Dodaj do ulubionych

Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec władzy

14.02.10, 19:07
Sprzeciw ks. abp. Pylaka wobec KOR-owskich prowokacji - przynosi mu zaszczyt,
jako Polakowi. Dbałość o studentów i duchownych tak, by nie wdawali się w
awantury polityczne - świadczy o Nim jako o wybitnym pasterzu. Pozbycie się z
Lublina duchownego o wątpliwej prawowierności (acz nie było to ściśle w gestii
hierarchy) - dobrze świadczy o Jego świadomości teologicznej. Fakt, że za
lustrowanie bierze się "Wyborcza" podobnie jak przy "sprawie Wielgusa"
wskazuje dobitnie, że dla tego środowiska "dobry agent - to nasz agent".
Obserwuj wątek
    • janostrzyca IPN wystawia piękną laurkę bp Pylakowi 14.02.10, 19:44
      Neutralny politycznie patriota, dobry gospodarz, pasterz prowadzący
      owce na soczystą łąkę a nie na krwawą walkę...Toż to wzór księdza i
      Polaka.

      W oczach IPN Pylak byłby bohaterem, gdyby do upadłego walczył z
      państwem, podburzał młodzież do zbiorowego samobójstwa,pluł jadem i
      brał za to pieniądze od CIA.
      • petrelik Re: IPN wystawia piękną laurkę bp Pylakowi 14.02.10, 20:02
        > podburzał młodzież do zbiorowego samobójstwa

        To podburzanie w tym wypadku polegałoby na zachęcaniu młodzieży, żeby się dała wyrżnąć komucho - zdrajcom. Proszę nie zakłamywać historii.
    • Gość: lwe Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: 109.243.160.* 14.02.10, 19:51
      no właśnie obiektywizm.Pan sobieraj najpierw informuje życinskiego.Czy w tym
      mieście nic nie może sie odbyć bez jego namaszczenia.Szkoda także,że w swojej
      drugiej ksiązce o kul-u nie odważył się ujawnić nazwisk TW.Zapewne nie było
      zgody arcy.I to jest tragiczne pewne inicjały jak ulał pasują do
      obecnych,czasami nawet kierujących kul-em .Całkiem nieźle się mają.
      • Gość: Świdniczanin Uważam że ta opinia jest obiektywna, tak było IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.02.10, 22:30
        Działanie bp. Pylaka było zgodne z linią prymasa Glempa, na opłatek
        chodził do KW z czekoladą. Prawda tez jest że starali sie razem z
        PZPR ograniczać działalność KOR, o tym tez są zapiski w IPN - wojna
        na górze miała byc finałem tej akcji, na tych podziałach niektórzy
        załapują sie na stołki do dzisiaj. Powiedzmy młodszym prawde do
        końca.
        Pozdrowienia dla ks. Wacława.
    • zubelz Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec władzy 14.02.10, 20:18
      Czy to nie jest powołanie, poświęcenie się dla firmy i mocodawców?
      Napisać to czego oczekują zleceniodawcy z dokumentów których nie ma i które
      choć w części trzeba napisać samemu lub z ograniczonym gronem ludzi.To musi
      być POCZUCIE WŁADZY ta możliwość tworzenia historii według swojego lub
      zleceniodawców widzimisię. Zazdroszczę tej potęgi IPNowi. Kiedy film???.
      • petrelik Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła 14.02.10, 20:39
        Boli was ten IPN, prawda? Nigdy nie wiadomo, jakie dokumenty się znajdą i na kogo. Macie do IPN-u taki sam stosunek jak młodociani przestępcy do policji :)
        • Gość: chart Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: 77.223.210.* 14.02.10, 20:44
          Nie, jedynie fascynujący jest sojusz IPN i "Wyborczej" - pierwsi tępią
          wszystkich, których uznają za nie dość komuszych, drudzy tych za mało
          postępowych. A patronuje temu obecny metropolita, jakoś poza tym nie będący
          fanem lustracji.
          • Gość: JB Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: *.lublin.mm.pl 14.02.10, 20:53
            IPN po raz kolejny udowadnia, ze karmi sie padliną własnych ofiar.
          • Gość: gs Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: 77.255.41.* 15.02.10, 08:07
            NIEPRAWDA BYŁ . DOPÓKI GO NIE ZLUSTROWALI
        • wampir-wampir Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła 14.02.10, 20:55
          petrelik napisał:

          > Boli was ten IPN, prawda? Nigdy nie wiadomo, jakie dokumenty się
          znajdą i na ko
          > go. Macie do IPN-u taki sam stosunek jak młodociani przestępcy do
          policji :)

          Nie szczekaj, Ptasiek. Nic nie wiesz o IPN-owskich kwitach.
          Zaproponowałem Ci - jak Cię tak kręcą, poczytaj sobie te z mojego
          dossier. W odróżnieniu od Ciebie mam świadectwo moralności tej
          światłej instytucji. W kiblu sobie wisi. Moja młodość, mój business.
          Jakbyś coś podobnego w swoim życiu przeszedł, to też nie zrobiłbyś z
          tego ołtarzyka :P
          • elan13 [...] 15.02.10, 12:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • wampir-wampir [...] 15.02.10, 16:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Petrelik Re: wampir opozycjonista IP: 212.106.18.* 15.02.10, 16:15
                > polaczku niedomyty
                > ty wszawa mendo
                > Kanapowy piesek


                Ale kultura...
              • elan13 Re: wampir opozycjonista 15.02.10, 16:44
                wampir-wampir napisał:

                > A skąd ty wszawa mendo możesz wiedzieć o czym oni myśleli? Czyżby
                > doświadczenia osobiste bądź rodzinne? A więc nie tylko biegałeś
                na
                > pierwszomajowe pochody i do głosowania bez skreśleń, ale i ze
                > smutnymi panami wchodziłeś w kontakty. W sumie można się było
                > domyślić. Kanapowy piesek szczekający post factum. Kompleksy z
                > dawnych czasów leczysz więc.

                Jeśli pamięć ci nie dopisuje chazarski pomiocie, to sobie
                obejrzyj "Wielką wsypę" z Englertem w roli głównej, zobaczysz o
                czym wtedy myśleli SB-cy.

                Ja nie mam powodów do kompleksów. Nigdy się nie zapisałem do
                żadnej "czerwonej" organizacji, przez szereg lat kolportowałem
                książki drugiego obiegu (wiele z nich przeczytawszy), co
                niewątpliwie ukształtowało mój światopogląd. Nigdy się z tym nie
                obnosiłem i nigdy nie dałem się złapać. Widziałem wielu podobnych
                do ciebie gó...arzy, pozerów, niektórzy wyglądali mi na
                prowokatorów.
                • zubelz Re: wampir opozycjonista 15.02.10, 16:56
                  Stanowczo za dużo czytałeś stanowczo. Bo widzisz w komiksach i świerszczykach to
                  prawdy nie pisali.
                • wampir-wampir Re: wampir opozycjonista 15.02.10, 17:16
                  elan13 napisał:

                  > Ja nie mam powodów do kompleksów. Nigdy się nie zapisałem do
                  > żadnej "czerwonej" organizacji, przez szereg lat kolportowałem
                  > książki drugiego obiegu (wiele z nich przeczytawszy), co
                  > niewątpliwie ukształtowało mój światopogląd.


                  Gdybyś pisał prawdę, nie pitoliłbyś w co drugim wątku o SW.
                  Wiedziałbyś, że w Lublinie jej nie było, ale ty malutki polaczku nie
                  znasz Znamierowskiego. No tak, były tylko dwa wydania, emigracyjne i
                  drugoobiegowe. Na festynach z okazji 22 lipca tego nie "dawali", to
                  niby skąd masz wiedzieć.




                  Nigdy się z tym nie
                  > obnosiłem i nigdy nie dałem się złapać. Widziałem wielu podobnych
                  > do ciebie gó...arzy, pozerów, niektórzy wyglądali mi na
                  > prowokatorów.


                  Nigdy się nie obnosiłeś, bo nie masz czym. Lublin to małe miasto, a
                  opozycja była tu nieliczna. Ci ludzie się po prostu znali. O
                  istnieniu takiej antysemickiej wszy nikt nie słyszał i nikt nie
                  pamięta.
                  • empi Re: wampir opozycjonista 15.02.10, 17:54
                    elan napisał:
                    > książki drugiego obiegu (wiele z nich przeczytawszy), co
                    > niewątpliwie ukształtowało mój światopogląd.
                    Bzdury plecie, w ówczesnym drugim obiegu nie było pozycji o
                    wydźwięku antysemickim, przynajmniej wydawanych przez ówczesną
                    opozycję. Może się jeszcze powoła na zdobycie swojego światopoglądu
                    dzięki publikacjom samego Michnika i KOR lub ROPCiO
                    pzdr.
                    • wampir-wampir Re: wampir opozycjonista 15.02.10, 18:17
                      empi napisał:

                      > Bzdury plecie, w ówczesnym drugim obiegu nie było pozycji o
                      > wydźwięku antysemickim, przynajmniej wydawanych przez ówczesną
                      > opozycję.

                      Ale były fałszywki sb-ckie. Widziałem "Protokoły mędrców Syjonu" w
                      bibułowym wydaniu. Na bazarze na Sygnale to rozprowadzali. Malutki
                      miał zapewne takie kontakty.
                      • empi Re: wampir opozycjonista 15.02.10, 18:24
                        Był także Notatnik Lektora dla sekretarzy POP, cykliczna broszurka.
                        W poufnym obiegu partyjnym. Kiedyś wpadł mi w ręce, z niego
                        dowiedziałem się kto w KOR ma żydowskie pochodzenie. :)
                        pzdr.
                      • Gość: Ursus Re: wampir opozycjonista IP: *.static.vip-net.pl 16.02.10, 20:30
                        Ale były fałszywki sb-ckie. Widziałem "Protokoły mędrców Syjonu" w
                        bibułowym wydaniu.

                        Łoooo..! To niby "protokoły" to SB-cka fałszywka..? A to dopiero kolega zapodał...:)
                        Pozdrawiam
                        • wampir-wampir Re: wampir opozycjonista 16.02.10, 20:38
                          Gość portalu: Ursus napisał(a):

                          > Ale były fałszywki sb-ckie. Widziałem "Protokoły mędrców
                          Syjonu" w
                          > bibułowym wydaniu.

                          > Łoooo..! To niby "protokoły" to SB-cka fałszywka..? A to dopiero
                          kolega zapodał

                          Nooo, to bibułkowe wydanie z końca latt 80-tych to ewidentnie robota
                          sb-ków. Że wcześniej carska ochrana rzecz sprokurowała to już insza
                          inszość. No chyba, że kolega źróbek sądzi, ze na Sygnale sprzedawali
                          łoryginały :PPP

                          > Pozdrawiam

                          No ja także , a jakże!!!
                          • Gość: Ursus Re: wampir opozycjonista IP: *.static.vip-net.pl 16.02.10, 20:58
                            Nooo, to bibułkowe wydanie z końca latt 80-tych to ewidentnie robota
                            sb-ków.

                            Może tak, może nie. Ale z całą pewnością nie "...SB-cka fałszywka..."
                            Wyrażaj się precyzyjnie, a jak palniesz głupotę, to może warto byłoby przyznać:
                            palnąłem głupotę. I tyle.
                            Pozdrawiam.
                            Ps. Ale to:
                            www.empik.com/protokoly-medrcow-syjonu-ksiazka,59109,p
                            mam nadzieję nie jest, wg. Ciebie, SB-cka fałszywka :)
                            • wampir-wampir Re: wampir opozycjonista 16.02.10, 21:16
                              Gość portalu: Ursus napisał(a):

                              > Może tak, może nie. Ale z całą pewnością nie "...SB-cka
                              fałszywka..."

                              Podróba udająca podziemne wydawnictwo, a więc fałszywka. Nie wiesz
                              co to bibuła, źróbku?


                              > Wyrażaj się precyzyjnie, a jak palniesz głupotę, to może warto
                              byłoby przyznać:
                              > palnąłem głupotę. I tyle.

                              Rozmawiałem z ludźmi inteligentnymi i jakoś nikt nie miał
                              wątpliwości, o co mi biega. Kolegi źróbka dotąd nie widziałem w tym
                              wątku, to pewnie dlatego :PPP


                              > Pozdrawiam.

                              Ja także, a jakże!!!


                              > Ps. Ale to:
                              > www.empik.com/protokoly-medrcow-syjonu-ksiazka,59109,p
                              > mam nadzieję nie jest, wg. Ciebie, SB-cka fałszywka :)

                              Kolega źróbek przeczyta uważnie, co napisałem, to będzie wiedział.
                              Wokabularz trudniejszych terminów dołączyłem na życzenie łaskawey
                              publicznośći :PPP
                    • elan13 trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 00:01
                      empi napisał:

                      > Bzdury plecie, w ówczesnym drugim obiegu nie było pozycji o
                      > wydźwięku antysemickim, przynajmniej wydawanych przez ówczesną
                      > opozycję. Może się jeszcze powoła na zdobycie swojego
                      światopoglądu
                      > dzięki publikacjom samego Michnika i KOR lub ROPCiO
                      > pzdr.
                      >

                      Człowiek byłby ubogi intelektualnie, gdyby czytał tylko
                      wydawnictwa podziemne. Jest też wiele ciekawej literatury
                      przedwojennej.

                      Michnika przez wiele lat znałem tylko ze zdjęć, nic jego autorstwa
                      co przeczytałem jakoś szczególnie mnie nie poruszyło, szczerze
                      mówiąc miałem go za nachalnie popisującego się grafomana. Mimo to
                      był dla mnie bohaterem podziemia. Prawdziwą twarz pokazał dopiero
                      po 89 roku, kiedy można go było zobaczyć w telewizji. Robił
                      wrażenie krętacza, bezczelnego manipulatora, nadmiernie pewnego
                      siebie cwaniaczka zachwycającego się własnymi sformułowaniami.
                      Pamiętam jak próbował niszczyć Wałęsę, jak przypisywał mu
                      antysemityzm za brak uległości jemu, Kuroniowi, Geremkowi,
                      Mazowieckiemu, Syryjczykowi, Lityńskiemu, za brak podporządkowania
                      Unii Demokratycznej, politycznej emanacji środowisk żydowskich w
                      ówczesnej Polsce. Wreszcie doszło do opinii publicznej bratanie się
                      Michnika z Jaruzelskim, Kiszczakiem, Urbanem i im podobnymi
                      kanaliami, walka o utrzymanie przywilejów dla "czerwonych",
                      torpedowanie wszelkich przejawów lustracji i rozliczenia
                      komunistycznych zbrodniarzy. Pojawiły się informacje o co najmniej
                      dziwnych wizytach Michnika na Kremlu i w ambasadzie sowieckiej w
                      Warszawie, o jego bezkarnym i nierejestrowanym grzebaniu w tajnych
                      dokumentach. W Gazecie Wyborczej, którą przez pewien czas uważałem
                      za moją gazetę pojawiły się skandaliczne antypolskie ataki (choćby
                      Cichy o AK), stała się ona spokojną przystanią dla kanalii tej
                      miary co Maleszka. Wreszcie tenże Cichy popadłszy w niełaskę samego
                      rabbiego Michnika opisał prawdziwą rolę Heleny Łuczywo gotowej
                      wspierać największych zbrodniarzy z etnicznej solidarności, bo byli
                      Żydami.

                      Trzeba ci wiedzieć empi, że nie wszyscy ludzie będący w opozycji
                      antykomunistycznej poszli za rabbim Michnikiem, Geremkiem i
                      Kuroniem, nie wszyscy trafili do ROAD-u, Unii Demokratycznej i Unii
                      Wolności. Naprawdę wielu potrafiło kierować się własnym rozumem i
                      polską racją stanu.
                      • tajnos.agentos Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 07:40
                        elan13 napisał:

                        > Trzeba ci wiedzieć empi, że nie wszyscy ludzie będący w opozycji
                        > antykomunistycznej poszli za rabbim Michnikiem, Geremkiem i
                        > Kuroniem, nie wszyscy trafili do ROAD-u, Unii Demokratycznej i Unii
                        > Wolności. Naprawdę wielu potrafiło kierować się własnym rozumem i
                        > polską racją stanu.

                        Rzeczywiście, to widać. Niektórzy za komuny byli działaczami PRON, a potem
                        pozapisywali się do jakichś szowinistycznych guwien i starają się uchodzić za
                        kryształowych Polaków - patriotów.
                        • elan13 Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 09:52
                          tajnos.agentos napisał:

                          > elan13 napisał:
                          >
                          > > Trzeba ci wiedzieć empi, że nie wszyscy ludzie będący w
                          opozycji
                          > > antykomunistycznej poszli za rabbim Michnikiem, Geremkiem i
                          > > Kuroniem, nie wszyscy trafili do ROAD-u, Unii Demokratycznej i
                          Unii
                          > > Wolności. Naprawdę wielu potrafiło kierować się własnym rozumem
                          i
                          > > polską racją stanu.
                          >
                          > Rzeczywiście, to widać. Niektórzy za komuny byli działaczami
                          PRON, a potem
                          > pozapisywali się do jakichś szowinistycznych guwien i starają się
                          uchodzić za
                          > kryształowych Polaków - patriotów.

                          No proszę, wystarczy nie zgadzać się z żydowskim punktem widzenia,
                          nie zachwycać się rabbim Michnikiem i nieboszczką Unią
                          Demokratyczną (wraz z kolejnymi formami jej przepoczwarzania i
                          dogorywania), a człowiek zostaje z automatu szowinistą!!!

                          Żeby było jasne - PRON to była antypolska i projaruzelska
                          przybudówka PZPR-u, a przynależność do niej to hańba.

                          • wampir-wampir Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 09:59
                            elan13 napisał:

                            > No proszę, wystarczy nie zgadzać się z żydowskim punktem widzenia,
                            > nie zachwycać się rabbim Michnikiem i nieboszczką Unią
                            > Demokratyczną (wraz z kolejnymi formami jej przepoczwarzania i
                            > dogorywania), a człowiek zostaje z automatu szowinistą!!!

                            Ciebie malutki nikt nie uważa za prymitywnego szowinistę na postawie
                            tego jednego wpisu. Solidnie sobie na taką opinię zapracowałeś
                            wieloletnimi występami na tym forum.

                            > Żeby było jasne - PRON to była antypolska i projaruzelska
                            > przybudówka PZPR-u, a przynależność do niej to hańba.

                            Coś ty? Nie raz przecież wychwalałeś "prawdziwych Polaków", którzy
                            się przez PRON przewinęli. Zapoznaj się dokładniej z biografiami
                            swoich idoli.
                            • elan13 Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 16:47
                              wampir-wampir napisał:

                              > Coś ty? Nie raz przecież wychwalałeś "prawdziwych Polaków",
                              którzy
                              > się przez PRON przewinęli. Zapoznaj się dokładniej z biografiami
                              > swoich idoli.

                              Czy wyście z tajnosem marychy nadużyli, czy coś innego wam
                              zaszkodziło? Zawsze miałem Jaruzelskiego za renegata a wspierajace
                              go ciała za haniebne jaczejki. Niby którego PRONcia przedstawiałem
                              jako idola, wychwalałem jako "prawdziwego Polaka"?

                              Mogłem cenić Dobraczyńskiego za literaturę, podobały mi
                              się "Kamienne tablice" Żukrowskiego, podobała mi się również gra
                              polskiej reprezentacji w Hiszpanii w 1982 roku, ale Piechniczka
                              podobnie jak wspomnianych literatów mam za sprzedawczyków.
                              • wampir-wampir Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 18:10
                                elan13 napisał:

                                > Mogłem cenić Dobraczyńskiego za literaturę, podobały mi
                                > się "Kamienne tablice" Żukrowskiego, podobała mi się również gra
                                > polskiej reprezentacji w Hiszpanii w 1982 roku, ale Piechniczka
                                > podobnie jak wspomnianych literatów mam za sprzedawczyków.

                                No to mamy ze sobą coś wspólnego. Mnie też się podobała uliczka w
                                Barcelonie, a "Kamienne tablice" z Laurą łącz i Chamcem bardzo
                                lubię. Grafomanii Dobraczyńskiego oczywiście nie cenię. Coś tam
                                próbowałem podczytywać, ale mnie zemdliło.
                          • tajnos.agentos Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 10:01
                            No wiesz??? Tak kalać najlepsze polskie patriotyczne tradycje... Zawiodłem się.:P
                            pl.wikipedia.org/wiki/Patriotyczny_Ruch_Odrodzenia_Narodowego
                            • wampir-wampir Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 10:09
                              tajnos.agentos napisał:

                              > No wiesz??? Tak kalać najlepsze polskie patriotyczne tradycje...
                              Zawiodłem się.

                              Przy okazji, którą wybitną personę z KUL nazywano w Lublinie ojciec
                              PRONciec? Wiem, że to było popularne określenie, ale nie pamiętam
                              już kogo dotyczyło.
                              • tajnos.agentos Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 10:16
                                Nooo... Chyba tylko w przypadku jednej osoby wystąpiła tak daleko posunięta
                                zbieżność nazwiska?:)
                                • wampir-wampir Re: trzeba ci wiedzieć empi 16.02.10, 10:20
                                  tajnos.agentos napisał:

                                  > Nooo... Chyba tylko w przypadku jednej osoby wystąpiła tak daleko
                                  posunięta
                                  > zbieżność nazwiska?:)

                                  Aha, dzięki :-)))
                • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 15.02.10, 17:18
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • wampir-wampir Re: ja pierdzielę, tekstylny!!!!!! 15.02.10, 17:31
                    Gość portalu: bosman napisał(a):

                    > toś ty murwa kać Qumbatant ze styropianem w pieluchach! Mendal ci
                    dali mendo?
                    > "przez szereg lat kolportowałem książki drugiego obiegu (wiele z
                    nich
                    > przeczytawszy)" - a nie wszystkie?????? Joj joj joj! Może byś tak
                    o rentę
                    > Qmbatancką wystąpił?

                    Ta menda łże Bosmanku. Kiedyś mi zacytował fragmant o Bukowskim z
                    oficjalnego wydania "I powraca wiatr". Gdyby faktycznie miał coś
                    wspólnego z kolportażem bezdebitowych książek, musiałby mieć
                    drugoobiegowe wydanie. Wszyscy mieli, wszyscy czytali. Od cholery
                    tego było w Lublinie.
                  • empi netykieta 15.02.10, 17:46
                    Nie przeklinaj.
                    Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
                    • Gość: bosman [...] IP: *.centertel.pl 16.02.10, 09:50
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Kaczo i Ponuro Re: Wiekszosc akt ksiezy i tak zostala zniszczona! IP: *.natpool21.outside.ucf.edu 15.02.10, 17:54
          "Boli was ten IPN, prawda? Nigdy nie wiadomo, jakie dokumenty się
          znajdą i na kogo. Macie do IPN-u taki sam stosunek jak młodociani
          przestępcy do policji :)"

          Wszystkie akta IPN-u powinny byc otwarte i powszechnie dostepne!
          A sam IPN do tej pory dziala na zasadach "Swietej Inkwizycji"
          oraz sadow kapturowych... wyjatkowo szmaciana instytucja!!
    • petrelik Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła 14.02.10, 21:27
      Czyli, o ile dobrze zrozumiałem, bp Pylak zgodził się być kapusiem bezpieki, gdyż polityka go nie interesowała i wolał budować kościoły niż przyjąć postawę "heroiczną". Ciekawe...

      Zresztą kto wie, może ja też bym się zgodził być TW w ramach braku zainteresowania polityką. W meldunkach mógłbym przedstawić charakterystykę szczególnie aktywnych uczestników tego forum, np. Wampir - osobnik średnio prymitywny, mało inteligentny, Tajnos Agentos - zezłoszczony pieniacz, Empi - formalista bez polotu itd. Nawet mi się podoba he he :)
      • wampir-wampir Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła 14.02.10, 21:32
        Ptasi móżdżek - debilny szczeniak, hobby - koprofagia :P
      • Gość: as Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: 83.238.139.* 14.02.10, 22:22
        Łatwiej oceniać niż zrozumieć!
      • Gość: marcinek Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: *.static.vip-net.pl 14.02.10, 22:25
        Redaktor to chyba nie wie co to prawda. Pan Sobieraj, to chyba ten co mu przypadkiem zaginęła teczka naczelnika Wydziały IV SB, który zajmował się Kościołem, nie jest wcale doświadczonym historykiem. Przecież ona nawet doktoratu nie ma więc o czym tu piszemy i czytamy? Rozumiem, że pan Reszka ma wspólne interesy z p. Sobierajem (o czym wie każdy dziennikarz w Lublinie) ale to nie jest powód aby kłamać! Wspomniana książka spotkała się bardzo nieprzychylnym przyjęcie w środowisku naukowym z uwagi na liczne błędy merytoryczne. Mimo, że wie to nie ujawnia agentów w Kościele. Ale robi to wybiórczo bo ma własne porachunki z abp Pylakiem. Każdy opozycjonista w Lublinie to wie. A już traktowanie prof. Wrony jako znawcę od historii Kościoła czy materialów SB, których w IPNie nie widział an oczy to już szczyt wszystkiego. Redakcjo nie przesadzajcie z tą propaganda bo w tym tempie wasz nakład szybko spadnie poniżej setki…
        • Gość: robol'80 Nie trzeba doktoraty, wystarczą fakty:) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.10, 06:14
          Postawa bp. Pylaka jak i wielu innych w tym czasie jest w normie,
          bp. miał prowadzic swoja decezje przez morze "czerwone" i to robił.
          Gdy sięgnę do mojej pamięci, Kościół i część księży była dla nas
          opoką w tamtych latach, wiedzieliśmy o inwigilacji także księzy,
          niektórych przenoszono by nie robic krzywdy innym (hazard,
          pijaństwo, romanse i inne pożądane przez SB przypadki) Prawdą jest
          iż KOR nie cieszył się u hierarchów i cześci księży sympatią, prawda
          też jest iż prowadzono rozmowy w zakresie odsunięcia lewicy laickiej
          od władzy w trakcie przygotowywania rozmów okragłostołowych, prawda
          tez jest iż o to chodziło w "wojnie na górze", czy abp. Pylak był
          tam jednym z głównych architektów-nie wiem? Przez taki wyciek prof.
          Żaryna o mało nie popadł w niebyt, okazano mu łaske i pracuje nadal.
          Jeżeli chodzi o środowisko GW to niewątpliwie niektórzy moga
          odczuwać pewien niesmak, także ludzie związani z KOR, których
          kler "sprzedał" w zamian za korzyści materialne, dzięki którym KK
          jest grupa społeczną która najwięcej na przemianach zyskała, do tego
          nie trzeba doktoratu, wystarczy zestawić byłe i obecne fakty.
          To że IPN w części jest instytucją dość podła tez nikomu udowadniac
          nie trzeba, politycznie sympatyzuja z człowiekiem który swoich
          towarzyszt z KOr sprzedał w zamian za obietnice zaszczytów w nowej
          Polsce.
          Po co wywlekac kto jogo nie lubi skoro sa inne fakty ogólnie znane,
          trzeba tylko chciec pomyśleć i popytać osoby które mają pewna
          wiedzę, bo ani SB, ani notable z PZPr ani strona koscielna tych
          kulis nie ujawni-za duzo mogli by stracić, co jest tylko odłozone w
          czasie, prawda jest tylko jedna, a zdrad wiele.
          • Gość: fs Re: Ograniczenie autora książki jest pewne IP: *.static.vip-net.pl 15.02.10, 07:14
            Z obrzydzeniem przeczytałem artykuł, i mogę stwierdzić ze jest tak
            jak książka ochydny i określenie ............ ze świata zwierząt
            pasuje jak ulał. Tak się składa że miałem przyjemność poznać Bp
            Pylaka tak jak wielu innych bardzo zasłużonych dla Polski bo Polska
            bez względu czy PRL czy RP była jedna i pozostanie nia. Bp Pylak
            dziecko naszego regionu z Łopiennika skromny doskonały dyplomata w
            stosunku do tamtych czasów, powinien byc wzorcem dla obecnych
            szczególnie młodych księży. Zawsze będę go szanował i dawał za
            przykład, takiego wyważenia takiej taktowności to obecnie ze świecą
            należy poszukiwać. Zastanawiaące jest bardzo gdyby przejrzeć
            historię rodziców czy dziadków autora , czy ona zawsze jest taka
            czysta można zdać wiele pytań dlaczego nie postąpili inaczej
            Odpowiedź zawsze była by wymijająca oczywiście autora. Kiedy ktoś
            nie żył w tamtych czasach to niech nie ocenia, znam wielu którzy po
            89 stali się wielkimi żarliwymi katolikami i obrońcami uciśnionych a
            w tamtych czasach korzystali w wielu przywilejów władzy PRL-u , jak
            talony , przydziały, wycieczki i napewno nie otrzymywali tego za
            darmo. Ktoś dokładnie wyczyścił archiwa z niektórych akt, więc
            wyrywkowo ocena człowieka jest błędna, a wielu TW jak pisze autor
            obecnie oni i ich potomkowie mają się dobrze. Ktoś powiedział tylko
            świnia nie zmienia poglądów a człowiek o giętkim kręgosłupie jak
            chorągiewka w każdym ustroju znajdzie sobie miejsce i przypisze
            zasługi. Wara od bp Pylaka
    • drdr2 Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec władzy 15.02.10, 04:42
      o koloniach dla dzieci internowanych i prześladowanych w diecezji to
      coś nie tak bo odbywały się, przecież nie w tajemnicy przed Pylakiem
      www.solidarnosc.org.pl/lublin/25sym9html.html
      • Gość: tede Re: Arcybiskup Pylak, zwykła Kapucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 06:35
        Nie ma co gdybać, snuć teorie, wybielać.Ten pan to KAPUCHA.
        • qqbek Re: Arcybiskup Pylak, zwykła Kapucha 15.02.10, 09:57
          Gość portalu: tede napisał(a):

          > Nie ma co gdybać, snuć teorie, wybielać.Ten pan to KAPUCHA.

          A tyś Alfą i Omegą, jedynym sprawiedliwym, który z domu tacie opaskę ORMO
          wyniósł w ramach protestu.
          Pamiętam ja ci kościół lubelski lat osiemdziesiątych. Tak się składa, że jestem
          synem opozycjonisty i "zasłużonego działacza", którego potem koledzy z "S",
          którzy w 80 i 81 roku jeszcze z drabinami na truskawki chodzili, wykolegowali.
          Jak nie lubię kościoła, jego wtrącanie się w sferę życia prywatnego, tak nie
          mogę odmówić mu zasługi pomocy naszej rodzinie w latach osiemdziesiątych.
          Gdy tatusia smutni panowie w dużych fiatach brali na kolejne "48", gdy skończyła
          się dla niego praca w państwowym zakładzie, dużą pomocą były paczki od rodzin z
          Niemiec, którym nasze dane udostępniła parafia.
          Z resztą Konkordatu wtedy nie było i obsada każdego biskupstwa musiała być
          konsultowana z władzami. Jeśli ktoś dziś sądzi, że Wojtyła został biskupem bez
          poparcia kogoś z KC, to nie pamięta tamtych czasów po prostu.

          Inne to były czasy i mniej czarno/białe, niźli chciałby je IPN rysować.
          Mi na przykład panowie z SB imponują po dziś dzień jednym... jak zwijali
          tatusia, to przyjeżdżali z nim pod moje przedszkole (właściwie tylko "zerówka")
          lub szkołę, odbierali mnie, zawozili pod dom i dopiero potem zgarniali tatusia
          na dołek (ze 3 razy się tak zdarzyło!).
          • empi Re: Arcybiskup Pylak, zwykła Kapucha 15.02.10, 10:24
            Wiele było takich przypadków, że funkcyjni Kościoła w nomenklaturze
            SB byli jako TW. Episkopat zaś wiedział o tym, czy wręcz delegował
            jakiegoś biskupa do takich kontaktów. Pozwalało to na nieformalne
            kontakty, uzgodnienia czy jakieś negocjacje Kościoła z ówczesnymi
            władzami. Władzom również zależało na takich kontaktach. Przy
            okazji warto przypomnieć sobie relacje ks. Popiełuszko - Episkopat
            (Glemp) - władze PRL. Być może minn. dzięki temu byliśmy najbardziej
            swobodnym barakiem w tamtym obozie. Pamiętam z owych czasów, że
            opozycja lubelska miała opinię o Pylaku, że jest niezmiernie
            ostrożny, czyniliśmy mu z tego zarzut. Nie słyszałem zaś by ktoś z
            Jego powodu ucierpiał. Z wszelkimi jednoznacznymi ocenami bym się
            powstrzymał, nie wszystko wiemy i wszystkiego się nigdy nie dowiemy.
            • qqbek Re: Arcybiskup Pylak, zwykła Kapucha 15.02.10, 10:34
              empi napisał:

              > Wiele było takich przypadków, że funkcyjni Kościoła w nomenklaturze
              > SB byli jako TW.

              Jasne. Wielu też było takich, którzy nawet jako TW szkód nie narobili.

              > Nie słyszałem zaś by ktoś z
              > Jego powodu ucierpiał. Z wszelkimi jednoznacznymi ocenami bym się
              > powstrzymał, nie wszystko wiemy i wszystkiego się nigdy nie dowiemy.

              Nie, przecież dla "prawdziwków" to on "Kapusta". Przecież cały IPN żyje tylko
              żółcią, pomówieniami i SB-eckimi notatkami, z których duża część była,
              delikatnie mówiąc, koloryzowana.
              • empi Re: Arcybiskup Pylak, zwykła Kapucha 15.02.10, 10:44
                Denerwują mnie ci bohaterowie, ci sprawiedliwi którzy w owym czasie
                z racji, że siedzieli cichutko jak mysz pod miotła teraz czynią się
                sędziami tamtych czasów i jedynymi sprawiedliwymi. Mam paru
                znajomych którzy nie wytrzymali szykan, aresztów, szantaży i jak to
                się mówi sypnęli. Nie śmiem ich osądzać, bo sam nie wiem czy moja
                psychika podobne rzeczy by zniosła. Opór stawiłem na pewnym poziomie
                ale z tego powodu nie powiem, że mógłbym zostać bohaterem bez skazy,
                za każdą cenę. Nikt nie zna siebie do końca.
                pzdr.
                • wampir-wampir Re: Arcybiskup Pylak, zwykła Kapucha 15.02.10, 11:04
                  Najłatwiej oceniać, jak się ubeka nigdy na oczy nie widziało. Ja
                  spędziłem kilka nocy na dołku na Północnej w czasach, gdy
                  reżim "zelżał" i smutni panowie niespecjalnie "cisnęli", ale do
                  przyjemnych wspomnień nie mogę tego zaliczyć. Owszem byłem pyskaty i
                  bezczelny, hardo odmawiałem odpowiedzi na pytania, ale niczym mnie
                  nie straszyli. Zamykali na 48 i jeszcze usprawiedliwienia do szkółki
                  wypisywali. Kilka lat wcześniej było zupełnie inaczej. Nie mam
                  pojęcia jak bym się zachował, gdyby na przykład szykanowano moją
                  rodzinę. Paplać to sobie można beztrosko, gdy się nigdy nie było w
                  takiej sytuacji. Swoją drogą namnożyło się tych sędziów po upadku
                  komuny. Ciekawe co robili przed 89, może jeszcze w pieluchy.
          • Gość: pj Tak było IP: 89.167.25.* 15.02.10, 12:14
            Piszesz qqbek o pomocy kościoła dla ludzi gnojonych w stanie
            wojennym, a co doświadczyłeś na przykładzie własnym, to piszesz
            dobrze. I dobrze, ze pojawiają się na tym forum takie opinie.
            Odzywam się dlatego, bo chcę przypomnieć niedawną(?) dyskusję w
            wątku: Interesująca rozmowa z generałem. Otóż wystąpił tak ludzik o
            ksywce bosman z niesłychanie chamskimi tekstami pod adresem i
            charytatywnej roli kościoła w tym czasie i ludziach, którzy tą pomoc
            otrzymywali. Z zestawem prymitywnych i obraźliwych epitetów, co
            jednak empi-emu nie przeszkadzało. Dobrze, że napisałeś jak było w
            twojej rodzinie.
            • empi Re: Tak było 15.02.10, 12:27
              > Otóż wystąpił tak ludzik o ksywce bosman z niesłychanie chamskimi
              >tekstami pod adresem i charytatywnej roli kościoła w tym czasie i
              >ludziach, którzy tą pomoc otrzymywali. Z zestawem prymitywnych i
              >obraźliwych epitetów, co jednak empi-emu nie przeszkadzało
              Nie mogę być przyzwoitką forumowiczów, w tym bosmana. Wiele
              drastycznych jego wypowiedzi jest wręcz usuwanych. Dyskusja na forum
              to także tworzenie własnego wizerunku. Bosman jak widzę u Ciebie i
              innych zapracował na to. Dlaczego mam mu w tym przeszkadzać :)
              pzdr.
            • elan13 "ludzie honoru" 15.02.10, 12:31
              Gość portalu: pj napisał(a):

              > Piszesz qqbek o pomocy kościoła dla ludzi gnojonych w stanie
              > wojennym, a co doświadczyłeś na przykładzie własnym, to piszesz
              > dobrze. I dobrze, ze pojawiają się na tym forum takie opinie.
              > Odzywam się dlatego, bo chcę przypomnieć niedawną(?) dyskusję w
              > wątku: Interesująca rozmowa z generałem. Otóż wystąpił tak ludzik
              o
              > ksywce bosman z niesłychanie chamskimi tekstami pod adresem i
              > charytatywnej roli kościoła w tym czasie i ludziach, którzy tą
              pomoc
              > otrzymywali. Z zestawem prymitywnych i obraźliwych epitetów, co
              > jednak empi-emu nie przeszkadzało. Dobrze, że napisałeś jak było
              w
              > twojej rodzinie.

              Bo taki z empiego "opozycjonista". Teraz kiedy rodacy empiego z
              rabbim Michnikiem na czele trzymają sztamę z "ludźmi honoru" takimi
              jak Urban czy Kiszczak, na niższych szczeblach też jest sztama z
              takimi "ludźmi honoru" jak bosman czy barska. Nietrudno znaleźć
              podobieństwa między tymi "honorowymi": antyklerykalizm, sympatie
              prosowieckie, nienawiść do polskich patriotów i w ogóle do
              polskości.
              • Gość: bosman tekstylny - opozycjonista honoru :-)))))) IP: *.centertel.pl 15.02.10, 12:43
                a wal się ty mendo wychrzczona!
                • Gość: twoj listonosz Re: tekstylny - opozycjonista honoru :-)))))) IP: *.76.88-79.rev.gaoland.net 16.02.10, 09:34
                  Bosmanie rzucasz sie jak wampir ktury wpadl do chrzcielnicy
              • qqbek Re: "ludzie honoru" 15.02.10, 13:00
                elan13 napisał:

                > Bo taki z empiego "opozycjonista". Teraz kiedy rodacy empiego z
                > rabbim Michnikiem na czele trzymają sztamę z "ludźmi honoru" takimi
                > jak Urban czy Kiszczak, na niższych szczeblach też jest sztama z
                > takimi "ludźmi honoru" jak bosman czy barska. Nietrudno znaleźć
                > podobieństwa między tymi "honorowymi": antyklerykalizm, sympatie
                > prosowieckie, nienawiść do polskich patriotów i w ogóle do
                > polskości.

                Milcz swołoczy!
                Pana Kuronia sam pamiętam z wizyty u nas w domu.
                Mnie też jesteś z tego powodu gotów od czci i rozumu odsądzać?
                Bom "niehonorowy"?
                Poszukaj elanie pamiątek po tacie... albo na liście Wildsteina, albo na strychu.

                A dopiero potem zajmuj się ustalaniem tego, kto praw a kto sowiecki pomiot.
                • tajnos.agentos Re: "ludzie honoru" 15.02.10, 13:06
                  qqbek napisał:

                  > A dopiero potem zajmuj się ustalaniem tego, kto praw a kto sowiecki pomiot.

                  Gadaj zdrów, nic z tego nie budziet! On tu pisze służbowo i musi się rozliczyć
                  przed swym prowadzącym.:)
                  • dociek Re: "ludzie honoru" 15.02.10, 18:26
                    Не пиши по-русски, как не умеешь! будет = budiet'
                    • tajnos.agentos Re: "ludzie honoru" 16.02.10, 07:47
                      dociek napisał:

                      > Не пиши по-рус
                      > ;ски, как не ум

                      > 77;ешь! будет = budiet'
                      >

                      Wot, gitryj Dymitryj - nu, i Wania nie durak...:P
                • elan13 Re: "ludzie honoru" 15.02.10, 13:19
                  qqbek napisał:

                  > Milcz swołoczy!
                  > Pana Kuronia sam pamiętam z wizyty u nas w domu.
                  > Mnie też jesteś z tego powodu gotów od czci i rozumu odsądzać?
                  > Bom "niehonorowy"?
                  > Poszukaj elanie pamiątek po tacie... albo na liście Wildsteina,
                  albo na strychu.
                  >
                  > A dopiero potem zajmuj się ustalaniem tego, kto praw a kto
                  sowiecki pomiot.

                  Jeśli brak ci rozumu i argumentów, sam zamilknij głąbie!
                  Nie wspomniałem ani o "panu Kuroniu", ani ciebie nie odsądzałem od
                  czci. Wymieniłem dwie kanalie rzadkiej maści Urbana i Kiszczaka
                  oraz porównałem je z pupilkami empiego na tutejszym forum: bosmanem
                  i barską. Nie kwestionowałem też opozycyjnej karty twojego ojca, bo
                  nie mam ku temu żadnych podstaw, podobnie jak ty nie masz żadnych
                  podstaw do wypowiedzianych wyżej parszywych insynuacji. Mój ojciec
                  zawsze miał "czerwonych" za szubrawców, nigdy się nie splamił
                  przynależnością do partii ani jakiejkolwiek "czerwonej" organizacji
                  i może każdemu spojrzeć prosto w oczy.
                  • qqbek Re: "ludzie honoru" 15.02.10, 13:22
                    elan13 napisał:

                    > Nie kwestionowałem też opozycyjnej karty twojego ojca, bo
                    > nie mam ku temu żadnych podstaw, podobnie jak ty nie masz żadnych
                    > podstaw do wypowiedzianych wyżej parszywych insynuacji. Mój ojciec
                    > zawsze miał "czerwonych" za szubrawców, nigdy się nie splamił
                    > przynależnością do partii ani jakiejkolwiek "czerwonej" organizacji
                    > i może każdemu spojrzeć prosto w oczy.

                    Nigdy też zapewne nie "wyszedł przed szereg", czego po dziś dzień zapewne
                    żałujesz :)
                    Za insynuacje przepraszam... li tylko miały zachęcić naszego "tekstylnego" do
                    dalszych wynurzeń.
            • Gość: bosman hej hej pi dżej! IP: *.centertel.pl 15.02.10, 12:42
              czy chamskie dlatego że prawdziwe? A jedna jaskółka wiosny nie czyni.
            • qqbek Re: Tak było 15.02.10, 12:55
              Gość portalu: pj napisał(a):

              > Piszesz qqbek o pomocy kościoła dla ludzi gnojonych w stanie
              > wojennym, a co doświadczyłeś na przykładzie własnym, to piszesz
              > dobrze.

              Dla mnie osobiście zaskoczeniem był fakt, że ojciec, człowiek dumny, ani matka o
              tą pomoc się nie ubiegali nijak... a jednak ją otrzymaliśmy.
              Wszyscy w domu znali język niemiecki, więc po pierwszej paczce mama napisała
              długi list z podziękowaniami i z pytaniem o to, skąd rodzina z Północnej
              Nadrenii wiedziała o nas. Wyjaśnienie, które przyszło wraz z odpowiedzią na list
              wprawiło nas w szok, a ojca w niemałe zakłopotanie.

              >I dobrze, ze pojawiają się na tym forum takie opinie.
              > Odzywam się dlatego, bo chcę przypomnieć niedawną(?) dyskusję w
              > wątku: Interesująca rozmowa z generałem. Otóż wystąpił tak ludzik o
              > ksywce bosman z niesłychanie chamskimi tekstami pod adresem i
              > charytatywnej roli kościoła w tym czasie i ludziach, którzy tą pomoc
              > otrzymywali.

              Mogę się z bosmanem zgodzić w wielu sprawach, tutaj jednak, jako pośredni
              odbiorca tejże pomocy, wyślę go na bambus.
              Bosman jest postacią charakterystyczną tego forum i nie mogę nijak bronić mu
              jego opinii. Mogę się z nimi, co najwyżej (jak w tym przypadku), nie zgadzać.
              Nie powód to, do wieszania psów na nim.

              > Dobrze, że napisałeś jak było w
              > twojej rodzinie.

              Widzisz, my z tą rodziną, która pomogła nam w ciężkich chwilach do chwili
              obecnej utrzymujemy przyjazne stosunki i odwiedzamy się wzajemnie przy każdej
              nadarzającej się okazji. Nie sposób było nie wspomnieć o tych wspaniałych i
              bezinteresownych ludziach w chwili, gdy ktoś plwać chce na biskupa, za którego
              urzędowania do tychże wydarzeń doszło.
              • Gość: bosman qqbku IP: *.centertel.pl 15.02.10, 13:30
                możesz mnie wysyłać na bambus - przeżyję:-).Chociaz wolę na szczaw - z
                jajeczkiem na twardo palce lizać.
                A teraz poważnie: nie napisałem że piszesz nieprawdę, a w moich postach o
                których tak czule pisał pidżej nadmieniałem (dość zdecydowanie wszakże) jedynie
                że w "rozdawnictwie" pomocy przez kk było wiele szwindli. Słyszałem o pomocy dla
                rodzin opozycjonistów ze strony ludzi z zagranicy - ta docierała bezpośrednio do
                Was, bez pośrednictwa czarnych.Ty to potwierdzasz a ja nie kwestionuję Przyznasz
                jednak że to jednak nie to samo co "pomoc" kk.
                O abp. Pylaku słyszałem wiele dobrego, raz nawet interweniował w sprawie
                istotnej dla moich bliskich. Ja naprawdę nie uważam wszystkich
                katabasów
                za zło wcielone, chociaż większość tak. Potrafię docenić LUDZI.
                • petrelik Re: qqbku 15.02.10, 13:32
                  > Ja naprawdę nie uważam wszystkich
                  katabasówza zło wcielone, chociaż większość tak. Potrafię docenić LUDZI.

                  He he, to tak jak ja. Ja też nie uważam wszystkich komuchów za zło wcielone, chociaż większość tak. Potrafię docenić LUDZI :)
                • qqbek Re: qqbku 15.02.10, 13:40
                  Gość portalu: bosman napisał(a):

                  ? nadmieniałem (dość zdecydowanie wszakże) jedynie
                  > że w "rozdawnictwie" pomocy przez kk było wiele szwindli.

                  Oj było... miałem sąsiada, referenta w KW (teraz rzecz jasna pan klęczy na
                  każdej mszy), który ubierał się regularnie w zachodnie ciuszki "prosto ze
                  zrzutów". To chyba samo w sobie świadczy, jak kulawy był ten system i ilu ludzi
                  korzystało z niego, ale jednocześnie, jak doniosła była rola KK pod
                  przewodnictwem Pylaka w jego organizacji.

                  > ta docierała bezpośrednio do
                  > Was, bez pośrednictwa czarnych.

                  Mylisz się.
                  Ogniwem łączącym pomoc z jej odbiorcami był KK. Myśmy się o żadną pomoc nigdy
                  nie ubiegali, a jednak, za pośrednictwem parafii (podobno garnizonowej do
                  tego... śmiechu warte) pomoc tą otrzymaliśmy.

                  > O abp. Pylaku słyszałem wiele dobrego, raz nawet interweniował w sprawie
                  > istotnej dla moich bliskich. Ja naprawdę nie uważam wszystkich
                  > katabasów
                  za zło wcielone, chociaż większość tak. Potrafię docenić LUDZI.

                  Dokładnie. A tutaj na naszym biskupie psy wiesza taki elanek... i to mnie mierzi
                  najbardziej, bo nie wie patafian, jak było a opinię swoją kształtuje na
                  podstawie jakichś publikacji ONR czy też IPN (jeden pies, moim skromnym
                  zdaniem). Temu czas powiedzieć dziś "stop".
                  • elan13 Re: qqbku 15.02.10, 13:51
                    qqbek napisał:

                    > Dokładnie. A tutaj na naszym biskupie psy wiesza taki elanek... i
                    to mnie mierzi
                    > najbardziej, bo nie wie patafian, jak było a opinię swoją
                    kształtuje na
                    > podstawie jakichś publikacji ONR czy też IPN (jeden pies, moim
                    skromnym
                    > zdaniem). Temu czas powiedzieć dziś "stop".

                    Dotychczas za kretyna najcięższego kalibru na tym forum miałem
                    bosmana. Tym wpisem qqbeku detronizujesz go na tym zaszczytnym
                    miejscu.

                    Pokaż półgłówku chociaż jedno słowo krytyczne skierowane przeze
                    mnie wobec biskupa Pylaka!
                    • tajnos.agentos Re: qqbku 15.02.10, 13:56
                      elan13 napisał:

                      > Dotychczas za kretyna najcięższego kalibru na tym forum miałem
                      > bosmana. Tym wpisem qqbeku detronizujesz go na tym zaszczytnym
                      > miejscu.
                      >
                      > Pokaż półgłówku chociaż jedno słowo krytyczne skierowane przeze
                      > mnie wobec biskupa Pylaka!

                      W razie gdyby na forum pojawił się ktoś nowy, śpieszę wyjaśnić że gudłaj właśnie
                      daje popis wysokiej kultury.:D
                  • Gość: bosman qqbku - pisząc: IP: *.centertel.pl 15.02.10, 14:28
                    "bez pośrednictwa czarnych" miałem na myśli, że paczki szły bezpośrednio do Was,
                    do domu a nie za pośrednictwem plebanii. Może źle zrozumiałem.
                    Tekstylnemu wypada jedynie założyć ignora. Niech się plugawa menda kisi we
                    własnym sosie. Pzdr.
                    • qqbek Re: qqbku - pisząc: 15.02.10, 18:02
                      Gość portalu: bosman napisał(a):

                      > "bez pośrednictwa czarnych" miałem na myśli, że paczki szły bezpośrednio do Was
                      > ,
                      > do domu a nie za pośrednictwem plebanii. Może źle zrozumiałem.
                      > Tekstylnemu wypada jedynie założyć ignora. Niech się plugawa menda kisi we
                      > własnym sosie. Pzdr.

                      Ale to menda... więc swędzi jak toto pogryzie ;)
                      A co do "darów" za pośrednictwem kk, to już wcześniej zdaje się pisałem o pewnym
                      referencie z Komitetu Wojewódzkiego, który całe lata osiemdziesiąte tam ładne i
                      modne łaszki zdobywał dla całej rodziny.
                      Prywata i serwilizm części księży nijak nie umniejsza jednak roli całego KK w
                      powolnym i pokojowym rozmontowaniu całego systemu.
                      Inna sprawa, że biorąc pod uwagę to co miało miejsce w Magdalence, jeszcze przed
                      okrągłym stołem, trudno nie zastanawiać się czasami, po której właściwie stronie
                      stał KK.
                      Ale to już pytanie o imć Glempa, a nie o biskupa seniora.
    • andrzejkrzysztof Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec władzy 15.02.10, 12:48
      Fakty:1/ ok. 450 nowych kościołów w Archidiecezjiw okresie
      pasterzowania /nota bene więcej niż w ciagu poprzednich 350 lat
      funkcjonowania Archidiecezji. 2/ pomagał ludziom w stanie wojennym i
      mógł pomóc, bo miał dobry kontakt z ówczesnymi władzami-też Polakami
      z krwi i kości. 3/całe życie w sutannie w przeciwieństwie do o.
      Wacka,który nie wie już co na siebie nałożyć, aż się boję co będzie
      dalej.4/zajrzyjcie sobie /zajrzyjmy sobie/ we własne teczki
      niebieskie, tam w górze, u Pana i dajmy spokój
      • Gość: ko Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: 212.182.35.* 15.02.10, 13:31
        450 kosciołow-to chyba jaka gruba przesada
        • tajnos.agentos Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła 15.02.10, 13:36
          Oj, nie przesada...
      • petrelik Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła 15.02.10, 13:51
        > Fakty:1/ ok. 450 nowych kościołów w Archidiecezjiw okresie
        pasterzowania /nota bene więcej niż w ciagu poprzednich 350 lat
        funkcjonowania Archidiecezji


        "Największy boom budowlany w diecezji przypadł na lata 70. i 80. XX w., czasy abp. Bolesława Pylaka, który rządził diecezją przez 22 lata (1975-97): utworzono wtedy 142 nowe parafie i zbudowano 146 świątyń parafialnych oraz 255 kaplic filialnych."

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,2935316.html
        • Gość: folkatka Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 14:00
          ciagu poprzednich 350 lat
          > funkcjonowania Archidiecezji
          =================
          Diecezja Lubelska powstała w 1805 roku, status archidiecezji nadał jej JP II na
          mocy Bulli "Totus Tuus Poloniae Populus" z 1992.
          A co liczby zbudowanych za Pylaka kościołów - to słyszałam inna wersję: że w
          ciągu tamtych 20 lat wybudowano wiecej niż w ciągu 600 lat.
    • Gość: Klaus Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: *.blutmagie.de 15.02.10, 13:04
      Znalem w Lublinie pewnego opozycjoniste, profesora umcs. Bral lapowki od
      rodzicow studentow za przymowanie na studia. typowy lajdak i karierowicz. za
      komuny bylo wiele sposobow na zlajdaczenie sie, niekoniecznie trzeba bylo byc tw.

      Mam pytanie do kilku osob wypowiadajacych sie powyzej. jezeli donoszenie do sb
      to waszym zdaniem nic zlego to dlaczego reagujecie taka histeria na fakt
      ujawniania tw?
      • Gość: pj Tak było; czyli znowu ten sam i tak samo IP: 89.167.25.* 15.02.10, 14:29
        Bosman kłamie jak zwykle. A przeciez wystarczy zerknąć "do dyskusji"
        o której mówiłem, żeby przekonać się o tym co i jak pisał. Nie jest
        prawdą, jak prawisz,że chodziło ci tylko o to, że "w "rozdawnictwie"
        pomocy przez kk (sic!) było wiele szwindli", ale ty w ogóle
        zakwestionowałeś tą pomoc i ludzi, którzy tą pomoc otrzymywali. I to
        jeszcze w prymitywny, by nie powiedzieć wulgarny sposób. Jest to
        jeszcze do sprawdzenia. Tak było. Inne sprawy "wyjaśnił" ci qqbek.
        Jeżeli chodzi o ten wątek o tych co dostawali, a dostawać pomocy nie
        powinni to dyskutował ze mną tajnos, a nie ty. Wszystko jest do
        sprawdzenia. Twoje posty są niesłychanie prymitywne; niestety
        kłamiesz, rzucasz obelgi; innymi słowy nie potrafisz "normalnie"
        rozmawiać. Ale to twój wybór. Jeszcze jedna sprawa, świadcząca o
        tobie jak najgorzej; preparujesz mój nick nie pierwszy to raz; a
        jest on polski; nie angielski. Ja nie natrząsam się z twojego. I to
        jest także różnica między nami.Klasy.
        • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 15.02.10, 17:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • przemyslaw-leniak Triumvirat lubelski 15.02.10, 18:52
      kto jest z Lublina i pamieta co najmniej jak ja przełom lat 70/80 w
      Lublinie ten wie o co chodzi...
      kto nie wie a się wypowiada temu dedykuje wiersz Andrusa:
      Wiersz o tym że trzeba się trochę znać na retoryce i
      trzeba wiedzieć cały kontekst
      ...
      IPN to są jak powszechnie wiadomo żywe inkarnacje Andrusowych
      wersetów...
      scierwojady mówiąc wprost...
      ...
      ale skoro już jestesmy przy temacie abp. Pylaka to warto byłoby sie
      pokusic o szerszy nieco post...
      tak wiec spodziewajcie sie że cos jeszcze skrobnę
      tu napisze tylko tyle że w temacie Oszajcy może warto by samego
      Oszajcę spytać?
      rzetelny dziennikarz by spytał
      Reszka to jednak widocznie inna liga
      niestety taka bardziej z Andrusowych wersetów...
      ...

      • petrelik Re: Triumvirat lubelski 15.02.10, 19:03
        > scierwojady mówiąc wprost...

        A jakiś argument uzasadniający obelgę? Jak znam życie, to się nie doczekam :)
        • przemyslaw-leniak się nie doczekasz zostaniesz głupi 15.02.10, 19:23
          nie uwłaczajac
          • Gość: Petrelik Re: się nie doczekasz zostaniesz głupi IP: 212.106.18.* 15.02.10, 19:47
            O wypraszam sobie. Jest to obraźliwa wycieczka osobista nie licująca z godnością jednego z najaktywniejszych lubelskich intenautów.
            • przemyslaw-leniak weź słownik wyrazów obcych i 16.02.10, 09:16
              odnajdź hasło sarkazm
              ...
              czegoś nowego się dowiesz
        • Gość: JB Re: Triumvirat lubelski IP: *.lublin.mm.pl 15.02.10, 22:25
          petrelik ,ty sam,promujac stale to chamstwo aktora, pokazujesz swe
          oblicze, wiec nie krytykuj innych.
          • wampir-wampir Re: Triumvirat lubelski 15.02.10, 22:29
            A Ty otwierasz wrzutki debilnego szczyla, Joasiu? Ja klikam w linki
            osób, które mnie jakoś interesują. Od głąbów trzymam się z daleka.
            • Gość: JB Re: Triumvirat lubelski IP: *.lublin.mm.pl 16.02.10, 14:38
              Raz zajrzalam,wampirku. Tytul juz znam.
    • prof-antoni jesli slucha sie radia maryja, to niewinny 15.02.10, 22:58
      etyka moherowa
    • przemyslaw-leniak KOR i Solidarnośc przyczynek do historii 16.02.10, 10:09
      hmm myśle sobie że trzba by chyba zacząć od przypomnienia czasów o
      które chodzi...
      ale to byłby temat na elaborat a nie na post
      zatem krócej...
      napisze coś o oszołomstwie KOR-u i Solidarności
      ...
      dziś bowiem łatwo jest zapomnieć że te organizacje to nie były kluby
      świetych pańskich ale zwykłe ludzkie organizacje - takie w których
      nie jeden sk...wiel i menda działały...
      ...
      zacznijmy od KOR-u czym był kiedy powstał w 1976 roku?
      a więc tak niedobitki żydów, masonów i stalinowców
      nagle ujeli się za robotnikami...
      badźmy szczerzy tak to z zewnątrz wygladało...
      i Ziaja tu niewiele zmieniał...
      trudno było KOR traktowac inaczej niż jeszcze jedną frakcję
      komunistów...
      pojawienie się w 1977 w KOR Ozjasza Szechtera świadczyło jasno że
      oto frakcja żydowska chce wrócic do gry...
      ...
      to nie była grupa która w latach 70 miała jakies szczególne zaufanie
      społeczne...
      nie zmieniało tego w zaden sposób występowanie emisariuszy KOR-u po
      targach - rozdawanie gazetek i agitacja...
      ...
      i nie należy tworzyc tu specjalnej mitologii
      KOR nie tylko przez zwykłych ludzi był odbierany z rezerwą
      tak odbierała go również znaczna częśc kleru i episkopat
      ...
      i słusznie tak KOR odbierano (warto tu dodać że te słowa pisze
      wieloletni członek PPS któremu daleko do potępiania i szkalowania
      takich osób jak Pajdak, Cohn, Lipski, Szczypiorski czy nawet Kuroń)
      po prostu KOR za bardzo wiarygodnie nie wygladał...
      ...
      musiał sie uwiarygodnić
      ...
      czy byli w KOR idioci chcący rozlewu krwi? nie mam pojęcia...
      za mały byłem w czasach KOR-u by takie żeczy dostrzegać.
      a nie chcę dokonywać projekcji wstecznej póżniejszego szaleństwa i
      oszołomstwa niektórych KOR-owców, ani też nie ośmielę sie twierdzić
      że Michnik czy Blumstein jużw latach 70 byli takimi s...lami jak
      dziś...
      ...
      wiem za to że takie szumowiny były w Solidarności i tu nawet po
      nazwiskach lokalnych bandytów mogę polecieć...
      tak było w Solidarności wielu kretynów i wiele świń...
      ...
      chyba dlatego ostatecznie tak niewiele zostało z dawnej 10
      milionowej Solidarności...
      kilku karierowiczów, kilku oszołomów i cała masa buców zwykłych...
      ...
      oczywiście ten czarny obraz nie jest żadnym sposobem kompletnym
      opisem KOR-u ani Solidarności - bynajmniej.
      jest zwróceniem uwagi na to że nie było tak mitologicznie rózowo jak
      dziś niektórzy sobie wyobrażają.
      dla dalszych rozmyślań nad ówczesną historią trzeba o takich
      sprawach pamiętać - inaczej robi się jedynie jakąś wsteczną
      propagandę...
      pzdr.
      • wampir-wampir Re: KOR i Solidarnośc przyczynek do historii 16.02.10, 10:38
        przemyslaw-leniak napisał:

        > pojawienie się w 1977 w KOR Ozjasza Szechtera świadczyło jasno że
        > oto frakcja żydowska chce wrócic do gry...

        Ozjasz Szechter wziął udział w słynnej głodówce w kościele Marcina
        zorganizowanej w proteście przeciwko uwięzieniu KOR-owców. Sam KOR-
        owcem nigdy nie był.
        • przemyslaw-leniak Wampir ty weź pomyśl 16.02.10, 15:16
          Żyd, zajadły komunista i ateista, człek byłoby n ie było zyjący z
          matką stalinowskiego zbrodniarza na kocią łapę i mający z nią
          bękarta...
          pojawia się w byłoby nie było kościele i co głoduje
          dziwny sposób uprawiania polityki ale jednak uprawianie polityki...
          ...
          do cięzkiej cholery Wampir przecie chyba nie zaryzykujesz
          twierdzenia że Ozjasz Szechter poszedł do kościoła św Marcina z
          powodów religijnych?
          ...
          Ozjasz zjawił sie tam zapewne z tych samych powodów dla których
          ochraniał w PZPR swojego nieślubnego syna w 1968...
          ...
          i w tym Wampir tkwi podstawowa róznica pomiedzy kościelną
          manifestacją Szechtera a powodami dla których w tamtych czsach
          chodzili do koscioła przecietni Polacy...
          bo Polacy co moze trudno Ci zrozumieć chodzili do kosciołów jednak
          przede wszystkim po to by sie modlić...
          nie traktowali kościoła jak partyjnej cieżarówki robiącej na wiecu
          za trybunę...
          pzdr.
          • wampir-wampir Re: Wampir ty weź pomyśl 16.02.10, 16:45
            przemyslaw-leniak napisał:

            > Ozjasz zjawił sie tam zapewne z tych samych powodów dla których
            > ochraniał w PZPR swojego nieślubnego syna w 1968...

            A czy ja napisałem, że z innych powodów? Dzieci się kocha. Nieważne
            czy pochodzą z prawego łoża.

            > i w tym Wampir tkwi podstawowa róznica pomiedzy kościelną
            > manifestacją Szechtera a powodami dla których w tamtych czsach
            > chodzili do koscioła przecietni Polacy...
            > bo Polacy co moze trudno Ci zrozumieć chodzili do kosciołów jednak
            > przede wszystkim po to by sie modlić...
            > nie traktowali kościoła jak partyjnej cieżarówki robiącej na wiecu
            > za trybunę...


            Przemek, tamta kościelna głodówka była manifestacją właśnie. Czy
            głodowali tylko Żydzi? Nie. Czy więc Polacy, którzy się tam
            znaleźli, przyszli się pomodlić? Też nie.
      • wampir-wampir Re: KOR i Solidarnośc przyczynek do historii 16.02.10, 10:44
        przemyslaw-leniak napisał:

        > pojawienie się w 1977 w KOR Ozjasza Szechtera świadczyło jasno że
        > oto frakcja żydowska chce wrócic do gry...

        Tak, tak... A Jan Józef Lipski okazał się być masonem. Napiszmy
        jeszcze kto z KOR-owców jeździł na rowerze, a będziemy mieć ukochaną
        przez zwolenników spiskowych teorii trójcę świętą...
        • przemyslaw-leniak Jan Józef zwany pieszczotliwie dżej dżejem 16.02.10, 15:57
          tak go nazywano w PPS...
          oczywiście był masonem i nie on jeden zresztą w KOR...
          ...
          cyklistą był chyba Wujec ;-)
          ...
          Wampir ty czegoś chyba nie rozumiesz.
          ja nie pisze o spisku masońsko-żydowsko-cyklistowskim
          tylko o tym że KOR to była zwykła polityka
          taka która skłonna była traktować kościół instrumentalnie - jak
          właśnie w czasie głodówki u św. Marcina
          warto może jeszcze dopowiedzieć że KOR nijak nie wydawał się być ani
          patriotyczny ani antysystemowy...
          weź zerknij sobie na źródło z którego KOR był znany szerszej opinii
          czyli Robotnika
          ...

          hmm zreszta jak pisałem w czasch KOR byłem za mały żeby móc się
          lepiej orientować...
          ale do czorta tego gostka agitującego na targu przy Krańcowej
          pamiętam i pamiętam jak ludzie na niego reagowali...
          pzdr.
          • empi Re: Jan Józef zwany pieszczotliwie dżej dżejem 16.02.10, 16:31
            >tylko o tym że KOR to była zwykła polityka
            No pewnie, a co chciałeś by to było kółko zajęć pozalekcyjnych ?
            > taka która skłonna była traktować kościół instrumentalnie - jak
            > właśnie w czasie głodówki u św. Marcina
            Kościół nie czuł się z tego powodu wykorzystany, użyczał miejsca na
            działalność prodemokratyczną, wspierał ją bez względu na
            zaangażowanie religijne.
            > warto może jeszcze dopowiedzieć że KOR nijak nie wydawał się być
            >ani patriotyczny ani antysystemowy...
            Ostatni patrioci wymarli w kazamatach UB nic nie osiągnąwszy. Czas
            było pomyśleć o ewolucji a nie krwawej rewolucji. Kościół takie
            myślenie popierał. Takie myślenie doprowadziło do powstania III RP.
            To było właśnie patriotyczne myślenie w interesie narodu a nie
            kolejnej wyniszczającej jatki.
            pzdr.
            • przemyslaw-leniak wiesz Empi 16.02.10, 16:58
              co do III RP to moim zdaniem jest ona zpreczeniem ideii solidarności
              jak i zresztą tego czym zdawał się być KOR...
              ...
              bardzo szybko dawni "przyjaciele ludu i robotników" stali się
              skur...lami i przyjaciółmi róznych mafii...
              ...
              co do patriotów zaś to gadajmy dalej
              podobnie jak o kwesti jatki myślę że powiniśmy szerzej porozmawiać...
              ...
              a w kwestii kółka zajęc pozalekcyjnych to czy ja aby nie napisałem
              że KOR był traktowany tak ja na to zasługiwał?
              pzdr.
              • empi Re: wiesz Empi 16.02.10, 17:54
                > co do III RP to moim zdaniem jest ona zpreczeniem ideii
                >solidarności jak i zresztą tego czym zdawał się być KOR...
                Tym bardziej, że nikt wtedy nie postulował zmiany ustroju lecz
                dopominał się socjalizmu z ludzką twarzą. :)
                > bardzo szybko dawni "przyjaciele ludu i robotników" stali się
                > skur...lami i przyjaciółmi róznych mafii...
                o postkomunie prawisz?
                pzdr.
                pzdr.
                • Gość: bosman nie tylko o komunie empi... IP: *.lublin.mm.pl 16.02.10, 20:12
                  ale też o tzw. autorytetach moralnych, przywódcach związkowych.
                • przemyslaw-leniak postkomuna czyli MY 17.02.10, 07:57
                  ano wiesz Empi,
                  powiedz mi kto tu do cholery nie jest postkomuną?
                  ...
                  Pylak okazuje sie agent UB, KOR - nawróceni twardogłowi komuniści,
                  ba nawet Ty i ja mieliśmy dowody osobiste z napisem PRL
                  tak więc mówie o postkomunie jak najbardziej...
                  ...
                  ale akurat piszac o przyjacielach ludu miałem na myśli Wujca i
                  kolegów...
                  tyle że to nieco poboczny wątek
                  pzdr.
          • wampir-wampir Re: Jan Józef zwany pieszczotliwie dżej dżejem 16.02.10, 16:58
            przemyslaw-leniak napisał:


            > Wampir ty czegoś chyba nie rozumiesz.
            > ja nie pisze o spisku masońsko-żydowsko-cyklistowskim
            > tylko o tym że KOR to była zwykła polityka
            > taka która skłonna była traktować kościół instrumentalnie - jak
            > właśnie w czasie głodówki u św. Marcina

            Przemek pisałeś o frakcji żydowskiej, która Twoim zdaniem chciała
            wrócić do gry. Do jakiej gry? Owszem KOR to była polityka, ale
            jednak taka trochę idealistyczna. W 1977 nikt z tych ludzi nie
            walczył przecież o władzę. A Kościół był traktowany tak, jak dawał
            się traktować. Sam też robił politykę.


            > warto może jeszcze dopowiedzieć że KOR nijak nie wydawał się być
            ani
            > patriotyczny ani antysystemowy...
            > weź zerknij sobie na źródło z którego KOR był znany szerszej
            opinii
            > czyli
            Robotnika
            >
            ...

            Patriotyczny nie był. Nigdy tak nie twierdziłem. Zresztą nie uważam
            tego za zarzut. A antysystemowy był i owszem. Wszystko co nie
            wpisywało się w oficjalny nurt i szło jakoś na przekór było
            antysystemowe.

            > hmm zreszta jak pisałem w czasch KOR byłem za mały żeby móc się
            > lepiej orientować...
            > ale do czorta tego gostka agitującego na targu przy Krańcowej
            > pamiętam i pamiętam jak ludzie na niego reagowali...


            Ja żadnych doświadczeń osobistych z KOR-owcami nie miałem. W każdym
            razie nie wtedy, gdy KOR działał. Jestem Twoim rówieśnikiem, więc to
            po prostu niemożliwe. Dużo później poznałem kilka osób, które z KOR-
            em współpracowały. Nie odniosłem wrażenia, że to ludzie opętani
            żądzą władzy. Raczej nie o to im chodziło w drugiej połowie lat 70-
            tych.
            • przemyslaw-leniak czekaj Wampir 17.02.10, 08:12
              dając za przykład Ozjasza Sz. to ja chciałem cos pokazać a nie
              zefiniować KOR...
              to dość istotne...
              hmm widzisz członkowie KOR jakby nie patrzeć nie zostali zesłani z
              niebios jak wyczekiwany mesjasz ino mieli już swoja historię
              i wedle tej historii byli postrzegani
              pisałem o tym ze KOR musiał sie uwiarygodnić
              i tu oczywiscie nie wystarczało siedziec na wygodnym fotelu w Paryżu
              i klecic farmazony na wszystkoprzyjmujacy papier...
              czy się uwiarygodnili?
              to już insza inszość ;-)
              ...
              w kazdym razie był to pewien proces...
              ...
              z tym gostkiem z KOR-u - to ja byłem naprawdę mały wtedy
              kilkulatek to się rozumiesz mało wyznaje na polityce
              wczoraj dopytałem i prosze:
              gostek był nie na targu na krańcowej tylko na Podzamczu (tym targu
              przy PKP) i chyba się nazywał Rojek
              powiedzieć ze jako kilkulatek go znałem byłoby smieszne
              widziałem go owszem, widziałem reakcje rodziców i innych ludzi
              ale bez przesady doprawdy...
              znajmy miarę
              ...
              w każdym razie cos jednak z owego widzenia wynikało
              ale dopiero w 1980...
              no nic gadajmy dalej
              pzdr.
      • petrelik Re: KOR i Solidarnośc przyczynek do historii 16.02.10, 16:14
        > za mały byłem w czasach KOR-u by takie żeczy dostrzegać.

        Ale na pewno nie byłeś za mały, żeby chodzić do szkoły. "Rzecz" piszemy przez "rz" :)
        • przemyslaw-leniak byłem za mały 16.02.10, 17:00
          w 1976 miałem 4 lata
          • przemyslaw-leniak ale fakt potem do szkoły chodziłem 16.02.10, 17:04
            mam problem z ortografią
            pzdr.
      • przemyslaw-leniak Kościół i komunizm słów kilka 16.02.10, 16:46
        warto tez pamiętać że KOR czy Solidarność to były zjawiska
        przejściowe w odróznieniu od kościoła który sobie trwał prze cały
        okres władzy komuchów...
        ...
        czemu warto o tym pamiętać?
        ano chocby po to by się nie dac ogłupić kolejnym IPN-owskim albo IPN-
        owskopodobnym (tak oczywiscie myśle tu o Isakowiczu-Zalewskim)
        odkryciom...
        ...
        w roku 1953 kiedy aresztowano Wyszyńskiego prózno doszukiwac się
        jakichkolwiek protestów Szechtera...
        a w 1965 kiedy polscy biskupi napisali słynny list do biskupów
        niemieckich bękart Szechtera tak sobie na kościele poużywał że po
        latach sam to tak oto opisywał: "w tym nieprzyzwoitym spektaklu sam
        wziąłem udział i na samo wspomnienie rumienię się ze wstydu. Wstydzę
        się swojej głupoty"
        ta samokrytyka Michnika ukazała się akurat w 1977 kiedy to usiłował
        się on wkupic w łaski tego kościoła którym ja sam pisze szczerze
        gardził "Popieraliśmy politykę represji, często okrutnych, widząc w
        niej drogą do „ nowego wspaniałego świata ", oskarżaliśmy Kościół o
        reakcyjność i wszystkie inne grzechy główne, nie bacząc na to, że w
        atmosferze totalitarnego zniewolenia Kościół bronił prawdy, godności
        i wolności człowieka" ...
        tak więc farbowane lisy zmieniały barwy
        a kościół sobie trwał niezależnie od aktualnego koloru Szechterów...
        i to dotyczy nie tylko Szechterów ale pozostałych korowców
        dokładnie tak samo...
        ...
        tym co jest znacznie ważniejsze jest jednak wpływ jaki na zwykłych
        ludzi miał kościół
        chyba nawet Wampir przyzna że był to wpływ spory
        ale za tym wpływem szła i odpowiedzialność
        odpowiedzialność za tych na których się wpływało...
        rzecz zupełnie nieznana w KOR ani też w "Solidarności"...
        dlatego tez kościół bywał o wiele bardziej spokojny i stonowany niz
        jakakolwiek grupa polityczna...
        a jednak miał o wiele istotnieszą rolę niż KOR czy "Solidarność"
        tak więc moze ktoś zechce pogadać o wpływie kościoła na naród w PRL?
        Wampir?
        ...
        • Gość: JB Re: Kościół i komunizm słów kilka IP: *.lublin.mm.pl 16.02.10, 17:09
          empi,zamiast dyskutowac - usuwac bredzenie!
          • elan13 czas na cięcia 16.02.10, 23:07
            Gość portalu: JB napisał(a):

            > empi,zamiast dyskutowac - usuwac bredzenie!

            Towarzysz <barska> protestuje. Granice zostały przekroczone -
            nieomylność rabbiego Michnika poważnie zakwestionowana. Pisze o tym
            już nie tylko <elan13>, prawdę walą też prosto z mostu inni. Morale
            gminy spada w postępie geometrycznym. Nawet jeden z
            najwierniejszych - <wampir>, deklaruje, że tak naprawdę to rabbiego
            Michnika nie lubi!!! Najwyższa pora na wkroczenie cenzury. Dobra
            rada dla funkcyjnego <empiego> od doświadczonego towarzysza.
          • elan13 Re: Kościół i komunizm słów kilka 16.02.10, 23:20
            Gość portalu: JB napisał(a):

            > empi,zamiast dyskutowac - usuwac bredzenie!

            Towarzysz <barska> protestuje. Granice zostały przekroczone -
            nieomylność rabbiego Michnika poważnie zakwestionowana. Pisze o tym
            już nie tylko <elan13>, prawdę walą też prosto z mostu inni. Morale
            gminy spada w postępie geometrycznym. Nawet jeden z
            najwierniejszych - <wampir>, deklaruje, że tak naprawdę to rabbiego
            Michnika nie lubi!!! Najwyższa pora na wkroczenie cenzury. Dobra
            rada dla funkcyjnego <empiego> od doświadczonego towarzysza.
            • elan13 Re: Kościół i komunizm słów kilka 16.02.10, 23:25
              Powtórzyłem tekst, bo został usuniety "czas na cięcia". Był, potem
              zniknął bez śladu i znowu się pojawił.
              • Gość: :) Re: Kościół i komunizm słów kilka IP: *.chello.pl 16.02.10, 23:57
                elan13 napisał:

                > Powtórzyłem tekst, bo został usuniety "czas na cięcia". Był, potem
                > zniknął bez śladu i znowu się pojawił.


                Czasem tak bywa, pogódź się z tym elan. Miga przed oczami, co nie oznacza, że tak się dzieje faktycznie. SKS po prostu:P
        • wampir-wampir Re: Kościół i komunizm słów kilka 16.02.10, 17:12
          Ja Przemku nigdy nie byłem wielbicielem Michnika. Mógłbym Ci
          zacytować passus z "Między wójtem a plebanem", który mnie zmroził i
          utwierdził w przekonaniu, że gdyby nie antysemicka histeria anno 68,
          Adaś wyrósłby na zdolnego aparatczyka pokroju Kwacha.

          A co do roli Kościoła? Owszem doceniam jej doniosłość. Jako
          szczeniak biegałem do przemyskiej katedry na kazania Tokarczuka i do
          innych kościołów na tygodnie kultury chrześcijańskiej. Tak, na
          antykomunistyczne kazania, religijny nigdy nie byłem.
          Ale dostrzegam też cienie i podwójną moralność lansowaną przez
          Kościół w tamtym okresie. Choćby te słynne śluby czy chrzciny
          urządzane po nocach na zapadłych wsiach, by i diabeł miał swój
          ogarek.
          • wampir-wampir Re: Kościół i komunizm słów kilka 16.02.10, 17:16
            No i jeszcze mógłbym opisać zakończenie studenckiego strajku na KUL-
            u w maju 1988. Ówczesny rektor pogonił protestujących na schodach
            wprost na pały zomowców czekających sobie na Racławickich. Wtedy
            chodziło o obiecane cegły na budowę kolegium JP2. Ale dam spokój,
            przypadkiem sam wtedy dość boleśnie oberwałem, a nie lubię
            martyrologii.
            • przemyslaw-leniak nie śpiesz się tak do rejterady 17.02.10, 07:47
              akurat 88 i schody KUL to ja pamietam już jako licealista...
              ...
              pogadajmy myślę że warto
              pzdr.
          • przemyslaw-leniak Re: Kościół i komunizm słów kilka 17.02.10, 07:35
            przecie tu nie chodzi o Michnika...
            ...
            podwójna moralnośc piszesz koscioła...
            cóż kościół to tez nie jest klub dziewic niewinnych i nieświadomych
            bez względu na to jak by go ktokolwiek chciał przedstawiać...
            ...
            rzecz o której piszę to to że kościół rozumiany tu jako kler głównie
            miał jednak inny punkt widzenia...
            inny niż nawróceni nagle po 1968 komuniści (tak mocno skrutowo
            okreslę KOR)
            i inny niż banda kosynierów chcacych zaryzykowac nie swoją krwią
            (a tak dla odmiany określę wszechobecnych w "Solidarności" lat 80
            przygłupów)

            i ten inny punkt widzenia jest dosyć istotny
            do czego chciałbym jeszcze wrócić później...
            pzdr.
            • empi Re: Kościół i komunizm słów kilka 17.02.10, 07:51
              >inny niż nawróceni nagle po 1968 komuniści (tak mocno skrutowo
              >okreslę KOR)
              Nic nie odbyło się Leniaku nagle. Był też po drodze np. 1956 rok.
              Represje 1968 były też efektem jakiejś wcześniejszej działalności.
              pzdr.
              • przemyslaw-leniak Empi dobra niech Ci bedzie 17.02.10, 08:24
                zgadzam się że nic się nie wzieło znikąd
                wiecej powiem
                patrząc na skład KOR to ja widzę (ale diś widze a nie w 1976) dość
                ciekawe zbiorowisko...
                ot np. jest tam kupa starych PPS-owców
                ludzi dla których robotnik to nie było egzotyczne zwierzę z zoo jak
                dla Adama Michnika...
                rozumiem tez ze Kuroń i reszta czerwonych khmerów (przepraszam
                harcerzy) mogła zmienić poglady...
                i nie mam im tego za złe wcale
                raczej odwrotnie
                ...
                wyciągsz ode mnie ocenę KOR zatem dobra
                uważam że KOR się uwiarygodnił i wiele dobrego zrobił
                i nijak mi nie przeszkadza że żydzi masoni i cyklista Wujec
                jak moge im mieć coś za złe to to ze w 1989 i później tak
                dokumentnie spartolili
                tak sie tanio sprzedali
                tak sie w honory wystroili i tak sobie w te tłuste dupy piórka
                powkładali zapominając o tych kuźwa pieprzonych robotnikach
                jak widzę Wujca całującego po jajach takiego Palikota to mnie jakieś
                obrzydzenie bierze...
                ale to już rozumiesz inne czasy...
                pzdr.
        • Gość: Petrelik Re: Kościół i komunizm słów kilka IP: 212.106.18.* 16.02.10, 17:23
          Na Twoim miejscu przystopowałbym trochę z tymi wyzwiskami, bo to podpada pod publiczne znieważanie, a Szanowny Pan Redaktor ma podobno ostatnio zwyczaj wytaczać procesy. No ale to Twój problem :)
        • Gość: Petrelik Re: Kościół i komunizm słów kilka IP: 212.106.18.* 16.02.10, 17:30
          > a w 1965 kiedy polscy biskupi napisali słynny list do biskupów
          niemieckich

          Korzystając z okazji, chciałbym przypomnieć pewne fakty związane z tym listem:
          - do kontaktu przedstawicieli Kościoła polskiego i niemieckiego w czasie obraz Sobory Watykańskiego II doszło z inicjatywy niemieckiego kardynała Dopfnera
          - tenże kardynał wygłosił w 1960 r. kazanie, w którym wyliczał krzywdy wyrządzone narodowi polskiemu przez naród niemiecki i krzywdy wyrządzone po 1945 r. narodowi niemieckiemu, wzywając do puszczenia wzajemnych win w niepamięć
          - w 1965 r. z okazji tysiąclecia chrztu Polski episkopat wysłał 56 takich listów do episkopatów na całym świecie
          - przed ostatecznym zredagowaniem listu odbyły się konsultacje biskupów polskich i niemieckich dotyczące części historycznej listu
          • Gość: Petrelik Re: Kościół i komunizm słów kilka IP: 212.106.18.* 16.02.10, 17:35
            w czasie obraz > Sobory Watykańskiego II

            He he, nie "obraz", tylko obrad, a poza tym to też jest błąd, bo pierwsze spotkanie miało miejsce w Rzymie w 1957 r., a więc na długo przed otwarciem obrad. Sobór ułatwił potem wzajemne kontakty.
            • Gość: JB Re: Kościół i komunizm słów kilka IP: *.lublin.mm.pl 16.02.10, 18:07
              www.apetycik.pl/teksty.php?tekst=92&kat=28 Poczytajcie i to.
              • wampir-wampir Re: Kościół i komunizm słów kilka 16.02.10, 18:17
                O, dzięki :-))) Wrzuciłem sobie tę stronkę do ulubionych. W tym roku
                sam chcę się zabrać za produkcję naleweczek. A o radiestezji fajny
                był "Dotyk" Zanussiego. Wywiad z biskupem nie powalił mnie na kolana.
              • przemyslaw-leniak jest asumpt 17.02.10, 08:41
                bo przecie koniec końców o Pylaku jest rozmowa...
                z tym że ja bym się chciał cofnąc w czasie bardziej niz do czasów
                kiedy przyszły biskup siegnął po wahadełko...
                ...
                tym co uwazam jest bardzo wazne w osobowości Pylaka jest jego
                pochodzenie
                otóz Bolesław Pylak to chłop
                ba to chłop z BCH
                i to ma swe konsekwencje dużo dalsze niż radiestezja i
                bioenergoterapia...
                ...
                ktoś wie jakie?
                pzdr.

                ps. Towarzyszko Barska Wy zdaje się racjonalistka i skałałazka?
                sie nie denerwujcie tylko sobie przypominjcie ze i sam komtowarzysz
                Bierut zdaje się nosił baldachim...
                tak więc i Wam wypada chyba klepać pacierze... ;-)
    • Gość: Em-ka Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: *.017-62-6b73642.cust.bredbandsbolaget.se 16.02.10, 18:12
      Przeczytalam wszystkie wpisy i jestem zszokowana poziomem dyskusji. Wasza
      dyskusja wyglada tak:
      - moj tata był zatrzymany przez sb
      - a u mojego taty w domy był kuron
      - a ja siedzialem w areszcie
      - a ja dostalem palka od zomowca i mnie bolalo
      Brakuje jeszcze tylko stwierdzenia „a moj tata byl strazakiem”. Od dzieci w
      gimnazjum wymaga się wiecej rozumu
      Stare pryki po czterdziesci lat a takie durne
      • przemyslaw-leniak Emka zwróć uwagę 17.02.10, 07:52
        że to o czym piszemy to nie jest historia która znamy z podreczników
        ale coś co pamietamy
        dlateo też mamy stosunek emocjonalny do niej
        wygląda to moze i dziecinnie
        dlatego ja np. przerysowuję po to by pokazać że mozna na wydarzenia
        patrzeć jednoczesnie a widzieć jednak co innego...
        nie zrzymaj się...
        ...
        pzdr.
    • essex2 Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec władzy 16.02.10, 19:33
      ciekawe co Pan Historyk z IPNu napisalby o Jezusie i Jego stosunku do wladzy jakby zapoznal sie z Nowym Testamentem...brr!ciarki przechodza!panie "historyku"-czyim agentem byl Jezus?
      • Gość: JB Re: Arcybiskup Pylak, ugodowy i lojalny wobec wła IP: *.lublin.mm.pl 16.02.10, 21:02
        ...Mossadu...
        • przemyslaw-leniak ;-D doskonałe 17.02.10, 07:53
          pewnie ze mossadu
          a moze po prostu okazałby się szefem hagany?
          • joannabarska Upiorne chamstwo 17.02.10, 08:23
            A swoja drogą upiornym chamstwem jest atak na niemal 90-letniego
            (rocznik 1921) Pasterza. Czy "GW" musiała na ten termat pisac w taki
            sposób?
            • przemyslaw-leniak Ano niestety 17.02.10, 08:43
              tu masz rację...
              ...
              redakcja wyborczej się skundliła okropnie
              ale cóż...
              wzorców dobrych nie mają
              pzdr.
    • przemyslaw-leniak Jeszcze o Solidrańńości słów parę 17.02.10, 12:14
      w latach 80 tj w ich poczatkach
      sytuacja była dość ciekawa
      oto 1 mln obywateli PRL było w PZPR...
      ale PZPR na nich lało...
      i symboliczny kotlet nieustannie drożał
      to też obywatele i to nie tylko ci z poza PZPR się buntowali
      buntowali się w WSK i w LZNS a w końcu i w Stoczni im Lenina...
      do buntów dołaczyli korowcy i inni którzy się z komunizmu obudzili
      jak choćby KPN-owcy...
      powstała "Solidarność" szybko rosła w siłę
      ta siła miała takie same zdolności do mieszania w głowach jak każda
      inna władza i tak samo jak ona sciagała róznych degeneratów...
      ...
      lata 80 - 81 to nie był taki znowu festiwal wolności, dość często
      bywał to równiez festiwal głupoty i chaosu...
      ...
      w odróznieniu od niektórych kretynów z "Solidarności" kościół jednak
      nie nawoływał do wieszania nikogo na latarniach...
      ba trzeba powiedzieć że to co wiązało się z planowanym na sierpień
      1981 strajkiem generalnym nie cieszyło się poparciem episkopatu...
      ktoś może choć pro forma zaprzeczy?

      jeśli nie to z chęcia przeszedłbym do tematu chłopskiego pochodzenia
      abp. Pylaka i na chwilę cofnał się do czasów końca wojny i lat tuż
      powojennych...
      pzdr.
      • empi Re: Jeszcze o Solidrańńości słów parę 17.02.10, 12:20
        > w latach 80 tj w ich poczatkach
        > sytuacja była dość ciekawa
        > oto 1 mln obywateli PRL było w PZPR...
        > ale PZPR na nich lało...
        Olali chyba ponad 2 mln. obywateli Polski, członków PZPR :)
        pzdr.
        • przemyslaw-leniak własciwie to olali całą ludnść PRL 17.02.10, 15:36
          ale cóż gospodarka ideologicznie sterowana i dyktatura kreatur miały
          do to siebie...
          ...
          czort wie może i jakiś system gospodarki opartej na nie istnieniu
          wlasnośći kapitalistycznej by się mógł sprawdzić ale jak wiemy się
          zaden na większa skalę nie sprawdził...
          co do dyktatury lub oligarchi jako formy rzadów to cóż
          dyktatury są na ogół krwawe i krótkotrwałe
          a oligarchie skorumpowane i niewydolne (zresztą obecna oligarchia
          tak się znowu od tej z PRL nie rózni)...
          ...
          ale ale nie o tym miałem...
          tak wiec chłopskie pochodzenie i bechowski rodowód jak pisałem mają
          spore znaczenie...
          w skrócie ujmę to tak:
          chłopi to była sól tej ziemi
          mieli oni we krwi i tradycję i wiarę i obyczaj
          nie jakieś sanacyjne "hu hu ha" i machanie szabelka po pijaku, nie
          endeckie getta łakowe i ONR-owskie faszyzowanie - nic takiego - oni
          mieli we krwi prawdziwe wartości...
          a do tego naprawdę mocno chodzili po ziemi...
          no i to oni stanowili podczas wojny polska armię podziemną
          ...
          hmm dużo się dzis mówi o AK, znany jest Kedyw ostatnio modne sa
          formacje skrajnie prawicowe typu NSZ...
          ale to wszystko pic na wodę i fotomontaż...
          polscy partyzanci to przede wszystkim BCH...
          trzeba by długo tłumaczyć czemu pomimo decyzji politycznych BCH nie
          scaliło się z AK i do końca pozostało odrebne
          nie mniej długiego wyjaśnienia wymagałoby to że partyzanci chłopscy
          potrafili wspólnie walczyć z niemcami ramię w ramię z partyzantka
          komunistyczną, radziecką oraz z ta AKowską a nawet czasami i NSZ-
          owską
          ale dośc powiedzieć że koniec końców i AK i komuniści i narodowcy
          się na chłopów niedetlikatnie rzecz ujmując wypieli...
          ...
          właściwie to wypinali sie juz podczas wojny...
          choćby w takich akcjach które przeciwko polskim chłopom były
          skierowane
          tak bywało tak ze AK mordowała BCHowców, nie wspominając już o NSZ i
          komunistach...
          to co w czasie wojny moznaby uznać za wypadki po wojnie przerodziło
          sie w terror skierowany jakby nie patrzeć przeciwko własnemu
          narodowi...
          i chłopi to sobie zapamiętali
          i byle chłystkom raczej na piękne oczy nie ufali...
          hmm trzeba w tym kontekście wspomnieć i o PSL Mikołajczyka (ale
          wystarczy zajawka)
          ...
          mocno skróciłem tu dość bolesna historie polski tuż powojennej...
          ale jak już pisałem ma to pewne znaczenie
          ma poniewaz późniejszy abp. Pylak był zarówno chłopem jak i BCh-owcem

          ktoś chciałby coś może dodać?

          bo rozumiecie licze na jakąś dyskusję
          pzdr
    • przemyslaw-leniak religijność i patriotyzm chłopski 17.02.10, 16:27
      hmm zanim ktoś się ze mną posprzecza o BCH
      pozwolę sobie przelecieć po łebkch polska historię do lat 70 z
      punktu widzenia kościoła który został co warto przypomniec jedyna
      instytucją od komunistów realnie niezależną

      tak więc mamy okres wzglednego współzycia kiedy to właśnie i Bierut
      nosił baldachim...
      i okres kiedy to ten sam Bierut polował na ksiezy i biskupów
      kiedy był zszedł ostatecznie
      pojawił się Gomułka...
      do dzis mozna się zastanawiać czy aby nie był to gorszy gensek od
      Bieruta...
      w końcu przyszła kryska i na władze tow. Wiesława który zresztą
      rozwiał chyba wszelkie złudzenia co do natury komunizmu nawet we
      wspominanym Ozjaszu Szechterze...
      czasy Gierka były czasem stabilizacji...
      nie chodzi mi tu o gospodrakę ale o stosunki waadza - kościół co
      zresztą było niemal równoznaczne ze stosunkami waadza - społeczeństwo
      ...
      kościół zresztą w tamtym okresie akurat sie zdazył dość istotnie
      zmienić...
      i mysle tu oczywiście nie tylko o konsekwencjach drugiego Vaticanum
      po prostu nastapiła też zmiana pokoleniowa...
      wtedy też bp. Bolesław Pylak
      obecny w Lublinie juz od 1966 jako biskup pomocniczy
      został sufraganem (konkretnie to był rok 1975)...
      po wojnie to w Lublinie byli sufraganami w kolejności:
      Marian Fulman, Stefan Wyszyński, Piotr Kałwa i Bolesłw Pylak...
      żaden nie był człowiekiem pospolitym...
      ...
      hmm w kolejnym poście chciałbym nieco osobistych refleksji na temat
      abp. Pylaka zamiescić...
      poniekąd ich rodzaj zdradza już tytuł tego posta ale...
      jednak w kolejnym.
      pzdr.
      • przemyslaw-leniak tak więc kilka moich refleksji 17.02.10, 16:54
        oczywiście abp. Pylak był profesorem KUL ale z mojej perspektywy
        nigdy na wykształciucha nie wyglądał...
        diecezje prowadził spokojnie...
        nie da się powiedzieć ze diecezja lubelska była jakimś końcem świata
        wręcz przeciwnie...
        KUL to w latach 70 i 80 była jednak potega intelektualna - tu się
        kształcili nie tylko katecheci i finansiści (jak teraz)...
        przy parafiach i przy kościołach rektoralnych była całkiem spora
        przestrzeń również i dla opozycjonistów, ale nie oni wiedli w
        lubelskim kosciele prym...
        życie religijne nie było w atrofii a wręcz przeciwnie koscioły i
        sale katechetyczne były pełne...
        te ileś tam nowych kościołów nie swieciło pustką...
        i to moi mili wcale nie dopiero po 1978...
        ...
        hmm nie wiem jak to działało ale jakoś tak było w Lublinie i
        okolicach że się władza z kosciołem nie żarła...
        moze Tadeuszowi Wilkowi - chłopowi wszak głupio było sie nie
        dogadywać z chłopem biskupem?
        nie wiem ale podejrzewam że coś w takiej konstatacji jednak jest...
        i tak mniej wiecej od tego czasu gdy Wilk został wojewodą kościoły
        zaczeły się budować na potegę...
        ...
        tu może mi pomożecie i przypomnicie kto był trzecim w triumviracie?
        bo wiecie jakoś moglibyście się w to mojego monologu jednak właczyć
        pzdr.
        • przemyslaw-leniak sam ze sobą gadam... 17.02.10, 17:20
          dobra trudno sie mówi...
          dla wytchnienia dam jednak teraz pewnego linka

          poczytajcie se

          i tu mi sie nasuwa nieodparcie pewna taka refleksja
          oto śp. Zbigniew Hołda pono był w akcje zaangażowany...
          tak sobie myśle że jego Żona coś niecoś mogłaby na ten temat
          wiedzieć...
          Jak to było pani Małgorzato zatem - czy akcja była
          organizowana wbrew woli biskupa?
          czas by sobie moze pamięc odswieżyć...
          jak rany...
          pzdr.
          • przemyslaw-leniak gadał dziad do obrazu? n/t 17.02.10, 17:56
          • empi Re: sam ze sobą gadam... 17.02.10, 17:59
            Wszystko odbywało się przy milczącej aprobacie, jestem przekonany.
            Niższe szczeble Kościoła mogły sobie pozwolić na swego
            rodzaju "niesubordynację" wobec Biskupa. W sytuacjach trudnych dla
            organizatorów Biskup, Kuria mogły sobie pozwolić odgrywać rolę
            mediatora, adwokta broniacego represjonowanych. Odnosiłem
            wielokrotnie wrażenie, że i po tamtej stronie aparatu często
            znajdowali się ludzie którzy podobnie rozumowali i potrzebowali
            wobec swoich zwierzchników argumentów w postaci, że panują nad
            sytuacją.
            pzdr.
            • przemyslaw-leniak hmm ja mam jednak wątpliwości 17.02.10, 18:31
              i powiem Ci czemu
              zobacz sobie na to co pisza na stronach Solidarności i co o tej
              samej akcji jest w artykule...
              no bo powiedz mi jak to jest z jednej strony na stronach tej
              Solidarności Pylak jest wymieniany jako jeden z tych dzieki którym
              cała ta akcja była mozliwa a z drugiej co nam znalazł IPN-owiec?
              ano znalazł że TW Bolesław się zobowiazał że akcję zakończy i to
              jest ten UB-ecki pewnik któremu IPN-owiec pod podszewkę nie zajrzy...
              ...
              to śmierdzi tak że aż tu na wsi u mnie czuć ...
              ...
              zresztą podzielę się jedna taka ogólniejszą myślą
              zobacz do czego to doszło
              jakiś IPN-owski wymoczek recenzuje posługe biskupią
              ocenia kto był lepszym biskupem a kto gorszym...
              według rozumiesz akt UB...
              powiedz mi Empi ciebie takie coś nie razi?
              ...
              hmm przeczytałem sobie tekst jednego z forumowiczów tu
              link
              i mi się całkiem odechciało pisać cokolwiek
              jakos nie mam ochoty wieszać psów na Oszajcy...
              ...
              odechciało mi się też opowiadać o przygodach w zawiszakach
              i o tym ze kiedyś tam biskupa poznałem osobiście
              a że swoje pamietam to mi się siekiera jednakowoż w kieszeni otwiera
              ...
              końcowa refleksje mam jednak taka że ogólnie
              to takiego skundlenia jak dziś to nawet za komuny nie było...
              nie za wesoła to myśl - nie sądzisz?
              kończac wypociny
              pozdrawiam
              • Gość: Petrelik Re: hmm ja mam jednak wątpliwości IP: 212.106.25.* 17.02.10, 18:42
                He he, zlitował się nad toba i ci odpowiedział :))
              • empi Re: hmm ja mam jednak wątpliwości 17.02.10, 18:43
                Konradzia znałem jako dzieciaka, lepiej niech nie zabiera głosu.
                Raził jako mnie przemądrzały dzieciak wychowany przez starszych
                rodziców. W tamtych czasach prosił mamę o kieszonkowe na loda. To on
                tu na forum pisze?
                > ano znalazł że TW Bolesław się zobowiazał że akcję zakończy
                no i co zakończył?
                pzdr.
              • Gość: Petrelik Re: hmm ja mam jednak wątpliwości IP: 212.106.25.* 17.02.10, 18:49
                > hmm przeczytałem sobie tekst jednego z forumowiczów tu

                A możesz zdradzić, kogóż to masz na myśli. Czy może też się zaraziłeś manią rzucania podejrzen?
                • empi Re: hmm ja mam jednak wątpliwości 17.02.10, 18:53
                  a kliknąłeś w
                  link
                  ? Wątpię by Rękas pisał na forum.
                  pzdr.
                  • Gość: Petrelik Re: hmm ja mam jednak wątpliwości IP: 212.106.25.* 17.02.10, 18:56
                    Kliknąłem, ale on napisał, że jest to tekst jednego z forumowiczów, więc zaputuję, kogo miał na myśli.
                    • empi Re: hmm ja mam jednak wątpliwości 17.02.10, 19:00
                      Cóś się Leniakowi pomięszało :)
                      pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka