micra
20.09.10, 20:30
Co za pytanie, oczywiście, że nie samorząd, ale mafia, bo to jej sklepy wchodzą w paradę...
"Myślących inaczej" poproszę w artykule zamiast słowa "dopalacz" wstawić "alkohol". Alkohol też jest groźny, a jakoś ludzie masowo nie schodzą z tego świata, bo to nie problem pójść do sklepu i kupić dwie butelki wódki, no trzy jeżeli dwie dla kogoś za mało.
Ludzie to nie bydło, by mówić jak się mają zachowywać - bo jak się nie powie to wejdą w szkodę. Ludzie mają podejmować suwerenne decyzje i znać oraz widzieć skutki takich decyzji. Jeżeli komuś podoba się zaćpanie na śmierć to jego wola. Urzędnicy biorąc kasę nie pomogą komuś takiemu - co najwyżej stanie się to później.
Sprzeciwianie się legalnej sprzedaży narkotyków czy też "dopalaczy" prowadzi do powiększania zysków mafii, a te mafia wykorzysta najlepiej jak potrafi. Państwo traci, młodzież może łatwo kupić, towar jest gorszej jakości - same minusy.
Dziennikarze - chcecie walczyć z dopalaczami? To bądźcie konsekwentni i walczcie od razu z papierosami i alkoholem. Bo tak to robicie się strasznie wybiórczy.