Dodaj do ulubionych

kto pomoże - przypomni

12.01.10, 21:00
do jakiego utworu (muzyka poważna) napisano tekst piosenki "60 minut na godzinę"?
bosman
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman siedzę sobie przed kompem...... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 21:04
      zasysam "Boroviczkę" z sokiem grejpfrutowym (miodzio!!!), melodia i tekst tłuką
      się pod czachą a skleroza tytuł oryginału wycięła. No cóż, starym ludziom tak
      sie robi :-)))
      • dociek Re: siedzę sobie przed kompem...... 12.01.10, 21:13
        Sorry, w muzyce jestem nie gramotny.
    • Gość: bosman dla ułatwienia.... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 21:27
      polonus.wrzuta.pl/audio/9VHxZgA4BQ9/60_min_godz_bija_zegary...
      • mwt Overture from The Barber of Seville... 12.01.10, 22:58
        ...czyli uwertura do 'Cyrulika Sewilskiego' Gioacchino Rossiniego...

        klaniam ;-)
        wisia
        • Gość: bosman wielkie dzieki :-) IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 23:02
          Pozdrawiam.
        • mwt Overture from The Barber of Seville... 12.01.10, 23:05
          A tu masz bosmanie bardzo ciekawe wykonanie, chociaz przyznam, ze
          moje uszy wola oryginalne (orkiestrowe). Zwroc uwage na 46 minute...
          zreszta, bez trudu rozpoznasz ;-)

          Uwertura

          klaniam,
          wisia
          • Gość: bosman za chwilę wysłucham.... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 23:11
            teraz słucham:
            www.youtube.com/watch?v=dhL1nLuXN4o&feature=PlayList&p=726B65E4469590F6&playnext=1&playnext_from=PL&index=21
            "składam" film i do pewnych fragmentów ten utwór będzie mi pasował jako podkład
            muzyczny.
            • tajnos.agentos Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 08:01
              Zawsze myślałem, że Rossini był Włochem a libretto do napisanej przez niego
              opery było po włosku a to proszę - "The barber of Seville"... Znaczy co -
              barbarzyńca z Sewilli?:P
              • mwt Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 09:46
                Znaczy sie - tyle wiesz, ile zjesz ;-P

                Libretto powstalo na podstawie sztuki Francuza Pierr-Augustina Caron
                de Beaumarchais Le Barbier de Séville.

                Pierwowzorem mogla byc jednak sztuka hiszpanskiego autora Tirsa de
                Moliny El burlador de Sevilla y convidado de piedra, ktorej
                tytul po polsku mozna tlumaczyc jako Zwodziciel z Sewilli i
                kamienny gość
                .

                Juz zupelnie bez znaczenia jest fakt, ze cyrulik to balwierz, a nie
                barbarzynca, a ze zajmowal sie 'golono-strzyzono-kapano' wiec do
                barbarzyncow dosc mu daleko. Podobnie jak angielskiemu fryzjerowi
                (barber)...

                klaniam;-)
                wisia

                • empi Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 09:50
                  > a ze zajmowal sie 'golono-strzyzono-kapano' wiec do barbarzyncow
                  > dosc mu daleko.
                  Cyrulik jeszcze puszczał krew :)
                  pzdr.
                • tajnos.agentos Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 09:55
                  No dobra. Niech więc będzie po francusku ale na pewno nie po angielsku. Lepiej
                  by już było napisać po polsku: "Cyrulik sewilski", a barbarzyńcy też do fryzjera
                  chadzają - choć rzadko, przez co chodzą zarośnięci jak capy.
                • empi Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 09:56
                  > a ze zajmowal sie 'golono-strzyzono-kapano' wiec do
                  > barbarzyncow dosc mu daleko.
                  warto dodać, że jeszcze puszczał krew. :)
                  pzdr.
                  • tajnos.agentos Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 09:59
                    empi napisał:

                    > warto dodać, że jeszcze puszczał krew. :)
                    > pzdr.

                    ...A i zęba potrafił wyrwać, choć nie kowal.
                  • Gość: bosman dla porzadku... IP: *.centertel.pl 13.01.10, 10:14
                    barbiere (włoski) - cyrulik
                    barbaro (włoski)- barbarzyńca

                    Miłego słuchania.:-)
                  • wampir-wampir Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 12:57
                    empi napisał:


                    > warto dodać, że jeszcze puszczał krew. :)
                    > pzdr.

                    A nie świecował uszu? Kto się tym drzewiej zajmował?
                    ;-)))
              • Gość: bosman tajnosku - agentosku.... IP: *.centertel.pl 13.01.10, 10:08
                subtelna różnica:
                barber (ang.) - fryzjer, golibroda, cyrulik; barbarian (ang.)- barbarzyńca
                barbarus (łac.) - barbarzyński, obcy
                • tajnos.agentos Re: tajnosku - agentosku.... 13.01.10, 10:19
                  Sugerujesz, że barbarzyńcy się golili?:P
                  No dobra. Proponuję rozwiązanie ugodowe: opera zwie się "Le barbier de Séville"
                  - to po francusku.
                  • Gość: bosman no i czacza! IP: *.centertel.pl 13.01.10, 11:02
                    pust` budiet :-)
              • mwt Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 12:02
                Najzabawniejsze jest to, ze przeciez podalam polski tytul w poscie,
                no ale o czym by tajnos pisal, gdyby nie czepil sie jak rzep psiego
                ogona tytulu angielskiego...

                Posluchaj lepiej tajnosie tej uwertury, zamiast bic piane ;-P
                • tajnos.agentos Re: za chwilę wysłucham.... 13.01.10, 12:04
                  A cholera, rzeczywiście. Nie doczytałem. No to przepraszam.:P
            • mwt Re: za chwilę wysłucham.... 15.01.10, 21:17
              Poniewaz czesc uzyszkodnikow dzielnie tu sekundowala (nie wylaczajac
              docka ;-P) mam take niesmiale pytanie: czy dostaniemy tu, na forum,
              link do filmu po jego zmontowaniu?

              klaniam ;-)
              wisia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka