorobić (a nie
      opiekunki której to będzie jedyne źródło utrzymania). Zakładam że
      oboje z mężem pracujecie, macie samochód, i drugie dziecko które ma
      już bezpłatną edukację. Można wysupłać tego tysiaka na miesiąc,
      można zrezygnować z dojazdów autem.
      • monlem Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.08.09, 16:28
        Niestety nie mamy samochodu , mieszkanie na kredyt i wysupłac 1000 na opiekunkę
        ( kogoś kto będzie miał w d...e problemy zdrowotne córki ) to tyle ile ja zarobię .
        Chciałam wiedzieć czy inne dzieci z podobnymi schorzeniami chodzą do przedszkola
        , bo właśnie ze względu na brak kasy chciałam wrócić do pracy .
        A tak nawiasem pisząc , czytając większość postów mam wrażenie że na forum piszą
        tylko bardziej zamożne mamy .
        Nie jesteśmy biedakami , ale musimy bardzo liczyć sie z wydatkami .
        • jagabaga92 Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.08.09, 20:48
          Ja nie jestem zamożna, dlatego zamiast leczyć dziecko medycznie i
          farmakologicznie, leczę darmową metodą BSM. Efekt leczenia - powalający (w
          pozytywnym znaczeniu tego słowa). Metodę opisywałam juz nie raz na tym forum i
          pewnie pamiętasz moje posty, bo ja Twoje pamiętam smile
          • basi-a27 jagabaga92 15.08.09, 22:08
            mialam wlaśńie o tej metodzie napisać że naprawdę dziala cuda ja wyleczyłam tą
            metodą nadżerkę a córka jak zimą coś pokaszluje to też trzymam ręce i zaraz jest
            wszystko OK. Myślałam również trzymac mojemu najmłodszemu alergikowi ale ona ma
            jeszcze krwiaka w główce poporodowego i jeszcze się nie wchonął a przy krwiakach
            nie wolno więc nie mogę jego podleczyć.
            Poczytaj o tej metodzie i książkę warto kupić w księgarni kosztuje tylko 14zł a
            warto ją mieć w domu ja często do niej wracam
            • marzenak35 astma to pasożyty!!!!! 10.09.09, 17:26
              Ja bym radzila wyleczyc dziecko z dusznosci i alergii i nie martwic
              się o przedszkole. Skwitowalaś krotko ze robilas badania kalu i nie
              wyszły pasożyty. Badania niestety nie wykazuja najczesciej
              pasozytow . Moj syn mial dusznosci przez 3 lata , kazdej nocy
              liczenie oddechow , bylo nawet 55 na minute wtedy szpital .Napady
              kaszlu ktorego nie mozna powsstrzymać przez 4 , 5 dni. przezyłam
              koszmar. a alergolodzy orzekli ze astma , co ciekawe mial
              potwierdzonaastme badaniami z krwi. to wszystko bzdura .
              Przeleczylam dziecko najpierw chemią, dostal pyrantelum przez 3 dni
              4ml ( mial 3 lata) po 2 tygodniach Vermox (przez 3 dni) po2
              tygodniach zentel ( 3dni 20 ml,10ml, 10 ml) od tamtego przeleczenia
              duszności sie nie powtorzyły, ale kaszel wrocil po 3 miesiącach , i
              potem znow po 3 . Ostatecznie pomogły ziola na pasożyty i podnoszace
              odpornosc.Maly pil ziola na robaki, po nich na oczyszczenie wątroby
              i nerek, potem na odpornośc. Podawalam tez jod w kropelkach.
              Wcześniej bywalam z nim co tydzień u lekarza bo ciagle kaszel,
              katar , goraczka. w tym roku nc sie nie dzieje . Zmiany na lepsze
              bylo widac po miesiacu brania ziól .Na poczatku pil 1/2 szk , teraz
              1/3 szkl ziól. Dziecko nie ma pelnej odpornosci i silniej reaguje na
              obecność pasożytow niz dorosly. Odchody robakow sa najsilniejszymi
              alergenami. co ciekawe bierzemy je z pozywienia i wdychamy nosem.
              Nawet dorosli powinni pic co raz zioła na robaki, po takich gorzkich
              ziolach giną cienie pod oczami, znikaja wzdecia i cuchnace gazy . Ja
              osobiście zauwazylam ze potrzebuje mniej snu.polecam www.lekabel.
              ziola mozna kupic bez wizyty.
              • alabama8 Re: astma to pasożyty!!!!! 11.09.09, 10:36
                marzenak35,
                ale jakie zioła na robale podawałaś dziecku?
                • monlem Re: astma to pasożyty!!!!! 11.09.09, 15:47
                  Fajnie , tylko że moje dziecko ziól się nie tknie .
                  Dodatkowo trułam małą lekami na robale pomimo iż w kale nie wyszły i jakoś nadal
                  duszności przy odstawienu wziewów są , a lreczyć na robaki cały czas mimo iż nie
                  jestem pewna robaków to moim zdaniem też bez sensu .
                  • luna333 Re: astma to pasożyty!!!!! 12.09.09, 08:59
                    podobno są specjalne przedszkola dla alergików/ Poza tym to sama
                    wiesz jak będzie - musisz mieć kogoś, kto się zajmie dzieckiem w
                    trakcie jego choroby bo branie zwolnień wkółko to i tak szybko pracę
                    stracisz/ Mój do przedszkola chodzi ale prywatnego czyli mniej
                    dzieci, posiłki z cateringu ale jeśli mówię żeby czegoś mu nie
                    podawać to się stosują/ Ubiegły rok to był koszmar od października
                    do marca 3 dni w przedszkolu - 3 tyg leczenia wziewami i tak wkółko/
                    Pewnie w tym roku będzie powtórka z rozrywki tongue_out Ale wypisywać go nie
                    mam zamiaru bo bardzo się w przedszkolu rozwinął/
              • dojr Re: astma to pasożyty!!!!! 24.11.09, 14:02
                Witam. Mam prośbę, czy mogłabyś mi dać numer pryw. Też mam dziecko z
                rozpoznaniem astmy, ale myślę że to chodzi o pasożyty. Chcę je
                leczyć tymi ziołami już je nawet zamówiłam, ale mam troche pytań.
                Będę wdzięczna. pozdr.
        • magdalenka77 Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 11.09.09, 11:38
          Ja posłałam starszego synka (AZS, ale nie tragiczny) do przedszkola
          dla alergików. Młodszą córkę tez zamierzam za rok (tu katastrofa ze
          skórą, ale emocjonalnie potrzebuje rówieśników).
          Jeżeli jesteś z Krakowa, a tam któraś mama napisała, że sa takie (ja
          z Warszawy), to spróbuj tam.
          U nas pilnują szczegółowych diet, odkurzają tylko Rainbowem, w razie
          potrzeby zastosują inhalator. Naprawdę jesem zadowolona. Większośc
          dzieci ma tam jakaś alegię, ale na moje oko to częstotliwość chorób
          w pierwszym roku w całej grupie nie była większa niż w zwykłych
          przedszkolach.
          • betty69 do magdalenka77 11.09.09, 19:37
            do jakiego przedszkola chodzicie?
            • magdalenka77 Re: do magdalenka77 12.09.09, 23:41
              Przy placu bankowym, na tyłach kina Muranów
    • aga_sama Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 13.09.09, 13:38
      ja swojego posłałam do prywatnego. Alergolog, której ufam była przeciwna, ale
      mieszkamy na peryferiach warszawy i do najbliższego (zalecanego przez nią)
      przedszkola dla alergików trzeba jechać ok. godziny, z czego 15 minut metrem.
      Nie do przeskoczenia.
      Młody chodził 3 tygodnie. wszyscy, łącznie z opiekunkami były w szoku, że tak
      długo, ale poszedł w sierpniu - mniej dzieci, długie godziny spędzane na dworze
      pomogły. Teraz jest 4 tydzień w domu, bo nadkaził sobie katar alergiczny,
      przeszło to w zapalenie zatok, nierozpoznane przez pediatrów, którzy wzięli
      wysięk alergiczny na migdałach za stan zapalny... porażka. Dobrze, że alergolog
      miała wolny termin, dała 3. antybiotyk i jakoś wyszedł.
      To, co mi się wydaje ważne przy przedszkolaku - alergiku, czego nauczyła mnie ta
      sytuacja to:
      dobre wyleczenie nieżytu alergicznego nosa - niestety w grupie, szczególnie na
      początku łatwo sobie katar alergiczny nadkazić, dlatego też uważam, że przez
      kilka miesięcy, dopóki młode nie przyzwyczai się do grupy i nowej flory
      bakteryjnej - katar=pozostanie w domu
      warto znaleźć przedszkole z własną kuchnią - to daje większą pewność stosowania
      diety, mój np. nie dostaje pureee ziemniaczanego z masłem, ugniatają mu kartofle
      osobno - żaden katering Ci tego nie zagwarantuje
      mniejsze grupa to mniej dawców zarazków - m.in. dlatego wybrałam przedszkole
      prywatne, wizja 27 dzieci w zwykłym mnie przerażała. Alternatywną dla prywatnych
      są przedszkola integracyjne - mniej dzieci w grupie, w Warszawie pracownicy są
      przyzwyczajeni do najdziwniejszych nawet diet, bo np. autystykom zaleca sie
      teraz dietę bezcukrową. Mój się nie dostał do takiego, buuuu
      Jeżeli dziecko nie ma alergii na farby itp., być może lepiej mu będzie w nowym
      przedszkolu, gdzie nie ma 20-letnich wykładzin i siedzących w nich bakterii
      Ja przed pójściem do przedszkola zrobiłam badanie na pasożyty sama, wiem, że
      istnieją przedszkola, które żądają wyników takich badań. Profilaktycznie leków
      podawać nie będę, bo muszą wziąć je wszyscy w domu, a ja mam uszkodzoną wątrobę.
      Ale planuje kuracje balsamem kapucyńskim.
      W przedszkolu rozmawiałam z paniami. Trafiłam na fajne - w zimie wychodzą
      codziennie, obiecały, że będą ostro wietrzyć i nie przegrzewać sali, mają też
      uczyć dzieci zasłaniania buzi i nosa przy kichaniu/ kaszlu. Niestety w tym
      przedszkolu nie przeszedł zakaz przyprowadzania zakatarzonych (infekcyjnie)
      dzieci, ale są takie, które realnie to egzekwują - w mojej okolicy jedyne takie
      jest katolickie, więc nas nie przyjmą smile
      A i wysyłam młodego nad morze z babcią w październiku, ma mieć również jakieś
      zabiegi sanatoryjne. Koszt 2 tygodni pobytu w świnoujściu - jakieś 1300 zł, więc
      jak kogoś stać - dobry pomysł. Zimą chcę go wysłać w góry na dłużej.

      Koniec elaboratu smile
      • luna333 Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 13.09.09, 15:20
        ech moje było prawie miesiąc nad morzem i co - nicotzn zachorował
        mocno/ sama dostałam astmy po pobycie nad morzem - jak widać nie
        wszystkim pobyt nad morzem służy/ponoć kołobrzeg jest najlepszy na 3
        migdał a na s\astmatyczne to ja już nie wiem co smile A co do
        cateringu - da się go mdyfikować na upartego *wystarczy postraszyć
        wstząsami, zresztą widzą reakcje), Katar natychmiast leczyć - to
        fakt/
        • kocianna Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.09.09, 07:44
          Moja młoda ze zdiagnozowaną astmą chodzi spokojnie do przedszkola. W trzylatkach
          nie chorowała prawie wcale (raz w miesiącu krótkie wirusówki). W czterolatkach
          miała w drugim półroczu czarną serię, ale nie związaną w żaden sposób z astmą,
          tylko z niewłaściwą diagnozą i niepotrzebnym podaniem antybiotyku, po którym
          padł układ odpornościowy i przez trzy miesiące nie mogłyśmy się wyleczyć.

          Codziennie singulair, flixotide, czasem claritine, w przedszkolu leży berodual
          na wszelki wypadek (nigdy nie było potrzeby go wykorzystać).
        • aga_sama Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.09.09, 17:57
          mój jedzie do świnoujścia. Zobaczymy, jak będzie, nie nastawiam się na jakieś
          cudowne ozdrowienie, tylko korzystam z okazji, bo babcia do trzylatka dopłaci
          jakieś 300 zł smile
          • aleksa51 Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 24.11.09, 18:08
            Nasza przygoda z astmą dopiero się zaczyna i mam nadzieję, że siękończy.
            Problemy z kaszlem zaczęły się około roku temu. Od tamtej pory była badana 4x na
            pasożyty. Wyniki ujemne. Lekarze zalecają leki wziewne, Zyrtec, Singulair. Ja
            zaniepokojona kilkoma innymi objawami, odsyłana od lekarza do lekarza, podjęłam
            decyzję o leczeniu całej rodziny balsamem. Wszyscy wydalamy pasożyty. Dodam też,
            że młodsza córka miała raz badanie na pasożyty, ja w przeciągu kilku ostatnich
            lat badałam się pod tym kątem 4-5 razy. Wszystkie wyniki były ujemne. Nawet
            pokusiłam się o zebranie do probówki kału córci z wydaloną "padliną"- bo zawsze
            lepiej wiedzieć z czym się walczy. Wynik ujemny. Dlaczego? Bo pomimo nazwy
            badania- "kał na pasożyty" bada się tylko obecność jaj pasożytów.
            Moje dziewczyny do tej pory w "sezonie" chorowały co około miesiąc- 2 tygodnie
            chore, 2 tygodnie zdrowe. Obecnie starsza chodzi do przedszkola od 2
            tygodni-dopiero uzyskaliśmy miejsce w przedszkolu. Czekam z zapartym tchem, bo
            podobno dzieciaki z przedszkola od września dużo i ciężko chorują.
            • karolina1978-2 Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 14.01.10, 14:32
              Najlepszym środkiem na wzmocnienie odporności jest transfer factor
              classic lub plus.ja kupuje go najtaniej na allegro.
              Dla zainteresowanych podaje link:
              www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4006441
              • eliszka22 Re: Alergik , astmatyk w przedszkolu 15.01.10, 19:00
                moje 2lata (żłobek) i 3,5roku (przedszkolak) chorują od września non stop jak
                nie jedno to drugie więc właściwie nie ma kiedy odpocząć od tych choróbsk. cały
                listopad przesiedziały w domu po tym jak trafiły do szpitala na zapalenie
                oskrzeli (oczywiście do szpitala trafili oboje). wcześniej zanim starszy poszedł
                do przedszkola a mała do żłobka próbowałam różnych sposobów żeby ich wzmocnić.
                trochę homeopatii jakieś tam uodparniające syropki. starszemu robiliśmy badania
                na alergię i inne. wypiły już chyba z litr tranu, ale jak chorowały tak chorują
                nadal. teraz przynajmniej wiem, że jak któreś kichnie albo zakasła to trzeba
                inhalator wyciągnąć bo jak nic skończy się na zapaleniu obturacyjnym oskrzeli.
                dziwne są teraz te choroby łapią znienacka bez gorączki, są gwałtowne i szybko
                przechodzą sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka