Dodaj do ulubionych

O co gra KUL?

27.10.09, 21:28
Czy po to, żeby uzyskać pieniądze na współpracę z Ukrainą KUL musiał zakładać
kolejne Kolegium? Śmieszne. Przecież KUL od kilku dobrych lat świetnie sobie
radzi z pozyskiwaniem funduszy unijnych. m.in. na współpracę z Ukrainą. Równie
dobrze mógł jako jeden ze współzałożycieli pozyskiwać pieniądze unijne na
istniejące Kolegium poprzez KUL. Czemu więc tego nie robił do tej pory? Nie
musiałby się kłócić o pieniądze na wizytówki z władzami UMCS. Może więc chodzi
tu o coś innego? Np. o chęć zachowania kierowniczych stanowisk, bo podobno w
Kolegium zbliżały się wybory....
Obserwuj wątek
    • Gość: ponuro & kaczo Re: O co gra KUL? IP: *.natpool21.outside.ucf.edu 27.10.09, 22:18
      Ta "walka" dobrze obrazuje (ciasna, czy wrecz prowincjonalna...)
      mentalnosc ludzi kierujacych lubelskimi uczelniami wyzszymi!
      • Gość: lublinianin z wybo Re: O co gra KUL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:36
        Jednak argumentu KUL ( tutaj Kalinowskiego) i Kłoczowskiego, są
        poważne, 9 lat niemożności to nawet jak na wschodnie standarty juz
        przesada. Można mnożyć trudności lecz uczmy się od ściany zachodniej
        tam uniwersytet na granicy polsko - niemieckiej juz dawno jest.
        Dobrze, że wyszli, bo teraz to przynajmniej cos będzie w ramach
        partnerstwa wschodniego chociaż na KUL, a rektor UMCS niech poważnie
        przemyśli czy nie podać się do dymisji, bo im dłużej będzie na swoim
        stanowisku tym więcej będzie trzeba jak to sie mówi po nim sprzątać.
        • Gość: kiker Re: O co gra KUL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:52
          śmierdzi mi ta decyzja KUL zwykłą prywatą...
          • Gość: kr Re: O co gra KUL? IP: *.nplay.net.pl 28.10.09, 00:23
            a mnie przeraża to, że przy takim śmietniku na uczelniach podejmuje
            się debaty jak ściągnąć studentów do Lublina. Hipokryzja...po co
            młodych ludzi ladować w to łajno? co do uniwerku Viadrina-znam paru
            ludzi, ktorzy tam studiuja...nie słyszalam zeby narzekali.. dlaczego
            nie da sie tego zrobic na takim poziomie w Polsce wschodniej?
            • przemek_leniak nie denerwuj się 28.10.09, 06:39
              nikt na poważnie o ściąganiu żadnych studentów-średników do Lublina nie myśli...
              to jedynie lubelskie odbicie ogólnogazetowej akcji pisania o uniwersytetach...
              zwykła akcja koncernu agora - całkiem jak promocja w Tesco...
              w gruncie rzeczy nie ma się czym przejmować...
              było minęło - nie pozostawiło śladów
              • Gość: MalaRysa Celne i brutalne ale prawdziwe. IP: 80.50.61.* 28.10.09, 07:48
                A tak na marginesie pozostałe uczelnie powinny uczyć się od KUL jak
                zdobywać środki unijne a w szczególności UMCS.
                • anfa05 Re: Celne i brutalne ale prawdziwe. 28.10.09, 13:36
                  z tego co wiem to i UMCS dostał ostatnio kilka grantów ze środków unijnych, nie
                  przesadzajmy z tą "boskością" KUL-u w każdej dziedzinie
              • Gość: kr Re: nie denerwuj się IP: *.nplay.net.pl 28.10.09, 10:45
                jak studentów nie ściągną, to ciekawe z czego będą czerpać kasę na
                funkcjonowanie:) Kul za każde podbicie legitymacji (za moich czasów)
                brał 50 zł. Jak studentów im ubędzie to zabraknie na wypłaty
                dla "przemiłych" pań z dziekanatów:)
                • przemek_leniak z niczego nie bedą 29.10.09, 20:27
                  przecie Lublin to miasto w stanie likwidacji...
        • Gość: kaczo & ponuro Re: O co gra KUL? Wlasnie, o co??? IP: 132.170.59.* 28.10.09, 14:52
          "Dobrze, że wyszli, bo teraz to przynajmniej cos będzie w ramach
          partnerstwa wschodniego chociaż na KUL, a rektor UMCS niech poważnie
          przemyśli czy nie podać się do dymisji..."

          A to niby dlaczego "lublinianinie z wyboru"? Jakies pobozne
          zyczenia??
    • Gość: echo Re: O co gra KUL? IP: 83.238.139.* 28.10.09, 09:06
      Rozsądna decyzja KUL-u.
      Szkoda, że czekali na nią tyle lat.
    • dociek O co gra KUL? 28.10.09, 09:06
      „Pieniądz, pieniądz, pieniądz sprawia, że kręci się świat…"
    • grymas50 O co gra KUL? 28.10.09, 09:20
      Dziekan Wydzialu TEOLOGII. Czy to nic nie m owi?. Przecież chodzi o
      prawoslawną Ukrainę. Tamci nigdy nie zgodzą się na dyktat katolików a cecha ta
      jest dominującą na KUL.
      • Gość: DAAS Re: O co gra KUL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 09:59
        To, że prof. Kalinowski jest dziekanem teologii, ma tu akurat guzik
        do rzeczy. Nie występuje tu ani jako teolog, ani jako dziekan, tylko
        jako prorektor. Polecam szybki kurs czytania ze zrozumieniem (z
        naciskiem na ZROZUMIENIE).
        Pozdrawiam,
        • przemek_leniak widzę DAAS że wołasz na puszczę? 28.10.09, 10:12
          czyli na pustynię...
          ...
          hmm no cóż czasem trzeba się wykrzyczeć...
          ...
          tymczasem KUL-owi wypada życzyć sukcesów a nie zżymać się że coś działa...
          KUL gra o swą przyszłość - widać są tam ludzie którzy nie do megalomanii tęsknią
          lecz do kolegium wschodniego...
        • Gość: 564 Re: O co gra KUL? IP: 212.182.35.* 28.10.09, 13:30
          kalinowski nie jest prorektorem już od roku.Pokory
    • Gość: Kobzar Re: O co gra KUL? IP: *.chello.pl 28.10.09, 10:08
      Czytel-nicku, trafiłeś w sedno. Właśnie kończy się kadencja konwentu i
      przewodnictwo KUL-u. Teraz miała przyjść kolej na przewodnictwo UMCS, czego ks.
      Kalinowski, notabene człowiek niezwykle ambitny, nie może znieść, więc kaptuje
      skądinąd b. zacnego prof. Kłoczowskiego i dla mamony topią szczytną ideę
      "uniwersytetu wschodniego" w Lublinie. Choć z drugiej strony trudno nie przyznać
      racji prof. Kalinowskiemu, że nie mniejsza małostkowość cechuje obecne
      kierownictwo UMCS - przecież to UMCS otrzymuje środki na utrzymanie tego czegoś,
      co nazywa się Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, więc tenże UMCS
      powinien pokrywać te "śmieszne" w sumie kwoty, np. związane z rekrutacją, itp.
      • Gość: kr Re: O co gra KUL? IP: *.nplay.net.pl 28.10.09, 10:40
        a mi jest przykro, ze w tym kraju, miescie (nie wiem od czego to
        zalezy) nie mozna zrobic nic produktywnego; bez klotni,
        przepychanek, walki o wladze... a pozniej jak zawsze okazuje sie, ze
        za wszystkim stoi pieniadz...chcialabym zeby ludzie potrafili zebrac
        sie do kupy i stworzyc cos ambitnego, ale nie na zasadzie ilu
        Polakow tyle opinii. wstyd mi, ze jestesmy tacy nieproduktywni, ze
        wszystko konczy sie na sferze planow....
        • przemek_leniak przecie jesteśmy w kupie 28.10.09, 10:51
          to co nas otacza i tak cuchnie to jest właśnie kupa...
          ...
          chcesz coś zrobić - zrobić coś dla kogoś - dołącz do trzech tenorów SPOKOO i
          popracuj na nich...
          włącz się w lubelski Matrix zostań baterią.
          Weź niebieską pigułkę, a historia się skończy, obudzisz się we własnym łózku i
          uwierzysz we wszystko, w co zechcesz....
          Nie bierz czerwonej pigułki, bo zostaniesz w krainie czarów i zobaczysz, dokąd
          prowadzi królicza nora...
          zobaczysz kupę królika ;-)
          • Gość: az Wcale bym się nie zdziwił, gdyby kiedyś w przyszło IP: *.nplay.net.pl 28.10.09, 13:49
            ści okazało się, że KUL przez dobre kilka lat robił sporo, zeby
            uniwersytet nie powstał. A teraz "przypadkowo" ma argument, żeby
            przejąć pełnię władzy. I nagle może się okazać, że pani Kudrycka
            zrobi baaardzo dużo, żeby właśnie ten projeky się powiódł.
            • Gość: kaczo ponuro Re: Wcale bym się nie zdziwił, gdyby kiedyś w przy IP: 132.170.59.* 28.10.09, 14:57
              Coz, KUL posiada liczne uklady i wplywowe znajomosci... nie tylko w
              (rzymsko-katolickim) niebie!
          • folkatka Re: przecie jesteśmy w kupie 28.10.09, 15:06
            chcesz coś zrobić - zrobić coś dla kogoś - dołącz do trzech tenorów SPOKOO i
            popracuj na nich...
            ===============
            Co prawda nie lubię walić oftopów ale w tym wypadku nie mogę sie powstrzymać.
            Przemuś - że tak się zapytam, nie obraź się na mnie - co Ty zrobiłeś dla innych
            i dla miasta poza pisaniem postów na forum GwL? Wszystko mozna zgnoić w ten
            sposób. Wszystko mozna sprowadzic do parteru. Wcale nie każe Ci lubić tych
            trzech gosci, mozesz mieć swoje zdanie na temat tego co robią, ale jedno trzeba
            im przyznać. Cos robią, chce im się. Wiesz - takich ludzi którzy cos robią jest
            cholernie mało. Wiekszość przyjmuje Twoja strategię i z bezpiecznego miejsca
            uprawia krytykanctwo.
            NIe obraź sie za te słowa. Znamy sie juz troche i wiem że moge Ci to napisać. I
            zebys miał jasność. NIe piszę tego z tego powodu ze jestem jakąś wielbicielką
            tych trzech panów. Owszem - sa moimi kolegami, a z jednym z nich znam sie jakieś
            13 lat ( i dlatego że znam go tak długo wiem też że jesteś wobec niego bardzo
            niesprawiedliwy. Ale w sumie - nIe chodzi o to.
            Chodzi mi o o tylko, ze tak strasznie łatwo przypisać złe intencje drugim
            osobom. To nic nie kosztuje. Pare stuknięć w klawisze i szlus. POszło w eter.
            Nieważne że niesprawiedliwie i krzywdząco, ale jest.
            I to by było na tyle.
            • przemek_leniak Agatko strasznie się cieszę że piszesz 29.10.09, 08:37
              co ja zrobiłem dla innych? - pytasz.
              powiedzmy sobie szczerze - NIC.
              ...
              ale wybacz "zgnoić", "sprowadzić do parteru"?
              ...
              dlaczego sadzisz, że mam zamiar zgnoić Marcina Skrzypka, Piotra Chorosia i
              Rafała koZę Kozińskiego?
              ...
              dlatego że się z nimi nie zgadzam że widzę w tym co robią przeciwieństwo
              społeczeństwa obywatelskiego i antytezę wolnej kultury?
              ...
              "krytykanctwo" i bezpieczne miejsce z którego je uprawiam...
              Agatko. Agatko. Agatko.
              ...
              Przemek Leniak - tel 513-456-749 mail leniak@op.pl
              i wiesz przecie dobrze że też jestem z krwi i kości...
              nie forumowy byt wirtualny ale ktoś z kim siedziałaś przy jednym stole w
              siedzibie Homo Fabra (pamiętasz?)
              ...
              to nie jest parę przypadkowych stuknięć w klawisze żeby dla zabawy "dopiepszyć"
              Marcinowi Skrzypkowi (którego znasz od 13 lat - jak piszesz)
              to jest brak zgody na ideę SPOKOO na obłąkańczy Manifest SPOKOO na proponowana
              tam jednomyślną mafijność i czołobitność wobec samozwańczych guru...
              ...
              piszesz robią i chce im się - ja to wiem. Obserwuję ich, tak jak ty z niektórymi
              z nich współpracowałem...
              ba lubię ich, niektóre ich działania mi się podobają
              hmm może nawet dałoby się powiedzieć że są lub chyba raczej byli moimi kolegami
              ...
              tylko że ja wyznaję zasadę amicus Plato, sed magis amica veritas i nie
              jestem się w stanie zgodzić z nimi kiedy robią złą robotę i kiedy głoszą bzdury...
              i wbrew temu co piszesz to jednak kosztuje...
              łatwiej i bezkosztowo jest bezrefleksyjnie bić w łapki i wznosić pochwalne
              okrzyki...
              ...
              obrażać się, nie obrażam - nie widzę powodu
              pzdr.
              • przemek_leniak Skoro tak krzywdzę Marcina Skrzypka stań w obronie 29.10.09, 09:09
                W tym miejscu

                zacząłem pisać co złego widzę w działaniach tenorów i w tym miejscu zakończę
                tam stań w obronie owych jak uznajesz niesłusznie gnojonych przeze mnie bohaterów
                Agatko kolegów ci po kostkach gryzę
                zareagujesz?
                pzdr.
              • folkatka Re: Agatko strasznie się cieszę że piszesz 29.10.09, 14:23
                Przemek, wiesz, z tym "gnojeniem" - to przepraszam. Piszac o tym nie miałam na
                myśli Ciebie, tylko generalnie - pomyslałam sobie o takich anonimowych
                frustratach którzy siedza za kompem i wszystkim dopierniczają. A że taka myśl
                pojawiła się w kontekscie Twoim - to przepraszam. To było i bardzo luźne i
                dalekie skojarzenie.
                Bardzo mnie ciekawi dlaczego uważasz że to co robią jest antytezą wolnej
                kultury...Wyjaśnij mi proszę. I nie pomyśl sobie że ich bronię - nawet nie
                potrafiłabym - ale mnie ciekawi. Ja też mam różne uwagi do ich działalności,
                tutaj ich nie napiszę. Wiem również że mają swoje wady. Ale uważam, że pisanie
                o ich działalności jako "złej robocie" to przesada. Jeżeli jesteśmy juz przy
                Marcinie - to na przykład bardzo pozytywnie oceniam jego działania na rzecz
                przestrzeni miejskiej. Byłam nawet tydzień temu na zjeździe w TNN. I za cholerę
                nie mogę sie dopatrzeć co możnaby tu uznać ze zło.
                Wiesz - to nawet fajnie że funkcjonuje ktos taki jak Ty - który wszystko i
                zawsze krytykuje i nigdy nie napisze niczego pozytywnego. Tacy ludzie też sa
                potrzebni. Ty w dodatku piszesz pod nazwiskiem - co Tobie sie chwali. Tylko
                Przemuś - zważ na jedno. Krytyke trzeba umieć uzasadnić. NIe wystarczy napisać
                "oni są źli". Przywołujesz maksymę "przyjacielem Plato..." - idź dalej, i napisz
                szczerze co jest dla Ciebie ową prawdą która jest Ci droższa i której bronisz.
                NIe przypisuj mi postawy bezrefleksyjności. Nie! ja nie biję w łapki bezmyślnie,
                tylko po prostu Cię nie rozumiem. Przynajmniej częściowo.
                A o tym że siedzieliśmy wspólnie za stołem w piwnicy na Grodzkiej to pamiętam.
                Przecież to dzięki Tobie poznałam to grono osób.
                • folkatka Re: Agatko strasznie się cieszę że piszesz 29.10.09, 14:40
                  Przemuś
                  podnośnie Twoich uwag na forum lublin2016.pl
                  Odpowiem Ci tutaj ponieważ tam rzeczywiście mało kto zagląda. Piotrek Ci już
                  odpowiedział odnośnie jego stowarzyszenia. Ja natomiast odniosę sie do zarzutu
                  który Ty sformułowałeś.
                  Przedstawianie się nazwiskiem miało słuzyć temu, zeby wszyscy ludzie
                  zaangażowani w działania na rzecz ESK mogli się nawzajem poznać. To było dwa
                  lata temu, nie było wtedy spotkań Enter2016 ani żadnych innych, a idea
                  kandydowania do ESK była wtedy czymś zupełnie świezym, jeśli nie powiedzieć -
                  obcym. Więc tu chodziło tylko o to, by ludzie w to zaangażowani mogli się poznać
                  - i to nie pod różnymi nickami. Ja mam doświadczenie bycia w społeczności
                  internetowej, funkcjonującej właśnie na takich zasadach. Było to ponad 10 lat
                  temu, a mam na myśli listę mailingową ludzi bawiacych się w "rycerstwo". Nasz
                  ruch wtedy raczkował, ludzi było mało - moze 300 w całym kraju. Dzięki temu, że
                  podpisywaliśmy się prawdziwymi nazwiskami, bardzo dobrze mogliśmy się wtedy
                  poznać. Zintegrowało to nasze małe środowisko i umożliwiło jego rozwój. Dzisiaj
                  już tej listy nie ma, jest za to forum www.freha.pl którego liczba uzytkowników
                  wynosi circa 10 000. W dalszym ciągu wiele osób podpisuje sie tam pod swoim
                  nazwiskiem - ja też. Po prostu chcę być rozpoznawana dla starych znajomych z
                  tamtej listy mejlingowej.To tyle. Podobnie - uważałam - będzie w przypadku
                  portalu www.lublin2016.pl I wiesz - wtedy to nie wypaliło. Ale na spotkaniach
                  enter2016 - i to od pierwszych chwil funkcjonuje zwyczaj, ze osoba zabierajaca
                  głos w dyskusji przedstawia się - jak sie nazywa i co robi, lub kogo
                  reprezentuje. Jest to przypominane zawsze na początku każdego spotkania z
                  usadadnieniem "nie powinniśmy być dla siebie anonimowi". Zawsze wtedy myślę, że
                  chyba miałam racje dwa lata temu - a może mi sie tylko wydaje. W kazdym razie
                  wyjaśniam Ci o co mi wtedy chodziło, szansy na wyjaśnienie nie dał mi pan
                  dziennikarz z gazety na której forum piszemy. Właścieiw nie wiem po co do mnie
                  zadzwonił i po co sie pytał o cokolwiek. I tak wiedział lepiej ode mnie że chcę
                  wprowadzić cenzurę. Do tej pory jest mi bardzo przykro na wspomnienie tamtej
                  sytuacji. Przynajmniej teraz już wiesz jakie były moje rzeczywiste intencje.
                  Pozdr.
                  • przemek_leniak Agata nie prowokuj - bez takich jaj 29.10.09, 21:38
                    nie chodzi mi o to by nie tyle dziecko z kąpielą wylać co całe stado
                    przerośniętych bachorów...
                    z Piotrem nie o stowarzyszeniu jego rozmawiałem ani o jego osobistej firmie
                    (choć to pojęcia wymienne w tym wypadku)...
                    ja cudze poglądy szanuję nawet te głupie
                    i mnie śmieszy owszem ale nie przeszkadza lesbijskość obu Piotrów...
                    ech cóż...
                    jeśli sprawę znasz to wiesz że nie o stowarzyszenie szło ale o twoją między
                    innymi pracę...
                    mniejsza zresztą o incydent z przerośniętym poczuciem własności osobistej tego
                    czy innego chłopca...
                    tu sprawy są poważniejsze
                    kultura to nie są rojenia Agaty, Leniaka czy Piotra (tego czy tamtego) ba nawet
                    nie Marcina...
                    kultura to nie przedmiot animacji
                    kultura to jest Agato żywe coś
                    ...
                    nie ku... mać działactwo zawodowe, nie cholerny brak konkurencji za wszelką
                    cenę, nie pierdzielony nepotyzm i więzy krwi...
                    ...
                    i nie kolejny zaliczony projekt
                    ...
                    ...
                    ...
                    Agata czy ty cokolwiek naprawdę cenisz?
                    tak tylko pytam...
                    pzdr.
                • przemek_leniak Re: Agatko strasznie się cieszę że piszesz 29.10.09, 14:51
                  widzisz Agatko ja piszę
                  niech ci będzie że jedynie krytykuję niech ci będzie...
                  ...
                  susłów przed ochroną Towarzystwa dla Natury i Człowieka uratować mi się nie udało...
                  i wiewiórkopodobne biedulki które nie umiały docenić jak to je K.Gorczyca chroni
                  sobie podstępnie wymarły...
                  było 10 tys a dziś ile jest z 50 sztuk zostało?
                  chyba tych statuetek co to je Krzysio rozdaje jest już więcej niż żyjących
                  pierwowzorów...
                  ...
                  cóż może gdybym Gorczycę chwalił miast krytykować susły by przetrwały kto to
                  wie? ;-)
                  ...
                  sugerujesz Agata że ja swej krytyki nie uzasadniam - tu się mógłbym obrazić ale
                  tego oczywiście nie zrobię...
                  ...
                  nie sugeruję że Ty bezrefleksyjnie w łapki bijesz (dawnośmy się nie widzieli to
                  nie wiem co porabiasz)
                  sugeruję natomiast byś przeczytała
                  manifest
                  SPOKOO
                  i moją krytykę tegoż
                  zamierzenia
                  ba sugeruję byś się wypowiedziała w tym oto
                  watku

                  empi tam czeka na twoją ocenę Agatko.
                  na koniec cóż aby wyjaśnić ci cóż to się stało że niegdyś mogliśmy siedzieć przy
                  jednym stole nad murproject a dziś byłoby to niewykonalne musiałbym ci
                  opowiedzieć historię pewnej sprzeczki na forum lublin2016 pomiędzy mną a Piotrem
                  Skrzypczakiem - musiałbym ci napisać cóż to za prywatną i osobistą sprawę (jak
                  ówcześnie mi Piotr zarzucił - mam gdzieś tego jego maila) wtedy na tamtym forum
                  poruszyłem...
                  i zrobię to chętnie jeśli do takiej dyskusji się i Piotr Skrzypczak włączy...
                  chętnie też pociągnę dalej wątek złej roboty i niszczenia wolnej kultury -
                  prywatyzacji starań o tytuł stolicy kultury wreszcie...
                  tu na forum proszę bardzo - o ile znajdzie się ktoś z kim taką rozmowę można
                  prowadzić...
                  Marcin Skrzypek wyznaje, zdaje mi się zasadę - zero krytyki ale 100% bicia w
                  łapki (tak by chyba z tego co tu prezentował a i ze słów Manifestu SPOKOO wynikało)
                  ...
                  ale skoro ty chcesz rozmawiać proszę zakładam nowy watek temu poświęcony
                  pzdr.
      • Gość: et5t Re: O co gra KUL? IP: *.146.183.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.10.09, 18:09
        Kalinowski rzeczywiście ma wielkie ambicje .W ubiegłym roku nie został rektorem
        to teraz musi sobie znaleźć jakąś fuszkę.Gronostaje to przypadłość na którą
        choruje znaczna część księży.Patrz casus Zasępy.
        KUL natomiast chce ciągnąć kasę bo pali się grunt pod nogami.Spada liczba
        studentów a zatrudnionych księży-wykładowców nie można sobie tak zwolnić
        .świeckich się wyrzuca wysyłając wypowiedzenia pocztą natomiast księży do
        przechowalni-encyklopedii katolickiej.Ot realia uczelni.ładowanie kolejnych
        pieniędzy w tą uczelnię to jak wyrzucanie w błoto.Poziom żalosny.Cofnięcie
        uprawnień na doktoraty z ekonomii,pedagogiki.Na architekturze krajobrazu nie
        pracuje żaden profesor -architekt krajobrazu.Cofnięte studia magisterskie.
        • cool-ka Ambicje Kalinowskie 28.10.09, 21:43
          To jasne jak drut - Kalinowski jest żądny władzy. Marzy mu się bycie rektorem, a
          żeby go wybrali, musi się czymś wykazać. Tworzy więc Kolegium Wschodnie na
          Wydziale...Teologii, gdzie pewnie na jednego studenta jest kilku
          księży-profesorów :) No bo dlaczego w takim razie Kolegium Wschodnie nie zostało
          powołane na slawistyce? Przecież chyba tam jest najbardziej odpowiednie miejsce
          na taką jednostkę? Czym innym można wytłumaczyć powołanie takiego tworu jak nie
          ambicjami Kalinowskiego? Bo przecież KUL już kształci Ukraińców - jest ich pełno
          w Fundacji Jana Pawła II. Gdzie tu logika?
          • Gość: znudzony lublinem Re: Ambicje Kalinowskie IP: *.xdsl.centertel.pl 29.10.09, 16:57
            Twoje spostrzeżenie jest bardzo trafne. To wydział Humanistyczny na który jest
            slawistyka bardziej powinien zabiegać o całą rzecz, aniżeli wydział Teologiczny.
            Ktoś chyba ma "parcie na szkło".
    • sanmartino wszystko to jakaś megawiocha 29.10.09, 21:34
      Cała ta opowieść o wizytówkach, obiadach - normalnie odjazd, że rektor KUL-u
      takie dyrdymały ujawnia. Mniejmy nadzieję, że żadna uczelnia przy KUL-u nie
      powstanie - byłby to kompletny triumf prowincjonalizmu i zaściankowości!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka