Dodaj do ulubionych

Wiszą na drzewach?

09.05.10, 10:42
Julia Pietrucha, aktorka znana z serialu "Blondynka", pochwaliła
się, że nie posiada w domu telewizora oraz radioodbiornika. To nowa
moda wśród gwiazd? Telewizora nie mają m.in. Kacper Kuszewski (Marek
z "M jak miłość"), Mrozu, Ania Mucha, Kasia Maciąg, Magda Waligórska
("Ranczo"). Do tego grona dołączyła teraz serialowa blondynka. == To
z "Pomponika" zapewne, ale strasznie mnie dziwi, jak wspolczeszny
czlowiek moze zyc bez telewizji, a nawet bez radia? Co sie dzieje na
świecie wie tylko z magla? A może oni w dniach wolnych od pracy
aktorskiej wisza na drzewach?
Obserwuj wątek
    • Gość: folkatka Re: Wiszą na drzewach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 15:43
      Ja sama bardzo mało oglądam telewizje - bo jako źródło informacji preferuje
      internet, a to dlatego, że telewizja jest łatwiej manipulować - tak mi się
      przynajmniej wydaje.
      Niemniej jednak telewizora nigdy bym nie wywaliła, a tego typy deklaracje uważam
      za snobizm czystej wody.
      • Gość: JB Re: Wiszą na drzewach? IP: *.lublin.mm.pl 09.05.10, 15:51
        Mam programów wiele, rowniez w cyfrowce. Dzis przewaznie ogladam
        Moskwe. Ciekawe filmy i rozmowy. A w odniesieniu do Twej uwagi:
        Snobizm? Moze głupota?
      • Gość: telewodz Re: Wiszą na drzewach? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.05.10, 17:39
        to jest snobizm,

        chyba ze te gwiazdki tak zajęte są pracą, sobą i zyciem towarzyskim, ze nie maja
        czasu na telewizję
        • lech.niedzielski Proboszczunio powie im z ambony. I starczy ! 09.05.10, 18:57
          A córeczki i syneczków zabierze na wycieczkę ... .
          • wampir-wampir Re: Proboszczunio powie im z ambony. I starczy ! 09.05.10, 19:20
            Ja nie wiem, może nowa moda, na pewno nie głupota. Ja, jak już
            kiedyś Joasi pisałem, praktycznie tv nie oglądam. Mam internet.
            Gdyby nie żona, która lubi i dzieci, którym czasem pozwalamy, ale
            bez przesady, to bym, hmmm... nie wywaliłbym, ale nie kupiłbym
            nowego, gdy przyszłaby pora tego, który teraz mam. Mnie telewizor
            nie jest potrzebny.
            • Gość: JB Re: Proboszczunio powie im z ambony. I starczy ! IP: *.lublin.mm.pl 09.05.10, 19:57
              Co kto lubi i czego kto potrzebuje...
    • mwt Wiszą na drzewach? 09.05.10, 20:26
      Nie mam telewizora juz ponad 10 (slownie: dziesiec) lat i bardzo mi
      z tym dobrze :-)))).

      klaniam,
      wisia
      • wampir-wampir Re: Wiszą na drzewach? 09.05.10, 20:44
        No to masz więcej czasu, a i tak tu nie piszesz...
        Witaj Wisiu :-)))
    • Gość: Honorata Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 22:05
      Jakkolwiek sama baaaardzo rzadko oglądam telewizję, to jednak
      deklarację celowego nieposiadania telewizora uważam za dziwactwo lub
      nonszalancję. Oprócz programów informacyjnych i publicystycznych,
      które faktycznie mogą wyprowadzić człowieka z równowagi, jest
      przecież jeszcze cała sfera kultury, w której telewizor jest jednak
      przedmiotem niezastąpionym. Cały kanon światowego kina, opera, balet
      czy choćby moja ukochana lekkaatletyka dostępne są niemal wyłącznie
      poprzez aparat telewizyjny czy to w bezpośrednim przekazie czy jako
      odtwarzane z płyt DVD.
      Nie posiadając telewizora nie mogłabym też zobaczyć ładnego kawałka
      świata, zwłaszcza egzotycznych karain - ich przyrody, ludności,
      obyczajów itp, co jest możliwe dzięki takim kanałom jak Travel czy
      National Geo. Nie wiedziałabym także jak wyglądają gwiazdy i Ziemia
      widziane z Kosmosu, nie wiedziałaby setki innych rzeczy, o których
      mówią programy i filmy emitowane przez kanały popularno-naukowe:
      Discovery, Animal Planet, Planette i wiele inych.
      A w jaki sposób mogłabym zapoznać się z całą twórczością mojego
      ulubionego Woody Alena czy obejrzeć i wysłuchać historycznych już
      koncertów pod dyrekcją von Karajana czy Bernsteina?
      Krótko mówiąc, uważam, że współczesny człowiek o pewnych aspiracjach
      kulturalnych nie może pozwolić sobie na nieposiadanie telewizora,
      gdyż jego potrzeby kulturalne nie zostaną zaspokojone. Dlatego
      wybaczcie, Drodzy Państwo, którzy szczycicie się brakiem telewizora,
      ale deklarację taką uważam za przejaw kokieterii albo bardzo
      specyficznej osobowości, żeby nie rzec osobliwości :)
      • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 10.05.10, 22:15
        Hmm, to o Wisi aspiracjach pewnych było? Baaaaaaaaaardzo zabawne ;P
        Są na świecie kina z dkf-ami, są sale koncertowe i teatry, są płyty,
        jest internet i są kompy z dużymi monitorami, na których można
        odtwarzać filmy dvd, są też otwarte od pewnego czasu granice - można
        jeździć i oglądać do woli albo czytywać dobre bedekery i relacje z
        podróży innych, a filmów i fotek szukać w necie. Taaaak, są książki,
        przede wszystkim są książki! Człowiek o pewnych aspiracjach ma
        bardzo mało czasu na tv, to po co mu telewizor?
        • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 22:51
          Chyba raczysz sobie żartować. Weź mi powiedz np. w jaki sposób, nie
          mając telewizora, mogłabym obejrzeć i wysłuchać Traviaty z
          mediolańskiej La Scali z roku 1955 z Marią Callas w roli głównej,
          którą niedawno pokazała niemiecka ZDF? Nie teoretyzuj, Szanowny
          Kolego, tylko odnieś się do realnej kwestii. A już przeciwstawianie
          telewizorowi komputera, jako urządzenia rzekomo powszechniejszego i
          łatwiej dostępnego dla przecietnego człowieka niż TV jest
          doprawdy "hitem argumentacyjnym". Weź to powiedz np. mojej ciotce,
          lat 86, która wszak ma nadal duże aspiracje i potrzeby kulturalne.
          Albo powiedz mi kiedy, czym i za co mam jeździć na mityngi "Złotej
          (obecnie już diamentowej) Ligi" lekkoatletycznej?
          Popisać sobie można, ekran (dawniej papier :) wszystko wytrzyma, ale
          jak to się ma do realiów?
          • Gość: JB Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.lublin.mm.pl 10.05.10, 23:07
            A relacje z meczow piłki noznej? Czasem lubie pooglądac.
            • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 10.05.10, 23:21
              Się odniosłem do tekstu o aspiracjach niektórych forumowiczów - Wisi
              konkretnie oraz aktorów, którzy deklarują, że nie mają tv. Otóż
              twierdzenie, że nie mają oni kompów, netu albo nie mogą żyć bez
              Golden Leage lub tv transmisji piłki kopanej jest niedorzeczne.
              Gdyby nie mogli to by sobie telewizory kupili. Nazywanie
              ich "osobliwościami", bo bez tv mogą żyć jest co najmniej śmieszne.
              Wypowiadanie się o Wisi bez aspiracji to jest po prostu kuriozum. Ja
              Ci Honorato nie będę szukał w necie tej Traviaty w ZDF-ie, bo mi się
              nie chce, ale pewnie znaleźć ją można. Nie mam nic do ludzi, którzy
              lubią tv, choć sam nie przepadam i gdy jestem w chałupie bez rodziny
              nigdy nie włączam. Nie będę ich określać "osobliwościami" tylko
              dlatego, że lubią coś innego niż ja. W moim poście wykazałem
              jedynie, że brak telewizora nie oznacza braku pewnych aspiracji, jak
              to uroczo ujęłaś. Można je zaspokajać na inne sposoby. I tyle.
              • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 01:25
                Przepraszam, ale chrzanisz. Po pierwsze nie odnosiłam się do żadnych
                konkretnych osób, a do pewnego typu poglądów czy też raczej modelu
                życia, w którym nie ma miejsca na telewizor. Niestety, wraz z
                brakiem miejsca na telewizor, nie ma też w tym modelu życia miejsca
                na pewien rodzaj dóbr kultury, które są dostępne wyłącznie poprzez
                telewizor. I żadne twoje teoretyczne bajania o bedeakerach,
                podróżach, komputerach itp nie są w stanie tego faktu zmienić.
                Choćbyś napisał jeszcze pięć razy, że można potrzebę tych dóbr
                zaspokoić na różne sposoby, to przeciętny obywatel, nie mający
                telewizora nie ma żadnych szans obejrzenia np. takiego wydarzenia
                jak (żeby daleko nie sięgać) niedzielna defilada zwycięstwa w
                Moskwie. Oczywiście, defilada nie musi każdego interesować, podobnie
                zresztą jak wspomniane wcześniej przeze mnie przedstawienie Traviaty
                z Marią Callas, jest to jednak kwestia posiadania lub braku
                zainteresowań, podczas gdy ja pisałam o możiwości zaspokajania
                ISTNIEJĄCYCH realnie potrzeb. Podobnie można żyć i bez wody jeśli
                nie odczuwa się nadmiernej potrzeby mycia się. Eskimosi w ogóle się
                nie kąpią i jakoś żyją.
                Reasumując muszę podtrzymać swoją opinię, którą tym razem sformułuję
                w następujacy sposób: można żyć bez telewizora, choć nieuchronnie
                oznacza to znaczną redukcję możliwości zaspokajania potrzeb
                kulturalnych, przynajmniej w odniesieniu do kultury i sztuki
                audiowizualnej.

                Nie oceniam tego, a tylko stwierdzam. Dodaję też, w charakterze
                komentarza, iż dla mnie jest to model życia trudny do zaakceptowania
                i stąd określenie "osobliwość", którego użyłam (jak widać z
                cudzysłowu) metaforycznie i żartobliwie.
                • Gość: hm... Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: 109.200.82.* 11.05.10, 06:13
                  to ile cali trzeba miec, zeby byc twoim zdaniem kulturalnym?
                  • Gość: slawek Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.opera-mini.net 11.05.10, 06:35
                    Jak 15lat temu remontowalem mieszkania w belgii i francji to nie moglem zrozumiec dlaczego tak wiele osob nie posiada tam telewizora,albo trzyma go gdzies zakurzonego w garazu.powalilo ich czy co?no i teraz rozumiem bo ja swoj oddalem 3lata temu-i zapewniam ze doskonale da sie zyc bez tego pudla z ruchomymi obrazkami.zaden snobizm-to zdrowy odruch organizmu usuwajacy to co mu szkodzi;-).
                  • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 08:46
                    Przepraszam Państwa bardzo, ale ja użyłam konkretnych argumentów,
                    podczas gdy Państwo posługują się kpinkami lub ogólnikami typu "nie,
                    bo nie". Powtórzę swoje stanowisko jeszcze raz: telewizor jest
                    zdobyczą cywilizacyjną człowieka, bez której można żyć, podobnie jak
                    można żyć bez prądu czy WC. Nie ma jednak watpliwości, że bez
                    telewizora dostęp do żródeł informacji i niektórych dóbr kultury
                    jest znacznie mniejszy niż przy posiadaniu tego urządzenia
                    . Tej
                    oczywistej tezy nie jesteście Państwo w stanie rcjonalnie zanegować,
                    więc po co te nonszalanckie oświadczenia o wyrzucaniu telewizora
                    oraz puste argumentacyjnie kpiny?
                    Jest wolność, więc każdy mnoże żyć tak, jak chce. Ale nie to
                    wystarczający powód aby dowodzić wyższości lampy naftowej nad
                    żarówką.
                    • Gość: slawek Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.opera-mini.net 11.05.10, 09:41
                      o wyzszosci lampy naftowej nad zarowka przekonalo sie tej zimy sporo ludzi w polsce.a dostep do informacji i dobr kultury lepszy jest przez internet.wlasciwie z tego co widze to coraz wiecej osob rezygnuje z telewizora albo wykorzystuje go Juz tylko do ogladania zdjec czy filmow dvd-taka jest tendencja.
                      • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 10:12
                        Twoja wypowiedź to typowe pustosłowie. "Sporo ludzi przekonało
                        się tej zimy o wyższości lampy naftowej nad żarówką"?
                        Ilu było
                        tych ludzi i kim oni są? W jaki sposób się przekonali i jakie są na
                        to OBIEKTYWNE dowody? Poproszę o jakieś dane (ekonomiczne,
                        statystyczne), a nie tylko gołosłowne banały.
                        "dostep do informacji i dobr kultury lepszy jest przez
                        internet"
                        Co to znaczy "lepszy dostęp"? Łatwiejszy? Ile ludzi ma
                        w domach telewizor, a ile komputer? Ilu z posiadaczy komputera ma
                        dostęp do internetu, ilu do szerokopasmowego, który umożliwia
                        bezpośrednią transmisję obrazu i dźwięku? Czy komputer (przeciętny)
                        ma lepsze parametry video i audio - większy ekran, lepszy dźwięk?
                        Ile programów informacyjnych, publicystycznych, kulturalnych,
                        gospodarczych, filmowych, sportowych itd. masz w przeciętnym (czyli
                        bez tunera TV lub SAT) komputerze?
                        Kim są te osoby, które "jak widzisz rezygnują z telewizora albo
                        wykorzystują go już tylko do oglądania zdjęć czy filmów DVD"?

                        Ile jest takich osób albo gdzie Ty ich widzisz?
                        Polska to nadal ponad 10 mln zarejestrowanych odbiorników TV (a
                        fizycznie pewnie ze 30 mln, bo ludzie mają po kilka sztuk) i po
                        kilka milionów abonentów Polasatu Cyfrowego, Cyfry+ oraz
                        Telewizji "N". Czy ci ludzie płacą abonament dla kaprysu? Polscy
                        telewidzowie, to przeważnie nie "twoi znajomi", którzy oglądają
                        zdjęcia na TV, a gospodynie domowe, ludność wiejska, dzieci, którzy
                        (statystycznie)spędzają przed telewizorem po 4,5 godz. dziennie.
                        (Nie twierdzę, że to dobrze, ale tak jest, tak wynika z badań).
                        Po co więc te banialuki, żeby się podroczyć?
                      • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 10:40
                        I jeszcze jedna refleksja, niestety, nie odkrywcza.
                        Internet to, oprócz wspaniałego środka komunikacji, także narzędzie
                        nieskrępowanego upowszechniania bzdur, streotypów, chorych idei,
                        obelg itp. Nie ma takiej głupoty, której nie można by znaleźć w
                        internecie i to bez najmniejszego trudu, w odróżnieniu od
                        wartościowej wiedzy, której trzeba umiejętnie poszukiwać i
                        pieczołowicie "odcedzać" od informacyjnych śmieci.
                        Internet ma także (póki co) specyficzną "klientelę"; gdyby wybory do
                        organów władzy odbywały się wyłącznie wśród użytkowników internetu,
                        to partią rządzącą w Polsce byłaby UPR albo inna, równie skrajnie
                        prawicowa partia grupująca zwolenników "prawa dżungli". Internet
                        bowiem do pewnego stopnia przypomina właśnie dżunglę, gdzie poczucie
                        anonimowości i bezkarności powoduje zanik wszelkich hamulców i upust
                        najgorszych instynktów.
                        Nie twierdzę, że tak jest w każdym przypadku, że dotyczy to każdego
                        internauty, ale przypadki takich postaw są, niestety, dość liczne.
                        Ogólnie rzecz biorąc struktura intelektualna populacji jest taka,
                        jak prezentują to badania, a internet tylko to potwierdza.
                        Miło i pożytecznie jest spotykać w internecie ludzi mądrych,
                        interesujacych, również o odmiennych poglądach, ale zachowujących
                        pewne minimum dycypliny w formułowaniu tych poglądów i ich logicznym
                        uzasadnianiu. Gorzej, gdy trafia się na dyskutantów, któryjm za całą
                        argumentację służy ich własne, głębokie przekonanie. :)
                        • Gość: bosman Honorato - popieram IP: *.centertel.pl 11.05.10, 14:41
                          można oglądać to co się chce i to co lubi. Nie oglądam papki informacyjnej tylko
                          popularno-naukowe, dobre kino. Zarzekanie się "ja nie mam! TV" uważam za
                          pozerstwo.Pzdr.
                • Gość: aron Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: 91.200.94.* 11.05.10, 06:25
                  może mają projektory
                • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 12:21
                  Gość portalu: Honorata napisał(a):

                  > Przepraszam, ale chrzanisz. Po pierwsze nie odnosiłam się do
                  żadnych
                  > konkretnych osób, a do pewnego typu poglądów czy też raczej modelu
                  > życia, w którym nie ma miejsca na telewizor.

                  Przepraszam, ale chrzanisz. Te poglądy prezentują konkretne osoby -
                  wymienieni przez Joasię aktorzy i Wisia, która napisała, że od 10-
                  ciu lat nie ma telewizora.

                  Niestety, wraz z
                  > brakiem miejsca na telewizor, nie ma też w tym modelu życia
                  miejsca
                  > na pewien rodzaj dóbr kultury, które są dostępne wyłącznie poprzez
                  > telewizor.

                  Na pewien rodzaj dóbr kultury faktycznie nie ma. Czy popisy
                  nakoksowanej Marion Jones na Golden Leage to dobro kultury? No
                  może...

                  > I żadne twoje teoretyczne bajania o bedeakerach,
                  > podróżach, komputerach itp nie są w stanie tego faktu zmienić.
                  > Choćbyś napisał jeszcze pięć razy, że można potrzebę tych dóbr
                  > zaspokoić na różne sposoby, to przeciętny obywatel, nie mający
                  > telewizora nie ma żadnych szans obejrzenia np. takiego wydarzenia
                  > jak (żeby daleko nie sięgać) niedzielna defilada zwycięstwa w
                  > Moskwie.

                  A gdzie ja pisałem o przeciętnych obywatelach? Najpierw zarzut o nie
                  powschechną dostępność kompów, a teraz to... Pisałem o konkretnych
                  osobach, o których jest mowa w topicu i o sobie. To nie żadna teoria
                  tylko praktyka. Wisia wie o świecie i kulturze znacznie więcej niż
                  Ty np., a tv nie ogląda.

                  > Oczywiście, defilada nie musi każdego interesować, podobnie
                  > zresztą jak wspomniane wcześniej przeze mnie przedstawienie
                  Traviaty
                  > z Marią Callas, jest to jednak kwestia posiadania lub braku
                  > zainteresowań, podczas gdy ja pisałam o możiwości zaspokajania
                  > ISTNIEJĄCYCH realnie potrzeb.

                  Ty pisałaś o Golden Leage i Marii Callas, a teraz o defiladzie. To
                  nie są istniejące realnie potrzeby. To są Twoje potrzeby. Ja mam
                  inne.


                  > Podobnie można żyć i bez wody jeśli
                  > nie odczuwa się nadmiernej potrzeby mycia się. Eskimosi w ogóle
                  się
                  > nie kąpią i jakoś żyją.

                  Rzeczywiście trafne porównanie - ludzie, którzy nie oglądają tv są
                  niczym brudasy. Gratuluję polotu.

                  > Reasumując muszę podtrzymać swoją opinię, którą tym razem
                  sformułuję
                  > w następujacy sposób: można żyć bez telewizora, choć
                  nieuchronnie
                  > oznacza to znaczną redukcję możliwości zaspokajania potrzeb
                  > kulturalnych, przynajmniej w odniesieniu do kultury i sztuki
                  > audiowizualnej.


                  Dla Ciebie może to oznaczać redukcję, inni potrafią korzystać z
                  kompowych wyszukiwarek.

                  > Nie oceniam tego, a tylko stwierdzam. Dodaję też, w charakterze
                  > komentarza, iż dla mnie jest to model życia trudny do
                  zaakceptowania
                  > i stąd określenie "osobliwość", którego użyłam (jak widać z
                  > cudzysłowu) metaforycznie i żartobliwie.

                  No to ja też użyję żartobliwie wobec Ciebie. "Osobliwość".
                  • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 18:40
                    1. Ani "aktorzy" ani Wisia (przepraszam, nie zaczepiałam Pani) nie
                    są właścicielami poglądu o braku potrzeby posiadania telewizora.
                    Pogląd ten istnieje niezależnie od tego czy artykułują go wymienione
                    przez Ciebie osoby czy ktoś inny. Odnoszę się do tego obiektywnie
                    istniejacego u części populacji pogladu, a nie do żadnych
                    konkretnych osób, których w dodatku w ogóle nie znam, nie wiem kim
                    są i jakie mają cechy. Ty również mnie nie znasz, co jednak nie
                    przeszkadza Ci wartościować moją wiedzę i porównywać ją do wiedzy
                    innej osoby, której imię wielokrotnie wymieniasz jakbyś był jej
                    rzecznikiem. Myślę, że gdyby osoba ta chciała podjąć polemikę ze
                    mna, potrafiłaby zrobić to sama.
                    2. Wymieniając Marion Jones nadużywasz dobrych obyczajów, bo
                    usiłujesz utożsamić wielkie, światowe widowisko sportowe z jedną
                    skompromitowaną osobą, która już dawno nie ma z tym nic wspólnego.
                    Nazywa się to demagogią.
                    3. O gustach się nie dyskutuje. Nie wnikałam w to jakie masz
                    zainteresownia i nie kwestionowałam twoich upodobań programowych.
                    Wymnieniłam tylko przykałdowo te potrzeby kulturalne, które bez
                    telewizora nie mogą być zrealizowane.
                    4. Komputer nie jest wciąż ekwiwalentem telewizora i wie o tym każdy
                    użytkownik obu tych urządzeń. Chodzi zarówno o cechy użytkowe jak i
                    liczbę użytkowników komputerów, która jest nieporównywalna do liczby
                    użytkowników telewizorów. Powiedz gospodyni domowej z Chmielnika
                    żeby obejrzała sobie "Klan" w wyszukiwarce, a - być może -
                    zrozumiesz jak twoje wyobrażenia są dalekie od realiów życia.
                    5. Nie napisałam, że "ludzie nie oglądający TV sa jak brudasy", ani
                    nie uczyniłam takiej sugestii. To insynuacja typowa dla twojej
                    metody prowadzenia dialogu. Telewizor jest taką samą zdobyczą
                    cywilizacyjną człowieka jak WC czy samochód. To i tylko to
                    powiedziałam. Rezygnacja z użytkowania którejkolwiek zdobyczy
                    cywilizacyjnej nie jest naganna, ale niewątpliwie utrudnia
                    egzystencję, a czasami także ją zubaża.
                    6. W dyskusji wystepuj w swoim imieniu, nie "podpieraj się innymi
                    osobami, nie używaj ich imion, zwłaszcza gdy nikt nie angażował Cię
                    w charakterze adwokata. Nie wygłaszaj ocen w rodzaju kto jest od
                    kogo mądrzejszy, zwłaszcza gdy nie znasz niektórych ocenianych osób.
                    Nie antagonizuj ludzi, którzy sami tego nie czynią.
                    7. "Osobliwości" opłacających abonament telewizyjny państwowy oraz w
                    sieciach komercyjnych - kablowych i satelitarnych jest w Polsce
                    łącznie ponad 15 milionów, a liczac skromnie, że na jeden opłacany
                    abonament przypada tylko dwóch widzów - oglądających telewizję jest
                    w Polsce trzydzieści parę milionów. Owszem, ja też do nich należę,
                    choć oglądam niewiele i bardzo wybiórczo. Jestem świadoma, że
                    niektózy ludzi nie mają takich potrzeb, ale nie rozumiem jak można z
                    tego braku potrzeby czynić doktrynę.
                    • Gość: slawek Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.opera-mini.net 11.05.10, 18:56
                      ...a teraz wracaj juz do swojego telewizora i nie zawracaj gitary.zaraz dobranocka-obejrzyj bo zubozysz sie kulturalnie.
                      • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 19:07
                        Kulturalny człowiek nie wtrąca się do rozmowy innych osób. No, ale
                        może za dużo od Ciebie wymagam ...
                        • Gość: slawek Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.opera-mini.net 11.05.10, 19:14
                          oczywiscie w pelni sie z Toba zgadzam.nie mam telewizora wiec jestem niekulturalny cham,cwok,brudas.tylko gdybym bym oglupiony telewizja bylbym Tobie godzien.no coz,nie jestem...
                        • _aaa_ Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 19:23
                          Gość portalu: Honorata napisał(a):

                          > Kulturalny człowiek nie wtrąca się do rozmowy innych osób. No, ale
                          > może za dużo od Ciebie wymagam ...


                          Owszem, kulturalny człowiek nie wtrąca się, tylko włącza do dyskusji, bo z taką otwarta formą wymiany myśli, mamy na forum do czynienia:)))
                          Hania rozumie, czy za wiele wymagam?
                          • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 19:31
                            _aaa_ napisała:

                            > Owszem, kulturalny człowiek nie wtrąca się, tylko włącza do
                            dyskusji, bo z taką
                            > otwarta formą wymiany myśli, mamy na forum do czynienia:)))
                            > Hania rozumie, czy za wiele wymagam?

                            Za wiele :-))) Ale Ty też nie oglądasz Golden Leage, więc jesteś
                            niekulturalna. Swoją drogą, gdy biegała Marion Jones, to ja
                            oglądałem. Śliczny miała uśmiech na mecie. Dziecinny taki :-)))
                            • _aaa_ Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 19:38
                              wampir-wampir napisał:

                              > Za wiele :-))) Ale Ty też nie oglądasz Golden Leage, więc jesteś
                              > niekulturalna. :-)))
                              >
                              >
                              Przyłapałeś mnie. Nawet nie wiem co to jest.
                              Chyba powinnam sie teraz poczuć zmiażdzona towarzysko, jak wówczas, kiedy zapytałam, kto to jest ten Michał Wiśniewski, o którym sie mówi.
                              Gupia ze mnie, niekulturalna baba:)))
                            • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 21:18
                              A Ty jak pijany do płotu z tą Jones. Jeśli nie umiesz wymyślić nic
                              oryginalnego i dowciponego, to skorzystaj z okazji aby godnie
                              pomilczeć. A tak to tylko jesteś tandetny i nudny.
                              • _aaa_ Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 21:31
                                Gość portalu: Honorata napisał(a):

                                >aby godnie pomilczeć.

                                Ładne.
                                Jakoś tak skojarzyło mi sie to z ciszą krypty...:)))
                                • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 21:40
                                  _aaa_ napisała:

                                  > Ładne.
                                  > Jakoś tak skojarzyło mi sie to z ciszą krypty...:)))

                                  Czy z zimnym Lechem również?

                                  :-)))

                                  No ale był taki serial tv "Opowieści z krypty". Nawet ja oglądałem,
                                  więc to chyba nie o to z tą milczącą godnością chodzi... ;-)))
                                  • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 00:19
                                    wampir-wampir napisał:

                                    > >_aaa_ napisała:
                                    > > Jakoś tak skojarzyło mi sie to z ciszą krypty...:)))

                                    > Czy z zimnym Lechem również?
                                    > :-)))

                                    Baaardzo kunsztowny dowcip. Tak w sam raz na trzy uśmieszki.
                                    Żenada.
                                    • _aaa_ Re: Osobliwość beztelewizyjna 12.05.10, 00:27
                                      Gość portalu: Honorata napisał(a):

                                      >
                                      > Baaardzo kunsztowny dowcip. Tak w sam raz na trzy uśmieszki.
                                      > Żenada.


                                      Miła Pani, znam to uczucie, kiedy nie mozna przestać drapać strupa, pomimo swiadomości powstania blizn.
                                      Ale na boga, żeby nie módz oderwać sie od postów wamipra???

                                      No to cztery uśmieszki, żenada plus jeden:))))
                                      • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 12.05.10, 00:44
                                        _aaa_ napisała:

                                        > Miła Pani, znam to uczucie, kiedy nie mozna przestać drapać
                                        strupa, pomimo swia
                                        > domości powstania blizn.
                                        > Ale na boga, żeby nie módz oderwać sie od postów wamipra???
                                        >
                                        > No to cztery uśmieszki, żenada plus jeden:))))

                                        Ja to mam szczęście do takich. Defekt jaki albo co, ciągle za mną
                                        łażą jakieś głupie baby ;-)))
                          • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 21:15
                            _aaa_ napisała:
                            > Owszem, kulturalny człowiek nie wtrąca się, tylko włącza do
                            > dyskusji, bo z taką otwarta formą wymiany myśli, mamy na forum do
                            > czynienia:))) Hania rozumie, czy za wiele wymagam?

                            Nie wiem kto to Hania i co od kogo wymaga, ale Ty zdecydowanie za
                            mało wymagasz od siebie. Trzeba odróżniać "listy otwarte" czyli
                            wypowiedzi skierowane do wszystkich uczestników, od dialogu pomiędzy
                            dwiema osobami, choćby toczył się on jawnie, publicznie.
                            Słowo "forum" nie jest magicznym zaklęciem i nie znosi wszelkich
                            zasad, łatwo rozpoznawalnych przy lekturze.
                            • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 21:22
                              Gość portalu: Honorata napisał(a):

                              > Trzeba odróżniać "listy otwarte" czyli
                              > wypowiedzi skierowane do wszystkich uczestników, od dialogu
                              pomiędzy
                              > dwiema osobami, choćby toczył się on jawnie, publicznie.
                              > Słowo "forum" nie jest magicznym zaklęciem i nie znosi wszelkich
                              > zasad, łatwo rozpoznawalnych przy lekturze.

                              Mylisz się. Na forach każdy w dowolnym momencie może się włączyć do
                              rozmowy. Nie ma żadnego powodu, żebyś monopolizowała tę dyskusję.
                              Tym bardziej, że to nie Twój wątek skierowany do konkretnego
                              forumowicza, tylko Joasi.
                              • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 00:07
                                Bardzo inteligentny post. Jasne, że siłą możesz wcisnąć się gdzie
                                tylko zechcesz, nie potrafię Cię zatrzymać. Mówiłam wszakże o
                                zasadach przyzwoitości, o kulturze osobistej, która nie pozwala
                                wtrącać się do dialogu dwóch osób, nawet wówczas, gdy toczy się on
                                publicznie, ale ma wyraźnie spersonalizowany charakter. Jak widać,
                                różnica pomiędzy tym, co można zrobić, a tym, co wypada, jest dla
                                Ciebie zbyt subtelna.
                                • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 12.05.10, 00:28
                                  Gość portalu: Honorata napisał(a):

                                  > Bardzo inteligentny post. Jasne, że siłą możesz wcisnąć się gdzie
                                  > tylko zechcesz, nie potrafię Cię zatrzymać. Mówiłam wszakże o
                                  > zasadach przyzwoitości, o kulturze osobistej, która nie pozwala
                                  > wtrącać się do dialogu dwóch osób, nawet wówczas, gdy toczy się on
                                  > publicznie, ale ma wyraźnie spersonalizowany charakter. Jak widać,
                                  > różnica pomiędzy tym, co można zrobić, a tym, co wypada, jest dla
                                  > Ciebie zbyt subtelna.

                                  Miła Pani, tu się nikt na siłę nie wciskał. A o tym co tu wypada,
                                  mówi netykieta. Takie coś, co warto przejrzeć, zanim się wpadnie na
                                  netowe forum i zacznie rozstawiać po kątach stałych bywalców,
                                  dobrych znajomych. EOT.
                                  • Gość: Honorata Re: Osobliwość beztelewizyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 00:49
                                    Kiedy biedaczysko zaczyna powoływać się na własne kombatanctwo,
                                    chyba rzeczywiście pora zakończyć tę nierówną walkę.
                                    • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 12.05.10, 00:56
                                      Tak, tak, proszę już kończyć. Proszę się napić melisy przed snem dla
                                      spokojności. Czasem się udaje zaistnieć, a czasem nie. Normalna
                                      rzecz miła Pani, żaden powód do stresu. Tyle jeszcze forów do
                                      odkrycia...
                                      Netykietę, faki i poczytanie forumowiczów o dłuższym stażu
                                      jednakowoż polecam. Bez tego się nie uda. Zaistnieć naturlich :-)))
                    • wampir-wampir Re: Osobliwość beztelewizyjna 11.05.10, 19:14
                      Nie słyszałem o doktrynie niemania tv. Ty widocznie wiesz więcej ode
                      mnie. No w sumie nic dziwnego - ja nie oglądam tv, a Ty tak ;D
                      Jeśli uważasz, że brak telewizora zubaża, to współczuję Ci
                      serdecznie.
                      Mowa w topicu jest o modzie na nieoglądanie w niektórych
                      środowiskach, jeszcze raz przypominam. Gospodynie domowe nie mają tu
                      nic do rzeczy, ale i one zamiast "Klana" mogłyby sobie pójść do
                      biblioteki i pożyczyć coś dla kucharek. Czytanie wzbogaca, rozwija
                      wyobraźnię, oglądanie tv nie. Ale, jak pisałem, każdy lubi co
                      innego.
                      Napadanie na ludzi, kórzy nie oglądają jest śmieszne. Znam Wisię od
                      lat, wiem o czym pisze i jak pisze. Wybacz, ale Ty nie piszesz ani
                      tak zajmująco, ani ujmująco. I jeszcze raz wątek nie jest o
                      doktrynie niemania :-)))
                      • _aaa_ jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 19:35
                        Obserwując moje stołeczne towarzystwo, bo głównie ono lubi nie posiadać odbiorniaka TV, to jest to czysty, żywy snobizm, pustką swoją dzwoniący niczym...:P
                        Szerzy sie głównie posród przeintelektualizowanych filozofów i świeżych trenerów neuroedukacji nazywających się z angielska coachingami (mówią co ma się w zyciu robić, żeby było dobrze, sami mając z tym problemy czyli przewaga teorii nad praktyką).
                        Normalny człowiek nie ma nic przeciwko odbiornikowi telewizyjnemu.
                        No bo kto każe go uruchamiać, jesli nie ma sie na to ochoty???
                        • wampir-wampir Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 19:48
                          _aaa_ napisała:


                          > Normalny człowiek nie ma nic przeciwko odbiornikowi telewizyjnemu.
                          > No bo kto każe go uruchamiać, jesli nie ma sie na to ochoty???

                          Masz rację. Ja nic przeciwko nie mam, aczkolwiek sam nie włączam i
                          dla siebie bym nigdy nie kupił. Nie lubię telewizji, nie jest mi
                          potrzebna. Takich ludzi też trochę jest. To nie snobizm.
                          • _aaa_ Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 20:06
                            wampir-wampir napisał:

                            Nie lubię telewizji, nie jest mi
                            > potrzebna. Takich ludzi też trochę jest. To nie snobizm.
                            >


                            Ojjjjj. Rozróżnijmy dwa pojecia - telewizja i telewizor.
                            Zawsze słyszę - "nie mam telewizora, bo nie lubie ogladać telewizji, która ogłupia"...przypominam, ze telewizor ma tez bardzo przyjemne zastosowanie do ogladania filmów z DVD np.
                            Śmieszy mnie ten brak odbiornika tym bardziej, że jak pytam czy panstwo czesto chadza do kina, to sie okazuje, że brak czasu, a filmy oglada na ekranie laptopa...po czym okazuje się, że współrozmówca jest bardzo wrażliwy na jakośc zarówno dźwieku jak i obrazu...:)))
                            • Gość: slawek Re: jak z tym niemaniem jest IP: *.opera-mini.net 11.05.10, 20:35
                              Monitor komputerowy 22-24cale w pelni zastapi telewizor.z duzym zapasem...a telewizja?jeszcze kilka lat temu myslalem jak Honorata-ale mi przeszlo ;-).nigdy nikomu nie napisze ze jest zubozony bo nie ma pradu,telewizora czy wc.bylem w kilku krajach w afryce,w azji i spotkalem wielu ludzi ktorzy tego nie maja a sa cudowni i madrzejsi niz my.telewizja do szczescia niepotrzebna.pozdrawiam!
                              • empi Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 20:39
                                Są mądrzy własną mądrością.
                                pzdr.
                              • wampir-wampir Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 20:42
                                Gość portalu: slawek napisał(a):

                                > Monitor komputerowy 22-24cale w pelni zastapi telewizor.z duzym
                                zapasem...a tel
                                > ewizja?jeszcze kilka lat temu myslalem jak Honorata-ale mi
                                przeszlo ;-).nigdy n
                                > ikomu nie napisze ze jest zubozony bo nie ma pradu,telewizora czy
                                wc.bylem w ki
                                > lku krajach w afryce,w azji i spotkalem wielu ludzi ktorzy tego
                                nie maja a sa c
                                > udowni i madrzejsi niz my.telewizja do szczescia
                                niepotrzebna.pozdrawiam!

                                Sławek rację ma i basta! Ubóstwo to stan ducha, a nie mania czy
                                niemania. Też pozdrawiam :-)))
                              • Gość: Honorata Re: jak z tym niemaniem jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 00:41
                                Gość portalu: slawek napisał(a):
                                > Monitor komputerowy 22-24cale w pelni zastapi telewizor.z duzym
                                zapasem...

                                Taaaaaa. Monitor 24-calowy to wręcz "identico" z 42-calowym LED-em
                                full HD 1920x1080, z odświeżaniem 100 lub 200 Hz, filtrem
                                grzebieniowym, PIP-em, kilkma procesorami obróbki obrazu itp.
                                Wybaczam Ci, chłopcze, albowiem nie wiesz, co piszesz.

                                > bylem w kilku krajach w afryce,w azji i spotkalem wielu ludzi
                                > ktorzy tego nie maja a sa cudowni i madrzejsi niz my.

                                I pewnikiem aż piszczysz za tym szczęściem wśród roju much, w
                                kłębach dymu wypuszczanego przez dziury kurnej chaty, w oblepianiu
                                się błotem aby krusząc je zdjąć ze skóry brud, za malarią, amebą i
                                cholerą, piaskiem w nosie, w ustach i w uszach oraz wiecznym głodem,
                                który rozdyma brzuszki i uśmierca małe dzieci "na pęczki".
                                Bredzisz, chłopcze, jak w malignie. A jeśli nie, to na co czekasz -
                                pakuj walizki i pędź do tego raju. Ja, gdybym tak piała z zachwytu,
                                rzuciłabym wszystko i pognała za szczęściem.
                                • _aaa_ Re: jak z tym niemaniem jest 12.05.10, 00:53
                                  Gość portalu: Honorata napisał(a):

                                  > I pewnikiem aż piszczysz za tym szczęściem wśród roju much, w
                                  > kłębach dymu wypuszczanego przez dziury kurnej chaty, w oblepianiu
                                  > się błotem aby krusząc je zdjąć ze skóry brud, za malarią, amebą i
                                  > cholerą, piaskiem w nosie, w ustach i w uszach oraz wiecznym głodem,
                                  > który rozdyma brzuszki i uśmierca małe dzieci "na pęczki".
                                  > Bredzisz, chłopcze, jak w malignie. A jeśli nie, to na co czekasz -
                                  > pakuj walizki i pędź do tego raju. Ja, gdybym tak piała z zachwytu,
                                  > rzuciłabym wszystko i pognała za szczęściem.


                                  Miła Pani, wiem, że to trudne, ale prosze to sobie wyobrazić, że zarówno w Azji jak i Afryki są miejsca, gdzie dzieci nie głoduja pomimo, że żyją w kurnych chatach, odganiają roje much i są dla przeciętnego Europejczyka brudni.
                                  Kiedyś to tłumaczyłam jednemu z forumowych kolegów - to, że czegos nie rozumiemy, nie oznacza, że jest złe.
                                  Proszę nie stosować swojej, europejskiej miary do sutuacji w jakiej zyją miliony ludzi z innych kregów kulturowych.
                                  O to potykają się co rusz Amerykanie prowadząc kolejne wojny w Azji.
                                  :)))
                                  • wampir-wampir Re: jak z tym niemaniem jest 12.05.10, 01:01
                                    _aaa_ napisała:

                                    >> Miła Pani, wiem, że to trudne, ale prosze to sobie wyobrazić, że
                                    zarówno w Azji
                                    > jak i Afryki są miejsca, gdzie dzieci nie głoduja pomimo, że żyją
                                    w kurnych ch
                                    > atach, odganiają roje much i są dla przeciętnego Europejczyka
                                    brudni.

                                    Discovery widać jeszcze nie zapodało. Miła Pani będzie wiedzieć, gdy
                                    zapoda ;-)))

                                    > Kiedyś to tłumaczyłam jednemu z forumowych kolegów - to, że czegos
                                    nie rozumiem
                                    > y, nie oznacza, że jest złe.

                                    To czego nie ma w tv jest niezrozumiałe. No złe nie jest, nie może
                                    być, bowiem dla niektórych zwyczajnie nie istnieje.

                                    > Proszę nie stosować swojej, europejskiej miary do sutuacji w
                                    jakiej zyją milion
                                    > y ludzi z innych kregów kulturowych.
                                    > O to potykają się co rusz Amerykanie prowadząc kolejne wojny w
                                    Azji.
                                    > :)))

                                    Miła Pani nigdzie nie pojedzie. Relację z cudzej podróży sobie
                                    obejrzy w super rozdzielczości. Sławek nakręć dla Pani coś z Afryki,
                                    please :-)))
                                  • Gość: Honorata Re: jak z tym niemaniem jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 01:34
                                    Przepraszam, ale Pani wysiłki edukacyjno-pedagogiczne są
                                    najzupełniej zbędne, gdyż są one wynikiem błędnej relatywizacji
                                    zagadnienia. To właśnie "korespondent", którego Pani tu supportuje,
                                    usiłował przeprowadzić dowód tezy, że pomimo zapóżnienia
                                    cywilizacyjnego ludy prymitywne są jakoby mądrzejsze i szczęśliwsze.
                                    Tymczasem tak daleko idąca obiektywizacja ocen jest nieuprawniona,
                                    gdyż - jak słusznie Pani spostrzega - każdy mierzy swoje szczęście
                                    swoją miarką. Być może w swoim subiektywnym pojmowaniu ludy te czują
                                    się szczęśliwe, choć ogromny napór emigrantów z krajów trzeciego
                                    świata na państwa cywilizacji zachodniej w znacznym stopniu podważa
                                    tę tezę. Oprócz subiektywnego poczucia szczęścia istnieją też pewne
                                    wskaźniki zobiektywizowane jak np. śmiertelność niemowląt czy
                                    przeciętna długość życia. Chyba, że zechcemy także relatywizować i
                                    te wskażniki. Być może rzeczywiście jest frajdą żyć przeciętnie lat
                                    czterdzieści chorując na krzywicę, malarię i AIDS. Być może ma Pani
                                    rację.
                                    • _aaa_ Re: jak z tym niemaniem jest 12.05.10, 01:45
                                      Gość portalu: Honorata napisał(a):

                                      > Przepraszam, ale Pani wysiłki edukacyjno-pedagogiczne są
                                      > najzupełniej zbędne, gdyż są one wynikiem błędnej relatywizacji
                                      > zagadnienia. To właśnie "korespondent", którego Pani tu supportuje,
                                      > usiłował przeprowadzić dowód tezy, że pomimo zapóżnienia
                                      > cywilizacyjnego ludy prymitywne są jakoby mądrzejsze i szczęśliwsze.
                                      > Tymczasem tak daleko idąca obiektywizacja ocen jest nieuprawniona,
                                      > gdyż - jak słusznie Pani spostrzega - każdy mierzy swoje szczęście
                                      > swoją miarką. Być może w swoim subiektywnym pojmowaniu ludy te czują
                                      > się szczęśliwe, choć ogromny napór emigrantów z krajów trzeciego
                                      > świata na państwa cywilizacji zachodniej w znacznym stopniu podważa
                                      > tę tezę. Oprócz subiektywnego poczucia szczęścia istnieją też pewne
                                      > wskaźniki zobiektywizowane jak np. śmiertelność niemowląt czy
                                      > przeciętna długość życia. Chyba, że zechcemy także relatywizować i
                                      > te wskażniki. Być może rzeczywiście jest frajdą żyć przeciętnie lat
                                      > czterdzieści chorując na krzywicę, malarię i AIDS. Być może ma Pani
                                      > rację.


                                      Czy Miła Pani była kiedykolwiek w jakimś azjatyckim lub afrykańskim kraju i miała kontakt z ludnościa inną niż hotelowy boy lub żebrak pod tym hotelem?

                                      Na marginesie dodam, ze przeciętny Azjata nie wie co to jest ameba.
                                      I to nie z racji wiedzy medycznej a właściwie jej braku:)
                                      • Gość: Honorata Re: jak z tym niemaniem jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 01:57
                                        Nie wiem dlaczego koncentruje się Pani akurat na Azji, pan Sławek w
                                        pierwszym rzędzie wymienił Afrykę i do niej właśnie odnosiłam
                                        głównie swoje uwagi. Myślałam, że z opisu cierpień pustynnych ludów
                                        Sahelu wynika to niezbicie.
                                        Notabene, najniższa przeciętna długość życia jest w azjatyckim
                                        Bangladeszu, więc pomimo deficytu ameby nie ma chyba czego
                                        zazdrościć.
                            • wampir-wampir Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 20:40
                              _aaa_ napisała:

                              > Śmieszy mnie ten brak odbiornika tym bardziej, że jak pytam czy
                              panstwo czesto
                              > chadza do kina, to sie okazuje, że brak czasu, a filmy oglada na
                              ekranie laptop
                              > a...po czym okazuje się, że współrozmówca jest bardzo wrażliwy na
                              jakośc zarówn
                              > o dźwieku jak i obrazu...:)))

                              Ja do kina chadzam często, bo lubię atmosferę ciemnej i przeważnie
                              pustej sali, bo faktycznie mało kto dziś ogląda dobre filmy w kinie.
                              Dividiki odtwarzam sobie na kompie. Na laptopie nie, ale mam drugi z
                              dużym monitorem i głośnikami. Jakość bez zarzutu. Telewizor to
                              domena żony, która ogląda TVN24, TVN Style i Superstację i czasem
                              dzieciaków, gdy im pozwolimy, ale nie na długo, bo to naprawdę
                              ogłupia, zwłaszcza w takim wieku.
                              • _aaa_ Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 21:26
                                wampir-wampir napisał:

                                >
                                > Ja do kina chadzam często, bo lubię atmosferę ciemnej i przeważnie
                                > pustej sali, bo faktycznie mało kto dziś ogląda dobre filmy w kinie.
                                > Dividiki odtwarzam sobie na kompie. Na laptopie nie, ale mam drugi z
                                > dużym monitorem i głośnikami. Jakość bez zarzutu. Telewizor to
                                > domena żony, która ogląda TVN24, TVN Style i Superstację i czasem
                                > dzieciaków, gdy im pozwolimy, ale nie na długo, bo to naprawdę
                                > ogłupia, zwłaszcza w takim wieku.
                                >
                                >
                                No widzisz:)))
                                Ja kocham moment kiedy zapadam sie w kinowym fotelu, bo to moment, kiedy świat zewnetrzny ma prawo przestać istnieć. Z tegoż powodu, lubie chadzać tam samotnie.
                                Niestety nie jest to mozliwe ostatnimi czasy, bym mogła sie tej przyjemnosci oddawać, jak to dawniej bywało...ale dziecie rosnie, i wyglada, że ma odpowiednie geny:)))

                                Właśnie, dziecię a telewizja.
                                Lalut nigdy nie była od telewizora izolowana.
                                Jego istnienie traktuje całkiem naturalnie czyli sa w nim bajki i programy, które lubi ogladać, a kiedy sie kończą są inne, które jej nie interesują i wówczas wyłacza telewizor. Czasami przez kilka dni na ogladanie nie ma ochoty, więc telewizora nie włącza a jesli oglada cos babcia, kompletnie jest to ignorowane.
                                Ile w tym charakteru, ile wychowania, trudno powiedzieć.
                                Prawdopodobnie mamy podobne podejście do zycia - mogę ale nie muszę.

                                Wiesz wampirze jaka to wolność?:)))
                                • wampir-wampir Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 21:37
                                  _aaa_ napisała:

                                  > Ile w tym charakteru, ile wychowania, trudno powiedzieć.
                                  > Prawdopodobnie mamy podobne podejście do zycia - mogę ale nie
                                  muszę
                                  .
                                  >
                                  > Wiesz wampirze jaka to wolność?:)))

                                  Wiem. Niestety z moją córą jest inaczej. Ma okres telemanii i
                                  gdybyśmy nie odganiali, siedziałaby cały dzień przed telewizorem.
                                  Mam nadzieję, że jej to minie. Gdy był mundial 82 ja też ciągle
                                  oglądałem, a potem powtórki zamiast wyjść z domu, choć wakacje
                                  były :-)))
                                  • _aaa_ Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 21:59
                                    Ja puki co nie przerabiam żadnych manii ani wtepnych nałogów.
                                    Słodycze stoją w zasięgu lalutowej reki i chociaż je bardzo lubi, to jada umiarkowanie i pod autowydział.
                                    Zawarłyśmy kiedyś cywilną umowę, że galaretka raz dziennie, lizak po obiedzie, w ramach podwieczorka coś tam innego, jak nie pasuje to wywalę do smieci. Zapytałam czy rozumie, przytaknęła i okazuje się że działa.
                                    Jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania czyli nie lubie się denerwować, wole pogadać i ustalić zasady.

                                    Tak więc Lalut może, ale nie musi:))))
                                    • wampir-wampir Re: jak z tym niemaniem jest 11.05.10, 22:36
                                      _aaa_ napisała:

                                      > Jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania czyli nie lubie się
                                      denerwować, wo
                                      > le pogadać i ustalić zasady.
                                      >
                                      > Tak więc Lalut może, ale nie musi:))))

                                      No ja w zasadzie też. Ale z czasem przestało działać i muszę gonić
                                      sprzed tv. Taki wiek. To szczęśliwie przechodzi :-)))
    • Gość: bosman bezosobowość telewizyjna...... IP: *.centertel.pl 11.05.10, 14:42
      to ta Pietrucha czy inna nać.
      • wampir-wampir Re: bezosobowość telewizyjna...... 11.05.10, 14:47
        Tej nie znam, ale telewizora nie miała nigdy Krystyna Feldman, też
        aktorka z nieco wyższej półki. Można bez tego żyć i tyle.
        Wypowiadanie się na temat braku aspiracji tych, którzy tv nie
        oglądają to zwykły idiotyzm. Nie to ładne, co ładne, ale co się komu
        podoba, Bosmanku. Ja tv nie oglądam prawie wcale, bo nie lubię. Czy
        to znaczy, że jestem ćwok? No nie sądzę. Mam o sobie trochę lepsze
        zdanie ;-)))
        • Gość: Honorata Re: bezosobowość telewizyjna...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 19:05
          wampir-wampir napisał:
          > Czy to znaczy, że jestem ćwok? No nie sądzę. Mam o sobie trochę
          > lepsze zdanie ;-)))

          Nie wiadomo czy nie jesteś w tym "lepszym zdaniu" odosobniony? :))
          • wampir-wampir Re: bezosobowość telewizyjna...... 11.05.10, 19:18
            Może tak, może nie. Póki co na brak znajomych, kórzy mój pogląd
            podzielają, nie narzekam. Pa Honoratko, nie pogadamy o sporcie. Jako
            niekulturalny ćwok nie czuję potrzeby oglądania nakoksowanych
            herosów. Oczywiście uważam, że sportowcy, którzy jeszcze startują,
            to ci, których jeszcze nie przyłapali :PPP
            • Gość: Honorata Re: bezosobowość telewizyjna...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 00:16
              Nie pogadamy przede wszystkim dlatego, że nie masz nic
              interesujacego do powiedzenia; wciąż powtarzasz ten sam, nietrafny i
              demagogiczny argument o jakiejś "nakoksowanej", insynuując mi
              jakobym była jej fanką. Głupie to i bezczelne, żeby nazwać rzecz po
              imieniu.
              A jeśli twoi znajomi wysoko cenią twój intelekt, to mogę tylko
              pokiwać w zadumie głową i współczuć.
              • _aaa_ Re: bezosobowość telewizyjna...... 12.05.10, 00:20
                Miła Pani, skoro wampir nie ma nic ciekawego do przekazania Pani, to po co podtrzymywać dyskusję?
                Czy to tak jak z telewizorem? Kiedy się go ma to trzeba włączyć i ogladać?

                Nie. Można na nim postwić paprotkę i tez będzie pięknie:)))
                • wampir-wampir Re: bezosobowość telewizyjna...... 12.05.10, 00:23
                  Cóż, miła Pani nie pojęła. Chów telewizyjny. Bywa... ;-)))
                • Gość: Honorata Re: bezosobowość telewizyjna...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 01:03
                  _aaa_ napisała:
                  > Miła Pani, skoro wampir nie ma nic ciekawego do przekazania Pani,
                  > to po co podtrzymywać dyskusję? Czy to tak jak z telewizorem?
                  > Kiedy się go ma to trzeba włączyć i ogladać? Nie. Można na nim
                  > postwić paprotkę i tez będzie pięknie:)))

                  Dziękuję uprzejmie za instrukcję obsługi wampira.
                  Doceniam też Pani zaangażowanie w analizę przyczynowo-skutkową
                  posiadania telewizora. Podziwiam śmiałość myśli i nowatorstwo
                  koncepcji.
                  Łączę pozdrowienia.
                  • wampir-wampir Re: bezosobowość telewizyjna...... 12.05.10, 01:11
                    Miła Pani raczy mnie już może nie obsługiwać. Ja nie mam siły do
                    tylu kobiet. Mnie moje dotychczasowe Znajome zadowalają, ba, One są
                    wspaniałe!
                    • _aaa_ Re: bezosobowość telewizyjna...... 12.05.10, 01:26
                      Ok, to prowadź się tu wampirze z nową wielbicielką, a ja ide spać.
                      Zemdliło mnie ogladanie jednym okiem filmu, gdzie jeden pan kilka pań był uprzejmy rżnąć (dosłownie. Porcjował je celem konsumpcji przez jakiegos bachora w kapelutku).
                      I żeby nie było, że cokolwiek sugeruję:P...to był tylko film, jakies popłuczyny po Omenie. Bardzo niesmaczne niestety.
                      Dobranoc:)))
                      • wampir-wampir Re: bezosobowość telewizyjna...... 12.05.10, 01:55
                        _aaa_ napisała:

                        > Ok, to prowadź się tu wampirze z nową wielbicielką, a ja ide spać.

                        No nie, nie odpowiada mnie ;-)))


                        > Zemdliło mnie ogladanie jednym okiem filmu, gdzie jeden pan kilka
                        pań był uprze
                        > jmy rżnąć (dosłownie. Porcjował je celem konsumpcji przez jakiegos
                        bachora w ka
                        > pelutku).
                        > I żeby nie było, że cokolwiek sugeruję:P...to był tylko film,
                        jakies popłuczyny
                        > po Omenie. Bardzo niesmaczne niestety.

                        Tu masz urywek z innego słabego filmu, choć niesmaczny nie był, ale
                        piosenka za to fiu, fiu...

                        www.youtube.com/watch?v=qGrMCk0YuX8
                        > Dobranoc:)))

                        Dobranoc. Kolorowych snów :-)))
                  • _aaa_ Re: bezosobowość telewizyjna...... 12.05.10, 01:27
                    Gość portalu: Honorata napisał(a):
                    >
                    > Dziękuję uprzejmie za instrukcję obsługi wampira.
                    > Doceniam też Pani zaangażowanie w analizę przyczynowo-skutkową
                    > posiadania telewizora. Podziwiam śmiałość myśli i nowatorstwo
                    > koncepcji.
                    > Łączę pozdrowienia.


                    Miła Pani, to nie jest obsługa wampira, to tylko sugestia jak w sposób łatwy nie popaść w natręctwa.
                    Nie drapać po prostu:)
                    • Gość: Honorata Re: bezosobowość telewizyjna...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 01:48
                      Dziękuję ponownie za troskę, ale nie czuję się zagrożona natręctwem.
                      To raczej osobnik o pseudonimie wampir-wampir cierpi i to na
                      schorzenie daleko poważniejsze, bo manię prześladowczą. Ja, w chwili
                      gdy wyjęczał, że jest weteranem, dałam litościwie spokój biedakowi.
                      Niestety, konwulsje wstrząsają nim nadal i nie wiem czy nie trzeba
                      będzie wzywać pogotowia. Proszę to mieć na uwadze, w końcu to chyba
                      Pani dobry znajomy. :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka