Dodaj do ulubionych

Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ...

19.11.10, 11:01
Beznadziejna obsługa sklepu ! Jak można oskarżać klienta o kradzież testera w sytuacji kiedy stał cały czas na półce ? Personel do przeszkolenia, albo do wywalenia. A swoją drogą, Yves Rocher Polska powinien dokładnie sprawdzać, komu wydaje licencje na prowadzenie ich sklepów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jadzia Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.chello.pl 19.11.10, 11:39
      w porównaniu ze sklepami tej sieci w innych większych od Lbn miastach, to w Lublinie obsługa jest nie tylko gorsza, ale i mniej sympatyczna. Dlatego rzadko tam zaglądam.
      • Gość: miu Wstyd dla marki Yves Rocher! IP: *.acn.waw.pl 19.11.10, 12:43
        SKANDALICZNE zachowanie obslugi sklepu i wlasciciel nie ma sobie nic do zarzucenia. Ale obciach dla firmy i marki!

        Pani Grazyna powinna napisac skarge do glownej siedziby Yves Rocher we Francji, nawet po polsku! To niedopuszczalne zachowanie wobec klientki!
        • Gość: folkatka Re: Wstyd dla marki Yves Rocher! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 21:47
          Pani Grazyna powinna napisac skarge do glownej siedziby Yves Rocher we Francji
          > , nawet po polsku!


          W Lublinie jest troche romanistów :)
    • arahat1 sprzedawczynie ,przepraszam panie ekspedientki 19.11.10, 11:57
      wypsikaly testery pod pachami i innymi czesciami ciala i pozniej szukaly brakujacych mln perfum...????? tak przyszedl komputerowiec i co zrobil na prosbe sprzedawczyn, przepraszam pan ekspedientek wyczyscil tasmy...ladnie sie usmiechnely, cos pokazaly i fruuu...foto niet...
    • Gość: klient Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.ip.netia.com.pl 19.11.10, 12:17
      Czy całe zdarzenie to powód, żeby od razu robić taką awanturę? - dziwi się współwłaściciel.

      Pan współwłaściciel przestanie się dziwić chyba dopiero wtedy, kiedy też zostanie potraktowany jak złodziej w którymś ze sklepów. Nie można traktować każdego człowieka jak złodzieja, panie współwłaścicielu!
      • Gość: lili Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.10, 15:08
        oddawaj flakonik !
    • jo_2811 Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 19.11.10, 12:32
      Dobrze, że w ogóle poruszacie temat tego sklepu. Już parę razy przymierzałam się do skrytykowania obsługi. Moim zdaniem wszyscy tam są do wymiany. Odwiedzałam ten sklep, ale teraz nie wchodzę. Nie znam drugiego takiego sklepu kosmetycznego z tak niemiłą obsługą. Jest tam ponuro i niesympatycznie. A przecież kobieta odwiedza sklepy z kosmetykami, po to żeby poprawić sobie humor a nie odwrotnie. Omijam szerokim łukiem!!! A bardzo lubiłam tę firmę jak jeszcze była na Krakowskim. Ponoć mamy duże bezrobocie.
      • Gość: Stała klientka Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.marsoft.net 19.04.12, 21:23
        Bzdura! Obsługa jest zawsze sympatyczna-gdy poproszę o pomoc doradzą. Nigdy nie byłam tam źle potraktowana. Uważam, że to jeden z najlepszych sklepów w Lublinie z kosmetykami. Teraz nagle wszyscy będą mówić, że chcieli już dawno skrytykować-to dlaczego tego nie zrobili tylko przypomnieli sobie teraz, kiedy ta sytuacja zaistniała?
        • Gość: bleee... Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.ip.netia.com.pl 19.04.12, 21:50
          > to jeden z najlepszych sklepów w Lublinie z kosmetykami

          ...a gdzie jest ten "Lublin z kosmetykami"?... bleee...
    • Gość: salamander Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: 66.90.104.* 19.11.10, 12:38
      > Nie było żadnego wciągania czy zatrzymywania na siłę. Moje pracownice nie mówiły, żeby
      > kobieta oddała jakiś tester, tylko chciały sprawdzić, czy ewentualnie coś zginęło

      Polaczek-kłamaczek, nowa wsiecka tradycja.
    • the_rapist Zaloze sie, ze wlasciciel drogerii 19.11.10, 13:34
      odbija sobie na pensjach pracownic to, co zginie ze sklepu. Oczywiscie nie upowaznia to personelu do chamskiego traktowania klientow, ale nic sie nie dzieje bez przyczyn.
    • luni8 Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 19.11.10, 13:47
      Jak dla mnie pracownice zrobiły to co powinny, zaistniało podejrzenie że doszło do kradzieży więc zadziałały. Podejrzewam że właściciel potrąca dziewczyną za wszelkie kradzieże, więc są nadwrażliwe.
      Z samego artykułu wynika że właściciel więcej kręci niż dziewczyny.
      • Gość: zz Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 14:40
        ale pierdoły gadasz, ciebie powinni zatrzymac to bys inaczej gadal/a
      • Gość: klient Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.ip.netia.com.pl 19.11.10, 16:55
        Podejrzewam że właściciel potrąca dziewczyną

        Ale jak? Bierze dziewczynę i nią potrząsa? Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś, a potem spróbuj raz jeszcze, po polsku :)
        • Gość: bond Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.10, 17:26
          stawia ją do góry nogami i wstrząsa
        • Gość: luni8 Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.chello.pl 19.11.10, 18:14
          literówka, znalazł się obrońca języka...
          • Gość: kiddo5 Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.dsl.dyn.ihug.co.nz 19.11.10, 23:35
            To nie jest literowka, tylko blad ortograficzny i ewidentnie swiadczy o tym ze komentujacy nie potrafi odmieniac przez przypadki.
      • Gość: Krecik Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 20.11.10, 00:55
        Moze jak dla Ciebie zrobily co powinny, ale obawiam sie, ze to co wg Ciebie jest ok jest takze niezgodnie z prawem. Te lalunie nie mialy prawa ani zaprosic na zaplecze, ani tym bardziej rzadac wgladu do jej prywatnych rzeczy. Tzw. ochrona tez moze skoczyc, oni tez nie maja prawa ani zapraszac na zaplecze, ani zagladac do toreb czy plecakow. Moga co najwyzej wezwac policje i tylko ona ma prawo przeszukac delikwenta. No tylko tyle, ze jak nic sie nie zrobilo a jest protokol w rece, to wynajmuje sie adwokata i sadzi gnojow.
        Problem tylko w tym, ze przecietnego obywatela nie bardzo jest stac na adwokata, a odszkodowania sa smiesznie niskie.
        • luni8 Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 20.11.10, 14:42
          > Te lalunie nie mialy prawa ani zaprosic na zaplecze,

          Zaprosić na zaplecze miały jak najbardziej prawo, ona miała też prawo odmówić zaproszenia. Dopiero w chwili gdyby doszło do gróźb karalnych bądź naruszenia nietykalności cielesnej byłoby to wbrew prawu

          > ani tym bardziej rz adac wgladu do jej prywatnych rzeczy.

          Jak powyżej, żądać mają prawo, a ona ma prawo odmówić. Jeśli zażądały, a ona im dała torebkę to prawnie jest wszystko OK.


          > Tzw. ochrona tez moze skoczyc, oni tez nie maja prawa ani zapraszac na zaplecze,
          > ani zagladac do toreb czy plecakow.

          Jak wyżej, jeśli się nie sprzeciwiasz to rezygnujesz ze swojego prawa.

          > No tylko tyle, ze jak nic sie nie zrobilo a jest protokol
          > w rece, to wynajmuje sie adwokata i sadzi gnojow.

          I pierwsze pytanie "czy została pani zmuszona do tego siłą?" i większość ludzi przegrywa sprawę. Większość ludzi nie wie że może powiedzieć nie tylko idą potulnie jak baranki.

          > Problem tylko w tym, ze przecietnego obywatela nie bardzo jest stac na adwokata
          > , a odszkodowania sa smiesznie niskie.

          Mogę się mylić ale w przypadku gdyby ochrona zatrzymała cie niesłusznie używając siły, choćby łapiąc za rękę to wystarczy wezwać policję i złożyć doniesienie. Adwokat jest potrzebny dopiero gdy chcesz procesu cywilnego by dostać odszkodowanie.
    • goljad Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 19.11.10, 15:51
      taki sklep nie powinien istnieć, ale to TYLKO MOHEROWY lublin - gopota, brud, ciemnogród i chamstwo ,
      • Gość: bosman wal się ... IP: *.centertel.pl 23.11.10, 14:22
        goljadzie - gó...jadzie z Ruchodupek.
    • tygrysek55 Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 19.11.10, 16:45
      Ekspedientki często zachowują się tak, jak opisane w artykule. Oceniają klientki swoją miarą. A właściciel, jak się tak boi klientów i każe swoim pracownikom stosować wymyślne szykany, to w najlepszym razie niech zlikwiduje samoobsługę lub w ogóle interes zamknie. Potraktowanym w ten sposób klientom bardzo współczuję. Sama nie wiem co by zrobiła.
    • ofiara_przemian Pewnie ta pani "za biednie" im wyglądała 19.11.10, 16:55
      Nie zapominajmy, że w tego typu przybytkach właściciel nie zatrudnia na ogół osób kompetentnych i doświadczonych, tylko młode dupcie, które mają wyglądać, żeby przyciągnąć uwagę z założenia męskiej części klienteli (faceci potrafią wydać naprawdę duże sumy, żeby sprawić przyjemność swojej drugiej połowie, a na cenach się nie znają, więc są jak najbardziej do wydojenia, nie to, co kobiety bardziej rozważne i mniej rozrzutne, jeśli same za coś płacą). Sprzedawczynie w tego typu przybytkach zwane często konsultantkami, żeby chyba jeszcze bardziej miały nasrane w głowach, to w większości młode, ładne, głupie i wyjątkowo aroganckie niewiasty, które oceniają klientelę po wyglądzie, a że z psychologią nie miały nigdy wiele wspólnego, ani też nie czytają nic poza kolorowymi pisemkami dla idiotek, to z góry zakładają, że złodziej to osoba skromnie ubrana, co jest oczywistą nieprawdą, gdyż taka osoba właśnie zwraca uwagę, a kradnie pani w futrze z norek, bo jest najmniej podejrzewana. Widziałam taką złodziejkę - młodą, dobrze ubraną dziewczynę w okularach, z aktówką, która próbowała okraść pewnego razu GO Sport. Pomińmy fakt, że obciachem jest nie tylko cokolwiek tam kupić, a tym bardziej ukraść. Znajoma prowadzi mały butik i została niedawno okradziona przez dobrze wyglądającą kobietę, straciła telefon komórkowy wart 1,5 tysiąca. Nie wpadłaby pewnie na to, że ktoś dobrze ubrany i uprzejmy mógłby ją pozbawić mienia, gdyby nie monitoring. Policja oczywiście nie zrobiła w tej sprawie nic.
      • Gość: Gosc Telefon : 081 5322554 IP: *.szczecin.mm.pl 19.11.10, 18:07
        i poproscie wlasciciela przeciez nie ma sie czego wstydzic .-)
      • Gość: Gosc nie ma wyjscia IP: *.szczecin.mm.pl 19.11.10, 18:12
        trzeba sprawdzić umowy o prace personelu, w razie watpliwosci mozna skorzystac z monitoringu :-)
        • Gość: Kwakwa Re: nie ma wyjscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 20:23
          Kwakwa mówi, że te sprzedawczynie to wijskie dziouchy i takie trza gonic z powrotem na wiochę!
    • jamarm55.pl Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 19.11.10, 21:15
      Nie miały prawa , znając Polską kulturę to i tak że tej pani nie dały wycisku bo często słyszę , że najpierw baty a potem rewizja a na koniec , no wie pani wyglądała pani na złodziejkę , no spadaj tam są drzwi .
    • tom.gorecki Rossman w Koszalinie w CH Cegielski to samo! 19.11.10, 23:39
      Więc jak jeszcze raz uznają, że "ukradłem" im jakąś rzecz, załatwię to "polubownie": średnia krajowa dla mnie, druga na hospicjum i trzecia na adwokata.
      To od sklepu.
      Od firmy ochroniarskiej nie wydębię: durnia jąkałę zwolnią, sami się wykręcą, jak to bywsza służba biezopastnosti.
      No ale za to ochroniarza i jego koleżankę o wzroście krasnala pozwę o ich miesięczne wypłaty, drugą na hospicjum i zwrot kosztów adwokata.
    • ireneusz_koc Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 20.11.10, 00:11
      Zapraszam do dyskusji na ten temat wszystkich, którzy nie boją się wystąpić wprost
      zamiast ukrywać się pod nick'ami, plotąc bzdury na jednostronnie napisany artykuł.
      Sam tytuł wskazuje, że Wyborcza równa do żenującego poziomu brukowców.
      Z artykułu nie wynika jakoby słowa umieszczone w tytule padły z ust sprzedawczyń.
      Pytanie czy tytuł ten oraz Pani Grażyna nie naruszają godności sprzedawczyń opisując to zdarzenie nie do końca zgodnie z rzeczywistością.
      Zapraszam do lektury Kodeksu Karnego:
      „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku”. Wyższa sankcja (grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2) spotka natomiast sprawcę, który przestępstwo tego rodzaju popełnił za pomocą środków masowego komunikowania, takich jak prasa, radio, telewizja, publikacje książkowe, nagrania elektroniczne i internetowa sieć informatyczna (art. 212 § 2 K.k.).
      Sprawa będzie miała ciąg dalszy, a zaczniemy od kilku pytań do Pana Piotra Kładocznego z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
      Ciąg dalszy oczywiście nastąpi.
      Z poważaniem dla wszystkich.
      Ireneusz Koc
      P.S.:
      Macie odwagę pisać, miejcie odwagę się przedstawić

      • tom.gorecki Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 20.11.10, 09:14
        Akurat kulą w płot ta samoobrona sklepu czy waszej "firmy ochroniarskiej" . Wszyscy mamy złe doświadczenia z wami i tyle...
      • tom.gorecki acha, zapomniałem się przedstawić 20.11.10, 09:16
        Pankracy Pled, albo Dionizy Derka, a może Sylwester Śpiwór...
        Przedstawiacz się znalazł. :D
    • vivaluna Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 20.11.10, 00:35
      Mnie wkurzają dzwonki na bramkach. W zeszłym roku robiłam zakupy świąteczne, obładowana torbami, głównie ze Smyka weszłam do Empiku. Źle odbezpieczone paczki zaczeły "dzwonić" na wejściu. Ochroniarz głupio sie uśmiechnął i tyle...Jak wychodziłam sytuacja oczywiście się powtórzyła ale ochroniarz nie był już tak miły. Poprosił abym pokazała zawartość toreb oraz swojej osobistej torebki. Odmówiłam na co wywiązała się grubsza awantura. Całość miała miejsce na oczach gapowiczów i mojej córki. Kazałam wezwać policję oraz pokazać na monitoringu co niby wyniosłam. Stwierdziłam, że byle kto nie będzie mi grzebał w torbach. Policja nie dotarła, moich toreb nie ruszono. Do Empiku nie wchodzę.
      • Gość: hmmmm no to ja powiem coś jeszcze IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.10, 00:48
        kiedyś starszą panią we wrocławski carrefurze zmuszono do zapłacenia za rzekomo zjedzone czpisy bez pokazania monitoringu, bez niczego...... Wzięła po prostu koszyk, którym leżała pusta torebka porzucona przez poprzedniego właściciela, pewnie jakiegoś nastolatka....
        ręce opadają.....
        • Gość: szwed Re: no to ja powiem coś jeszcze IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.10, 11:04
          Po pierwsze natychmiast bierze się telefon i dzwoni na policję. Po drugie nie idzie się na żadne zaplecza. Na miejscu tych Pań wysłał bym nawet link do tego wątku do siedziby firmy we Francji. Niech sobie poczytają komu dają licencję na handel. Zachowanie właściciela jest skandaliczne. Dlaczego buc nie chciał podać nazwiska. Panie w ramach rekompensaty powinny dostać jakiś drobiazg. I na koniec. Marzy mi się aby wreszcie ktoś wyprodukował jakiś breloczek do kluczy który uruchamiałby bramki przy wejściu a potem wyjściu do sklepów. Może wreszcie durni ochroniarze i ekspedientki zgłupieli by do końca.
          • Gość: cm Re: no to ja powiem coś jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.10, 12:04
            Używałem kiedyś uszkodzonej kości pamięci jako bryloczka do kluczy. Miała ona taką ciekawą właściwość, że aktywowała niektóre bramki w marketach. Ze trzy razy przechodziłem przez bramkę w markecie przy ochroniarzu, zanim załapałem co mi może "piszczeć".
      • Gość: Leo Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: 87.204.156.* 20.11.10, 16:03
        nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy zamiast otworzyć torebkę i załatwić sprawę w 1 min wolą czekać na policję 2 godz. Chyba jedyne wytłuczenie to zamiłowanie do awantur.
        • Gość: folkatka Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 21:59
          Hmmm
          Mi niedawno w Plazie sie cos takiego przytrafiło. Wychodziłam z jednego ze sklepów, bramka zapiszczała, ochroniarz podszedł, kazał otworzyc plecak. Otworzyłam, on zobaczył że nic trefnego tam nie mam i było po krzyku. Zdarzenie nie trwało nawet dwóch minut.
          No, ale ja nie lubie sie kłócić.
          • vivaluna Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 20.11.10, 22:11
            Ja miałam torebkę, ok. dziesięć toreb z zakupami, w których były dodatkowo małe torebki (wszystko prezenty świąteczne), dziecko miało plecak szkolny. Przeszukanie trwałoby ok. pół godziny. Pójście w zaparte-pięć minut. Mina zaskoczonych ochroniarzy bezcenna a moja satysfakcja gwarantowana. Ja nie lubię być ofiarą ale jak komuś to nie przeszkadza...
        • vivaluna Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 20.11.10, 22:04
          Ja z kolei nigdy nie zrozumiem osób, które dają sobą pomiatać i na oczach tłumu traktowane są jak złodziej. To poniżające a jak ktoś tego nie rozumie to znaczy że nie ma godności.
          Nie każdy lubi jak się grzebie w jego osobistych rzeczach szczególnie jak nie ma nic na sumieniu. Taki ochroniarz to jak jakakolwiek obca osoba spotkana w sklepie. Czy tak ochoczo byle komu dawałbyś zaglądać do swoich rzeczy osobistych? Może jeszcze pogrzebać w kieszeniach, portfelu, zdjąć buty i co jeszcze...? Ochroniarz nie ma prawa przeglądać torebki, zaglądać do portfela i dowodu osobistego tym bardziej jak oprócz dzwonka na bramce nie ma przesłanek, że osoba coś ukradła.
          Ciekawe jak to się dzieje, że odbezpieczone, kupione rzeczy po kilku minutach znowu zaczynają "dzwonić" na bramkach?
          • Gość: folkatka Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 23:09
            Wcale nie uwazam że, pozwalajac ochroniarzowi sie przeszukać, pomiatam sobą. Dźwięk na bramce jest przecież jednoznaczny. Czasem się zdarza że zabrzmi z głupia frant, tak jak wtedy (miałam przy sobie coś co go uruchamiało, może to "wina" pendrive'a - nie wiem). I po prostu wolę w tym momencie pokazac wnętrze plecaka (zatem nawet o przeszukaniu nie ma tu mowy), powiedziec "patrz pan, nic nie mam", zamiast rozpocząć przewlekłą procedurę handryczenia się z nim, obsługą etc. Jak ide na jakiś koncert plenerowy, tez czesto musze przechodzic przez bramki, byc poddawana dokładnemu przeszukaniu na okolicznośc posiadania alkoholu czy niebezpiecznych rzeczy. I to jest dla mnie normalne, tak samo jak to, że moge sie komus wydac podejrzana po tym, jak bramka zadźwięczy przeze mnie...Dlatego nie robie halo przy takich rzeczach.
            Natomiast rzeczywiście - ochroniarz nie ma prawa żadac okazania dokumentu tozszamości. Prawo do tego maja słuzby mundurowe i inne, określone przepisami (np. kontrolerzy w MPK). Chyba sie nie mylę.
            • wampir-wampir Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 20.11.10, 23:42
              Gość portalu: folkatka napisał(a):

              > Wcale nie uwazam że, pozwalajac ochroniarzowi sie przeszukać, pomiatam sobą. Dź
              > więk na bramce jest przecież jednoznaczny. Czasem się zdarza że zabrzmi z głupi
              > a frant, tak jak wtedy (miałam przy sobie coś co go uruchamiało, może to "wina"
              > pendrive'a - nie wiem). I po prostu wolę w tym momencie pokazac wnętrze plecak
              > a (zatem nawet o przeszukaniu nie ma tu mowy), powiedziec "patrz pan, nic nie m
              > am", zamiast rozpocząć przewlekłą procedurę handryczenia się z nim, obsługą etc

              Tak, ale to była inna sytuacja. Ochroniarz widział, że bramka dźwięczała przy wchodzeniu do sklepu. Powinien wtedy zareagować, sprawdzić czy to torby z zakupami, czy coś w kieszeni. Jeśli się uśmiechnął i pozwolił wejść, to moim zdaniem czepił się potem złośliwie. Mnie też się zdarzyła dwa czy trzy razy taka sytuacja. Niektórzy ochroniarze prosili, żebym zostawił za ladą torbę z zakupami, jeden mnie wpuścił, ale potem gdy wychodziłem, już mnie nie zaczepiał. W sumie bez sensu, bo okazało się w domu, że w innym sklepie ekspedientka nie odczepiła klipsa ze spodni i musiałem go rozwalać młotkiem :-)))
              • vivaluna Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 21.11.10, 01:29
                Owszem, czepiał się złośliwie. Jak stał i nakłaniał mnie do wypatroszenia toreb i plecaka córki, przez bramkę wyszło kilka osób oczywiście co najmniej trzy przy akompaniamencie dzwonka. Jak spytałam się czemu chce sprawdzić tylko mnie a inne "dzwoniące" osoby wypuszcza odpowiedział, że tak mu się podoba i już. Co mnie oczywiście rozzłościło i się zaparłam.
            • vivaluna Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 21.11.10, 01:22
              Bywają sytuacje, że należy się dopasować np. przy odprawie na lotnisku czy tak jak piszesz przy wejściu na koncert-to procedrury i albo się na nie zgadzamy albo nie latamy samolotem, nie chodzimy na koncerty.... W sklepach wygląda to nieco inaczej. Dzwonek na bramce stawia klienta w niezręcznej sytuacji. Robi się zbiegowisko gapiów na zasadzie-ooo, złodziejka, będzie się działo. Ochroniarz przybiera odpowiednią postawę-dominującą i zastraszającą traktując klienta jak potencjalnego złodzieja, wymuszając ową postawą poddańczość i nerwowe tłumaczenie, poszukiwanie rachunków za zakupy (kupione nie w tym sklepie). Dla mnie, jako osoby uczciwej jest to deprymujące. Być może w torebce mam rzeczy wstydliwe np. gołe zdjęcie narzeczonego w portfelu.....?
              Nie wiem jak może wyglądać dla ochroniarza osoba podejrzana. Z tego co widać może to być starsza pani, dziewczyna z dzieckiem, facet z torbą czyli każdy.
              Wystarczy przejść się przed świętami do centrum handlowego aby zobaczyć ile razy dzwonią bramki przy przechodzeniu klientów a tylko nieliczni są wzywani do "kontroli" czyli jak rozumiem ci podejrzani?
              • wampir-wampir Re: Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał n 21.11.10, 01:59
                vivaluna napisała:

                > Wystarczy przejść się przed świętami do centrum handlowego aby zobaczyć ile raz
                > y dzwonią bramki przy przechodzeniu klientów a tylko nieliczni są wzywani do "k
                > ontroli" czyli jak rozumiem ci podejrzani?

                Tak nie powinno być. Ochroniarz ma obowiązek reagować zawsze, gdy słychać dzwonek, to jego praca, a bramki nie są dla ozdoby. Jeśli jednak słyszał dzwonek, gdy wchodziłaś do sklepu i nie poprosił Cię o pozostawienie rzeczy u ekspedientki na czas zakupów, tylko wpuścił z torbami, to potem nie powinien się czepiać.
    • etiene8912 Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 20.11.10, 11:05
      Ostatnio byłem świadkiem sytuacji kiedy to kobieta - weszła do sklepu jedząc loda - ochroniarz poprosił ją, kulturalnie aby tego nie robiła - na co wywiązała się awantura - że traktuje poważna kobietę, lekarza jak gó...arza. Dodam, że w sklepie kupuję 3 lata, mogę wchodzić z plecakiem ( często mam laptopa i nigdy nie miałem problemów)
      Dlatego też prawda w przypadku takich dam jest zawsze po środku.
    • ojciecniebieski 95% kradzieży to obsługa sklepu 20.11.10, 11:46
      dawno sprawdzone i zbadane.
      • luni8 Re: 95% kradzieży to obsługa sklepu 20.11.10, 14:48
        Widać znajome sklepowe to inny gatunek ale też nie grzeszą uczciwością.
        Często jak ciuch im się spodoba to chowają go na zapleczu i czekają aż właściciel uzna ciuchy z danej kolekcji za stare i obniży cenę by się ich pozbyć. Wtedy kupują.
      • Gość: Ja..!!!!.. Re: 95% kradzieży to obsługa sklepu IP: *.chello.pl 22.11.10, 20:13
        Ciekawe ile same kradną???? wystarczy sprawdzić torebki raz na jakiś czas z zaskoczenia ciekawe jak się poczują te baby!!!!!!!!
        Radzę zrobić inwentaryzacje!!!!
    • Gość: HeRb. bo to złe kobiety były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 12:22
      prostytutki obsł. klientów sklepu
    • Gość: ade Miałem podobną systuację. IP: *.19.165.98.osk.enformatic.pl 20.11.10, 14:55
      Ochroniarz- frajer wulgaryzmami oskarżył mnie o kradzież, że niby jest nagrane. Wezwałem sam policję, panowie zrewidowali mnie przy epitetach ochroniarza pod moim adresem ( sku....., jeb..) a że byłem czysty i nagrania żadnego ie było puścili mnie, napisałem skargę do prezesa agencji ochrony i cham - security wyleciał z dyscyplinarką
    • olias Złodziejko, ukradłaś perfumy. Flakonik stał na ... 20.11.10, 15:41
      sytuacja nieprzyjemna, ale kto mówi że życie składa się tylko z przyjemności? może się zdarzyć każdemu - i klientowi i sprzedawcy. ja na razie nie mam podstaw by sądzić że pesonel zachowywał się nieracjonalnie czy nieprofesjonalnie. Zaś przeprosiny i to zarówno od pań jak i od właściciela powinny zamykać sprawę. chyba że .... zawsze można jeszcze (jak już szukamy złego to szukajmy wszędzie) uznać że starsza pani chciała załatwić sobie prezent dla synowej bezpłatnie. i stąd te podejrzane manewry i szczera propozycja - prezent za nie robienie skandalu.
      • Gość: Mariuszek87.. Re: Znam te dziewczyny i uwazam... IP: *.chello.pl 22.11.10, 19:59

        Znam te dziewczyny i uważam, ze to wszystko wina alkoholu które często wypijają w lokalu którym pracuje... widać,że mają ostro nas....ne w głowach.
        Wywalić na zbity py....k tyle osób szuka pracy.... gdyby nic nie było na rzeczy to by nie było takiego szumu..
        Co kacyk męczył..????..:)
        • Gość: klientka_76 Re: Szacunek dla kilentów to podstawa!!! IP: *.chello.pl 22.11.10, 20:05

          Robię zakupy w tym sklepie i moje znajome, ale teraz chyba zmienimy to miejsce bo boimy się,że jak ruszymy ręką to o coś nas oskarżą. Poza tym zastanawiamy się to taki mały sklep i tak długo to wszystko trwało ??? Właściciele ogarnijcie się bo to biznes,a nie sentymenty.
        • Gość: Szef_WawaXXX Sam prowadzę sklep.... IP: *.chello.pl 22.11.10, 20:09

          Sam mam podobny sklep i od razu wymieniłbym załogę.
          Nie chodzi o to co zrobiły-tylko o to,że dały się tak zrobić...
          Zero zdolności interpersonalnych ZERO!!
          Pozdrawiam Panie Adamie spotkaliśmy się kiedyś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka