_aaa_
22.10.10, 16:01
Napisłao mi sie kiedyś, że zarówno orientacja i upodobania
seksualne jak i wiara lub jej brak, sa to bardzo intymne sprawy,
które nie powinny byc manifestowane.
Oberwało mi sie za to od Ursusa, że hej.
Oczywiście oberwało za zestawienie, bo co innego deklarowac się
jako katolik, a co innego jako miłosnik seksu analnego.
Pierwsze jest to powód do dumy, drugiego nalezy sie wstydzić.
Ale czy zawsze tak jest?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,8552610,_Czy_jest_Pan_katolikiem_____Ryszard_Czarnecki_przerywa.html
Biedny Ryś:)))