Dodaj do ulubionych

Dzeń pocałunku

28.12.09, 21:27
... się kończy, a Wy o Lechu i Solidarności, szkaradnych szopkach,
kiczowatych neonach, zamiast mięśnie twarzy gimnastykować, ślinę
produkować w nadmiarze, by chroniła zęby przed próchnicą, życie
przedłużać... Całować mi natychmiast żony i narzeczone, a nawet
całkiem obce kobiety kto jeszcze nie zdążył, no!
Obserwuj wątek
    • folkatka Re: Dzeń pocałunku 28.12.09, 21:51
      Szkodfa że wcześniej o tym nie wiedziałam. Spotkałam dzisiaj kilku moich miłych
      kolegów.
      • wampir-wampir Re: Dzeń pocałunku 28.12.09, 21:59
        A to już nadrabiamy: sto całusów Folkatko!
        • folkatka Re: Dzeń pocałunku 28.12.09, 22:14
          Buuuuzi :)
    • empi Re: Dzień pocałunku 28.12.09, 22:11
      Popatrz, nie zwróciłem uwagi na dzisiejsze Święto!!!. Pomimo tego
      ocałowałem się jak nigdy :). Tzn. ocałowano mnie :). Jutro oddam
      wszystkim, z naddatkiem! Będzie takie całowanie jeszcze ważne?
      pzdr.
      • wampir-wampir Re: Dzień pocałunku 28.12.09, 22:24
        Całowanie jest zawsze ważne, a święto po to, by uhonorować
        całoroczne wysiłki. Buziaki Empi :-)))
        • _aaa_ Re: Dzień pocałunku 28.12.09, 23:02
          całować psa w nos...z dubeltówki, ehemmmm

          :)

          Sorki, głowa mnie boli.

          ps. wampirze, jesli nie kupiłes butów w Krakowie, to widziałam dzisiaj cos co przypadło by Ci do gustu. Futerko tez miały w środku:)
          • tajnos.agentos Re: Dzień pocałunku 29.12.09, 07:42
            _aaa_ napisała:

            > całować psa w nos...z dubeltówki, ehemmmm

            Najlepiej w Wigilię pod jemiołą.
          • elan13 Re: Dzień pocałunku 29.12.09, 11:25
            _aaa_ napisała:

            > całować psa w nos...z dubeltówki, ehemmmm
            >
            > :)
            >
            > Sorki, głowa mnie boli.

            Na ból głowy obowiązkowo "lodzika". Nie mówił doktor?

            >
            > ps. wampirze, jesli nie kupiłes butów w Krakowie, to widziałam
            dzisiaj cos co p
            > rzypadło by Ci do gustu. Futerko tez miały w środku:) I takie
            różowe klamerki, bedą Ci pasowały do torebki:)
            • _aaa_ Re: Dzień pocałunku 29.12.09, 18:23
              elan13 napisał:
              >
              > > całować psa w nos...z dubeltówki, ehemmmm
              > >
              > > :)
              > >
              > > Sorki, głowa mnie boli.
              >
              > Na ból głowy obowiązkowo "lodzika". Nie mówił doktor?
              >
              > >
              > > ps. wampirze, jesli nie kupiłes butów w Krakowie, to widziałam
              > dzisiaj cos co p
              > > rzypadło by Ci do gustu. Futerko tez miały w środku:) I takie
              > różowe klamerki, bedą Ci pasowały do torebki:)


              elanie, nudny jesteś. Najnormalniej w świecie nudny.
              • wampir-wampir Re: Dzień pocałunku 29.12.09, 19:05
                _aaa_ napisała:

                elanie, nudny jesteś. Najnormalniej w świecie nudny.

                Raczej biedny - nikt mu nigdy loda nie zrobił, to się chłopaczek
                ekscytuje.
          • wampir-wampir Re: Dzień pocałunku 29.12.09, 14:08
            _aaa_ napisała:

            > ps. wampirze, jesli nie kupiłes butów w Krakowie, to widziałam
            dzisiaj cos co p
            > rzypadło by Ci do gustu. Futerko tez miały w środku:)

            Kupiłem w Krakowie te, które Ci się podobały. Są super. I oczywiście
            z futerkiem ;-)))
          • Gość: pomocnik Re: Dzień pocałunku IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 15:05
            _aaa_ napisała:


            > Sorki, głowa mnie boli.


            Biedne dziwczę, w nocy tak ciężko pracowało
            :-)
            A doktor nie powiedział, że na ból głowy najlepszy "lodzik" ?


            > ps. wampirze, jesli nie kupiłes butów w Krakowie, to widziałam
            dzisiaj cos co przypadło by Ci do gustu. Futerko tez miały w środku:)

            I takie różowe klamerki :-)
            W sam raz dla ciebie wampirze
            :-)
            • Gość: pomocnik-replay Re: Dzień pocałunku IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 15:10
              och sorry za zdublowanie pomysłu ;-)

              wydawało mi się, że błyskotliwy komentarz Elana zniknął był
              ;-)
            • wampir-wampir Re: Dzień pocałunku 29.12.09, 15:13
              Gość portalu: pomocnik napisał(a):

              > Biedne dziwczę, w nocy tak ciężko pracowało
              > :-)
              > A doktor nie powiedział, że na ból głowy najlepszy "lodzik" ?

              O, widzę że forumowemu oszołomstwu zapadł w pamięć ten lodzik. Ale
              po co tyle o tym gadać, żonę poprosić to nie łaska?

              >
              > I takie różowe klamerki :-)
              > W sam raz dla ciebie wampirze

              Nie lubię ani klamerek, ani różu. Niefart kolego.
              • Gość: pomocnik Re: Dzień pocałunku IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 15:51
                wampir-wampir napisał:
                > O, widzę że forumowemu oszołomstwu zapadł w pamięć ten lodzik.

                Cóż, nie codzień spotykamy piśmiennego alfonsa

                > > I takie różowe klamerki :-)
                > > W sam raz dla ciebie wampirze
                >
                > Nie lubię ani klamerek, ani różu. Niefart kolego.

                lepiej spytaj swojej paaańci :-)




                • wampir-wampir Re: Dzień pocałunku 29.12.09, 16:41
                  Gość portalu: pomocnik napisał(a):


                  > Cóż, nie codzień spotykamy piśmiennego alfonsa

                  Bądź łaskaw napisać kogo masz na myśli.


                  > lepiej spytaj swojej paaańci :-)

                  O co?
    • tajnos.agentos Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 07:41
      Mógłbym napisać gdzie mogą mnie pocałować twórcy różnych tam dni masarza, cieśli
      okrętowego, szczypasa z zakrętasem a także zarówno innych durnowatych akcji ale
      nie napiszę, bo podobno moją twórczość czytują kobiety.
      • ejno Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 09:53
        Choroba jasna, spóźniłam się...:/
        • tajnos.agentos Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 13:28
          ejno napisała:

          > Choroba jasna, spóźniłam się...:/

          Lepiej późno niż wcale...:)
          • ejno Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 13:45
            No to po buziaczku, cmok:)
            • tajnos.agentos Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 13:50
              Hmmm... Z uwagi na postawę, jaką przyjąłem w tym wątku, zalecałbym daleko
              posuniętą ostrożność.:)
              • ejno Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 13:53
                Wyluzuj Tajnosku z tą ostrożnością:)
                • tajnos.agentos Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 14:01
                  ejno napisała:

                  > Wyluzuj Tajnosku z tą ostrożnością:)

                  Oooo! Zaczyna się robić interesująco...:)))
                  • ejno Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 14:07
                    Ja myślałam, że ty do tych odważnych należysz, zdziwionam....:)
                    • tajnos.agentos Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 14:32
                      Eeee, no należę - tylko ta świńska grypa i te rzeczy...:P
                      • ejno Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 14:40
                        Mogę z czystą odpowiedzialnością stwierdzić, że świńska grypa nie
                        jest taka straszna, jak ją "malują":) Się nie ma co bać:)
                        • tajnos.agentos Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 14:49
                          Może i ma rację... Wszak na koniec roku różne dziwa się przytrafiają:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,62,104657733,104657733,Szanowniforumowicze_.html
                          Chyba się pokuszę.
                          • ejno Re: Dzeń pocałunku 29.12.09, 15:01
                            No to się pokuś, co będziesz sobie żałował:)
                            • tajnos.agentos Re: Dzeń pocałunku 30.12.09, 07:53
                              Chwilowo nie mogę, bo z własną babą się pokłóciłem i każda strona przyjęła
                              pozycję wyczekującą.:P
                              • ejno Re: Dzeń pocałunku 30.12.09, 09:45
                                No to nic nie mogę na to poradzić, całowania nie będzie...ehhh
                              • ejno Re: Dzeń pocałunku 30.12.09, 10:02
                                No to całowania nie będzie....aaa taka była okazja:P
    • Gość: bosman jak całować to całować ;-) IP: *.centertel.pl 29.12.09, 12:00
      Gdy całować się rozpędzasz
      to róznicuj pocałunki
      z chęci dziewczę, ze czci księdza
      wuja całuj z dubeltówki

      Pach, pach, palże jaśku,
      z dubeltówki, z dubeltówki
      Pach, pach, palże jaśku,
      wuja całuj z dubeltówki

      Narzeczoną swą z miłości
      kurtyzanę z żądzy krótkiej
      pomoc z domu z oszczędności
      wuja całuj z dubeltówki

      Pach, pach, palże jaśku,
      z dubeltówki, z dubeltówki
      Pach, pach, palże jaśku,
      wuja całuj z dubeltówki

      Jak przejezdna - to z peronu
      pływającą całuj z łódki
      przewoźnika całuj z promu
      wuja całuj z dubeltówki

      Pach, pach, palże jaśku,
      z dubeltówki, z dubeltówki
      Pach, pach, palże jaśku,
      wuja całuj z dubeltówki

      A gdy wuj jest tak nadziany
      że sypią się zeń złotówki
      wtedy, chłopcze, w krzak schowany
      w wuja celuj z dubeltówki

      Puch, puch, palże jaśku,
      z dubeltówki, z dubeltówki
      Puch, puch, palże jaśku,
      w wuja celuj z dubeltówki

      www.youtube.com/watch?v=Nn0zCFWogyM
      • Gość: JB Re: jak całować to całować ;-) IP: *.lublin.mm.pl 29.12.09, 14:35
        W mijającym roku ludność Szwecji zwiększy się o rekordową liczbę 84
        tysięcy osób - do 9,34 mln osób. Udział w tym mają również Polacy,
        których od stycznia do października 2009 roku przybyło w Szwecji
        prawie 4 tysiące.
        Z analizy danych Szwedzkiego Urzędu Statystycznego wynika, że tak
        dużego wzrostu liczby mieszkańców Szwecji nie było od 1946 roku.
        Wpływ na to ma wysoki przyrost naturalny, mniejsza umieralność,
        spadek emigracji oraz wzrost imigracji, również z Polski.


        - Pod koniec 2008 roku w Szwecji mieszkało 63 822 Polaków. Od
        stycznia do końca października 2009 roku pobyt zarejestrowało 4 521
        osób z Polski, a 878 osób wyjechało - poinformował Inge Goeransson
        ze Szwedzkiego Urzędu Statystycznego.

        Zastrzegł, że to jeszcze niepełne dane; pokazują jednak, że liczba
        emigrantów z Polski, pomimo kryzysu, wciąż rośnie. Poza tym nie
        obejmują one ludzi przebywających w Szwecji czasowo lub
        nierejestrujących swojego pobytu.

        Od 2004 roku, po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, kiedy to
        Szwecja otworzyła swój rynek pracy, co roku w tym kraju rejestruje
        pobyt od 2-6 tys. Polaków. Rekordowy był pod tym względem rok 2007,
        kiedy w Szwecji zameldowało się 6 437 Polaków.

        Z najnowszych danych wynika, że ludność Szwecji w 14 proc. składa
        się z osób urodzonych w innych krajach. Największą grupę stanowią
        Finowie (173 tys.) oraz Irakijczycy (117 tys.). Około 390 tysięcy
        dzieci urodzonych w Szwecji ma oboje rodziców z zagranicy. Razem z
        nimi populacja Szwedów "z importu" stanowi 19 proc. społeczeństwa.

        źródło INTERIA.PL/PAP Ciekawe, więc wklejam przy "pocałunkach".

        • ejno Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 14:42
          I to wszystko przez całowanie??? Niemożliwe.....
          • wampir-wampir Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 14:56
            Możliwe, możliwe... A Wy z Tajnosem już tyle godzin gadacie i
            jeszczeście się nie pocałowali... Do dzieła ;-)))
            • ejno Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 15:02
              O patrz cholera swata się znalazła:P
              • ejno Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 15:05
                Taki wątek aż zdziwiona jestem, że Paula gdzieś wywiało:)
                • Gość: ewa Re: jak całować to całować ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 16:36
                  ejno, stara trollico
                  • ejno Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 16:41
                    Wypraszam sobie "stara". Widzę, że mój ulubieniec powrócił, wybacz
                    ale z tobą całować się nie bedę.
                    • _aaa_ Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 18:27
                      Twój ulubieniec, a własciwie ulubienica, nadzwyczaj ostatnimi czasy była sfrustrowana, czego dowód dawała za kazdym wpisem:)
                      • Gość: otco Re: jak całować to całować ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 19:38
                        kupkę robisz _aaa_ ?
                        i kłamiesz
                      • ejno Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 21:25
                        A to mówisz, że to ulubienica? A to ci:) Nie przypuszczałam, że mam takie
                        powodzenie u kobiet, ciekawe, ciekawe, może by to w życiu wykorzystać? ;P
                        • _aaa_ Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 22:36
                          Pod Twoją nieobecność ja stałam sie obiektem uwielbienia owej niewiasty.
                          Jeszcze pisała, że elan to mądry facet...

                          :)))))))
                          • Gość: hm... Re: jak całować to całować ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 23:08
                            tkwisz w bledzie, _aaa_, kazda z Was ma swoja ;-)))))
                            • _aaa_ Re: jak całować to całować ;-) 29.12.09, 23:35
                              Gość portalu: hm... napisał(a):

                              > tkwisz w bledzie, _aaa_, kazda z Was ma swoja ;-)))))

                              A mówi się, że od przybytku głowa nie boli:)))
                              • Gość: hm... Re: jak całować to całować ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 23:40
                                zadnego przybytku nie ma, kazda ma po jednej wydrze, wiec bilans -
                                jak zwykle - wychodzi na zero
    • Gość: Ursus Re: Dzeń pocałunku IP: *.static.vip-net.pl 30.12.09, 00:41
      Niehigieniczne, niezdrowe... Zwłaszcza w dobie wzmożonej zachorowalności na różnego rodzaju grypy. Że też szacowny Sanepid nie zabiera głosu w sprawie. Te stada niebezpiecznych bakterii, które już się czają, żeby tylko zmienić żywiciela... brry!
      A w ogóle całe to całowanie to jakaś nowoczesna, liberalna bzdura... :)
      Pozdrawiam
      • ejno Re: Dzeń pocałunku 30.12.09, 09:00
        Od pocałunków głowa nie boli;P
        • Gość: bosman od pocałunków głowa nie boli.... IP: *.centertel.pl 30.12.09, 10:18
          a przynajmniej od razu ;-)
          • Gość: hm... Re: od pocałunków głowa nie boli.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.09, 10:51
            Ty tez wierzysz bosmanie, ze od calowania mozna zajsc w ciaze?
            • Gość: ewa [...] IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 14:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ejno Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 15:09
                Oszzzz ty ty niegrzeczna zazdrośnico.
                Ejno
            • Gość: bosman poświńtuszę nieco: IP: *.centertel.pl 30.12.09, 15:00
              przy odrobinie inicjatywy i perwersji - tak.
              ------------------------------------------
              - czy lubi Pani bez?
              - lubię, ale się boję...
              - a czy umie Pani po francusku?
              - umiem, ale się brzydzę...
            • wampir-wampir Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 15:44
              Gość portalu: hm... napisał(a):

              > Ty tez wierzysz bosmanie, ze od calowania mozna zajsc w ciaze?

              W tv powiedzieli, że mężczyźni traktują pocałunek jako wstęp do
              seksu. To wychodzi na to, że można ;-)))
              • ejno Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 15:46
                No to jak w tv tak powiedzieli to ja się juz całowała nie będę w
                ogóle!:)
                Ejno
                • Gość: bosman nie całuj SIĘ..... IP: *.centertel.pl 30.12.09, 15:50
                  całuj kogoś ;-)
                • wampir-wampir Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 15:50
                  Eee tam, nie przesadzaj. Są przecież sposoby, by nie zachodzić. XXI
                  wiek mamy przecie. A sam seks chyba lubisz, hę?
                  ;-)))
                  • ejno Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 15:57
                    Seksu też już nie lubię, bo w jednej takiej tv powiedzieli, że to
                    zło!:)
                    • wampir-wampir Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 16:08
                      O, to pewnie w tv Trwam było ;-)))
                      • ejno Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 16:11
                        Musi tak;P, jacyś panowie w czarnych sukienkach radzili jak unikać
                        tego "zła";P
                        • wampir-wampir Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 16:13
                          Jak unikać? O, to ja też bym się chętnie dowiedział, bo nijak nie
                          mogę. Żonę mam taką piękną... Ale jednak zło to zło ;-)))
                          • ejno Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 16:16
                            No to przepadłeś, szczególnie, że masz piękną żonę....jesteś skazany
                            na wieczne potępienie:)
                            • Gość: ada [...] IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 16:27
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • ejno Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 16:36
                                ada, to nie wypada...
                              • wampir-wampir Re: od pocałunków głowa nie boli.... 30.12.09, 16:36
                                Starca? Przesada... Młodzieniaszkiem już nie jestem, ale do starości
                                jeszcze ho, ho!
                                • Gość: renata [...] IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 17:20
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • tajnos.agentos Re: od pocałunków głowa nie boli.... 31.12.09, 07:29
                      ejno napisała:

                      > Seksu też już nie lubię, bo w jednej takiej tv powiedzieli, że to
                      > zło!:)

                      Nie wierz. W telewizorni nie takie bzdety opowiadają i ludzie jakoś żyją, bo nie
                      słuchają. W telewizorni najlepiej jest oglądać mordobicia i gołe baby.
                      • Gość: bosman no ale gdy już....... IP: *.centertel.pl 31.12.09, 07:53
                        naoglądasz się tych gołych bab to chce Ci się.......całować :-)
                        • elan13 dlaczego "czarnym"? 31.12.09, 12:16
                          Gość portalu: bosman napisał(a):

                          > naoglądasz się tych gołych bab to chce Ci się.......całować :-)

                          I to jest właśnie sedno sprawy. Naogląda się taki jeden z drugim
                          gołych bab w tv, najdzie go ochota, ale kiedy je sobie porówna ze
                          swoją starą, <bosman> z zapleśniałym zwieńczeniem, na które się
                          skarżył, to szok jest na tyle głęboki, że używając określenia
                          meteorologicznego - opad ciągły. I zgodnie z III zasadą newtonowską
                          rzuca się taki do internetu, żeby odreagować, najlepiej kumuś
                          dopieprzyć za te swoje cierpienia (im dosadniej i bardziej
                          wulgarnie, tym większa ulga).

                          Tylko dlaczego <bosmanie> "czarnym", którzy permanentnie piętnują
                          pornografię - jedno ze źródeł twoich frustracji.
                          • dociek Re: dlaczego "czarnym"? 01.01.10, 13:16
                            Fakt. Jakby porównywał swoją babę z czarnymi w kieckach, to pewnie
                            by się w niej ponownie zakochał. Chyba..., że zaliczył specjalne
                            seminarium umiłowania braci swoich.
                            • elan13 Re: dlaczego "czarnym"? 01.01.10, 13:51
                              dociek napisał:

                              > Fakt. Jakby porównywał swoją babę z czarnymi w kieckach, to
                              pewnie
                              > by się w niej ponownie zakochał. Chyba..., że zaliczył specjalne
                              > seminarium umiłowania braci swoich.
                              >

                              Owszem, <bosman> zaliczył seminarium u Braci Pałujących pod
                              wezwaniem św. Czesława. Po tych naukach umiłowania "czarni"
                              działają na niego niczym czerwona płachta na byka, a temat
                              masturbacji jest dzięki niemu stale obecny na forum.
                              • _aaa_ Re: dlaczego "czarnym"? 01.01.10, 17:09
                                elan13 napisał:

                                , a temat
                                > masturbacji jest dzięki niemu stale obecny na forum.


                                Które to tematy, jak widać, śledzisz z zapartym tchem i stolcem.
                                • elan13 Re: dlaczego "czarnym"? 01.01.10, 22:03
                                  _aaa_ napisała:

                                  > elan13 napisał:
                                  >
                                  > , a temat
                                  > > masturbacji jest dzięki niemu stale obecny na forum.
                                  >
                                  >
                                  > Które to tematy, jak widać, śledzisz z zapartym tchem i stolcem.

                                  Mylisz się <_aaa_>. Po prostu mam dobrą pamięć i odnotowuję fakt
                                  wyjątkowego i częstego zainteresowania <bosmana> tym tematem.
                                  • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 02.01.10, 20:15
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • _aaa_ Re: dlaczego "czarnym"? 03.01.10, 16:41
                                    elan13 napisał:

                                    >
                                    > Mylisz się <_aaa_>. Po prostu mam dobrą pamięć i odnotowuję fakt
                                    > wyjątkowego i częstego zainteresowania <bosmana> tym tematem.


                                    Ech...skoro bosman wyjątkowo i czesto o tym pisze, a ty to dokładnie odnotowujesz w pamięci...To fascynacja bosmanem (oraz w.w. tematem) czy rodzaj masochizmu?
                                    • elan13 Re: dlaczego "czarnym"? 04.01.10, 09:31
                                      _aaa_ napisała:

                                      > elan13 napisał:
                                      >
                                      > >
                                      > > Mylisz się <_aaa_>. Po prostu mam dobrą pamięć i odnotowuję
                                      fakt
                                      > > wyjątkowego i częstego zainteresowania <bosmana> tym tematem.
                                      >
                                      >
                                      > Ech...skoro bosman wyjątkowo i czesto o tym pisze, a ty to
                                      dokładnie odnotowuje
                                      > sz w pamięci...To fascynacja bosmanem (oraz w.w. tematem) czy
                                      rodzaj masochizmu
                                      > ?

                                      Czy wszystko, co odnotowujesz w pamięci, bo zwróciło twoją uwagę
                                      jest obiektem twojej fascynacji <_aaa_>?
                                      Czy zauważenie i skomentowanie czyjejś skłonności jest świadectwem
                                      masochizmu?

                                      Może tak "lodzika" <_aaa_> na odświeżenie umysłu?
                                      • wampir-wampir Re: dlaczego "czarnym"? 04.01.10, 14:04
                                        elan13 napisał:

                                        > Może tak "lodzika" <_aaa_> na odświeżenie umysłu?

                                        A w pysk chcesz Elan? Tak na odświeżenie umysłu...
                                        • empi Re: dlaczego "czarnym"? 04.01.10, 14:15
                                          Przecież wyraźnie się dopomina :). Chce loda w buzię, tak będzie
                                          grzeczniej.
                                          pzdr.
                                          • wampir-wampir Re: dlaczego "czarnym"? 04.01.10, 14:22
                                            Hm, mogę mu rozkwasić nos lodem, jeśli tak będzie uprzejmiej. Mnie
                                            tam wszystko jedno, choć te jego ataki zasługują na użycie pięści.
                                            Ale co tam, krzepy nabrałem, to i lodem zaboli ;-)))
    • wampir-wampir Re: Dzeń pocałunku 03.01.10, 12:43
      No i znów chlastnąłeś Bosmanka, Empi. Nie zdążyłem przeczytać :(
      • _aaa_ Re: Dzeń pocałunku 03.01.10, 16:38
        Pewnie kazał się elanowi w ciulika pocałować:)))
        • wampir-wampir Re: Dzeń pocałunku 03.01.10, 17:19
          Pewnie tak, ale przez Empiego się nie dowiemy, czy się Elan
          zastosował ;-)))
          • _aaa_ Re: Dzeń pocałunku 03.01.10, 18:27
            Pieszczoszki forumowe:)

            Wracając do specyficznych upodobań elana, to, na pewno do gustu mu przypadnie:
            foto.moon.pl/zdjecie/94967/tytul/Z-optymizmem-w-Nowy-Rok
            • Gość: Ursus Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... IP: *.static.vip-net.pl 03.01.10, 19:19
              Co z Tobą..?
              Wcześniej "...ciulik...", "...zaparty stolec..." a teraz promocja zboków... Poza
              tym chyba nie tak trudno się domyślić, że skoro moderator usunął tekst bosmana
              (generalnie cieszącego się ponadprzeciętnym nadmiarem tolerancji) to miał powód.
              A tym powodem był tradycyjnie nadmiar chamskiej agresji. Kręcą cię takie
              klimaty, to wspólnie z wampirkiem i w/w "marynarzem" pozwiedzaj pijackie meliny
              - pobluzgacie sobie wtedy ile wlezie; obejrzyj w zaciszu domowym pedalskiego
              pornosa, zamiast ośmieszać się na forum i to z samego początku roku.
              Pozdrawiam.
              • wampir-wampir Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... 03.01.10, 19:47
                Obejrzałem tę fotkę i nijak nie mogę odgadnąć seksualnych
                preferencji tych panów. Ale ja nie jestem taki przenikliwy jak Ty
                Ursusku ;-)))
                A co do Elana, to Bosman pisał o jego kontaktach z kukiełkami, więc
                raczej żywymi osobnikami by się nie zachwycił. Rusza się toto,
                gada... Nie to co kukiełka - można ją czesać, ubierać, a ona nic -
                poddaje się bez słowa i ruchu wszystkim zabiegom. Niektórym to
                odpowiada...
                • Gość: Ursus Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... IP: *.static.vip-net.pl 03.01.10, 22:14
                  Obejrzałem tę fotkę i nijak nie mogę odgadnąć seksualnych preferencji tych panów
                  Toteż ja wcale w te, jak to byłeś łaskaw określić, "preferencje", nie wnikam. Nazwałem ich po prostu zboczeńcami.
                  Czemu mnie nie dziwi, że w publicznym epatowaniu taką formą "rekreacji", Ty nie znajdujesz niczego osobliwego..?
                  ja nie jestem taki przenikliwy jak Ty Ursusku
                  Przez grzeczność nie przeczę :)
                  Pozdrawiam.
                  • wampir-wampir Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... 04.01.10, 14:17
                    Gość portalu: Ursus napisał(a):

                    > Obejrzałem tę fotkę i nijak nie mogę odgadnąć seksualnych
                    preferencji tych p
                    > anów

                    > Toteż ja wcale w te, jak to byłeś łaskaw określić, "preferencje",
                    nie wnikam. N
                    > azwałem ich po prostu zboczeńcami.

                    Hm, zawsze myślałem, że określenie kogoś zboczeńcem ma na celu
                    napiętnowanie jego nietypowych preferencji seksualnych. Ty twórczo
                    rozszerzasz tę definicję, gratulacje - kreatywność ważna rzecz ;-)))

                    > Czemu mnie nie dziwi, że w publicznym epatowaniu taką
                    formą "rekreacji", Ty nie
                    > znajdujesz niczego osobliwego..?

                    Czemu Cię nie dziwi, nie wiem. Przecież się nie znamy. A że nic
                    osobliwego nie widzę? Fakt. Trochę się włóczyłem po świecie i
                    niejedno widziałem. Nagi riksiarz nie robi na mnie wrażenia.
                    Używanie nagości w celu zwrócenia uwagi na coś - problemy społeczne
                    np. jest na zgniłym Zachodzie dość powszechną formą manifestowania,
                    choć jak widać nie zawsze skuteczną. Mnie się to opatrzyło - nie
                    zwracam uwagi, ale Ciebie to najwyraźniej oburza, czyli że ma
                    jeszcze przyszłość w katolickiej Polsce ;-)))
              • tajnos.agentos Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... 04.01.10, 08:13
                Gość portalu: Ursus napisał(a):

                > Kręcą cię takie
                > klimaty, to wspólnie z wampirkiem i w/w "marynarzem" pozwiedzaj pijackie meliny
                > - pobluzgacie sobie wtedy ile wlezie; obejrzyj w zaciszu domowym pedalskiego
                > pornosa, zamiast ośmieszać się na forum i to z samego początku roku.
                > Pozdrawiam.

                No proszę... Ferguson właśnie dał dowód wysokiej kultury, tolerancji, taktu oraz
                chrześcijańskiej miłości bliźniego.
                Jak zwykle.
                Tyż pozdrawiam.:D
              • _aaa_ Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... 05.01.10, 21:35
                Gość portalu: Ursus napisał(a):

                > Co z Tobą..?

                A dziekuję, nienajgorzej:)

                > Wcześniej "...ciulik...", "...zaparty stolec..."

                Ursusie, co ty chcesz od słowa "ciulik"? Uważasz, że jest ono obraźliwe lub wulgarne? Jeżeli tak, to nie rozumiesz jego znaczenia, a jedynie domyślasz się.


                a teraz promocja zboków... Poz
                > a
                > tym chyba nie tak trudno się domyślić, że skoro moderator usunął tekst bosmana
                > (generalnie cieszącego się ponadprzeciętnym nadmiarem tolerancji) to miał powód.
                > A tym powodem był tradycyjnie nadmiar chamskiej agresji.

                Grzecznie tylko odpisałam wampirowi, co też bosman sobie kazał zrobić elanowi. Sugerujesz, że powinnam go zacytować???
                A może miałam co innego na myśli niż miałam?:)


                Kręcą cię takie
                > klimaty, to wspólnie z wampirkiem i w/w "marynarzem" pozwiedzaj pijackie meliny
                > - pobluzgacie sobie wtedy ile wlezie;

                A dlaczego mi to proponujesz? Sądzisz, że jest tam coś co mnie powinno zainteresować? Domyślam się, że wiesz o czym piszesz, czyli przemawia przez Ciebie doświadczenie zyciowe:)
                A to bluzganie. Wybacz, ale nie rozumiem. Ja nie bluzgam przecież, ale twierdzisz, ze powinnam to robić...do dziwnych rzeczy mnie namawiasz. Ty, przykładny mąż, ojciec, katolik...ech:)

                obejrzyj w zaciszu domowym pedalskiego
                > pornosa,

                Dlaczego polecasz mi gejowskiego pornola? Jeśli już mam coś takiego ogladać, to zdecydowanie wole pary mieszane.
                Sugerujesz, że homoseksualne pary robią cos innego niż, heteroseksualne? Że jest to ciekawsze?
                Nie mówię, nie na taka propozycję, popatrzeć niby mogę...to co masz w swoim zaciszu, polec mi jakies pozycje:)


                zamiast ośmieszać się na forum i to z samego początku roku.

                A to ma jakies znaczenie czy jest to początek roku, czy tez jego połowa lub koniec?

                Co zaś się tyczy samego zdjęcia. Hm, no nie wiem czy rozebrani panowie są "zbokami", na pewno mają skłonnosci do ekschibicjonizmu, nic ponad to nie mozna o nich powiedzieć, nie wiedząc czego zdjecie dotyczy. Trudno tez je nazwać pornograficznym, co sugerowałeś. Jesli nim by było, powinno wzbudzać podniecenie seksualne, a tego nie robi...u mnie na pewno. U Ciebie...cóż, jak widać, wywołuje silne uczucia:)

                Bardzo emocjonalnym mezczyzną Ursusie jesteś, takim na granicy egzaltacji i histerii. Cięzko się z kimś takim zyje.
                Pozdrowienia dla zony:)
                • wampir-wampir Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... 06.01.10, 15:45
                  _aaa_ napisała:

                  > Co zaś się tyczy samego zdjęcia. Hm, no nie wiem czy rozebrani
                  panowie są "zbok
                  > ami", na pewno mają skłonnosci do ekschibicjonizmu, nic ponad to
                  nie mozna o ni
                  > ch powiedzieć, nie wiedząc czego zdjecie dotyczy.

                  Panowie nie są ekshibicjonistami. U ekshibicjonistów publiczne
                  obnażanie się powoduje podniecenie seksualne. Na fotce nic takiego
                  nie widać. Widać za to riksze. Panowie są więc w pracy, a nie oddają
                  się rekreacji, jak pisał Ursus. To prawdopodobnie protest przeciwko
                  złym warunkom pracy albo za niskim wynagrodzeniom. Coś w
                  rodzaju "przychodzę do roboty w tym, na co mnie stać za tak śmieszną
                  pensję" :-)))
                  • _aaa_ Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... 06.01.10, 16:42
                    wampir-wampir napisał:

                    >
                    > Panowie nie są ekshibicjonistami.


                    No toż napisałam, że tylko "mają skłonność".
                    W innym przypadku, w ramach protestu przysłonili by sobie genitalia tym, na co by było ich stać...i nie była by to karta kredytowa:)
                    • wampir-wampir Re: Dałabyś sobie spokój, dziewczyno... 06.01.10, 18:01
                      _aaa_ napisała:

                      w ramach protestu przysłonili by sobie genitalia tym, na co
                      > by było ich stać...i nie była by to karta kredytowa:)

                      Ale wtedy nie byłoby pożądanego efektu. A tak - Ursus się
                      zainteresował. Gdyby nie posądził ich od razu o zboczenie, to może
                      nawet byłby wzruszony ich ciężkim losem. Kto go tam wie... ;-)))

                      Dobra lecę na wigilię. Z Rizdwom Chrystowym dużo Djakujemo - daj Boh
                      zdorowla ta hroszy i bahato ditiej - horikły i cyherety jak sobi
                      choczesz :-)))
                      Chrystos Rażdajetsja - Sławyte Jeho!!!
                      • zubelz Chrystos Rażdajetsja 06.01.10, 18:28
                        Wampirku uważaj aby cię w Sanie nie utopili.
                        • wampir-wampir Re: Chrystos Rażdajetsja 06.01.10, 21:54
                          Spoko, to tylko wigilia. Jordan dopiero szesnastego. Jak będzie
                          ładnie, to i nad San się wybiorę. Odważny jestem ;-)))
                          • wampir-wampir Re: Chrystos Rażdajetsja 06.01.10, 21:57
                            wampir-wampir napisał:

                            > Jordan dopiero szesnastego.

                            Dziewiętnastego. Cyferki mi się pomyliły. 6 i 9. Dobrze, że Szanowna
                            Pani już nie zagląda, bo dopiero by było... :D
            • elan13 jak kulą w płot 05.01.10, 00:30
              _aaa_ napisała:

              > Pieszczoszki forumowe:)
              >
              > Wracając do specyficznych upodobań elana, to, na pewno do gustu
              mu przypadnie:
              > foto.moon.pl/zdjecie/94967/tytul/Z-optymizmem-w-Nowy-Rok


              W kwestii moich upodobań strzelasz <_aaa_> jak kulą w płot.

              Czy to zdjęcie z Twojego sekretnego albumu <_aaa_>? Ktoś tu na
              forum pisał, że gustujesz w starszych panach, że masz partnera o 20
              lat starszego.

              Może się mylę, ale odnoszę wrażenie <_aaa_>, że bardzo Ci czegoś
              brakuje. W Twoich tekstach nie tylko ja zauważam silne
              zainteresowanie jednym tematem. Czyżby zbieg okoliczności -
              tam "lodzik", tu "ciulik", teraz to nieszczęsne zdjęcie...

              Chyba zauważył to <wampir>, który stroi się w piórka rycerza -
              obrońcy Twojej "cnoty" licząc na ... przychylność. Ale przecież nie
              jesteś na tyle zdesperowana, żeby z ciotą...

              Ucieszy się pewnie <bosman>, którego określiłaś jako
              właściciela "ciulika". Wiele wskazuje, że masz rację - często
              zakompleksione indywiduum wiodące marny żywot, będące dla otoczenia
              obiektem drwin i popychadłem (taki ciulik) przeistacza się w
              przestrzeni wirtualnej w brutalnego, nie przebierającego w
              słowach "macho", jakim wydaje się, chciałby się widzieć <bosman>.

              • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 05.01.10, 13:45
                elan13 napisał:

                > Chyba zauważył to <wampir>, który stroi się w piórka rycerza -
                > obrońcy Twojej "cnoty" licząc na ... przychylność. Ale przecież
                nie
                > jesteś na tyle zdesperowana, żeby z ciotą...

                Chcesz mnie obrazić amatorze kukiełek? Nic z tego. Byle kto nie jest
                w stanie mnie zdenerwować.
                A w pysk za te swoje insynuacje zawsze możesz zarobić. Przynajmniej
                raz zostałbym przez Ciebie właściwie zrozumiany - w pysk nawet taki
                kołek jak Ty zinterpretuje poprawnie. Gdybyś się zdecydował na
                spotkanie, służę privem. Pisz!
                • Gość: JB Małe i juz drogie skarby IP: *.lublin.mm.pl 05.01.10, 14:30
                  Nudzicie,internauci. Lepiej poczytajcie,co pisze
                  jutrzejszy "Przegląd": Wreszcie rodzi się nas coraz więcej, po
                  latach niepokojącego spadku demograficznego Polaków zaczęło
                  przybywać. Jednak ponad siedmioro dzieci na sto rodzi się u nas
                  przedwcześnie. Dzisiaj utrzymuje się przy życiu noworodki urodzone
                  nawet już w 26.-27. tygodniu ciąży, ważące 500-600 gramów. Wkłucie
                  się do ich tętnicy o średnicy włosa czy ich zaintubowanie wymaga
                  wielkiej precyzji, nawet przyłożenie słuchawki do ich klatki
                  piersiowej powoduje zaburzenie oddychania. Jedno stanowisko dla
                  noworodka, który musi być leczony w sposób intensywny, kosztuje ok.
                  250 tys. zł.
                  • wampir-wampir Re: Małe i juz drogie skarby 05.01.10, 14:45
                    Czyżbyś nawoływała do forumowej orgii Joasiu? No bo skoro mają być z
                    tego dzieci, to chyba tylko tak... Rysunek Mrożka mi się
                    przypomniał - żyrafa i żółwik w niedwuznacznej pozycji i
                    podpis "obywatelu nie pieprz bez sensu"...
                    A co do wcześniaków, to już od dawna przeżywają takie maluchy, jak
                    opisałaś. Mój chrześniak gdy się urodził, ważył niewiele ponad pół
                    kilo, a dziś ho, ho - chłop na schwał.
                    • wampir-wampir Re: Małe i juz drogie skarby 05.01.10, 14:50
                      Rysunek Mleczki to był, freudowska pomyłka mi się przydarzyła...
                      Pewnie zaraz ktoś to zinterpretuje ;-)))
                      • leonoss Re: Małe i juz drogie skarby 08.01.10, 21:46
                        calowac tylko najblizszych zona i narzeczona
              • Gość: inzynierWiewior Re: jak kulą w płot IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.01.10, 01:24
                Elan, po raz kolejny podkładasz się jak sztubak.
                Laska cię wypuszcza, a ty na to lecisz jak na lep.
                Nie chce cie martwic, ale to nie ona sie kompromituje, ale tobie ujmę przynosi to co wypisujesz (ten drugi, Ursus, też się nie popisuje). Jeździ po was jak chce panienka, ot co.
                Co z tego, że ma starszego faceta? (o ile jest to prawdą).
                kilkakrotnie pisała, że ma maleutkie dziecko, więc możemy przyjąć, że ma coś pomiędzy 30-35 lat, góra 40 (poniżej 30 odpada, co wynika z innych jej wypowiedzi). Analogicznie więc, gość ma góra 50 lat, ale zapewne ma nieznacznie przekroczoną 40tkę. To chyba tak jak ty.
                No więc, też przysparzasz swojej kobiecie (o ile ją masz) powodów do frustracji, w tym seksualnych?

                W kwesti lingwistycznej teraz. Gdybyście sobie obaj z Ursusem zadali tród i pogmerali, to byscie dowiedzieli się, że "ciulik" jest to pieszczotliwe określenie penisa w gwarze śląskiej. Coś jak w innych rejonach "ptaszek", "siusiak" itd.
                Według ciebie kolego to wulgaryzm. Gratulacje zatem szerokiej wiedzy.

                Uszanowanie, i nie kłaniaj mi się na ulicy:)
                • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 07.01.10, 15:24
                  Gość portalu: inzynierWiewior napisał(a):

                  > kilkakrotnie pisała, że ma maleutkie dziecko,

                  Mam nadzieję, że nie takie zupełnie malutkie, bo w kwestii dziecka
                  mam do _aaa_ pewną prośbę. Odkąd do mojej córki przychodzi taki rudy
                  Bartek, mój syn zrobił się smutny i nieszczęśliwy. Chciałbym mu
                  jakoś pomóc, ale na pytania o koleżanki z przedszkola naburmusza się
                  i nie chce ze mną gadać. Może byśmy wyswatali nasze pociechy _aaa_ ?
                  O ile oczywiście pięciolatek nie jest za stary dla Twojej
                  córeczki... :-)))
                  • _aaa_ Re: jak kulą w płot 07.01.10, 19:31
                    Za stary...rozumiem, że targają Tobą obawy czy wzorem swojej matki, nie będzie przy pięciolatku sfrustrowana. Nie, chyba nie. Panienka jesli tylko chce potrafi rozmawaić ze wszystkimi, bez wzgledu na wiek, płec i poglady:)
                    Nie wiem tylko, czy pieciolatek jest w stanie znieść trzy i półletnią damska szowinistkę.
                    W niedzielę, pewien kawaler chyba w podobnym wieku (5 lat) nie wydzierżył i obrażony zabrał sanki oddalając się w nieznane. Powodem naburmuszenia była propozycja ścigania się z górki. Laluta stwierdziła, że "dooooobrze...ale dziewczynki i tak wygrają!!!!" no i pojechała chichocząc, a ten został na tych sankach na starcie gapiąc się za nią.
                    Sytuacja powtórzyła sie jeszcze dwukrotnie no i młodzieniec obraził się na te wygrywające dziewczynki sztuk raz, rękawem wytarł gila, zabrał sanki i tyleśmy go widziały.

                    Nie ma z panienką lekko:)
                    • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 07.01.10, 19:57
                      Eee damski szowinizm to nie problem. Mały ma siostrę z licznymi
                      przyjaciółkami i zdążył przy nich przejść odpowiedni trening. Nie
                      obraża się na dziewczyny. Niestety w życiu mojej córki tudzież jej
                      koleżanek pojawili się osmioletni mężczyźni i małego odstawiły od
                      wspólnych zabaw, a że do przedszkola poszedł jako dwulatek w swojej
                      grupie też nie ma lekko - najmłodszy jest i panny pewnie nie chcą
                      się kompromitować kontaktami ze szczylem. Trzy i półletnia kobieta
                      byłaby jak znalazł. Gorzej z tymi sankami. Nauczyłem go w tym roku
                      zjeżdżać na nartach i niestety uznał, że sanki są dla dzieci. A po
                      powrocie z ferii w Krynicy to już w ogóle nie będzie chciał - żona
                      mu obiecała, że będzie z nim szusować na stoku zamiast taty. No ale
                      na szczęście zaraz potem zrobi się wiosna...:-))) Twoja córka jeździ
                      na rolkach? Bo mój trochę próbuje, ale do mistrzowstwa to mu daleko
                      więc może by tak razem potrenowali?
                      • _aaa_ Re: jak kulą w płot 07.01.10, 22:43
                        Na rolki puki co, to ona, łakomym wzrokiem tylko zerka.
                        Nie robią rozmiaru na takie małe nogi. Ale przy jej tempie wzrostu stopy zyciowej, to kto wie, około wakacji może juz zdzierać kolana:)
                        Na razie ze sportów wchodzi w grę pływanie lub kopanie piłki, w czym jest całkiem niezła (w kopaniu), co potwierdzili dziesiecioletni kuzyni. Poza tym wszelkie wspinaczki, ale u nas górki mizerne raczej.
                        Z innych, potencjalnych płaszczyzn wspolnego zainteresowanie w gre wchodzi na pewno teatr lalkowy oraz lokale gastronomiczne, gdzie podją looooooody...ona nigdy jeszcze na gardło nie chorowała, więc je uwielbia.
                        • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 08.01.10, 14:25
                          O, widzisz, mój mały też pływa i piłkę kopie. Nawet mu obiecałem
                          poszukać jakiejś sekcji piłkarskiej, bo chciałby chodzić, ale tam
                          też tylko chłopaki, a on wyraźnie cierpi na brak damskiego
                          zainteresowania ;-)))
                          Teatr lalkowy niestety odpada - raz go zabrałem i nie był
                          zachwycony. Ukulturalnia się domowo. Z gier - Kurczak mały, z
                          filmów - Maska, z książek - Miś Paddington. Ale looooody oczywiście
                          pochłania jak prawie każdy małolat i pizzę jeszcze. Koniecznie w
                          Giuseppe na Hipotecznej, bo tam podają taką fantazyjną z sałatką w
                          środku.
                      • Gość: Ursus Re: jak kulą w płot IP: *.static.vip-net.pl 08.01.10, 15:43
                        Twoja córka jeździ na rolkach? (...) więc może by tak razem potrenowali?
                        Może byśmy wyswatali nasze pociechy _aaa_ ?

                        A może tak trochę więcej godności, wampirku..? :)
                        Pozdrawiam
                        • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 08.01.10, 16:15
                          Gość portalu: Ursus napisał(a):

                          > A może tak trochę więcej godności, wampirku..?

                          Godnością osobistą nie rozwiążę problemów smutnego pięciolatka
                          Ursusku. Chyba, że podejrzewasz mnie o wykorzystywanie dzieciaka w
                          zgoła innych intencjach... Jeśli tak, to nie trafiłeś. Ja piszę
                          wprost, o co mi chodzi. Z jakim skutkiem - możesz sobie poczytać:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,61,101215650,103405581,Re_Ale_ja_.html
                          ;-)))
                        • _aaa_ Re: jak kulą w płot 08.01.10, 20:36
                          Gość portalu: Ursus napisał(a):

                          > Twoja córka jeździ na rolkach? (...) więc może by tak razem potrenowali?
                          > Może byśmy wyswatali nasze pociechy _aaa_ ?

                          > A może tak trochę więcej godności, wampirku..? :)
                          > Pozdrawiam


                          Sama w to nie wierzę, ale nie zrozumiałam dowcipu. Bo to miało nim być, tak Ursusie?
                          • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 08.01.10, 20:46
                            Nieee, to była insynuacja. Że niby nie mam odwagi zaproponować Ci
                            randki, to się posługuję dzieciakiem. I jeszcze taka delikatna
                            sugestia, że dostałbym kosza.
                            Dworowałem sobie z "przenikliwości" Ursusa, a on to wziął na
                            poważnie i teraz się popisuje zdolnościami egzegezy forumowych
                            tekstów ;-)))
                            • _aaa_ Re: jak kulą w płot 08.01.10, 21:35
                              Acha. Tak, to bardzo było wyszukane, nie połapałam się.
                              Jako lew salonowy, to on jednak kariery nie zrobi:)

                              A wracając do meritum, jak Twoja progenitura znajduje temat: dinozaury?
                              • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 08.01.10, 21:46
                                Hm dinozaury... Czytuje na temat i zbiera figurki. Ma całkiem
                                pokaźną kolekcję i chętnie się dzieli z przyjaciółmi. Zdobyłby serce
                                młodej damy takim podarunkiem, jeśli się dobrze domyślam :-)))
                                • _aaa_ Re: jak kulą w płot 09.01.10, 14:26
                                  Właśnie zapytałam młoda damę, co ona na takie towarzystwo.
                                  Oderwała się na chwilę od pojenia swoich dinozaurów herbatką i zapytała:
                                  - To kiedy przyjedzie?

                                  Tak więc wampirze, sprawa jest do załatwienia:)
                                  • elan13 Re: jak kulą w płot 09.01.10, 14:42
                                    _aaa_ napisała:

                                    >
                                    > Tak więc wampirze, sprawa jest do załatwienia:)


                                    A więc jednak.

                                    Uwaga, minister zdrowia apeluje - randka w ciemno jest najczęstszą
                                    przyczyną chorób wenerycznych!
                                    • _aaa_ Re: jak kulą w płot 09.01.10, 15:18
                                      elan13 napisał:

                                      > A więc jednak.
                                      >
                                      > Uwaga, minister zdrowia apeluje - randka w ciemno jest najczęstszą
                                      > przyczyną chorób wenerycznych!

                                      Z przykrością stwierdzam, że nie zrozumiałam kolejnego dowcipu.
                                      Albo mnie zaczyna intelekt szwankować, albo jakość dowcipna jest wyjątkowo marnej jakości.

                                      elanie, a nie przyszło ci do głowy, że nie jest to randka w ciemno?
                                      Chociażby z tego powodu, że ze sporą ilością osób pisujących na tym forum, znam sie po prostu osobiście.
                                      • elan13 Re: jak kulą w płot 09.01.10, 15:29
                                        _aaa_ napisała:

                                        >
                                        > elanie, a nie przyszło ci do głowy, że nie jest to randka w
                                        ciemno?
                                        > Chociażby z tego powodu, że ze sporą ilością osób pisujących na
                                        tym forum, znam
                                        > sie po prostu osobiście.

                                        Masz rację, do głowy by mi nie przyszło, żeby umawiać się z kimś
                                        znajomym nie telefonicznie czy mejlowo tylko za pośrednictwem
                                        ogólnodostępnego forum.

                                        A zatem, jak widzę niebezpieczeństwo nie występuje. Kamień z serca.
                                        • _aaa_ Re: jak kulą w płot 09.01.10, 15:35
                                          elan13 napisał:
                                          >
                                          > Masz rację, do głowy by mi nie przyszło, żeby umawiać się z kimś
                                          > znajomym nie telefonicznie czy mejlowo tylko za pośrednictwem
                                          > ogólnodostępnego forum.


                                          Wiele zjawisk jest poza twoim dostępem. Już kiedyś ci o tym pisałam.


                                          >
                                          > A zatem, jak widzę niebezpieczeństwo nie występuje. Kamień z serca.

                                          Przytłukłeś sobie paluszki?



                                  • wampir-wampir Re: jak kulą w płot 09.01.10, 15:07
                                    _aaa_ napisała:

                                    > Tak więc wampirze, sprawa jest do załatwienia:)

                                    Super :-))) Ja wracam z przemyśla na początku lutego, wprawdzie 16
                                    wylatuję do Australii i Nowej Zelandii, ale w tzw. międzyczasie
                                    maluchy mogą się poznać, a jak będą za sobą tęsknić to od połowy
                                    marca nie widzę przeszkód w kontynuowaniu przyjaźni :-)))
                                  • Gość: folkatka Re: jak kulą w płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 15:10
                                    Twoja mala poi dinozaury herbatą? O, wyobraź sobie że ja bedąc w jej wieku - i
                                    jeszcze ciut później - pasjami zbierałam żołnierzyki. Lalkami wogóle sie nie
                                    interesowałam. Z tym że - ja swoich żołnierzy traktowałam tak jak jak inne
                                    dziewczynki lalki. To znaczy - robiłam im jeść, pić, kladłam ich spać i
                                    opowiadałam im bajki.
                                    • _aaa_ Re: jak kulą w płot 09.01.10, 15:23
                                      Lalut jest maniaczką wydawania przyjęć. Tak więc poi herbatką nie tylko dinozaury. Dzisiaj była impreza z ich udziałem, plus dwie lalki Barbie, miś i kot. Ten ostatni jednak, nie poznał się na jakości naparu i dał dyla. Prostak i cham jak nic.

                                      Młoda nie jest ortodoksyjna na zadnej płaszczyźnie. I tak np. kocha sukienki, ale fajnej kolekcji śrubokrętów też się nie oprze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka