Dodaj do ulubionych

Ma Passent rację czy nie?

22.05.10, 10:22
Jeszcze człowiek nie odzyskał równowagi po katastrofie, a już
nadszedł kataklizm. W tych warunkach trudno pisać o czymkolwiek
innym, bo wszystko inne wydaje się nieważne. Nasuwa się pytanie: Czy
oba te wydarzenia – katastrofa lotnicza i powódź - mają coś ze sobą
wspólnego? Moim zdaniem – tak. Nie wiem, jak to nazwać –
niestarannością, luzactwem, lekceważeniem norm i przepisów,
bylejakością, zacofaniem cywilizacyjnym? – Dokładnie nie wiem, ale
coś w tym jest. Nawet ci, którzy uważają, że przyczyny katastrofy
pod Smoleńskiem były polityczne (błędna decyzja o drugich obchodach,
presja odczuwana – nawet jeśli nie była wywierana - przez pilotów),
muszą przyznać, że dużo było bałaganiarstwa i bylejakości. Nie można
wszystkiego zwalać na ludzi, na ofiary. Już pomijam uwagi dotyczące
szkolenia pilotów, ale lot był nie do końca przygotowany, lądowanie
na lotniskach zapasowych nie było poważnie brane pod uwagę (o czym
świadczy określenie godziny wylotu bez wystarczającego „zapasu” na
dojazd z lotniska zapasowego), opóźnienie na starcie, brak
wiadomości o warunkach meteo w Smoleńsku, niewystarczające
przygotowanie do lądowania w Smoleńsku, zlekceważenie kolejnych
ostrzeżeń z lotniska i od załogi polskiego samolotu, który wylądował
wcześniej – wszystko to składa się na tragedię wręcz niewyobrażalną,
na kompromitację i na katastrofę, jakiej nie było w dziejach świata.
A jednocześnie wszystko to składa się na tę Polskę przed-nowoczesną,
zwaną pogardliwie polnische Wirtschaft, na lekceważenie rozmaitych
norm, na niską kulturę pracy, na pewne zacofanie cywilizacyjne.
ZARAZ CIAG DALSZY
Obserwuj wątek
    • Gość: JB Re: Ma Passent rację czy nie? (2) IP: *.lublin.mm.pl 22.05.10, 10:30
      Mówi się, że w czasie tragedii państwo polskie okazało się silne.
      Bez problemów marszałek Sejmu zaczął pełnić obowiązki prezydenta,
      wykonano ogromną, pełna poświęcenia pracę na miejscu, w Smoleńsku, w
      Moskwie (Ewie Kopacz należą się ogromne słowa uznania), w Krakowie,
      w Warszawie, podczas prawie stu pogrzebów, roztoczono opiekę nad
      rodzinami ofiar. Ale państwo – takie silne po tragedii - okazało się
      słabe PRZED tragedią. Przecież te wszystkie przyczyny, jakie złożyły
      się na katastrofę, nie wynikały ze złych charakterów, zło nie tkwi w
      ludziach, tylko w systemie pracy, szkolenia, sposobie myślenia, w
      funkcjonowaniu społeczeństwa i państwa oraz jego instytucji, w tym
      instytucji tak państwowej jak wojsko, i organów tak państwowych, jak
      wysokie władze. Niepodważalne sukcesy Polski w ostatnich dwudziestu
      latach, w tym wyniki gospodarcze, kazały zapomnieć o tym, że w
      określeniu „polnische Wirtschaft” nadal tkwi ziarno prawdy. Widać to
      także teraz, w czasie powodzi. Widać postęp – wiele zatopionych
      domów to już nie żadne chaty kryte słomianą strzechą, ale gdzie one
      stanęły, dlaczego wydano zgodę na ich budowę tam, gdzie budować się
      nie powinno? Niektórzy ludzie skarżą się, że nie byli uprzedzeni o
      nadchodzącej klęsce żywiołowej, ale może system wczesnego
      ostrzegania nie jest odpowiedni? Prognozy pogody w mediach
      wskazywały na duże opady i możliwość „podstopień”, ale nie były
      alarmujące. Teraz oczy wszystkich zwrócone są na Warszawę, na rząd,
      na premiera, bo Polska była przez kilka dziesięcioleci PRL krajem
      scentralizowanym, centrum decydowało o wszystkim, i te nawyki
      pozostały. W czasie zimy stulecia premier Jaroszewicz osobiście
      nadzorował pociąg z węglem na trasie Śląsk – Warszawa. Plus fakt, że
      to, co prywatne wyprzedza to, co wspólne, bardziej zadbane jest
      mienie prywatne od majątku wspólnego, Zaufanie jest niskie, także do
      władz, które wzywają do ewakuacji, zaufanie do sąsiadów, także do
      policji, która ma stać na straży mienia czasowo opuszczonego. I znów
      akty wielkiego poświęcenia mieszają się z brakiem poczucia
      odpowiedzialności. Coś w tych katastrofach jest wspólnego.

      TYLE PASSENT w swym blogu. Drogi empi, nie usuwaj mi tego, wiem,ze
      cos tam łamie,ale samo podanie linku niczego nie daje, bo wielu go
      nie rozwija, a tak jest tu kawa na ławę i każdy moze swoje zdanie
      wyrazic. Mnie zawsze Passent w 80 proc sie podoba, a tu chyba i w
      100 proc.
      • Gość: JB W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: *.lublin.mm.pl 22.05.10, 11:34
        Polnische Wirtschaft" to tzw. stereotyp długiego trwania. Pojawia
        się zawsze, gdy jest potrzebny. Podobnie było, kiedy prezydent
        Kaczyński prowadził spór o traktat lizboński. Strona niemiecka np.
        posłużyła się argumentem w postaci liberum veto, by rozgrzebywać
        historyczne zaszłości: Polacy mieli zachowywać się znów tak jak w
        XVIII w. Jeśli więc słyszę o walce ze stereotypami, to się
        uśmiecham. Przezwyciężać je da się tylko w jeden sposób: lepszą
        organizacją i skutecznością w działaniu. Uważam, że naród polski
        jest fantastyczny i bardzo skuteczny, ale tylko do poziomu małych
        grup - nasi informatycy zdobywają światowe nagrody, alpiniści
        szczyty, a żeglarze przemierzają oceany. Ale im większe zbiorowisko,
        zwłaszcza całe państwo, tym gorzej nam idzie. I to nie dlatego, że
        jest to w nas genetycznie zakorzenione, ale dlatego, że długotrwały
        przekaz kulturowy utwierdza w nas to przekonanie. Przez blisko dwa
        wieki mogliśmy się tylko buntować, ale bunt to nie budowanie.
        Nauczyliśmy się dekonstruowania, kontestowania. Taką mentalność
        niełatwo zmienić. W społecznej świadomości funkcjonuje spolaryzowany
        schemat myślenia "my" kontra "oni". My - to skumplowana paka, no i
        rodzina oraz sąsiedzi; czyli "jakoś się razem przebijemy". Ale
        przecież chodzi o to, by egoizm indywidualny przekuwać w egoizm
        zbiorowy. Bo im lepiej będzie się działo społeczeństwu całemu, tym
        lepiej będzie się działo i panu, i mnie, i innym. W moich oczach
        podstawowe pojęcia to "państwo" i "obywatel", a nie takie czy inne
        znamię narodowe: Niemca, Polaka, Ukraińca. Obywatelem bywa w Polsce
        nie tylko Polak, ale i Ukrainiec, i Żyd, i Niemiec: tu mieszkający i
        tu wypełniający podstawowe zobowiązania wobec państwa i
        społeczeństwa. Płacący podatki i niekrzywdzący innych. To jest
        właśnie świadomość obywatelska, której nie było nam dane się nauczyć.

        • Gość: aron Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: 94.230.21.* 22.05.10, 16:46
          a to już tow. Passent wie że to państwo polskie było winne
          katastrofie w Smoleńsku? Przecież nawet niektóre rosyjskie media
          przebąkują że "kontroler mógł zareagować za późno".

          I czy tylko w Polsce jest powódź? A w Czechach i na Węgrzech już jej
          nie ma?
          • Gość: JB Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: *.lublin.mm.pl 22.05.10, 21:11
            Tow.Passent to nie towarzyszek aronek...
            • Gość: aron Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: 91.200.94.* 22.05.10, 21:28
              no fakt, aron nie był konfidentem komunistycznych służb specjalnych
              • Gość: JB Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: *.lublin.mm.pl 23.05.10, 13:18
                Nic straconego,towarzyszku aronku, a swoja droga jakie masz
                podstawy,by tak oceniac dziennikarza, ktoremu do pięt nie dorastasz?
                • Gość: Legionista Mam prawo oceniac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 14:25
                  Mam prawo oceniac bo pamiętam co wypisywał za komuny.
                  • Gość: JB Re: Mam prawo oceniac. IP: *.lublin.mm.pl 23.05.10, 15:32
                    Np."legionisto" co takiego wypisywał? Masz prawo sobie poklikac,ale
                    to nie znaczy,ze inni cie popieraja.
                    • Gość: twoj listonosz Re: Mam prawo oceniac. IP: *.236.72-86.rev.gaoland.net 23.05.10, 15:51
                      Joasiu nie odpowiadaj ZA INNYCH
                      legionista ma racje
                      • Gość: JB Re: Mam prawo oceniac. IP: *.lublin.mm.pl 23.05.10, 18:53
                        tffffuj
                        • Gość: twoj listonosz [...] IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 24.05.10, 11:44
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • empi netykieta 24.05.10, 12:33
                            Post nieczytelny. Także wszystkie Twoje wypowiedzi nie odnosząszące
                            do tematów wątków będą usuwane.
                            pzdr.
                • Gość: aron Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: 91.200.94.* 23.05.10, 16:39
                  a co towarzyszko Barska chcielibyście żeby ustawowo zagwarantować
                  Passentowi tylko pochlebstwa, a kto nie chce go chwalić to do wora i
                  do jeziora?
                  • Gość: JB Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: *.lublin.mm.pl 23.05.10, 18:54
                    Towarzyszka aronka zostawiłabym. Szkoda wora.
                    • Gość: aron Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: 91.200.94.* 23.05.10, 19:23
                      a abp Życińskiego?
                      • Gość: JB Re: W "tym temacie" prof.H.Orłowski IP: *.lublin.mm.pl 23.05.10, 19:37
                        towarzyszku aronku,zamiast pieprz** 3 po 3 - uczcie sie od mądrych.
                        • Gość: JB Gadzinowski: knuje! IP: *.lublin.mm.pl 23.05.10, 19:40
                          Wielce uczeni komentatorzy krajowego życia politycznego
                          upowszechniali niezwykle odkrywczą tezę, że „ Jarosław Kaczyński
                          kontynuuje misję swego brata Lecha Kaczyńskiego". Ponieważ świętej
                          pamięci prezydent Lech Aleksander Kaczyński głównie wykonywał
                          zadania zlecane mu przez brata Jarosława, o czym po ich wykonaniu
                          lojalnie meldował, nietrudno zauważyć, że Jarosław Kaczyński „
                          kontynuując misję swego brata Lecha Kaczyńskiego" robi to co
                          robił zawsze. Knuje.
                          • Gość: malpa Re: " a ty głupi kacapie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 19:57
                            ile razy mam powtarzać
                            Passent - ta komunistyczna wsza powinien w kiciu być i pisać listy o
                            ŁASKĘ a nie na blogu pouczać Polaków
                            i pomyśleć , tyle gazet w Izraelu a nie chcą mu tam płacić
                            • Gość: JB Re: " a ty głupi kacapie" IP: *.lublin.mm.pl 23.05.10, 21:37
                              malpa = cham 10 sortu...
                              • Gość: Legionista Re: " a ty głupi kacapie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 00:07
                                O! Fajnie jest , skoro JB już traci nerwy. Zresztą od wielu lat
                                pisze ciągle to samo. Już wszyscy wiemy, kto ona. Za komuny miała
                                karpie i 1 kg szynki ze sklepu za żółtymi firankami i taj ją
                                kupili , że do dziś bredzi. Proponuję: nie traktujcie jej poważnie ;
                                ilekroć napiszę do niej odpowiedź , taką zasadniczą i dosadną to
                                kończy dyskusję. Myślę, że pracowała na ul. 22-lipca jako
                                urzędniczka i teraz usiłuje mędrkować na poziomie "kulturalno-
                                oświatowego" politruka, kształconego na zeszytach prelegenta pzpr. "
                                Komunisty wsiech stran sojedinjajties".
                                • Gość: aron Re: " a ty głupi kacapie" IP: 91.200.94.* 24.05.10, 06:03
                                  dokładnie. Towarzyszce Barskiej nie mieści się w głowie że
                                  rolnikobusiarz śmie krytykować "wielkiego redaktora" namaszczonego
                                  przez partię.
                                  • Gość: bosman aronku - nie rozróżniasz krytyki IP: *.centertel.pl 24.05.10, 08:46
                                    od pierdo.....nia bzdur. Nie odnosisz się prymitywie do tekstu Passenta tylko
                                    piszesz że był komuchem. Boś ciemne prymitywne bydlę, takie samo zresztą jak
                                    listonosz itp. Do rzeczy kmioty nawijać a pierdzielić slogany i komunały.
                                    • Gość: JB Re: aronku - nie rozróżniasz krytyki IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 09:02
                                      Bosman...to pobożne zyczenia. Sa tu i osobnicy całkowicie
                                      niezrównoważeni psychicznie.
                                      • Gość: bosman Pani Joanno IP: *.centertel.pl 24.05.10, 09:08
                                        czniam debili, ot tak sobie piszę. Pzdr.
                                        • Gość: JB Re: Pani Joanno IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 10:08
                                          Swiata,bosmanie,na naprawimy,ale lzej,kiedy się klika.
                                          • Gość: bosman lżej jak lżej, ale na pewno IP: *.centertel.pl 24.05.10, 12:29
                                            weselej, można się z aronków i jemu podobnych jołopów pośmiać.
                                • Gość: JB Re: " a ty głupi kacapie" IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 14:46
                                  legionisto,kula w płot! Nerwow nie trace. Za bardzo mnie smieszy
                                  glupota co poniektórych.
    • Gość: as Passent nie ma racji IP: 83.238.139.* 24.05.10, 10:27
      W najbliższym czasie prezes ujawni prawdziwe przyczyny powodzi. Będziecie
      przerażeni rozmiarami układu, który dusi Polskę.
      • Gość: bosman tylko niech prezes uważa.... IP: *.centertel.pl 24.05.10, 12:31
        gdy będzie się nadymał przy tym ujawnianiu kolejnej prawdy objawionej, bo walnie
        kleksa w majtasy.
        • Gość: Legionista Patrioci-do roboty. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 14:13
          Wstyd mi za różnych pismaków-tu, na forum. Facet myśli, ze gdy
          zrzuci krawat, rozepnie koszulę i włoży bluzę to już zostanie
          bohaterem powodzi. A w TLE twarz wielkiego KANDYDATA; zawsze w tle:
          on też uczestniczy i przeżywa. I myśli , że zyska głosy. Jakie to
          NĘdzne i prymitywne. Zawsze mnie zastanawia, gdy moi współkoledzy z
          pracy , na Uczelni mają tak głupie i prymitywne poglądy, raczej nie
          poglądy lecz odruchy, prymitywne odruchy. Przeczytajcie we
          wczorajszej "Rzeczpospolitej" wywiad Mazurka z Kidawą-Błońską: nie
          będę cytował ale przeczytajcie i porównajcie: Kidawa mówi
          (oczywiście nie dosłownie ale każdy prawdziwy inteligent zrozumie):::
          "gdy Kali ukraść krowę to dobrze, gdy Kalemu ukraść to źle".
          No Przeczytajcie to zrozumiecie, że mam rację. Od[powiecie
          zapewne: "my czytamy tylko GW" . To pies was trącał. Głupki.
          • tajnos.agentos Re: Patryjoty-do roboty. 24.05.10, 14:20
            Wyłączta kompy, przetrzyjta ekrany i klawiatury z piany i bluzgów, łapta za wory
            z piachem i na wały.
            • Gość: joannabarska Dalej mądry Passent IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 15:26
              Czwarta RP była polowaniem na ludzi – na agentów, współpracowników,
              komunistów, postkomunistów, skorumpowanych lekarzy, zamkniętych w
              swoich korporacjach prawników, sędziów, adwokatów, profesorów, na
              ludzi układu, na członków Trybunału, na polskojęzyczne media, na
              bogatych (jeśli mają pieniądze, to skądś je mają…), na „partię
              rosyjską” i na „partię białej flagi”. Symbolem IV RP była dla mnie
              wypowiedź namaszczonego przez Jarosława Kaczyńskiego prezesa TVktóry
              zapowiedział, że trzeba wymienić wszystkich, ze strażnikami
              włącznie. Politykę tę realizowali także prezesi Polskiego Radia, pp.
              Czabański i Targalski. Szkód było znacznie więcej, ale ich
              przypominanie nie może być jedynym elementem kampanii Platformy.
              Trzeba odpowiedzieć na pytanie „co dalej?”, co zaproponować
              wyborcom, kiedy wody opadną? Na to pytanie żadna ze znaczących
              partii (włącznie z SLD) nie ma odpowiedzi, a jeżeli ją ma, to nie
              dotarła ona do wyborców. Winne są nie tylko dwie kolejne tragedia,
              kiedy polityka zeszła na dalszy plan. W elitach intelektualnych i
              politycznych nie narodziła się żadna większa idea, która stałaby się
              osią dyskusji, zorganizowałaby wokół niej partie, poruszyła
              wyborców. Polskie fabryki myśli (tzw. think tanki) nie mają wiele do
              zaoferowania, dwie główne partie polityczne oraz ich kandydaci
              programowo niewiele się różnią, mają za sobą podobną przeszłość,
              wspólne decyzje dotyczące kapitalizmu, obniżania podatków (i
              narzekania na słabe państwo), IPN, CBA, lustracji, pozbawienia
              uprawnień funkcjonariuszy dawnego reżimu, państwa wyznaniowego, in
              vitro itd., itp.
              • Gość: JB Re: Dalej mądry Passent IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 15:28
                passent.blog.polityka.pl/ Tu macie ten blog!
                • aron2004 Re: Dalej mądry Passent 24.05.10, 17:17
                  Alez oczywiscie ze odnosze sie do tekstu passenta - napisalem
                  przeciez ze feruje on wyroki ze niby Polska jest winna podczas gdy
                  1. nie wyjasniono jeszcze przyczyn katastrofy w Smolensku
                  2. powodz byla takze w krajach mniej klerykalnych takich jak w
                  Czechy czy Wegry a nawet o zgrozo zdarzaja sie powodzie w krajach
                  laickich.
                  No i oczywiscie tow. Barska od razu na mnie wyskoczyla ze jak ja
                  rolnik spod Parczewa smiem Passenta krytykowac. Wezcie sie
                  towarzyszko Barska przeniescie na forum.gazeta.ru tam passenta mozna
                  tylko chwalic tam wasze miejsce
                  • Gość: joannabarska Re: Dalej mądry Passent IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 18:18
                    aron, na Białoruś!
              • pogarda Pozwolisz Joanno, ze sie odniose: 24.05.10, 18:35
                Czwarta RP była polowaniem na ludzi – na agentów, współpracowników,
                komunistów, postkomunistów[...]


                Polowanie mialo sens! Nalezalo bezwzglednie usunac ten wrzod zwany komuna ze
                szczetem i inwentarzem - i nie mowie o technokratach, ale o szkodnikach,
                nadgorliwych pupilkach KW i KC, przez ktorych uczciwi ludzie cierpieli i to bardzo.
                Problem polaga na tym, ze postepujaca za dekomunizacja wymiana kadry byla raczej
                orwelowska. Zamiast dac porzadzic fachowcom dali porzadzic kolegom. Do tej pory
                widac tych post ZChN'owsich Niesiolowskich wszedzie gdzie okiem siegnac, ktorym
                co prawda blizej do PiSu, ale PO lepiej pachnie.

                [...]Szkód było znacznie więcej, ale ich przypominanie nie może być jedynym
                elementem kampanii Platformy. Trzeba odpowiedzieć na pytanie „co dalej?”[...]


                Obawiam sie, ze wiekszosci spoleczenstwa wodu juz opadly, a czesci nawet
                odeszly. To co moze byc dla polski grozne to fakt, ze w miare myslacy polacy
                beda tak zmeczeni ta cala sytuacja, ze nie pjda do wyborow i znowu bedziemy
                mieli w sejmie PiS albo inna Samoobrone. Ich elektorat jest wyjatkowo religijny
                w temacie "pojde do urny". To tez juz widzielismy.

                [...]Na to pytanie żadna ze znaczących partii (włącznie z SLD) nie ma
                odpowiedzi[...]


                Obawiam sie, ze SLD nie jest juz zadna znaczacza partia. SLD skonczyl sie z
                Millerem, a szkoda bo przydalaby sie polsce silna lewica dla zbalansowania tego
                cyrku po prawej stronie. Mloda, trzydziestoletnia lewica bez obciazen minionego
                systemu moze uzdrowic sytuacje w polsce... Moze, choc wcale nie musi.

                Problemem Passenta jest to, ze jest intelektualista. W dzisiejszych czasach nie
                oplaca sie myslec.
                pzdr.
                • Gość: bosman piszesz: IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 21:24
                  Obawiam się, ze SLD nie jest już żadna znaczącą partią. SLD skończył się z
                  Millerem, a szkoda bo przydałaby się Polsce silna lewica dla zbalansowania tego
                  cyrku po prawej stronie. Młoda, trzydziestoletnia lewica bez obciążeń minionego
                  systemu może uzdrowić sytuacje w Polsce - problemem lewicy jest przede wszystkim
                  Napieralski-miernota. A to co piszesz to tego konsekwencje.
                  • sothink Re: piszesz: 25.05.10, 11:58
                    no ale PiS to przecież lewica bardziej niż SLD, tylko zainfekowana
                    katowirusem.
      • Gość: gościo Re: Passent nie ma racji IP: 89.167.9.* 24.05.10, 22:18
        No i co tu rozważać, skąd te klęski sromotne i wstydliwe od czasu do
        czasu nas trapią (a mniejsze na co dzień)... Przecież w tej dyskusji
        szydło z worka wyłazi. Zawziętość, głuchota na argumenty i - co tu
        ukrywać - ciemnota. Przekonanie, że inni mogą być tylko głupsi ode
        mnie. Itd, itp.
        Co do Passenta - za komuny nie pisywał komunistycznych głupot. Miał
        felieton w Polityce jako Bywalec, przyprawiony takim humorem i
        ironią, jakich dziś w czasach wolnej kultury już nie ma. No i
        pisywał teksty poważniejsze, które w owych czasach, zupełnie innych
        niż dzisiejsza rozhulana anarchia umysłowa (mówię o stanie umysłów
        ludzkich, nie o sprawach ustrojowych), bywały po prostu ciekawe.
        A katastrofa smoleńska jest niebywałym popisem braku kompetencji,
        profesjonalizmu i po prostu wyobraźni naszych władz. W żadnym kraju
        to się nie zdarzyło, bo nigdzie nie byłoby możliwe, żeby do jednego
        samolotu wsiadło całe naczelne dowództwo wojskowe, posłowie,
        dyplomaci, z prezydentem na czele, i poszybowało sobie samolotem z
        okrzykiem "wioooo, panie pilocie!". Powtarzam: każdy, kto umie
        zdobyć się na bezstronność, musi uznać, że to był wyjątkowy popis
        tego, co właśnie Niemcy zwą "polnische Wirtschaft". Oby wreszcie w
        tym kraju zapanowały jakieś normy, ustąpił kult prowizorki
        (słynne "Polak potrafi") i nastał szacunek dla norm i procedur
        wynikających z rozsądku.
        Ale gdzie tam...


        • Gość: Legionista Re: Passent intelektualista???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 00:10
          1). Passent to nie intelektualista, to dziennikarz miernego kalibru.
          2). Liczę, że zwycięży Patriota-J.Kaczyński.
          3). JB , gdy nie ma argumentów-pisze inwektywy.
          4). Kto intelektualista a nie zwykły wykształciuch - proszę- niech
          przeczyta we wczorajszej "Rzeczpospolitej" wywiad red. Mazurka z p.
          Kidawą-dwojga nazwisk-Błońską. Zobaczycie ISTOTNĄ różnicę między PO-
          owskim pojmowaniem delikatności, prawdomówności, szczerości a
          wypowiedziami PiS-owców. PO: Bartoszewski, Niesiołowski --to
          emocjonalna, pełna temperamentu wypowiedź, a PiS operuje "językiem
          nienawiści". A gdzie ta "nienawiść"? Kidawa: wszędzie, w każdej
          wypowiedzi. Już posałem: "Kali ukraść krowę to dobrze....itd". To
          jest logika Kidawy.
          • pogarda Re: Passent intelektualista???? 25.05.10, 01:22
            Passent to intelektualista, ale obawiam sie, ze tego nie jestes w stanie
            ogarnac. Nic, co nie miesci sie w wyjatkowo waskich ramach wytycznych Jego
            Wysokosci Kaczynskiego, czy ojca rydzyka nie trafia do ludzi twojego pokroju.
            Czytacie i nie rozumiecie.
            Patriota? Blagam! Bez wolnych zartow!
            Gdzie ta nienawisc pytasz? Na kazdym kroku. Od spieprzaj dziadu do ja cie
            zalatwie... W przemowieniach retoryka z czasow glebokiego komunizmu, dwa
            swinskie, rozbiegane oczka wypatrujace jak by tu "im" przywalic. Bo przeciez
            wszystkiemu sa winni "oni".
            A dzisiaj nikt nawet nie pamieta, ze JK mial tyle wspolnego z obozem
            solidarnosciowym i strajkami co ja z Barakiem Obama - obaj lubimy bekon.
            Czy polacy na prawde nie potrafia zyc bez oszolomow przy wladzy?
            Agitacja PiSowcow spijajacych slowa z ust tego jak go nazwales patrioty
            przypomina mi kampanie KPN i ZChN z lat dziewiecdziesiatych. Kto nie z nami ten
            przeciwko Ojczyznie i Wierze. A kto osmiela sie miec inne niz oni poglady to z
            pewnoscia komuch, zyd, rusek albo wszystko w jednym. Z pewnoscia w sobotnie
            wieczory pije krew niewinnych sierot lub zlotej, polskiej, katolickiej
            mlodziezy, ktorej tak wiele przeciez w szeregach Mlodziezy Wszechpolskiej.
            I nic, nawet mily Bog nie jest w stanie zrobic niczego by zrozumieli, ze sa na
            tym swiecie ludzie, ktorym zalezy na normalnosci. Zygac sie chce...
            pzdr.
            • Gość: EŚ Re: Passent intelektualista; pogarda także IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.10, 13:15
              To co piszesz o Jarosławie Kaczyńskim jest żałosnym bełkotem,
              przerażonego ludzika. Kłamiesz jak z nut. JK jeszcze przed Sierpniem
              włączył się do działań opozycji w KOR, wtedy takich odważnych nie
              było dużo. Konsekwentnie przez cały okres l. 80 dzialal w opozycji
              antykomunistycznej. A, ty piszesz, że nie miał nic wspólnego...
              Jestes żałosnym forumowym pajacem.
              • pogarda Re: Passent intelektualista; pogarda także 25.05.10, 14:38
                Nazywajac mnie pajacem dajesz dowod tego, o czym napisalem pozzej - nie bede sie
                powtarzal.
                Bojownicy o wolnosc rosna kjak grzyby po deszczu, kiedy przychodzi sukces
                rewolucji... Kazdy niosl sztandar i wystawial piers na ostrzal radzieckich
                tankow stojac jedna noga na barykadzie a druga pomagal sobie przepchnac woz
                drzymaly o kolejny dystans.
                Swoje wnioski oparlem na podstawie tych, ktorzy dzialali aktywnie w tamtych
                czasach i tamtym obozie. Wystarczy poszukac w internecie wywiadow, felietonow,
                opinii.
                Ci ludzie tam byli i wiedza o czym mowia.
                Zanim znowu nazwiesz kogos pajacem zastanow sie dwa razy.
                pzdr.
              • empi Re: Passent intelektualista; pogarda także 25.05.10, 15:28
                Oto komitet założycielski KOR :
                1. Jerzy Andrzejewski
                2. Stanisław Barańczak
                3. Ludwik Cohn
                4. Jacek Kuroń
                5. Edward Lipiński
                6. Jan Józef Lipski
                7. Antoni Macierewicz
                8. Piotr Naimski
                9. Antoni Pajdak
                10. Józef Rybicki
                11. Aniela Steinsbergowa
                12. Adam Szczypiorski
                13. ks.Jan Zieja
                14. Wojciech Ziembiński.

                i późniejszy skład Komitetu Obrony Robotników który stanowiło
                trzydzieści osiem osób:

                1. Jerzy Andrzejewski
                2. Stanisław Barańczak
                3. Konrad Bieliński
                4. Seweryn Blumsztajn
                5. Bogdan Borusewicz
                6. Andrzej Celiński
                7. Mirosław Chojecki
                8. Ludwik Cohn
                9. Jerzy Ficowski
                10.Ks.Zbigniew Kamiński
                11.Stefan Kaczorowski
                12.Wiesław Piotr Kęcik
                13.Jan Kielanowski
                14.Leszek Kołakowski
                15.Anka Kowalska
                16.Jacek Kuroń
                17.Edward Lipiński
                18.Jan Józef Lipski
                19.Jan Lityński
                20.Antoni Macierewicz
                21.Adam Michnik
                22.Halina Mikołajska
                23.Ewa Milewicz
                24.Emil Morgiewicz
                25.Piotr Naimski
                26.Jerzy Nowacki
                27.Wojciech Onyszkiewicz
                28.Antoni Pajdak
                29.Zbigniew Romaszewski
                30.Józef Rybicki
                31.Aniela Steinsbergowa
                32.Adam Szczypiorski
                33.Józef Śreniowski
                34.Maria Wosiek
                35.Henryk Wujec
                36.Wacław Zawadzki
                37.Ks.Jan Zieja

                J.Kaczyński tylko się kręcił koło KORu. To było w modzie wśród
                dzieci ówczesnych elit, także partyjnych. Taki snobizm na
                opozycyjność.
                Tak aktywnie i widocznie się wszędzie i zawsze udzielał, że nawet
                internować go nie chciano. L.Kaczyński był pod tym względem
                akywniejszy.
                pzdr.
                • pogarda Re: Passent intelektualista; pogarda także 25.05.10, 15:38
                  Dziekuje empi za twoj post - dodam, ze internetowe poszukiwania prawdziwych
                  dzialaczy KOR'u zalecalem Gosciowi ES a nie tobie, jednakze doceniam Twoj wklad
                  i dziekuje :D
                  Jak mawial moj stary ojciec: Ludzie dziela sie na dwie kategorie: Jedni wiedza,
                  co mowia - inni mowia co wiedza.
                  pzdr.
                  • empi Re: Passent intelektualista; pogarda także 25.05.10, 16:13
                    Pogardo, spójrz na te nazwiska. Ci ludzie przecież wtedy różnili
                    poglądami na wiele spraw. Potrafili jednak wspólnie do czegoś dążyć,
                    o coś walczyć. Dziś wielu z tych ludzi zwalcza swoich kolegów za
                    to "różnienie" się zapominając o tym, że właśnie o
                    możliwość "różnienia" się walczyli wspólnie. Paradoks?
                    pzdr.
                    • pogarda Re: Passent intelektualista; pogarda także 25.05.10, 16:25
                      Emi zaddn paraoks nasza pol naczelna cecha narodowa:
                      W imie idei i wyzszych celow zawsze stalawlismy ponad podzialami i prywata aby
                      osiagnac cel nadrzedny! Potem wszystko wracalo do normy.
                      Ot zwykly polski zasciankowo-prymitywistyczny tygielek przyprawiony jadem demagogii.
                      Ciesze sie, ze w koncu jeden z moich najlepszych przyjaciol zaczal pisac i to
                      dosadnie dla jednego z lubelskich dziennikow. Maciek wali na calego w lokalne
                      uklady i ukladziki i (ch)wala mu za to! dodam, ze w czasach komuny zamiast
                      pokrzykiwac o wolnosci walil w "aparat" ze sceny tekstami irka szymanskiego -
                      kolejnej legendy, ale kto go dzisiaj pamieta...
                      pzdr.
                      • pogarda PS: 25.05.10, 16:32
                        Przepraszam za belkoczacy post... klawiatura mi umarla. Zmienilem baterie i
                        prosze :) Oto poprawiony:
                        Empi zaden paraodks tylko nasza polska naczelna cecha narodowa:
                        W imie idei i wyzszych celow zawsze stawalismy ponad podzialami i prywata aby
                        osiagnac cel nadrzedny! Potem wszystko wracalo do normy. Ot zwykly polski
                        zasciankowo-prymitywistyczny tygielek przyprawiony jadem demagogii.
                        Ciesze sie, ze w koncu jeden z moich najlepszych przyjaciol zaczal pisac i to
                        dosadnie dla jednego z lubelskich dziennikow. Maciek wali na calego w lokalne
                        uklady i ukladziki i (ch)wala mu za to! dodam, ze w czasach komuny zamiast
                        pokrzykiwac o wolnosci walil w "aparat" ze sceny tekstami irka szymanskiego -
                        kolejnej legendy, ale kto go dzisiaj pamieta...
                        pzdr.
                  • Gość: pj Upadek IP: 89.167.25.* 26.05.10, 09:07
                    To co wypisujesz empi jest tragiczne, także obrzydliwe. Można kogoś
                    nie lubić, ale, zeby aż tak kłamać. Piszesz, że J. Kacz. "się kręcił
                    koło KORu". Za takie się kręcenie, wielu spotykały represje, a taki
                    jeden student w Krakowie, który się kręcił został zamordowany. Co,
                    do J. Kaczyńskiego, to od maja 1977 r. był współpracownikiem Komisji
                    Interwencji KOR, prowadzonym przez Romaszewskich. Współpracował
                    także z "Głosem". Zatem wykazał odwagę, której wielu brakowało. I ty
                    z całą bezczelnością twierdzisz, że JK się tylko kręcił, bo to było
                    modne. Życiorys JK jest znany i mogłeś wykorzystać choćby dane z
                    Wikipedii. Nisko upadłeś empi, bo zaprzeczasz faktom. Kiedyś dałem
                    ci radę, którą powtarzam znajdź sobie inne zajęcie, innego pana.
                    • empi Re: Upadek 26.05.10, 09:45
                      Jarosław Kaczyński był tak aktywny w KOR, że nawet nie był
                      szczególnym obiektem zainteresowania SB. Nie podpinaj legendy Pyjasa
                      do mitu tworzonego przez Ciebie o J.Kaczyńskim. Sam fakt udzielania
                      się w jakimś gremium nie tworzy z osoby bohatera. Odwagi mu nie
                      odmawiam, lecz nie w wymiarze bohaterskim, był w drugim szeregu
                      działaczy opozycyjnych tak jak setki innych. Jego aktywność w
                      opozycji nie przeszkodziła mu 8 grudnia 1976 zrobić doktorat.
                      Później do 1981 r. być adiunktem. Inni w tym czasie za swoją
                      działalność byli relegowani z uczelni, nie mogli skończyć nawet
                      magisterium czy kontynuować wszelkiej pracy naukowej. W stanie
                      wojennym mnie zamknęli a jego nie, czy z tego powodu ktoś ma mieć
                      kompleksy? Wyszedłem z internatu także drukowałem i kolportowałem,
                      przewoziłem "drukarnię" itd. To są fakty. Znam z tego okresu wielu
                      ludzi z tego środowiska, miałem okazję poznć Kuronia, spotykałem się
                      z nimi i nieraz coś tam wspólnego na gruncie lubelskim tworzyliśmy.
                      Nikt J.Kaczyńskiemu nie odmawia udziału w opozycji, jakiegoś wkładu,
                      lecz nie wolno tworzyć mitu bohatera wokół jego osoby, osoby nr. 1
                      opozycji. Trzymajmy się prawdy.
                      pzdr.
                      • Gość: pj Re: Upadek IP: 89.167.25.* 26.05.10, 10:14
                        Wycofujesz się rakiem; dobre i to. Przypominam ci co napisałeś i co
                        wywołało moją kontrę. Mianowicie to, że JKacz. odmówiłeś
                        jakichkolwiek "zasług" w opozycji przedsierpniowej, twierdząc,
                        że "tylko sie kręcił koło KORu". Bo to było ponoć modne. Kaczyński,
                        był jednym z kilkudziesięciu, może kilkuset ludzi (bo więcej ich nie
                        było), którzy czynnie wspólpracowali z KOR; i na takich jak opierała
                        się działalność tej firmy. Można mówić o jego roli małej czy dużej,
                        ale jeżeli ktoś udaje, ze nie wie, że go tam nie było to wykazuje
                        złą wolę i po prostu zaprzecza faktom. W kontekście twojej pisaniny
                        przyklad Pyjasa jest uzasadniony. To tyle. Natomiast pominę to co
                        piszesz o roli JK w Sierpniu i po Sierpniu, bo nie chce znęcać się
                        nad tobą.
                        • empi Re: Upadek 26.05.10, 10:25
                          Twierdzę nadal, że to było modne, swoisty snobizm w takich kręgach.
                          Czy to coś złego, taka moda? :). Porozmawiaj z ludźmi którzy
                          działali rzeczywiście w pełni zaangażowani w opozycję, tworzyli ją.
                          Jeśli Ci się uda. Ludzie Ci w większości wycofali się, niechętnie
                          wypowiadają się o dzisiejszych bohaterach tamtych czasów, JK zawsze
                          i chętnie opluwa ich. Gdzie są te nazwiska, poza wyjątkami, o
                          których cała Polska wtedy mówiła. Czy o JK ktoś wtedy coś wiedział?
                          To on sam z siebie uczynił bohatera mówiąc o osobie, że stał tu a
                          tam ZOMO, w jednym szeregu z kolegami z KOR?
                          pzdr.
                          • pogarda Re: Upadek 26.05.10, 19:03
                            Empi.
                            Nikt nie jest w stanie przekonac zindoktryzowanego mozgu, by spojrzal obiektywnie na prawde i przestal ferowac patosem.
                            Proponuje zakonczyc ten watek. Dosc poszukac wypowiedzi osob naprawde aktywnie dzialajace w KORze - liste sam podales - w internecie, aby moc wyluskac rzetelna prawde o dzialalnosci JK w opozycji.
                            Gwoli scislosci jego s.p. brat byl duzo bardziej aktywny. Z reszta obaj mieli scisly plan dzialania opracowany od dawna.
                            Dowod tutaj.
                          • Gość: pj Re: Upadek IP: 89.167.25.* 26.05.10, 22:13
                            Jest taka maniera dyskusji, że dyskutant zalewa potokiem słów
                            oponenta, robi wrzutki w bok, po to by przykryć swoje - powiem
                            niefortunne wypowiedzi, by nie powiedziec kłamstwa. Tak jak ty empi.
                            A więc po raz ostatni, zresumujmy. Napisałeś, że JK nie ma żadnych
                            zasług "opozycyjnych", że tylko kręcił się koło KORu. Dobrze, że się
                            z tego wycofałeś, bo fakty sa bezlitosne. Ale zaraz dodajesz, ze to
                            był jakiś tam szereg, a w ogóle to nie był aresztowany, nawet
                            internowany. Ręce opadają, gdy się słucha takich bzdetów. Bo: 1.
                            podejmując działalność opozycyjną, nigdy nie wiadomo było co może
                            zrobić władza, a władza mogła zrobić wszystko. JK nie miał
                            gwarancji, że nie będzie aresztowany, 2. Jak mierzyć udział w
                            opozycji przedsierpniowej, centymetrem, suwmiarką. Czy ważniejszy
                            był prof. Kołakowski czlonek KOR w LOndynie (nie natrząsam się, ale
                            tam mieszkał) czy może Wildstein knujący z kolegami w Krakowie; a
                            może Chojecki (NOWA) ważniejszy był od prof. Lipińskiego, Kuroń od
                            Macierewicza itd. Twoja argumentacja jest pozbawiona sensu; bo sami
                            sygnatariusze nic by nie zrobili gdyby ich nie wspomagali tacy jak
                            JK, Pyjas, Wildstein i jeszcze trochę innych.Poświęcali swój czas i
                            przyszłość dla złamania systemu. Wszyscy ryzykowali, wszyscy byli
                            potrzebni, wszyscy mają zasługi. I trzeba o tym pamiętać, a nie -
                            dla celów doraźnych - chrzanić jak poparzony. Moje uwagi dotyczą
                            opozycji przed Sierpniem i udziału w niej JK, bo ty zaraz
                            wyciągniesz inne sprawy i inne problemu z braku argumentów. To
                            smutne, że stary chłop nie potrafi sensownie dyskutować. Koniec.
                            • empi Re: Upadek 27.05.10, 04:45
                              Miarką zasług i zaangażowania JK w działalność opozycyjną jest
                              świadectwo ludzi. Fakty mówią, że JK angażował się mizernie. Nie mam
                              o to do niego pretensji. Problem w tym, że teraz czyni się z niego
                              ostoję tej opozycji, osobę pierwszoplanową. Dlaczego?
                              pzdr.
                    • Gość: :))) Re: Upadek IP: *.chello.pl 26.05.10, 19:53
                      pj, poczytaj sobie w wolnej chwili:
                      www.polityka.pl/kraj/analizy/1505132,1,saga-rodu-kaczynskich.read
        • Gość: aron Re: Passent nie ma racji IP: 91.200.94.* 25.05.10, 05:46
          ale skąd wiesz człowieku że to Polacy byli winni katastrofie w
          Smoleńsku? JEszce śledztwo się nie skończyło.

          • Gość: JB Nie oskarżam, ale... IP: *.lublin.mm.pl 25.05.10, 10:50
            Faktem jest,ze do jednego samolotu załadowano ludzi z pierwszych
            stron gazet,w tym całe dwododztwo armii. Głupota? Czyja? Nie
            oskarzam, bo może nie ma juz na swiecie tych, ktorzy o tym
            zadecydowali.Nie ulega watpliwosci,ze dla L.Kaczynskiego
            uroczystosci w Katyniu miały zmarginalizowac to,co stało sie kilka
            dni wczesniej z udziałem Tuska i Putina. Wiadomo tez,ze do Katynia
            L.Kaczynski pojechal poprzednio tez przed wyborami. Sic! Krytyczne
            uwagi(?)na temat Passenta pomijam, bo ci,ktorzy tak go gnoją,po
            prostu nie maja rozumu,a tylko zapieklosc. Nienawidzą wszystkiego,
            co jest inne. Sami nie wiedza, ze totalitaryzm maja w genach.
            • Gość: joannabarska Czarny scenariusz IP: *.lublin.mm.pl 25.05.10, 10:57
              Piloci prezydenckiego Tu-154 musieli działać pod presją - ocenił na
              antenie TVN24 Tomasz Hypki ze "Skrzydlatej Polski". Jego zdaniem,
              już sama obecność gen. Andrzeja Błasika w kokpicie, miała wpływ na
              podejmowane przez nich decyzje, nawet gdy nie wydał im o
              bezpośrednio polecenia, by lądowali pod Smoleńskiem.
              Hypki nie przesądził z czyjej strony mógłby być bezpośredni nacisk:
              generała Andrzeja Błasika, czy kogoś innego (czarne skrzynki
              zarejestrowały w kokpicie prezydenckiego samolotu jeszcze jeden
              głos). - Nie jest to normalna sytuacja. Szczególnie w tak trudnych
              warunkach (zła pogoda uniemożliwiała lądowanie na lotnisku pod
              Smoleńskiem - red.) osoby trzecie, które przebywają w kabinie,
              utrudniają swoją obecnością wykonywanie czynności przez załogę -
              powiedział Hypki. Jego zdaniem, znacznie istotniejsze jest jednak
              to, że załoga miała pełną świadomość, że schodzi poniżej tzw.
              wysokości decyzji, choć w żadnym przypadku nie mogło się tak stać,
              gdyż nie widziała początku pasa startowego. - To przekroczenie
              najbardziej elementarnej procedury, jaką można sobie wyobrazić i
              stworzenie ogromnego niebezpieczeństwa. Można powiedzieć, że ta
              załoga zachowała się kompletnie nieodpowiedzialnie - stwierdził
              Hypki. O tym, że obecność gen. Andrzeja Błasika w kokpicie mogła
              wywrzeć presję na pilotach prezydenckiego Tu-154, mówił w programie
              TVN "Teraz My" szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych
              Edmund Klich. Wojskowy był w kokpicie przez kilka minut, aż do
              chwili katastrofy.-
              • Gość: joannabarska Re: Czarny scenariusz (cd) IP: *.lublin.mm.pl 26.05.10, 16:14
                Komentując obecność dowódcy sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika w
                kabinie prezydenckiego tupolewa Radosław Sikorski powoływał się na
                badania przeprowadzone w Korei Południowej. - Kiedyś badano,
                dlaczego koreańskie linie miały zbyt dużą tak wiele wypadków.
                Okazało się, że jest zbyt hierarchiczny stosunek między kapitanem a
                podwładnymi. Tak więc wszelkie tego typu zachowania, które
                utrudniają przepływ informacji do kapitana, czy utrudniają mu
                podjęcie racjonalnej decyzji zmieniają mapę ryzyka - mówił w Poranku
                Radia TOK FM
                • Gość: JB Re: Czarny scenariusz (cd)(cd) IP: *.lublin.mm.pl 26.05.10, 17:17
                  Polski ekspert akredytowany przy rosyjskiej komisji (MAK) badającej
                  katastrofę pod Smoleńskiem jednoznacznie obwinia o wypadek załogę
                  prezydenckiego tupolewa, czytamy w "Rzeczpospolitej".
                  Edmund Klich słyszał nagrania z czarnych skrzynek i otrzymał
                  stenogramy zapisów rozmów z kokpitu. "Piloci zlekceważyli wszystkie
                  ostrzeżenia wysyłane przez automatykę samolotu i podjęli nadmierne
                  ryzyko. Dlaczego? Tak są wyszkoleni" - ocenia Klich. Używa mocnych
                  słów, choć badanie przyczyn wypadku trwa. "Mam siwe włosy, podejmuję
                  ryzyko i biorę je na siebie. Uważam, że społeczeństwo powinno być
                  informowane" - wyjaśnia "Rzeczpospolitej
                  • malpiarnia Re: Czarny scenariusz (cd)(cd) 26.05.10, 19:58
                    empi, poczytaj sobie co o ludziach z KORu mówi A.Czuma , ktory
                    przsiedział 6 lat w kiciu
                    " nie należalem do KORu bo nie chciałem, tam było duzo kapusiów"
                    ty empi działałeś? w życiu nie uwierzę, bo kto walczył nigdy by nie
                    nie pluł na innych
                    może byłeś, ale "wąchadłem" kto sie kręcił koło KORu
                    jakbyś walczył to nie byłbys pieskiem w internecie
                    hau hau empi
                    • empi Re: Czarny scenariusz (cd)(cd) 26.05.10, 20:36
                      Ludźmi KOR byli przecież Lech i Jarosław Kaczyński a pluli na
                      kolegów z KOR regularnie. Czumę ktoś z Twoich przyjaciół oskarżał o
                      donosicielstwo. Małpa, zejdź z drzewa :)
                      pzdr.
                      • malpiarnia Re: Czarny scenariusz (cd)(cd) 26.05.10, 20:43
                        nikt z moich przyjaciół nie oskarżał go o donosicielstwo
                        ja nie mam zafajdanych przyjaciół
                        dla ludzi walczących o wolność -nie mylić z kiełbasą i żółtym
                        serem - mam ogromny szacunek, bez względu na ich przynależność
                        partyjną
                        i cieszę, że w Polsce jest wolność, ale za plucie na ludzi , którzy
                        dla nas o tę wolność walczyli, daję w mordę!
                        • Gość: JB Re: Czarny scenariusz (cd)(cd) IP: *.lublin.mm.pl 26.05.10, 22:23
                          Zaczniesz lanie od Centkiewicza?
                          • Gość: JB Re: Czarny scenariusz (cd)(cd)(cd) IP: *.lublin.mm.pl 27.05.10, 15:20
                            Komsomolskaja Prawda" publikuje opinię byłego eksperta Ministerstwa
                            Obrony Rosji ds. bezpieczeństwa lotów, pułkownika Wiktora
                            Timoszkina, który zasugerował, że to generał Błasik mógł siedzieć za
                            sterami Tu-154M w momencie katastrofy. "O tym, że ktoś z postronnych
                            w samolocie mógł nie tylko przebywać w kabinie, lecz nawet siedzieć
                            za sterami, mówiliśmy od dawna. Dzisiaj bez odpowiedzi pozostaje
                            kilka ważnych pytań. Nie wiemy, czy ze względu na wiek polski
                            dowódca Sił Powietrznych był dopuszczony do lotów; czy miał
                            doświadczenie w pilotowaniu Tu-154" - cytuje gazeta
                            Timoszkina. "Moim zdaniem, w pełni wiarygodna jest wersja, że
                            samolot uległ katastrofie nie z powodu postępowania pilotów, lecz z
                            winy wysokich rangą osobistości. Niestety, nie należy to do
                            rzadkości" - oświadczył ekspert i dodał: "U nas w katastrofach
                            zginęło czterech gubernatorów - we wszystkich przypadkach nakazywali
                            pilotom wykonywanie określonych manewrów". === HMMMM...

                            • Gość: joannabarska Passent o ewent.debacie IP: *.lublin.mm.pl 29.05.10, 21:12
                              A propos Komorowskiego, to na jego miejscu nie paliłbym się do
                              debaty z Kaczyńskim. Prezes PiS jest trudnym przeciwnikiem w
                              dyskusji. Jest szybki, błyskotliwy, ma świetną pamięć, dużo wie, ma
                              poczucie humoru, dobrze panuje nad słowami, jest też doświadczony w
                              dyskusjach z osobami niechętnymi. Słyszałem go kiedyś na kolacji w
                              klubie Harvardu w Warszawie i był świetny. Bronisław Komorowski ma
                              wiele zalet, moim zdaniem byłby lepszym prezydentem, ale
                              niekoniecznie lepszym dyskutantem i polemistą. Jest trochę powolny,
                              jego dowcip nie zawsze jest przedniej marki („przemówienia powinny
                              być krótkie, a kiełbasa długa”), ma mniejszy temperament, i w
                              dodatku popełnia gafy – Wikipedia, określenie Belki jako zastępcy
                              sekretarza generalnego ONZ, czy coś w tym rodzaju, świadczy, że albo
                              ma złą pamięć, albo nie odrabia pracy domowej. Zalety Komorowskiego –
                              solidność, stałość, pewne ciepło, jakie wokół niego panuje,
                              niekoniecznie są zaletami w debatach. Ale pożyjemy – zobaczymy
                              • Gość: joannabarska Passent nie daje się nabrać na polityke miłości IP: *.lublin.mm.pl 01.06.10, 14:48
                                passent.blog.polityka.pl/ Stary lis!
                                • Gość: joannabarska Swieżutki Passent z blogu IP: *.lublin.mm.pl 02.06.10, 14:12
                                  TAŚMY. Najważniejsze wydarzenia toczyły się wokół zapisu na taśmach
                                  z samolotu prezydenckiego. Decyzja Bronisława Komorowskiego, żeby
                                  najpierw zapoznać z zapisem członków Rady Bezpieczeństwa Narodowego,
                                  była gestem w ich stronę, zwłaszcza w stronę jednego z nich -
                                  Jarosława Kaczyńskiego. Ale był to gest nie całkiem fortunny, gdyż
                                  RBN nie może podjąć żadnej decyzji, publikacja tekstu była już
                                  zapowiedziana przez premiera Tuska, członkowie RBN mieliby najwyżej
                                  przywilej kilku godzin lub kilku dni, wszystko natychmiast
                                  rozniosłoby się pocztą pantoflową. Wobec odmowy przybycia przez JK
                                  oraz demonstracyjnego wyjścia Napieralskiego, nie było innego
                                  rozwiązania, jak tylko jak najszybsza publikacja, co też się stało.

                                  Wysyłając na obrady swojego adwokata, prezes Kaczyński dał wyraz
                                  pogardzie dla Rady, zachował się wbrew swojej, trwającej od kilku
                                  dni, polityce miłości. A mówiąc, że jako pierwsze ze stenogramem
                                  powinny zapoznać się rodziny ofiar, kpił w żywe oczy, gdyż jak można
                                  zapoznać rodziny prawie stu osób, jak ustalić, kto w skład tych
                                  rodzin wchodzi, jak wreszcie zapewnić, że treść – z konieczności
                                  zniekształcona – nie rozejdzie się ze stu różnych źródeł? W sumie –
                                  rozpętała się polityka wokół taśm; smutne to, ale prawdziwe.

                                  Samej treści stenogramu nie podejmuję się skomentować, poza tym, że
                                  potwierdza, iż lot nie był dobrze przygotowany, inne warianty
                                  zaczęto dopiero rozważać na krótko przed tragedią. Determinacja
                                  pilotów, żeby wylądować jest wstrząsająca, brak decyzji prezydenta
                                  zdumiewający, bo jak prezydent mógł decydować o lądowaniu? Pojawiają
                                  się dziesiątki pytań, których nie będę rozważał, bo rozważa to „cały
                                  kraj”. Oczywiście, Wiadomości TVP nie omieszkały wskazać na rząd
                                  jako na organizatora lotu, oraz podkreślić, iż na taśmach nie ma
                                  mowy o żadnych naciskach na załogę. Sprawa ta ewidentnie będzie
                                  jedną z kluczowych w kampanii. Ferment w lotnictwie wojskowym tylko
                                  zaostrza sprawę. Minister Klich jest w ciężkiej sytuacji, podobnie
                                  zresztą jak premier Tusk, który nie bardzo może go w tej chwili
                                  odwołać, żeby nie wyszło, iż to minister (czyli rząd) odpowiada za
                                  katastrofę.
                                  • Gość: bosman cały Passent..... IP: *.centertel.pl 02.06.10, 14:46
                                    mądre, wyważone zdania, trzeźwa opinia pozbawiona partyjniackiego
                                    zacietrzewienia, analizująca fakty.
                                    • Gość: Frania i Jadzia Re: cały Passent.....Frania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 15:11
                                      bosmanie, to ja Frania, siostra Jadzi
                                      a POmyslał ty, że Passent z komunistami trzymał , pluł na
                                      kapiatlizm , ale corkę za granicę wysłał do szkoły
                                      a twoja mamusia razem z tobą kartofle musiała ze stonką zbierać
                                      ja się do Jadzi dołączę i ci Pomoge zrozumieć
                                      • Gość: JB Re: cały Passent.....Frania IP: *.lublin.mm.pl 02.06.10, 21:26
                                        Stonke trzeba i dzis likwidowac, nie tylko tę, o której mowa.
                                        • Gość: JB Jasne? IP: *.lublin.mm.pl 03.06.10, 14:44
                                          Jasne jest jedno: załoga w chwili lądowania znajdowała się pod
                                          presją nie tylko okoliczności, ale także ludzi, którzy bezpośrednio
                                          wpływali na proces podejmowania przez lotników decyzji o żywotnym
                                          znaczeniu, co stanowi poważne naruszenie przepisów lotniczych
                                          dowolnego kraju. Przy czym zadanie posadzenia samolotu za wszelką
                                          cenę tak silnie przygniatało pilotów, że przyćmiło i strach, i
                                          zdrowy rozsądek, i ostrzeżenia kontrolera, i wskazania
                                          przyrządów. "Moskowskij Komsomolec"
                                      • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 07.06.10, 17:26
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gość [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 09:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • empi netykieta i regulamin 04.06.10, 09:53
        Usuń z sygnaturki linka promującego komercyjną działalność.
        pzdr.
        • Gość: JB Głos M.Jedrysik z GW IP: *.lublin.mm.pl 04.06.10, 23:25
          Poranne kolegium "Wiadomości" zaczyna się zapewne od wnikliwej
          lektury "Naszego Dziennika" i prawicowych blogów. Bo dziś na
          Bronisława Komorowskiego wylano tam kubeł insynuacji, którymi od
          rana entuzjazmował się proPiSowski internet. Zaczęło się miło:
          kandydat obchodzi urodziny w Obornikach Śląskich, gdzie spędził
          dzieciństwo, pod ramię z matką, zresztą też Jadwigą. Ale zaraz
          przestało być miło, bo zacytowano wywiad z generałem Markiem
          Dukaczewskim, który dziś ukazał się w "Polsce". Dukaczewski, były
          szef WSI, zachwyca się Komorowskim: ma kręgosłup, bo protestował
          przeciwko likwidacji wojskowych służb wywiadowczych; jak zostanie
          prezydentem, to otworzę szampana. A potem "Wiadomości" lecą
          dzisiejszą czołówką "Naszego Dziennika": na spotkaniu wyborczym w
          Londynie Komorowski nie odniósł się z entuzjazmem do pomysłu
          eksploatacji złóż gazu łupkowego, bo to kosztowne i nieekologiczne.
          I komentarz Konrada Szymańskiego z PiS: Gazprom zrobi wszystko, żeby
          zablokować gaz łupkowy, bo przecież chce nas uzależnić od swoich
          dostaw. No agent ten Komorowski, agent rosyjski, bez dwóch zdań.
          Tylko nie rozumiem, czemu w "Wiadomościach" nie skomentowali
          materiału o tym, że jego szacowny konkurent z PiS przyznał się dziś
          do wyborów 4 czerwca, spotykając się z młodymi Polakami urodzonymi w
          1989 r. i podpisując wyborcze plakaty z Garym Cooperem, jak te
          sprzed 21 lat. Toż to druga Magdalenka. - Po stokroć racja, dzis
          słuchalam i potwierdzam. Gdzie ci pisowscy pseudodziennikarze
          nauczyli sie sie tego?

    • lubl1980 zaniechania i rządu , zanik państwa ? 05.06.10, 09:06
      Była ciągła presja na Prezydenta , ustawiczny atak przez najlepszego
      posła z Lublina , przez Niesiołowskiego , Komorowskiego , Tuska
      Sikorskiego . Rozłączyli obchody Katynia i rząd nie zapewnił
      Prezydentowi i Polskiej delagacji opieki , nadzoru , na Lotnisku w
      Smoleśńku czekało tylko 2 czy 3 oficerów BORu ( fakt ze oddany z
      całych sił bronili ciała prezydenta przed Rosjanami) i się skończyło
      znów elita narodu zgineła w katyńskim lesie
      Teraz podobnie niechlusjtwo , zamiast budować zbironiki retencyjne ,
      wzmacniać wały zgodnie z planem sp. Gesickiej to rząd pieniązki
      wycofał i się tragedią skończyło zawsze lepiej zapobiegać niż potem
      zbierać tak straszne żniwo
      • empi Re: zaniechania i rządu , zanik państwa ? 05.06.10, 09:14
        >na Lotnisku w Smoleśńku czekało tylko 2 czy 3 oficerów BORu ( fakt
        >ze oddany z całych sił bronili ciała prezydenta przed Rosjanami)
        Widzę, że jesteś biegły w tym temacie. Proszę wytłumacz mi po co
        było Rosjanom potrzebne ciało naszego prezydenta?
        pzdr.
        • Gość: JB empi... IP: *.lublin.mm.pl 05.06.10, 11:34
          empi, podziwiam Cie - z durniami sie nie dyskutuje. A co do tematu:
          ja Rosjan podziwiam,bo zrobili tu wiecej niz mogli. Dziękowac,a nie
          obsobaczac. Polska niewdzięcznosc staje sie przysłowiowa. Polska to
          co? Serce swiata? A moze Mont Everest zakompleksienia?
        • Gość: FSB Re: zaniechania i rządu , zanik państwa ? IP: 212.106.24.* 05.06.10, 16:28
          Może Putin chciał się sfotografować na tle nowego trofeum?
          • Gość: JB Dalej Passent IP: *.lublin.mm.pl 07.06.10, 16:47
            Platforma nie znalazła dotychczas sposobu na kampanię Jarosława
            Kaczyńskiego, której podstawowe wątki to żałoba, powaga (ale nie do
            tego stopnia, żeby nie obwiniać rządu o katastrofę), demagogia (dać
            powodzianom dwa razy więcej, śledztwo odebrać Moskwie), obłuda
            (przyjazne przesłanie prezesa do Rosjan, przy jednoczesnym
            podkreślaniu ich winy za katastrofę i atakowaniu Tuska za pełne
            ponoć do nich zaufanie). Platforma jak dotychczas przeciwstawia temu
            akcję pogrzebową i powodziową, zapracowanego premiera, w dodatku
            skromnego, bo gdyby to premier Kaczyński otrzymał nagrodę Karola
            Wielkiego w Akwizgranie, to jego dworzanie, na czele z TVP I
            wychwalaliby ten sukces pod niebiosa.

            Przez minionych kilka lat politycy PiS i sprzyjające im media
            głosili, że Platforma i Tusk (o Komorowskim nikt wtedy nie mówił) to
            przede wszystkim PR („piar”), że „piarowców” mają świetnych. Do mnie
            to jakoś nie przemawiało, a teraz już widać gołym okiem, że pisowcy
            nie mieli racji. Ja nie bardzo widzę PR Komorowskiego. PR Jarosława
            Kaczyńskiego widzi chyba każde dziecko, które oglądało orędzie z
            pianinem w tle, czy rozwód z IV RP. Natomiast „piaru” Platformy i
            Komorowskiego nie widać. Może go po prostu nie ma. PR to pięta
            achillesowa Platformy i jej kandydata.
      • Gość: bosman lubliniaku 1980 IP: *.lublin.mm.pl 07.06.10, 17:18
        domyślam się, że to data twojego urodzenia. Zastanawia mnie kto tak spier.....ił
        twoja psychikę, wymieszał ci mózg z gównem i nauczył pleść takie idiotyzmy
        pozbawiając jednocześnie zdolności samodzielnego myślenia. A może już się
        leczysz? Eeeee - raczej nie, nie dali by ci ołówka i klawiatury bo byś sobie
        krzywdę zrobił. Siedź lepiej w kruchcie i pisz(węglem) na forum rydza - tam
        takich lubią bo są tacy sami, aczkolwiek nieliczni.
        • Gość: Jadzia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 19:23
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: JB Czytajcie sami IP: *.lublin.mm.pl 10.06.10, 15:14
          passent.blog.polityka.pl/ Czytajcie sami,ciekawe,ciekawe...
          • Gość: JB Słuchajcie Passenta IP: *.lublin.mm.pl 13.06.10, 20:01
            Nominacja prof. Marka Belki jest faktem ze wszech miar pozytywnym.
            Zapewne, jego nominacja w tej chwili była zagraniem wyborczym
            Platformy, miała oznaczać gest w stronę wyborców lewicy, których
            głosy będą potrzebne w II turze, a przedtem, w I turze warto je
            odciągnąć od kandydata SLD. Ale koniec wieńczy dzieło.
            Wszak „najważniejsza jest Polska”, a dla Polski prezesura Belki jest
            znakomita – tego nie kwestionuje nawet opozycja. (Inna sprawa, że
            ten Belka to prawdziwy joker, jak on to zrobił, że prawie wszyscy
            mówią o nim z uznaniem?) Dobrze się stało, że zaszachowany SLD się
            nie skompromitował, i mimo demonstracyjnego ociągania się – wybrał
            jedyny rozsądny głos: ZA. W każdym razie ja się cieszę, gratuluję
            Profesorowi, gratuluję NBP (dr Jakub Prawin, wuj, który mnie
            wychowywał, był przez kilka lat jego wiceprezesem, więc bywałem tam
            jako młodzieniec, potem szedłem do pobliskiej biblioteki PISM na
            ulicy Wareckiej ), wreszcie - gratuluję nam wszystkim.

            Odrzucenie sprawozdania KRRiTV przez parlament i zapowiedź jego
            odrzucenia przez Bronisława Komorowskiego, wykonującego obowiązki
            prezydenta, to drugi dobry omen. Oczywiście, gdyby Platforma
            wcześniej poszła po rozum do głowy, gdyby nie zerwała wcześniejszego
            porozumienia z SLD w sprawie projektu ustawy, bylibyśmy dzisiaj o
            wiele dalej na drodze do mediów naprawdę publicznych, nie byłoby też
            gorszącego sojuszu PiS – SLD w mediach publicznych, ale – tak jak w
            sprawie prezesa NBP - koniec wieńczy dzieło. Miłościwie nam panująca
            Rada przestanie na szczęście istnieć. Jeżeli zostanie uchwalona
            nowelizacja, która pozwoli zmienić tryb wyboru zarządów mediów
            publicznych, to będzie to pierwszy krok na długiej jeszcze drodze do
            odpartyjnienia mediów publicznych.

            Oba powyższe fakty były możliwe dzięki porozumieniu Platforma – SLD.
            Jeżeli do tego dodamy, że prezes Kaczyński w obecnym, poważnym,
            koncyliacyjnym wcieleniu zrezygnował z antykomunistycznej retoryki
            (jeszcze niedawno utrzymywał, że największym zagrożeniem są
            postkomuniści), to mamy nową sytuację. SLD, choć jest cieniem dawnej
            potęgi, staje się pożądanym partnerem. XX lat po transformacji
            podział postkomuniści – antykomuniści zaczyna być zasypywany.
            Otwiera to drogę ku normalnej polityce, gdzie możliwe są rozmaite
            alianse, porozumienia, koalicje. Wtedy bardziej będzie liczyło się
            meritum sprawy, a mniej rodowód i pochodzenie, kto miał korzenie w
            Wehrmachcie, a kto w KPP.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka