Dodaj do ulubionych

Zapomniany grób Witolda Cholewińskiego

02.11.09, 11:34
Czy kto jeszcze pamięta?
Witold Cholewiński to autor mapy Lublina z 1912 roku, księgarz i
wydawca pocztówek ze zdjęciami dawnego Lublina publikowanymi w
albumie "LUBLIN W DAWNEJ POCZTÓWCE" Kto go pamięta? Pan Witold
Cholewinski miał księgarnie na ulicy Kapucyńskiej czynną przez całą
okupację hitlerowską. Ksiegarnia mieściła się w tym budynku, w
którym późniejpowstał sklep z wyrobami piekarniczymi. Na pięknym
nagrobku z rzeźbą anioła pozbawionego już jednej ręki nazwisko
witolda Cholewinskiego i jego żony wyryte na granitoej poziomej
płycie nieczytelne, zarośnięte porostami. Na płycie pionowej
nazwisko jedynej córki państwa Cholewińskich o ile się nie mylę
Haliny Wierzbickiej lekarki zmarłej przy porodzie i jej jedynego
syna Witolda Wierzbickiego, który zginął w wypadku samochodowym w
roku 1944. Warto, żeby Wydział Kultury i Promocji Miasta zatroszczyl
się o grób tego którego prace służą nadal promocji miasta.
Obserwuj wątek
    • Gość: wymiotek Re: Zapomniany grób Witolda Cholewińskiego IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.09, 18:34
      Strasznie niefartowna rodzina. Familienhorror! Niezly scenariusz dla
      hollywoodu, oni skupuja takie historie podobno.
    • przemek_leniak Re: Zapomniany grób Witolda Cholewińskiego 02.11.09, 18:45
      hmm na Ratusz to w Lubinie nie ma co liczyć...
      grobem trzeba się zająć samemu...
      napisz chochliku gdzie on jest dokładnie a jak będę w lublinie to przynajmniej
      trochę sprzątnę...
      pzdr.
      • chochlik5 Re: Zapomniany grób Witolda Cholewińskiego 02.11.09, 20:03
        Wejście od Obrońców Pokoju. Przy szerokiej alejce po stronie prawej.
        Duży pomnik granitowy z górującym nad nim aniołem ze złamaną i
        zagubioną ręką. Wydaje mi się, ze największy problem stanowią
        porosty zarastające napis. Być może że są jakieś środki chemiczne
        hamujące ich rozrastanie. Myślę że są na to jakieś sposoby. Nagrobek
        jest zbyt młody by zajęli sie nim konserwatorzy.
        • przemek_leniak hmm porosty i mchy... 02.11.09, 21:50
          można je chyba najłatwiej usunąć mechanicznie...
          byleby delikatnie...
          co do środków chemicznych to może folkatka się wypowie jak wróci z kwesty...
          bo z pewnością odpowiednie środki są...
          • chochlik5 Re: hmm porosty i mchy... 02.11.09, 22:45
            Te porosty są płaskie, głęboko wrośniete w chropowatość kamienia.
            • przemek_leniak Re: hmm porosty i mchy... 02.11.09, 23:08
              wiesz google mówi że np to byłoby dobre:
              Link
              koszt niewielki
              ale myślę że trzeba zasięgnąć opinii Folkatki tak czy siak...
              bo nawet jeśli ona nie wie to na pewno zna kogoś kto wie jak konserwować granit...
            • folkatka Re: hmm porosty i mchy... 02.11.09, 23:13
              Witam serdecznie
              1. Istnieją sposoby na pozbycie się różnych glonów i porostów z powierzchni
              kamienia, w sposób bardzo ogólny można podzielic je na a)mechaniczne b)chemiczne
              c)mieszane :)) Istnieją na rynku specjalne preparaty do trucia zielonych a
              nieproszonych gości - jednak szczegółów nie podam, bom konserwator - teoretyk a
              nie praktyk (z czego sie bardzo ciesze bo to bardzo cięzki kawałek chleba,
              zwłaszcza dla kobiety).
              Wszystkie takie działania są bardzo pracochłonne i wymagają specjalistycznej
              wiedzy, tak że nie radziłabym nikomu samemu majstrować. To musi zobaczyc fachowiec.
              2. Wiek obiektu nie jest jedynym czynnikiem na podstawie którego możemy ocenić
              jego wartość. Oprócz tego trzeba wziąć pod uwagę jakość artystyczna oraz wartość
              emocjonalną obiektu. Nic nie wiem na temattej pierwszej, ale w opisywanym
              przypadku mamy do czynienia z grobem kogos dla miasta zasłużonego - zatem
              wartośc emocjonalna obiektu bedzie dość wysoka.
              Poza tym ochronoie konserwatorskiej podlegają obiekty stosunkowo młode - nawet
              te sprzed kilkunastu lat.
              • chochlik5 Re: hmm porosty i mchy... 03.11.09, 15:50
                Rozmawiałam chyba dwa lata temu na temat tego grobowca z panem
                Santarkiem. Właśnie od niego dowiedziałam się że rekonstrukcja ręki
                anioła ze względu na wiek grobowca musi poczekać. Kamień został z
                glonów oczyszczony ale jak widać nieskutecznie. Ja ze względu na
                wiek nie jestem w stanie osobiście nic pomóc. Miałam w czasie
                okupacji okazję poznać państwa Cholewińskich i ich wnuka. Byłam na
                ich pogrzebie. Stąd wiem, że nikogo więcej z rodziny nie było, a
                znajomi poumierali.
                • folkatka Re: hmm porosty i mchy... 03.11.09, 17:10
                  Pan Santarek mówił o rekonstrukcji ręki ze swojej prywatnej perspektywy -
                  rzeczywiście, dla niego jest to obiekt zbyt młody, bo kasa z kwesty przeznaczana
                  jest na nagrobki o wiele starsze. Natomiast, obiektywnie rzecz biorąc, nie
                  byłoby ku temu przeszkód. W tym tygodniu będę jeszcze na cmentarzu, przejde się
                  zobaczyć.
                  Pozdrawiam
                  • chochlik5 Re: hmm porosty i mchy... 03.11.09, 18:31
                    Dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka