Dodaj do ulubionych

Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2...

13.07.10, 00:50
Ciekwe czy PZU ma swoje budynki ubespieczone od demolki za pomoca
materialow wybuchowych.
Obserwuj wątek
    • tomek_atomek Nie zwlekajcie - idźcie do sądu 13.07.10, 01:19
      Mnie PZU okradło z małych pieniędzy - 600zł...Ale płaciłem im 3000
      rocznie. Wiem jak ta firma traktuje ludzi. Przez pół roku
      korespondencji wypłacali mi po kolejne kilkaset złotych..

      Przykładowa wycena szkód...50 dachówek spadło z dachu trzypiętrowej
      kamienicy. Naprawa kosztowała 2000zł.

      PZU wyliczyło 50x 1,70 PLN - właśnie tyle - 80zł.

      Nie marnujcie czasu - idzcie do dobrego prawnika, nawet jak weźmie 30%
      to się Wam opłaci - umowa jest umową!
      Ale z PZU można tylko w sądzie.

      • Gość: Agent PZU Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji IP: *.lns20.bne1.internode.on.net 13.07.10, 12:31
        Czytajac artykul odnosze wrazenie ze ten kto go napisal nie zna zasad wyplacania
        odszkodowan lub piszac tendencyjne artykuly chce mieszac i denerwowac ludzi !
        Czlowiek ktoremu zalalo dobytek ma rzeczywiscie pecha i nalezy mu wspolczuc.
        Jednak ubezpieczyciel nie jest organizacja charytatywna i nie bedzie placil za
        szkody tego czlowieka w momencie gdy nie jest ODPOWIEDNIO ubezpieczony. W
        wiekszosci wypadkow ludzie poprostu zanizaja wartosc tego co chca ubezpieczyc
        zeby uniknac placenia skladki ubezpieczeniowej tzw. premium.
        W momencie gdy skladany jest wniosek o odszkodowanie firma ubezpieczeniowa
        wycenia szkody ale i ocenia calosc tego co zostalo ubezpieczone. Wtedy wychodzi
        np ze wszystko co ten czlowiek chcial zeby podlegalo ubezpieczeniu ma wartosc
        powiedzmy 900 tys. zlotych
        a ubezpieczyl na 300 tys.
        Wiec w takim przypadku dlatego ze nie ubezpieczyl tego na odpowiednia kwote a
        tylko na 1/3 , dostaje tylko 1/3 ubezpieczenia. Gdyby zaplacil skladke od 900
        tys. wtedy mialby prawo do ubezpieczenia od 900 tys. Jestem przekonany ze i w
        tym wypadku tak bylo !
        • tajnos.agentos Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji 13.07.10, 12:55
          Aha, rozumiem. Więc, jeśli moje warte 150 000PLN mieszkanie ubezpieczę na sumę 1
          500 000PLN od, powiedzmy, upadku meteorytu i jeśli taki meteoryt upadnie, a z
          budynku pozostanie trochę gruzu, który nadaje się do ponownego wykorzystania,
          przez co pan rzeczoznawca wyceni amortyzację na 90%, od pozostałej sumy odejmie
          wartość dobrego materiału budowlanego - to będę mógł liczyć na godziwe
          odszkodowanie, tak?:DDD
          • Gość: shago ach ci agenci PZU IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 13:33
            no właśnie, składkę liczą od 300 000 zł ale przy całkowitej szkodzie
            wypłacą ci 30% z 300 000 zł bo według nich warte było 900 000 zł. a
            i listwa pod drzwi została do ponownego wykorzystania.
            w końcu może ciemny lud zrozumie że do walki z ubezpieczalniami
            potrzeba rozumu a nie silnej woli.
            • Gość: Agent PZU Re: ach ci agenci PZU IP: *.lns20.bne1.internode.on.net 13.07.10, 13:54
              NO WLASNIE ,TUTAJ MAMY PRZYKLAD TYPOWEGO CWANIACZKA !
              To ze zaleje mu dom to teraz chce wszystko nowe, a fakt ze przed powodzia mial
              wszystko stare i zniszczone to juz nie jest istotne.
              Blad polega na tym ze ubezpieczalnia ma za zadanie odtworzyc to co bylo przed
              powodziaa nie wymieniac wszystko na nowe. Byly stare drzwi to placimy za stare
              drzwi a nie za nowe !!!!!
              Czyli listwa o ktorej wspominasz skoro ciagle jest w dobrym stanie, nie jest
              zniszczona przez powodz to dlaczego mamy wymieniac ?
              Nie trzeba widziec PZU jako obiektu na ktorym czlowiek sie dorobi !
              To jest poprostu ubezpieczalnia a nie Toto Lotek gdzie sie wygrywa i po
              wykupieniu kuponu stajemy sie czesto bogatsi.
              • tajnos.agentos Re: ach ci agenci PZU 13.07.10, 14:39
                Gość portalu: Agent PZU napisał(a):

                > NO WLASNIE ,TUTAJ MAMY PRZYKLAD TYPOWEGO CWANIACZKA !
                > To ze zaleje mu dom to teraz chce wszystko nowe, a fakt ze przed powodzia mial
                > wszystko stare i zniszczone to juz nie jest istotne.

                Rozumiem, że jak na przykład utopi Ci się samochód, za którego przez kilka lat
                płaciłeś składki od sumy ubezpieczenia 50 000PLN i taki jak Ty cwaniaczek oceni
                spadek wartości na 90%, uzna, że 3/4 części nadaje się do regeneracji Lub
                sprzedania na giełdzie (przecież nie musisz się przyznawać, że samochód jest z
                powodzi) i z wielką łaską wypłaci Ci 500PLN, to wszystko będzie "lege artis"? A
                o czymś takim, jak szkoda całkowita, to słyszał?

                > Blad polega na tym ze ubezpieczalnia ma za zadanie odtworzyc to co bylo przed
                > powodziaa nie wymieniac wszystko na nowe. Byly stare drzwi to placimy za stare
                > drzwi a nie za nowe !!!!!

                Prawda. Jeśli na przykład w wypadku samochodowym uszkodzisz jakieś ważne części
                - nie musisz wymieniać ich na nowe i pełnowartościowe. Zawsze przecież można je
                kupić tanie, regenerowane podróby i u złodzieja.

                > Czyli listwa o ktorej wspominasz skoro ciagle jest w dobrym stanie, nie jest
                > zniszczona przez powodz to dlaczego mamy wymieniac ?

                Dlatego na przykład, że dana listwa nasiąkła wodą, zaczęła gnić, uległa
                spaczeniu, więc do niczego nie pasuje i nadaje się ewentualnie na opał, a nie do
                ponownego wykorzystania.

                > Nie trzeba widziec PZU jako obiektu na ktorym czlowiek sie dorobi !
                > To jest poprostu ubezpieczalnia a nie Toto Lotek gdzie sie wygrywa i po
                > wykupieniu kuponu stajemy sie czesto bogatsi.

                Nie wiem jak Ty, ale normalni ludzie ubezpieczają się głównie po to, by "in
                extremis" uzyskać zadośćuczynienie i naprawę szkody przez przywrócenie
                stanu używalności, a nie zostać "oskubanymi przez cwaniaczków - geszefciarzy.
              • Gość: ZochaZb Re: ach ci agenci PZU IP: *.unisoft.com.pl 13.07.10, 14:44
                Gość portalu: Agent PZU napisał(a):

                > Blad polega na tym ze ubezpieczalnia ma za zadanie odtworzyc to co bylo przed
                > powodziaa nie wymieniac wszystko na nowe. Byly stare drzwi to placimy za stare
                > drzwi a nie za nowe !!!!!

                Małe niedopowiedzenie.
                MA ODTWORZYĆ.
                A to nie znaczy "zapłacić cenę urealnioną o amortyzację".
                Te "stare" drzwi trzeba najpierw KUPIĆ a potem jeszcze WSTAWIĆ.
                Jak nigdzie na rynku nie ma "starych" drzwi to co ubezpieczony ma zrobić ? Zostać bez drzwi czy dopłacić do nowych z własnej kieszeni ?
                A wstawiać je w futrynę tez ma za własną kasę ?
                Jak ktoś obije Ci lakier w pięcioletnim samochodzie to też do wyceny wstawiasz 20% ceny lakieru (bo on już amortyzował się od pięciu lat) czy cenę nowej puszki plus malowanie ?

                Szkoda, że nie można w sposobie likwidacji szkody wybrać opcji: "NIECH UBEZPIECZYCIEL ODTWORZY STAN SPRZED SZKODY".
                Skończyłyby się obelgi w stylu "typowy cwaniaczek"
                • tajnos.agentos Re: ach ci agenci PZU 13.07.10, 14:54
                  Gość portalu: ZochaZb napisał(a):

                  > Jak ktoś obije Ci lakier w pięcioletnim samochodzie to też do wyceny wstawiasz
                  > 20% ceny lakieru (bo on już amortyzował się od pięciu lat) czy cenę nowej puszk
                  > i plus malowanie ?

                  Zapłaci, ale tylko za zamalowanie zadrapania i wyłącznie starym lakierem, a
                  jeśli zechcesz pomalować cały element lakierem o dobranym odcieniu - zapłacisz z
                  własnej kieszeni. Tylko składki masz płacić od obiektu pełnowartościowego.:D
                  • Gość: MichalM Re: ach ci agenci PZU IP: *.rwd.prospect.pl 13.07.10, 17:19
                    Niech zamaluje nawet gow..m byle wygladalo jak przed uszkodzeniem
                  • Gość: gość Re: ach ci agenci PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 18:01
                    powiem tak: tepyś kolego i nie masz bladego pojęcia o ubezpieczeniach: tylko bijesz pianę boś dawno kobiety nie miał!!! i tyle w twoim temacie!
                    a co do ubezpieczeń......temat rzeka. przykład z reportażu: facet ubezpiecza chłodnię , dwupiętrowy dom i murowaną stodołę na 120 000pln.... czyli na 10% wartości).a g. to obchodzi agenta jaką wartość przyjął ubezpieczający!!! mógł wziąść rzeczoznawcę zapłacić 1200 pln i wiedziałby co ma.....prawda jest taka , że wszyscy wiedzą co mają , ale nawet na ubezpieczeniu oszczędzają. druga strona medalu to ubezpieczenia obowiązkowe gospodarstw rolnych: tutaj odszkodowanie nawet w przypadku niedoszacowania można wytargać nawet do sumy ubezpieczenia , ale żadne towarzystwo nie zrobi tego bez sądu!!! oszukiwałeś przy ubezpieczeniu ( no bo czym innym jest zaniżanie wartości swojego majątku? ) to teraz walcz!!! może cię to czegoś na przyszłośc nauczy. z mojej praktyki wiem jedno: nie nauczy - polak przed i po szkodzie głupi!!! i jeszcze jedno: towarzystwa ubezpieczeniowe to nie organizacje charytatywne: to poszkowany musi walczyć o swoje!!! nie potrafisz sam? idź do papugi!!! a jeszcze lepiej miej ubezpieczenie ochrony prawnej......cudownie przyspiesza działania i urealnia sumę odszkodowania :) tylko może nie w tym najpopularniejszym - to lichy produkt!
                    • tajnos.agentos Re: ach ci agenci PZU 14.07.10, 07:48
                      Głupiś chłopcze i pojęcia o życiu nie masz. Gość ubezpieczył coś na pewną sumę,
                      to coś uległo całkowitemu zniszczeniu, więc ubezpieczyciel powinien wypłacić
                      całą sumę ubezpieczenia, a orzec to powinien kompetentny i najlepiej niezależny
                      rzeczoznawca - a nie pracownik ubezpieczyciela na prowizji, którego
                      najważniejszym zadaniem jest dbać o interes firmy. Podobny mechanizm zachodzi w
                      przypadku ubezpieczeń zdrowotnych, gdzie to o procencie uszczerbku na zdrowiu
                      orzeka komisja lekarska.
              • medart dziki kraj ?? !!! 13.07.10, 19:51
                Jezeli przyjdzie powódz, zaleje mi dom, to chesz kolego z PZU
                powiedzieć ze czesc jest rzeczy po zalaniu jest dobra bo farba nie
                zeszła i jest OK????
                Jesli przykladowo zerwie mi dach, dach 25 letni, nie interesuje mnie
                jak, ale chcialbym aby bezgotówko naprawiono go, dano jesli sobie
                PZU tak zyczy ten sam 25 letni!! w () mam jak to zrobią! ma byc taki
                jak poprzni równei dobry z takich samych materiałów!! Podaj mi
                stopień zuzycia dachówki ceramicznej po 25 latach, blachy
                miedzianeej- ile ona sie zniszczy???
                Jezeli zaleje mieszkanie syf z rzeki, i woda zejdziee chcesz
                powiedziec ze zalane łozko po wyschnieciu, podłogi po umyciu są
                OK??? Jesli taak- nalezy sie społeczęństwu porzadna lekcja zasad
                ubezpieczeń. mam auto, place full ubezp w PZU i niewyobrazam sobie,
                aby nienaprawiono go w ASO, na materiałach własciwych/dobrych i z
                wykorzystaniem technologi odpowiadajacej przywróceniu stanu sprzed
                zdarzenia. naciagania a dochodzenie swych praw to wie rozne rzeczy.
                A drugie- jesli gosc zanizył wart z 900 tys na 300 tys swego majatku
                a mimoo to wwyplacono mu dwadziescia kilka tys PLn to wybacz-
                ubezpieczajac od sumy 900 tys miał dostać ok 60-70 tys PLN?? Jesli
                tak wygladaja prawdziwe interesy, to.. to powtórze jedno zdanie-
                POLSKA TO DZIKI KRAJ!!
                Coraz bardziej otwieracie mi oczy na ubezpieczanie nieruchomości....
              • Gość: drt3 Re: ach ci agenci PZU IP: 109.243.64.* 14.07.10, 23:54
                Panie agencie.To jak działają towarzystwa ubezpieczeniowe to wszyscy wiedzą i
                żadne usprawiedliwienia nie pomogą.Pan ubezpieczając widzi ile to jest
                warte.Klient może się nie znac ale Pan musi.Jak komuś się ubezpieczyło na taką
                wartość to trzeba się wywiązać.Widziały gały co ubezpieczały.Tymczasem firmy
                ubezpieczeniowe walczą tylko o tzw przypis składki brutto.Na tym etapie tylko to
                się liczy.Zeby zdobyć klienta obniża się składki a później nie było wersji
                premium.Co to znaczy premium.Ze morze miało mu zalać ,wisła to minimum.
                Sam ze swojego przykładu wiem o bzdurności tych wyliczeń.Zostałem kiedyś zalany
                i dostałem ubezpieczenie 220 zł.Najlepszy był dołączony kosztorys.Do naprawy
                mogłem użyć 47,75 wkręta i 0,008 tony gipsu.Przecież to są kpiny.Takie
                wartości.Po odwołaniu z wykazaniem bzdurności wyliczeń odszkodowanie wzrosło do
                500 zł.Czyli ktoś kogoś oszukuje już na starcie proponując minimum
              • Gość: g osc Re: ach ci agenci PZU IP: *.icpnet.pl 26.07.10, 22:28
                W bogatych rejonach PZU jest choine znam rowniez odszkodowania za
                dzialke POD decyzja nalezy od posiadania olowka Lublin zasze wala po
                rogach
          • Gość: Agent PZU Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji IP: *.lns20.bne1.internode.on.net 13.07.10, 13:48
            Sluchaj nie mowisz rozsadnie. Skoro twoj dom bedzie wart 150tys to ubezpieczysz
            na 150 tys. wiec po co dywagowac ze ubezpieczysz na 1 mln jestes niepowazny ! I
            nie rozmawiam z ludzmi niepowaznymi.
            Ubezpieczenie jest ubezpieczeniem a nie okazja do dorobienia sie ! Ubezpiecz sie
            na tyle na ile warte jest twoje mienie a pozniej dyskutuj.
            Tak koncza cwaniaczki !
            • soyokaze Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji 13.07.10, 14:04
              Nie pieprz głupot nie na temat, tylko odpowiedz na proste pytanie:
              ubezpieczył dom na 300 000? To zakładamy, że tyle jest wart. W końcu PZU dopilnowałoby, żeby nie zawyżył tej kwoty.
              Straty były na co najmniej 100 000? Były, skoro ma choćby sam dom do remontu i stodołę za 60 000 tysięcy do rozebrania.
              Dlaczego więc dupowaty ubezpieczyciel przyznał 20 000 i chciał tym zamknąć sprawę? Kto tu cwaniaczkuje, agencie? Nawet dzieci w przedszkolu by się oburzyły.
              • morthing Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji 13.07.10, 14:46
                Popieram agenta. Poczytaj ogólne warunki ubezpieczenia Allianzu,
                PZU, Hestii i innych a zobaczysz, że wszyscy (na całym świecie) tak
                samo traktują niedoubezpieczenie (zasada proporcji). Umowa to umowa
                i nie widzę powodu by w PZU jej nie respektowano.
                • Gość: znafca nie wiadomo kto ma rację IP: *.jmdi.pl 13.07.10, 15:08
                  sprawa nie jest zakończona... ocywiście kwestia niedoubezpieczenia ale też
                  kwestia rzetelności wyceny. Wszelkie wątpliwości można wyjaśnić w sądzie - z
                  doświadczenia wiem że PZU dość często przegrywa takie sprawy, co świadczy o ich
                  podejściu do klienta. A odsetki ustawowe to lepsza lokata kapitału niż niejeden
                  fundusz inwestycyjny.
                  Jak jest racja po stronie ubezpieczonego, to warto uzbroić się w cierpliwość i
                  iść po swoje do sądu.
                  • Gość: 2razyoszukany Re: nie wiadomo kto ma rację IP: *.fuw.edu.pl 13.07.10, 15:33
                    Moze i facet byl niedoubezpieczony. Jednak w podobnej sytuacji ubezpieczenia
                    samochodu OC o niedoubezpieczeniu ciezko mowic. A nagminne jest ze
                    ubezpieczyciel, zwlaszcza PZU, daje taka wycene, ze nic tylko isc do sadu,
                    jezeli ktos ma duzo cierpliwosci.

                    Nie wspominajac o tym, ze nie da sie polakierowac polowy zderzaka.
                    Ubezpieczyciele po prostu w tym wypadku oszukuja jak moga. Jest to
                    udokumentowane, bo zazwyczaj w sadzie przegrywaja, jednak malo komu w przypadku
                    OC samochodu chce sie isc do sadu...
                    • zochazb Re: nie wiadomo kto ma rację 13.07.10, 15:52
                      Gość portalu: 2razyoszukany napisał(a):
                      > Może i facet był niedoubezpieczony.

                      A właściwie co to znaczy "niedoubezpieczony" ?

                      Rozpatrzmy taki przypadek:
                      Kowalski ubezpiecza chatę wartą milion, na 200 tys.
                      Na chatę spada UFO zestrzelone przez pokojowo nastawiony kombajn.
                      Poczynione szkody rzeczoznawca wycenia na 800 tys.
                      Ubezpieczalnia wypłaca 200 tys bo NA TYLE OPIEWAŁA POLISA.
                      Koniec.

                      Gdzie jest błąd w tym rozumowaniu ?

                      Miłego dzionka i sprawnej klimatyzacji.
                      • Gość: były_agent_ubezpie Re: nie wiadomo kto ma rację IP: 91.208.10.* 13.07.10, 16:08
                        W opisanej sytuacji wypłaconoby 160tys. zł z tzw. proporcji. Z
                        prostej zasady - nie wiadomo, którą 1/5 domu ubezpieczono (może
                        akurat tą niezniszczoną), dlatego wypłaca się z proporcji.
                        • Gość: darek Re: nie wiadomo kto ma rację IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 20:11
                          Gość portalu: były_agent_ubezpie napisał(a):

                          > W opisanej sytuacji wypłaconoby 160tys. zł z tzw. proporcji. Z
                          > prostej zasady - nie wiadomo, którą 1/5 domu ubezpieczono (może
                          > akurat tą niezniszczoną), dlatego wypłaca się z proporcji.

                          Błąd w rozumowaniu. W takim przypadku i w/g Twojego rozumowania
                          ubezpieczyciel mógłby w ogóle odmówić wypłaty odszkodowania. Te 200
                          tys. to 20% rzeczywistej wartości więc 1/5. Szkoda wyniosła 80%,
                          więc pozostało 20% które to w/g Twego rozumowania było ubezpieczone
                          i nie zostało zniszczone więc odszkodowanie się nie należy. Tyle
                          tylko, że nie da się udowodnić takiego podziału przedmiotu
                          ubezpieczonego. Każdy sąd to przyzna. Dlatego wymieniona przez
                          Ciebie kwota 160tys. jest jak najbardziej adekwatna do kwoty
                          ubezpieczenia.
                          • Gość: były_agent_ubezpie Re: nie wiadomo kto ma rację IP: 91.208.10.* 14.07.10, 16:12
                            Ja starałem się tylko uświadomić, że ubezpieczając 1/5 domu nie
                            wskazujemy ubezpieczycielowi, która to część, dlatego działa
                            proporcja. W moim rozumowaniu nie było błędu, skoro podałem
                            prawidłową wartość odszkodowania :)
                      • Gość: gość Re: nie wiadomo kto ma rację IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 21:11
                        jeśli ufo zestrzelił zaprzyjażniony kombajn to nie ma żadnego odszkodowania!!! żadne ubezpieczenie nie obejmuje zamieszek i działań wojennych!!! proste?
                        • Gość: były_agent_ubezpie Re: nie wiadomo kto ma rację IP: 91.208.10.* 14.07.10, 16:16
                          I tu się mylisz. Jest ubezpieczenie, które obejmuje zamieszki i jest
                          definiowane jako: zakłócenia porządku publicznego przez
                          grupę ludzi liczącą niemniej niż 30 osób, dopuszczających się aktów
                          agresji wobec osób i/lub rzeczy (cyt. z OWU)
            • Gość: darek Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 19:54
              Dobrze. Skoro zaniżył wartość nieruchomości i ubezpieczył na te
              300tys. to jest realna wartość całej ubezpieczonej nieruchomości.
              Szkoda wyniosła powiedzmy 50% wartości, więc należy się 150tys.
              odszkodowania. Dlaczego przy wartości ogólnej zaniża się procentowy
              udział poszczególnych składników bardziej zniszczonych na rzecz tych
              ocalałych. Skoro były 3 budynki i 7ha sadu proszę wyjaśnić jaki
              procentowy udział w całej nieruchomości miał np. sad i chłodnia. W
              tym wypadku nie wierzę, że szkoda wyniosła szybko wyliczając ok.
              6,6%. Chyba, że się mylę. Wg mojego rozumowania, ubezpieczam coś na
              np. 300tys. to przy szkodzie całkowitej otrzymuję 300tys.
              odszkodowania. Tak czy nie?
              • Gość: gość Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 21:22
                jeszcze nie widziałem sadu ubezpieczonego od powodzi!!! wystarczy policzyć: dom , chłodnia , parę innych budynków gospodarczych.......milion? chyba mało!!! półtora do dwóch! chłodnia była nowa , ale budynek pewnie swoje lata już miał, jeśli solidnej budowy , murowany to jego żywotność można ocenić na 120 do 150 lat , jeśli konstrukcji mieszanej , a nie daj boże drewnianej......teraz idzmy dalej : co ubezpieczenie budynku ma współnego z ubezpieczeniem sadu i towaru w chłodni (jabłek) ? ja tutaj widzę kilka różnych polis: obowiązkowe ogniowe i oc , płody rolne od powodzi ( czysty matrix!!!) i towaru od ognia i innych zdarzeń losowych...........tyle teorii. praktyka? jedna polisa od ognia i innych zdarzeń w gospodarstwie rolnym - obowiązkowa - oczywiście na ok. 10% wartości!!! z jednej strony kompletna nieznajomość ubezpieczeń , z drugiej beszczelne zwalanie winy na towarzystwo!!! ludzie po to ubezpieczający ma sam osobiście wypełnić wniosek , by nie było ale i to ubezpieczający wycenia majątek i to on decyduje o niedoubezpieczeniu!!! agent może zasugerować co najwyżej wartości , ale nie on wycenia. niech idą do sądu - niewiele wskurają
                • soyokaze Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji 16.07.10, 00:47
                  No dobrze, to dlaczego nazywacie to ubezpieczeniem gospodarstwa na 300 000 zł? Jakie niby i czego miałyby to być zniszczenia, żeby dostać te 300 000? Czy może to nierealne, a ta gadka, że ubezpieczenie jest na tyle, to zwykły chwyt marketingowy, żeby ludzie wierzyli, że tyle dostaną?
            • Gość: Agent Prawdy Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji IP: *.chello.pl 13.07.10, 21:05
              heheh cwaniaczku, niezły ferment siejesz
              czyli: mam dom warty 200 tys, ubezpieczam go na 100 tys.
              uderza w niego meteoryt, nie zostaje z niego nic, a Agent PZU (jedyny uczciwy człowiek na zachód od Missisipi) wycenia mój dom na 2 mln zł.

              w rezultacie niedoszacowałem chałupy na 1,8 mln i dostanę tylko 10 % ze stu, co równa się 10 tyś złotych.

              Niezły interes kombinatorze. Cieszę się że magiczna tabelka PZU, nie wyceniła domu na 4 mln zł, bo wtedy dostałbym tylko 5 tys.
        • Gość: ?????? Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.10, 13:53
          Nie wiem czy zrozumiałeś. Facet ubezpieczyła sie na 300 tys zł. a
          dostał 20 tys. czyli nawet nie 1/10 częśc kwoty ubezpieczenia. A
          jezeli moj ubezpieczony dom na 500 tys zł wart jest 1 mln zł jest
          szkodą całkowitą to powinienem dostać CAŁĄ KWOTĘ UBEZPIECZENIA minus
          tam jakies pierdołki.
        • valana Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji 13.07.10, 16:15
          Gość portalu: Agent PZU napisał(a):
          > Wiec w takim przypadku dlatego ze nie ubezpieczyl tego na odpowiednia kwote a
          > tylko na 1/3 , dostaje tylko 1/3 ubezpieczenia. Gdyby zaplacil skladke od 900
          > tys. wtedy mialby prawo do ubezpieczenia od 900 tys. Jestem przekonany ze i w
          > tym wypadku tak bylo !

          Wedle mojego kalkulatora 30% od 300 tysięcy to i tak nie jest 20 tysięcy, a 90.
          Może macie je tam, w tym PZU, tak jakoś dziwnie skalibrowane? Bo to by wiele
          wyjaśniało.
        • Gość: ubezpieczony Re: Ten czlowiek prawdopodobnie nie ma racji IP: 212.180.168.* 13.07.10, 19:47
          dokładnie. Czy w tym konkretnym wypadku była niedoszacowana suma ubezpieczenia
          trudno powiedzieć, ale fakt, że ludzie bardzo często zaniżają wartość mienia,
          które ubezpieczają to standard.
      • Gość: ala56 Re: Nie zwlekajcie - idźcie do sądu IP: *.ckzeto.com.pl 13.07.10, 17:16
        Słusznie i naukowo. Też to przerobiłam z tymi złodziejami. Z 500 zł
        doszło po roku do 11 tys. Prawnikowi zapłaciłam 50 zł za napisanie
        pozwu. Nie ubezpieczajcie się w PZU, to krętacze, lepiej w CU
        (AVIVA), ci przynajmniej uczciwie rozpatrzyli moją sprawę i bez
        targowania wypłacili.
      • Gość: Seba Re: Nie zwlekajcie - idźcie do sądu IP: *.acn.waw.pl 13.07.10, 19:46
        Zgadzam się z przedmówcą, koniecznie do prawnika, sądzić sądzić i jeszcze raz
        sądzić, są dobrzy prawnicy którzy się tym zajmą nawet za 10%, naliczać odsetki,
        w ten sposób można zarobić na prawnika. Polecam bo też walczyłem i jest to walka
        z wiatrakami, ale prawnicy przyśpieszają proces i powodują, że wypłata
        odszkodowania jest bardzo zbliżona do realnych strat... Cały czas jesteśmy
        zwodzeni, żeby nie napisać oszukiwani. KNF i RPU naprawdę powinna się zająć
        tematem bo skala jest przeogromna, poszkodowanych można wyliczać w setkach
        tysięcy... a akcje ubezpieczycieli idą w górę... Proszę sobie odpowiedzieć na
        pytanie czyim kosztem
        Pozdrawiam
        Seba
      • Gość: PomocPoszkodowanym [...] IP: *.146.237.195.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.08.10, 13:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • empi netykieta i regulamin 05.08.10, 14:04
          Sprecyzuj swoją ofertę pomocy prawnej. Jeśli czynisz to bezpłatnie
          ponów ją tu na forum z odpowiednią informacją. Jeżeli jest to oferta
          płatna ogłoś ją na podforum Ogłoszenia lubelskie.
          pzdr.
    • mcozio prawnika, kancelarie i do sądu cale Wilkowice 13.07.10, 01:44
      bo raptem jak sie okazało ze jest powód i czas kase zbieraz to jej nie ma, bo
      tak to lata zawsze były dochodowe a teraz z kasa bedzie słab o jak podlicza
      wszystkie szkody..
    • luminarz Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 01:56
      Na tym polega, szanowni klienci różnych ubezpieczycieli, istota ubezpieczeń. Wyrwać kasę od frajerów. Ubezpieczenia to wielce dochodowy interes. Wystarczy popatrzeć jak szasta kasą PZU. Sute pensje pracowników, bajeczne odprawy, bonusy, wykwintne biurowce. A wypłacane odszkodowania śmieszne, wypłata tychże obwarowana mnóstwem kruczków prawnych, na każdym kroku nieustanne próby wydymania klientów.
      Nie każdy ma czas i zdrowie ciągać się z bandytami po sądach...
      • Gość: Tomek Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.07.10, 04:52
        > Ubezpieczenia to wielce dochodowy interes.

        No to kupuj akcje PZU, na dużym lewarze, w końcu na giełdzie są, każdy
        może korzystać z tego ich wielkiego zysku.
        • Gość: anty-Tomek Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: 178.56.1.* 13.07.10, 09:29
          Szanowny Tomaszu, a co ma wspólnego kurs giełdowy danej firmy (spółki) z jej realną wartością księgową? W szulerni, zwannej GPW, są w obrocie akcje firm, które dawno zbankrutowały, prowadzą śladową działalność operacyjną lub wcale. Ciekawe, jak ten cyrk by wyglądał, gdyby nie było lewarów, kupowania akcji na kredyt (tylko za żywą gotowiznę)?
          Wielu po...nych "inwestorów" dawno by już popłynęło z hukiem. A tak dymanie naiwnych ciułaczy trwa bezustannie ku uciesze nielicznych cwaniaków.
          Wracając do PZU. O tym, że jest to kura znosząca złote jaja, może świadczyć choćby cyrk z Eureko czy szwindle przy prywatyzacji.
          Pozdrawiam serdecznie.

      • Gość: ubezpieczony Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: 212.180.168.* 13.07.10, 19:52
        ...w takim razie nie musi się Pan/Pani ubezpieczać - poza nielicznymi wyjątkami
        nie jest to obowiązkowe....
      • Gość: sonilka Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: 109.231.37.* 14.07.10, 09:33
        Nie rozumiem tylko dlaczego ludzie tak opluwają PZU a uparcie trzymają się tego
        ubezpieczyciela i nie chcą przenieść się gdzie indziej....przecież jest wolny
        rynek i wybór.
    • sedris Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 01:58
      Nie ma co się przejmować, natychmiast pozew, oparty o opinię niezależnego
      rzeczoznawcy, potem tak czy siak to sąd powoła biegłego bo i tak się na tym
      nie zna :). Jak stwierdziła Pani rzecznik - "Wartość szkody w budynku ustalana
      jest w oparciu o cenniki stosowane przez PZU SA, które są opracowywane przez
      przedsiębiorstwo wyspecjalizowane w zakresie kosztorysowania w budownictwie"
      ale oderwane od rzeczywistości i rynku ale nie od papieru oraz stosowane TYLKO
      przez PZU i innych Ubezpieczycieli a nie wykonawców, znając PZU pomniejszone
      bezprawnie o VAT i wyimaginowaną, zawyżoną amortyzację. Tak czy siak w sądzie
      99,9% szans na sukces.
      • Gość: bleeeebleeee Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: 216.155.153.* 13.07.10, 05:54
        "Aleksander Daszewski z biura Rzecznika Ubezpieczonych przyznaje, że trudno jest
        mu ocenić tę konkretną sprawę, jeśli nie ma w ręku dokumentów. - Z pomocą dla
        powodzian ruszyliśmy już dawno. Prowadzimy 10-godzinne dyżury telefoniczne dla
        poszkodowanych, udzielamy porad za pośrednictwem poczty elektronicznej, a na
        swojej stronie zamieściliśmy poradnik dla poszkodowanych."

        Kolejny blablablak. Że też nie można takim profilaktycznie gęb
        obijać by nimi trochę mniej przerabiali.
        • Gość: Puciupuciu Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: 81.26.13.* 13.07.10, 08:00
          Dobry pomysł. Proponuję żeby zacząć od ciebie.
      • skynews Re: 13.07.10, 12:03

        Całkowicie się zgadzam - tylko niezależny rzeczoznawca i wycenę wysłać do
        ubezpieczyciela.
        Podać nr. konta bankowego i dać 2 tygodnie na przelew.
        Ubezpieczyciel będzie się stawiał ale musi zapłacić - im bardziej profesjonalnie
        będzie sformułowane żądanie zapłaty (najlepiej na firmowym papierze kancelarii
        adwokackiej) tym szybciej ubezpieczyciel zapłaci - również pokryje koszty
        prawnika i neutralnego rzeczoznawcy

        W ogóle nie musimy się zgodzić na wizytę przedstawiciela ubezpieczyciela. Jego
        zadaniem jest zaoszczędzić jak najwięcej pieniędzy dla swojego pracodawcy.
    • Gość: As Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... IP: 109.243.26.* 13.07.10, 02:56
      Jak płaci się krus to wszyscy biedni rolnicy. Gdy mowa o stanie rolnictwa to
      którego nie spytasz, to ledwo koniec z końcem wiążą, umierają wręcz z głodu. A
      teraz nagle się okazuje,że straty na setki tysięcy. To w końcu biedacy czy
      bogacze z tych rolasów?Czy po prostu kit wciskają.
      • Gość: nie-rolnik Re: Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 07:48
        Dokladnie, masz racje, As! Kit wciskaja, skonczyc z Krusem!
      • panbramkarz Re: Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... 13.07.10, 10:10
        Debilu mowa jest o utraconych "srodkach sluzacych do produjkcji" a
        jakie ta produkcja przynosi zyski to odrebny temat.
        • Gość: traktor Według artykułu interes z sadem szedł dobrze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.07.10, 11:44
          Ten Pan nie żałował, że zostawił pracę na etacie.
      • Gość: krus Re: Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... IP: *.xdsl.centertel.pl 13.07.10, 14:32
        Coś Ci się pomyliły ZUS/KRUS z PZU. I nie uwierzę, że chciałbyś dostawać na
        starość emeryturę z KRUS wielkości 600zł.
        • Gość: Ronin28 Re: Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... IP: 195.116.41.* 13.07.10, 14:49
          Tak będą pie.....lić. Jak tylko ktoś z nich (rolnicy) przedstawi problem to od razu niech lepiej zamknie ryj bo płaci KRUS..i głosuje na Pis..... tak mam to rozumieć. Osobiście (i nie tylko ja)jestem za tym aby w całej UE zlikwidować dopłaty obszarowe, do prodkukcji rolnej , utrzymać zakaz upraw genetycznych i zaraz cwaniaki zobaczą ile im przyjdzie za żarcie płacić. Ceny za podstawowe produkty od razu jak w Almie.
          • Gość: goscgosc Re: Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 15:11
            Racja!!! Choć przyjrzałbym się dochodom co poniektórych! Dzięki KRUS
            nie głodują i ci z ZUS! Ale mi się rymneło. Polecam to prezesuniom z
            PSL, bo to ich ciamkanie (w stylu tego poprzedniego co to nawet moim
            Wołyniem próbował swą karierę polityczną podpierać) jest nudne i
            nieprzekonujące.
      • Gość: ras Re: Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... IP: *.perr.cable.virginmedia.com 13.07.10, 15:08
        Gość portalu: As napisał(a):

        To w końcu biedacy czy
        > bogacze z tych rolasów?

        Mieć gospodarstwo, budynki i urządzenia warte kilkaset tysięcy nie oznacza bycia bogatym. Często praca w takim gospodarstwie to sport do którego się dopłaca albo osiąga minimalne zyski chyba że jesteś w stanie przewidzieć ceny skupu produktów rolnych z rocznym wyprzedzeniem. Owszem, można sprzedać gospodarstwo ale niestety da się to zrobić tylko jeden raz. I co dalej?
        • Gość: podatnik Re: Aha, ale jak KRUS się płaci to tacy biedni... IP: *.uznam.net.pl 13.07.10, 18:42
          Gość portalu: ras napisał(a): > (...)Owszem, można sprzedać
          gospodarstwo ale
          > niestety da się to zrobić tylko jeden raz. I co dalej?

          Zabrać się do pracy? Otworzyć dochodowy interes? Żyć z odsetek? Oni są
          właścicielami majątków, o jakich ludzie z miasta mogą tylko marzyć i
          jeszcze trzymają łapę w kieszeni podatnika po łokieć. Żadne blebleble
          nie zmieni tych faktów. Polski rolnik jest nieuczciwym pasożytem!
    • kibic_rudego Niech Tusk z ferajna się zobowiąże do miesięcznych 13.07.10, 04:30
      wpłat dla powodzian.
      To on z PO a nie Kaczor sprawę spieprzył nic nie robiąc przez trzy lata.
      • Gość: No-Nie Re: Niech Tusk z ferajna się zobowiąże do miesięc IP: *.pkp.wroc.pl 13.07.10, 07:39
        Poszukaj w Internecie adresów przychodni psychiatrycznych durny
        kavczoludzie !
      • krzych.korab Jesteś taki głupi sam z siebie czy ci za to płacą? 13.07.10, 07:42
        Zrozum, postaraj się, tekst jest prosty, to PZU tak oszacowało, nie Premier czy
        rząd.
        • Gość: hienio Re: Jesteś taki głupi sam z siebie czy ci za to p IP: *.128.17.178.static.crowley.pl 13.07.10, 08:12
          nie do konca byl bym tego taki pewien bo nalezy spojrzec na to ze rzad na to
          pozwala bo przeciez nie tylko PZU tak traktuje ubezpieczonych przeciez tak samo
          albo i gorzej jest w Allianz, Generali, Warcie i wielu innych firmach a rzad
          siedzi i sie patrzy na to co wyprawiaja ubezpieczyciele niektorzy mowia ze sami
          ubezpieczajacy sa sobie winni bo wybrali takiego ubezpieczyciela ale spojrz na
          to realnie zwykli ludzie nie maja wiele do powiedzenia przeciez oddali wladze
          wykonawcza dla rzadu wiec rzad niech cos zrobi
          • jockerkjs Re: Jesteś taki głupi sam z siebie czy ci za to p 13.07.10, 08:46
            Koles przestan juz pieprzyc, bo juz nie mozna sluchac takich madrych
            inaczej.
            Jak mnie sie mieszkanie wyjaralo, a pzu w kulki leci to tez mam
            lamentowac na rzad. Od tego jest adwokat, ktorym na pewno nie jest
            premier.
            • panbramkarz Re: Jesteś taki głupi sam z siebie czy ci za to p 13.07.10, 10:12
              Moze to nie po katolicku ale zycze zeby ci sie to mieszkanie
              zjaralo ... i zycze powodzenia w walce o odszkodowanie.
            • valana Re: Jesteś taki głupi sam z siebie czy ci za to p 13.07.10, 16:20
              jockerkjs napisał:

              > Koles przestan juz pieprzyc, bo juz nie mozna sluchac takich madrych
              > inaczej.
              > Jak mnie sie mieszkanie wyjaralo, a pzu w kulki leci to tez mam
              > lamentowac na rzad. Od tego jest adwokat, ktorym na pewno nie jest
              > premier.

              Technicznie rzecz biorąc, powinieneś w takiej sytuacji lamentować na sejm, senat
              i prezydenta (właśnie w takiej kolejności i ze wskazaniem na dwie pierwsze
              instytucje). To oni odpowiadają za to, że przepisy mamy takiej, jakie mamy, w
              szczególności te dotyczące dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych.
              Rząd istotnie nie jest tu jakimś szczególnym winowajcą.
      • cherry1984 Re: Niech Tusk z ferajna się zobowiąże do miesięc 13.07.10, 11:58
        taaa bo to Tuska wina jest, że była powódź. Poza tym z czego ma niby
        spłacać, jak jest gigantyczna dziura budżetowa.
        powodzian spotkała wielka tragedia, Ci ubezpieczeni powinno dochodzić
        swoich prawa w sądzie, bo PZU ich normalnie w ch**** robi.
        • Gość: goscgosc Re: Niech Tusk z ferajna się zobowiąże do miesięc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 15:15
          Zobacz jak sobie w czasie tuśka wywindowali w parlamencie i na
          urzędolskich stołkach. I dziura jest i kryzys choć łżą że nie.
          Dalszymi pożyczkami zamykają gęby.
      • morthing Re: Niech Tusk z ferajna się zobowiąże do miesięc 13.07.10, 14:48
        za upały za to jest odpowiedzialny pewnie Komorowski, a za moje
        lumbago Niesiołowski... Kompletny idiota.
    • lofican Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 06:13
      No jak ktoś jest takim idiotą, że ubezpiecza się w PZU... Ciekawe dlaczego
      akcje PZU tak dobrze szły w górę : ] widocznie mają dobrych ludzi od
      kombinowania jak nie wypłacać poszkodowanym pieniędzy...
    • plackarz Ubezpieczenie , jak z wypłata odszkodowania ? 13.07.10, 06:58
      Podobnie jest przy wypłacie odszkodowania, przy stłuczce
      samochodowej we wszystkich firmach.
      Sam się teraz wystraszyłem , ubezpieczyłem dom w innej firmie.
      • Gość: goscgosc Re: Ubezpieczenie , jak z wypłata odszkodowania ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 07:37
        Jeśli firma w której naprawiasz samochód ma układy z
        ubezpieczycielem to prawie każdą kwotę uzyskają. Mnie zapytano jeśli
        z pani kieszeni to za 500zł a jeśli (określony) ubezpieczyciel to
        3500. I tak to wejdzie w podwyższone składki. A ajenci-rzeczoznawcy
        (czy też agenci) muszą mieć dodatkowe. A w przypadku PZU: a kto
        zapłaci za FUSZERKĘ niejakiej kameli (PROF. sic!) do EUREKO! Gradzie
        spod Tomaszowa Lub. nie wstydzisz się?!
      • Gość: aurora Re: Ubezpieczenie , jak z wypłata odszkodowania ? IP: 217.8.178.* 13.07.10, 09:57
        i myślisz, ze inna firma postapi inaczej?
        z każdym ubezpieczycielem jest jazda jak ma wypłacić odszkodowanie. a mimo wszystko chyba pzu jest najpewniejsze... i jak się człowiek odwoła to nagle okazuje się, ze wycena szkód skacze w górę.
      • morthing Re: Ubezpieczenie , jak z wypłata odszkodowania ? 13.07.10, 14:55
        i będzie tak samo. Jesli ktoś zaniża sumę ubezpieczenia w stosunku
        do jej faktycznej wartości odtworzenia, to czemu się tu dziwić?
        Możesz sobie w Lloyd ubezpieczyć i tak samo.
    • hans564 Załózcie stowarzyszenie poszkodowanych przez PZU.. 13.07.10, 07:19
      ... zbadajcie mozliwość złozenia do sądu POZWU ZBIOROWEGO (na mocy ustawy
      mozliwe bedą od 19 lipca br.)!
      • Gość: LadyQ Re: Załózcie stowarzyszenie poszkodowanych przez IP: *.cable.net-inotel.pl 13.07.10, 07:38
        Zapewne Pan Rolnik chciał być sprytny i płacić mniejsze składki i
        zaniżył wartość majątku, z tego wyszło niedoubezpieczenie i
        zastosowanie przez PZU zasady proporcji przy wypłacie odszkodowania...

        Autorowi artykułu proponuję zapoznanie się z podstawami prawa
        ubezpieczeń:)
        • tajnos.agentos Re: Załózcie stowarzyszenie poszkodowanych przez 13.07.10, 07:55
          Powiedz to jednemu mojemu kolesiowi z Zastowa Polanowskiego, który mały dom
          ubezpieczył na sumę 100 000zł, a po zalaniu i kompletnym jego zrujnowaniu (w
          zasadzie, dom nadaje się tylko do rozbiórki) szkody wyceniono mu na 20 000zł -
          bo przecież wystąpiło 80% amortyzacji. Składki oczywiście pobierali od sumy
          "niezamortyzowanej"...
    • tajnos.agentos Normalka... 13.07.10, 07:51
      ...I niejedyny podobny przypadek. Podobnie postępują wszystkie firmy
      ubezpieczeniowe. One są skrupulatne i precyzyjne wyłącznie przy inkasowaniu
      składek, a nie wie o tym wszystkim tylko ten, kto światopogląd wyrabia sobie
      na podstawie telewizyjnych reklam. A potem przyjdzie taki jeden debil, i w
      twarze ludziom rzuci, że "trzeba było się ubezpieczać"...:(
      • Gość: cimoszko i słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 13:35
        o swoje prawa trzeba walczyć w sądach a nie na wiecach politycznych.
        ale u nas przecież każdemu według zasług i po równo, i niech ktoś mi
        da bo samemu to ja nie wiem jak wziąść i w ogóle to chyba mi się nie
        uda i już.
    • moze.tak.a.moze.nie Z PZU natychmiast do Sądu! Warto! 13.07.10, 08:30
      Znam kilka przypadków kiedy to dopiero sprawa w Sądzie zmusiła PZU do wypłaty
      należnego odszkodowania. Osobiście wygrałem dwie sprawy posagowe i zamiast
      300zł otrzymałem prawie 5 tys. a na wokandzie były od góry do dołu sprawy
      przeciw PZU. Najlepsze było to, że po wygranej sprawie dla pierwszego dziecka
      zaraz potem znowu PZU próbowało wypłacić 300zł dla drugiego :) Walczyć i
      jeszcze raz walczyć!
      • Gość: goscgosc Re: Z PZU natychmiast do Sądu! Warto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 15:19
        E tam! I bez sądu tej z samoobrony wypłacili kilka razy wartość
        szkody! A frajerzy i w sądzie przegrają! A kto to rżnie w
        sprawiedliwość?
    • czarnykz Powodzianie. DO SĄDU Z PZU 13.07.10, 08:47
      WITAMmoże jakoś pomogę, w 1997 roku obfite opady śniegu
      zawaliły stodołę ojcu, oczywiście PZU odpisywało na rózne pisma
      krótko mówiąc pierdoły i głupoty, przecząc w nich ustawie.
      proponowali 20% kwoty ubezpieczenia i tyle. nareszce sprawa trafiła
      do sądu i prawie po 2 latach (tylko nie zrażajcie się 2 latami, tyle
      trwała wymiana pism z PZU, trzeba było iść od razu do sądu) Pzu
      wypłaciło całość odszkodowaniawraz z odsetkami i to wszystko
      odbyło się na jednej rozprawie, PRAWNIK PZU POSZEDŁ NA UGODĘ
      i cała kasa trafiła na konto.
      nie pieścić się z nimi tylko do SĄDU !!!!!
    • jolanta8778 Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 08:48
      Człowieku! Odwołuj się.
    • badziewiak66 Na tym polega "państwo prawa" 13.07.10, 09:20
      że prawo służy złej sprawie. Sędzia nie musi się przejmować wydanym nakazem,
      wyrokiem bo przecież strona ma prawo się od nich odwołać. Jak się nie odwoła
      to "zły wyrok" zostanie , ale z winy strony, a nie sądu który go wydał.
      Identycznie z ubezpieczeniem. Ubezpieczyciel ma prawo nieuczciwie zlikwidować
      szkodę bo ubezpieczony ma prawo przecież się odwołać i pójść do sądu. Jak tego
      nie zrobi to jego wina , że dostał śmieszne pieniądze. Tak wyznacza się
      standardy postępowania na wszystkich poziomach od polityków do sędziów. Mój
      "rekordzista" dostał od PZU 6 tys zł za spalenie zakładu produkcyjnego. W
      sądzie wywalczył 480 000 zł. Ale jakby nie poszedł do sądu .....
    • Gość: ds PZU w sądzie przegrywa notorycznie, pozwijcie ich IP: *.159.33.122.static.crowley.pl 13.07.10, 09:23
      w przypadku glownego bohatera artykulu roszczenie powinno wynosic 300 tys z
      tytulu ubezpieczenia, plus odsetki, plus zadoścuczynienie za straty moralne.
      Takie sprawy czasem trwają latami, ale tez na koncu kasa jest duzo wyzsza niz to
      by wynikalo z samego ubezpieczenia.
      • Gość: PZU lubi w kulki.. Re: PZU w sądzie przegrywa notorycznie, pozwijcie IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.07.10, 10:55
        . lecieć, ale nie oceniajmy przez ich pryzmat reszty. Sama miałam niedawno
        równie "ciężką" sprawę ale mój Ubezpieczyciel (Aviva - Pan Pikuś ;), wywiązał
        się z tego co było zapisane w umowie i już. Bez kręcenia czy "ale widzi pani...
        to nie jest tak...". Wszystko na poziomie. Złotówki mniej nie dostałam niż było
        założone. Polecam zdecydowanie. Z PZU się pożegnałam dawno.
        • tajnos.agentos Jedno pytanie... 13.07.10, 11:02
          Gość portalu: PZU lubi w kulki.. napisał(a):

          > . lecieć, ale nie oceniajmy przez ich pryzmat reszty. Sama miałam niedawno
          > równie "ciężką" sprawę ale mój Ubezpieczyciel (Aviva - Pan Pikuś ;), wywiązał
          > się z tego co było zapisane w umowie i już. Bez kręcenia czy "ale widzi pani...
          > to nie jest tak...". Wszystko na poziomie. Złotówki mniej nie dostałam niż było
          > założone. Polecam zdecydowanie. Z PZU się pożegnałam dawno.

          Czy jesteś repem w wymienionej firmie, korzystającym z pismackiej nagonki na
          PZU? Bo ja znam parę historii, które potwierdzałyby coś wręcz przeciwnego - i
          ostatnią mającą znaczenie rzeczą w tym jest nazwa firmy...:D
        • koralina5 Re: PZU w sądzie przegrywa notorycznie, pozwijcie 14.07.10, 09:37
          Widzę, że większość napędzających tę nagonkę na PZU to agenci avivy, nie ładnie
          tak, oj nie ładnie...
    • intymnie51 Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 09:36
      Jest to żenujące ,gdy się słyszy ,że stracili wszystko i byli
      ubezpieczeni,opłacali składki , a potem dostali mniej, niż rodziny
      po zmarłych pod Smoleńskiem!!!
    • Gość: Macho Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 09:47
      A tak swoją drogą zastanawiające na podstawie jakich znaków na niebie i ziemi
      facet oszacował że powinien dostać 300kPLN. Bo albo facet zmyśla, albo PZU
      podsuwa do podpisu kłamliwe papiery.
      • Gość: ichi51e Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: *.acn.waw.pl 13.07.10, 12:20
        problem polega da niedoinformowaniu i braku znajomosci systemu
        ubezpieczen. Ludzie czesto mysla ze na ubezpieczeniach "da sie
        zarobic". W najlepszym wypadku wyjdziesz na czysto. Ktos tu pisal o
        dachowkach - kilka spadlo, remont 2000 a ubezpieczyciel liczy ile
        dachowek i mnozy przez cene dochowki. U moich rodzicow tez bylo
        podobie (zalalo ich mocno) - podlogi, cala kucnia do wymiany. a pan
        z ubezpieczalni wszystko opisywal "szafka znisczona w 67%, drzwi
        jeszcze do uzycia" a przeciez ciezko wymienic szafke bez
        drzwiczek... Jedyne co mozna zrobic to zbierac rachunki i udowadniac
        jakie byly koszty remontu. Szansa ze sie na ubezpieczeniu zarobi -
        nie istnieje, i tego ludzie nie rozumieja bo umow nie czytaja. Z
        innej beczki, moj kolega (sportowiec-sztuki walki) wpadl na pomysl
        ze pojedzie na zawody, kupi sobie ubezpieczenie sportowe (takie na 3
        dni), namowi kolegow zeby mu wybili reke ze stawu i zarobi w ten
        sposob 3 tysiace. W Warcie. Patrze na warunki - a tam jak byk "w
        wypadku trwalego uszkodzenia i niezdolnosci" - bylo mu przykro.
        • tajnos.agentos Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 13.07.10, 12:43
          No proszę... Więc, jeśli na przykład kiedyś zdarzy Ci się kupić mięso z
          włośniami i tasiemcem i po zjedzeniu tego mięsa ciężko zachorować, nie miej
          pretensji - bo "widziały gały co brały". Wszystko to Twoja wina, bo nie uważasz
          i umiesz wybrać dobrego towaru.:DDD
    • robsonrb i co panie cimoszewicz? 13.07.10, 10:13
      dalej będzie pan twierdził że ludzie są sobie winni bo się nie
      ubezpieczyli? widać jak na tym wyszli ci którzy ubezpieczenie
      wykupili - brawo!!!!złodziejski kraj na każdym kroku okrada swojego
      obywatela.
      • Gość: shago a co ma do tego cimoszewicz? IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 13:29
        ubezpieczyli się i jak się nie zgadzają z wyceną niech idą do sądu.
        są w tym kraju nowi prężni prawnicy ziobrowi oni napewno za darmo im
        pomogą.
        takie są normalne relacje w cywilizowany państwie. PZU jest firmą
        prywatną a nie państwową żeby może tuski mieli wypłacać
        odszkodowanie.
    • slask383 Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 10:19
      kazdy ubezpieczyciel to instytucja h...owska,ciulowska i
      fiutowska...a te baby na infolini moga doprowadzic czlowieka do
      szalu!
    • minkat Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 10:22
      Moja mama swego czasu miala wypadek samochodowy- jakis skr..syn w nia wjechal
      jak szla do sklepu.

      Ubezpieczalnie owego skur..syna wyslala jej powiadomienie o przyznaniu pewnej
      kwoty do podpisu przez nia z dopisana baaardzo drobnym druchkiem formulka, ze
      jak to podpisze to zrzeka sie dalszych rozczen.

      Mamusia przekreslila formulke, podpisala, a radca prawny w jej firmie
      powiedzial, ze bardzo dobrze zrobila.

      Na ubezpieczalnie nie ma innej rady jak dokladne czytanie drobnego druku i
      ewentualne poszczucie prawnikiem.
    • Gość: vbcv Re: Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał IP: 91.123.172.* 13.07.10, 10:32
      mialem sie ubezpieczyc ale sie rozmyslilem, lepiej chyba po prostu "skladki"
      wplacac na wlasne konto bankowe i nie bedzie rozczarowania
    • Gość: bosman jedyny sposób na tych złodziei to tak jak poniżej: IP: *.centertel.pl 13.07.10, 10:38
      przychodzi facet do sklepu i mówi:
      - poproszę 2 metry łańcucha
      - zapakować? - pyta sprzedawca
      - NIE!!! od razu będę napierd...ł!!!
    • mikolaj1978 Powodzianie. Ubezpieczony na 300 tys., dostał 2... 13.07.10, 10:44
      Jeżeli ktoś potrzebuje prawnika prosze o kontakt e-mail, może uda
      się pomóc.
    • Gość: leny Twoja reakcja ani nie dziwi, ani nie gorszy IP: 80.50.236.* 13.07.10, 10:48
      Tak trudno w tym dzikim kraju żyć porządnym ludziom, że nic dodać nic ująć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka