Dodaj do ulubionych

Polubić kuglarzy

22.08.10, 19:59
Raczej niewypał. Chyląc czoła przed umiejętnościami to chodzenie po
linie nie jest jakieś dużej miary wydarzeniem kulturalnym. Już o wiele
bardziej cenię letnie seanse filmowe w muszli koncertowej mimo, że nie
miały takiej reklamy.
Obserwuj wątek
    • ramiton Polubić kuglarzy. Po Carnavale Sztuk-Mistrzów 22.08.10, 21:02
      Na Carnavale byłem w sobotę. Najpierw o 13 podziwiałem występ pary bodajże
      francuskich akrobatów na pl. Litewskim, którzy połączyli komizm z żonglerką i
      akrobacją. To było nawet ciekawe. Później pojawiłem się ok 19 kiedy miały być
      pokazy buskerów. Przeszliśmy od Litewskiego na błonia pod Zamkiem. Widziałem
      tylko jedną buskerkę pod ratuszem i smętnego kata na błoniach poza tym zero,
      nul!. "Koncertu" na placu Po Farze nie liczę. Nie chciało nam się czekać do 23
      na pokazy fajerwerków tzn poczekalibyśmy gdyby coś się działo. Jak zwykle
      oczekiwania przerosły rzeczywisty repertuar. Nawet mnie to nie dziwi, łudziłem
      się, że zobaczę popisy sztuki cyrkowej czy uliczny performance, a powinienem
      pamiętać, że mieszkam w Lublinie - mieście frustracji, przepraszam mieście
      inspiracji:-)
      • Gość: gość333 Re: Polubić kuglarzy. Po Carnavale Sztuk-Mistrzów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.10, 21:23
        Właściwie to mało tych pokazów i nic oryginalnego. Ostatnio w książce
        "Francuzi w dziewietnastowiecznym Lublinie" czytałem, że Niemiec
        Wilhelm Kolter w 1827 roku dzieci w taczce woził po linie zaczepionej
        na Wieży Trynitarskiej a drugi koniec przy pałacu po drugiej stronie
        ul. Królewskiej. To musiał być pokaz. I z czym tu w 2010 roku do ludzi!
      • Gość: zadowolony Program IP: *.lublin.mm.pl 23.08.10, 20:52
        Drogi Ramiltonie. Gratuluje prawdziwej postawy rodowitego Polaka - narzekanie,
        narzekanie, narzekanie, ale ruszyć tyłek po program to się nie chce. Trzeba było
        zaopatrzyć się w program i chodzić od jednego miejsca do drugiego. Całe miasto
        od rana do wieczora tętniło zyciem. Trzeba było jedynie zajrzec do punktu
        informacyjnego albo na placu litewskim albo na Błoniach zamkowych. W sobotę od
        12 były wystepy buskerów:
        12.00 - Mr Toons, plac po Farze, 12.20 - Ilja lansberg, pl. litewski, 13.00 -
        Declaan Mee, pl. po Farze, 13.00 - Magmanus,pl. Litewski, 15.15 -Le Movement
        Alerte, pl po farze, 14.30 - Rumpel, pl. po farze, 14.45 - Lotte Group, pl.
        litewski, 15.30- Su, pl. po farze, 16.30 - Anicet Leone, pl. litewski, 17.00 -
        Lola, pl. po farze, 17.30 - Luke Burrage, pod trybunałem, 18.00 Bela and Co.,
        pl. litewski, 18.45 - Le Movement Alerte, pl. po farze, 20.00 - GALA SHOW! -
        błonie zamkowe, 21.30 - Burnt Out Punks - pl. zamkowy, 22.30 - Mr bang, pl. po
        farze, 23.00 - Mamadoo, pod trybunałem, 23.00 - paramo Cero - błonia zamkowe,
        23.00 gala Fie show, plac rybny. I co nic nie było?
        • ramiton Re: Program 24.08.10, 14:36
          Drogi zadowolony, a może drogi organizatorze Carnavale? Zapewniam cię, że miałem program w ręku, czytać umiem, ślepy też nie jestem. Poza tym programy były również na banerach informacyjnych.Od 18.30 do 20 w sobotę chodziłem od placu Litewskiego do błoni pod Zamkiem i było tak jak pisałem. Zwiedzających full, stragany z kiełbachą z grilla, watą cukrową, lodami, chlebem ze smalcem. Tylko jakoś tych pokazów nie widziałem. Chętnie zostałbym dłużej gdyby cokolwiek się działo z tego co tak intensywnie reklamowano.
    • fla Re: Polubić kuglarzy 23.08.10, 09:46
      sympatyczne wydarzenie, pretensjonalna promocja
      • Gość: ef Re: Polubić kuglarzy IP: 91.123.172.* 23.08.10, 11:04
        ja tez czuje troche niedosyt,ale ogolnie ok, zarzut ze za malo kultury troche
        nie fair, bo to przeciez nie o kulture chodzilo, koncert w sobote tego wyjca
        tragedia
        • Gość: folkatka Re: Polubić kuglarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 22:07
          Jakiego wyjca :-) ?
          • Gość: ef Re: Polubić kuglarzy IP: 91.123.172.* 24.08.10, 17:25
            tego co 0 20.00 mial grac, dobrze ze mielismy miejsce w knajpie daleko, ta muza
            co leciala gdy sie rozkladal byla dobra :)
    • Gość: ja Re: Polubić kuglarzy IP: *.chello.pl 23.08.10, 11:20
      Miasto ożyło wreszcie, ludzie wyszli z domów. Zmęczeni krzyżową
      polityką ludzie nie oczekują kultury wysokich lotów, chcą się bawić
      i śmiać, carnavale ( a wcześniej Jarmark) były do tego dobrą okazją
      i oby tak częściej. Wielkie brawa dla Klanzy - proponowane przez Was
      atrakcje ucieszyły setki dzieciaków. Przy tej okazji można było
      wstawić kiermasze szkolne, termin bardzo byłby zbieżny, a wiele
      rodzin chętniej zrobiłaby szkolne sprawunki na świeżym powietrzu, a
      nie w hipermarkecie.
      • ramiton Re: Polubić kuglarzy 23.08.10, 14:04
        Zgadzam się, to był jedyny plus sobotniego wieczoru, że wyszliśmy na świeże powietrze. Wcale nie oczekiwaliśmy kultury wysokich lotów tylko zobaczyć jakieś pokazy, o których tyle trąbiono w reklamach. I co????? I nic!!!!!! Dziwne, że w sobotę wieczór nic się nie działo. Nawiązując do propozycji wystawienia stoisk z art. szkolnymi to nie najlepszy pomysł nie mający nic wspólnego z tą imprezą. Chociaż czy to była impreza???? Dla mnie jakieś nieporozumienie.
    • dwoje2 Świetny festiwal, gratuluje Lublinowi... 24.08.10, 15:16
      Jestem z Łodzi ale widzę, że nie tylko w moim mieście mieszkają "zawodowi" narzekacze. Spędziłem cztery piękne dni wokół lubelskiej starówki, więcej miasta nie sposób było zobaczyć (jednie dworzec PKS - tak samo masakryczny jak u nas), ponieważ było mnóstwo atrakcji: pokazy (musiałem z wielu zrezygnować, gdyż działy się jednocześnie), wieczorne Gale w dużym namiocie (otwarte dla każdego, nie tylko dla uczestników konwentu żonglerskiego), miasteczko klanzowe dla dzieci (w dwóch miejscach). Chodzenie po slackline na dużej wysokości to mega umiejętność. Nie wiem czego jeszcze trzeba zrobić, żeby plebs zadowolić... Każdego wieczoru olbrzymie spektakle (francuzki Cykr Barok oraz szwedzka grupa ogniowa - pl. Zamkowy). Powtarzali swoje show, więc nie możliwe, żeby nie można było obu zobaczyć. Poza tym Teatr Klinika Lalek dla tych co chcą nie tylko fajerwerków i sztuczek... Oraz cowieczorne pokazy ognowe... Za mało?
      Chętnie bym w swoim mieście chciał tego tupu wydarzenia kulturalne przeżywać, bo letnie kina na świerzym powietrzu są w wielu miastach a Lublin wyróżnia Carnaval, jedyna tego typu impreza w Polsce!!! A za dwa lata organizujecie EJC, zjedzie jeszcze więcej ludzi z całej Europy...
      • folkatka Re: Świetny festiwal, gratuluje Lublinowi... 24.08.10, 15:45
        NIe było mnie na Carnavalu, w ogóle nie było mnie w Lublinie, ale znajomi z
        którymi rozmawiałam chwalili sobie tę imprezę. Myslę, że to oni - i nasz gość z
        Łodzie - mają rację a nie ci wieczni malkontenci.
        To wieczne narzekanie to po prostu problem lubelskiej mentalnosci.
        To jest choroba duszy któras trudno wyleczyć...
        Po Nocy Kultury (imprezie wyjątkowo bogatej i różnorodnej) tez czytałam ze było
        nudno.
        • Gość: wrocławianin Re: Świetny festiwal, gratuluje Lublinowi... IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.10, 20:44
          zakochałem się w Lublinie po tym festiwalu! to magiczne miasto - szczególnie starówka

          a najlepsza ze wszystkiego była impreza z dj'ami i tańcami w bramie ;)

          natomiast artykuł od strony językowej niegodny nawet lokalnego dodatku GW...
          • Gość: folkatka Wirtualna piąteczka, Wrocławianinie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 21:01
            Jak to miło czytac takie wpisy.
            Zresztą, zadzwonił dziś do mnie mój kolega z Gdanska, okazało się, że jest w Lublinie służbowo i pytał mnie co robie wieczorem.
            Niestety, powiedziałam że jestem chora, co było zgodne z prawdą.
            Zadzwonił do mnie za trzy godziny: "Wiesz, przeszedłem sie troche po centrum, nie wiedziałem, ze to takie piękne miasto".
            • Gość: bosman nie wiem na co jesteś "chorą"... IP: *.centertel.pl 08.12.10, 12:59
              ale piszesz o chorobie już ze dwa tygodnie. Zakładam że to poważne przeziębienie. Radzę więc na noc: 1/2 l dobrego, grzanego wina z korzeniami. Tutaj masz przykładowy przepis:
              www.jedlinski.pl/glogg/
              Ja do tego dodaję w razie choroby 1/4 czystej wódki.
              Walnij tego minimum ze dwie szklany - tylko dobrze ciepłe i pod kołderkę. Wypocisz się, a rano jak ręką odjął. Zdrowia!
              Inne przepisy np. tutaj:
              www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&source=hp&q=grzane+wino+z+korzeniami&lr=lang_pl&btnG=Szukaj+w+Google
              • Gość: folkatka Re: nie wiem na co jesteś "chorą"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 20:11
                Naprawde bosman, tak długo juz pisze o mojej chorobie???
                Ojej, nawet nie pamietałam ..
                Tak, rzeczywiście, trzyma mnie już ponad trzy tygodnie. Co sie podleczę - to znowu mnie łapie...
                Dzięki za przepisy!!!
                • Gość: folkatka Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 20:46
                  Bosman, a jak zmieszam wino z wódka w takiej ilości to nie wywoła to takiego efektu, ze bede vomitować dalej niż widzę...?
                  • Gość: bosman odpowiem Ci tak: IP: *.centertel.pl 09.12.10, 08:09
                    pyta facet faceta na ulicy:
                    - Panie, jak dojść do filharmonii?
                    odpowiedź:
                    - ćwiczyć kochany, ćwiczyć!
                    A poważnie - 1/4 gorzałki na litr wina nie powoduje aż takiego stężenia alkoholu żeby potem "gadać z niedźwiedziem" :-D. Poza tym przecież zasysasz browar i dla Twojego organizmu alkohol to nie nowina. No i nie masz chyba chorych oczu?
                    Zdrowia!
                    • Gość: folkatka Re: odpowiem Ci tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 15:55
                      No, ja to amatorka browara jestem wielka, ale chodziło mi o to, że wymieszanie słabego alkoholu z mocnym może dać "ciekawe" efekty.
                      Ja wystrzegam sie mieszania różnych rodzajów alkoholi.
                      • empi Re: odpowiem Ci tak: 09.12.10, 16:36
                        Żona do męża:
                        - Piszą, że woda podrożała...
                        - O, wreszcie i abstynentom się do tyłka dobrali!
                        pzdr.
                    • pogarda Re: odpowiem Ci tak: 09.12.10, 16:03
                      No to i ja dorzuce dowcip, ktory mi przyniosla ze szkoly moja starsza latorosl:

                      Do you know why Santa C. is always smiling?
                      No, why?
                      'Cause he knows where all bad girls live!

                      Jak on takie dowcipy przynosi w wieku 12 lat, to co bedzie potem? ;D
                      • Gość: folkatka Re: odpowiem Ci tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 16:44
                        Ja w wieku 9 lat opowiadałam taki kawał:
                        Co mówią sobie Rodowicz i Niemen jak sie spotkają na ulicy?
                        Niemen: O Jezu, kur*a !!!
                        Rodowicz: O kur*a, Jezu!

                        Znaczenia słowa na "k***" chyba jeszcze wtedy nie znałam, dowcip podobał mi sie bo zawsze, juz od dzieciństwa, bardzo lubiłam Rodowicz.
    • gross_m Polubić kuglarzy. Po Carnavale Sztuk-Mistrzów 24.08.10, 20:54
      ostatnie zdanie artykulu jest wybitne ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka