Gość: super dj heniu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.04.04, 12:23
LUBLIN FUNDACJA MA JUŻ POZWOLENIE NA BUDOWĘ
Przy ul. Ruskiej może powstać dworzec przesiadkowy dla prywatnych busów,
które teraz zabierają pasażerów z ul. Nadstawnej. Lubelska Fundacja Odnowy
Zabytków otrzymała pozwolenie na budowę. Teraz zbiera pieniądze na inwestycję.
Tymczasowy dworzec ma stanąć na terenie leżącym u zbiegu ul. Ruskiej i
Nadstawnej. W rejonie wyburzonej w ub. roku kamienicy.
– To pozwoliłoby wyprowadzić ruch busów z ulicy Nadstawnej – mówi Grzegorz
Protasiewicz, wiceprezes LFOZ.
Nowy dworzec miałby 10 stanowisk.
– To dobry pomysł – uważa Zbigniew Młyniec, prezes Stowarzyszenia Transportu
Prywatnego BUS.
– Warunki na Nadstawnej są fatalne. Pasażerowie czekają na busy na chodniku i
chyba tylko dzięki opatrzności, przez ostatnie lata nie doszło do tragicznego
zdarzenia.
Teren dworca miałby zająć jedną trzecią (690 mkw.) działki, gdzie obecnie
mieści się parking dla przyjeżdżających na targ przy ul. Ruskiej. Grunt
należy do miasta, ale administruje nim fundacja. Stanowiska dla busów miałyby
powstać od strony ul. Ruskiej oraz budynku PZU.
– Byłyby utwardzone kostką ażurową, a plac zostałby wysypany grysem – mówi
Protasiewicz.
– Później chcielibyśmy, aby powstało zadaszenie dla podróżnych.
Zdaniem fundacji dworzec mógłby powstać w ciągu miesiąca – dwóch. Prace przy
niwelacji i utwardzeniu terenu oraz poszerzenie wjazdu na parking od strony
ul. Ruskiej miałby pochłonąć ok. 110 tys. zł. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy
może dojść do realizacji inwestycji. Fundacja nie ma na to pieniędzy. Chętnie
oddałaby inwestycję przewoźnikom.
– Ale my już w 1997 roku przekazaliśmy pieniądze na budowę dworca. Było to
grubo ponad 100 tysięcy złotych – twierdzi Młyniec.
– Część tych pieniędzy poszła na dzierżawę, z tych środków zapłaciliśmy też
za projekt – mówi Protasiewicz. – Po rozliczeniu kosztów zobaczymy, ile
zostało.
Przewoźnicy nie wykluczają, że dołożą kolejne pieniądze.
– Chcemy mieć własny dworzec, żeby skończyło się wreszcie przepędzanie nas z
miejsca na miejsce – podkreśla Młyniec.
– Zarówno fundacja, jak i przewoźnicy liczą na pomoc miasta. W tym roku na
pewno nie będzie takiej możliwości – zapowiada Tomasz Rakowski, rzecznik
prezydenta Lublina.
Stowarzyszenie Transportu Prywatnego BUS skupia ok. 80 przewoźników. W sumie
dysponują ponad 250 busami.
Artur Jurkowski