Dodaj do ulubionych

W niedzielę skreślę obu kandydatów

01.07.10, 23:07
Wyborcy Napieralskiego, Korwina-Mikke i Jurka mają ten sam dylemat.
W pierwszej turze głosowali na "swoich" kandydatów dlatego, że
inni nie spełniali ich oczekiwań. W tej sprawie raczej nic się nie
zmieniło.
Nie widzę powodu żeby marnować swój głos popierając Komorowskiego
lub Kaczyńskiego, skoro ani jeden ani drugi nie budzi mojego
zaufania. Nie chcę głosować za kandydatem "mniejsze zło", bo obaj są
kiepscy i zapewne zaszkodzą Polsce. Nie chcę głosować przeciw
kandydatowi "większe zło", bo nie godzę się na załatwianie
porachunków politycznych pomiędzy PO i PiS moimi rękami. Dlatego w
niedzielę na karcie wyborczej skreślę obu kandydatów.
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: W niedzielę skreślę obu kandydatów IP: 91.200.94.* 02.07.10, 06:10
      i tak trzymać lewusy tak trzymać. Skreślajcie obu, wykształciuchy
      wyjechały na wakacje, ma być niezła pogoda w niedzielę, babcie pójdą
      głosować po mszy, Jarek powinien wygrać
    • Gość: piołun Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 07:32
      Bez względu na pogodę (minus czy plus 30C) idę na wybory;
      taki ze mnie he, he - nieustępliwy pisowski elektorat!

      Głosuję przeciwko opcji oddania CAŁEJ władzy w ręce JEDNEJ partii.

      Bez porad ojca Rydzyka i wskazań ojca Michnika skreślam jednego kandydata oddając tym samym GŁOS WAŻNY.

      Będę też obserwował poczynania młodej lewicy pod Napieralskim (z którą sympatyzuję); póki co widzę wyłącznie frakcyjne wojenki umyślnie przemilczane przez media).






      • wampir-wampir Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 07:38
        Polazłem po zaświadczenie na Leszczyńskiego i w niedzielę zagłosuję
        na Bronka, ale jak wygra Kaczy to szat rozdzierał nie będę. Najwyżej
        znów wszystkich obrazi, pomacha światu przed nosem polską szabelką i
        zrobi z siebie głupka. Przynajmniej śmiesznie będzie.
        • Gość: piołun Re: Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 08:18
          JK nigdy mnie nie obraził, ani machał szabelką przed nosem. Zyskał raczej plus
          oddając niegdyś władzę i pokazując, że nie jest od niej uzależniony. Te uwagi o
          obrażaniu i straszeniu czwartą erpe to odgrzewany do znudzenia kotlet. Nikt go
          już nie chce przełknąć.

          Po katastrofie smoleńskiej społeczeństwo zobaczyło, że media oszukały je malując
          fałszywą farbą postać LK - podobnie może być z JK - taką mam nadzieję;
          Kaczyński deklaruje oddanie pisowskiej legitymacji i wystąpienie z partii w
          przypadku wygranej; Komorowski nie! będzie akceptował politykę i wskazania swej
          partii.

          A tu idzie o Polskę. Polska musi być silna. Świat liczy się tylko z tymi którzy
          są silni.

          "Najważniejesze to być silnym,
          wicher słabe drzewa łamie, hej" (Nalepa)
          • wampir-wampir Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 08:34
            Komorowski niczego nie musi deklarować. Konstytucja uniemożliwia
            prezydentowi przynależność do partii politycznej i wiadomo, że kto
            wygra będzie musiał oddać legitymację. Nawet jak Jaruś formalnie
            wystąpi z PiS-u to i tak będzie nadal faktycznym jego prezesem, bo
            jest chory na władzę, a realna władza to szefostwo partii.
            Co do obrażania to przpomnę ZOMO, ścierwojadów, wykształciuchów, łze
            elity, lumpenliberałów itd. itp.
            Jak miałeś 10 lat za komuny, to Cię to może nie uraziło, bo nic
            wtedy nie przeżyłeś, ale wyobraź sobie, że ludzie mają swoje
            doświadczenia z tamtego okresu i gdy takie bzdury wygaduje gnojek,
            który nigdy nie był internowany, represjonowany, a jego teczka liczy
            rachityczne 4 stronki i w dodatku jest w niej napisane, że to
            abnegat i intrygant, to mają prawo się wkurzyć.
            A Polska gdy wygra Kaczka nie będzie silna tylko śmieszna. Przecież
            tego archaicznego idioty nikt na świecie nie traktuje poważnie.
            • Gość: piołun Re: Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 08:52
              Nie wierzysz w przemianę JK po katastrofie smoleńskiej. Ja zaś daje temu wiarę.
              Ludzie mający takie doświadczenia powiadają, że śmierć w rodzinie często
              odmienia człowieka, zwłaszcza wierzącego w Boga. Tym samym zmienia on sposób
              patrzenia na świat widząc jego marność i kruchość (choć to nie jest oczywista
              oczywistość).

              Nie jest mym zamiarem wpływać na twój sposób postrzegania.
              • wampir-wampir Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 08:55
                Gość portalu: piołun napisał(a):

                > Nie wierzysz w przemianę JK po katastrofie smoleńskiej.

                Nic a nic :-)))

                > Nie jest mym zamiarem wpływać na twój sposób postrzegania.

                I bardzo dobrze i tak by Ci się nie udało.
                • Gość: piołun Re: Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 09:10
                  Realnie mamy możliwość obracania głowy w lewo i prawo, wampirze. Choć w pewnym momencie szyja stawia opór i nie pozwala głowie obrócić się wokół własnej osi. Tym samym ogranicza to spektrum naszego patrzenia.

                  Jednak i bez pełnego obrotu możemy widzieć dostatecznie wiele (także zerkać w górę i dół). W ten sposób postrzegamy SAMI rzeczywistość i sęk jedynie w tym czy wszystko CHCEMY widzieć? Czy wolimy patrzeć wybiórczo?
              • empi Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 09:13
                Dlaczego tak od razu mam wierzyć? Wybór na prezydenta to poważna
                sprawa by kierować się wyłącznie ufnością co do tak natychmiastowej
                przemiany. Niech JK poczeka i wytrwa w tej swojej przemianie do
                nastepnej kadencji, to możemy poważnie porozmawiać o zaufaniu do
                niego z tego powodu. Inaczej możemy jeszcze raz sobie powiedzieć, że
                Polak mądry po szkodzie. :)
                pzdr.
                • Gość: piołun Re: Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 09:23
                  Kaczyńskiego w tej kampanii prowokowano na wiele sposobów.
                  Próbowano wyprowadzić go z równowagi, by pokazać, że się nie zmienił, że będzie
                  straszył i dzielił. Nic z tego.

                  Nawet Komorowski w trakcie debaty przerywał mu i wtrącał swe komentarze, by
                  zakłócić tok myśli. Stosował pijarowskie sztuczki (bezcenny widok cieszącego się
                  podpisaną przez JK Konstytucją).

                  To wszystko się nie udało i to czytam jako symptom tej PRZEMIANY (nie twierdzę,
                  że mam rację).
                  • wampir-wampir Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 09:40
                    Gość portalu: piołun napisał(a):

                    > Kaczyńskiego w tej kampanii prowokowano na wiele sposobów.
                    > Próbowano wyprowadzić go z równowagi, by pokazać, że się nie
                    zmienił, że będzie
                    > straszył i dzielił. Nic z tego.

                    To że sie trzyma wizerunku wypracowanego na potrzeby kampanii o
                    niczym poza konsekwencją nie świadczy. Do mnie bardziej przemawia ta
                    jego buńczucznosć z jaką wpychał brata, który był po prostu słabym i
                    nieudolnym prezydentem na Wawel. To jest prawdziwy Kaczyński.

                    > Nawet Komorowski w trakcie debaty przerywał mu i wtrącał swe
                    komentarze, by
                    > zakłócić tok myśli. Stosował pijarowskie sztuczki (bezcenny widok
                    cieszącego si
                    > ę
                    > podpisaną przez JK Konstytucją).

                    Nie oglądałem debaty, nie wiem jak wypadł Kaczyński. To ze sie
                    prowokuje przeciwnika w kampanii jets zupełnie normalne.

                    > To wszystko się nie udało i to czytam jako symptom tej PRZEMIANY
                    (nie twierdzę,
                    > że mam rację).


                    Ja w żadne przemiany faceta w tym wieku nie wierzę. Pisałem już o
                    Wawelu. Dla mnie to czytelny sygnał, że nadal będzie leczył w
                    polityce swoje kompleksy.
                    • Gość: piołun Re: Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 10:10
                      Z tym Wawelem to zagrały głównie emocje, wampirze.

                      Ja nie akceptowałem tego miejsca pochówku, lecz żałoba i szacunek dla osoby prezydenta, a także strata jaką poniosła Polska w katastrofie smoleńskiej nie pozwalały mi w owym czasie wtargnąć z butami w tak dramatyczną materię jak ludzki żal, rozpacz po stracie najbliższych.

                      Niektórzy nie mieli takich skrupułów, zwłaszcza dyszący nienawiścią do LK i PiS-u kompromitowali się na różnych forach; ich wpisy możemy znaleźć w archiwum.

                      Ponadto zdaje się, że Kościół b akceptował pomysł pochowku na Wawelu choć niewątpliwie najbliższa Rodzina podjęła ostateczną decyzję.
                      • empi Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 10:21
                        > Ponadto zdaje się, że Kościół b akceptował pomysł pochowku na
                        >Wawelu choć niewątpliwie najbliższa Rodzina podjęła ostateczną
                        >decyzję.
                        Gotowy jestem się założyć, że nie będziesz w stanie udowodnić kto
                        podjął decyzję o pochówku LK na Wawelu :). Kościólw osobie Dziwisza
                        mówił, że to sprawa rodziny zaś otoczenie rodziny (sama rodzina
                        milczy) twierdzi, że to ktoś z zewnątrz. Temat dla wszystkich
                        wstydliwy? :)
                        pzdr.
                        pzdr.
                        • Gość: piołun Re: Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 10:29
                          Nikt nie jest w stanie tego udowodnić oprócz jak mniemam Rodziny.
                          I nie ma to już teraz żadnego znaczenia.

                          Społeczeństwo nie szanujące własnego Prezydenta nie szanuje samego siebie. Ja
                          demokratyczne wybory w pełni akceptuję, takie są zasady, empi.
                      • wampir-wampir Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 10:21
                        Gość portalu: piołun napisał(a):

                        > Z tym Wawelem to zagrały głównie emocje, wampirze.

                        Nie emocje tylko pycha.

                        > Ja nie akceptowałem tego miejsca pochówku, lecz żałoba i szacunek
                        dla osoby pre
                        > zydenta, a także strata jaką poniosła Polska w katastrofie
                        smoleńskiej nie pozw
                        > alały mi w owym czasie wtargnąć z butami w tak dramatyczną materię
                        jak ludzki ż
                        > al, rozpacz po stracie najbliższych.

                        Ja tego prezydenta nie szanowałem. Uważałem, ze był słabiutki i
                        wpychanie go na siłę do narodowej nekropolii, która zawsze była
                        ważnym symbolem było dla mnie po prostu niesmaczne.

                        > Niektórzy nie mieli takich skrupułów, zwłaszcza dyszący
                        nienawiścią do LK i PiS
                        > -u kompromitowali się na różnych forach; ich wpisy możemy znaleźć
                        w archiwum.

                        Moje też możesz znaleźć, bo krytykowałem ten pomysł, gdy się tylko
                        pojawił. I z żadną nienawiścia nie ma to nic wspólnego. Gdyby w tej
                        katastrofie zginął np. Kwaśniewski to też byłbym oburzony, gdyby
                        chciano go chować na Wawelu. To że był lepszym preziem od Kaczki
                        jeszcze nie znaczy, że na taki pochówek zasłużył. Trzeba znać
                        proporcje.

                        > Ponadto zdaje się, że Kościół b akceptował pomysł pochowku na
                        Wawelu choć niewą
                        > tpliwie najbliższa Rodzina podjęła ostateczną decyzję.

                        Zaakceptował Dziwisz, bo był w tej sprawie naciskany, a może chciał
                        zaistnieć. Potem robił dobrą minę do złej gry, ale we włoskiej
                        prasie to już się tłumaczył, że nie miał z tą decyzją nic wspólnego.
                        Podjął ją Jarkacz. Na jakiejś konferencji prasowej w Polsce też to
                        zresztą powiedział.
                        • empi Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 10:29
                          Wampirze, czyli brak tego który głośno by o tym mówił i szczycił się
                          swoją inicjatywą. :)
                          pzdr.
                        • Gość: piołun Re: Wybieram prezydenta IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 10:36
                          Krytyka jest zawsze dozwolona. A nawet potrzebna, twórcza.
                          Ale znaj proporcjum mocium panie! - to taka ogólna maksyma stosowana przy
                          różnych okazjach do wszystkich zabierających głos w ważnych kwestiach
                          (abstrahuję to od twych wypowiedzi, wampirze).
                          • wampir-wampir Re: Wybieram prezydenta 02.07.10, 10:44
                            Gość portalu: piołun napisał(a):

                            > Krytyka jest zawsze dozwolona. A nawet potrzebna, twórcza.
                            > Ale znaj proporcjum mocium panie! - to taka ogólna maksyma
                            stosowana przy
                            > różnych okazjach do wszystkich zabierających głos w ważnych
                            kwestiach
                            > (abstrahuję to od twych wypowiedzi, wampirze).

                            Krytyka nie była w przypadku tego prezydenta przesadzona. Histeria
                            po katastrofie, bicie się w piersi i wciskanie kitu, że zginął
                            poważny i szanowany mąż stanu, a nie nieudacznik, z którym nikt się
                            nie liczył była przesadą zdecydowanie. Krytykowałem również na tym
                            forum krokodyle łzy Moniki Olejnik np. bo uważam, że w każdej
                            sytuacji należy się zachowywać profesjonalnie, a nie rozpaczać na
                            pokaz. Również wśród tych 96 osób, które zginęły w Smoleńsku byli
                            ludzie znacznie bardziej wartosciowi niż Kaczyński.
    • zubelz Re: W niedzielę skreślę obu kandydatów 02.07.10, 08:38
      Janie czy w ten sposób chcesz przyczynić się do zmniejszenia bezrobocia? Ja w
      przeciwieństwie do ciebie na wybory się nie wybieram bo nie mam wyboru! a
      komisji wyborczej nie chcę przysporzyć niepotrzebnej dodatkowej pracy.
    • janostrzyca Łażę na wybory od 20 lat więc i na TE pójdę. 02.07.10, 08:59
      Ale mam już dość kompromisów, wyborów mniejszego zła, większego
      dobra, straszenia zmarnowaniem głosu, fałszywych umizgów etc.
      Dlatego zrobię jak napisałem.

      To ciekawy paradoks, że wyborcy lewicy, konserwatywni katolicy i
      wolnorynkowcy nie mają w II turze kandydata, na którego z
      przekonaniem mogą oddać głos. Ciekwe co zrobią? Zostaną w domach,
      skreślą obu, wybiorą mniejsze zło?

      Może się mylę, ale stawiam na to, że umizgi kandydatów nie przyniosą
      skutku w postaci zwabienia nowych znaczących elektoratów. Jakieś
      przepływy będą ale raczej znikome.

      Jeśli tak się stanie to PiS i PO zaostrzą swoje wizerunki polityczne
      i przestaną udawać, że są czymś innym niż w rzeczystości.
      • wampir-wampir Re: Łażę na wybory od 20 lat więc i na TE pójdę. 02.07.10, 09:07
        A co w tym paradoksalnego? Do drugiej tury przechodzi dwóch
        kandydatów. Lewicowców, zatwardziałych katolików i wielbicieli
        ultraliberalnej utopii jest po prostu niewielu.
      • empi Re: Łażę na wybory od 20 lat więc i na TE pójdę. 02.07.10, 09:07
        >To ciekawy paradoks, że wyborcy lewicy, konserwatywni katolicy i
        >wolnorynkowcy nie mają w II turze kandydata, na którego z
        >przekonaniem mogą oddać głos.
        Nie przesadzaj, przecież Kaczyński wszystkie te poglądy akurat
        reprezentuje :)
        pzdr.
        • wampir-wampir Re: Łażę na wybory od 20 lat więc i na TE pójdę. 02.07.10, 09:46
          empi napisał:

          > >To ciekawy paradoks, że wyborcy lewicy, konserwatywni katolicy i
          > >wolnorynkowcy nie mają w II turze kandydata, na którego z
          > >przekonaniem mogą oddać głos.
          > Nie przesadzaj, przecież Kaczyński wszystkie te poglądy akurat
          > reprezentuje :)

          Nie tak znowu wszystkie. Wolnorynkowcem to on akurat nie jest :-)))
    • Gość: j2 Komorowski to kłamca IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 09:13
      po wrobieniu Szeremietiewa(który nie chciał pozwolić na marnowanie pieniędzy na
      niepotrzebne zakupy) przez służby, komorowski powiedział, że odejdzie z polityki
      gdyby Szeremietiewa wypuszczono. Szeremietie, człowiek z piękną kartą
      antykomunistyczną został uniewinniony a pan marszałek wyszedł na kłamcę.
      • Gość: JB Wole misia niz kameleona IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 09:20
        Idę głosowac tylko dlatego,ze jestem przeciw JK bardziej niz przeciw
        BK.
        • empi Re: Wole misia niz kameleona 02.07.10, 09:34
          Bzdurny jest argument o skupieniu się władzy w jednej opcji
          politycznej. Niedługo mamy wybory parlamentarne. Jeśli taki układ
          się nie sprawdzi to będzie nowy, z innej opcji politycznej i stanie
          się zgodnie z marzeniem PiS. Jeśli się okaże zaś, że się sprawdza to
          chwała temu. Co będzie jeśli prezydentem będzie JK a po wyborach
          parlamentarnych powstanie rząd PiSowski to w imię zasady nie
          kumulowania władzy odwołać prezydenta?. Może poprawka do Konstytucji
          mówiąca o tym, że gdy prezydent jest z jednej opcji to w czasie jego
          kadencji obowiązkowo ma rządzić rząd z innej opcji politycznej? :)
          PiSowcy ciągle chwalą się okresem swoich rządów i zgodą między
          prezydentem a rządem. To była podwójna jedność, w wymiarze
          politycznym i rodzinnym.
          pzdr.
          • Gość: piołun Re: Wole misia niz kameleona IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 09:51
            Nieprawda. Przed kolejnymi wyborami można obsadzić swoimi ludźmi wszystkie
            liczące się instytucje państwowe. A gwarancji wygranej PiS-u w przyszłości nikt
            nie da. Bo to zależy od tego jak rządzić będzie nadal PO. Bufor w postaci
            prezydenta spoza PO może zapobiegać patologiom w obozie władzy (a nie twierdzę,
            że do nich dojdzie).

            Jednak lepiej zapobiegać skupieniu pełni władzy w jednych rękach (to już kiedyś
            braliśmy i nie mamy ochoty na repetycję jedno-władztwa).

            Z Rodziną najlepiej... na zdjęciu.

            • wampir-wampir Re: Wole misia niz kameleona 02.07.10, 10:07
              Gość portalu: piołun napisał(a):


              > Jednak lepiej zapobiegać skupieniu pełni władzy w jednych rękach
              (to już kiedyś
              > braliśmy i nie mamy ochoty na repetycję jedno-władztwa).

              Jedynowładztwo to było możliwe wtedy, gdy nie istniała demokratyczna
              weryfikacja w postaci wyborów. Te sie odbywają od jakichś 20 lat co
              cztery lata i żaden monopol nam nie grozi.
              Ja akurat jestem za skupieniem władzy w rękach jednej partii, bo
              tylko to daje realną szansę na realizację jej programu. Gdy
              prezydent z innego obozu wetuje, to zawsze można powiedzieć "myśmy
              chcieli, ale się nie dało" i nie robić zupełnie nic poza
              administrowaniem. Ja chciałbym się wreszcie przekonać na ile
              opowieści wyborcze sa pustymi obietnicami, a na ile partie mają
              zamiar realizować swoje programy.
              • Gość: piołun Re: Wole misia niz kameleona IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 10:22
                Nie masz niestety gwarancji, że partia realizuje program wyłącznie korzystny dla
                ogółu społeczeństwa, a nie dla pewnych grup społecznych. To, że się mówi o pracy
                na rzecz kraju, narodu itp - to tylko slogan. Bo slogany obowiązuję zawsze, nie
                tylko w czasie wyborczym.

                Ktoś musi czuwać nad realizacją programu i powinien być "spoza zaklętego kręgu",
                inaczej wpuszczą cię w maliny nawet nie zauważysz kiedy?

                Obietnica o drugiej Irlandii jeszcze na ciebie nie zadziałała?
                • wampir-wampir Re: Wole misia niz kameleona 02.07.10, 10:30
                  Gość portalu: piołun napisał(a):

                  > Nie masz niestety gwarancji, że partia realizuje program wyłącznie
                  korzystny dl
                  > a
                  > ogółu społeczeństwa, a nie dla pewnych grup społecznych.

                  Każda partia preferuje interesy jakiejś grupy. Dla jednych jest jej
                  program bardziej korzystny, dla innych mniej. Liczy się co z tego
                  per saldo wynika. Moim zdaniem program PO jest po prostu
                  korzystniejszy dla Polski jako takiej niż program PiS-u.


                  To, że się mówi o prac
                  > y
                  > na rzecz kraju, narodu itp - to tylko slogan. Bo slogany
                  obowiązuję zawsze, nie
                  > tylko w czasie wyborczym.

                  Powtarzam - co cztery lata są wybory. Jak mi się nie spodoba, że
                  politycy, których wybrałem operują sloganami i nic nie robię, to nie
                  wybiorę ich ponownie. Na tym polega demokracja.

                  > Ktoś musi czuwać nad realizacją programu i powinien być "spoza
                  zaklętego kręgu"
                  > ,
                  > inaczej wpuszczą cię w maliny nawet nie zauważysz kiedy?

                  Co to znaczy czuwać? Czy uważasz, że prezydent Jarkacz będzie czuwał
                  nad realizacją programu PO? On to po prostu zablokuje wetując
                  wszystko jak leci.

                  > Obietnica o drugiej Irlandii jeszcze na ciebie nie zadziałała?

                  Na mnie nie działają żadne obietnice. Ani o Irlandii, ani o budowie
                  3 milionów mieszkań. To jest wyborcza retoryka. Ludzie lubię
                  obietnice - były takie badania - to politycy w kampaniach obiecują.
                  Nie traktuję tego poważnie.
        • Gość: piołun Re: Wole misia niz kameleona IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 09:38
          Błąd Barska!
          Idę głosować, by spełnić swój obywatelski obowiązek.
          • wampir-wampir Re: Wole misia niz kameleona 02.07.10, 09:45
            Głosowanie to jest prawo, a nie żaden obowiązek, a niegłosowanie też
            oznacza jakiś wybór. Ja na wybory zawsze chodzę, bo dla mnie prawo
            wyborcze ma znaczenie, choć prawdę mówiąc w lokalnych na prezia
            Lublina to wszystko wskazuje na to, że będę musiał jak Jan skreślić
            wszystkich kandydatów, bo ofermy w rodzaju Wasilewskiego wybierać
            nie zamierzam po raz drugi.
            • Gość: piołun Re: Wole misia niz kameleona IP: *.lublin.enterpol.pl 02.07.10, 09:58
              Niegłosowanie lub skreślanie wszystkich nazwisk czyli oddanie nieważnego głosu
              też jest jakimś wyborem. To prawda.

              Oddając inicjatywę innym potwierdzamy, że nie stać nas na własne zdanie w
              kwestii ważnej dla Polski. Niech inni poniosą odpowiedzialność, no, nie?

              Wolę jednak mieć wpływ na bieg wydarzeń (b. ograniczony to fakt) i dlatego
              uznaję głosowanie za swój obywatelski obowiązek.
          • tajnos.agentos Re: Wole misia niz kameleona 02.07.10, 09:46
            "Obywatelski obowiązek" to był w czasach, gdy głosowało się "bez skreśleń".
            Teraz to jest niepodważalne prawo każdego obywatela, korzystającego z
            pełni praw publicznych.
          • joannabarska Re: Wole misia niz kameleona 02.07.10, 09:48
            Moze ,piołun, i racja, bo gdy Tusk przegral z L.Kaczynskim w II
            turze, zostalam w domu...
            • Gość: j2 materiał do przemyślenia IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 10:25
              jeżeli teraz wygra komorowski, to na 90% piss przejmie władzę w nastepnych
              wyborach parlamentarnych i będzie zapewne rządził z sld.
              Dlatego też nie tknę kartki do głosowania i będę się byczył nad jeziorem
    • Gość: j2 Wyborcy Komorowskiego IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 09:51
      blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/07/01/komorowski-czyli-wszystko-co-chcesz/
      mały cytat:
      Redaktor Gadomski będzie głosował na Komorowskiego, bo Kaczyński to socjalista i
      etatysta, który zwiększy mechanizmy rządowej redystrybucji dochodów.

      Redaktor Żakowski będzie głosował na Komorowskiego, bo Kaczyński to
      ultraliberał, który w okresie swych rządów rozmontował całkowicie mechanizmy
      redystrybucji, chroniąc fortuny oligarchów.
      • Gość: JB Re: Wyborcy Komorowskiego IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 12:15
        Uważaj,j2,na rekiny w trakcie owego byczenia sie!
        • Gość: joannabarska Passent o J.Kaczynskim IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 12:30
          ... Kaczyński to gracz, kameleon, intrygant, awanturnik, rozpętał
          histerię antykomunistyczną, lustracyjną, policyjną, dyskredytował
          największe polskie osiągnięcia – ‘okrągły stół’ i transformację
          ostatnich dwudziestu lat, bez skrupułów zagarniał wszystko, co się
          dało – od mediów po dyplomację, patronując czystkom i polityce
          odwetu, z degradacją gen. Jaruzelskiego i delegalizacją SLD, był
          ojcem chrzestnym IV RP. A kiedy zorientował się, że grozi mu
          bankructwo polityczne – wszystkich swoich dzieci się wyrzekł,
          schował swoje ulubione dzieci - Joachima Brudzińskiego, Beatę Kempę,
          Jacka Kurskiego, Zbigniewa Ziobro, nikt nie zna przy nim dnia ani
          godziny, porzucił swoje ulubione projekty, zapomniał o tym, że
          postkomuniści są największym zagrożeniem, zapomniał o lustracji,
          zapomniał o skrupułach, o wzmożeniu moralnym, i nie wahał się
          rozpocząć swojej kampanii od pochówku swoich najbliższych na Wawelu.
          Kiedy dowiedziałem się o Wawelu, nie miałem wątpliwości, że będzie
          kandydował. I z punktu widzenia swojej partii i własnych ambicji –
          dobrze zrobił. Uległy one wzmocnieniu, Kaczyński i PiS są
          beneficjentami kampanii. Ale co jest dobre dla PiS, nie musi być
          dobre dla Polski. - Pamiętaj o tym w niedzilę!
          • empi Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 12:38
            Wypadałoby dodać, że napisał to Daniel Passent na swoim blogu. :)
            pzdr.
            • Gość: JB Re: Passent o J.Kaczynskim IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 14:31
              empi, nie po raz pierwszy cytuje, ,pisalam juz, ze z blogu. Niby
              skad mam? Z Księzyca?
              • empi Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 14:36
                najlepiej cytat w postaci linka, zwłaszcza wtedy gdy tekst jest
                długi, oraz własny komentarz.:)
                pzdr.
          • Gość: j2 Re: Passent o J.Kaczynskim IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 12:46
            dodaj że słowa te pochodzą od członka partii która mordowała ludzi za ich
            przekonania polityczne, więziła i torturowała studentów za czytanie książek i
            który był tajnym współpracownikiem służb specjalnych znanych z wyrywania
            paznokci i strzelania w tył głowy. Jest więc dla pewnych kręgów moralnym
            autorytetem, warty ciągłego cytowania
            • empi Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 12:59
              Nie jesteś na bieżąco. Pan prezes powiedział, że nie więziono i nie
              torturowano w okresie aktywności D.Passenta.
              pzdr.
            • janostrzyca Passent vs Pinochet 02.07.10, 13:17
              Gość portalu: j2 napisał(a):

              > dodaj że słowa te pochodzą od członka partii która mordowała ludzi
              za ich
              > przekonania polityczne, więziła i torturowała studentów za
              czytanie książek i
              > który był tajnym współpracownikiem służb specjalnych znanych z
              wyrywania
              > paznokci i strzelania w tył głowy. Jest więc dla pewnych kręgów
              moralnym
              > autorytetem, warty ciągłego cytowania

              Za to PiS-owcy składali hołdy Pinochetowi, którego junta więziła,
              torturowała, mordowała, gwałciła i na dododatek handlowała dziećmi
              odebranymi siłą rodzicom. Każdy ma takiego idola jakiego sobie
              wybrał...
              • empi Re: Passent vs Pinochet 02.07.10, 13:28
                >Za to PiS-owcy składali hołdy Pinochetowi
                Chwaląc go jednocześnie za liberalne gospodarcze poglądy które
                pozwoliły wyjść Chile na prostą po rozpasanych prospołeczną polityką
                zdeklarowanego marksisty Salvadora Allende :)
                pzdr.
                • Gość: JB Re: Passent vs Pinochet IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 14:34
                  Ten cały j2 jest bardziej zidiocialy niz sądzilam dotąd.
                  • Gość: Hoacyn Re: Passent vs Pinochet IP: 81.219.242.* 02.07.10, 14:36
                    Naprawdę musisz obrażać każdego, kto ma inne poglądy niż ty? Trochę kultury :)
                    • tajnos.agentos Re: Passent vs Pinochet 02.07.10, 14:43
                      Na tym forum od dawna występuje kilka bytów, które nie mają ani kultury, ani
                      poglądów. Rozpoznać je można po tak zwanej "mentalności Kalego". Taki folklor...:)
                      • wampir-wampir Re: Passent vs Pinochet 02.07.10, 14:50
                        Jakie poglądy? Przecież to coś bredzi od rzeczy jak nakręcona
                        katarynka, której się melodyjki mieszają i korzysta z każdej okazji
                        by podowalać forumowiczom, z których postów nic a nic nie rozumie.
                        To przecież gorszy imbecyl od trahtóra :D
                        • Gość: JB j2 IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 15:05
                          Lejąc go w pysk można sobie pobrudzic rekę...
                          • Gość: Hoacyn Re: j2 IP: 81.219.242.* 02.07.10, 15:10
                            Komuchy zaraz by chciały w pysk lać. Taka mentalność.
                            • wampir-wampir Re: j2 02.07.10, 15:19
                              Tam w pysk zaraz. To szmata zasługująca najwyżej na obrzyganie.
                              • jan.urbaniak1 Re: W niedzielę skreślę obu kandydatów 02.07.10, 15:36
                                A co, niech mają.
                                Każdemu po krzyżyku !
                            • Gość: JB Re: j2 IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 15:51
                              Kobieta,zaden komuch,slodkowsci...
                          • Gość: j2 tchórz IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 16:13
                            a kto jest tak tchórzliwy by podszywać sie pode mnie a nie pisać pod swoim
                            nickiem? Ja się nie loguję
            • zubelz Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 15:46
              Gdybyś nie był dzieciakiem to pomyślał bym że o tym strzelaniu za czytanie
              książek wiesz z własnego doświadczenia (kula nie napotkawszy w głowie mózgu
              przeleciała nie czyniąc szkody)

              Dziecko nie oglądaj i nie czytaj "strasznych" bajek bo głupoty wypisujesz robiąc
              z siebie idiotę.
              • Gość: j2 Re: Passent o J.Kaczynskim IP: *.lublin.mm.pl 02.07.10, 16:15
                za czytanie niewłasciwych książek komuchy strzelały lub mordowały jeszcze mniej
                więcej w czasie gdy P został pierwszy raz zajerestrowany jako tw.
                • empi Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 16:18
                  zagapiłeś się dzisiaj obowiązuje terminologia ludzie lewicy, żadne
                  tam komuchy :)
                  pzdr.
                  • ziemski_mlynarz Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 16:22
                    Ta terminologia obowiązuje tylko do przyszłej niedzieli, do godziny 20 :)
                  • wampir-wampir Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 16:24
                    Może instrukcje nie dotarły na czas? Wolne tanie łącze i takie tam
                    sprawy :-)))
                • Gość: slawek Re: Passent o J.Kaczynskim IP: *.opera-mini.net 02.07.10, 19:08
                  J2,musisz byc kurduplem,skoro nie pamietasz jak bylo.otoz komuchy za czytanie nieslusznych ksiazek wylupialy oczy,potem wyrywaly rece ktore te niedobre ksiazki trzymaly,nastepnie niedobre komuchy obcinaly nos ktory wchlanial zapach wrogich ksiazek,po czym wyrywaly uszy ktore sluchaly szelestu nieprzyjaznych stron.dopiero wtedy strzelaly komuchy w tyl glowy.to zas nie byl koniec-potem komuchy kroily delikwenta w kosteczke,gotowaly z tego zupe ktora karmily milicyjne psy.psy te szczuly potem te komuchy na opozycjonistow zamknietych w komuszych obozach koncentracyjnych.wierz mi-te komuchy to potwory byly.obecnie nazywaja sie patriotycznymi ludzmi lewicy sredniostarszego pokolenia...
                  • empi Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 19:13
                    sławek to wszystko o czym piszesz to nic, gdzie indziej było gorzej
                    bo Polska to był najweselszy i tak barak w obozie państw
                    socjalistycznych. :)
                    pzdr.
                    • Gość: slawek Re: Passent o J.Kaczynskim IP: *.opera-mini.net 02.07.10, 20:17
                      otoz obawiam sie ze wesolo nie bedzie.ja pamietam ze pis po przejeciu wladzy w 2005r.i potem zawladnieciu krrit do kwietnia 2006 zlikwidowal wszystkie programy satyryczne w radiowych-pr1,pr3 i lokalnych.bo jeden skecz na caly program poswiecony byl nasmiewaniu sie z pis.do dzis w radiu nie ma tylu audycji satyrycznych jak do 2006roku.a te ktore sa to nie ten poziom.tego mi brakuje.bo lubie sie posmiac
                      • wampir-wampir Re: Passent o J.Kaczynskim 02.07.10, 20:25
                        To prawda. PiS gdy tylko zdobył władzę przegnał z radiowej Trójki
                        mój ulubiony kabaret Kaczka Pchnięta Nożem, który prezentował humor
                        abstrakcyjny i apolityczny. Zapewne ze względu na nazwę, która
                        jednak z Kaczymi nie miała nic wspólnego. Kabaret powstał zanim się
                        te dwa kartofle ponownie do wielkiej polityki wmieszały.
                        A i jeszcze w teatrze na Pomorzu zdjęto "O dwóch takich, co ukradli
                        księżyc", bo nie wypadało tak mówić o świeżo wybranym preziu zdaniem
                        PiS-u, a konkretnie tego półgłówka Zawiszy, który szczęśliwie
                        zniknął ze sceny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka