Dodaj do ulubionych

i cóż na to poradzić.......

30.01.10, 18:29
są jacy są.
Z dedykacją dla tekstylnego
www.youtube.com/watch?v=IgqkfLOJW5o&feature=related
Obserwuj wątek
    • nabucco1954-54 i tacy..... 30.01.10, 18:31
      też są. www.youtube.com/watch?v=vhH1qdZmtmk&feature=related
      Ale są i lepsi :-)
      • nabucco1954-54 i jeszcze lepsi :-) 30.01.10, 18:33
        www.youtube.com/watch?v=A7c9aXB7Ne4&feature=related
        fajna babcia...
        • nabucco1954-54 i elano-podobni 30.01.10, 18:34
          www.youtube.com/watch?v=3w3gum1Z1Nw&feature=related
          Pierwowzór czy klon?
          • tajnos.agentos Popieram 30.01.10, 21:18
            www.youtube.com/watch?v=_bqMxHM0W7U&feature=related
            Jestem tego samego zdania...
    • Gość: Ursus Co na to poradzić? IP: *.static.vip-net.pl 30.01.10, 19:47
      Zawsze warto spróbować się leczyć ze swoich lęków i obsesji, chociaż w
      przypadkach takich jak Ty wygląda to raczej na ingerencję złego ducha niż zwykłą
      przypadłość.
      Twój "styl" uprawiania konwersacji na forum jest dość powszechnie znany, tak
      więc najpierw wypadałoby zrobić coś ze sobą, zgodnie ze starą zasadą - lekarzu,
      ulecz się sam - a dopiero potem zgrywać zgorszoną dziewicę :)
      Pozdrawiam.

      • rilian Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 20:25
        oczywiście, że bosman prowokuje, jak my WSZYSCY czasem. prowokuje jednak tym
        razem, moim zdaniem, w słusznej sprawie.

        uważasz, że kto podziela jego ocenę rm i tr, jest pod działaniem złego ducha?
        czym popierasz tę tezę? mam wiele obserwacji odwrotnych...
        • wampir-wampir Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:22
          ... czarownika voo-doo, szamana lub inszego "złego ducha" w celu
          wielokrotnego nakładania klątw i rzucania uroków. Interesuje mnie
          długoterminowa współpraca, ale wymagam od kandydatów doświadczenia i
          gwarancji (weksel in blanco) na wykonane usługi.
          Tylko poważne oferty proszę składać na adres wampir-wampir@gazeta.pl
          ;-)))

          Z nieustannymi pozdrowieniami
          • empi netykieta... 30.01.10, 21:28
            Nie publikuj ogłoszeń ani reklam! Do ich publikacji służą serwisy
            ogłoszeniowe lub wyznaczone fora.
            :)
            • _aaa_ Re: netykieta... 30.01.10, 21:57
              empi, bój się boga...jakiegokolwiek:)

              A wracając do miłych starszych państwa we filmie.
              Jak wspominałam onegdaj, mam za sasiadów bardzo sympatycznych braciszków zakonnych. W ramach prowadzonej działalności, posiadają w swoim obejściu kaplicę i świadczą usługi modlitwene dla ludności z blizszej i dalszej okolicy. Nie mam nic przeciwko, bo nie mają dzwonów i na jutrznię, nie zrywają dzielnicy, ale jest pewien problem. Jest nim brak miejsc parkingowych dla wiernych i przyjaciół królika. Stawiają więc samochody gdzie bądź, w tym niestety na wprost wjazdu na moją posesję, czym deczko utrudniają mi manewry motoryzacyjne. W lecie to pryszcz, jakoś daje sie wjeżdzać i wyjeżdzać, czasem lekko tylko przestawiając delikwenta, ale w zimie zartów już nie ma.
              I tak dzisiaj wieczorkiem wracam do domu a tu stosi sobie rozkoszny opelek. Mój towarzysz zmiął przekleństwo w ustach.
              - Nosz, zacznę spuszczać powietrze im z kół, skoro policja ma to w dupie.
              NIe zdążył jednak wprowadzić myśli w czyn, gdyż w tej samecj chwili napatoczyła się właścicielka autka z koleżanką. Dwie sympatyczne panie emerytki, elegancko ubrane w kapelusze i norki. tak były zajęte rozmową, że nie zwróciły na nas uwagi. Włascicielka otworzyła drzwi samochodu, nie przerywając rozmowy.
              - Miła pani, czy pani zna przepisy o ruchu drogowym? - baaardzo grzecznie i spokojnie, przez zacisnięte zęby, zapytał mój monszsz.
              Pani jak można się było spodziewać, nawet nie zwróciła na niego uwagi, pakując siebie i norki do wnętrza auta.
              - No i mam znowu dylemat - westchną - to brak wiedzy, głupota czy zwykłe chamstwo?
              To zdanie pani usłyszała doskonale. Jak nastolatka wyskoczyła z samochodu dopadając niespodziewającego sie takiej reakcji mężczyznę.
              - Tyyyyyyy, tyyyyy...ty gnoju ty!!!!! - ryknęła niewiasta - ty mi nie ubliżaj tyyyy, tyyyyy bandyto tyyyyy. Ja komunię właśnie przyjęłam!!!!

              Trzasnęły dzwiczki opla, z rury wydechowej uleciały ku niebu obłoki spalin a osłupiały monszsz został na środku ulicy.

              Coś go nie widzę koło mnie, popatrzę czy przypadkiem dalej tam nie stoi, jak ta żona Lota:)))

              Uwielbiam jak tak ludzie od serca sobie pogadają.
              • wampir-wampir Re: netykieta... 30.01.10, 22:06
                No a czego się spodziewałaś? Modlitewny zapał czasem w czyny się
                przeradza. Miał Twój facet szczęście, że Mu oczu nie wydrapały
                rzucając na odchodnym zalecenie zakupu latającego dywanu. Źle
                zaparkowane auta pobożnych staruszek Im przeszkadzają - świat się
                kończy!!!
                • _aaa_ Re: netykieta... 30.01.10, 22:10
                  wampir-wampir napisał:

                  > No a czego się spodziewałaś? Modlitewny zapał czasem w czyny się
                  > przeradza. Miał Twój facet szczęście, że Mu oczu nie wydrapały
                  > rzucając na odchodnym zalecenie zakupu latającego dywanu. Źle
                  > zaparkowane auta pobożnych staruszek Im przeszkadzają - świat się
                  > kończy!!!


                  Miał szczęście, że jest zima i baba miała założone rękawiczki.
                  Porą letnią nie wykluczone, że by go przerysowała:)))
              • empi Re: netykieta... 30.01.10, 22:11
                Na przyszłość radzę umieścić tabliczkę z informacją : na blokujące
                wjazd samochody rzucam klątwy!.
                pzdr.
                • _aaa_ Re: netykieta... 30.01.10, 22:55
                  empi napisał:

                  > Na przyszłość radzę umieścić tabliczkę z informacją : na blokujące
                  > wjazd samochody rzucam klątwy!.
                  > pzdr.


                  Ok, dopiszę to do kartki, na której sa ospowiednie paragrafy z kodeksu drogowego.
                  Obecnie aura nie sprzyja edukacji, ale kiedy tylko nastąpi ocieplenie, karteczki te, będą przytwierdzane za pomocą dobrze trzymającego kleju, do szybek samochodowych:)
                  • tajnos.agentos Re: netykieta... 30.01.10, 23:05
                    Na mrozie wystarczy trochę wody. Jak karteczka przymarznie, nic jej
                    nie ruszy a w ciepłe pore można w rure wydechowe wbić kartofel.:)
          • _aaa_ Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:33
            wampir-wampir napisał:

            > ... czarownika voo-doo, szamana lub inszego "złego ducha" w celu
            > wielokrotnego nakładania klątw i rzucania uroków. Interesuje mnie
            > długoterminowa współpraca, ale wymagam od kandydatów doświadczenia i
            > gwarancji (weksel in blanco) na wykonane usługi.
            > Tylko poważne oferty proszę składać na adres wampir-wampir@gazeta.pl
            > ;-)))
            >
            > Z nieustannymi pozdrowieniami


            Płeć ofkors nieobojętna?:)))
            • wampir-wampir Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:35
              _aaa_ napisała:

              > Płeć ofkors nieobojętna?:)))

              Obojętna. Jestem zdesperowany!!!
              • tajnos.agentos Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:38
                Hmmm... "Jak przyjdzie ochota, to i pies kota wychrobota".:P
            • tajnos.agentos Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:37
              Chcesz się załapać? A co umiesz? Kurzajki zamawiać? Uroki odczyniać
              przez jaja przelewanie?:P
              • wampir-wampir Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:43
                tajnos.agentos napisał:

                > Kurzajki zamawiać? Uroki odczyniać
                > przez jaja przelewanie?:P

                Żadne zamawianie kurzajek i odczynianie. Mają być klątwy i rzucanie
                uroków, o! Czarownice i czarownicy mile widziani. Najwyżej urządzimy
                orgię alkoholowo-narkotykowo-seksualną. To podobno pomaga
                czarowaniu ;-)))
                • tajnos.agentos Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:46
                  W rzucaniu klątw dobry jest bosman - klnie jak szewc w poniedziałek
                  a uroki nieustająco roztacza niejaka _aaa_. Orgie, powiadasz? Nooo,
                  to budzi moje zainteresowanie...:)
                  • wampir-wampir Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 21:57
                    Pisz!!! Im nas więcej, tym lepiej ;-)))
                  • _aaa_ Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 22:02
                    tajnos.agentos napisał:

                    > W rzucaniu klątw dobry jest bosman - klnie jak szewc w poniedziałek
                    > a uroki nieustająco roztacza niejaka _aaa_. Orgie, powiadasz? Nooo,
                    > to budzi moje zainteresowanie...:)

                    Tajnosie, jak sam piszesz, uroki roztaczam, a wampir potrzebuje ich rzucania.
                    To trochę inna forma ruchu:)))

                    www.licho.pl/regzam.html
                    ci sa najbardziej profesjonalni w te klocki. Nawet kiedyś o nich w poważnym pismie biznesowym pisali.
                    Ludzie moga się zapierać, że nie wierzą w takie bzdury, ale jak dowiedzą się, że zostali obłożeni klątwą, to w każdym stłuczeniu kolana zaczynają sie dopatrywać rzuconego uroku. A od tego tylko krok do wpadnięcia w obłęd, w tym religijny:)))


                    • wampir-wampir Re: Pilnie poszukuję... 30.01.10, 22:10
                      _aaa_ napisała:

                      >
                      > www.licho.pl/regzam.html
                      > ci sa najbardziej profesjonalni w te klocki.

                      WOW Jestem pod wrażeniem. Fachmani pełną gębą ;-)))
                  • Gość: Glorcik Re: Pilnie poszukuję... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.02.10, 15:48
                    w rzucaniu klątw dobry jest nasz rząd który ma ciągle haka na wszystkich i
                    wszystko. Czas na klątwę hakową a jak to nie wystarczy to można zamówić klątwę u
                    wróżki elwiry :-)
        • Gość: Ursus Re: Co na to poradzić? IP: *.static.vip-net.pl 30.01.10, 22:43
          rilianie
          "...jak my WSZYSCY czasem..."?
          Nie sadzę żeby to było jak my wszyscy
          Cztery linki pod rząd..? Praktycznie bez żadnej dodatkowej treści poza
          zawoalowanym atakiem na jednego z forumowiczów..?
          "...w słusznej sprawie..."? Doprawdy? A cóż może być słusznego w brutalnym,
          niczym nie sprowokowanym, chamskim ataku na katolickiego kapłana i na katolicką
          rozgłośnię radiową?
          "...uważasz, że kto podziela jego ocenę rm i tr, jest pod działaniem złego
          ducha?..."
          Nie wiem co oznacza tr. Uważam, że w wolnym kraju każdy obywatel ma prawo
          w dowolny sposób korzystać z dostępnych mediów: mam prawo oglądać Polsat i TVN,
          czytać GW i ND, słuchać Zetki, Tok FM, czy Radia Maryja. Każdy obywatel ma takie
          samo prawo nie oglądać, nie czytać i nie słuchać w/w mediów. Wszelkie działania
          (nieustanne, wieloletnie falowe ataki, prowokacje) zmierzające do wykluczenia ze
          struktur społecznych grupy ludzi ze względu na charakter rozgłośni radiowej
          jakiej lubią słuchać, mogą przywodzić na myśl stosunek nazistów do Żydów w
          Niemczech przełomu lat 20-tych i 30-tych XX wieku...
          Dla pełnej jasności jeszcze raz: Nikt nie musi słuchać RM, nikt nie musi lubić
          RM. Każdemu wolno krytykować RM, na takich samych zasadach jak każde inne medium...
          W stosunku do RM "krytyka" przewyższa wszystko to co dotyka pozostałe rozgłośnie
          radiowe w Polsce(100...200..?) razem wzięte. Poziom i skala nienawiści i agresji
          (zwłaszcza na forach internetowych - nierzadko nawoływanie do eksterminacji o.
          Rydzyka, słuchaczy, katolików) podsycanej przez niektóre media, rozmach tych
          działań, czas trwania, pozwalają mi przypuszczać, a jest to przypuszczenie
          graniczące z pewnością, że nie jest to wyłącznie ludzka działalność. Skala
          zorganizowanego i konsekwentnego zła jaka wylewa się na środowiska RM, z
          ludzkiego punktu widzenia, jest absolutnie nie do ogarnięcia czy wytłumaczenia.
          Z drugiej strony fakt, że ta rozgłośnia wbrew różnym zapowiedziom, wszystkiemu i
          wszystkim przetrwała 18 lat nieustannych prześladowań, codziennie i wytrwale
          przekazując słowo Boże, naukę Kościoła i modlitwę wspólnie ze słuchaczami (w tym
          codziennie również za prześladowców) jest dowodem na to, że RM to dzieło Boże.
          Pozdrawiam
          • wampir-wampir Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 22:55
            Gość portalu: Ursus napisał(a):

            Wszelkie działania
            > (nieustanne, wieloletnie falowe ataki, prowokacje) zmierzające do
            wykluczenia z
            > e
            > struktur społecznych grupy ludzi ze względu na charakter rozgłośni
            radiowej
            > jakiej lubią słuchać, mogą przywodzić na myśl stosunek nazistów do
            Żydów w
            > Niemczech przełomu lat 20-tych i 30-tych XX wieku...
            > Dla pełnej jasności jeszcze raz: Nikt nie musi słuchać RM, nikt
            nie musi lubić
            > RM. Każdemu wolno krytykować RM, na takich samych zasadach jak
            każde inne mediu
            > m...
            > W stosunku do RM "krytyka" przewyższa wszystko to co dotyka
            pozostałe rozgłośni
            > e
            > radiowe w Polsce(100...200..?) razem wzięte. Poziom i skala
            nienawiści i agresj
            > i
            > (zwłaszcza na forach internetowych - nierzadko nawoływanie do
            eksterminacji o.
            > Rydzyka, słuchaczy, katolików) podsycanej przez niektóre media,
            rozmach tych
            > działań, czas trwania, pozwalają mi przypuszczać, a jest to
            przypuszczenie
            > graniczące z pewnością, że nie jest to wyłącznie ludzka
            działalność.

            Syndrom oblężonej twierdzy, urojenia ksobne, zespół maniakalno-
            paranoidalny? Co obstawiacie? Z ciekawości pytam ;-)))
            • _aaa_ Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 23:01
              wampir-wampir napisał:

              >
              > Syndrom oblężonej twierdzy, urojenia ksobne, zespół maniakalno-
              > paranoidalny? Co obstawiacie? Z ciekawości pytam ;-)))


              Nic nie obstawiamy, nie chce nam się obstwiać Ursusa bo nudny się zrobił ze swoją przewidywalnością w wypowiedziach.
              Może kiedyś znowu go podpuścimy, by trochę człowieczeństwa z niego wylazło jak to było przy okazji seksu sobotniego z żoną, a właściwie prób jej namowy do niego:)))
              Więcej takich opowieści Ursusie i zacznę traktować Cię jak normalnego człowieka.

            • tajnos.agentos Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 23:02
              wampir-wampir napisał:

              > Syndrom oblężonej twierdzy, urojenia ksobne, zespół maniakalno-
              > paranoidalny? Co obstawiacie? Z ciekawości pytam ;-)))

              Może psychoza maniakalna? Jak taki słyszy głosy, to ciśnienie mu się
              zbiera i szuka ujścia: czasem w seksie, czasem w religii albo
              inaczej... Oby nie tak, jak u jednego takiego, którego znam:
              zamordował siekierą całą rodzinę. Biedny człowiek...:P
              • wampir-wampir Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 23:08
                tajnos.agentos napisał:

                > Może psychoza maniakalna? Jak taki słyszy głosy, to ciśnienie mu
                się
                > zbiera i szuka ujścia: czasem w seksie, czasem w religii albo
                > inaczej... Oby nie tak, jak u jednego takiego, którego znam:
                > zamordował siekierą całą rodzinę. Biedny człowiek...:P

                Uuuu, to zmykam, bo coś mi się zdaje, że pierwszych nas położy na
                szali tego szału. Dobranoc.
                • zubelz Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 23:35
                  Wampirku uważaj. Przemyski misio cię szuka. Jest coraz bliżej, Dzisiaj złapano
                  go pod Jarosławiem. Tak więc uważaj bo nadchodzi.( Może to klątwa? ).I co prawdę
                  mówiły Amerykany że u nas niedźwiedzie po ulicach chodzą.
                  • zubelz Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 23:43
                    zubelz napisał:

                    > Wampirku uważaj. Przemyski misio cię szuka. Jest coraz bliżej, Dzisiaj złapano
                    > go pod Jarosławiem. Tak więc uważaj bo nadchodzi.( Może to klątwa? ).I co prawd
                    > ę
                    > mówiły Amerykany że u nas niedźwiedzie po ulicach chodzą.
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7512262,Co_dalej_z_niedzwiadkiem_z_Podkarpacia__Nie_ma_pieniedzy.html
                    • zubelz Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 23:44
                      Robimy zrzutę i bierzemy misia do Saskiego?
                      • zubelz Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 23:49
                        zubelz napisał:

                        > Robimy zrzutę i bierzemy misia do Saskiego?
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7512262,Co_dalej_z_niedzwiadkiem_z_Podkarpacia__Nie_ma_pieniedzy.html
                        Biedne Przemyślaki nie mają kasy by kupić mu papu.
                        • wampir-wampir Re: Co na to poradzić? 31.01.10, 11:59
                          Nie mu, tylko jej. To niedźwiedzica. Ona mnie kocha, dlatego nie
                          może spać wtedy, gdy ja nie śpię. I siedzi teraz biedaczka w
                          schronisku dla dzikiej zwierzyny pana Fedaczyńskiego. Z liskiem i
                          bocianami, które nie zdążyły odlecieć. Na żarcie dla niej dudków nie
                          braknie - pan Fedaczyński dostaje dotacje na prowadzenie tego
                          hostelu. A na eksmisję nigdy się nie zgodzimy - my, separatyści
                          przemyscy. To jest miś na miarę naszych możliwości. Herbowy. Nie
                          damy sobie odebrać tego misia ;-)))
                          • wampir-wampir Re: Co na to poradzić? 01.02.10, 08:39
                            My nie możemy spać nawet, gdy jesteśmy oddaleni o tych parę
                            kilometrów :(
                            www.youtube.com/watch?v=7zeaSBXd7Zo&NR=1
      • tajnos.agentos Re: Co na to poradzić? 30.01.10, 21:11
        Masz rację, "myślicielu", Twój styl uprawiania "konwersacji" na
        forum jest powszechnie znany. Tu nie ma ani z kim ani o czym
        konwersować. Nie zalecam żadnego leczenia, gdyż Twój przypadek jest
        beznadziejny ale pisz dalej - lubię się pośmiać, a nie zawsze mam z
        kogo.
        Tyż pozdrawiam - a co!
    • _aaa_ rzucanie klątw 30.01.10, 22:08
      To fajne: www.investor.wroclaw.pl/rzucanie-klatw/

      :)))
      • wampir-wampir Re: rzucanie klątw 30.01.10, 22:18
        Przekonałaś mnie. Nowomodni profesjonaliści nie wchodzą w grę, bo
        inni im podobni na pewno zdejmą, odczynią czy jak to się tam nazywa.
        Czarownica lub czarownik voo-doo ma być albo ZŁY we własnej osobie.
        Coraz bardziej niecierpliwie czekam na zgłoszenia ;-)))
      • Gość: Darek Re: rzucanie klątw IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.10, 13:59
        Po przeczytaniu tego tekstu mam jedną myśl. Co co klątwy rzucają nie są chyba
        żadnymi ezoterykami bo przecież istnieje jakaś etyka nie. Druga kwestia jak nie
        są ezoterykami to znaczy że nie umieją rzucać, przeklinać i takie tam różne więc
        lecą w balona. Bardzo dobre podsumowanie wszystkich tych którzy zajmują się
        rzucaniem klątw i robienia zła. Do piachu z takimi
        • Gość: klątwa Re: rzucanie klątw IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.02.10, 09:48
          przecież to jest jasne jak słońce. Klątw nie mogą rzucać ezoterycy ponieważ
          byliby po drugiej stronie mocy. Do rzucania klątw potrzebne są demony i duchy a
          tym prawdziwi ezoterycy nie zajmują się ponieważ niosą ze sobą światło i dobro.
          • wampir-wampir Re: rzucanie klątw 14.02.10, 10:44
            Gość portalu: klątwa napisał(a):

            > Do rzucania klątw potrzebne są demony i duchy

            Tak, tak... duchy, the ghosts of the saturday night, pełno tu
            takich ;-)))


            A cab combs the snake
            Tryin' to rake in that last night's fare
            And a solitary sailor
            Who spends the facts of his life like small change on strangers

            Paws his inside P-coat pocket for a welcome twenty-five cents
            And the last bent butt from a package of Kents
            As he dreams of a waitress with Maxwell House eyes
            And marmalade thighs with scrambled yellow hair

            Her rhinestone-studded moniker says, "Irene"
            As she wipes the wisps of dishwater blonde from her eyes

            And the Texaco beacon burns on
            The steel-belted attendant with a 'Ring and Valve special'
            Cryin', "Fill'er up and check that oil"
            "You know it could be a distributor and it could be a coil"

            The early mornin' final edition's on the stands
            And town cryer's cryin' there with nickels in his hands

            Pigs in a blanket, sixty-nine cents
            Eggs, roll 'em over and a package of Kents
            Adam and Eve on a log, you can sink 'em damn straight
            Hash browns, hash browns, you know I can't be late

            And the early dawn cracks out a carpet of diamond
            Across a cash crop car lot filled with twilight Coupe Devilles
            Leaving the town in a-keeping of the one who is sweeping
            Up the ghost of Saturday night
    • _aaa_ Nostalgicznie... 13.02.10, 17:49
      Kocham tego gościa:))))


      www.youtube.com/watch?v=SOYo8RzDi2U
      • wampir-wampir Re: Nostalgicznie... 13.02.10, 17:58
        Tego w sutannie? Przecież on by i Ciebie spalił ;-)))
        • _aaa_ Re: Nostalgicznie... 13.02.10, 18:01
          Prawdziwa miłość wymaga cierpienia.
          Zapytaj Ursusa, on sie na tym zna.

          :)))
          • wampir-wampir Re: Nostalgicznie... 13.02.10, 18:09
            Cofnij się o tych kilka lat wstecz i zatańcz ze mną. Bez żadnego
            cierpienia. Byłem wtedy takim słodziakiem milusim w granatowych
            riflach, koszulach w krzykliwe kolory i białych adidasach z
            Czechosłowacji kupionych na ciuchach. No chodź, proszzzzzz...;-)))
            forum.gazeta.pl/forum/w,61,106968168,106968168,Troszke_zapomniane_utwory_.html
            • _aaa_ Re: Nostalgicznie... 13.02.10, 18:17
              Heh, zaraz sięgnę po zdjęciowy album...o, miałam spudnicę babanówę. Taka pomarańczowa była, na przemian z jakimiś kwiatkami.

              No to, dance me to the end of love:))))
              • wampir-wampir Re: Nostalgicznie... 13.02.10, 18:24
                Ech, niestety później zdałem do siódmej klasy, założyłem poszarpane
                i przetykane agrafkami jeansy, czarną skórę, wyciągnięty podkoszulek
                i glany. No i miłość się skończyła w takim stylu:
                www.youtube.com/watch?v=J2GmezWZFsY
                Ale póki co, tańczmy :-)))
                I love You, You pay my rents...
                www.youtube.com/watch?v=pixzMy7iD2A&translated=1
            • Gość: Ursus Zatańcz z nim IP: *.static.vip-net.pl 13.02.10, 18:22
              _aaa_, bo się nie odczepi...:)
              Pozdrawiam.
              PS. Spadam na imprę. Bawcie się dobrze imprezowicze-teoretycy:)
              • wampir-wampir Re: Zatańcz z nim 13.02.10, 18:34
                Też bym poszedł, ale muszę się spakować. Ciężka sprawa, gdy pory
                roku pomieszane, ale przecież nie mogę w kożuszku ganiać za
                kangurami...
                • _aaa_ Re: Zatańcz z nim 13.02.10, 19:30
                  wampir-wampir napisał:

                  > Też bym poszedł, ale muszę się spakować. Ciężka sprawa, gdy pory
                  > roku pomieszane, ale przecież nie mogę w kożuszku ganiać za
                  > kangurami...


                  Odbierałam kiedyś Królika z lotniska. Wracał z jakiejś zapadłej azjatyckiej dziury. Pora roku chyba była ta samo co obecnie.
                  Niestety we Frankfurcie spadły 2 cm sniegu i zrobiło się zamieszanie. Towarzystwo mające tam przesiadkę wysłano do Norymbergi, gdzie mieli łapać jakiś samolot do Watrszawy.
                  Niestety bagaże w mieście Pachelbela nie miały zamiaru wysiadać.
                  Tak więc państwo wylądowało na Okęciu sote.
                  Na dworze zamieć i minus dziesięć, a tu z samolotu wyskakuje koleś lecący z Australii w sandałkach i spodenkach 3/4...tak to się kończy jak w bagażu podręcznym wiezie się tylko flaszki.

                  Tak więc, spoko kursant:))))

                  ps. jakiegoś Penfolds'a możesz przywieźć.
                  • wampir-wampir Re: Zatańcz z nim 13.02.10, 19:45
                    _aaa_ napisała:

                    > ps. jakiegoś Penfolds'a możesz przywieźć.

                    OK. Winka to nawet ja mogę się z Tobą napić. Na mocniejsze trunki
                    muszę poczekać jeszcze rok. Moje tabsy ich nie lubią, ale w tym roku
                    wyżebrałem u staruszka dwa litry bimberka i przyrządziłem sobie z
                    palonym cukrem. Cymesik. Akurat, gdy już będę mógł mocniej
                    drinkować, będzie przeżarty.
              • _aaa_ Re: Zatańcz z nim 13.02.10, 19:14
                Gość portalu: Ursus napisał(a):

                > _aaa_, bo się nie odczepi...:)
                > Pozdrawiam.
                > PS. Spadam na imprę. Bawcie się dobrze imprezowicze-teoretycy:)


                A tam, przycią się walizką własnie:)))

                ps. z dziką, nieukrywaną rossssskoszą zajmę sie teorią rozrywki.
                Praktykę odbębniłam w tygodniu. Wolne mi się zalem należy.

                A Ty się baw ile wlezie:))))
                www.youtube.com/watch?v=ikYgxr8hx8A
                • wampir-wampir Re: Zatańcz z nim 13.02.10, 19:23
                  Żeby walizką... Kupiłem sobie spodnie na wyjazd i pani sprzedawczyni
                  zapomniała odpiąć tego dźwięczącego klipsa. Wyrwałem go jakoś
                  kombinerkami, ale kciuk sobie rozwaliłem przy tym do krwi.
                  Do tego mam straszny burdel w chałupie, bo powywalałem zawartość
                  szaf na środek pokoju i zastanawiam się od kilku godzin co by tu
                  zabrać. A żona przezornie zabrała pacholęta na kulig i wraca dopiero
                  jutro, więc na pewno mi nie pomoże. Jak ja nienawidzę się pakować...
                  I do tego jeszcze będę za Tobą tęsknił w tych okropnych hotelach,
                  heh...
                  www.youtube.com/watch?v=dapCVV9iCho&translated=1
                  • _aaa_ Re: Zatańcz z nim 13.02.10, 19:32
                    Ok, pogadamy później. Pakuj się a ja zmykam zając się alchemią.

                    Kupiłam sobie profesjonalny palnik, aaaaach, cukier zarasssss przytopię
                    • wampir-wampir Re: Zatańcz z nim 13.02.10, 19:40
                      Dobra, muszę coś z tym bałaganem zrobić przed nocą. Aaaaa, zaprowadź
                      swojego faceta do Reportera w galerii na Orkana. Super są te portki,
                      białe, ale nie mleczarskie, wpadające w szary z przeszyciami i dużą
                      ilością kieszeni, ale nie bojówki. 59 zeta po przecenie. Warto na
                      lato, świetnie się w nich wygląda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka